i prosze sie nie smiac, ze banalny...kupilam sobie bardzo drogi krem i nie wiem czy sie przyznac chlopu

z jednej strony uczciwosc i szczerosc w zwiazku ponad wszystko. z drugiej nie chce sluchac jego marudzenia, ze mamy inne wydatki i jak mozna tyle wydac na krem itp bo jak mowilam wczesniej, ze chce kupic ten krem to doznal szoku na widok ceny. mi tez szkoda kasy, ale mam bardzo problematyczna skore i postanowilam, ze sprawie sobie odrobine luksusu.nie zaluj, ze krem kupilam, ale gryza mnie wyrzuty sumienia, ze sie nie przyznalam. podobno wiekszosc kobiet zataja tego typu wydatki. tlumacze sobie, ze w sumie chyba nic zlego nie zrobilam, po co ma sie chlopina martwic cena

co myslicie?