28.12.11, 19:25
Po Wigilii zaczął mnie odwiedzać duch mojego taty. Możecie się nabijać,ale ja naprawdę czuję Jego obecność. Zaczęło się w Wigilię, byłam jak co roku na grobie Taty. Przyniosłam Mu m.in aniołka z masy,którego własnoręcznie wykonałam. Gdy już odchodziłam od grobu, aniołek nagle się przewrócił. A wiatru nie było, natomiast aniołek był tak wykonany,że sam nie miał prawa się przewrócić. W tej samej chwili ogarnęło mnie jakieś dziwne uczucie, którego nie potrafię opisać słowami,wrażenie,że ktoś jest obok mnie, nie wiem, jak to określić. W wieczór wigilijny cały czas oglądałam się za siebie, bo miałam uczucie,że ktoś za mną stoi. Kiedy poszłam do łazienki i nagle zapaliłam światło,przez ułamek sekundy widziałam w lustrze jakby zarys czyjejś postaci. Tak było przez całe święta, rodzina się ze mnie nabijała, ale ja NAPRAWDĘ czułam,że oprócz nas jest jeszcze ktoś. Goście wyjechali, mąż też, na kilka dni i zostałam sama w domu. I daję słowo, cały czas wyczuwam czyjąś obecność. Śpię przy zapalonych w domu światłach, zostawiam nawet włączone lampy ogrodowe. Pierwszą noc w ogóle słabo spałam, wydawało mi się,że coś chodzi, szura,wczoraj kupiłam sobie zatyczki do uszu, jakoś przespałam noc. Kurczę,teraz też się boję,bo już tak ciemno, zaraz będę się szykować pomału do spania. W sumie to nie powinnam się bać,bo mój ojciec był cudownym człowiekiem, zmarł kilkadziesiąt lat temu,kiedy byłam małym dzieckiem,wszyscy dobrze go wspominają, podobno muchy by nie skrzywdził. Nie wiem,poczekam kilka nocy i jeśli nic się nie zmieni może księdza odwiedzę??? U nas są tacy fajni, przemili,młodzi księża,może coś poradzą??
Obserwuj wątek
    • myga Re: Duch taty 28.12.11, 19:29
      To wcale nie musi byc duch taty, moglas jakiegos zlosliwego ducha z cmentarza przyprowadzic. Pomysl z ksiedzem ok.
    • hamerykanka Re: Duch taty 28.12.11, 19:30
      Zostaw komorke czy jakies urzadzenie do nagrywania , wlaczone w pustym pokoju i potem odsluchaj.
      Moze Go uslyszysz...
      • carlacrawford Re: Duch taty 28.12.11, 19:42
        OJ,NIE, nagrywać nie będę,umarłabym ze strachu,odsłuchując. I nie mogłabym już spać w domu. Właśnie siedzę i szukam artykułów na temat duchów. Nastawiłam muzykę dość głośno i zrobię sobie dużego drinka,może nawet dwa,żeby przespać noc,jestem wykończona. Pojutrze wraca mąż,muszę jakoś przetrwać. Dobrze,że do pracy dopiero we wtorek...
        • chloe30 Re: Duch taty 28.12.11, 20:28
          carlacrawford napisała:

          > OJ,NIE, nagrywać nie będę,umarłabym ze strachu,odsłuchując. I nie mogłabym już
          > spać w domu. Właśnie siedzę i szukam artykułów na temat duchów.

          nie szukaj!
          tylko się nakręcisz

          Nastawiłam muzy
          > kę dość głośno i zrobię sobie dużego drinka,może nawet dwa,żeby przespać noc,je
          > stem wykończona.

          swego czasu mieszkalam w mieszkaniu którego się strasznie bałam
          w dodatku w obcym kraju w języku którego na początku umiałam tylko dzień dorby, więc miałam świadomość, że "jakby co" to nawet o pomoc nie umiem poprosić
          kiedy zostawałam sama na noc zalewałam się autentycznie w pestkę, jeśli nie, to siedziałam do rana przy zapalonych światłach i włączonym TV
          dobrze, że to się rzadko zdarzało, bo wróciłabym stamtąd alkoholiczką smile

          Pojutrze wraca mąż,muszę jakoś przetrwać. Dobrze,że do pracy d
          > opiero we wtorek...

          puść sobie jakąś komedię, wypij te dwa drinki i trzymaj się smile
        • refluksiara Re: Duch taty 28.12.11, 21:36
          carlacrawford napisała:
          Nastawiłam muzy
          > kę dość głośno i zrobię sobie dużego drinka,może nawet dwa,żeby przespać noc,je
          > stem wykończona. Pojutrze wraca mąż,muszę jakoś przetrwać. Dobrze,że do pracy d
          > opiero we wtorek...

          przypomniansz mi mnie. To samo, a juz stara jestem: swiatla wlaoczne, drzwi wszedzi pozamykane.
          Od siebie moge dodac; nie patrz w szyby i lustra...bo zobaczysz.
          • chloe30 Re: Duch taty 28.12.11, 21:40
            refluksiara napisała:

            >
            >
            > Od siebie moge dodac; nie patrz w szyby i lustra...bo zobaczysz.

            weź jej kurde nie strasz
            jak się człowiek boi to się własnego cienia wystraszy (sprawdzone) i własnego odbicia w lustrze tez
      • kasia123_dwa Re: Duch taty 28.12.11, 19:56
        Po śmierci dziadka w lipcu, siedzieliśmy na ganku: babcia, moi rodzice, jakaś ciotka ja i mój brat i słyszymy kroki takie szuranie(jak dziadek chodził) za rogiem domu, poszłyśmy tam a tu nikogo.
        zmówiliśmy modlitwę i po kilku dniach nikt już nie słyszał ani kroków ani trzaskania drzwiami.
        Po śmierci mojego Taty piekłam szarlotkę na stypę ,słyszę kroki na klatce schodowej, wygladam nie ma nikogo.nie miałam zwierząt w domu, dziecko 9-m-czne spało w pokoju a drugie w przedszkolu, mąż w pracy.
        Na głos powiedziałam:"Tato jak to Ty to usiądź,odpocznij. Jak czegoś potrzebujesz daj mi znak"
        ucichło, nie bałam się, ale modliłam za duszę (Tata zmarł nagle), Dziwne ale czułam spokój.

        Radzę Ci na początku powiedz głośno czy to Ty ...., daj mi znak jak mogę Ci pomóc..
        Jak się boisz spać sama, poprosić kogoś by z Tobą nocował, pomysł z dyktafonem b.dobry.
        Jeśli to Twój tata to może potrzebuje modlitwy albo chce Cie chronić/ ostrzec przed czymś, księdza w razie co też możesz poprosić o pomoc.
        • mamaemmy Re: Duch taty 28.12.11, 23:42
          kasia123_dwa napisała:


          > Radzę Ci na początku powiedz głośno czy to Ty ...., daj mi znak jak mogę Ci pom
          > óc..


          ja nie radzę..kiedys poprosiłam o znak..i go DOSTALAM i ku... po prostu dobrze,że nie odjechalam na zawal..
          Tak,że dziękuje.
          Lepsza spokojna modlitwa.Wazna jest modlitwa za dusze czyśccowe.
          • langsam Re: Duch taty 29.12.11, 11:15
            No to napisz o tym znaku
    • krejzimama Re: Duch taty 28.12.11, 19:38
      Psychiatra powinien pomoc. Nie ma takiego czegos jak duchy.
    • iziula1 Re: Duch taty 28.12.11, 20:21
      Mysle, że to może być poczatek choroby nerwowej lub psychicznej. Warto odwiedzić lekarza i brać leki. Szczerze.
      • mewa000 Re: Duch taty 28.12.11, 21:31
        Moja teściowa mówi, że w takich sytuacjach najlepiej zamówić mszę za duszę.
        • refluksiara Re: Duch taty 28.12.11, 21:39
          Lepiąc pierogi, które lepiłam z moja babka-zmarła w 2006, słyszę jej głos; źle lepisz, farsz wyjdzie! Tuz przy uchu. Odpowiedziałam jej wtedy, ze teraz ja robie pierogismile
          • sanrio Re: Duch taty 28.12.11, 23:09
            i wyszedł?smile
    • viki711 trochę nie w temacie, ale... 28.12.11, 21:46
      deser.pl/deser/56,84842,9931374,TOP_10_przerazajacych_zdjec_i_nagran_duchow__FOTO_WIDEO_.html
      • sonia-3 Re: trochę nie w temacie, ale... 28.12.11, 22:47
        Albo tych drinków trochę mniej smile
        • mama_gromadki Re: trochę nie w temacie, ale... 28.12.11, 23:33
          Miałam kiedyś dziwną sytuację ale wyparłam ją z umysłu. Teraz mi się przypomniała; Moja córka szła do komunii, szłyśmy do kościółka takiego małego na majowe, niunia w białej sukience i tak idziemy, idziemy, mijały nas samochody. W pewnym momencie mijał nas z na przeciwka samochód, jakiś ciężarowy, jak nigdy nie patrzę specjalnie kto prowadzi wtedy zajrzałam i mężczyzna który kierował tym samochodem wyglądał jak mój tata. Mało tego ten pan szeroko się uśmiechał do nas i machał nam na pozdrowienie smile W pierwszych sekundach zapomniałam że tata nie żyje od dwóch lat i też pomachałam smile A tata nigdy nie był kierowcą, był stolarzem big_grin Teraz mnie natchnęło; może siedział w tym aucie bo w sumie zginął potrącony przez samochód? Ale osobowy.
          Może coś w tym jest, może chcemy zobaczyć to co widzimy.
          W takich dla nas ważnych momentach może psychika płata nam figla?

          Nie nakręcaj się kochana, zwariujesz smile
          Wypij te dwa drinki, wyluzuj i jak ktoś jeszcze pisał; obejrzyj dobrą komedię

          Pozdrawiam
          • bi_scotti Re: trochę nie w temacie, ale... 29.12.11, 02:53
            Moj tata byl super facet. Gdy mam zrobic cos bardzo waznego albo gdy ogolnie w zyciu jest zle, zawsze "prosze" zeby mnie "trzymal za reke" ... Nie wierze w zadne zycie pozagrobowe ale zdecydowanie wierze w to, ze moj UKOCHANY TATUS byl i jest zawsze ze mna gdy nie jestem w stanie podolac zyciu sam na sam ...
            Tatko, moj ukochany ...
            • paliwodaj Re: trochę nie w temacie, ale... 29.12.11, 07:15
              ja z kolei wierze w takie rzeczy. Kiedys pewna osoba , "biegla w temacie" tlumaczyla mi jak te sprawy. Faktycznie jezeli pomyslalas o swoim ojcu, to pewnie jest to jego duch, jezeli przyszedl to prosi cie o modlitwe, pisalas ze modlilas sie , podobno duchy komunikuja sie glownie przez mysli, jezeli pomyslalas o modlitwie to tego on potrzebuje.
              Nie boj sie, na pewno nie chce nic zlego dla ciebie
      • olena.s Re: trochę nie w temacie, ale... 29.12.11, 11:23
        Joanna Chmielewska opisała we wspomnieniach, jak to po śmierci jej ojca nocująca w jego mieszkaniu ciotka kompletnie bez przyczyny i totalnie bezmyślnie wstała z głębokiego snu w środku nocy, podeszła do biurka, wyciągnęła szkatułkę zakopiańską, pilnik do paznokci i zaczęła dłubać w pudełku. Po chwili odskoczyło wieczko - ciotka nie miała ponoć pojęcia o tym, ze tak się da toto rozłożyć. Pod wieczkiem tkwiły bilety na loterię, które ojciec trzymał dla całej rodziny. Zdaniem Chmielewskiej nocna akcja ciotki była spowodowana przez ducha ojca, ktory nie chciał, by zaginione bilety stały sie w rodzinie źródłem niesnasek.
    • feel_good_inc Dorośli ludzie 29.12.11, 07:09
      a w bajki wierzą. I to przez trolla pisane.
      • aurita Re: Dorośli ludzie 29.12.11, 08:50
        i to bardzo wiekowego trolla skoro "tata zmarl kilkadziesiat lat temu " smile)))))
        • feel_good_inc Re: Dorośli ludzie 29.12.11, 10:53
          aurita napisała:
          > i to bardzo wiekowego trolla skoro "tata zmarl kilkadziesiat lat temu " smile)))))

          Koń z karocy arcyksięcia Franciszka go kopnął nieszczęśliwie.
          • pieskuba Re: Dorośli ludzie 29.12.11, 11:24
            Kilka to od trzech do dziewięciu. "Kilkadziesiąt" wobec tego - od trzydziestu do dziewięćdziesięciu. Autorka pisze, że ojciec umarł, gdy była małym dzieckiem. Jeśli teraz jest po trzydziestce, to ta historia wcale nie musi sięgać czasów arcyksięcia.
            • olena.s Re: Dorośli ludzie 29.12.11, 12:55
              Tys prowda.
            • peggy_su Re: Dorośli ludzie 29.12.11, 13:14
              Parę to od 2 do 4, kilka to od 5 do 10.
              • pieskuba Re: Dorośli ludzie 29.12.11, 22:26
                rotfl
    • olena.s Re: Duch taty 29.12.11, 10:29
      Ech tam, dziewczyny, trolle, bajki...
      Nie czepiajcie się. Takie opowieści nawet ateistów podnoszą na - nomen omen - duchu. Mnie historyjka z własnym dzieckiem w roli medium pomagała przetrwać najgorsze uderzenia tęsknoty.
      Jak kto ciekawy to tu: Tekst linka
      • carlacrawford nocuję u koleżanki 29.12.11, 19:34
        wczoraj w nocy sam włączył się czajnik elektryczny.... na pewno "coś" jest w moim domu. Umówiłam się telefonicznie na wizytę u księży,nie wrócę do domu do powrotu męża, dziś śpię u koleżanki, jutro w hotelu...nie dam rady wrócić do domu
        • moofka Re: nocuję u koleżanki 29.12.11, 23:01
          na pewno warto skontaktowac sie z ksiedzem
          jakis czas temu u syna znajomego w domu byl taki zlosliwy duch
          i dzialy sie bardzo dziwne rzeczy
          kilka wizyt ksiedza pomoglo, ksiadz w przeciwienstwie do ematek nie nabijal sie tylko z cala powaga problem potraktowal
    • miniofilka Re: Duch taty 29.12.11, 22:23
      to może być demon- radzę wezwać egzorcystę, ale dobrego sprawdzonego
      • frog1 Re: Duch taty 29.12.11, 22:45
        Demon pewnie miał ochotę na herbatkę i dlatego ten czajnik włączył.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka