05.01.12, 21:13
Nie wiem co było impulsem, ale nagle dotarło do mnie, jak wiele elementów składa się na nasze ciało i musi dobrze działać, żebyśmy my działali - ile narządów, komórek, tkanek, gruczołów, i że to wszystko musi dobrze funkcjonować, jednocześnie, w odpowiednim tempie, poruszać się jak trzeba, wydzielać co należy, produkować co niezbędne, i jeszcze znosić nasze psychiczne jazdy na dodatek. Kosmos po prostu, no Wszechświat, a przecież mam świadomość, że z biologii zawsze byłam dętka i wiem tylko o malusieńkiej części tego wszystkiego, co nas tworzy - i widząc tylko tę malusieńką część po prostu zamieram z zachwytu.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: cud 05.01.12, 21:26
      W. Szymborska "W zatrzęsieniu"

      Jestem kim jestem.
      Niepojęty przypadek
      jak każdy przypadek.
      Inni przodkowie
      mogli byc przecież moimi,
      a już z innego gniazda
      wyfrunęłabym,
      już spod innego pnia
      wypełzła w łusce.
      W garderobie natury
      jest kostiumów sporo.
      Kostium pająka, mewy, myszy poknej.
      Każdy od razu pasuje jak ulał
      i noszony jest posłusznie
      aż do zdarcia.
      Ja też nie wybierałam,
      ale nie narrzekam.
      Mogłam być kimś
      o wiele mniej osobnym.
      Kimś z ławicy, mrowiska, brzęczącego roju,
      szarpaną wiatrem cząstką krajobrazu.
      Kimś dużo mniej szczęśliwym,
      hodowanym na futro,
      na świąteczny stól,
      czymś, co pływa pod szkiełkiem.
      Drzewem uwięzłym w ziemi,
      do którego zbliża się pożar.
      Źdźbłem tratowanym
      przez bieg niepojętych wydarzeń.
      Typem spod ciemnej gwiazdy,
      która dla drugich jaśnieje.
      A co, gdybym budziła w ludziach strach,
      albo tylko odrazę,
      albo tylko litość?
      Gdybym się urodziła
      nie w tym, co trzeba, plemieniu
      i zamykały się przede mną drogi?
      Los okazał się dla mnie
      jak dotąd łaskawy.
      Mogła mi nie być dana
      pamięć dobrych chwil.
      Mogła mi być odjęta
      skłonność do porównań.
      Mogłam być sobą - ale bez zdziwienia,
      a to by oznaczało,
      że kimś całkiem innym.

      - po prostu uwielbiam ten wiersz; jakoś pasuje do tego, co piszesz smile
      • nangaparbat3 Re: cud 06.01.12, 00:00
        Piękny, też go lubię.
        Bardzo często myślę o tym, że przypadkiem jest się kim się jest - i tam gdzie się jest.
        smile
        • marzeka1 Re: cud 06.01.12, 15:02
          Dlatego lubię filmy i czy książki z różnymi wersjami życia tej samej osoby- pokazuje, jak wiele w naszym życiu dzieje się przypadkiem, bo kogoś spotkaliśmy lub nie; gdzieś pojechaliśmy lub nie.
          • nangaparbat3 Re: cud 06.01.12, 15:04
            Na myśl przychodzi mi tylko "Przypadek" Kieślowskiego, który zresztą uwielbiam. Podpowiesz jeszcze jakieś?
            • marzeka1 Re: cud 06.01.12, 15:25
              np. ten- dawno oglądany.
              • mamaemmy ?? 06.01.12, 20:34
                marzeka1 napisała:

                > np. ten-
                > dawno oglądany.

                Naprawde??
                a mnie sie wydaje,że (po obejrzeniu tego filmu)bez względu na to co sie wydarzy-i tak bedzie tak,jak nam jest pisane-w koncu ona sie z nim i tak spotyka i jest opcja ze będą razem.
                Uwielbiam ten film.
                Ale koniec dla obu wersji jest tylko jeden.Co za róznica ktorą drogą...
            • panna.w.paski Re: cud 06.01.12, 19:02
              Nanga - "Efekt motyla", polecam smile
    • methinks Re: cud 06.01.12, 00:22
      Niesamowite jest to, ze ludzie zwykle zupelnie tego nie zauwazaja. Nie zastanawiaja sie nad zlozonoscia wszystkiego, co nas otacza. Rzadko ktokolwiek poza astronomami/fizykami zdaje sobie np. sprawe, ze wszystkie gwiazdy, ktore widzimy golym okiem (takze Slonce), naleza tylko do jednej, niczym nie wyrozniajacej sie galaktyki - Drogi Mlecznej. A poza nia istnieja setki milardow innych galaktyk, kazda zawierajaca setki miliardow gwiazd. To jest wlasnie perspektywa, ktora przez cale zycie zachwycony byl jeden z najslynniejszych astronomow i popularyzatorow nauki XX wieku - Carl Sagan.

      Polecam do obejrzenia jego najbardziej znany serial popularno-naukowy "Kosmos" - tu link do 1 odc. z polskim tlumaczeniem: www.youtube.com/watch?v=7-k5ThewnlE&list=PLE8B3090AE83E69D4&index=1&feature=plpp_video (wprowadzenie Ann Druyan, jego zony, ktorej zadedykowal ksiazke uzupelniajaca wspomniany serial tymi slowami "For Ann Druyan. In the vastness of space and the immensity of time, it is my joy to share a planet and an epoch with Annie."). Dzieki temu czlowiekowi naprawde mozna nabrac szacunku do tego, ze istniejemy.
      • nangaparbat3 Re: cud 06.01.12, 15:06
        Kiedyś dotarło do mnie, że gwiazdą którą widzę może od dawna nie istnieć.
        Tak, myślenie o Kosmosie zapiera dech. Dzięki za link.
      • d.o.s.i.a Re: cud 06.01.12, 17:00
        > iaja sie nad zlozonoscia wszystkiego, co nas otacza. Rzadko ktokolwiek poza ast
        > ronomami/fizykami zdaje sobie np. sprawe, ze wszystkie gwiazdy, ktore widzimy g
        > olym okiem (takze Slonce), naleza tylko do jednej, niczym nie wyrozniajacej sie
        > galaktyki - Drogi Mlecznej.

        NIe do konca prawda. Golym okiem mozna zobaczyc galaktyke Andromedy, z ktora kiedys sie zreszta zderzymy.
        • nangaparbat3 Re: cud 06.01.12, 17:18
          Ale będzie huk!
          • d.o.s.i.a Re: cud 06.01.12, 18:46
            Oj nie sadze smile to "zderzenie" bedzie trwialo jakies pareset tysiecy lat, jak nie milionow.
            • nangaparbat3 Nie huk, to chociaż plusk 06.01.12, 21:09
              Przypomniał mi się cudowny wiersz Samuela Marszaka, który jak się okazało krąży po necie jako dzieło Tuwima (pewnie Tuwim przełozył):

              Gdyby ze wszystkich na świecie drzew
              Zrobić jedno olbrzymie drzewo,
              Jedno drzewo pod samo niebo.
              A ze wszystkich na świecie rzek,
              Taką rzekę, że jeden brzeg
              Byłby milion mil od drugiego,
              A głęboką, że coś strasznego.
              I gdyby ze wszystkich na świecie małp,
              Zrobić jedną małpę nad małpy.
              Taką małpę, że ten co chciałby
              spojrzeć na nią choć jeden raz,
              Musiałby patrzeć przez cały czas,
              Całe życie musiałby patrzeć
              I co najmniej tysiąc lat żyć,
              I gdyby ta małpa, aż spod nieba
              Zeskoczyła z tego drzewa,
              Do tej rzeki - tej największej
              I najszerszej i najgłębszej.
              Takiej wielkiej, że jej nigdy nie obejmie ludzki mózg-
              Jaki to byłby-
              Jaki to byłby-
              Jaki to byłby
              PLUSK!
        • methinks Re: cud 06.01.12, 21:07
          Zgadza sie, ale nie czepiajmy sie szczegolow wink Tak, golym okiem widac nawet kilka galaktyk: en.wikipedia.org/wiki/List_of_galaxies#List_of_naked-eye_galaxies

          Chodzilo po prostu o skale wielkosci wink
    • 18_lipcowa1 Re: cud 06.01.12, 15:18
      no cud pani cud
      a jak sie taki człowiek nowy tworzy?
      z komórki oraz plemnika
      i rosnie i wszystko samo wie kiedy i co
      i potem sie rodzi...
      to jest cud
    • d.o.s.i.a Re: cud 06.01.12, 17:02
      He he, az by sie chcialo ten watek pokazac fanatyczkom na forum kp smile Bo dla nich laktacja jest prostym mechanizmem, ktory nigdy nie zawodzi...

      A na serio, biochemia to jeden z moich konikow i nigdy nie przestaje sie dziwic jak to wszystko razem dziala.
    • mary_lu Re: cud 06.01.12, 17:10
      A gdzie to było u Lema... W "bajkach robotów"? "Cyberiadzie"? Opowiadanie o robocie, który powstał na ogromnym kosmicznym śmietnisku, gdy ktoś z przelatującej rakiety wyrzucił cieknącą puszkę z olejem? Wtedy połączyły się i zadziałały przypadkowo leżące obok siebie części, a robot ten zaczął się zachwycać, jak genialny musiał być jego stwórca wink
    • a.va Re: cud 06.01.12, 17:10
      Tych cudów jest więcej. Np. kiedy zaczyna się jesienna szaruga - deszcze, coraz krótsze dni, brak słońca - liście zmieniają kolor na najbardziej optymistyczny i słoneczny, jaki istnieje - żółty. I od razu jest weselej. A potem, kiedy dnie są już całkiem krótkie i ciemno wkoło, spada śnieg. I jaki ma kolor? Biało-srebrny, najlepszy kolor, żeby odbijać światło i żeby było jak najjaśniej mimo krótkiego dnia. A przecież liście równie dobrze mogłyby się zsychać na niebiesko, a śnieg być zielony. Ale nie, wszystko jak trzeba. Nieźle pomyślane, prawda? smile
    • sarling Re: cud 06.01.12, 17:13
      Bardzo często o tym myślę. Że cudem jest nasze ciało, ciała w ogóle, powstawanie nowego życia, działanie natury. I choć zdarzają się czasem pomyłki, to i tak, na skalę masową - funkcjonuje genialnie!
      Wtedy jestem przekonana, że nie dzieje się to niechcący i Ktoś za tym stoi wink
      • methinks Re: cud 06.01.12, 21:11
        I to jest wlasnie pulapka. Nikt nie musi za tym stac.
        • nangaparbat3 Re: cud 06.01.12, 21:16
          Oczywiście.
          I nie miałam tego na myśli.
    • freakwave Re: cud 06.01.12, 18:30
      tu nie ma miejsca na przypadek, piszac o przypadku w sensie zycia i wszystkich spraw obocznych mozna by rownie dobrze rozebrac zegarek na czesci po cyzm zamknac je w pudelku i trzesc z nadzieja na to ze po otwarciu wyjmiemy sprawny mechanizm NIC nie dzieje sie przypadkiem NIC jestesmy wszyscy caly swiat cala przyroda ozywiona i nieozywiona, swiat materialny i niematerialny czescia jednej wielkiej calosci.
      • mamaemmy Re: cud 06.01.12, 20:37
        Prawda odkryta juz dawno..
        Albert Einstein:
        "Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko"
        Ja zyje od lat na ten drugi sposob,cieszę sie malymi rzeczami,cieszyłam sie jak bylam w baaardzo zlej sytuacji,potrafilam sie cieszyc ze szczegołow i nie zwariowac.
      • methinks Re: cud 06.01.12, 21:13
        Zgadza sie, ewolucja, to niest mechanizm oparty na przypadku. Naturalnie, mutacje sa przypadkowe, ale juz selekcja naturalna absolutnie nie.
        • nangaparbat3 Re: cud 06.01.12, 21:27
          A dobór seksualny - to dopiero. Wcale nie żartuję, jestem entuzjastką koncepcji Millera, wg której nasz mózg wyewoluował podobnie jak pawi ogon - jako seksualny wabik smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka