nangaparbat3
05.01.12, 21:13
Nie wiem co było impulsem, ale nagle dotarło do mnie, jak wiele elementów składa się na nasze ciało i musi dobrze działać, żebyśmy my działali - ile narządów, komórek, tkanek, gruczołów, i że to wszystko musi dobrze funkcjonować, jednocześnie, w odpowiednim tempie, poruszać się jak trzeba, wydzielać co należy, produkować co niezbędne, i jeszcze znosić nasze psychiczne jazdy na dodatek. Kosmos po prostu, no Wszechświat, a przecież mam świadomość, że z biologii zawsze byłam dętka i wiem tylko o malusieńkiej części tego wszystkiego, co nas tworzy - i widząc tylko tę malusieńką część po prostu zamieram z zachwytu.