Dodaj do ulubionych

Czy mozna wymagac od 18 latki

    • luska1973 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 08:34
      Tak OT do wielu wypowiedzi.

      Czy w waszych domach 18 -letnie dzieci będące na utrzymaniu rodziców mają jakieś obowiązki?

      Bo z tego co przeczytałam 18 latka ma mieć wakacje, spotykać się ze znajomymi itp. itd. ale jakość nie doczytałam, że jako dorosła osoba powinna współuczestniczyć w życiu "gospodarstwa domowego".

      Przestają mnie dziwić mamusie załatwiające dzieciom różne sprawy na uczelni ...
      • azile.oli Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 09:07
        18- latki na utrzymaniu rodziców to z reguły uczniowie. W związku z tym wakacje im się należą.
        U mnie taki obowiązek polega na samoobsłudze, poza tym na bieżąco ustalamy, co potrzeba zrobić , nie ma stałych obowiązków w czasie roku szkolnego, bo nie da się zaplanowa, że , np w konkretne dni dziecię odkurza czy zmywa, bo trudno wymagać od kogoś, kto ma masę zajęć pozalekcyjnych i jeszcze jakieś przygotowania do konkursow, że zawsze będzie dyspozycyjne w środy i soboty. U nas daną rzecz robi osoba, która w danym momencie ma najwięcej czasu i jest najmniej zmęczona. Czyli dziecię robi coś dla domu wtedy, gdy wiemy, że np wróci wcześniej.

        Oczywiście stałym obowiązkiem jest posprzątanie swojego piętra, w tym umycie łazienki, ale nie wnikam, kiedy ma to b yć zrobione.

        Co do wakacji - dorosła osoba może mieć np obowiązek przygotowania obiadu, gdy rodzice są w pracy i ja taki obowiązek miałam. Natomiast u mnie w domu różnie to bywa, jeśli dzieci stwierdzą, że chcą wyjść i zjedzą coś na mieście, to i my z mężem zjemy tego dnia poza domem. U nas wakacje to luz dla wszystkich, żadnych przymusow, nawet, jeśli nie mamy urlopu. Ale, jak ktoś już wcześniej napisał, 18- letnie dziecię jest jakby współgospodarzem i np jak widzi pustki w lodówce, to zakupy zrobi, głównie w wakacje, to fakt i oczywiście wcześniej konsultując to z nami (bo u nas nie ma jednej osoby, odpowiedzialnej za zakupy, czasem robi mąż, czasem ja, dlatego do siebie dzwonimy, zanim na te zakupy pojdziemy).
        Uczący się 18- latek ma prawo do odpoczynku w wakacje, a ponieważ moje dzieci nie wymagają obsługi, to w wakacje mają luz, o ile nie zajdą jakieś dodatkowe okoliczności
        W zeszłym roku córka siedziała bez proszenia cały sierpień w domu, obsługując o rok młodszego brata ze złamanym obojczykiem. Wcale od niej tego nie wymagałam, ale oni się lubią i martwiła się o niego. Natomiast opieka nad sporo młodszym , zdrowym rodzeństwem - tylko wtedy, gdyby sama chciała i przez krótki czas. Czym innym jest pomoc w sytuacjach kryzysowych, a czym innym zrzucanie na dziecko, nawet dorosłe, swoich obowiązków.
      • mama_kotula Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 10:36
        Cytat
        Bo z tego co przeczytałam 18 latka ma mieć wakacje, spotykać się ze znajomymi itp. itd. ale jakość nie doczytałam, że jako dorosła osoba powinna współuczestniczyć w życiu "gospodarstwa domowego".


        Jak dla mnie, współuczestniczenie w życiu gospodarstwa nie obejmuje pełnoetatowej opieki nad rodzeństwem. Sprzątanie, zakupy, sporadyczne odbieranie siostry ze szkoły czy z przedszkola - jak najbardziej. Ale nie niańczenie młodszej siostry kosztem swojego odpoczynku wakacyjnego, który się po roku szkolnym należy jak psu zupa. I tak, osiemnastolatka ma mieć wakacje i spotykać się ze znajomymi - nie widzę w tym nic dziwnego.
    • malchance901 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 10:32
      Szczerze? Uznałabym to za niesmaczny żart ze strony rodziców, rozumiem okazjonalnie, kilka dni ale bite 2 miesiące robić za nianię? Pieniądze też by mnie nie przekonały zresztą głupio byłoby mi je brać od rodziny.
      To 18latka (czy 15latka nieważne) nie ma prawa do swoich planów wakacyjnych, dlatego bo mieszka z rodzicami?
      • luska1973 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 11:15
        Szczerze?

        Moje dzieci są na razie małe, ale jeśli w wieku 18 lat uznają za głupi żart pomoc rodzicom - nie ważne czy przy opiece nad młodszym rodzeństwem (którego nota bene nie planuję) czy nad babcią, to byłaby to jedna z gorszych porażek wychowawczych jak dla mnie.

        Od najmłodszych lat uczę dzieci, że rodzina jest najważniejsza i że większość rzeczy w rodzinie robimy dla siebie wzajemnie bezinteresownie.

        A co do planów wakacyjnych - oczywiście, ze może pod warunkiem, ze sobie na nie zapracuje przynajmniej w 50%.
        • malchance901 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 11:27
          >Moje dzieci są na razie małe, ale jeśli w wieku 18 lat uznają za głupi żart pom
          > oc rodzicom - nie ważne czy przy opiece nad młodszym rodzeństwem (którego nota
          > bene nie planuję) czy nad babcią, to byłaby to jedna z gorszych porażek wychowa
          > wczych jak dla mnie.
          >
          > Od najmłodszych lat uczę dzieci, że rodzina jest najważniejsza i że większość r
          > zeczy w rodzinie robimy dla siebie wzajemnie bezinteresownie.

          Być może, ale robienie z członka rodziny pełnoetatowego pracownika na 2 miesiące to lekkie przegięcie ze strony nie sądzisz?

          > A co do planów wakacyjnych - oczywiście, ze może pod warunkiem, ze sobie na nie
          > zapracuje przynajmniej w 50%.

          A to plany wakacyjne zawsze muszą łączyć się z nakładami finansowymi?
          • amulka1987 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 11:52
            Zgadzam się z luską, przesadzacie. Opieka nad ośmiolatką to wcale nie jest taka ciężka praca- mogą iśc na zakupy, do kina, na lody, na rolki, na basen. Jaki problem? Cały dzień z mąłą siedziec nie będzie więc wyjśc może wieczorem. Na weekend może pojechac gdzieś ze znajomymi... Ja tam jestem zdania , że jak rodzina zwłaszcza rodzice potrzebują pomocy, to jak najbardziej można się z prośbą o pomoc zwrócic do prawie dorosłego dziecka. I ja nigdy nie wzięłabym za taką pomoc "wypłaty" od rodziców- ale byłoby mi miło, gdybym dostała dodatkową kasę na jakiś ciuch czy książki. Chyba starsza córka wie, że rodzice pracują po to, żeby dzieci miały wszystko czego im potrzeba.
        • jowita771 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 12:38
          > Moje dzieci są na razie małe, ale jeśli w wieku 18 lat uznają za głupi żart pom
          > oc rodzicom
          - nie ważne czy przy opiece nad młodszym rodzeństwem (którego nota
          > bene nie planuję) czy nad babcią, to byłaby to jedna z gorszych porażek wychowa
          > wczych jak dla mnie.

          Poświęcenie całych wakacji na siedzenie w domu z młodszą siostrą nazywasz pomocą?
          I nie pisz, że do południa, bo chodzi o to, że dziewczyna jest uziemiona w domu.
          • luska1973 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 12:47
            Po pierwsze nigdzie nie jest napisane, że chodzi o CAŁE wakacje.
            Zakładam, ze rodzice też jakiś urlop w ciągu wakacji mają.
            Po drugie nie wiem co to za 8 - latka, która wymaga opieki innej niż obecność osoby dorosłej (żeby nie była sama w domu).

            Po trzecie - to ... w zasadzie chyba nie mam sensu pisać ...
            Boję się jak będzie wyglądało społeczeństwo za kilkanaście lat, skoro już teraz coś co np. dla mnie jest normą - dla większości jak widać w tym wątku jest niemalże zamachem na wolność osobistą zmęczonej szkolną codziennością 18 - latki.
            • amandaas Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 14:08
              Ależ oczywiste jest że starsze dzieci powinny pomagać rodzicom. Ugotować obiad, odkurzyć mieszkanie, umyć okna jak matke plecy bolą, przynieść zakupy czy polatać po urzędach i pozałatwiać różne sprawy. Można nawet od nich wymagać żeby raz na jakiś czas zrezygnowały z swoich popołudniowo-wieczornych planów (czy to jest leżenie z książką czy pizza z koleżanką) i zostały w domu z młodszym rodzeństwem bo rodzice też mają święte prawo do wychodnego.
              Ale owszem, jest zamachem na wolność osobistą uziemianie dziewczyny, która co dopiero stała się pełnoletnia na całe wakacje w domu. Ona ma święte prawo, po 10 miesiącach nauki, poleżeć na trawie, jedzić na wycieczki rowerowe z przyjaciółmi, nad jezioro, nie mówiąc już o dłuższych wyjazdach, czy chęci pracy aby na takowe zarobić skoro mama nie uznaje za sluszne ich dziecku zapewnić.
              Przepraszam, ale od czegoś są nianie. Każda forma pomocy ma swoje granice. Niech młoda posiedzi z siostrą np 2 tygodnie- to jest do przyjęcia, nawet wymagałabym zorganizowania atrakcji dla siostry w tym czasie. Ale miesiąc czy 2 miesiące?? Gruba, gruba przesada.
        • mama_kotula Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 15:53
          Cytat
          Moje dzieci są na razie małe, ale jeśli w wieku 18 lat uznają za głupi żart pomoc rodzicom - nie ważne czy przy opiece nad młodszym rodzeństwem (którego nota bene nie planuję) czy nad babcią, to byłaby to jedna z gorszych porażek wychowawczych jak dla mnie.


          "Pomoc" nie jest tożsama z "praca na pełen etat". A tu się takowa zapowiada. Dla mnie obarczanie 18-latki codzienną opieką nad rodzeństwem to nadużycie i to spore.
          • cherry.coke Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 15:58
            Mam identyczne zdanie. Pomoca byloby zajmowanie sie mlodsza siostra calkowicie przez pare dni albo regularnie, ale tylko przez mala czesc dnia w przerwie miedzy innymi formami opieki.
            Inaczej to jest praca na pelen etat i nie wydaje mi sie, zeby bylo fair wymaganie takiej pracy i zwiazanych z nia wyrzeczen od jednego dziecka na rzecz drugiego.
            • melmire Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 16:51
              Tym bardziej ze nie ma takiej koniecznosci, bo z postu wynika ze jest mozliwosc organizacyjna i finansowa zapewnienia mlodszej opieki. Wiec nie jest to sytuacja podbramkowa kiedy faktycznie MUSI pomoc bo inaczej mogila.
            • iwoniaw Zwłaszcza, że zauważcie, nie mamy do czynienia 13.01.12, 16:54
              z biedną, samotną matką, która nie ma innych opcji zapewnienia opieki 8-latce ani ze względów finansowych, ani logistycznych. Po prostu młodsza NIE CHCE być zaprowadzana na półkolonie, zatem oburzmy się, że starsza chce w spokoju poczytać/ponetować skoro nie ma szkoły - a dlaczego niby zdanie 8-latki ma ważyć więcej niż 18-latki, ja się pytam?
              Zresztą kilka osób już to napisało - w warunkach specyficznych, np. ogólnie ciężkiej sytuacji rodziny, rzeczywistym braku alternatywnej opieki każda śladowo empatyczna 18-latka wsparłaby rodziców, nawet kosztem własnego komfortu. Ale PLANOWANIE takiego rozwiązania pół roku wcześniej, gdy ani nie jest to jedyna dostępna opcja, ani starsza nie pała entuzjazmem (swoją drogą - czy ten brak wyjść ze znajomymi nie ma przypadkiem związku z koniecznością zabierania wszędzie młodszej siostry?) nie mieści mi się w głowie.
              • krolowa_online Re: Zwłaszcza, że zauważcie, nie mamy do czynieni 13.01.12, 17:42
                Pol roku wczesniej, poniewaz:
                8 latka od urodzenia praktycznie do teraz jest w daycare, oczywiscie chodzi do szkoly, ktora konczy o 3.30, po szkole wedruje kawalek do daycare na godzine, poltorej
                Trafila sie okazja od teraz do przebywania po szkole w swietlicy, w tym samym budynku.
                Swietlice mala lubi i swietlica kosztuje grosze
                Ale swietlica nie dziala w wakacje
                Opcja jest tylko taka-zostaje w daycare teraz i przez cale wakacje
                albo przechodzi do swietlicy, rezygnacja z daycare, niemoznosc powrotu latem.
                • mama_kotula Re: Zwłaszcza, że zauważcie, nie mamy do czynieni 13.01.12, 18:15
                  No to ja najmocniej przepraszam - w związku z tym, że rodzice nie chcą ruszyć łbami i załatwić 8-latce adekwatnej opieki, 18-letnia dziewczyna ma być udupiona przez całe wakacje?

                  Teraz do świetlicy, a na wakacje zatrudnić opiekunkę - jest pół roku, aby znaleźć odpowiednią i odłozyć pieniądze na to, by jej zapłacić. Albo załatwić dziecku kolonie/półkolonie/lato w mieście, cokolwiek innego.

                  To nie 18-latka zrobiła sobie dziecko, tylko jej mamusia. Niech więc mamusia nie spycha SWOICH obowiązków na córkę.
                  • krolowa_online Re: Zwłaszcza, że zauważcie, nie mamy do czynieni 13.01.12, 18:26
                    mama_kotula napisała:

                    > No to ja najmocniej przepraszam - w związku z tym, że rodzice nie chcą ruszyć ł
                    > bami i załatwić 8-latce adekwatnej opieki, 18-letnia dziewczyna ma być udupiona
                    > przez całe wakacje?

                    nie, ma pomoc rodzinie, ma juz 18 lat i jakies obowiazki w zwiazku z tym
                    • jowita771 Re: Zwłaszcza, że zauważcie, nie mamy do czynieni 13.01.12, 18:32
                      Pomiędzy "jakimiś obowiązkami" a pełnoetatową opieką nad siostrą (i to za darmo) jest spora różnica. Nie wiem, czemu się pieklisz. Zapytałaś, większość odpowiedzi nie po Twojej myśli, może to Ty nie masz racji?
                      A możesz napisać, w jaki sposób Ciebie to dotyczy? Chyba nie lubisz tej osiemnastolatki, co?
                    • mama_kotula Re: Zwłaszcza, że zauważcie, nie mamy do czynieni 13.01.12, 18:33
                      Cytat
                      nie, ma pomoc rodzinie, ma juz 18 lat i jakies obowiazki w zwiazku z tym


                      Uważasz, że obowiązkiem starszej siostry - w ramach POMOCY rodzinie - jest pełnoetatowa opieka nad rodzeństwem? Która uniemożliwia NORMALNE spędzenie wakacji? Bez jaj proszę.

                      Obowiązkiem RODZICÓW jest zapewnienie opieki młodszej córce - mogą zapytać starszej siostry, czy się na taki układ godzi (odpłatnie bądź nie), ale nie mogą od niej tego wymagać defaultowo "bo w rodzinie trzeba sobie pomagać". Gdyż są pewne granice pomocy. Oraz, powtórzę - 18-latce należą się wakacje po całym roku szkolnym. Jeśli CHCE w wakacje pracować i zarobić np. na wyjazd i swoje przyjemności - proszę bardzo, jej wybór i jej chęci. Ale domyślnie oczekiwać od dziewczyny, że całe wakacje spędzi z młodszą siostrą (a zatem: nie wyjedzie nigdzie choćby na kilka dni) to z lekka nieporozumienie.
    • amandaas Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 11:56
      Po przeczytaniu ponad połowy wątków nie dowiedziałam się z jakiej racji właściwie obie dziewczyny są uziemione w mieście na lato? Nie można 8 latki wysłać na kolonie/obóz/do dziadków/z koleżanką i jej dzieckiem/na półkolonie w mieście i wreszcie z Tobą na urlop? Z tego co czytam to tak sobie właśnie matki radzą, zapełniają dzieciom wakacje na maksa, a ewentualne luki wypełnia starsze rodzeństwo.
    • ilonka001988 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 12:39
      Ależ można, oczywiście. 18latka jest uzależniona finansowo od rodziców, mieszkaniowo, więc można ją zaszantażować, że jak się nie zajmie siostrą to kasy nie będzie w domu. Pomoże, a jakże. Problem z głowy.

      Tylko...

      Jak już wyprowadzi się z domu, to pokaże się tam raz na rok od niechcenia. Więzi siostrzane będą przepełnione niechęcią, i trzeba będzie wiele lat, żeby przepracować. O ile starsza w ogóle będzie miała na to ochotę. Młodsza też będzie poszkodowana. Najczęściej starsze rodzeństwo dla dużo młodszego jest bardzo ważne i młode nie będzie rozumiało dlaczego siostra zajmuje się nią z niechęcią i przymusem, a potem w ogóle nie pokaże się w domu. Nie kocha jej?

      Przepracowane na własnej skórze. Ja mam mniejszą różnicę wieku z siostra, ale coś czuję, że muszę się młodszej (teraz już jesteśmy w coraz lepszej komitywie) wytłumaczyć, że to że jej miałam tak dość to w ogóle nie jest jej wina. Tylko naszej mamy, która stosowała - nie zajmiesz/ pobawisz się z siostrą, nie pójdziesz na dwór z koleżankami. Działało od razu...

      A koleżankach, które jako nastolatki etatowo siedziały w pieluchach młodszego rodzeństwa już w ogóle nie wspominam. Dla mnie to jakaś forma znęcania się nad dzieckiem.


      Nie wiem czy warto.
    • prophetess.pl Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 12:47
      Twoje skrupuły są zbędne, starsza powinna się zająć młodszą. Starsza jest już dorosła, pomoc rodzicom to żadna łaska w tym wieku, to obowiązek i nie ma tu co roztrząsać "wykorzystywania dziecka", bo to śmieszne. Tak to po prostu działa. Teraz starsza zaopiekuje się młodszą, a kto wie czy za 10 lat to młodsza nie będzie spędzać wakacji niańcząc twoje przyszłe wnuki smile.
    • kawka74 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 14:03
      > 18 latka oczywiscie nie ma ochoty, ale nie ma zadnych obowiazkow latem

      A musi mieć ochotę i obowiązki? Po coś dziewczyna te wakacje ma, jak sądzę.
    • pan_i_wladca_mx a jak to bylby 18-letni chlopak? 13.01.12, 14:30
      ciekawa jestem jakby sie kształtowały wasze odpowiedzi jakby kwestia dotyczyła 18-letniego chłopaka, ktorego próbuje sie wrobić w daycare...
      • cherry.coke Re: a jak to bylby 18-letni chlopak? 13.01.12, 14:46
        Hehehe ano ano smile
        Zmien plec bohaterki i zaloz analogiczny watek przed wakacjami
      • morekac Re: a jak to bylby 18-letni chlopak? 13.01.12, 14:55
        A ciekawe, jakie byłyby odpowiedzi, gdyby napisała niewiasta powiedzmy 25 letnia z żalami, że nikt nie chce się zająć jej 8-letnią córką w czasie ferii - babcia się wypięła (woli z kijkami po lesie chodzić), siostra-licealistka także (a przecież nigdzie nie wyjeżdża), szwagierka (ma maluchy, ale poza tym nic nie robi). smile
      • wieczna_zuza Re: a jak to bylby 18-letni chlopak? 13.01.12, 16:07
        Mamy 18 letniego syna i dwóch maluchów w wieku 3 lat i 11 miesięcy.
        Zajmuje się nimi, gdy jest taka potrzeba ale do niczego nie zmuszam. Pytam, czy może, czy ma czas, czy ochotę. Jeżeli tak, to fajnie, jak nie- nie ma dramatu. To nie jego dzieci, tylko nasze.
        Tak funkcjonuje nasza rodzina.
    • bezpocztyonline Nie. 13.01.12, 16:10
      krolowa_online napisał:

      > Czy mozna wymagac od 18 latki
      > aby zajela sie swoja 8 letnia siostra przez okres wakacji?

      Nie.

      Będzie miała traumę do końca życia i NIGDY tego rodzicom i siostrze nie wybaczy, ponadto nie ułoży sobie życia i nie odpocznie w czasie wakacji, więc nie będzie miała siły do nauki, więc do niczego w życiu nie dojdzie.

      Zresztą to są najjjedyniejsze wakacje w jej życiu.

      Bo pójście z małą do ZOO, na basen czy kąpielisko, nad rzekę, do kina, na rower, do wesołego miasteczka, czy gdzieś absolutnie uniemożliwi starszej pokorzystanie w uroków wakacji.
      Wiadomo - najlepiej się człowieka dotlenia przed komputerem - czyż nie?

      Za wynoszenie śmieci też jej się płaci?
      • azile.oli Re: Nie. 13.01.12, 17:46
        No pewn ie, zrzućmy na dziewczyn ę jeszcze wym yślanie siostrze atrakcji, żeby się żywiołowa 8-latka nie nudziła. Uważacie, że dla kogoś, kto ma ochotę poczytać i robić, co chce atrakcją b ędie kino czy lody z 8-latką. Zwłaszcza repertuar kinowy będzie zapewne wspólny dla obu grup wiekowych. Owszem, jeśli to sytuacja sporadyczna, to nie ma co robić problemu. Ale ja miałam wątpliwą przyjemośc zajmowania się kuzynkami, właśnie młodszymi ode mnie o 10-11 lat i nie powiem, żebym przez te dni wypoczęla. Owszem, dziewczyny były zachwycone, wygłupiając się na placu zabaw z koleżankami, a ja siedziałam , jak stara ciotka na ławce i miałam czas stracony. A, niestety, wolałam ich pilnować, bo to nie moje dzieci, a ja za nie odpowiadałam.
    • krolowa_online Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 18:00
      a gdyby ta 18 latka poszla do pracy jako opiekunka dla dziecka przez lato, to by bylo ok?
      czy przez lato nie wolno jej tez pracowac?
      bo rowiesnicy beda na 100%
      a jej rodzice moga jej zaplacic?
      bo w innych krajach, poza Polska oczywiscie, pracuja juz 15-16 latki.
      • kawka74 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 18:13
        > a gdyby ta 18 latka poszla do pracy jako opiekunka dla dziecka przez lato, to b
        > y bylo ok?

        Gdyby CHCIAŁA, to tak.

        > czy przez lato nie wolno jej tez pracowac?
        > bo rowiesnicy beda na 100%

        No i?

        > bo w innych krajach, poza Polska oczywiscie, pracuja juz 15-16 latki.

        Powtórzę: no i?
        Mam wrażenie, że nie tyle opieka nad ośmiolatką jest dla Ciebie problemem, ile to, że osiemnastolatka śmie mieć wolne w wakacje - i kombinujesz jak koń pod górę, jak tu ją zaprząc do pługa.
        • krolowa_online Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 18:24
          kawka74 napisała:

          > > a gdyby ta 18 latka poszla do pracy jako opiekunka dla dziecka przez lato
          > , to b
          > > y bylo ok?
          >
          > Gdyby CHCIAŁA, to tak.

          aha, gdyby chciala, a Ty jak nie masz ochoty pracowac, to nie pracujesz?

          >
          > > czy przez lato nie wolno jej tez pracowac?
          > > bo rowiesnicy beda na 100%
          >
          > No i?
          >
          > > bo w innych krajach, poza Polska oczywiscie, pracuja juz 15-16 latki.
          >
          > Powtórzę: no i?
          no i widze, skad to oburzenie, bo , powtorze, w Polsce nastolatki maja ODPOCZYWAC w lecie, a nie jakies obowiazki sie im narzuca

          > Mam wrażenie, że nie tyle opieka nad ośmiolatką jest dla Ciebie problemem, ile
          > to, że osiemnastolatka śmie mieć wolne w wakacje - i kombinujesz jak koń pod gó
          > rę, jak tu ją zaprząc do pługa.

          takie teksty mnie nie ruszaja, nie mam 18 letniej corki, choc gdybym miala, tez mnie nie rusza
          inna mentalnosc, inne podejscie do zycia
          • iwoniaw Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 18:32
            No doprawdy, co ciebie tak dziwi? Że w Pl nastolatki mogą w wakacje pracować jeśli chcą, a jeśli nie - to odpoczywają? Co w tym takiego bulwersującego? W "innych krajach" praca nastolatków też nie jest obowiązkowa - a już na pewno nie za darmo. Skoro już o "innych krajach" mowa - zapewne tam rodzice hurtowo zmuszają 18-latków do darmowej opieki na cały etat nad młodszymi dziećmi? big_grin
          • kawka74 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 19:11
            > aha, gdyby chciala, a Ty jak nie masz ochoty pracowac, to nie pracujesz?

            Słonko, ja jestem już dużą dziewczynką i mam nieco inne obowiązki, niż osiemnastoletnia uczennica.

            > no i widze, skad to oburzenie, bo , powtorze, w Polsce nastolatki maja ODPOCZYW
            > AC w lecie,

            Tak, w Polsce mają odpoczywać. No i?

            > takie teksty mnie nie ruszaja, nie mam 18 letniej corki, choc gdybym miala, tez
            > mnie nie rusza
            > inna mentalnosc, inne podejscie do życia

            Oczywiście, że nie rusza, absolutnie, gdzieżbym śmiała przypuszczać.
            Faktycznie masz inną mentalność - ja już przestałam się ślinić na widok towaru z Pewexu.
            • nangaparbat3 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 21:10
              Moim zdaniem ta Królowa to owszem - z Królewny Śnieżki.
              • nangaparbat3 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 21:14
                O ta
    • suazi1 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 13.01.12, 18:23
      8-latka do przedszkola????
    • wiecznie-zapominam-login dorosła kobieta 13.01.12, 18:36
      Dziwi mnie podejście wg którego rodzic nie ma prawa poprosić starsze dziecko o przebywanie z młodszym przez jakiś niedługi okres czasu. Co innego jakby rodzic płodził kolejne dzieci a od starszych wymagał całkowitej opieki nad młodszymi. No ale autorka wątku chce aby starsza dorosła córka towarzyszyła młodszej przez kilka godzin dziennie to nie jest chyba jakieś mega poświęcenie biorąc pod uwagę że starsza nie ma innych planów.

      Niektóre wypowiedzi sugerują że "jak se rodzic spłodził to niech se radzi" i nie prosi o pomoc, wg mnie w ten sposób hoduje się totalnych samolubów... czy autorzy tego typu wypowiedzi mają już plan swojego nagłego zejścia co by swego dorosłego dziecięcia nie obciążać swoimi chorobami czy starością?.......ja sugeruję czekanie na lawinę błotną.. to dziecięciu zaoszczędzą w ten sposób nie tylko traumy związanej z pomocą starszemu rodzicowi ale i pochówkiem tongue_out

      Ja bym starała się porozmawiać jak z osobą dorosłą. Porozmawiałabym z córką na temat sytuacji waszej rodziny w związku z wakacjami, wyjaśniłabym że posyłanie młodszej do przedszkola nadwyręży nieco wasz budżet domowy i będziecie musieli ciąć wydatki na (wymień kilka rzeczy +jej kieszonkowe) Zapytałabym czy córka chciałaby zaopiekować się młodszą a ty część zaoszczędzonych pieniędzy przeznaczyłabyś na dodatek do kieszonkowego. Ja nie mówię żeby szantażować czy coś ale dorosłe dziecko powinno wiedzieć że pieniądze na drzewie nie rosną i że większe wydatki w jednej sferze mogą wymuszać oszczędności w drugiej.
      • iwoniaw "jakiś niedługi okres czasu" - a to dobre 13.01.12, 18:44
        W przypadku 18-latki, uczącej się, wakacje to jedyny czas, gdy ma ona możliwość swobodnego decydowania o sobie. Nie weźmie sobie urlopu we wrześniu ani w maju, żeby wyjechać gdzieś, nie pójdzie w listopadzie do pracy, żeby zarobić, nie będzie w kwietniu leżeć całymi dniami na kanapie nadrabiając lekturę. To wszystko może robić właściwie wyłącznie w wakacje i oczekiwanie, że POWINNA i można WYMAGAĆ, żeby te wakacje poświęciła na rzecz wygody rodziców, jest ze strony tych rodziców wybitnie egoistyczne.
        • wiecznie-zapominam-login Re: "jakiś niedługi okres czasu" - a to dobre 13.01.12, 19:21
          Nie rób z dorosłej młodej kobietki starej baby udręczonej pracą na taśmie tongue_out
          > Nie weźmie sobie urlopu we wrześniu ani w maju
          > , żeby wyjechać gdzieś, nie pójdzie w listopadzie do pracy, żeby zarobić, nie b
          > ędzie w kwietniu leżeć całymi dniami na kanapie nadrabiając lekturę.
          W maju ma długi weekend, w zimie ferie, w czasie zdawania matur przez inne klasy niema zajęć dydaktycznych w szkole, dzień nauczyciela, wielkanoc, od Bożego Narodzenia do sylwestra i wieeele innych okazji aby się położyć i poczytać książkę

          Dla mnie uczenie dziecka że ma prawo wymagać od innych a inni nie mają prawa poprosić o pomoc polegającą na czasowym kilkugodzinnym przebywaniu w jednym miejscu z młodszą siostrą to hodowanie SAMOLUBA
          • azile.oli Re: "jakiś niedługi okres czasu" - a to dobre 13.01.12, 19:40
            Nie znam tej dziewczyny, ale przyjmij do wiadomości, że wiele nastolatków w te wszystkie wolne dni nie zbija bąków, tylko np trenuje, przygotowuje się do konkursów, bierze udział w różnych projektach, które wymagają pracy w wolne dni.
            W zasadzie jedynie wakacje są takim wytchnieniem, bo w czasie roku szkolnego ambitne dziecko w szkole ponadgimnazjalnej wcale się nie obija.
          • kawka74 Re: "jakiś niedługi okres czasu" - a to dobre 13.01.12, 19:40
            Nie bardzo rozumiem, skąd założenie, że dziewczyna cały rok tylko leży i pachnie, z rzadka udając się do szkoły.
            Ale Wam pilno zagonić dziewczynę do roboty.
            • mama_kotula Re: "jakiś niedługi okres czasu" - a to dobre 13.01.12, 19:50
              kawka74 napisała:
              > Nie bardzo rozumiem, skąd założenie, że dziewczyna cały rok tylko leży i pachnie, z rzadka udając się do szkoły.
              > Ale Wam pilno zagonić dziewczynę do roboty.

              No ba, Kawko, co ma się gó...ara opieprzać, niech wie, że dorosłe zycie wymaga wyrzeczeń! i że konieczność zapłacenia za wakacyjną opiekunkę dla młodszej odbije się na wydatkach rodziny, w tym W SZCZEGÓLNOŚCI NA JEJ KIESZONKOWYM, więc pamiętaj, moja droga, masz pomagać i być wdzięczna, że ci pozwalamy u nas jeszcze mieszkać.
              Przy czym naprawdę, do wakacji jest pół roku - przez pół roku można odłożyć jakąś sumkę na opiekunkę, czy pomyślec o zorganizowanej opiece dla młodszej. Ale najlepiej wysłużyć się starszą córką i dorobić do tego ideologię o "pomocy w rodzinie".
          • mama_kotula Re: "jakiś niedługi okres czasu" - a to dobre 13.01.12, 19:47
            Cytat
            Dla mnie uczenie dziecka że ma prawo wymagać od innych a inni nie mają prawa poprosić o pomoc polegającą na czasowym kilkugodzinnym przebywaniu w jednym miejscu z młodszą siostrą to hodowanie SAMOLUBA


            Chwila, chwila.

            To "czasowe kilkugodzinne przebywanie z siostrą" skutecznie uniemożliwia:
            - wyjazd gdziekolwiek ze znajomymi
            - pracę zarobkową, aby móc zarobić na swoje przyjemności/wyjazdy (od rana do 15 będzie zapieprzać w domu, pracować może jedynie popołudniami - gratuluję, 12h praca dla nastolatki to szczyt marzeń)
            - wyjście wieczorem na dyskotekę - bo nie będzie miała możliwości odespania
            - spontaniczne pidżama party z koleżankami (jak wyżej)
            - masę innych aktywności, do których mają prawo uczące się nastolatki itd.

            Nie mówiąc o tym, że nastolatka ma prawo i ochotę czasem wyjść sama - na ten basen czy do kina, bez plączącego się za nią ogona w postaci młodszej siostry. Raz jeszcze powtórzę: przerzucanie na młodą dziewczynę swoich obowiązków jest ze strony rodziców bardzo egoistyczne. Są granice pomocy w rodzinie.
            • bezpocztyonline Osiemnastolatka jest pełnoletnia 13.01.12, 21:51
              mama_kotula napisała:

              > To "czasowe kilkugodzinne przebywanie z siostrą" skutecznie uniemożliwia:
              > - wyjazd gdziekolwiek ze znajomymi

              ??? A to dziecko się pod namiotem czy na noclegu góralskim nie zmieści?

              Ośmiolatkę można zabrać zarówno w góry jak i nad morze czy nad jezioro. Albo na wyjazd "w Polskę" - na zwiedzanie. Minus ewentualny dla nastolatki taki, że będzie musiała zwrócić na siostrę uwagę, więc uchlewanie się na ognisku do nieprzytomności nie wchodzi w rachubę. A w każdym bądź razie - nieczęsto.

              > - pracę zarobkową, aby móc zarobić na swoje przyjemności/wyjazdy (od rana do 15
              > będzie zapieprzać w domu

              Pranie, sprzątanie, gotowanie dla całej rodziny, prasowanie, opieka nad niepełnosprawnym???
              Czy miłe spędzanie czasu, ale w takiej formie, by mogła w tym uczestniczyć również ośmiolatka?
              Wyjście na lody to też harówka?

              > pracować może jedynie popołudniami - gratuluję, 12h praca dla nastolatki to szczyt marzeń)

              No współczuję z serca. Niektóre rówieśnice tej osiemnastolatki mają tak na codzień, na stałe i nawet nie mają komu narzekać.
              Przy okazji poumacnia więzi rodzinne, zanim wyfrunie z domu, bo pewnie za kilka lat się usamodzielni. A poza tym "poćwiczy pływanie na sucho".

              > - wyjście wieczorem na dyskotekę - bo nie będzie miała możliwości odespania

              A musi na te dyskotekę biegać codziennie???
              Zresztą opisana osiemnastolatka nie biega na dyskoteki i najchętniej by się spod komputera nie ruszała. Tym bardziej spędzanie czasu z ruchliwą siostrą dobrze jej na zdrowie zrobi.

              > - spontaniczne pidżama party z koleżankami (jak wyżej)

              Podobno nie ma koleżanek, więc problem odpada.

              > przerzucanie na młodą dziewczynę swoich obowiązków jest ze
              > strony rodziców bardzo egoistyczne. Są granice pomocy w rodzinie.

              Rodzice na razie się nie domagają, by dorosła córka przejęła obowiązki utrzymania rodziny.
              A mogliby.

              Chcą, by się zajęła młodszą siostrą w czasie wakacji i to - jak zrozumiałam - tylko póki pracują, a nie, że wyjeżdżają na dwa miesiące bez dzieci i niech starsza całkowicie zajmie się domem i młodszą siostrą przez całe wakacje.
              A też mogliby.

              Bywają sytuacje, że nastoletnie dzieci muszą całkowicie przejąć opiekę nad młodszym rodzeństwem, bo rodzice np. wyjechali na zarobek, albo zachorowali, albo nie żyją.

              Osiemnastolatka to osoba owszem młoda, ale dorosła.

              Nie tylko może legalnie wypić drinka, ale może też wyjść za mąż, pracować na pełny etat (z nadgodzinami), urodzić dziecko (i nie jest młodocianą matką, nad którą się wszyscy litują, tylko matką pełnoletnią).

              Może też sprawować opiekę nad osobą niepełnoletnią - i to będąc w pełni prawnie za jej bezpieczeństwo odpowiedzialna.

              W przypadku obcego dla tej osiemnastolatki dziecka - może jej brakować wiedzy i doświadczenia oraz wyczucia.

              Ale w przypadku własnej siostry - myślę, że i wiedzy i doświadczenia jest wystarczająco dużo.
              • mama_kotula Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 13.01.12, 22:06
                Cytat
                ??? A to dziecko się pod namiotem czy na noclegu góralskim nie zmieści?


                Żartujesz sobie, prawda? Już widzę jak stado nastolatków z pieśnią na uściech przyjmuje do swojego grona 8-letnie dziecko.

                Cytat
                Czy miłe spędzanie czasu, ale w takiej formie, by mogła w tym uczestniczyć również ośmiolatka? Wyjście na lody to też harówka?


                Miłe spędzanie czasu osiemnastolatki z ośmiolatką owszem, wyjście na lody owszem - raz na jakiś czas. Zajmowanie się 8-latką dzień w dzień to, niespodzianka, może nie tyle harówka, co po prostu PRACA. Głównie dlatego, że dla 18-latki serio nie ma w tym prawie NIC atrakcyjnego (jeśli jest to na co dzień, a nie okazjonalnie). Oraz dlatego, że cały czas rzeczona 18-latka będzie miała poczucie zmarnowanych wakacji, przez co towarzystwo młodszej siostry będzie ją tylko irytować.

                Cytat
                Niektóre rówieśnice tej osiemnastolatki mają tak na codzień, na stałe i nawet nie mają komu narzekać.


                Im również współczuję. Mniemam jednakoż, że nie mają innego wyjścia i zarabiają na WŁASNE utrzymanie/naukę z WŁASNEGO wyboru, a nie dlatego że siostrzyczka ma fanaberię niechodzenia do daycare a rodzice mają fanaberię niesponsorowania siostrzyczce opieki w wakacje i do własnej niezaradności dorabiają sobie ideolo o pomocy w rodzinie?

                Powtarzam raz jeszcze: nie mam nic przeciwko pracy nastolatków. Nie mam równiez nic przeciwko temu, aby nastolatka pomagała w domu i miała obowiązki - wręcz przeciwnie, to chwalebna inicjatywa. Niemniej, jak pisałam, są pewne granice wymuszania "pomocy". I nie uważam, aby defaultowym obowiązkiem nastolatki była rezygnacja z wolnego w wakacje bo rodzicom sie nie chce dupy ruszyć i zapewnić opieki rodzeństwu.
                • bezpocztyonline Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 13.01.12, 22:32
                  mama_kotula napisała:

                  > Cytat
                  > ??? A to dziecko się pod namiotem czy na noclegu góralskim nie zmieści?
                  >

                  >
                  > Żartujesz sobie, prawda?

                  Ani trochę.

                  > Już widzę jak stado nastolatków z pieśnią na uściech przyjmuje do swojego grona 8-letnie
                  > dziecko.

                  Owszem. Miłe i zabawne, zwłaszcza, że nie własne.
                  Przepracowane osobiście iluś-krotnie.

                  > fanaberię niechodzenia do daycare a rodzice mają fanaberię niesponsorowania si
                  > ostrzyczce opieki w wakacje i do własnej niezaradności dorabiają sobie ideolo o
                  > pomocy w rodzinie?

                  Nie wiem, co to jest daycare, ale skoro mała nie chce tam chodzić, a za to do świetlicy - chętnie, to widocznie powód jakiś ma i nie musi być to fanaberia.

                  Natomiast "fanaberia" rodziców polega ponoć na nienajlepszej sytuacji materialnej, a nie na tym, że wypływają w rejs dookoła świata, więc starsza córka ma utrzymać i zaopiekować się młodszą. Mówiąc po ludzku - nie stać ich. Zdarza się. Od tego jest rodzina, by sobie wzajemnie pomagać.

                  Na dodatek zdaje się, że dla tej osiemnastolatki to byłby pierwszy tego obowiązek w życiu, późno, ale kiedyś trzeba zacząć wdrażać młodą osobę w obowiązki dorosłego człowieka.

                  No i z reguły póki starsze rodzeństwo nie spędza czasu z młodszym, to i więzi rodzinne się nie zacieśniają. A w końcu kiedyś powinny.
                  • mama_kotula Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 13.01.12, 22:47
                    Cytat
                    > Już widzę jak stado nastolatków z pieśnią na uściech przyjmuje do swojego
                    > grona 8-letnie
                    > > dziecko.
                    >
                    > Owszem. Miłe i zabawne, zwłaszcza, że nie własne.
                    > Przepracowane osobiście iluś-krotnie.


                    Świetnie, jest w stanie sie to sprawdzić, pod warunkiem, że te stado nastolatków to kadra obozu harcerskiego.
                    Jeszcze jedno - 8-letnie dziecko nie zawsze bywa miłe i zabawne. 8-letnie dziecko bywa niefajnym ogonem. I tak, wiem, oczywiście 18-latki na wakacjach będą się grzecznie bawić przy ognisku, pływać kajakiem i grać w siatkówkę li i jedynie, a w międzyczasie chodzić na lody i grac w planszówki z miłym i zabawnym dzieckiem, a jak nie zechcą, to znaczy że ci 18-latkowie to patologia panie dzieju, która na wakacjach pod namiotem o zgrozo piwo pije i idzie na całonocne karaoke a potem wskakuje w nocy nago do jeziora, wraca nad ranem i odsypia do południa.
                    Nie mówiąc o tym, że jako matka w zyciu bym nie puściła mojego 8-latka na wakacje z bandą nastolatków (chyba, że ci nastolatkowie tak jak pisałam - są kadrą obozu harcerskiego).



                    Cytat
                    No i z reguły póki starsze rodzeństwo nie spędza czasu z młodszym, to i więzi rodzinne się nie zacieśniają. A w końcu kiedyś powinny.


                    Uhm. I zapewne cudownym sposobem zacieśniania więzi jest przymusowa rezygnacja z wakacji celem opieki nad młodszą siostrą tongue_outtongue_outtongue_out
              • iwoniaw Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 13.01.12, 23:30
                CytatRodzice na razie się nie domagają, by dorosła córka przejęła obowiązki utrzyman
                > ia rodziny.
                > A mogliby.


                Nie, nie mogliby. Jeśli dziewczyna się uczy, to rodzice mają obowiązek ją utrzymywać do 25 roku życia. Bez żadnej łaski.
                • krolowa_online Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 13.01.12, 23:34
                  iwoniaw napisała:

                  > CytatRodzice na razie się nie domagają, by dorosła córka przejęła obowiązki u
                  > trzyman
                  > > ia rodziny.
                  > > A mogliby.

                  >
                  > Nie, nie mogliby. Jeśli dziewczyna się uczy, to rodzice mają obowiązek ją utrzy
                  > mywać do 25 roku życia. Bez żadnej łaski.

                  utrzymywac tak, ale nie placic za studia, ktore kosztuje FORTUNE, w kraju w ktorym mieszkaja.
                  i tak sie wlasnie sklada, ze od wrzesnia dziewczyna zaczyna studia
                  • princess_yo_yo Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 14.01.12, 10:44
                    co to za dziwny kraj gdzie studia kosztuja fortune, nastolatki nie pracuja w wakacje ale zmusza sie ich do opieki nad mlodszym rodzenstwem na pelny etat?

                    moze warto sie zastanowic dlaczego w tej rodzinie panuja takie dziwne stosunki? wymaga sie zamiast poprosic o pomoc i probowac wypracowac rozwiazanie ktore nie bedzie nieproporcjonalnie uciazliwe dla jednej strony + pelnoetatowa prace uwaza za pomoc?
                • bezpocztyonline Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 14.01.12, 09:52
                  iwoniaw napisała:

                  > CytatRodzice na razie się nie domagają, by dorosła córka przejęła obowiązki u
                  > trzyman
                  > > ia rodziny.
                  > > A mogliby.

                  >
                  > Nie, nie mogliby. Jeśli dziewczyna się uczy, to rodzice mają obowiązek ją utrzy
                  > mywać do 25 roku życia. Bez żadnej łaski.

                  Owszem, o ile rodziców na to stać.

                  Jeśli ich nie stać, to żaden sąd ich do tego nie przymusi.

                  Są raczej nikłe szanse, by np. dorosła córka dwojga bezrobotnych rodziców o złym statusie materialnym, mieszkających w regionie o dużym stopniu bezrobocia i to np. w lokalu komunalnym, posiadających jeszcze inne małoletnie dziecko (dzieci) na wychowaniu, mogła zmusić rodziców do alimentów pozwalających jej swobodnie utrzymać się i studiować w Warszawie, bo właśnie tam studia jej się zamarzyły.

                  "Art. 133.

                  § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

                  § 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

                  § 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się."
              • kasiaizuzia1 Re: Osiemnastolatka jest pełnoletnia 14.01.12, 10:34
                Pełnoletnia i co z tego???
                Skoro nie może sie zdobyć na pomoc rodzicom to oni nie muszą jej utrzymywać .
                Skoro ona mam prawo wymagać od rodziców wsparcia finansowego to rodzice mają prawo wymagać od niej.
          • amandaas Re: "jakiś niedługi okres czasu" - a to dobre 13.01.12, 23:59
            Tak tak, będzie leżeć i leniuchować w weekend majowy i czas matur... wystarczy spojrzeć na wiek, zmusić się odrobinę do myślenia i wpaść na to, że dziewczyna w następnym roku szkolnym będzie zdawać maturę!!!! Także nie poleży sobie i nie poodpoczywa tylko będzie zasuwać.
            Także tym bardziej nalezy jej się czas na naładowanie akumulatorów.
      • policjawkrainieczarow Re: dorosła kobieta 13.01.12, 23:03
        > Ja bym starała się porozmawiać jak z osobą dorosłą. Porozmawiałabym z córką na
        > temat sytuacji waszej rodziny w związku z wakacjami, wyjaśniłabym że posyłanie
        > młodszej do przedszkola nadwyręży nieco wasz budżet domowy i będziecie musieli
        > ciąć wydatki na (wymień kilka rzeczy +jej kieszonkowe) Zapytałabym czy córka ch
        > ciałaby zaopiekować się młodszą a ty część zaoszczędzonych pieniędzy przeznaczy
        > łabyś na dodatek do kieszonkowego.

        srutututu majtki z drutu. Wakacje wlasnym sumptem wyjda DROZEJ niz zorganizowana opieka. No chyba, ze zakladacie, ze starsza pusci np. mlodsza sama do kina czy na karuzele a sama bedzie czytac ksizke z biblioteki pod plotem, zeby za swoj bilet wstepu nie placic.
    • ewenekgosia Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 14.01.12, 06:25
      krolowa_online napisał:

      > aby zajela sie swoja 8 letnia siostra przez okres wakacji?
      > Czy lepiej oddac ja do przedszkola, do ktorego 8 latka nie chce isc, bo sie juz
      > nachodzila od urodzenia, a oprocz tego przedszkole jest drogie.
      > 18 latka oczywiscie nie ma ochoty, ale nie ma zadnych obowiazkow latem, a i czy
      > wtedy nalezy jej za to placic?

      Rodzice od 18 latki maja prawo oczekiwac pomocy i zrozumienia. Natomiast tez powinni pamietac, ze jej sie nalezy odpoczynek i czas wolny jak psu buda. I teraz rozwiazan jest 100 w zaleznosci od tego jaka jest 18 latka, jaka jest 8 latka itd.
      1. mozna zostawic obie dziewczynki razem, zapewniajac jednak 18 latce zrozumienie ze chce sie bawic. Nie wiem o zzo chodzi z nieodsypianiem imprez, ALE moja 8 latka ugotuje zupe, zrobi placki z jablkami/ jajecznice czy ugotuje parowki, do sklepu pojdzie i nie widze zupelnie problemu by starsza odsypiala a mlodsza na 12 zrobila jej sniadanie do lozka w dodatku wink
      2. mozna za cene przedszkola zapewnic im obu atrakcyjne wyjscia- czesc razem w ciagu dnia, a czesc dla 18 latki wieczorami zeby ze znajomymi mogla cos gdzies itd.
      3. mozna potraktowac to jaka prace z placa i taj jej to przedstawic- wole zaplacic tobe niz obcemu, a i tak komus musze. Pracujesz od... do....takie masz obowiazki taka masz place. Zgadzasz sie?

      w tych 3 rozwiazaniach trzeba pamietac ze ona musi miec popoludniami luz. Rodzice wracaja ona ma wolne. I koniec i to bardzo wazne.

      4. mozna zrobic wakacje pol na pol.
      5. mozna sie po prostu dopasowac do jej planow i powiedziec mlodej ze owszem nie musi chodzic do przedszkola (jesli siostra zgodzi sie nia zajac) caly czas, ale czesc wakacji tak.

      Generalnie oczekuje ze jako rodzina bedziemy sobie pomagac a jednoczesnie ze bedziemy szanowac swoje potrzeby. Moje dorosle corki bardzo czesto maja odruch zeby mi pomoc z czyms w zwiazku z rodzenstwem (odebrac przy okazji, zrobic obiad, gdzies zabrac). I faktycznie czesc z tych rzeczy odbywa sie z udzialem ich znajomych. Ale jednoczesnie maja swiadomosc ze kiedy zrobia impreze to ja zabiore mlodsze rodzenstwo z domu, ze szanuje ich prawo do mlodzienczych zabaw. Wiedza ze w gruncie rzeczy bardzo czesto mam odruch wspomagania finansowo pomyslu starszego dziecka przez co mlodsze musi sie zadowolic czys mniejszym- najstarsza jest w Stanach na studiach w zwiazku z tym mlode nie jada na oboz zimowy na narty do wloch bo koldra jest za krotka. Pojada na cos fajniejszego latem a wtedy te starsza kiedy wroci na wakacje bedzie musiala sie zadowolic namiotem (chyba ze sobie dorobi). I musze powiedziec ze poza kilkoma totalnie patowymi sytuacjami (czyli wszyscy chca czegos co jest drogie lecz fajne, sa gotowi wyrzec sie kieszonkowego i bog wie czego a okazuje sie ze koldra jest tak dramatycznie krotka ze po prostu na NIC nie bedzie. Albo tylko na jedno- i co robic?)- kiedy kazde rozwiazanie bylo tak samo dupne- nie mialam wiekszych problemow z przekonaniem dzieci do moich racji i wymysleniem rozwiazanie ktore zaspokajalo potrzeby wszystkich. Mam normalne 18 latki na stanie ktore rozumieja swiat doroslych i bardzo normalna 8 latke ktora nie wymaga szczegolnej opieki.
      • nangaparbat3 Re: Czy mozna wymagac od 18 latki 14.01.12, 09:39
        Ewenko, fajnie piszesz, ale to wszystko na nic - Królowa za wszelką cenę chce oszczędzić na tej osiemnastolatce, która nie jest jej córką, której nie lubi, która jej ewidentnie ewidentnie zawadza. To jasno widać kiedy czyta się wszystkie wypowiedzi Jej Wysokości.
        Szkoda słów.
        • bezpocztyonline Uuu, Zła Macocha kontra Kopciuszek? 14.01.12, 09:59
          nangaparbat3 napisała:

          > Ewenko, fajnie piszesz, ale to wszystko na nic - Królowa za wszelką cenę chce o
          > szczędzić na tej osiemnastolatce, która nie jest jej córką, której nie lubi, kt
          > óra jej ewidentnie ewidentnie zawadza. To jasno widać kiedy czyta się wszystkie
          > wypowiedzi Jej Wysokości.

          Nie zauważyłam, by ta osiemnastolatka była Kopciuszkiem-pasierbicą, ale w tej sytuacji rzeczywiście by to jej postawę (nic nie robię, siedzę w swoim pokoju, do nikogo się w rodzinie nie odzywam, nic mnie tu nie obchodzi, a siostry nie znam) tłumaczyło.

          Tyle, że jeśli tak jest, to czy osiemnastolatka zajmie się tą ośmiolatką (której nie uważa za siostrę) czy nie, wiele w jej postawie na przyszłość nie zmieni.
          No chyba, że jednak ośmiolatkę polubi.
          • nangaparbat3 Re: Uuu, Zła Macocha kontra Kopciuszek? 14.01.12, 10:31
            A co Ty wiesz o postawie tej osiemnastolatki? W ogóle - o niej? Tyle co napisała ewidentnie nieprzychylna jej osoba, mająca do niej zimny i instrumentalny stosunek. Bo to akurat mozna przeczytać bez specjalnego trudu, zwyczajnie rzuca się w oczy.
    • kasiaizuzia1 Oczywiście, ze tak 14.01.12, 10:30
      Dzieci powinny pomagać rodzicom i mieć obowiązki. Ośmiolatka jest samodzielna, poza tym opieka nie będzie całodobowa, więc czas dla siebie będzie miała.
      I nie powinni rodzice jej za to płacić. To chore...


      Dzieci zawsze pomagały rodzicom i uczyły się obowiązkowości i empatii a nie tylko dbania o swoje cztery litery.

      Skoro nie wyjeżdża i nie pracuje to nie widzę powodu, żeby nie zajęła się młodszym rodzeństwem.

      Masa dzieci pracuje w wakacje pomagając rodzicom - ale "miastowe" wychowanie tego nie pojmie... A potem się dziwią że dzieci w necie umieszczają głupie filmiki o tym jak 11-latka się maluje, albo organizują sobie rozrywkę w postaci dręczenia kolegów i koleżanek a potem umieszczają nagrania w sieci.
      O przestępczości nie wspomnę.

      Jak dziecko ma zajęcie to mu głupoty do głowy nie przychodzą. Dzieci powinny mieć obowiązki od możliwie wczesnego dzieciństwa. Wtedy docenią to co mają, bo będa znały tego wartość.

      Nie rozumiem głosów oburzenia w tym wątku - dziecko nie może żyć roszcząc sobie do różnych spraw tylko prawa. Musi mieć równeiż obowiązki.
      • kawka74 Re: Oczywiście, ze tak 14.01.12, 11:51
        Wobec tego nie widzę powodu, dla którego ośmiolatka miałaby przebywać pod opieką starszej siostry, lepiej niech zapier...a do roboty.
        • nangaparbat3 Re: Oczywiście, ze tak 14.01.12, 12:02
          Na mnie robi wrażenie nie zaganianie dzieci do roboty, tylko zimny stosunek do tej starszej dziewczyny. Moja corka miała 8 jak zostałyśmy we dwie i po prostu sama wzięła się do roboty.
          Moja mama w czasie wojny samodzielnie prowadziła dom i opiekowała się młodszym bratem, bo jej mama zajmowała się wyłącznie zdobywanie kasy i strategią przetrwania. Znalazłam jakiś czas temu notes z tamtych czasów, wszystkie wydatki zapisywane ręką mamy - babcia wpisywała jedynie przychody i nazwiska i adresy jakichs ludzi. (Kiedy wojna się skończyła mama miała 14 lat).
          Jak trzeba, to trzeba, kiedy byłam po operacji moja osiemnastolatka, właśnie podczas wakacji, przez parę tygodni robiła absolutnie wszystko w domu (plus mateczce codziennie zastrzyki w bebech).
          Ale w sytuacji przedstawionej w wątku aż bije w oczy całkowite nieliczenie się z potrzebami, pragnieniami, problemami tej starszej dziewczynki.
          • echtom Re: Oczywiście, ze tak 14.01.12, 13:22
            > Ale w sytuacji przedstawionej w wątku aż bije w oczy całkowite nieliczenie się
            > z potrzebami, pragnieniami, problemami tej starszej dziewczynki.

            Ja w ogóle mam wrażenie, że jeśli po dłuższej przerwie rodzi się następne dziecko, nastolatka często spada na dno rodzinnej hierarchii. Liczą się tylko potrzeby młodszego dziecka i rodziców, a ona ma być dyspozycyjną pomocą.
            • nangaparbat3 Re: Oczywiście, ze tak 14.01.12, 13:49
              Tak może być, i często chyba jest.
              Ale Ty masz świadomość, że osoba która założyła wątek nie jest matką dziewczynek?
              W tym kontekście cała sprawa zwyczajnie mi cuchnie.
              • echtom Re: Oczywiście, ze tak 14.01.12, 14:00
                Mam, ale chyba tępa jestem, bo nie do końca kumam układ i jej zaangażowanie w sprawę.
                • mama_kotula Re: Oczywiście, ze tak 14.01.12, 14:05
                  echtom napisała:
                  > Mam, ale chyba tępa jestem, bo nie do końca kumam układ i jej zaangażowanie w sprawę.

                  Hipotetycznie - założycielka wątku może być nową panią ojca dziewczątek i kręcić nosem na to, że jej miś ma się dołożyć do niespodziewanych kosztów wakacyjnej opieki młodszej córki (skoro opcja daycare nie wypaliła). Dlatego wymyśliła rozwiazanie pt. za free udupić starszą i dorobić do tego piękny wywód o obowiązku pomocy w rodzinie suspicious
                  • echtom Re: Oczywiście, ze tak 14.01.12, 14:56
                    No tak, ktoś to wcześniej napisał, chyba Nanga. To nawet brzmi logicznie.
    • selavi2 krolowa_online 15.01.12, 10:46
      Możesz mi odpowiedzieć na parę pytań?
      1. Jakie układy mają siostry między sobą?
      Bo jeżeli obojetne lub niechetne, pomysł jest całkowicie do d...
      To naprawdę może się niefajnie skończyć, już pisałam o tym - taka opieka może narobić dużo szkód psychicznych albo spowodować, ze młodsza będzie olewana i niedopilnowana.
      2. Naprawdę kodeks rodzinny czy też jakiś inny w kraju , w którym zamieszkują siostry, nie reguluje obowiązków rodziców względem dzieci?
      3. Na prawde w tym kraju to nie oni mają obowiązek zapewnić opiekę młodszej? To wyalienowana i nie zaangażowana (jak opisałaś) siostra ma się tym zajmować i w razie jakiegoś wypadku ponosić konsekwencje i odpowiedzialność? No halloo!
      4. I na prawde myslisz, ze to w porządku na CAŁE wakacje upupić dziewczynę? Dziewczynę, która solidnie pracowała przez cały rok szkolny i dostała się na studia? Nie chodzi mi tu o to, ze niby będzie strasznie ciężko pracować, ale będzie uziemiona.
      5. I czy starsza (o jakże niewdzięczna córka) ZMUSZA rodziców do wydawania FORTUNY na jej studia?
      Czy to nie jest tak, ze rodzice zazwyczaj chcą i mają OBOWIAZEK jak najlepiej edukować swoje dzieci i rozwijać ich zdolności i dać im najlepsze na jakie ich stać, przygotowanie do przyszłej kariery zawodowej? I tego też nie nie reguluje zaden tamtejszy "kodeks rodzinny" ?
      Nie wierzę.
      Odpowiesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka