matkakarmicielka
21.11.11, 10:02
Chce sie tylko wyżalić. Moje małżenstwo sie rozpada, między nami nic już nie ma, zadnej chemii, jestesmy tylko rodzicami dla naszego dziecka. Nie mamy o czym ze soba rozmawiac, albo milczymy albo sie kłocimy, wspolne wyjscia nic nie dają, spawy łózkowe nie istnieją. Nie wiem co robic, wszystko sie popsuło kiedy przyszlo na swiat nasze dziecko, nota bene wyczekane. Kocham swojego męza ale zarazem nic do niego nie czuje, dziwne wiem ale tak jest. Czy czyjes małzenstwo tez sie zmieniło po urodzeniu sie dziecka?