Dodaj do ulubionych

Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!!

06.03.12, 14:06
Witam.
Moja córka strasznie pyskuje. Na każdą moją prośbę, żeby coś zrobiła zawsze jest -nie! jak się pytam dlaczego to odpowiada mi że -nie chce mi się. Tak naprawdę ma niewiele obowiązków, ale jakieś musi mieć, bo przecież wszystkiego za nią nie będę robiła i nie chcę też wychowywać lenia.
Uczy się bardzo dobrze, w szkole stawiana jest za wzór. Za to w domu jest strasznie uparta i pyskata.
Już nie wiem jak z nią rozmawiać.
Może ktoś ma jakiś pomysł?
Może to jest tylko bunt nastolatki i niedługo przejdzie?
Proszę, poradźcie coś smile
Obserwuj wątek
    • graue_zone Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:13
      Przeczekać i nie dać się sprowokować i wyprowadzić z równowagi. Czasem skutkuje jeszcze zastosowanie tej samej metody zachowania wobec córki. Coś chce - odpowiadasz jej tak, jak ona Tobie.
      • yoka1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:16
        graue_zone napisała:

        Czasem skutkuje
        > jeszcze zastosowanie tej samej metody zachowania wobec córki. Coś chce - odpow
        > iadasz jej tak, jak ona Tobie.

        to może budzić jeszcze większą agresję, nie polecam
    • angazetka Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:14
      Co robić? Zamordować.
      Albo przeczekać. Co wolisz.
      • bi_scotti Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:19
        Nie wdawaj sie w przepychanki slowne - nie wygrasz smile
        Nie chce robic - nie jest zrobione. Gdy to "cos" zacznie dotyczyc jej obowiazkow, ktore beda wplywac na jej komfort zycia, zauwazy (pranie, prasowanie, brudne naczynia etc.) - albo wspolpracujemy i wszyscy sie w domu dokladamy do tego zeby dalo sie w nim zyc, albo kazdy sobie rzepke skrobie i pokaz coreczko jak sobie z tym poradzisz. Na spokojnie. I niech zawsze czuje, ze "cokolwiek i jakkolowiek" ale kochasz ja strasznie tylko czasem Cie smieszy swoim uporem. Sarkazm i poczucie humoru (szczegolnie takie zlosliwsze) bardzo pomagaja, szczegolnie jesli Mloda inteligentna i wyczuwa niuanse. Wytrzymasz smile
      • sadosia75 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:22
        O to to! chociaż pierwsza opcja kusi oj czasem kusi.
        zacisnąć zęby i nie dać się sprowokować. ONI czekają na to! aż ci ciśnienie skoczy do góry, żyła wyjdzie n a czoło i wtedy przepadłaś! wykorzystają wszystko przeciw tobie wink zniszczą cię psychicznie! dorwą w ciemnym kącie i zapyskują na amen!
        Po prostu się nie daj wyprowadzić z równowagi wink a złość wyładuj na mężu. ale dopiero wtedy jak zaśnie. w razie czego powiesz, że sam się tak poobijał wink
        • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:29
          sadosia75 napisała:
          Po prostu się nie daj wyprowadzić z równowagi wink a złość wyładuj na mężu. ale d
          > opiero wtedy jak zaśnie. w razie czego powiesz, że sam się tak poobijał wink

          Bardzo dobre big_grin
    • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:16
      Gdzieś musi odreagować. Skoro w szkole jest OK, odreagowuje w domusmile Z dwojga złego wolę tę formę niż odwrotnie.
      A że pyskuje, cóż, taka uroda tego okresu.
      A jakie ona ma obowiązki? Może warto na niektóre w tym durnym okresie przymknąć oko. A może Ty te obowiązki przekazujesz w taki sposób, że oporne stworzenie z założenia się buntuje.
      Ja mam w domu m.in. prawie 15-latka i powiem Ci, że jeszcze długo nie przejdzie.
      • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:26
        Do obowiązków jej należy:
        - wyjęcie rzeczy ze zmywarki
        - posprzątanie schodów raz na tydzień
        - posprzątanie łazienki raz na tydzień
        - posprzątanie przedsionka raz na tydzień
        W sumie bardzo niewiele. Sama wyznaczyła te obowiązki sobie jak zdecydowaliśmy podłączyć internet (spisaliśmy nawet stosowną umowę ha, ha).
        Jak się nie wywiązuje ze swoich obowiązków wtedy jest szlaban na kompa.
        Miała też dwie rybki o które miała dbać. Niestety, nie dbała, nie karmiła (rybki zostały oddane)
        Zmienia się nie do poznania, jak na czymś jej zależy. Wtedy wracam do tematu pyskowania. Przytakuje mi, obiecuje poprawę, dwa dni jest ok. Po dwóch dniach znowu to samo.
        • iceland.3 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:39
          Bardzo niewiele? masakra. Nie chciałabym byc Twoja córką! jeszcze szlaban na internet i kompa jak sie nie wywiaze..To jest bardzo duzo jak na 13latkę. Moim jedynym obowiązkiem w tym wieku było dbanie o swój paków. Zresztą to był mój pokój więc mogłam dbać o niego jak mi sie podoba. Tylko, że ja lubie od najmłodszych lat porzadek wiec dbałam. Teraz we własnym domu nic mi nie ubyło. Dom czyściutki i schludny. Leniem nie jestem. Moim zdaniem za duzo nakładasz na nią i jeszcze sie bardzo dobrze uczyć.
          • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:48
            iceland.3 napisała:

            > Bardzo niewiele? masakra. Nie chciałabym byc Twoja córką! jeszcze szlaban na in
            > ternet i kompa jak sie nie wywiaze..To jest bardzo duzo jak na 13latkę

            To są obowiązki, które sama sobie wymyśliła. Nikt jej do niczego nie zmuszał, niczego jej nie narzucał. Miała wymyślić sobie coś, co będzie robić a co nie będzie jej zajmowało dużo czasu bo przecież ma naukę i potrzebuje też czasu wolnego.
            • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:00
              A duże te pomieszczenia? Jak długo się je sprząta? Ja przykładowo łazienkę sprzątam 1h, tak pobieżniesmile Pokój syna można i 2h sprzątać nim się ujrzy światło dzienne. Jakby miał te dwa obowiązki to 3h z głowysmile
              • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:06
                Schody posprząta w 15 minut, przedsionek też coś koło tego. Łazienka jest strasznie mała, do umycia ma lustro, umywalkę, podłogę i ewentualnie wrzucenie rzeczy do kosza do prania (brodzik i glazura jest na mojej głowie). Jak się spręży to niecała godzina zajęcia.
                Raz na tydzień to niewiele
                Ze zmywarką to już inna sprawa. Naczynia wyjmuje średnio co trzy dni (w pozostałe dni ja to robię). Robota na 5 minut
                • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:23
                  No to faktycznie za wiele tego nie ma.
                  To może tak dla zasady sie stawia.
                  Sugeruję więc zmiane obowiązków, żeby nie było skali porównawczejsmile Skoro sie z nich nie wywiązuje, trzeba renegocjować umowę.
                  • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:29
                    Dobry pomysł ;D) Dzięki!
                    • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:32
                      Aha, raz na jakiś czas warto zrobić coś na wzór oceny rocznej pracownikasmile) Czyli co się obiecało i co z tego wyszło. I warto przypominać o umowie, tak dla pewności, jak zaczyna się stawiać. Umowa to umowa. Łamanie warunków musi dać konsekwencje.
                      Ale sugeruję zmianę warunków na takie bardziej realne. Sprzątnij może tę łazienkę a ona niech zajmie się pralką, zmiana pościeli, zakupami, porządkowaniem szafek.
                      Może te obowiązki jej obmierzły do tego stopnia, że na sam ich fakt ma mdłoścismile
          • lisciasty_pl Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 20:50
            > Bardzo niewiele? masakra. Nie chciałabym byc Twoja córką

            Moja 3,5 letnia córka więcej w domu robi mam wrażenie suspicious i to z własnej woli.
            Ja w wieku 13 lat sprzątałem i myłem samochód, kosiłem trawę, robiłem cięższe zakupy (ziemniaki z targu itp) i całą masę inny pierdół dookoła domu, a przesadnie pracowity nie byłem suspicious
            • morekac Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:16
              Moja 3,5 letnia córka więcej w domu robi mam wrażenie suspicious i to z własnej wol
              > i.
              ta, bo 3,5 latki garną się jeszcze do robót domowych, 13,5 latki już wiedzą, że to żadna atrakcja.

              Ja w wieku 13 lat
              A co o tym sądzili wówczas twoi rodziciele? Bo może też mieli wrażenie, że nic nie robisz...
              • lisciasty_pl Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:19
                morekac napisała:
                > ta, bo 3,5 latki garną się jeszcze do robót domowych, 13,5 latki już wiedzą, że
                > to żadna atrakcja.

                Dla niej sprzątanie u siebie w pokoju nie jest atrakcją a powodem do ryku, a i tak to robi prędzej czy później suspicious Oczywiście nie wiem jak będzie za 10 lat, mam nadzieję
                że jakoś się ją wdroży do codziennego kieratu suspicious

                > Ja w wieku 13 lat
                > A co o tym sądzili wówczas twoi rodziciele? Bo może też mieli wrażenie, że ni
                > c nie robisz...
                Cieszyli się że ja i brat pomagamy, czasem był lekki przymus ale zbyt oporni nie byliśmy. Raczej nasze lenistwo polegało na tym że sami z siebie nie robiliśmy tego czy tamtego
                tylko trzeba nas było "startować".
        • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:40
          Oj matulu, jakbym o swoim czytała.
          Mój stwierdził, że się wyprowadza. Na co ja, żeby w uzasadnieniu napisał, że to dlatego, że mama kazała mu opróżnić połowę zmywarki (drugą połowę opróżnia drugi syn)smile) Sam stwierdził, że głupota i zaczął się śmiać.
          Może tu jest problem. Tak to ująć, żeby pokazać, że to głupie jest.
          Powiem Ci, że i zakres obowiązków podobny i fochy takie same. Odzywają się, gdy czegoś potrzebują.
          Ale mój kiedyś powiedział, zanim zdążyłam usta otworzyć, "jasne, teraz mi załóż szlaban na kompa". I prysła satysfakcjasad
          Podczas jednej z rozmów wspomniał coś o obowiązku utrzymywania go przez nas. Niby żartem, niby przekornie. No to ja też żartem, że pakiet gwarantowany przez prawo obejmuje: wyżywienie, dach nad głową, naukę i opiekę medyczną (jakoś tak). Nie przewiduje: komórki, kieszonkowego, dowozu do szkoły, szeregu "mamo, kup mi", komputera, innych gadżetów typu czytnik, kolonii "full wypas pod palmami". No i mu mina zrzedłasmile Więcej tego argumentu nie wysuwał.
        • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:48
          Aha,
          my wiele rzeczy staramy się obrócić w żart, znaczy, ja się staramsmile Trudne to, nie powiem. Trudne przekazać w formie żartu, że chlop ma sprzątnąć po zwierzynie swojej, gdy już się do pokoju nie da wejść. Ale da się. Trochę sposobem (jeśli sprzątniesz teraz, pomogę ci zapanować nad zwierzyną) a trochę żartem (dlaczego klatki są na dole? Same przypełzły i czekają na oczyszczenie-zawsze skutkuje, jeśli klatki mają wrócić na górę).
          W jaki sposób przekazujesz to o co Ci chodzi? W jaki sposób to mówisz? Prosisz czy każesz?
          • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:58
            pitahaya1 napisał:
            W jaki sposób przekazujesz to o co Ci chodzi? W jaki sposób to mówisz? Prosisz
            > czy każesz?

            Na początku zawsze proszę.
            Czasami używam żartów "Młoda ! Chyba twoje ubrania ożyły, bo już wychodzą z łazienki"(z łazienki, którą sprząta korzysta tylko ona i mój m, ubrania rzuca najczęściej tam gdzie stoi)
            Później, jak już nic nie skutkuje to jej nakazuję (wiem, że tego nie lubi, ale ja też nie lubię jak ignoruje się moje prośby)
            • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:02
              I co Ci odpowiada na to wyłażenie rzeczy?
              "mi to nie przeszkadza"
              "co cię obchodzi mój pokój'
              "dobra, sprzątnę za godzinę"
              Coś z tych rzeczy?
              • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:08
                Oj dobra dobra, znowu się czepiasz, albo ja nie mam czasu (siedząc przy kompie) sama to zrób.
                • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:29
                  Więc niech zrobi ZANIM siądzie do kompa. I tylesmile Ma swobodny dostęp?
                  • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:36
                    Komputer niestety stoi u niej w pokoju. Mogę jedynie zabrać modem żeby mieć pewność żeby nie korzystała z internetu.
                    Czasami zdarzało się, że miała szlaban na kompa i musiała z niego skorzystać bo miała zdaną jakąś pracę domową (przy użyciu internetu). Wiedziałam że odrabia lekcje ale weszłam i sprawdziłam na jakie strony wchodzi. I co się okazało? niby spisuje dane z kompa, ale w międzyczasie siedzi też na gg. Oczywiście była awantura i kolejny zakaz.
                    • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:55
                      Moj też tak robił. Teraz, gdy już ma tę pracę i nie chce korzystać z mojego kompa, może pracę zrobić po wszystkich innych lekcjach i obowiązkach. Ale tych obowiązków mój w roboczym tygodniu ma niewiele, większość w weekend.
                      Ale rozumiem, że Ty masz jeden komputer. No to praca z kompem po odrobieniu innych lekcji. Choć ja akurat do korzystania z gg w międzyczasie jakoś kotów bym nie darła. Chyba, że by lekcji nie odrabialasmile
                      A te prace szkolne z dostępem do sieci to codziennie?? Mój ma raz lub dwa razy w tygodniu. Jak już strasznie przeskrobie to my mu ustalamy, że zrobi je w weekend lub określonego dnia. Ale to musi mieć sens, żeby się nie okazało, że wylałaś dziecko z kąpielą i córka pracę zawalismile

                      Ale u Ciebie zakaz goni zakaz. Taka metoda przestaje skutkować. Dałaś dostęp do kompa przed wypełnieniem obowiązków. To jakbyś dała premię a potem liczyła, ze pracownik sam załapie, że wypadałoby na tę premię zarobićsmile
                      • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 13:45
                        Prace szkolne ma ok 2 razy w tygodniu. Generalnie nie zabraniam jej korzystania z netu. Szlaban ma za karygodne naruszenie umowy, czyli jak nie sprząta ok. 2 tygodni.

                        W sumie mogłabym jej darować to sprzątanie, ale jakieś obowiązki musi przecież mieć, skoro sama z siebie je wymyśliła.
                        • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 14:01
                          Ale wiesz, że takim szlabanem sama sobie pętlę zakładasz? Bo z jednej strony zabraniasz a z drugiej musisz udostępnić, żeby lekcje odrobiłasmile Syn mi kiedyś zwrócił na to uwagę, ze ok, komputera nie ma ale lekcje za niego odrobięsmile I wyszło, że zakaz bez sensu, nieprzemyślany.
                          Mój ma prace zadawane z tygodnia na tydzień, czyli na weekend w sam raz do odrobienia.

                          Co do Ciebie, proponuję rozmowę na temat "jak się regulamin ma do możliwości i chęci stosowania się do niego". Może trzeba coś zmienić, coś wymienic na inne prace. Ja jestem zdania, że w tym wieku obowiązki być powinny. W końcu samo z nieba nie leci i ktoś te prace wykonać musi. I zobacz co ona na to.

                          I przemyśl, czy nie zamienić szlabanu na komputer na inne rzeczy: dostep ograniczony do konkretnej godziny (musi mieć świadomość, że w tym czasie ma odrobić prace), do jakiegoś limitu czasowego, może coś innego. Trudno tak radzić na odległość.

                          Ja Ci tylko pokazuję, że wspomniana kara jest niemożliwa do wyegzekwowania. I dziecko o tym wiesmile)
                          Zamień tę łazienkę na coś innego. I przy rozmowie mów o tym, że jej założenia były fajne ale się do nich nie stosuje (nadmiar obowiązków, niechęć do ich zrobienia, inne priorytety niż szorowanie blatów).
                          Niech sama coś zaproponuje ale z sensem.

                          My kiedyś na warsztatach mieliśmy zadanie w postaci ułożenia zasad i konsekwencji. Uwierz mi, że łatwo nie było, zwłaszcza dostosować kary i nagrody do wagi zrobionej rzeczy. I to w formie punktacji robiliśmy. Wyszły takie bzdury, że syn sam pokazał i się śmiał. Przykladowo za ileś tam punktów mial nagrodę. Wystarczyło, żeby codziennie szorowal podłogę lub wynosił śmieci, ale olewał lekcje i nagroda się należała jak psu micha.
                          Długo te zasady ustalaliśmy.
                • morekac Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 16:38
                  lbo ja nie mam czasu (siedząc przy kompie)

                  Pewnie musi skończyć jakąś misję... wink
                  Wykaż czasem ludzkie uczucia i spytaj, czy za 15 minut skończy. Po 15 minutach zaoferuj wyłączenie komputera/dokończenie gry za nią (to właściwie równoważne nieszczęścia ).

                  >Oj dobra dobra, znowu się czepiasz, albo ja nie mam czasu
                  Powtórz prośbę/rozkaz, bez dodawania dodatkowych komentarzy. Nie daj się też wciągnąć w dyskusję, jaką to straszliwie wredną matką jesteś.
            • nangaparbat3 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 21:58
              (z łazienki, którą sprząta korzysta tylko ona i mój m,

              Czy Twój m jest jej ojcem?
              Jeśli jest, to i tak dość zaskakujący układ, jeśli nie jest, tym bardziej.
              • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 13:47
                Z tej łazienki korzysta w 70% tylko ona.
                I to nie jest żaden układ. Sama zaproponowała, że będzie ją w połowie sprzątać (ja zawsze kończę po niej). Miała wybór.
        • an_ni Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 16:17
          oo dzisas ja tez sie zmieniam jak mi na czyms zalezy, biore sie do roboty, zalatwiam cos w mig itp
          a ty co zawsze rowniutko, pod linijke, bez mrugniecia okiem zasuwasz na 1000% ?
    • kosmitka06 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:17
      Może spróbować ją podejść na zasadzie "jesteś już duża, prawie dorosła pomóż mi w tym". Założę się że używa już kosmetyków, czyta różne gazety... prosi Cię o kupno pewnych rzeczy... odpowiedz jej że skoro ona tak stawia sprawę to Ty także "nie chce mi się". Jeżeli jest wrażliwa to powiedz że jest Ci przykro, że tak się zachowuje wobec Ciebie.
      • dorry Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:30
        >"jesteś już duża... itd

        Ehe he he. Takie coś to tak do ok 5 roku życia skutkuje. Starsze już wiedzą, że to podpucha.
      • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:32
        To nie jest jeszcze takie okropne pyskowanie.
        Polecam poczucie humoru i zrozumienie. Dziecko, które sporo się uczy i tak ma sporo do roboty, nie mowiąc już o tym, ze szkola nie jest przyjemnym miejscem.
        Zamiast awantury na odpowiedź "Bo mi się nie chce" zupełnie dobra jest "Mnie też się cholernie nie chce, to już jesteśmy dwie. Może rzucimy monetą".
        Polecenia mozna wydawać rozkazujaco, albo ze współczuciem. Zamiast "Ale tu bałagan, masz natychmiast sprzątnąć", "Wiem, ze jest sobota, dzień raczej nie sprzyjajacy pracy, ale gdybyś wyrzuciła te śmiecie, które już ozyły, to bylabym raczej wdzięczna".
        U mnie działa.
        Natomiast odradzam zemstę typu "Jak ty nic dla mnie, to ja nic dla ciebie" bo to uczy tylko jednego -że wolno odmawiać i być niemiłym. Poza tym u wielu ludzi w tym wieku dobrze działają wyrzuty sumienia "CO? Nie chcesz wyprowadzić psa? To zapomnij o obiecanej bluzce!" wywoluje tyklko złość i chęć zemsty, a "CO? Nie chcesz wyprowadzić psa? A ja ci bluzkę kupilam , no nie badź świnia niemyta.." zwykle działa.
        • dorry Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:38
          Tak. Sto razy tak.
          Poczucie humoru - tylko ono zostaje na placu boju, gdy wszystko inne poległo.
          Poza tym, po co się tak spinać? Córka nie sprzątnęła klatki? To Ty też rzuć robienie obiadu i zalegnij z ksiażką, a co! Nikt nie umrze bez tej klatki i obiadu!
        • dzoaann Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 14:46
          oj, zgadzam sie... jasne, ze musza byc jasne zasady, ale nie ma co wszystkiego ustalac na sztywno, czasem warto odpuscic, przymknac oko i faktycznie traktowac z humorem. Jak zartobliwie odezwe sie do swego syna, to zazwyczaj zrobi to o co prosze. A gdy wyjade z rozkazem, to widze autoamtyczny sprzeciw i w sumie sie temu nie dziwie- ja tez nie lubie, gdy ktos mnie traktuje obcesowo. Tylko dystans i poczucie humoru ratuja mnie czesem przed urwaniem mu łbasmile
    • monika3411 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:33
      Za 10 lat jej minie (chyba, żeby nie wink ).
      • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:39
        Za 10 la[i]t? Matko droga. Za 10 lat to ja nabawię się nerwicy smile
    • przeciwcialo Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 14:34
      No to tobie tez niech się odechce koło księzniczki skakac.
    • yoko0202 wziąć głęboki oddech i przeczekać, tak z 5 lat 06.03.12, 14:37
      mycha_marycha napisała:

      > bo przecież wszystkiego za nią nie będę robiła i nie chcę też wychowywać lenia.
      ja się np. skutecznie opierałam robieniu czegokolwiek te naście lat temu, a aktualnie to jakby motorek w tyłku miała, życie wszystko weryfikuje, więc spokojnie

      > Uczy się bardzo dobrze, w szkole stawiana jest za wzór. Za to w domu jest stras
      > znie uparta i pyskata.
      u mnie było dokładnie odwrotnie, nie wiem co lepsze smile

      > Już nie wiem jak z nią rozmawiać.
      > Może ktoś ma jakiś pomysł?
      normalnie, w sensie rozmawiać a nie mówić wprost, że ma coś robić, i to jeszcze coś dla niej nie atrakcyjnego, bo ten gatunek tego nie lubi
      jak chcesz żeby coś zrobiła, czego ona nie chce, to musisz ją przekupić.

      > Może to jest tylko bunt nastolatki i niedługo przejdzie?
      TYLKO??? smile dziewczyno, mnie przez te kilka lat buntu latorośli to włosy prawie wszystkie wypadły i komórki nerwowe się wypaliły...
      przejdzie, przejdzie, ale za kilka lat.
      • triss_merigold6 Re: wziąć głęboki oddech i przeczekać, tak z 5 la 06.03.12, 15:18
        Przepraszam, a sądzisz, że dla rodziców sprzątanie, zakupy, wydawanie żarcia na stół 3x dziennie, pranie, prasowanie i zarabianie pieniędzy via praca jest atrakcyjne?! Doprawdy, znam mnóstwo bardziej atrakcyjnych sposobów zagospodarowania własnego czasu.
        Wspomniana nastolatka ma bardzo niewiele obowiązków.
        • bi_scotti Re: wziąć głęboki oddech i przeczekać, tak z 5 la 06.03.12, 15:51
          triss_merigold6 napisała:

          > Przepraszam, a sądzisz, że dla rodziców sprzątanie, zakupy, wydawanie żarcia na
          > stół 3x dziennie, pranie, prasowanie i zarabianie pieniędzy via praca jest
          > atrakcyjne
          ?! Doprawdy, znam mnóstwo bardziej atrakcyjnych sposobów zagospod
          > arowania własnego czasu.
          > Wspomniana nastolatka ma bardzo niewiele obowiązków.

          Bingo! Znakomita wiekszosc znanych mi ludzi, niezaleznie od wieku, nie traktuje mycia lazienki czy scierania schodow jako najlepsza na swiecie rozrywke, ale SAMO SIE NIE ZROBI. Mieszkamy razem, razem dbamy. A jak nie dbamy to jest syf. A jak jest syf to sa syfu konsekwencje np. do syfu sie znajomych nie zaprasza, bo nie nalezy narazac innych na brak estetyki otoczenia etc.
          Moja znajoma stosuje (skutecznie) negocjacje "negatywne": kochane coreczko, mialas wymyc lazienke i nie wymylas - co w zwiazku z tym uwazasz, ze ja moge sobie odpuscic z moich obowiazkow, co znaczaco rownie zepsuje ci nastroj jak mnie korzystanie z zasyfionej lazienki? Najczesciej dziala, zwlaszcza jesli powiedziane odpowiednim tonem zachecajacym do komunikacji.
          • triss_merigold6 Re: wziąć głęboki oddech i przeczekać, tak z 5 la 06.03.12, 15:55
            Ładne rozwinięcie. Mieszkamy razem i razem dbamy. Ja nie jestem służącą, która jako jedyna ma obowiązek dbania o wspólną przestrzeń, a ponadto w pokoju syna nie życzę sobie ponadnormatywnego poziomu syfu i zagracenia. Bo mnie to przeszkadza i godzi w moje poczucie estetyki. Jak potomek będzie dorosły i zechce mieszkać sam, to będzie ustalał własne standardy czystości i ogarnięcia.
            • attiya Re: wziąć głęboki oddech i przeczekać, tak z 5 la 06.03.12, 18:47
              podpisuję się
              i nie trafiają do mnie teksty, że to pokój córki/syna i może mieć tam syf
              ten pokój, to część mojej własności, czyli mojego domu/mieszkania i ja sobie nie życzę mieć w jakimkolwiek pomieszczeniu bródu wychodzącego w postaci robali i innych karaluchów - tak, tak, znam takich ludzi uncertain
            • yoko0202 aha 08.03.12, 11:19
              triss_merigold6 napisała:

              > Ładne rozwinięcie. Mieszkamy razem i razem dbamy. Ja nie jestem służącą, która
              > jako jedyna ma obowiązek dbania o wspólną przestrzeń, a ponadto w pokoju syna n
              > ie życzę sobie ponadnormatywnego poziomu syfu i zagracenia. Bo mnie to przeszka
              > dza i godzi w moje poczucie estetyki.

              rozumiem, że w takiej sytuacji dzieci również są w pełni uprawnione do tego, aby sobie życzyć lub nie życzyć takich czy innych elementów w Twojej osobistej sypialni bądź wspólnej kuchni, gdyż godzi to w ich poczucie estetyki - czy też działa to tylko w jedną stronę?

              > Jak potomek będzie dorosły i zechce mieszkać sam, to będzie ustalał własne standardy czystości i ogarnięcia.
              jasne, jak się mieszka samemu, to się stosuje wyłącznie własne standardy; natomiast jak się mieszka z rodziną, to nie do końca rozumiem, dlaczego wszyscy wokół mają bezdyskusyjnie przyjąć standardy jednej osoby, nawet na tych kilku metrach w okolicy swojego własnego łóżka...
      • mycha_marycha Re: wziąć głęboki oddech i przeczekać, tak z 5 la 06.03.12, 15:18
        Młoda potrafi bardzo dużo sama z siebie zrobić. Czasami wysprząta cały parter (oprócz łazienki), innym razem zrobi kolację. Tylko z tymi obowiązkami z umowy jest problem
        I nie wiem czy jej odpuścić czy nie. W końcu sama zobowiązała się do czegoś w zamian za komputer i internet.
    • bez_seller Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:16
      mycha_marycha napisała:

      > Moja córka strasznie pyskuje. Na każdą moją prośbę, żeby coś zrobiła zawsze jes
      > t -nie! jak się pytam dlaczego to odpowiada mi że -nie chce mi się.

      W takich sytuacjach wchodze w tony absolutnego zrozumienia i poparcia. - Pewnie, ze ci sie nie chce. No komu normalnemu by sie chcialo? Oczywiscie nikomu, mnie sie tez nie chce, ale wiesz, sa rzeczy, ktore musza byc zrobione - ja za swoje odpowiadam, a ty za swoje, bo jak nie ty, to kto? Zrobisz i bedziesz miala z glowy, a potem sobie cos fajnego wymyslimy w nagrode za trudy zycia.itd. Duzo sie przy tym usmiechaj. Moja corka prawie w ogole nie pyskuje. Odnosze wrazenie, ze gdy nawet jej sie zdarzy, to tylko dla fasonu, ze przeciez powinna, bo wiek do tego ma odpowiedni. smile
      • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:28
        Ja czasem jeszcze uświadamiam, że jak przyszlemu pracodawcy powie "nie chce mi się" to może naganę zarobić, w skrajnych przypadkach dyscyplinarnie wylecieć.
        Jak my czegos nie doplinujemy, nie zapewnimy pełnej lodówki i dachu nad głową to tez poniesiemy tego konsekwencje w postaci wizyty kuratora albo innej panismile

        Mój starszy też nie pyskował. Etap odreagowywania przyszedł później.
        Ja chyba nigdy nie podniosłam głosu na rodziców. Co nie znaczy, że fajnie jest.
        • bez_seller Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:34
          Jestem zawsze po stronie dziecka, nawet jak dziecko jest przeciwko mnie. smile
          Corka wie, ze zawsze znajdzie u mnie zrozumienie, dlatego ja zawsze znajduje zrozumienie u niej. smile) Jakos to tak dziala.
          • hellulah Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 21:38
            > Corka wie, ze zawsze znajdzie u mnie zrozumienie, dlatego ja zawsze znajduje zr
            > ozumienie u niej. smile) Jakos to tak dziala.

            U nas też działa, tak jak u was (włącznie z tym "oczywiście, nikomu się nie chce", jakbym czytała własne słowa). Zrozumienie i szacunek - i to naprawdę działa.
      • graue_zone Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 19:39
        Nie rozumiem. A czy dzieci mają dla Was zrozumienie, że Wam się nie chce? Pewnie nie. Więc mamy wspólny dom, mieszkamy razem, każdy z nas ma swoje obowiązki i czy nam się chce czy nie, wykonujemy je. I już. Nie widzę powodu di użalania się i wspierania, głaskania po główce. To nie jest maluch.
        • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:24
          Moje dzieci mają dla mnie ogromne zrozumienie, ze mi się nie chce. Moze zasada wzajemnosci jednak działa?
    • imogen0 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:24
      Ja mam w domu nastolatka.
      W piątek strasznie mi napyskował i stwierdził jeszcze,że jestem beznadziejna.
      Oświadczyłam,że skoro jestem beznadziejna to jutro nie ma obiadu bo beznadziejne kobiety nie gotują obiadów...
      W sobotę zjadł okropną,mrożoną pizze z mikrofali
      W niedzielę narobił sobie stertę kanapek z pasztetową
      W poniedziałek przyszedł rano do sypialni,przeprosił,dał całusa i wyszeptał zbolały,że marzy o schabowym...smile
      Czasami u nas sprawdza się taki mój(albo męża)"bunt na pokładzie" na zasadzie ty jesteś nie ok to i my nie ok.
      Cierpliwości zyczęsmile
    • attiya Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:41
      tobie pyskuje nastolatka?hahaha sad
      a mi 3,5 latek pyskuje.....
      z dwojga złego to jednak pyskująca nastolatka jest raczej czymś lepszym, więcej rozumu w głowie, argumenty w miarę dowcipne i jasne mogą do niej trafić, do 3,5 latka ni hu hu
      • triss_merigold6 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 15:51
        Ostatnio mój 7,5-latek przy obiedzie strzelił focha, że jest gulasz, a nie pomidorowa i że dlaczego i on chce etc. Powiedziałam spokojnie, że pomidorowa innym razem, teraz jest to, a w ogóle jak będzie dorosły to będzie sobie sam gotował co dusza zapragnie. Synuś przytomnie stwierdził, że będzie miał żonę i ta mu będzie gotować. Mój stary, jak już przestał sie śmiać, to zapytał, jak sądzi, jaki wtedy będzie miał wpływ na menu i wyjaśnił, że dokładnie taki sam jak teraz czyli wg. zasady jemy co kuchnia wyda. Troche młodego przybiło, że albo będzie jadł co poda hipotetyczna żona, albo będzie sam gotował. P
    • feniks_z_popiolu Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 16:20
      Podrzućcie parę takich dialogów z nastolatkami. Bo mnie samej już czasami brakuje pomysłówsad
    • marghe_72 Re: Co robić?!!!!! 06.03.12, 16:29
      Pokochać jak własne wink
    • to_ja_tola Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 16:49
      robic tak jak do tej pory.
      Bezstresowe wychowanie.

      uncertain
      • morekac Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 17:08
        Myślisz, że pyskowanie to skutek bezstresowego wychowania?
        I że dawnych, dobrych czasach nie pyszczyły i były takie grzeczne? wink
        • marghe_72 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 17:11
          morekac napisała:

          > Myślisz, że pyskowanie to skutek bezstresowego wychowania?
          > I że dawnych, dobrych czasach nie pyszczyły i były takie grzeczne? wink
          hehe
          jaaaaaasne

          Bo my, idealne , nigdy nie pyskowałyśmy
          • konwalka Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 18:03
            co robić? wyczilować
            gdyby córcia była janielska jak dawniej, to matka jej jak Rejtan by sie połozyła pod drzwiami w czasie wyprowadzki na studia, do ukochanego czy gdzie tam

            to normalny etap
            natura jest mądra i wie, co zrobić
            bunt nastolatka to przygotowanie rodziny do wyfrunięcia młodych z gniazda
            bardzo skuteczny sposób
            bedzie dobrze big_grin
            • morekac Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 21:28
              gdyby córcia była janielska jak dawniej, to matka jej jak Rejtan by sie połozył
              > a pod drzwiami w czasie wyprowadzki na studia, do ukochanego czy gdzie tam

              Co tam,jej nie starczyłoby odwagi na oderwanie się od rodzicieli...

              Ale teksty o nieposłusznych i wstrętnych nastolatkach to nie jest wymysł epoki internetu, tylko dużo bardziej starożytnych czasów... wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 17:42
      najprostszy a skuteczny - tez nic nei rób bo Ci sie nie chce. nie zrób jej sniadania do szkoły, nie upierz ciuchów, nie zrob jeszcze czegos - i na pretensje odpowiadaj ze jak jej sie nie chce to czemu Tobie sie ma chciec.
      na mnie zadziałało big_grin
      • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 18:10
        Czyli innymio słowy - udowodnij córce, ze jak się komuś nie chce, to może nic nie robić. I że dla rodziny się robi tylko coś w rewanżu.
        Przede wszystkim nie mozna zaczynać w domu wojny. Z trzynastolatką jeszcze można wygrać szntazem - masz robic , bo inczej zamienię ci zycie w piekło. Szesnastolatek, tak wychowywany, zamieni w piekło zycie rodziców.
        Piszesz, że Twoja 13-latka sporo robi i tak, tylko nie robi tego, do czego sie zobowiązała. ja bym po prostu zastanowila się, czy nie lepiej przejść na system "zadaniowy" i różnordny. Czyli powiedzieć jednego dnia "spzątnij łazienke", a drugiego "zrób zakupy".
        Nie jest też prawdą, zę 13-latka ma luz. Ma niezwykle stresującą pracę, taka jest prawda.
        • dziennik-niecodziennik Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 21:35
          > Czyli innymio słowy - udowodnij córce, ze jak się komuś nie chce, to może nic n
          > ie robić. I że dla rodziny się robi tylko coś w rewanżu.

          nie. udowodnij że nie tylko rodzice mają w domu obowiązki i ze jak sie ich nei wykonuje to to sie odbija na wszystkich. kazdy cos zrobi i bedzie przyjemniej.
          • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 21:47
            Nie. Tego nigdy się nie udawadnia stosując metodę odwetu. Bo trzeba przyjąć,z ę jeśli mama tak robi, to chyba jest to dozwolone, albo przynajmniej karać nie ma za co.
            • graue_zone Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 19:41
              Nieprawda. Odwet rozsądnie dawkowany skutkuje, bo unaocznia, jak czują się rodzice przy taki zachowaniu.
              • mama303 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:01
                Zniżanie sie do poziomu pyskujacej nastolatki nie wróży niczego dobrego.
              • truscaveczka Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 09.03.12, 21:26
                Huhu, wychodzi na to, że gdy mój półtoraroczniak uderzy powinnam go lunąć z liścia i się oduczy.
    • nangaparbat3 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 06.03.12, 22:10
      Rozumiem, że jej obowiązki - poza wyjmowaniem naczyń - dotyczą zadań wykonywanych raz w tygodniu. Czy nie jest przypadkiem tak, ze Ty chcesz decydować o tym, kiedy konkretnie rzecz ma być wykonana? I wtedy ja poganiasz, a ona stawia opór?
      Pierwsza zasada wychowania: nie popychaj.
      Ewentualnie doprecyzujcie umowę: łazienka w poniedziałek, przedsionek we wtorek, schody w czwartek. Ale niech już ona decyduje, o której godzinie - Ty sie wtracaj, jeśli do północy nie zrobione.
      I wracam do sprawy łazienki - naprawde zdumiewa mnie, że w domu z jednej łazienki korzystają córka i ojciec (ojczym?), a nie ojciec i matka. Łazienka to bardzo intymna część domu i taki układ jest niepokojący, a w każdym razie - z lekka mylący.
      • czar_bajry Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 11:19
        Bunt okresu dorastania/dojrzewania przejdzie za jakieś 10 lattongue_out
        A z czasem dojdzie jeszcze permanentny fochsmirk
        • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 11:50
          Nie strasz biedej kobietysmile
          Sa takie egzemplarze, ktorym szybko mija, a focha w ogóle nie miewają. rzadko, ale bywają, słowosmile
          Dla mnie podstawowe jest, aby w domu wszyscy byli u siebie. To znaczy, aby nastolatek wiedział,z ę jest u siebie w domu, z mama i ojcem, a nie mieszka w domu u mamy i ojca, gdzie oni wyznaczają arbitralnie standardy i zasady, do ktorych lokator (on) musi sie dostosować.
          Jest to patent na bardziej zabałaganione mieszkanie, ze spokojniejszymi ludźmi w środku.
          • graue_zone Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 19:43
            Ale jednak to rodzice wyznaczają standardy. I mają prawo wymagać, żeby dziecko nie hodowało w pokoju nowych form życia.
            • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:23
              Maja prawo wymagać likwidacji form zycia. Ale standardy, jesli w domu jest nastolatek, powinni wyznaczać wszyscy.
      • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 13:58
        nangaparbat3 napisała:
        I wracam do sprawy łazienki - naprawde zdumiewa mnie, że w domu z jednej łazien
        > ki korzystają córka i ojciec (ojczym?), a nie ojciec i matka. Łazienka to bardz
        > o intymna część domu i taki układ jest niepokojący, a w każdym razie - z lekka
        > mylący.

        Ale co w tym złego, że z jednej łazienki korzysta ojciec i córka? Przecież nie korzystają w tym samym czasie. Córka korzysta rano jak szykuje się do szkoły i wieczorem ok. 21 jak bierze prysznic. M korzysta zawsze ok 19.
        • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 14:05
          Zwykle jest tak, że jeśli jest więcej niz jedna lazienka i domownicy chca jakiegos sztywnego podziału, jedna jest rodziców a druga ogólna. Czasem jest jeszcze trzecia, tylko dla dziecismile
          U mnie są dwie wspólne.
          • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 16:45
            No tak. Jedna łazienka - rozumiem. Przy podziale łazienek jednak nie rozumiem, dlaczego nastolatka dzieli lazienke z facetem. Dlaczego ma myć łazienke wspólną - też rozumiem. Ale nie jest donrze, moim zdaniem, gdy z lazienki korzystają dwie osoby, a myć ma ją jedna, dlaczego nastolatka ma wycierać brudy akurat po ojcu.
            Trochę to nienaturalne - wiszaca bielizna, podpaski itd - swobodniej by się chyba dziewczyna czula razem z matka lub sama. We wspólnej lazience to jakos nie problem, bo nie ma podzialu, to oczywista oczywistość. Ale gdy są dwie - to mnie jednak dziwi.
            • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 16:52
              Nie ma podziału łazienek. Jest jedna na piętrze z prysznicem z której korzysta młoda z m. Na dole jest cieplejsza łazienka z wc (łącznie z szafką z akcesoriami ) z której korzystają wszyscy. Nie mogę nakazac komuś, żeby np brał prysznic na dole w łazience jak woli brac prysznic na piętrze. Ja osobiście preferuję tą łazienkę na dole, bo jest cieplejsza i wszystko mam pod ręką.
              • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 16:56
                Czyli to nie tyle podział co "gdzie komu pasuje i wygodnie".
                • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 17:03
                  pitahaya1 napisał:

                  > Czyli to nie tyle podział co "gdzie komu pasuje i wygodnie".
                  >
                  Nie wiem czy to można nazwac podziałem. Jak na piętrze łazienka jest zajęta to Młoda korzysta z tej na dole ale i tak z wc korzysta na dole bo tylko tam jest.
                  Nie umawialiśmy się kto z której łazienki ma korzystac. Wyszło w "praniu" i tak już zostało.
            • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 16:55
              Tez nie bardzo rozumiem ten podział. U nas po prostu na każdym piętrze jest łazienka. I obie są wspólne.
              Jeśli już podział to albo rodzice-dzieci, albo kobiety-mężczyźni.
              Golarki w jednej a podpaski w drugiejsmile
              • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 16:59
                U mnie podpaski są w łazience na dole. Ja nie lubię tej na górze (jest zimna i nie ma tam wc)i z niej nie korzystam. Korzystam z tej na dole, na górze robię tylko pranie i ewentualnie pomagam Młodej przy sprzątaniu.
                • pitahaya1 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 17:07
                  No to nie tyle podział co przyzwyczajenie do wykonywania pewnych rzeczy w pewnym miejscusmile
            • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 16:56
              verdana napisała:
              Ale nie jest donrze, moim zdaniem, gdy z lazienki korzystają d
              > wie osoby, a myć ma ją jedna, dlaczego nastolatka ma wycierać brudy akurat po o
              > jcu.
              Kochani czytajcie wszystko. Młoda SAMA podjęła się mycia akurat tej łazienki. Co nie znaczy, że wszystko myje. Myje lustro, umywalkę z której tylko ona korzysta i podłogę. Reszta należy do mnie.
              • verdana Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 17:57
                Młoda ma lat 13. To zadaniem rodzica jest nieco głębsza refleksja. Moja byłoby - nie nalezy uczyć dziewczyny, ze ma sprzatać po facecie. Serio.
                • mycha_marycha Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 18:32
                  Mąż korzysta tylko z prysznica, który ja czyszczę więc Młoda po nim nie sprząta.
                  Nawet przez myśl mi nie przeszło, że uczę ją sprzątania po facetach. Sprząta łazienkę po sobie (zresztą bardzo rzadko). Umywalka, lustro i 2 metrowa podłoga to jest nic.
              • morekac Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:12
                Myje lustro, umywalkę z której tylko ona korzys
                > ta i podłogę. Reszta należy do mnie.

                Jestem zdania, że lepiej byłoby sprzątnąć całą łazienkę co drugi tydzień, a co drugi tydzień zajmie się nią inny domownik. Inna po prostu jest satysfakcja ze skończonej pracy - oto łazienka wyszorowana własnymi rękami, czysta i lśniąca. A tak tu umyje, tam umyje - ale tej czystości nie widać...
        • morekac Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:06
          Ale co w tym złego, że z jednej łazienki korzysta ojciec i córka?

          Nic złego. Ale dlaczego sprząta tylko ona?
          • nangaparbat3 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 21:35
            Wiesz, łazienka to trochę przedłużenie sypialni. Jak jest jedna, nie ma sprawy, ale jak są dwie, i z jednej korzystają wyłącznie ojciec i córka, to mnie się wydaje dziwne.
            Chyba że w tej drugiej nie ma prysznica.
        • czar_bajry Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 07.03.12, 22:42
          nangaparbat3 napisała:
          I wracam do sprawy łazienki - naprawde zdumiewa mnie, że w domu z jednej łazien
          > ki korzystają córka i ojciec (ojczym?), a nie ojciec i matka. Łazienka to bardz
          > o intymna część domu i taki układ jest niepokojący, a w każdym razie - z lekka
          > mylący.

          Zwariowałaś?
          Wyobrażasz sobie w bloku dwie łazienki?
          • nangaparbat3 Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 08.03.12, 06:32
            Jejku, przecież jak jest jedna łazienka nie ma o czym mówić. Ale tam są dwie i z jednej korzystają wyłącznie corka i ojciec. I to mnie zaskoczyło, we wszystkich znanych mi rodzinach wielołazienkowych jest łazienka rodziców (wspólna) i dzieci, i to sie wydaje naturalne.
            Ale chyba się wyjasniło - w tej na górze jest prysznic (rozumiem, że na dole nie ma).
            Poza tym w tej na górze (z której korzystają córka i ojciec) jest zimno, a w tamtej ciepło. Widać córka i ojciec zimnolubni.
    • mycha_marycha Jakie inne obowiązki może miec 13 latka? 07.03.12, 18:39
      Skoro tak słabo jej idzie to sprzątanie zastanawiam się nad zmianą obowiązków. Robienie zakupów raczej odpada bo wyszłabym na tym jak Zabłocki na mydle. Do gotowania się nie garnie więc nie wiem już co dla niej wymyślic.
      Coś musi robic to jest pewne. Tylko co???
      Może ktoś ma jakiś pomysłsmile?
      • verdana Re: Jakie inne obowiązki może miec 13 latka? 07.03.12, 18:59
        Obowiazki 13-latki zwykle są obowiązkami dla dorosłych. tak naprawdę nie jest wazne, czy wyjdziesz na tym dobrze, czy żle, ale wazne jest aby nauczyć 13-latke wykonywania pewnych zadań. Zakupy i gotowanie wchodza w ten zakres.
        Może nie dawać stałych obowiązków, tylko wywiesić kartke z obowizakami dla całej rodziny (pon. zmywarka ojciec, zakupy córka, łazienka mama, wtorek zmywarka córka, zakupy mama, obiad ojciec). U mnie to działało całkiem niexle - dopiero wtedy dziecko naprawdę zdaje sobie sprawę z tego,z e rodzice cos robią, bo muszą, a nie dlatego,z e chcą.
        • penelopa40 Re: Jakie inne obowiązki może miec 13 latka? 08.03.12, 11:04
          mam 12 latkę, 5 klasa sp, od kilku lat pomaga mi w sprzątaniu, umie odkurzyć odkurzaczem, zetrzeć kurze, zmyć na mokro podłogę, umie też pozmywać naczynia, umiała by uprać, otwiera pralkę i rozwiesza pranie, umie prasować, już jakieś 2-3 lata temu ją nauczyłam... i robi to czasami, w miarę potrzeb-mojej prośby ...
          tak regularnie to sprząta w swoim pokoju (podłogi, kurze, itd) + odkurza przedpokój i czasami jeden czy dwa inne pokoje, wiesza pranie i wynosi śmiecie, pomaga w prasowaniu tzn prasuje łatwe sztuki...i często pomaga przynosić zakupy z samochodu... reszta to sporadycznie...
          powiem tak - pomaga w zakresie w jakim pomocy ja potrzebuję i jaką ona może dać, zakupy robię raz w tygodniu autem, wtedy córka ma dodatkowe zajęcia, zresztą pomoc mi tam niepotrzebna, poproszona o zakup czegoś w najbliższym sklepie pójdzie i kupi... gotuję sama, bo ja gotuję byle szybciej i nie lubię jak mi się ktoś plącze, przed świętami czy uroczystościami córka się włącza w prace kuchenne...
          natomiast nigdy nie było w tych kwestiach nakazów, umów, rozpisek, kto co i kiedy, po prostu robi się te rzeczy bo trzeba je zrobić i jedna z nas musi... a ja sama nie dam rady wszystkiego, pracuję, jestem zmęczona... córka raczej się nie buntuje, poproszona robi o co proszę, przy czym jeśli nie ma ochoty to ja za nią tego nie robię...
          obie lubimy porządek, więc w pokoju ma zawsze porządek i sprzątanie nie zajmuje wiele czasu...
          reasumując: po dobroci, prośbą, bez nakazów, żadnych kar ... na zasadzie wszyscy pracujemy aby nam wszystkim było przyjemniej...
    • default Re: Pyskująca 13-latka. Co robić?!!!!! 08.03.12, 08:18
      Czy zakres obowiązków musi być tak sztywno i ściśle wyznaczony : "to i tamto, odtąd-dotąd, wtedy a nie kiedy indziej" ? To strasznie zniechęca i dołuje taką zbuntowaną nastolatkę (i nie tylko, ja też nie lubię mieć takiego "bata" nad sobą , wolę sama decydować kiedy i co smile).
      Jak pamiętam moją nastolatkę, to ścisły obowiązek miała jeden - utrzymywać jaki-taki porządek w swoim pokoju, z tym że nie kontrolowałam tego jakoś rygorystycznie, np wpadając co drugi dzień do niej i wyrzekając "posprzątaj natychmiast, ależ tu bałagan") - miała prawo sama decydować o czasie i zakresie owych porządków.
      Natomiast często zwracałam się do niej z prośbą (tak, z prośbą - pewnie uznacie że to niepedagogicznie) o pomoc w aktualnie wykonywanej przeze mnie pracy. Np.:
      "Córcia, dzisiaj robię grubsze sprzątanie, w czym byś mi pomogła - wolisz odkurzyć czy umyć podłogę ?"
      "Kochanie, skocz do sklepu, bo mi się tu gotuje na kuchni i nie rozerwę się",
      "Jakbyś obrała ziemniaki i starła marchewkę, to szybciej uporałabyśmy się z obiadem",
      "Nie wyszłabyś z psami dziś wieczorem, bo jakoś źle się czuję i chętnie się położę wcześniej" itd. Moje dziecko mnie lubiło zawsze, więc trudno jej było tak wprost po chamsku odmówić maminej prośbie.... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka