Dodaj do ulubionych

komórki jajowe

16.12.11, 00:42
dziś oglądałam w informacjach reportaż że kobiety mogą oddawać komórki jakowe prędzej nie mówiono o tym aż tak.
co o tym myślicie?bo ja pół dnia o tym myślałam i powiem że może bym się zgodziła oddać kurcze tyle ludzi chce dzieci ale jakoś jeszcze nie jestem w 100%pewna.
a wy oddały byście?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 05:59
      A ile płacą?
    • nangaparbat3 Re: komórki jajowe 16.12.11, 06:40
      W pierwszym odruchu poczułam bardzo zdecydowane "nie". To dziwne, ale im dłużej myślę, tym bardziej sie w tym utwierdzam. Nie pytaj o racjonalne argumenty, bo zupełnie nie w tym rzecz.
    • przeciwcialo Re: komórki jajowe 16.12.11, 07:36
      Nie. Powody zwyczajne, dreczyłoby mnie czy urodziło się z nich dziecko, jakiej jest płci, jak wyglada itp.
      • gabi683 Re: komórki jajowe 16.12.11, 08:15
        Ja mam już czworo dzieci więcej nie paluje ,To dla czego niby nie mogla bym planuje kobiecie tongue_out
        • gabi683 Re: komórki jajowe 16.12.11, 08:18
          gabi683 napisała:

          > Ja mam już czworo dzieci więcej nie paluje ,to dla czego niby nie mogła bym oddać jajeczek innej kobiecie tongue_out?


          Tak miało być
    • agni71 Re: komórki jajowe 16.12.11, 08:31
      Ja oddałam dwie komórki. O ile wiem, ciązy z nich nie było.
      • anecia88.net Re: komórki jajowe 16.12.11, 08:56
        agni71 i jak wyglądał ten cały proces?
        -GAZETA to już nie chodzi ile płacą ale są ludzie którzy pragną dziecka a nie mogą go mieć to czemu nie pomóc?
        ja tez sie zastanawiam właśnie cz nie będę myślała czy sie urodziło jakiej płci no ale z drugiej strony mogę komuś pomóc
        • agni71 Re: komórki jajowe 16.12.11, 09:29
          U mnie to akurat było przy in vitro. Miałam duzo komórek jajowych, poproszono mnie o donację i zgodziłam się. Jesli jestes zainteresowana, to może skontaktuj sie z jakąs najbliższa klinika leczenia niepłodności?
          • anecia88.net Re: komórki jajowe 16.12.11, 10:36
            agni71 muszę to jeszcze z mężem omówić ale chciała bym raczej na 99% jeden %daję mężowi.smile
            na pewno się zdecyduje skontaktować a jeśli mogę zapytać to skąd wiesz,że z twoich jajeczek nie było ciąży? przecież to anonimowo wszystko działa
            • agni71 Re: komórki jajowe 16.12.11, 10:49
              No cóż, lekarz mi powiedział, że tamtym tez sie nie udało (bo u nas pierwszy transfer zarodków nie zakończył sie powodzeniem). Nie wnikałam głębiej, nie szukałam tych ludzi. Wierzę, że lekarz mnie nie okłamał. Skoro potrzebowali dawczyni jajeczek, to pewnie kobieta miała bardzo poważną przyczyne niepłodności...
              • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 10:55
                Szczerze mówiąc nie rozumiem takich kobiet (co nie oznacza, że zabraniam czy krytykuję), to przecież urodzenie genetycznie obcego dziecka. Czym to (oprócz okresem ciąży) różni się od adopcji niemowlaka? I tu genetycznie obce dziecko i tu.
                • bri Re: komórki jajowe 16.12.11, 11:07
                  Zapomniałaś, że do zrobienia dziecka potrzebny jest jeszcze plemniczek, a ten może być od "rodzonego" ojca.
                  • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 11:59
                    Skoro tatuś ma tak duże znaczenie nie lepiej znaleźć chętną na tatusia Panią? Też będzie dziecko w połowie męża. I nie trzeba będzie codziennie wstawać w nocy do niego.
                • kura28 Re: komórki jajowe 16.12.11, 11:20
                  1) dziecko jest biologicznym dzieckiem męża/partnera
                  2) zdrowych niemowlaków do adopcji jest dużo mniej niż par czekających na dziecko
                  3) kobieta zachodzi w ciąże i rodzi dziecko, nie musi znosić głupich pytań i komentarzy postronnych jak to ma miejsca nieraz przy adopcji
                  4) kobieta ma możliwość doświadczenia ciąży, nawiązania więzi z dzieckiem

                  to tak na szybko, kilka powodów
                • agni71 Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:54
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Szczerze mówiąc nie rozumiem takich kobiet (co nie oznacza, że zabraniam czy kr
                  > ytykuję), to przecież urodzenie genetycznie obcego dziecka. Czym to (oprócz okr
                  > esem ciąży) różni się od adopcji niemowlaka? I tu genetycznie obce dziecko i tu

                  a tym sie różni, ze jajeczko obcej kobiety moze byc zapłodnione plemnikami męża, wtedy dziecko ma tylko połowę genów obcych. Poza tym w ciązy rodzi sie więż z dzieckiem.
                • 3-mamuska Re: komórki jajowe 16.12.11, 18:28
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Szczerze mówiąc nie rozumiem takich kobiet (co nie oznacza, że zabraniam czy kr
                  > ytykuję), to przecież urodzenie genetycznie obcego dziecka. Czym to (oprócz okr
                  > esem ciąży) różni się od adopcji niemowlaka? I tu genetycznie obce dziecko i tu
                  > .
                  Moze chodzi o okres ciazy,chca wiedziec jak to jest ,czuc ruchy ,potem karmic piersia,jak chodzi w ciazy to tlumaczyc nie musi obcym ze adoptowala,ze bardziej poczuje ze to krw z jej krwi.
                  Takie urodzone moze latwiej pokochac niz takie dane kilku tygodniowe i latwiej zapomniec ze to obce jajeczko bylo.
    • shellerka zdecydowanie NIE 16.12.11, 09:05
      Pomijajac fakt, że żyłabym potem z myślą, że gdzieś sobie żyje na wpół moje dziecko, to ile to rodzić mogłoby potem problemów natury etycznej.

      pomyślcie, że mój syn zakochałby się w dziewczynie poczętej z mojego jajeczka, nie wiedząc o tym.
      i co wtedy?
      • eilian Re: zdecydowanie NIE 16.12.11, 21:55
        Dokładnie! Ludzie tak beztrosko do tego podchodzą, a takie mieszanie w genach może spowodować potężne komplikacje kolejnym pokoleniom.
        Jeszcze trochę i zanim się człowiek z kimś zwiąże to trzeba będzie robić badania, czy aby się spokrewnionym nie jest, bo nie będzie wiadomo.
      • avoid.0 Re: zdecydowanie NIE 17.12.11, 17:30
        shellerka napisała:
        > pomyślcie, że mój syn zakochałby się w dziewczynie poczętej z mojego jajeczka,
        > nie wiedząc o tym.
        > i co wtedy?

        Teraz za to Twój syna może się zakochać w dziewczynie poczętej ze spermy Twojego męża lub brata. Jaka to jest różnica ? To już się dzieje, banki spermy działają na świecie od kilkudziesięciu lat i tragedii nie ma. Również zdrady małżeńskie są znane od wieków.
    • klubgogo Re: komórki jajowe 16.12.11, 09:15
      Oddałabym, nie tylko na szczytny cel, ale też zarobkowy, 4 tysiące drogą nie chodzą.
      • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 10:56
        Tyle płacą? Możesz mi powiedzieć gdzie i na jakiej zasadzie? Jakie są wymogi odnośnie kandydatki?
        Zdrowa jestem, dobre mam geny, po co mają się marnować, a kasa by się przydała, oj przydała.
        • kura28 Re: komórki jajowe 16.12.11, 11:14
          www.bankkomorek.gameta.pl/s-12-jak+zosta%C4%87+dawczyni%C4%85%3F


          • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:01
            Cztery tysiaki piechotą nie chodzą.
            • anecia88.net Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:11
              gazeta ale śmieszne uśmiałam się do łez.
              to idz jak ci tylko na kasie zależy
            • kura28 Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:15
              Pytałeś się o wymogi i procedurę to podałam.
              Co do kasy dla dawczyni, to nikt rozsądny nie zakłada że odda ona komórki jajowe za darmo, ale takie kwestie negocjuje się z kliniką lub po cichu z zainteresowaną parą.
              • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 15:49
                Ale od bezdzietnych też przyjmują? Nie pisze nic w tym formularzu, ja wszystko im opiszę jak na talerzu, a potem odrzucą z powodu np. bezdzietności.
                • kura28 Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:16
                  Decydujące są wyniki badań laboratoryjnych. Na ich podstawie można stwierdzić jaką rezerwą jajnikową dysponuje kandydatka i czy nie jest nosicielką chorób zakaźnych.
                  • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:37
                    Na pewno nie mam żadnych chorób zakaźnych, heh.
                    Może bym dała radę? Gorzej jak jajeczek nie będzie dużo sad
                    Oj, cztery tysiaki by się przydały, choć i trzema bym nie pogardziła.
                    • mamaemmy Gazeta 16.12.11, 17:02
                      To w czym problem?
                      Malo wazne sa pobudki-wiele osób robi to dla kasy.
                      Ty dostaniesz kasę,a komus spelnia sie marzenia-dzięki Tobie i bedzie miec-jak sie uda-inteligentną i bardzo zlosliwą istotkę w domu tongue_out
                      Daj nam tylko znac jak tam pojdziesz-moge Ci podac namiary kliniki jak chcesz.
                      • gazeta_mi_placi Re: Gazeta 16.12.11, 17:37
                        Trochę się boję sad Szczerze mówiąc wolałabym zacząć od nerki, łatwo znoszę narkozę i chyba nie trzeba faszerować się lekami jak w przypadku pigułek.
                        Podobno wątroba jeszcze bardziej lajtowa, ale kurde chyba nielegalne co?
                        W sumie szkoda, jest tyle zdrowych w pełni osób ze zdrową wątrobą/nerkami chętnych do sprzedania a nie można sad, a przecież można komuś uratować życie.
                        • mamaemmy Re: Gazeta 16.12.11, 17:44
                          wiesz,z nerkami/watrobą bym nie ryzykowala,ale komórek jajowych masz jeszcze troszkę i jesli tylko nie masz oporów moralnych i kwota 4 tysiace Cie satysfakcjonuje to-czemu nie?
                          • gazeta_mi_placi Re: Gazeta 16.12.11, 18:32
                            Wątroba jest w pełni regenerowalna.
                            Te cztery tysie to jednorazowo, nie? A jakby tam co miesiąc oddawać to już byłby jeszcze konkretniejszy pieniądz.
                            Tylko czy ktoś potwierdzi, że biorą od bezdzietnych bo słyszałam, że nie sad
                            • goodnightmoon Re: Gazeta 16.12.11, 21:15
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Te cztery tysie to jednorazowo, nie? A jakby tam co miesiąc oddawać to już byłby jeszcze konkretniejszy pieniądz.

                              Niedawno było o tym w Wiadomościach. Tak, 4 tyś. to jednorazowo, ale nie możesz oddać więcej niż 6 komórek. Tak że na kokosy do końca życia nie licz i z pracy etatowej się nie zwalniaj wink
                              • gazeta_mi_placi Re: Gazeta 16.12.11, 22:15
                                Czyli można zarobić do 24000zł tylko rozkładając nogi, super.
                        • kura28 Re: Gazeta 16.12.11, 18:19
                          Na pewno trzeba się faszerować lekami - choćby antybiotykami i środkami przeciwbólowymi po operacji. No i ryzyko znacznie większe.
                          Ale z tego powodu też można dostać więcej pieniędzy niż za głupie komórki jajowe.
                          • mamaemmy Re: Gazeta 16.12.11, 19:29
                            kura28 napisała:

                            > Na pewno trzeba się faszerować lekami - choćby antybiotykami i środkami przeciw
                            > bólowymi po operacji. No i ryzyko znacznie większe.
                            Co do faszerowania-to chyba nie wiecej niz jak samemu sie in vitro bedzie miec??
                            Wiec jesli tak-to znów nie tak duzo,bez przesady.
                            • kura28 Re: Gazeta 16.12.11, 20:29
                              Ja to pisałam do Gazety który twierdził że oddanie nerki lepsze od oddania komórki jajowej , bo się nie trzeba faszerować lekami.
                              • mamaemmy Re: Gazeta 16.12.11, 21:02
                                kura28 napisała:

                                > Ja to pisałam do Gazety który twierdził

                                twierdziła

                                Gazeta to kobieta smile Nie wiem skąd ten irracjonalny pomysł,że to facet big_grin
                                • kura28 Re: Gazeta 16.12.11, 21:42
                                  Stąd, że przez lata pisał tutaj jako facet. Ja niewiele osób kojarzę z forum, ale że gazeta jest trolującym facetem utrwaliło mi się już dawno. Tak na szybko dwa przykładowe wątki, ale znajdziesz ich mnóstwo:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,99363030,99453844,Re_Moj_maz_sie_zakochal_Dlugie_.html
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,752,99958790,100829070,Re_Parter_Pycha_wujku_To_wspaniala_rada_.html
                                  • mamaemmy Re: Gazeta 16.12.11, 21:51
                                    kura28 napisała:

                                    > Stąd, że przez lata pisał tutaj jako facet. Ja niewiele osób kojarzę z forum, a
                                    > le że gazeta jest trolującym facetem utrwaliło mi się już dawno. Tak na szybko
                                    > dwa przykładowe wątki, ale znajdziesz ich mnóstwo:
                                    >
                                    Fakt,nie mam czasu na nic oprócz emame,luty2005,zakupy i czasem oszczedzanie-jesli chodzi o fora.
                                    Ale Gazete pamietam od poczatku jej pisania-fakt,najpierw pisala jakby byla facetem,ale ..cos było jednak nie teges.
                                    teraz juz widac ,ze to babka-może i z jajami,ale jednak babka tongue_out
                                    Nie mam teraz czasu wyszukiwac wątków z ktorych przypadkowo-wychodzi jasno,ze to po prostu jest kobieta .

                                    A,że pisała bzdury na poczatku-udajac faceta??
                                    Ja też kiedyś.jakies 5-6 lat temu (pisałam jeden artykul i potrzebowalam tego materialu) i udając geja wprosilam sie na gejowskie forum smile
                                    cóz..tongue_out
                                    • gazeta_mi_placi Re: Gazeta 16.12.11, 21:56
                                      Pisałaś artykuł dla Frondy?
                                  • ruda_owca Re: Gazeta 19.12.11, 11:36
                                    > Stąd, że przez lata pisał tutaj jako facet

                                    Przeciez caly czas pisze raz jako facet, a raz jako kobieta.
                                    Tak trudno wyobrazic sobie, ze zona z mezem, czy tam konkubina z konkubentem pisza na forum z jednego konta?
        • stukostrach-jeden Re: komórki jajowe 17.12.11, 08:48
          Dobre! gazeta planuje być mamusia, biologiczna tylko, ale zawsze smile
    • goodnightmoon Re: komórki jajowe 16.12.11, 09:18
      Nie. Byłoby to MOJE dziecko i bym cały czas myślała - w jakich warunkach żyje, czy mu dobrze, czy go nie krzywdzą ... Próbowałabym go odnaleźć i to sprawdzić.
      Zgodziłabym się natomiast nosić i urodzić cudze dziecko (szczególnie np. komuś z rodziny czy przyjaciół), gdyby biologiczna matka nie mogła.
      • mamaemmy Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:48
        goodnightmoon napisała:

        > Nie. Byłoby to MOJE dziecko i bym cały czas myślała - w jakich warunkach żyje,
        > czy mu dobrze, czy go nie krzywdzą ... Próbowałabym go odnaleźć i to sprawdzić.

        mam nadzieje,że nie mialabym takich jazd,gdybym tak zrobiła.

        Druga sprawa-jesli zrobiłabym TYLKO to dla pieniedzy to na pewno nie za cene telewizora..więc ta opcja odpada..


        > Zgodziłabym się natomiast nosić i urodzić cudze dziecko (szczególnie np. komuś
        > z rodziny czy przyjaciół), gdyby biologiczna matka nie mogła.

        tez o tym myslałam,przy problemach mojej przyjaciólki...-ale ona w koncu sama sobie dwa razy poradzila..no moze nie sama,bo z in vitro-.ale nie wiem-a jak byłoby tak jak w "Kukułce"A.Kozlowskiej ?
        • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 19:10
          Ta z "Kukułki" to całkiem wymyślona postać głupiej niezrównoważonej baby która zrobiła piekło ludziom którzy jej zaufali.
          Choć i w realu jedna taka była, 30000zł od pary chętnie wzięła, dziecko (całkiem obce jej genetycznie) urodziła i ani dziecka ani całej kwoty kasy którą pobrała nie zamierzała oddać.
          Na szczęście zdaje się dziecko trafiło do tych rodziców.
        • goodnightmoon Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:05
          mamaemmy napisała:

          > Druga sprawa-jesli zrobiłabym TYLKO to dla pieniedzy to na pewno nie za cene telewizora..więc ta opcja odpada..

          No właśnie, a ja bym z pewnością wydała później więcej kasy na odszukanie tego dziecka, wynajęcie detektywa, śledzącego warunki i zabranie niedobrym rodzicom sad

          > > Zgodziłabym się natomiast nosić i urodzić cudze dziecko ...

          > nie wiem-a jak byłoby tak jak w "Kukułce" A.Kozlowskiej?

          U mnie by nie było. Oddałabym dzieciaka z wielką ulgą - że nie muszę karmić piersią ani wstawać do wrzaskuna w nocy.
          • mamaemmy Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:22
            goodnightmoon napisała:
            > > nie wiem-a jak byłoby tak jak w "Kukułce" A.Kozlowskiej?
            >
            > U mnie by nie było. Oddałabym dzieciaka z wielką ulgą - że nie muszę karmić pie
            > rsią ani wstawać do wrzaskuna w nocy.

            nie wiem czy czytalaś Kukułkę-ale ona tez tak myslała..jednak biologia zwyciezyła..
    • martishia7 Re: komórki jajowe 16.12.11, 11:03
      Rozumiem, że proces pobierania jajeczek wygląda mniej więcej tak, jak w przypadku pobierania do in vitro - stymulacja hormonami a następnie pobranie kilku jajeczek. W takim układzie oddałabym osobie bliskiej, która miałaby problemy z poczęciem - siostrom,siostrzenicom, mojej przyjaciółce. Obciążać organizmu dla anonimowej osoby bym nie chciała, przykro mi.
    • bri Re: komórki jajowe 16.12.11, 11:05
      Obcym nie, najwyżej siostrze.
    • thorgalla Re: komórki jajowe 16.12.11, 11:05
      Dylematy mają chyba tylko kobiety.Faceci,oddając nasienie do banku zapewne nie mają problemu ze snem,myśląc o swoich potencjalnych potomkach.
      • azjaodkuchni Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:15
        Thorgalla zgodzę się z Tobą... smile Faceci jakoś inacze na ten proces patrzą smile
        • mamaemmy Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:51
          azjaodkuchni napisała:

          > Thorgalla zgodzę się z Tobą... smile Faceci jakoś inacze na ten proces patrzą smile

          jestescie pewne??
          Spytajcie SWOICH męzów/partnerów..i..?
          Bo moj zdecydowanie powiedzial NIE.
          • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 17:40
            Z czasów dzieciństwa pamiętam pewien serial z czarnoskórą rodziną (nie wiem czy nie Bill Cosby, ale może być i inny) gdzie czarnoskóry nastolatek (ale chyba już pełnoletni) chce sobie dorobić w ten sposób.
            W końcu siedząc w poczekalni decyduje się na ostatnią chwilę, że jednak nie bo gdzieś tam w świecie może być kiedyś jego dziecko i nie oddaje koniec końców spermy.
          • iuscogens Re: komórki jajowe 17.12.11, 11:48
            No właśnie ja też ze swoim rozmawiałam, bo się wizją oddawania swojego jajeczka zbulwersowałam i mój tez twierdzi, że by nie oddał. Tak więc nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka.
            Są kobiety, które bez problemu oddadzą, "żeby innych uszczęsliwić" i są tacy faceci, a są też tacy, którzy podchodzą bardziej refleksyjnie do tematu i widzą jakie problemy mogą być z tym związane. To jest niezależne od płci.
    • havana28 Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:14
      Nie. Nie mam zamiaru dać sie stymulować hormonami jeśli nie jest to potrzebne i nie cierpię lekarzy, ginekologów w szczególności.
    • mondovi Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:30
      Chyba prędzej zostałabym surogatką, niż dawczynią komórek jajowych.
      • miaowi a JA odwrotnie... 18.12.11, 19:17
        Nigdy w życiu nie chciałabym już chodzić w ciąży, ale gdybym mogła pomóc komuś oddając komórkę, to czemu nie?
        Jedyne, co mnie w tym martwi to ta długotrwała stymulacja hormonalna. Absolutnie nie martwiłoby mnie to, że po świecie chodzi jakieś dziecko, które ma połowę moich genów. Nie rusza mnie ten argument.
    • myelegans Re: komórki jajowe 16.12.11, 12:42
      Jako biedna doktorantka sprzedalam swoje jaja raz za dosc dobra cene smile Ogloszenie na uniwersytecie przez lokalna fertility clinic, szukali dawczyn ,wiec sie zglosilam. Podratowalo mi to budzet i to sporo. NIe jestem przywiazana do swoich komorek, ani narzadow, ktore nie sa niezbedne do zycia.
      • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 15:47
        Ale to było zagranicą? Wiecie może czy wymagają aby taka osoba miała już własne dziecko (coś mi się obiło o uszy)? Czy jajeczka bezdzietnych, ale z dobrymi genami i zdrowych też przyjmują?
        I czy płacą coś za same badania przygotowujące?
        • myelegans Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:19
          Dzietnosc i stan cywilny nie mial znaczenia, wymagania to wiek, ogolny stan zdrowia po badaniach. Robiono wszystkie badania, diagnostyke, hormony do stymulacji, wizyty w przychodni itd. Na dodatek placono na koniec dawczyni dosyc hojnie.
          Nie informowano nas, czy komorki beda uzyte do badan, czy do rozmnazania. Pobierano i dalszych losow moich rodzonych jaj nie znam.
          • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:51
            Trochę jednak się boję, że się urodzi psychopata sad
    • verdana Re: komórki jajowe 16.12.11, 15:58
      Nigdy w życiu i za zadne pieniądze. Z komorek jajowych urodzi się bowiem moje dziecko, ktore za kasę powierze kompletnie nieznanym mi ludziom.
      Równie dobrze moglabym sprzedać niemowlę.
    • edelstein Re: komórki jajowe 16.12.11, 15:58
      Nie,dla mnie to by bylo moje dziecko,nie oddalabym.Jakos wizja sporej kasy na mnie nie dziala.
      • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:15
        Widać nigdy nie byłaś biedna.
        • edelstein Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:51
          Sa rzeczy,ktorych sie nie sprzedaje i nie kupuje,pieniadze szczescia nie daja(pisze z wlasnego doswiadczenia(
          • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 17:38
            A teraz masz pieniądze czy nie masz?
    • bez_seller Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:19
      anecia88.net napisała: \

      > a wy oddały byście?

      Nigdy w zyciu. Moje jajka = moje dzieci. Przeciez ojcowie moich dzieci moga byc rozni, jednak zawsze beda moje dzieci, w calosci.
      • bez_seller mialo byc 16.12.11, 16:22
        ....zawsze beda to jednak moje dzieci, w calosci.
    • sanciasancia Re: komórki jajowe 16.12.11, 16:35
      Nie. Moje komórki jajowe są substandardowe i i tak by ich nikt nie chciał.
    • anecia88.net Re: komórki jajowe 16.12.11, 18:45
      wysłałam zgłoszenie trochę się boję ale mogę kogoś uszczęśliwićsmile
      • verdana Re: komórki jajowe 16.12.11, 18:50
        Tak, a nie przeszkadza Ci to np., że ktoś może unieszczęśliwic Twoje dziecko? Bo to też jest możliwy scenariusz.
        • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 18:52
          Dla ludzi którzy są tak zdesperowani że posuwają się do takich metod raczej dziecko będzie darem, a nie kolejną gębą do wyżywienia w przerwie między jednym pijackim amokiem a drugim.
          Krzywda innych dzieci niż Twoje Cię nie boli?
          • verdana Re: komórki jajowe 16.12.11, 19:09
            Akurat. Bedą zapewne takimi samymi rodzicami, jak wszyscy inni. Bardzo dobrymi, albo bardzo marnymi.
            Krzywda innych dzieci może mnie martwić, ale nie mam na to większego wpływu. Natomiast ryzyko, ze oddam obcym ludziom własne dziecko, które zostanie skrzywdzone - to naprawde ryzyko, którego nie podjęłabym dla żadnych pieniedzy.
            • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 19:12
              Skoro owi rodzice mają faktycznie krzywdzić dziecko (choć ciężko mi to sobie wyobrazić w sytuacji tak bardzo pragnących potomka ludzi) to będzie im idealnie wszystko jedno czy kobieta urodzi dziecko z komórek moich, Twoich czy Anny Kowalskiej.
              • najma78 Re: komórki jajowe 16.12.11, 19:43
                Tak, oddalabym, tak samo jak krew czy organ, ktory nie jest mi niezbedny do zycia, no moze nerki nie, bo choc z jedna mozna zyc to w razie gdyby sie zepsula mialabym problem. Nie uwazam komorki jajowej za swoje dziecko big_grin, dziecko to jest to, ktore urodze i wychowam, a komorka jajowa to tylko nosnik kodu genetycznego, ktorego dziecko i tak dostanie 50% mojego a reszte od jakiegos tam ojca. Nie oddalabym dziecka do adopcji, usunelabym ciaze, ale komorke jak najbardziej.
              • nangaparbat3 Re: komórki jajowe 16.12.11, 23:39
                Może się zdarzyć, że właśnie tak wielkie pragnienie dziecka stanie się przyczyną jego krzywdy - na przykład może spowodować nadopiekuńczość rodziców, idealizację wyobrażonego dziecka, które nigdy nie spełni nawet części oczekiwań rodziców - wiele może się zdarzyć, nie tylko dobrego.
    • gagunia Re: komórki jajowe 16.12.11, 19:59
      Nie ma takiej opcji. Moje jajeczka to moje potencjalne dzieci. Nie oddałabym i koniec.
    • indigo_kid Re: komórki jajowe 16.12.11, 20:52
      Nie, ani za darmo ani za pieniądze. Nie umiałabym spokojnie żyć wiedząc, ze gdzieś tam żyje moje dziecko a ja nie mam pewności jak żyje, czy ma się dobrze, czy jest kochane etc
      • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 20:57
        Jasne, baby które decydują się na całą procedurę przyjęcia owej komórki robią to z przymusu po to aby po urodzeniu takie wyczekane nieraz latami dziecko wyrzucić.
        • mamaemmy Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:04
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Jasne, baby które decydują się na całą procedurę przyjęcia owej komórki robią t
          > o z przymusu po to aby po urodzeniu takie wyczekane nieraz latami dziecko wyrzu
          > cić.

          tiaaa.płacą po 10 000 po to,aby pozniej bic te dzieci i krzywdzić..
          Ech..;/
          • goodnightmoon Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:25
            mamaemmy napisała:

            > tiaaa. płacą po 10 000 po to, aby pozniej bic te dzieci i krzywdzić.. Ech.. uncertain

            Wiesz co, może bić nie będą, ale może np. wpadną na pomysł samodzielnego usypiania i moje dziecko będzie leżeć w ciemnościach i gorzko płakać.
            • miaowi Straszne rzeczy!! 18.12.11, 19:19
              Samodzielne usypianie! Powinni za to kuratora przydzielać.
          • vivibon Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:29
            Aha, czyli twierdzisz, że zakupienie dziecka jest jednoznaczne z dobrym traktowaniem? Słodko.
            Abstrahując od tego, że 10 tys. to dla niektórych kasa na waciki.
            • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:50
              Zatem pary które mają in vitro ze swoich komórek (nie dawczyń) też kupują dzieci? A te co w końcu zaszły w ciążę naturalnie, ale po wielu drogich terapiach i wizytach u drogich specjalistów też kupiły dziecko? Paskudna jesteś.
              I zapewne szczęśliwa, że zaszłaś od pierwszego strzała w ci...ko naturalnie i bez chodzenia po lekarzach i in vitro.
              Pewnie bardziej kochasz swoje dziecko niż te kobiety które śmiały wydać na in vitro 30000zł.
              • mamaemmy Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:58
                gazeta_mi_placi napisała:

                Paskudna jesteś.
                > I zapewne szczęśliwa, że zaszłaś od pierwszego strzała w ci...ko naturalnie i b
                > ez chodzenia po lekarzach i in vitro.

                ano-punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                To takie samo pie...nie jak laski ktore mają domek po babci czy mieszkanie po dziadku i takie gadanie,że one sobie nie wyobrazaja zycia z kredytem czy tez wynajmowania/mieszkania z rodzicami/z teściami.
                Dobrze nazwane jednym slowem :pie..nie.


              • indigo_kid Re: komórki jajowe 16.12.11, 22:27
                Zniekształcasz moją wypowiedz. Nie napisałam, że te kobiety kupiły dzieci ale, że mogą traktować dziecko jak kupioną rzecz. W ten sam sposób dziecko może traktować jego biologiczna matka ale wtedy to jest jej dziecko, nie moje. Tu napisałam co mam na myśli.
            • mamaemmy Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:54
              vivibon napisała:

              > Aha, czyli twierdzisz, że zakupienie dziecka

              mylisz pojęcia.
              To nie jest zakupienie dziecka a srednia cena za in vitro+badania



              Historia małej Emmy Marii
              • vivibon Re: komórki jajowe 17.12.11, 09:32
                Jaaasne, bo dawczynie, tak jak surogatki to 100% altruistki. Nazywaj to jak chcesz, w końcu to Ty dokonałaś odkrycia, że opłacone ciąża/badania/komórki dają dobrze traktowane dzieci.
            • stukostrach-jeden Re: komórki jajowe 17.12.11, 09:01
              OT jedna mądra w wątku o zarobkach niani twierdziła, ze wszelkie patologie mają swoje żródło w taniej niani. Idąc dalej tym tokiem myslenia - kupione, drogie dziecko- dużo szczęścia.
              A tak naprawde to nigdy nie wiadomo, chociaz jak dziecko jest chciane ma większe szanse na szczęśliwe dzieciństwo.
          • avoid.0 Dzieci z in vitro w domach dziecka 17.12.11, 18:20
            No niestety fakty pokazują że dzieci poczęte metodą in vitro są oddawane nawet do domów dziecka, choć trudno stwierdzić na ile jest to powszechna praktyka. ( W moim odczuciu jednak to i tak nie ma znaczenia, nie rozumiem tego fanatycznego podejścia do swojego materiału biologicznego ).
            tvp.info/informacje/ludzie/niechciane-dzieci-z-in-vitro/5606626
        • indigo_kid Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:42
          Po 1 - taka baba może np traktować moje dziecko jak kupioną rzecz.
          Po 2 - czy dzieciom bywa źle tylko w biednych i patologicznych rodzinach?
          Różnie w życiu bywa, dlatego nie zniosłabym myśli, że nie dowiem się, czy moje dziecko dobrze trafiło.
          • gazeta_mi_placi Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:47
            Każda kobieta może traktować dziecko jak rzecz. Niezależnie czy dziecko po 10 in vitro czy po pierwszym razie w dyskotece z przypadkowym Bolkiem.
            • indigo_kid Re: komórki jajowe 16.12.11, 22:20
              Oczywiście masz rację.
              Jednak przyznam szczerze, że los dziecka z mojego własnego jajnika jest mi bliższy niż los zupełnie obcego dziecka. Chodzi o to, ze nie potrafię mentalnie oddzielić moich własnych dzieci, które mam przy sobie od tych potencjalnych, które mogłaby urodzić inna kobieta przy pomocy mojego jajnika.
              Proszę w kolejnym poście nie insynuować, że jestem bezduszna, bo mnie nie obchodzą obce dzieci - obchodzą na tyle na ile mogę mieć wpływ na ich los.

              O! dD tego dochodzi teraz np aspekt moralności przy zabiegach in vitro. Ja uważam, ze powinno się "wkładać" tyle zapłodnionych jajeczek ile chce się urodzić dzieci. Skąd mogę mieć pewność, ze ktoś nie zużyje naraz więcej moich jajeczek, a potem gdy wszystkie się przyjmą nie będzie chciał "redukować"?
              • kura28 Re: komórki jajowe 16.12.11, 23:37
                Nie jestem pewna czy dobrze rozumiem co masz na myśli, ale jeśli transfer zarodków, to w Polsce tak się właśnie robi. Dokonuje się transferu max. 2 zarodków.
                • indigo_kid Re: komórki jajowe 17.12.11, 12:11
                  Daj spokój, jakie 2 zarodki? Znam rodzinę, która ma 4raczki z in vitro robionej w Polsce.
                  • kura28 Re: komórki jajowe 17.12.11, 12:52
                    Wiesz to bardzo dziwne. A wiesz może w której klinice się leczyła?
                    Bo w wątkach o in-vitro na forum niepłodność, żadna dziewczyna nigdy nie pisała o tym żeby miała podane więcej niż 2 zarodki równocześnie. Na stronach żadnej z klinik w opisie procedury też nie spotkałam się z taką praktyką.
                    Podanie 4 zarodków na raz i narażenie kobiety na ciąże czworaczą to kompletny kretynizm - większe ryzyko poronienia, przedwczesnego porodu i ryzyko dla matki w czasie ciąży.
                    Na ogół lekarze nie przeprowadzają nawet inseminacji, jeśli widać na obrazie usg, że dojrzewają więcej niż dwie komórki jajowe.
                    • verdana Re: komórki jajowe 17.12.11, 14:43
                      Moja kuzynka w Szwecji chciała mieć drugie dziecko- pierwsze też in vitro. Poprosiła jednak, aby wszczepiono tylko jeden zarodek, miała juz kolo 40-tki i nie chciała wiecej niz dwoje dzieci.
                      Urodziły się jednojajowe bliźniaczkismile
                    • 3-mamuska Re: komórki jajowe 17.12.11, 16:24
                      kura28 napisała:

                      > Wiesz to bardzo dziwne. A wiesz może w której klinice się leczyła?
                      > Bo w wątkach o in-vitro na forum niepłodność, żadna dziewczyna nigdy nie pisała
                      > o tym żeby miała podane więcej niż 2 zarodki równocześnie. Na stronach żadnej
                      > z klinik w opisie procedury też nie spotkałam się z taką praktyką.
                      > Podanie 4 zarodków na raz i narażenie kobiety na ciąże czworaczą to kompletny k
                      > retynizm - większe ryzyko poronienia, przedwczesnego porodu i ryzyko dla matki
                      > w czasie ciąży.
                      > Na ogół lekarze nie przeprowadzają nawet inseminacji, jeśli widać na obrazie us
                      > g, że dojrzewają więcej niż dwie komórki jajowe.

                      Moglo byc tak ze ,miala wszczepione 2 komorki i kaazda podzielily sie na 2.
                      Albo moze miala juz nieudane proby i lekarz stwierdzil ze wszepi wiecej, zeby byly wieksze szanse,aloi nie mieli kasy na wiecej razy i maksymalnie chcieli zwiekszyc szanse na dziecko wszczeiajac 4 na raz.
                      • kura28 Re: komórki jajowe 17.12.11, 17:08
                        Z moich wiadomości wynika że obecnie nigdzie w Polsce nie wszczepiają więcej niż 2 zarodki równoczesne.
                        To że się wszczepione 2 zarodki mogły podzielić to dobrze wiem, i jest to moim zdaniem jedyne wytłumaczenie ciąży czworaczej z in-vitro w ostatnio latach. Sytuacja byłaby skrajnie rzadka ale też w żaden sposób nie łamiąca standardów etycznych od których zaczął się ten of-top.
                        Ostatecznie naturalne czworaczki też się zdarzają.
    • vivibon Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:03
      Nie. Ani rodzinie, ani anonimowo.
      Zapytałam męża czy oddałby nasienie do banku, ale odpowiedź była 'zależy jakiego' suspicious
    • jopowa Re: komórki jajowe 16.12.11, 21:05
      komorki jajowe wyzwalaja sie w czasie owulacji.Okazuje sie to okolo 13 dnia w cyklu miesiaczkowym
    • kota_marcowa Re: komórki jajowe 16.12.11, 22:11
      Oddałabym, tak samo jak krew, szpik czy kawałek wątroby, dla mnie to materiał genetyczny, a nie dziecko. Może tylko nerkę oddałabym naprawdę bliskiej osobie, bo tu jednak jak ta druga by się zepsuła, byłby spory kłopot. Aha i nie rozmyślałabym co by było gdyby, bo to nie byłoby moje dziecko tylko tamtych rodziców, a że miałoby troszkę inne DNA niż matka? i co z tego.
      • nowapanna Re: komórki jajowe 16.12.11, 23:49
        Nie chcialabym miec dziecka z obcym facetem,nie chcialabym tez porzucac dziecka- dlatego nie oddalabym swoich komorek jajowych.
        • gryzelda71 Re: komórki jajowe 17.12.11, 18:22
          > Nie chcialabym miec dziecka z obcym facetem,nie chcialabym tez porzucac dziecka
          > - dlatego nie oddalabym swoich komorek jajowych.

          Płaczesz nad podpaską?Toż to twoje dziecko.....
    • mruwa9 Re: komórki jajowe 17.12.11, 08:34
      Gdyby to dotyczylo np. mojej siostry- tak (choc wtedy tez mozna miec dylemat moralny, czy przy bliskim pokrewienstwie i biorczynia bylabym w stanie zachowac niezbedny dystans, ze przyszle dziecko jednak nie jest moje i nie mam prawa wtryniac sie do jego wychowania czy pielegnacji). Anonimowo- nie, koszt biologiczny z tym zwiazany (stymulacja hormonalna, malo przyjemne zabiegi medyczne) jest zbyt duzy.
      Nie mam dylematu, ze oddawalabym swoje dziecko obcym ludziom (choc balabym sie potencjalnego nieswiadomego kazirodztwa w przyszlosci, gdyby poczete z mojej komorki jajowej dziecko mialo jakims niesamowitym trafem zwiazac sie z moim wlasnym dzieckiem).
      Oddawalabym komorke, nie dziecko. W koncu nie rozpaczam nad kazda zmarnowana w cyklu miesiecznym komorka. Nie traktuje komorek w kategorii czlowieka. Dziecko urodzilaby biorczyni i byloby ono jej i jej partnera.
      • myelegans Re: komórki jajowe 19.12.11, 15:06
        Ja w najblizszej rodzinie na pewno nie oddalabym komorki jajowej bo za blisko domu i nie jestem pewna czy bylabym w stanie utrzymac dystans, anonimowo do banku oddalam. Od komorki do dziecka droga baaaardzo daleka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka