Witam.
Moja córka strasznie pyskuje. Na każdą moją prośbę, żeby coś zrobiła zawsze jest -nie! jak się pytam dlaczego to odpowiada mi że -nie chce mi się. Tak naprawdę ma niewiele obowiązków, ale jakieś musi mieć, bo przecież wszystkiego za nią nie będę robiła i nie chcę też wychowywać lenia.
Uczy się bardzo dobrze, w szkole stawiana jest za wzór. Za to w domu jest strasznie uparta i pyskata.
Już nie wiem jak z nią rozmawiać.
Może ktoś ma jakiś pomysł?
Może to jest tylko bunt nastolatki i niedługo przejdzie?
Proszę, poradźcie coś