Dodaj do ulubionych

Niania Jehowa?

28.01.12, 21:41
Tak sobie myślę, czy powinnam się z jakiegoś powodu bać zatrudniania takiej osoby. Jakoś uprzedzona chyba jestem do ludzi tego wyzwania i sama nie wiem, czy z powodu zakodowanej wiedzy, że to sekta, czy z powodu tego że chodzą po domach i nagabują. Co myślicie o tym temacie?
Obserwuj wątek
    • kamisa7 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 21:42
      ...wyznania oczywiście.
    • followthesun Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 21:43
      Jesteś uprzedzona.
      • beatulek Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 21:50
        Zależy od osoby. Nie chciałbym, żeby mnie gdzieś między wierszami "nawracała". O wiarę dziecka byłabym spokojna bo chyba za małe, żeby mu w głowie namieszać. Inaczej pisząc - zależy od osoby - samo wyznanie nie byłoby dla mnie problemem. Można przecież natrafić na "wierzącą w posiadanie misji nawracania" katoliczkę.
        • followthesun Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:01
          To ma być niania, a nie opiekunka autorki wątku. smile

          beatulek napisała:Zależy od osoby. Nie chciałbym, żeby mnie gdzieś między wierszami "nawracała".
          • beatulek Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:09
            followthesun napisała:

            > To ma być niania, a nie opiekunka autorki wątku. smile
            Kim ma być to wiem ale nie wiem jaką misję sobie przypisze. O "nawracanie" dziecka bym się aż tak nie martwiła bo przecież mu nie będzie tłumaczyć, ze Jezus jest niższy od Ojca bo w ewangelii nr.. taki a taki jest takie a takie zdanie a Duch Św. nie jest Osoba tylko mocą Bożą bo Pismo mówi tak czy tak....

            Dla mnie ważniejsze przy wyborze byłoby moje ogólne wrażenie po spotkaniu z nią a nie jej wyznanie.
            • followthesun Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:14
              Mam jest dorosła i chyba ma swoje zdanie.
              Oczywiście, że najważniejsza jest przydatność niani i tutaj wyznanie nie powinno mieć znaczenia.
    • malwa51 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 21:49
      Zalezy od osoby, jesli sprawdza sie jako niania i powaza Twoje zdanie - czemu nie? smile zawsze mozna zastrzec, zeby przy pewnych tematach odsylac do mamy.
      Znam kilku Swiadkow, ktorzy nie pytani nie zajakneli sie na temat swojego wyznania czy religii w ogole.
    • viki711 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 21:49
      Moja babcia miała "opiekunkę" tego wyznania, próbowała babcię naciągnąć na mieszkanie, było z tym trochę problemów, gdy się nie udało wzięła sie za sąsiadkę.... jestem baaardzo uprzedzona do tych ludzi.
      • beatulek Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 21:54

        > .. jestem baaardzo uprzedzona do tych ludzi.
        A nie wiesz czy sama próbowała naciągnąć czy miała jakieś wytyczne od swoich przełożonych w zgromadzeniu? Pytam serio bo mnie to zastanawia. Jeśli sama to nie oceniałabym przez jedną osobę całego zgromadzenia ale ja też różne rzeczy o nich słyszałam więc nie zdziwiłoby mnie gdyby ktoś jej kazał próbować a potem oddać na "kościół" bo przecież i tak koniec świata się zbliża? Z góry zaznaczam, ze to moje domysły są - niesprawdzone informacje.
      • kosher_ninja Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:02
        A mój dziadek miał opiekunkę katoliczkę, która codziennie prawie na msze chodziła (kościół był obok domu dziadka). Problem w tym, że nawet wtedy, kiedy powinna się dziadkiem zajmować. A na koniec włamała się do jego skrytki w szafie i go okradła.

        Tak. Też jestem ogromnie uprzedzona do tych ludzi, katolików. W życiu żadnemu katolikowi bym nie zaufała.
    • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 21:57
      Obawiam się, że Jehowa nie zechce być nianią Twoich dzieci. On jest Bogiem i naprawdę ma sporo innej roboty, ważniejszej niż dorabianie się marnych PLN na polskiej ziemi.

      Co innego pani będąca Świadkiem Jehowy. Ona może być zainteresowana taką pracą.

      Czego konkretnie się obawiasz?
      Póki co powiem Ci, czego nie musisz się obawiać: najprawdopodobniej kobieta Cię nie okradnie i nie oszuka.
      • kosher_ninja Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:04
        Lolinka, przez ciebie zaraz dziecko obudzę, tak się śmieję smile
      • sadosia75 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:11
        A iĆ ! czkawki dostałam!
        • zefirek1612 Re: Niania Jehowa? 30.01.12, 18:07
          Lolinka do mnie jutro przychodzą Świadkowie, tłumaczą jak czytać Biblię, opowiem im o Twoim wątku, uśmieją się, bo ja zaplułam monitorwink
          To bardzo uczciwi ludzie, w życiu nie spotkałam takich katolików jakimi są "jechowi".
      • totorotot Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 00:29
        > Obawiam się, że Jehowa nie zechce być nianią Twoich dzieci. On jest Bogiem i na
        > prawdę ma sporo innej roboty, ważniejszej niż dorabianie się marnych PLN na pol
        > skiej ziemi.

        o Jezu, padłam smile))
      • krejzimama 20 na 10!!!!!! n/t 29.01.12, 09:10

      • kamisa7 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:25
        hahaha, dobre. no tak słuszna uwaga
      • yenna_m Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 21:00
        lolinka smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        Autorko wątku, nie bój się Świadka Jehowy smile Mam sporo znajomych - normalni, porządni, uczciwi ludzie.
    • kali_pso Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:00

      Nie powinnaś zatrudniać..podobnie jak zdeklarowanej wegetarianki, członkini ruchu cyklistów ziemi puckiej czy zbieraczki znaczków z widocznym łabędziem w locie....
    • cherry.coke Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:05
      Mysle, ze z powodu wyznania nie ma sie co bac. Gdzies mi sie nawet obilo o uszy, ze SJ sa poszukiwani jako pracownicy, bo solidnie podchodza do pojec typu uczciwosc, prawdomowmosc.
      Co do mozliwosci jakiejs delikatnej indoktrynacji, to w jakim wieku jest dziecko? Mozesz poprosic o niezajmowanie sie tematem wiary czy wyznania w zaden sposob.
      • malwa51 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:56
        Jak wyglada w to w praktyce? Poszukiwania "szeptane"? O ile mi wiadomo, przy zatrudnianiu pytania o wyznanie, orientacje, itp sa niezgodne z prawem wink
        • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 23:32
          było ogłoszenie kiedyś, nie pamiętam kto wystosował, oficjalnie w necie, że zatrudni Świadka Jehowy... aż poszperam, co to było

          O, tutaj skomentowali.

          I owszem, niezależnie od dobrych chęci obu stron, jest to ogłoszenie dyskryminujące z punktu widzenia prawa pracy.
          • aneta-skarpeta Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:19
            mnie to zastanawia, ze nie mozna szukac opiekunki - katoliczki, bo mam takie wyznanie i taką ochotę

            a mozna szukac opiekuna, nie opiekunki, mozna napisac, ze musi lubic zabawy w piasku, czytanie etc

            np jesli szukalabym opienki dla babci, to zalezaloby mi zeby była zarliwą katoliczką, bo babcia mialaby o czym z nią dyskutowac, bez podnoszenia cisnienia etc

            a czy zapis- szukam opiekunki, ktora pasjonuje sie czytaniem ksiazek, malowaniem na szkle juz nie jest dyskryminacją?
            • a.va Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 20:00
              Jeśli masz racjonalny powód, żeby wymagać takiej, a nie innej cechy od potencjalnego pracownika, to wolno ci to napisać w ogłoszeniu i nie jest to dyskryminacja innych kandydatów.
            • olena.s Re: Niania Jehowa? 30.01.12, 20:34
              Bo ty nie potrzebujesz znalezc opiekunki-katoliczki, tylko opiekunke o duzej znajomosci teologii katolickiej dla osoby, ktora ma zywa wiare. Nie ma sprzecznosci, jest kwestia precyzyjnego okreslenia. Do kategorii "katoliczka" nalezy mnostwo osob, ktore formalnie katolikami sa, ale wiare maja w piecie, albo ich to zwyczajnie nie interesuje, albo nie maja checi na dlugie rozwazania nie wiem, tajemnic rozanca. Wiec co ci po katoliczce?
        • kamisa7 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:27
          sama mi o tym powiedziała
          • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:21
            Świadczy to tylko o jej uczciwości.
    • sarling Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:06
      Moja własna osobista ukochana niania była (bo niestety już nie żyje) świadkiem Jehowy.
      Bardzo ją kochałam i, jak widać, nie namieszała mi w głowie smile
      • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:23
        ojj, namieszała...

        i widzisz, jaka teraz jesteś TOLERANCYJNA??!! Toż to istny skandal!
    • echtom Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:21
      Mam trochę doświadczenia z ŚJ i bym się nie bała. Oni z zasady nie nawracają na "swoim" terenie.
    • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:27
      Nie Jehowa, tylko świadek Jehowy. Nauczcie się w końcu prawidłowo wymawiać nazwę tego wyznania. Ignorancja w tym temacie nie świadczy o tobie najlepiej.
      Poza tym zatrudnienie świadka Jehowy nie jest wcale takim głupim pomysłem, choćby z powodu ich uczciwości. Jeśli sobie nie życzysz, to możesz od razu uciąć jakiekolwiek rozmowy na temat ich wiary i kobitka nie powinna cię nagabywać.
      • paliwodaj Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:49
        z tego co wiem, mialam stycznosc to sa to ludzie godni zaufania. Moj szwagier, pozniej moja siostra przeszli do swidkow Jehowy i osobiscie nie sadze zeby ich postepowanie, uczciwosc czy cokolwiek sie zmienilo.
        Na poczatku przeszlismy rozmowe, ok , ale u nas w domu "nie glosimy" , wszystko jest jak poprzednio.
        Jezeli niania jest godna bycia niania, to zatrudnija ja i koniec. Postaw sprawe jasno ze ani ty, ani twoje dziecko nie jest zainteresowane wykladami na temat wiary czy jak to swiadkowie dzwoniacy czasem do mojego domu mowia "przerazajaca sytuacja na swiecie"
      • kamisa7 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:31
        Otóż dlatego pytam, bo nie wiem, nie miałam styczności.
    • magata.d Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 22:58
      Moja Pani do sprzatania jest tego wyznania. Czasem pomaga jej koleżanka (jej współwyznawczyni), sprzątają we dwie, żeby było szybciej. Obie przesympatyczne kobiety, uczciwe, energiczne i świetnie sprzątają (szanują swoją pracę), no i można z nimi pogadać. Mam do nich zaufanie (sprzątają u mnie od ponad 2 lat), a o ich wyznaniu dowiedziałam się jak juz je zatrudniłam i w niczym mi to nie przeszkadzało.
    • kawka74 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 23:01
      Jeśli niania zobowiązałaby się nie głosić w czasie pracy, to czemu nie? O ile, oczywiście, byłaby dobrą nianią, bo to jednak kluczowe.
      • magata.d Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 23:19
        a dlaczego ma głosić w pracy?
        • kawka74 Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 23:25
          A dlaczego nie?
    • eilian Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 23:47
      Miałam w rodzinie osobę tego wyznania, spędzałam z nią w dzieciństwie sporo czasu. Była bardzo porządnym człowiekiem, oni w ogóle uchodzą za bardzo uczciwych. Pamiętam, że nauczyła mnie modlitwy Ojcze nasz. Mam pozytywne wspomnienia i na Twoim miejscu w ogóle bym się tym nie przejmowała. No chyba, że zacznie Was jakoś nachalnie nawracać.
    • mama_gromadki Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 23:55
      Akurat tak się składa że trzy rodziny w mojej klatce to świadkowie Jehowy. Znamy się od kilku lat i nigdy mnie nie próbowali "nawracać" to ja częściej z ciekawości pytam o ich wiarę. Oprócz tych sąsiadów znam jeszcze kilka osób tego wyznania i nigdy ich wiara nie była tematem naszych rozmów. Myślę że oni zagadują ludzi na ulicach, w domach ale w wyznaczonym jakimś czasie do tego, to się pewnie jakoś fachowo nazywa.

      Jeśli Pani nie budzi żadnych zastrzeżeń to nie powinno się jej dyskryminować z powodu wyznania, chyba że bardzo to przeszkadza Twojemu wyznaniu.
    • isia.s Re: Niania Jehowa? 28.01.12, 23:59
      Ja bym przemyślała kwestię. Tolerancja tolerancją, ale świadkowie Jehowy mają w zasadach religii obowiązek głoszenia swojej wiary. Ona nie jest ich prywatną sprawą. Moja osobista siostra jako małe dziecko miała nianię tego wyznania. Póki rodzice się nie połapali zaliczyła na nielegalu parę zebrań w sali królestwa wink Psychicznej krzywdy jako niespełna 3 latce jej to niby raczej nie wyrządziło, tym niemniej ja bym wolała, aby moje dziecko siedziało z nianią w domu lub w parku.
      • azjaodkuchni Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 00:06
        Czytam czasem forum i nadziwić się nie mogę...Muzułmanie są bee , Żydzi też nie lepsi, świadków Jehowy się boimy, bo będą nawracać ...a tak w ogóle to jesteśmy tolerancyjni smile
        • isia.s Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 00:39
          Ale ja nigdzie nie pisałam, że jestem tolerancyjna wink Po tym akurat w przypadku ciągania dziecka po zebraniach modlitewnych to najmniej chodzi mi o aspekt metafizyczny. Równie niezadowolona bym była gdyby niania wzięła dziecko np. na zebranie wspólnoty mieszkaniowej lub katolickiego kółka różańcowego. Chodzi o to, że dziecko zamiast siedzieć w domu i się bawić, najlepiej rozwijająco wink lub zażywać ruchu na świeżym powietrzu siedzi w sali, prawdopodobnie dusznej, potencjalnie pełnej wirusów i się nudzi. A niania świadek Jehowy potencjalnie zwiększa niebezpieczeństwo tego typu rozrywek dla dziecka. A akurat wszyscy swiadkowie Jehowy, z którymi miałam świadomie do czynienia, byli nachalni i mocno zaangażowani w sprawy wiary. Być może stonowani też istnieją, wtedy mozna po prostu nie wiedzieć jaką wiarę wyznają, bo się z tym nie afiszują. Ale doświadczenie życiowe mi mówi, że osoby nie afiszujące się religią to prawie na pewno niezaangażowani katolicy. Przynajmniej w Polsce. A najważniejsze jest to, że mi akurat by nie przyszło do głowy pytać nianię o wyznanie. Jeśli by sama o tym wspomniała to byłoby dla mnie oczywiste, że rzecz jest ważna dla nie i może się udzielać nawracająco. A tego bym nie zaakceptowała.
      • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 00:44
        Zajmowała się dzieckiem po godzinie 18tej czy w niedziele???
        • isia.s Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 01:05
          O ile to do mnie to odp. brzmi nie. Zajmowała się dzieckiem - siostrą w godz. standardowych, pewnie do jakiejś 16-17. Było to ponad 25 lat temu.
          • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 01:15
            No to cię oświecę..... jestem w zborze dłuuuuugie lata i absolutnie nie są mi znane przypadki, aby zebrania zborowe (poza niedzielnymi) odbywały się w godzinach pracy. W takim przypadku bowiem nikt by z nich nie korzystał, bo nie miałby jak...
            • isia.s Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 01:39
              Coż. Może sytuacja nie miała miejsca w Twoim oddziale? Zresztą było to ponad ćwierć wieku temu, jak pisałam. Nie jestem na bieżąco.
              • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 01:47
                jako, że zmieniałam miejsce kilkanaście razy - zmieniałam też zbór i nigdzie nie kojarzę precedensu pt zebranie w tygodniu w środku dnia. W okresie o którym piszesz, moi rodzice chodzili regularnie na zebrania... i coś mi się zdaje, że teoria o zabieraniu dziecka na zebrania w godzinach pracy jest trochę grubymi nićmi szyta....

                zwłaszcza, że w tym okresie zebrania odbywały się w mieszkaniach prywatnych, bo nasza działalność była w PL zdelegalizowana (a zarejestrowano ŚJ w PL w roku 1989 dopiero).
          • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:29
            isia.s napisała:

            > O ile to do mnie to odp. brzmi nie. Zajmowała się dzieckiem - siostrą w godz. s
            > tandardowych, pewnie do jakiejś 16-17. Było to ponad 25 lat temu.

            No to kłamiesz zwyczajnie z tym zabieraniem dzieciaka na zebrania. I o kant dpy potłuc twoją opinię, bo jest kłamliwa i rasistowska wręcz.
      • aneta-skarpeta Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:24
        mi do rodziny weszli świadkowie smile
        moja bratowa jest z domu świadków jehowych

        sama nie czula wiary, w rezultacie, przeszła obecnie na katolicyzm
        natomiast jej babcia jest bardzo rleigijna ( ona ją wychowala) i jest to najnormalniejsza babcia na świeciesmile

        natomiast znajomy ma żonę świadka, w zasadzie nie jest zbyt religijna, natomiast wykorzystuje wiare w sytuacjach gdy jej wygodnie,a do tego jest wredną zołzą

        wiec roznie bywa, to po prostu zwykli ludzie

        natomiast niezaleznie od tego czy to swiadek, czy katolik to jak zacznie mowic o wierze to mozna to raz, drugi ukrócic.

        dodatkowo swiadkowie nie są glupi i wiedzą, ze jelsi beda z tym gloszeniem wiary upierdliwi to stracą, nie znajdą pracy, a jesc trzeba
      • yenna_m Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 21:04
        między znajomymi świadkowie nie głoszą
        spokojnie możesz się umówić w tej kwestii z kobietą
        • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 21:11
          głoszą głoszą, yenno... tylko nieoficjalnie smile tj. dla przeciętnego śmiertelnika ma to bardziej łatwostrawną postać.
          • yenna_m Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 21:14
            moze i głoszą, ja rozmowy o wierze traktowalam zawsze jako ogólnorozwojową dyscyplinę intelektualną tongue_out
            dla spragnionego wiedzy o zwyczajach innych ludzi małolata taka wymiana informacji na temat zachowań kulturowych - bezcenne

            i tak zwyczajnie LUBIE ŚJ (ale przyjaznilam się jako dziecko bardzo dlugo z dziewczynką będącą SJ)
            i malo tego, jak mi na stare lata odbije, ze bede chciala sobie do kosciola polatac, to kto wie, czy to bedzie kosciol, czy Sala Krolestwa wink Sie zastanowie jeszcze tongue_out
            • lolinka2 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 21:44
              Dokładnie o tym mówię. Ze "swoimi" (znaczy - znajomymi) to jest taka ogólnorozwojowa rozmowa, a co koleżance po ogólnorozwojowej rozmowie przy kawie w głowie zostanie czy do serca trafi to inna rzecz.

              Natomiast rozumiem, że ta oficjalna wersja służby kaznodziejskiej nie każdemu odpowiada.
              • yenna_m Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 21:59
                wiesz, calkiem mozliwe
                ino widzisz, ja wowczas kocielna strasznie bylam i usychalam z ciekawosci, jak to wygląda "u nich" smile
                nie czarujmy się - dużo rozmów to ja inicjowałam big_grin

                nie, nie było nawracania ani z jednej, ani z drugiej strony smile

                za to np podziwiałam chodzenie na zebrania do zboru 3-4 razy w tyg
                przygotowywanie się do zebrań - pilne czytanie "Strażnicy" i "Przebudźcie się", studiowanie Biblii
                tam rzeczywiscie powaznie podchodzilo sie do kwestii wiary (pomimo tego, ze dziadkowie tej dziewczynki nie mogli pogodzic się z wyznaniem swoich dzieci i zerwali kontakty) - a np u mnie, katoliczki z dziada pradziada, Biblii w domu nie bylo wink
    • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 07:56
      Świadkowie Jehowy mają pewno ciążenie- jak już ktoś wyżej napisał, ku literalnej uczciwości i prawdomówności. Zatem raczej wypełniają umowy: przychodzą do pracy, starają się nie spóźniać, nie kradną, nie kłamią. Są więc zaufanymi pracownikami. I jak się z nimi umówisz, że TYLKO pracują i że nie życzysz sobie "głoszenia" na Twoim terenie, to tego dotrzymają.
      Natomiast nawet w pracy (i nigdzie indziej) NIE PRZEKROCZĄ swoich zasad, czyli np. nie nakarmią dziecka "nieodpowiednim" jedzeniem (z nieodpowiednią upuszczoną krwią)-nawet, gdybyś sobie tego życzyła, nie przyjdą dodatkowo do pracy, gdyby czas pracy wypadł im akurat w czasie ich nabożeństwa (spotkania)- nawet, gdybyś bardzo tego potrzebowała. Nie puszczą dziecku "nieodpowiedniej" muzyki (np. black metal z treściami antybożymi)-nawet gdybyś sobie tego życzyła (wiem, ze przy małym dziecku to raczej nie zachodzi, ale podaję dla ilustracji).
      Moim zdaniem- i tak suma wychodzi na plus. Lepsza w pracy literalna uczciwość ŚJ, niż nierzadko ambiwalentna uczciwość polskiego katolika.
      • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 07:58
        ps. powinno być: Nawet w pracy (i WSZĘDZIE indziej)- nie "nigdzie indziej"...
        • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 08:00
          Ach, i jeszcze jedno- raczej nie zatrudnią się na czarno. Są legalistami.
          • magata.d Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 08:49
            Ale jak sie nie umówię, żeby nie głosili to będą głosić tak? Zastanówcie sie co piszecie.
            Ja sie z moją dziewczyną do sprzatani nie umawiałam, żeby nie głosiła (bo nawet nie wiedziałam jakiego jest wyznania, jak ja zatrudniałam) i wcale nic nie głosiła. NA poczatku pracowała na czarno (jej koleżanka robi to nadal), dopiero od niedawna założyła działalność. Więc nie generalizujcie.
            • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:15
              Magata- pod "głosić" rozumiem przekazywanie swoich poglądów religijnych dziecku np. przy okazji usłyszenia czegoś w radiu/tv/, przeczytania w bajeczce itp. Rodzice mają prawo zrobić zastrzeżenie, że nie życzą sobie takich przekazów- nie wiedzę w tym niczego zdrożnego. Ja też nie posyłam na religię dziecka z tego samego tytułu- ze sobie tego nie życzę, i zastrzegam to.
              Natomiast co do pracy na czarno, ŚJ tego nie powinien zrobić, wiem co mówię- gdyby to doszło do starszych zboru, miałby duże problemy.
              • aneta-skarpeta Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:26
                nie ma co przeginac w druga stronę, święci też nie są
                ludzie jak ludzie

                są wsród nich i zatrudnieni na czarno i alkoholicy i tacy ktorzy są niewydolni wychowawczo, ktorzy są porządni i nieporządni etc
                • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:36
                  Aneta ma rację. To zwyczajni ludzie, którzy STARAJĄ SIĘ dostosowywać swoje życie i charaktery do zasad rządzących tą wiarą. I stąd znana jest ich uczciwość i rzetelność w pracy np.
                  • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:47
                    Ależ ja nigdzie nie napisałam, ze WSZYSCY, napisałam, że mają "ciążenie"- stąd nie bardzo rozumiem uwagę Anety.
                    • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:55
                      Być może sposób w jaki napisałaś nie jest zbyt zrozumiały?
                      wink
                      • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:12
                        albo odbiór zbyt powierzchowny wink
              • aneta-skarpeta Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 09:27
                mysle, ze wieksze probley mialby gdyby doszlo to do urzędu skarbowegowink
                • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:39
                  Mój brat jest nadzorcą zborów. I wiem, jak to jest od strony "formalnej". Natomiast, ze mogą kombinować- jak w każdej grupie się tacy znajdą. Natomiast z urzędem skarbowym liczą się bardzo- jak z każdym urzędem, nawet ja są wobec niego na "nie".
          • sowa_46 I w tym momencie parsknąłem śmiechem. 29.01.12, 19:24
            "..Nie zatrudnią się "na czarno", są legalistami.."

            ***Proszę mówić za siebie a nie w imieniu wszystkich ŚJ. Tak się składa, że ponad 30 lat mieszkam w sąsiedztwie tych "bogobojnych" obywateli i kiedy ktoś mi mówi jacy to oni święci to mnie coś trafia. Ci "święci" ludzie są nie do odróżnienia na co dzień, bluźnią jak budowlańcy, robią przekręty jak hanlowcy tylko pilnują by to na jaw nie wyszło. Ot i cała ich święto jebliwość!
            • sowa_46 Re: I w tym momencie parsknąłem śmiechem. 29.01.12, 19:27
              Nie wiem dlaczego GW poprawia tekst, napisałem (świętojebliwość) jako jedno słowo ale zostało podzielone, cuda półTuska?
              • rosapulchra-0 Re: I w tym momencie parsknąłem śmiechem. 29.01.12, 19:41
                To na pewno GW wina!! Niedobra GW!! Niegrzeczna GW!! No! suspicious
    • kozica111 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 08:53
      Do małego dziecka-bez problemu, do starszego takiego 6 plus nie.Pamiętam jak mnie wiele lat temu "dopadli" na klatce u koleżanki, byłam młoda nie potrafiłam się wykręcić i uciec.Robili mi pranie mózgu ze 2 godziny.Co do zasady "nawracanie" osób niepełnoletnich wbrew woli i bez wiedzy rodziców uważam za naganne.
      • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:39
        Nie wierzę ci, żeby dorośli ludzie trzymali cię na klatce schodowej przez DWIE GODZINY i klarowali na temat wiary. To tak długi czas, że na pewno by to było zauważone przez sąsiadów choćby. Kolejna mitomanka.
        • kozica111 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:00
          Rosa nie musisz wierzyć, staliśmy w korytarzu, nie pamiętam czy ktoś wchodził czy nie, niby jak mieli zareagować w końcu krzywda mi się nie działa, nie byłam maluszkiem tylko starszym dzieckiem.Nikt mnie też siłowo nie przytrzymywał - to chyba jasne, natomiast byłam zbyt młoda i zbyt niedoświadczona by się asertywnie pożegnać, tyle.Przez te dwie godziny usłyszałam ze papież jest wielkim kłamcą i sporo o końcu świata.Do chwili obecnej uważam że ich zachowanie było niestosowne i naprawdę nie mam na myśli poglądów, wiary, każdy może w końcu mieć światopogląd jaki chce, ale niewłaściwe było wykorzystywanie przewagi liczbowej, wiekowej by lać te poglądy w uszy dziecka.
          • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:05
            Nie przekonałaś mnie. Nikt rozsądny nie trzymałby dzieciaka na klatce przez dwie godziny i klarował mu o wierze, nie rozumiesz tego? Tym bardziej, że znam zasady głoszenia przez świadków Jehowy, dlatego dla mnie ta wersja jest mocno podkolorowana, delikatnie mówiąc.
            • kawka74 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:17
              Nikt rozsądny nie trzymałby dzieciaka na klatce przez dwi
              > e godziny i klarował mu o wierze, nie rozumiesz tego?

              To ja miałam widać do czynienia z nierozsądnymi świadkami...
              • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:20
                Zapomniałaś się przelogować?
                • kawka74 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:22
                  Nie, podaję tylko swój przykład na dowód, że się mylisz.
                  • kawka74 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:23
                    Może powiem jaśniej - jesteśmy już dwie: dwa dowody, że nie masz racji.
                  • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:24
                    Nie podałaś żadnego przykładu. Wyraziłaś tylko swoją opinię.
                    • kawka74 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:34
                      To może jeszcze jaśniej - jako starsze dziecko miałam okazję trafić na ŚJ, którzy poświęcili mi jakieś półtorej godziny. Wtedy jeszcze nie tylko nie wyzwoliłam w sobie suki, ale nawet jeszcze jej nie odkryłam i nie posłałam ich do diabła.
                  • kozica111 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:35
                    No ja kawką nie jestem a kawka mną, nawet ona mi często dokucza, heheehe.
                    Ja osobiście nie zamierzam Cie Rosa dalej przekonywać bo wiesz lepiej.Warto czasem założyć że w każdym środowisku bywają dobrzy i ci "gorsi" a ocena niestety kształtuje się w oparciu o całokształt, stąd np taka radosna jazda po katolikach /też/.
                    • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:54
                      Kozica, zdaję sobie sprawę, żeby są lepsi i gorsi. Wszędzie są.
                      Jednakże fakt, że stoi grupka ludzi z dzieckiem na klatce schodowej w ciąg u dnia i przez dwie godziny rozprawia nie jest rzeczą niezauważalną przez sąsiadów, listonosza, kogokolwiek. Na pewno z nimi rozmawiałaś, ale nie wierzę, że to trwało tak długo. Kawce też nie wierzę, to zbyt długi czas, aby trzymać kogoś w ogólnodostępnym miejscu i głosić mu swoją wiarę bez wzbudzenia czyjegokolwiek zainteresowania. Szczególnie gdy odbiorcą jest dziecko.
                      • kawka74 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:58
                        Ależ wzbudzaliśmy zainteresowanie, kto powiedział, że nie?
                        • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 12:05
                          Jasne. I nikt się nie odważył zwrócić uwagi i pogonić towarzystwa? Po prostu przyłączali się wszyscy ochoczo do toczącej się już dyskusji. W katolickiej y Polsce. Takie rzeczy to tylko w erze?
                          • kawka74 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 12:12
                            Rosa, blekotu się opiłaś? Powiedz mi, dlaczego ktokolwiek miałby kogokolwiek pogonić? Dlaczego, jeśli się nic nie dzieje, ktoś miałby interweniować? Ot, grupa ludzi stoi i rozmawia, nie wiadomo nawet, o czym, bo nikt nie drze japy.
                            Ktoś Ci chyba głupot naopowiadał, a Ty łykasz wszystko jak gęś kulki.
                            • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 12:17
                              Ja już swoje zdanie wyraziłam.
                              • kawka74 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 13:23
                                OK, tyle że zarzucając komuś kłamstwo musisz mieć ku temu solidne podstawy - a w przypadku moim i Kozicy takowych nie masz.
      • edelstein Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 10:48
        Nie znam SJ u nas jakos ich nie widac,zatrudnilabym i muzulmanke gdyby sie dostosowala do zasad panujacych w moim domu,nie wiem jakie zakazy maja SJ oprocz przetaczania krwi,w kazdym razie niania musialaby akceptowac,ze jej zasady itd.dla mojego dziecka nie istnieja i stosowac sie do tego.Dopiero co byl przypadek,ze nauczycielka neonazistka zwerbowala ucznia.Od takich opiekunow lepiej trzymac sie zdala.
        “Mój takie bajki opowiadał piąte razy w miesiącu.Auto okazało się mieć na imię Kasia“ by wioskowy_glupek
    • iceland.3 transfuzja 29.01.12, 09:03
      Ja bym sie własnie tego najbardziej obawiał. Pomyśl, jesteś w pracy. Niania z dzieckiem w tym czasie mają nieszczęśliwy wypadek. Niani nic sie nie dzieje, a dziecko wykrwawione ale ona nie chce wezwać karetki, bo nie chce zeby ktoś małemu przetoczył krew. Uważa, że Twoje dziecko wtedy nigdy nie dostąpiłoby zbawienia więc go ratuje według niej. Dziecko sie wykrwawia i umiera i co wtedy?Ja bym zapytała nianki o ten aspekt. Widziałam wielu Jehowy, którzy dziecku nie chcieli przetoczyc krew. Sad musiał interweniować z tymczasomwym prawem odbierania im opieki nad dzieckiem. Ta sprawa to u nich czuły punkt więc powinnać z nianią porozmawiać. Chciaz ona i tak może Cie okłamać- religia im pozwala w pewnych sprawach kłamać, a jakby przyszło do prawdziwego wypadku ona by Twojemu dziecku nie pomogła. . Ja osobiście zastanowiłabym się bardzo mocno czy kogos takiego przyjąć do pracy. Chyba bym była jednak na nie.
      • nabakier Re: transfuzja 29.01.12, 10:42
        iceland.3 napisała:

        > religia im pozwala w pewnych sprawach kłamać,

        A w jakich, możesz napisać?
      • rosapulchra-0 Re: transfuzja 29.01.12, 10:43
        To jest kolejne kłamstwo. Transfuzja krwi dotyczy przede wszystkim samych świadków Jehowy, a ich pracodawców - innowierców. Zanim zaczniesz klepać, to sprawdź te informacje u źródła.
      • kamisa7 Re: transfuzja 29.01.12, 12:24
        Dzieci nie są niemowlakami, mają 3 i 5 lat, ja pracuj e w domu, więc sama nie zostawałaby z nimi często. Tylko moje wyjscia no i plac zabaw. Ja gotuję, ona ma tylko podać żarełko i bawic się z dziećmi. Sprawa transfuzji można powiedzieć nas nie dotyczy. Wygląda na to, że jeśli niania spodoba się dzieciom zatrudnię ją. Ona nawet nie tyle poinformowała mnie o tym fakcie, że jest tego wyznania co, odebrałam to jako formę poręczenia za jej uczciwość, na zasadzie, "niech się pani nie martwi, moja wiara nakłada na mnie tyle obostrzeń, że na 100% będę uczciwa". Do tego dodała, że da mi numer do jej siostry duchowej, żebym mogła z nią o niej porozmawiać(???)Wolałabym zwykłe referencje, o co zresztą ją poprosiłam. I do tego pochodzi z mojego regionu Polski....Solidarność regionalna jakoś mnie chyba zobowiązujewink Pogadam z nią i zobaczę jakim jest człowiekiem i co na nią dzieci.
        A co do tolerancji, zawsze zastanawia mnie fakt, ze najbardziej nietolerancyjni sa ci którzy mówią, że są , wobec osób nietolerancyjnych. Czy tolerancja jest obowiązkowa? Przyznaję, czasem mam trudności z byciem tolerancyjnym, tak czuję i już.
      • yenna_m Re: transfuzja 29.01.12, 21:11
        ależ głupoty piszesz, az szkoda komentować

        akurat kazdy ŚJ Ci powie, ze rozwazenie transfuzji u dziecka to sprawa sumienia
        poza tym zalatwiaja calkiem sensowne preparaty krwopodobne

        natomiast mnie tam przekonuje (przynajmniej częściowo) ich podejscie do transfuzji
      • pyzata001 Re: transfuzja 29.01.12, 21:33
        Niania w takiej sytuacji chyba nie ma mocy prawnej pojąć decyzję o nie daniu krwi, od tego są rodzice to przecież oni zdecydują a nie niania, lekarze raczej nie będą jej pytać o zdanie tylko od razu kontaktują się z rodzicami, jako jedynymi prawnymi opiekunami dziecka.
    • adrianka124 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:23
      Zależy na jaką osobę trafisz. Ja strasznie się umęczyłam po zmianie mieszkania, kiedy moimi sąsiadami okazali się świadkowie jehowy. Bez przerwy nasylali mi jakiś "nawracających". W końcu się zdenerwowalam i kazałam jednej delegacji odnotować w księgach, że nie życzę sobie więcej niepokojenia mnie w domu. Poskutkowało. Widzę też tutaj pewne problemy "techniczne". Mam doświadczenie z koleżanką ze szkoły tego wyznania. Nie wolno im obchodzić imienin, urodzin, uczestniczyć w żadnych uroczystościach np. zabawie karnawałowej, andrzejkowej itp. Dziecku może być zwyczajnie przykro, że niania nie stara się świętować razem z nim np. imienin.
      • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:40
        Akurat tern aspekt (imienin, urodzin, innych świąt) nie uważam za jakiś poważny problem. dziecko powinno wiedzieć, ze są ludzie, którzy mają różne zwyczaje, i nie powinno mu być od tego "przykro".
        • rosapulchra-0 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:55
          Masz rację, uważam, że taka małostkowość tylko przeszkadza w życiu.
          • nabakier Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 11:58
            smile
    • bezpocztyonline Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 12:12
      Powiedz jej, że nie wyrażasz zgody na ewangelizowanie twojego dziecka w jakikolwiek sposób.

      Ma się powstrzymać od głoszenia mu nauk i komentarzy.

      A poza tym - powinna być dobrą nianią.
    • violon-czela Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 12:15
      Z mojego doświadczenia - miałam do czynienia z jedną osobą a że oni trzymają się w grupach to tak jakoś miałam z nimi do czynienia. Jeśli chodzi o życie codzienne to człowiekowi gały wychodzą, że mogą być tak uczciwi ludzie. Katolicy przy nich to czyści hipokryci z tymi swoimi zasadami moralnymi. W życiu nie spotkałam osoby, która nieświadomie nie kłamie a tu proszę...jak nie chce odp to mówi na około aż w końcu aby nie skłamać mówi, że nie może powiedzieć bo nie kłamie. Przy konieczności przebywania z taką osobą oduczyłam się przeklinać - serio.
      Także życie z nimi jest spoko ale maja jedną straszną wadę ( jak dla mnie) - przy każdej okazji wciskają te swoje książeczki i zapraszają serdecznie na te swoje spotkania.
      • kamisa7 Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 12:27
        Niania mówi, że może pomagać przy odrabianiu lekcji. Śmiałam się, że do religii się nie przyda. Taka rozmowa z przymrużeniem oka.
        • mynia_pynia Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 20:02
          przyda się przecież oni też są chrześcijanami wink
          Obecnie mam koleżankę tego wyznania, a styczność z tą wiarą od dziecka bo w otoczeniu zawsze się ktoś ze Świadków Jehowy znalazł.
          • adrianka124 Re: Niania Jehowa? 30.01.12, 11:59
            I tu się mylisz. chrześcijanin to ktoś, kto uznaje w Chrystusie Boga. Dla Świadków Jezus nie jest Bogiem.
    • kawka74 A propos zatrudniania ŚJ - trochę obok tematu 29.01.12, 13:27
      Znajoma ŚJ mówiła mi o ogłoszeniach typu: 'Zatrudnię świadka Jehowy' - że w wielu przypadkach zatrudniający myślą, że będą mieli siłę roboczą nie tylko uczciwą, ale i tanią, taką za pół ceny. Nie wiem, czy teraz jest inaczej.
      • lolinka2 Re: A propos zatrudniania ŚJ - trochę obok tematu 29.01.12, 21:16
        podejrzewam, że trochę to tak działa jak piszesz... że skoro "taki dobry człowiek" to i da się wykorzystać za 1 uśmiech...
    • iuscogens Re: Niania Jehowa? 29.01.12, 20:18
      W sumie to zależy, bo jakby ta niania miała spędzać z dzieckiem sporo czasu to pewnie chciałabym, żeby też je jakoś w sprawy religijne wprowadzała, wiadomo to głownie zadanie dla rodziców, ale taka niania mogłaby pomóc, więc chyba wolałabym, żeby była tego samego wyznania co ja. Ale to nie dotyczy tylko Świadków Jehowy, tylko ogólnie innych wyznań plus ateistów.
    • mary_lu Re: Niania Jehowa? 30.01.12, 20:55
      Pierwszy ŚJ, jakiego poznałam, to była taka nasza gosposia, nie pełnoetatowa, bardziej od święta. Marzenie każdej katolickiej pani domu - rwała się do pracy w Boże Narodzenie big_grin

      Potem została naszą pełnoetatową przyjaciółką, przez nią poznaliśmy więcej ŚJ.

      Zero nawracania, sami czasem inicjujemy rozmowy na temat wiary, bardzo lajtowe.

      Ludzie jak wszyscy inni, normalne rodziny, statystycznie od rodzin innego wyznania rzeczywiście różniące się tylko na plus - kamienną uczciwością, unikaniem alkoholu itp.

      Świętowali z nami NASZE urodziny, śluby itp.

      Gdyby mnie się trafiła kandydatka na nianię będąca ŚJ, to jej wyznanie byłoby dla mnie dodatkową zachętą do zatrudnienia jej (ale oczywiście oprócz tego sprawdziłabym ją jak każdą inną osobę).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka