Dodaj do ulubionych

Sylwester bez dorosłych - od kiedy ?

02.01.12, 20:47
15 - latek zmarł podczas sylwestrowej zabawy

Chciałabym , abyście poczytali sobie niektóre komentarze pod tym artykułem, pozwólcie, że jeden z nich zacytuję:
"Za tzw. "moich czasów" nie do pomyślenia było, żeby 15-latkom organizować sylwestrowe prywatki. Siedziało się w domu z rodzicami przed telewizoremi i tyle."
oraz ewentualnie się ustosunkowali do pytania w temacie, rozszerzając je o inne imprezy (np. urodziny ).

Waszym zdaniem:
Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i narkotyki ?
Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?
Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść na całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkoholem i może i czymś jeszcze?
Nie mówię o dzieciach pełnoletnich, mówię o powiedzmy przedziale 13,14 - 17 lat.
Obserwuj wątek
    • noemi29 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 20:58
      Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?

      Nie wiem.

      Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?

      Dla większości 15-latków pewnie tak.

      Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść n
      > a całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
      > m i może i czymś jeszcze?

      NIE.
      • zuzanna56 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 21:04
        Mojemu prawie 15 latkowi pozwoliłam. Wrócił cały i zdrów.
        • izawawa Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 21:11
          Mój teżsmile Trzeźwy jak niemowlę i nie śmierdzący papierosami. Kazałam sobie zostawić adres, telefon do gospodarza i zadzwonić o północy do mamuni z życzeniami wink
          • zuzanna56 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 15:20
            Mój syn był pierwszy raz poza domem na Sylwestra, do tego jakieś 30 km od domu, z kolegami i koleżankami z klasy. Trochę się bałam ale z drugiej strony wiem, że te osoby to sensowne towarzystwo i raczej grzeczne dzieciwink w każdym razie lekki strach był ale generalnie najważniejsze jest zaufanie - ciesze się że nie zawiódłsmile
    • aniaturek0409 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 21:09
      amoreska napisała:


      > Waszym zdaniem:
      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?

      tak

      > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?

      dla nastolatka tak

      > Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść n
      > a całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
      > m i może i czymś jeszcze?
      > Nie mówię o dzieciach pełnoletnich, mówię o powiedzmy przedziale 13,14 - 17 lat
      > .
      Nie wiem jeszcze, na razie mam 10 latka i dwulatkę.
      Ale podejrzewam, że bezpieczniejsza była by impreza 10 latków samych w domu niż 15 latków.
      • butterfly_33 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 21:52
        Wydaje mi się, ze jesli ma się do dziecka zaufanie to mozna puścic. Oczywiście, jesli nie dostosuje się do zasad, ze ma wrócić trzeźwy i cały to więcej nie będzie miał okazji pojść. Moze to też zalezy od charakteru nastolatka i oczywiście od płciwink myslę, ze chłopcy mogą "zaiprezowac" mocniej niż dziewczynysmile
        • mdro Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 22:51
          > myslę, ze chłopcy mogą "zaiprezowac" mocniej niż dziewczyny

          Hmm, a w jakim sensie? Tzn. czy "chłopcom można pozwolić na więcej niż dziewczynom" czy "chłopcy mają większe skłonności do "mocnego" imprezowania niż dziewczyny"?
    • imogen0 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 21:50
      Jak miałam 15 lat poszłam na pierwszego sylwestra do koleżanki,było nas kilka osób z klasy,bylismy sami od ok.19,po północy poodbierali nas rodzice.O alkoholu nawet nie myśleliśmy,paliliśmy na balkonie pierwsze papierosy...ale to było 20 lat temu.
    • mdro Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 22:48
      "Za moich czasów" (a daaawno to było) imprezy bez rodziców to była norma. Na pierwszym sylwestrze byłam w wieku lat 14 (klasowy, b. grzeczne dzieci - bez ironii) - do 3 w nocy, o północy symboliczny szampan. W 2-3 klasie liceum zaczęło się i całonocnie, i z alhoholem w bynajmniej nie symbolicznych ilościach (nb. moim rodzicom wytłumaczyłam, że bezpieczniej będzie, jeśli wrócę rano, a nie będę się pałętała po nocach). A to było dość spokojne towarzystwo, w innych bywało gorzej. Więc niech o tych "starych dobrych czasach" nie opowiadają bajek.

      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol
      > i narkotyki ?
      Pewnie zależy, jakie nastolatki i jaka impreza. W absolutny brak alkoholu za bardzo wierzyć mi się nie chce (chyba, że towarzystwo harcerskie czy oazowe).

      > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?
      Dla 13-14 latków może jeszcze nie, ale później już - wspominając własną młodość wink - owszem.

      > Czy pozwolilibyście [...] pójść na całonocną imprezę bez dorosłych

      W moim przypadku nie jest to tylko kwestia hipotetyczna wink (14 i 16 lat na stanie). Starszemu tak. Tyle, że on takiego zapotrzebowania póki co nie zgłaszał - nie pije w ogóle, głośnej muzyki nie lubi i za imprezami generalnie nie przepada. Młodszemu - teraz jeszcze nie, a później zależy. Na pewno nie do kogoś zupełnie mi nieznanego i z podejrzeniem, że nie tylko piwo/wino na imprezie będzie.
      • andaba Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 23:02
        Z tym, że bezpieczniej zostawić samych 10-latków niz nastolatków to się zgodzę.
        I dlatego szczerze mówiąc wybiłam swoim synom udział w imprezach z głowy. Jeden zrezygnował juz po moim "chce ci sięęęę???", drugiego przekonały argumenty, że taka zabawa może się wymknąć spod kontroli, a nikt nie będzie go odbierał w srodku nocy z miejscowości oddalonej o jakies 10 km, bo to w gruncie rzeczy porządny chłopak jest smile
        • jamesonwhiskey Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 01:08
          I dlatego szczerze mówiąc wybiłam swoim synom udział w imprezach z głowy


          czyli ten temat to takie usprawiedliwianie sie przed soba ze dobrze zrobilas
          ci ktorym zabronilas uslyszeli ze bylo fajnie i teraz sa zdenerwowani ?
          • jamesonwhiskey Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 01:10
            w sumie widze ze to nie ty zalozylas ten temat wiec moj komentarz mozna pominac
    • chomiczkami Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 02.01.12, 23:30
      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?
      Nie
      > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?
      Nie, ja to lubiłam. Do dzisiaj lubię. Przy dorosłych i z dziećmi.
      > Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść n
      > a całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
      > m i może i czymś jeszcze?
      Raczej nie. Wolałabym, żeby był rodzic.
    • yoko0202 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 00:27
      amoreska napisała:

      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?

      raczej tak, co nie znaczy, że wszyscy obecni będą korzystać i uwalą się jak bąki.

      > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?

      w większości tak, a potem to się akurat potrafi zmienić i w wieku np. 20 lat już nie taka siara )

      > Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść n
      > a całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
      > m i może i czymś jeszcze?

      tak, pozwoliłam kiedyś ten pierwszy raz, potem pozwalałam raz na jakiś czas, jeszcze żyje, ma się w sumie dobrze, jest pełnoletnia, uczy się naprawdę nieźle, nie zaszła w ciążę, nie stała się alkoholiczką ani narkomanką, święta to ona nie jest, o nie ale ogólnie dobry dzieciak smile reasumując, kiedyś zaufałam, i póki co bez tragedii
    • rosapulchra-0 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 06:12
      amoreska napisała:

      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?
      Nie.

      > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?
      Dla nastolatków pewnie tak, przede wszystkim powód do skrępowania.

      > Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść n
      > a całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
      > m i może i czymś jeszcze?
      Moja 16-letnia córka miesiąc temu pojechała do Polski. Mieszka u koleżanki, przeżyła tam dwie imprezy urodzinowe i Sylwestra (to z tych dużych imprez), na żadnej nie było alkoholu, ani narkotyków, ani papierosów. Młodzież bawiła się do rana, bez uszczerbku na zdrowiu.
      > Nie mówię o dzieciach pełnoletnich, mówię o powiedzmy przedziale 13,14 - 17 lat
      > .
      • andaba Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 07:05
        rosapulchra-0 napisała:


        > Moja 16-letnia córka miesiąc temu pojechała do Polski. Mieszka u koleżanki, prz
        > eżyła tam dwie imprezy urodzinowe i Sylwestra (to z tych dużych imprez), na żad
        > nej nie było alkoholu, ani narkotyków, ani papierosów.


        To się nazywa mieć 100% zaufanie do własnego dziecka smile

        Matce oddalonej o granice i Bóg wi ile kilometrów można wmówić wszystko z fajką w zębach i piewm w ręce uncertain

        Nie, ja nie twierdzę, że akurat twoja córka kłamała, ale w tej sytuacji nie wypowiadałabym się tak autoratywnie big_grin
        • angazetka Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 09:10
          Są po prostu nastolatki, które nie piją i nie palą. Wiem, bo sama taka byłam.
          • amoreska Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 09:19
            Ja podobniesmile
            Szkoda, że obecnie alkohol i papierosy wśród nastolatków (nie tylko na sylwestra) to "norma" uncertain.
            • andaba Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 10:33
              Moim zdaniem dawniej to też była norma, moi koledzy i kolezanki pili, palili też.

              Ja pierwszy kieliszek wódki w życiu wypiłam na swoim weselu, szklankę piwa kilka lat później, a papierosa nie zapaliłam do dziś, narkotyków nawet nie widziałam.

              Więc jak najbardziej wierzę w to, że są takie nastolatki i swoim też werzę (nie muszę wierzyć, mam fenomenalny węch), że nie piją i nie palą. Ale jednak wypowiedź Rosy mnie rozbawiła.
              • imasumak Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 12:58
                A dlaczego Cię rozbawiła? Moja osiemnastolatka była w tym roku po raz pierwszy na sylwestrze bez nadzoru starszego pokolenia i jakoś uwierzyłam jej, gdy powiedziała, że wypiła tylko lampkę szampana podczas toastu.
                • zuzanna56 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 15:22
                  Naprawdę bywają nastolatki które nie pija i nie palą, choć rozumiem że w dzisiejszym świecie trudno w to uwierzyć...
      • troll_only Re: rosa 03.01.12, 09:09
        u mnie tez twoje deklaracje wywołały usmiech smile, pomine również kwestię miesiecznego (sic!) mieszkania u kolezanki 16 letniej dziewczyny (no chyba ze chodzi o Twoja koleżankę nie jej)


        rosapulchra-0 napisała:

        >
        > > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkoh
        > ol i n
        > > arkotyki ?
        > Nie.
        >
        > > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?
        > Dla nastolatków pewnie tak, przede wszystkim powód do skrępowania.
        >
        > > Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) p
        > ójść na całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
        > > m i może i czymś jeszcze?
        > Moja 16-letnia córka miesiąc temu pojechała do Polski. Mieszka u koleżanki, prz
        > eżyła tam dwie imprezy urodzinowe i Sylwestra (to z tych dużych imprez), na żad
        > nej nie było alkoholu, ani narkotyków, ani papierosów. Młodzież bawiła się do r
        > ana, bez uszczerbku na zdrowiu.
        > > Nie mówię o dzieciach pełnoletnich, mówię o powiedzmy przedziale 13,14 -
        > 17 lat

        • imasumak A co w tym dziwnego, że 16latka 03.01.12, 13:03
          mieszkała u swojej koleżanki podczas bytności w Polsce? Ja wprawdzie nie wyprowadziłam się za granicę ale w inny region kraju ale moja córka za każdym razem, gdy jedzie do Krakowa, mieszka u swojej przyjaciółki z dziecinnych lat. Biorąc po uwagę, że przeprowadziliśmy się osiem lat temu, pierwszy raz mieszkała u niej jakoś w okolicach dziesiątego roku życia.
          Nie ma też nic dziwnego w tym, że szesnastolatka nie pije alkoholu.
      • rosapulchra-0 Widzę, że niektóre panie nie dopuszczają do siebie 03.01.12, 18:43
        istnienia niepijących, niećpających i niepalących nastolatek. Pogratulować zatem!
        Dla tych, co tak się dziwią i bawią moją pewnością:
        Tak, moja 16-letnia córka mieszka u przyjaciółki, jej równolatki. A teraz moje drogie, jak myślicie, przyjaciółka mieszka sama czy może z rodzicami? Trzeba mieć pusty łeb (nie uwłaczając suspicious), żeby nie brać pod uwagę najbardziej oczywistej oczywistości (sic!) jakimi są w tym przypadku rodzice przyjaciółki, jak również tego, że nastolatka chodzi do szkoły na ten przykład też. No, a oczywiście, co za tym idzie, ja po prostu wiem, że moje dziecko nie uczestniczyło w takich imprezach, jakie podejrzewacie. I nie chodzi tu o tylko 100% zaufania uncertain
        • troll_only Re: Widzę, że niektóre panie nie dopuszczają do s 04.01.12, 17:15
          ale rowniez trzeba miec pusty (jezeli rozmawiamy na tym poziomie) łep zeby wmanewrowac obcych ludzi w miesieczną opiekę nad twoja corką - wiesz np ile by mieli zadymy (w sensie prawnym chociazby)gdyby twoja corka (niepelnoletnia) wyladowala np w szpitalu ze złamaną nogą ? a o podwojnym stresie w zapewnieniu bezpiecznej opieki nad obcą nastolatką nie wspomnę, ani o rozwaleniu nauki obcej dziewczynie rowniez( "mamo przeciez Kasia jest u nas to to chyba nie karzesz mi sie uczyc dzisiaj, prawda ?"- i tak przez mieeeeeesiąc, no nie dzieki za takich gosci i nie chodzi tutaj o goscinnosc ale za ODPOWIEDZIALNOSC. O tym ze wiele dzieciakow spokojnych w swoim domu/ otoczeniu dostaje głupawki w obcym/ nowym towarzystwie dostaje glupawki to tez penie nie słszałas? itd....

          rosapulchra-0 napisała:

          > istnienia niepijących, niećpających i niepalących nastolatek. Pogratulować zate
          > m!
          > Dla tych, co tak się dziwią i bawią moją pewnością:
          > Tak, moja 16-letnia córka mieszka u przyjaciółki, jej równolatki. A teraz moje
          > drogie, jak myślicie, przyjaciółka mieszka sama czy może z rodzicami? Trzeba mi
          > eć pusty łeb (nie uwłaczając suspicious), żeby nie brać pod uwagę najbardziej oczyw
          > istej oczywistości (sic!) jakimi są w tym przypadku rodzice przyjaciółki, jak r
          > ównież tego, że nastolatka chodzi do szkoły na ten przykład też. No, a oczywiśc
          > ie, co za tym idzie, ja po prostu wiem, że moje dziecko nie uczestniczyło w tak
          > ich imprezach, jakie podejrzewacie. I nie chodzi tu o tylko 100% zaufania uncertain
          • imasumak Re: Widzę, że niektóre panie nie dopuszczają do s 04.01.12, 17:53
            troll_only napisała:

            ale rowniez trzeba miec pusty (jezeli rozmawiamy na tym poziomie) łep zeby wmanewrowac obcych ludzi w miesieczną opiekę nad twoja corką

            A kto powiedział, że obcych? I kto mówi o wmanewrowywaniu? Być może ten układ funkcjonuje na zasadzie wzajemności - raz córka Rosy mieszka u koleżanki, innym razem koleżanka przyjeżdża do córki Rosy. Jak dla zupełna norma w przypadku zaprzyjaźnionych rodzin, które dzieli spora odległość.
    • mara_jade73 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 08:01
      Jesli byłby to sylwester w znajomym domu np kolegi z klasy to puściłabym, na drugi koniec miasta raczej nie. Ja sama na pierwszym sylwestrze bez rodziców byłam w 7 kl. podstawówi, był szampan.
      • aqua48 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 10:48
        Ja moich puszczałam od chyba 16-17 lat na takiego Sylwestra, ale:
        -narkotyki wykluczone, nawet gdyby były w menu i nawet gdyby ktoś namawiał, dzieci na szczęście mam pod tym względem rozsądne, no i szkolone były od małego przeciw.
        -umawialiśmy się wcześniej ile i czego będzie pić (wódka zabroniona),
        -wiedziałam kto będzie na imprezie, miałam dokładny adres i byliśmy umówieni na powrót. Nalegałam aby odbywał się nie nocą, tylko rano, na drugi dzień.
        -Poza tym umawialiśmy się też na to żeby zabawa była stacjonarna, a nie w stylu clubbing, który kończy się nie wiadomo gdzie i z kim.
        Zabawy rozmaicie się kończyły (ktoś się upił i żygał, dziewczyny przyszły już naprute i zachowywały się dziwnie), ale moje dzieci jakoś przetrwały tę szkołę życia. A co ważniejsze miałam potem zdawaną relację wraz z komentarzem, że miałam rację i takie zachowanie jakie ktoś zaprezentował wygląda nieciekawie.
    • drinkit Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 10:42
      Waszym zdaniem:
      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?


      O ile dobrze pamiętam swoje sylwestry w wieku 16 + (bo gdy miałam 15 lat to jeszcze było grzecznie - z rodzicami w górach) to tak. Chwała Bogu że nikt sobie krzywdy nie zrobił i że rodzice nie wiedzieli co pijemy i w jakich ilościach.
    • imasumak Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 12:42
      Swojego dziecka nie puściłabym na sylwestra w sytuacji, gdyby nie było zapewnionego nadzoru dorosłej, odpowiedzialnej osoby. I nie chodzi tu o brak zaufania - do córek mam zaufanie bezgraniczne, natomiast obawiałabym się czynników niezależnych od nich.
      • babunia_wygodka Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 15:38
        imasumak napisała:

        > Swojego dziecka nie puściłabym na sylwestra w sytuacji, gdyby nie było zapewnio
        > nego nadzoru dorosłej, odpowiedzialnej osoby. I nie chodzi tu o brak zaufania -
        > do córek mam zaufanie bezgraniczne, natomiast obawiałabym się czynników niezal
        > eżnych od nich.

        Myślisz że dorosła, odpowiedzialna osoba nie może mieć ochoty na którąś z Twoich nastoletnich córek? suspicious
        • imasumak Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 17:02
          Zakładam, że odpowiedzialna osoba, nawet jeśli ma ochotę, to nie będzie dążyła do jej zaspokojenia. Na tym polega odpowiedzialność właśnie.
          • miliwati Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 10:37
            imasumak napisała:

            > Zakładam, że odpowiedzialna osoba, nawet jeśli ma ochotę, to nie będzie dążyła
            > do jej zaspokojenia. Na tym polega odpowiedzialność właśnie.

            Ależ skąd. Odpowiedzialność polega na sprawdzeniu daty urodzenia w legitymacji oraz uzyciu takiego małego gumowego skafanderka. No i oczywiście żeby nie było przymusu suspicious
            • imasumak Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 13:54
              Zdaje się, że jest mowa o nieletnich.
              • miliwati Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 14:27
                imasumak napisała:

                > Zdaje się, że jest mowa o nieletnich.

                15 lat.
                • imasumak Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 14:34
                  To jeszcze nieletni.
                  • miliwati Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 14:37
                    imasumak napisała:

                    > To jeszcze nieletni.

                    To właśnie chcę Ci uświadomić.
    • cruzbos Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 14:22
      amoreska napisała:

      > Chciałabym , abyście poczytali sobie niektóre komentarze pod tym artykułem, poz
      > wólcie, że jeden z nich zacytuję:
      > "Za tzw. "moich czasów" nie do pomyślenia było, żeby 15-latkom organizować sylw
      > estrowe prywatki. Siedziało się w domu z rodzicami przed telewizoremi i tyle."
      > oraz ewentualnie się ustosunkowali do pytania w temacie, rozszerzając je o inne
      > imprezy (np. urodziny ).
      Za moich czasów 15-latki były już w liceum i owszem urządzało się wtedy prywatki i Sylwestry bez rodziców.
      >
      > Waszym zdaniem:
      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?
      Moim zdaniem tak, plus papierosy i niebezpieczne zachowania. Wiem, że dzieciaki i tak mają dostęp do używek, ale rodzice nie powinni tego ułatwiać.

      > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?
      Moim zdaniem nie i nie tylko moim. Moje córki w wieku gimnazjalnym, czyli 13-16 lat oraz ich znajomi bawili się wyłącznie na szkolnych dyskotekach lub domówkach, gdzie zawsze obecna była przynajmniej jedna osoba dorosła, rodzice lub w przypadku Sylwestra dziadkowie gospodarza imprezy.

      > Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść n
      > a całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
      > m i może i czymś jeszcze?
      Nie, ale u nas nie ma klubów wpuszczających młodzież przed 16 rż i każdy rodzic, który się takimi rzeczami interesuje o tym wie, więc jedyną możliwością imprez były domówki, a dla mnie i rodziców znajomych moich córek obecność kogoś dorosłego była czymś oczywistym, tak samo jak konieczność odebrania nastolatka a nie samodzielne powroty do domu w nocy.
      W liceum jest już inaczej. Dodam, że wcale tych domówek nie było i nie ma tak wiele, urodziny w większości są urządzane w małym gronie, dziewczyny robią często piżama party dla 3-4 koleżanek, w gimnazjum raczej popularne były wyjścia do kręgielni, do aquaparku, kino, pizzernia, lodowisko, zostaje Sylwester, impreza na całą klasę była również na połowinki i zakończenie 3 kl.

    • shellerka Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 15:41
      chyba wszystko zależy od dziecka, od zaufania i od stopnia poznania przez rodziców znajomych swojego dziecka.
      moja mama pozwoliła mi na pierwszego sylwestra bez rodziców, kiedy miałam 14 lat.
      ale - wiedziała gdzie, z kim, a poza tym mogłam być tylko do 1 w nocy.

      bardzo się boję nastolatkowych czasów moich dziecisad
    • zebra12 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 03.01.12, 17:58
      Rok temu moja córka ( dziś prawie 15 lat) sama z koleżankami spędzała Sylwestra. Wpadłam niespodziewanie po północy i było wszystko ok. Nie pije, nie pali. W tym roku była całą noc sama z 2 koleżankami. Rano jak przyszłam spały. Całą noc oglądały tv, w tym Seksmisję.
      Najlepszą prewencją jest samopilnowanie się nastolatka. Wewnętrzne wyczucie co można, co wypada a co nie.
      • zuzanna56 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 12:21
        zebra12 napisała:

        > Najlepszą prewencją jest samopilnowanie się nastolatka. Wewnętrzne wyczucie co
        > można, co wypada a co nie.

        Racjasmile
      • miliwati Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 14:28
        zebra12 napisała:

        > tym roku była całą noc sama z 2 koleżankami. Rano jak przyszłam spały. Całą noc
        > oglądały tv, w tym Seksmisję.

        I uważasz że to właściwe żeby dzieci oglądały TAKIE filmy?
    • foro-estupido Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 12:26
      Miałam 12lat jak urządziłam swoje pierwsze imieniny.....

      Sylwestra bez rodziców organizowałam mając może z 17lat.....Uważam,że za moich czasów faktycznie było mniej rzeczy zagrażających życiu przy zabawie bez rodziców....
      Mogłam jedynie zapalic papierosa,albo wypic wino.A teraz narkotyki i tzw dopalacze....
    • tempera_tura Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 13:26
      Nie wydaje mi sie niestety zeby dało sie powstrzymac dzieciaki.
      Piersza impreze zakonczoną gleba alkoholowa odbyłam jak miałam 14 lat..... o sylwestrze nie wspomne.
      Moje dziecko bede trzymac na łancuchu.
      • zuzanna56 Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 15:33

        tempera_tura napisała:

        > Piersza impreze zakonczoną gleba alkoholowa odbyłam jak miałam 14 lat..... o sy
        > lwestrze nie wspomne.
        > Moje dziecko bede trzymac na łancuchu

        No widzisz, a ja moich nie będę trzymać na łańcuchu...sama do 18 lat praktycznie nie piłam alkoholu, potem bardzo mało (teraz gorzejwink)
    • langolier_maximus Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 15:22
      Ciekawe, bo ostatnio zesmy z mezem stwierdzili,ze dzisiejsze nastolatki to jakies takie..grzeczne, malo zbuntowane.Maz ma porownanie bo ma brata mlodszego o 12 lat wiec oboje mielismy okazje poczynic ogolne obserwacje wink.Wlasnie za moich i meza czasow, to sie palilo, w szkole na przerwie to byla norma wink), a ,ze pieniedzy malo-alpaga swiecila wielkie triumfy.Na wycieczkach szkolnych tudziez impreazch eksperymentowalo sie z alkoholem, czasem sie skreta zapalilo.Nikt nie umarl, choc jak czasem pomysle o swoich pomyslach to sie wlos jezy na glowie wink).Mam nadzieje,ze moja corka nie bedzie miala az tak ulanskiej fantazji wink.
      • jjod Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 15:39
        Sylwester bez dorosłych - od kiedy?
        Od momentu, kiedy niepełnoletni jest na tyle odpowiedzialny, że nie ulegnie namawianiu przez innych ludzi.
        I w szoku jestem, że dla niektórych dorosłych teraz wszystkie nastolatki mają alkohol, papierosy, narkotyki, dopalacze na imprezach.
        Przesada goni przesadę.
        • angazetka Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 16:41
          > Od momentu, kiedy niepełnoletni jest na tyle odpowiedzialny, że nie ulegnie nam
          > awianiu przez innych ludzi.

          Uuuu, to niektórzy nie poszliby na sylwestra do śmierci wink
    • gagunia Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 20:04
      Pierwszego Sylwestra zaliczyłam w wieku niespełna 15 lat - w 8 klasie. Na imprezie była młodzież w wieku ok 14-17 lat. Za cholerę nie pamiętam czy byli wtedy w domu rodzice organizatorów, ale bardzo prawdopodobne, że nie. Pamiętam, że chłopcy pili alkohol, wygłupiali się, dziewczyny nie piły. Miałam być w domu tuż po północy i tak też wróciłam - do domu ok 10 minut miałam. To był Sylwester 89/90.

      Nie wiem czy bym pozwoliła pójść dziecku swojemu. Zależy od dziecka.
    • demonii.larua Re: Sylwester bez dorosłych - od kiedy ? 04.01.12, 20:06
      > Czy nastolatki + brak dorosłych na imprezie niemal zawsze równa się alkohol i n
      > arkotyki ?
      Owszem.

      > Czy zabawa w tym wieku przy dorosłych to taka totalna siara?
      Wg mojego syna nie, wg większości jego kolegów tak.

      > Czy pozwolilibyście (hipotetycznie) swojej piętnastolatce (albo synowi) pójść n
      > a całonocną imprezę bez dorosłych za to z dużym prawdopodobieństwem z alkohole
      > m i może i czymś jeszcze?
      Nie. Młody (15l.) dostaje zaproszenia na takie imprezy, ale odmawia. Gdyby jednak zechciał pójść to odmowa murowana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka