Dodaj do ulubionych

nie funkcjonuje w grupie

09.03.12, 06:08
nie moje dziecko a ja.

Wlasnie jestem razem z grupa przyjacol mojego chlopaka i oczywiscie razem z nim na drugim koncu swiata i nie wiem jak sie zachowac. Wpadlam w jakiegos klina.
Dzien wyglada tak, ze ja wstaje o 10...oni o 14. Jestem w hotelu oddalonym od plazy i innych atrakcyjnych miejsc i kurna nie wiem co mam robic tutaj! Chlop spi wiec starajac sie go nie obudzic nie moge uzywac pokoju, zapalic swiatla czy odslonic zaslon (slonce). Na zewnatrz jest strasznie goraco i wilgotno.
Jesli pojade do miasta sama i nie wroce przez pare godzin on bedzie mial pretesje....czyli musze czekac za pan sie obudzi.
Grupka zbiera sie zazwyczaj kolo popoludnia i zaczyna drinkowac. Po okolo tygodniu drinkowania mam juz dosc, chce sie wyspac i odpoczac od imprez. Wszyscy wokol mnie pija i zartuja a ja siedze "nabzdyczona" bo kurna ich pijane zarty mnie nie smiesza.
Moj pan jest dla mnie oschly ale jak przyjaciele zadzwonia nagle okazuje sie byc dla nich we wspanialym humorze.
Poza tym wszyscy tu mowia po angielsku i po francusku. Poniewaz wiekszosc grupy jest z Francji, uzywaja raczej francuskiego...a ja nie mowie po francusku na tyle zeby strzelac zartami...
Jestem w jakiejs dziwnej sytuacji i niestety nie moge wyjechac wczesniej.
Powiedzcie mi cos...
Obserwuj wątek
    • bezpocztyonline Za karę tam jestes? 09.03.12, 06:17
      lucerka78 napisała:

      > Dzien wyglada tak, ze ja wstaje o 10...oni o 14.
      > Jesli pojade do miasta sama i nie wroce przez pare godzin on bedzie mial pretes
      > je....czyli musze czekac za pan sie obudzi.

      Opcja pierwsza: obudź, pokaż, jaki już ładny i jasny słoneczny dzień i zażądaj wspólnego wypadu do miasta.

      Opcja druga: nie budź, jedź sama. W przypadku ewentualnych pretensji obiecaj, że następnego dnia obudzisz go o 8-mej rano na wspólny wypad. I zgłoś własne pretensje, że nie liczy się z twoimi potrzebami.
    • makurokurosek Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 08:07
      Nie wiem co ty zrobisz, ale ja na twoim miejscu na pewno nie siedziałabym po ciemku czekając aż pan sie obudzi.
      Zwyczajnie zorganizowałabym sobie dzień bez faceta. Na pewno jest tam wiele miejsc które warto odwiedzić, kup mapę, doinformuj się jak transport miejski i podmiejski i ruszaj w drogę.

      "Na zewnatrz jest strasznie goraco i wilgotno.
      > Jesli pojade do miasta sama i nie wroce przez pare godzin on bedzie mial pretes
      > je....czyli musze czekac za pan sie obudzi."

      Jakoś do tej pory nie wykazał sie specjalną troską co do twojego samopoczucia.
      To również twój wyjazd i ty również za niego płacisz masz więc prawo z niego skorzystać.
    • nabakier Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 08:38
      pan świnia i tyle, ma Cię gdzieś
      ja bym strzeliła focha w moim specyficznym stylu- nie wiem, jaki jest Twój fochowy styl, więc...
      a potem mógłby najpierw na kolanach się przyczołgać, a potem przez dłuugi czas odpracowywać na mojej farmie...

      języka nie masz, czy co?
    • aquuaa Masz tam basen? 09.03.12, 09:11
      Basen lub akwen, fitness, silownie, kije nordic walking, czy cokolwiek co wiaze sie z aktywnoscia?
      Mowisz 'panu', ze rano bedziesz uprawiac sport bo ci sie nudzi. Jak wrocisz i bedzie nabzdyczony to wtedy komunikujesz, ze w takim razie nie bedziesz jego humorow znosic i udajesz sie do miasta.

      Mamy takich znajomych, ktorzy od rana do wieczora tankuja - nie jezdzimy z nimi ale inni nasi znajomi z nimi jezdza i ona chetnie drinkuje a on wlasnie organizuje sobie czas na sportowo, majac ich nawyki w powazaniu.

      Nie rozumiem zreszta Twojej postawy. Sama sie meczysz ale obchodzi cie to, ze sie chlop obrazi - i co wielkiego? Skoro i tak jest oschly - nic nie tracisz, bedzie oschly i naburmuszony - wielkie rzeczy. On bedzie miec fajne wspomnienia z wyjazdu bo on sie na swoj sposob relaksuje a dla ciebie to bedzie koszmarne wspomnienie. Nie pozwol na to i zadbaj o swoje potrzeby.
      • marina2 Re: Masz tam basen? 09.03.12, 09:54
        zostaw kartkę i jedź do miasta .spędź dzień całkiem po Twojemu.nie męcz się
    • bri Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 09:52
      Gupia, marnujesz wakacje. Rób to, na co masz ochotę. Wstajesz rano, idziesz popływać, jesz pyszne śniadanko, bierzesz aparat fotograficzny, chłopakowi zostawiasz kartkę z informacją i wyruszasz na wyprawę.
    • sarling Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 10:07
      A dlaczego bierzesz odpowiedzialność za to jak ktoś inny zareaguje i starasz się dopasować?
      Co to znaczy obrazi się? To odreaguje z kolegami wink
      Poza tym - gdzie są kobiety kumpli?
      I na jakiej zasadzie jechaliście? Jego wypad z kolegami i Ty na doczepkę? (jak tak - zajmuj się sobą) czy wyjazd rodzinny, ale on woli kolegów (jeśli tak - zajmuj się sobą, szkoda wakacji - potem to załatwisz - albo i nie sad bo nie wyglądasz na mistrza asertywności).
    • lelija05 Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 10:14
      Jesteś w ciepłym, słonecznym miejscu i siedzisz z bandą pijusów?
      Ło matko, kobieto, wykorzystaj ten pobyt na lepsze atrakcje, lepiej wspominać zwiedzanie fajnych miejsc i foch faceta, niż pijackie bełkoty.
      • mynia_pynia Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 10:46
        Czasami warto przemyśleć cel wyjazdu ( nie moralizuje, tylko piszę na przyszłość).
        Kilka razy miałam możliwość wyjazdu w alpy na narty z paczką dobrych znajomych niestety ja nartowa nie jestem - no może ustoję wink (sanki/worek ze słomą wink), wszyscy: jedź, jedź,jedź, będzie fajnie, a ja twardo odmawiam, bo nie widzę siebie uczącej się na stoku w alpach, bo nie mam sprzętu a brzydziłabym się nogę włożyć w cudze buty. I co ja bym tam robiła? Po sklepach biegała?
        Znajomi oki, jeździmy jeszcze w inne miejsca wink
        • beataj1 Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 11:49
          Raz tak zrobiłam. Pojechałam na narty ze znajomymi i rozkochanym w nartach facetem sama nie jeżdżąc. Koszmar. Wszystko w Białce związane z nartami albo góralszczyzną (która mnie zupełnie nie rusza). Po 4 dniach czytania non stop byłam juz znudzona. Krupówki były fajne na pojedynczy spacer potem nuda bo czym tu się ekscytować.
          Skończyło się na tym ze pojechałam w góry na urlop a chodziłam do kina dzień w dzień. Nigdy więcej takiego wyjazdu. Od tego czasu dla higieny związku on na narty jeździ beze mnie. Ja się nie nudzę a on może nie schodzić ze stoku i wszyscy zadowoleni.
    • shellerka Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 10:18
      a jestes tam ze sponsorem czy z chłopakiem? bo odnosze wrazenie, ze pojechałaś tam z obcym kolesiem i teraz sie probujesz dostosowac, tylko ci to nie wychodzi...

      jak z chłopakiem, to powiedziałabym, ze masz ochote na chocby jeden dzien spedzony sam na sam z nim. romantyczny.

      jak z obcym dziadem, to sie dostosuj i tyle.
      • demodee Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 12:24
        Właśnie, właśnie - podstawowe pytanie: kto za to płaci?
    • jdylag75 Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 11:41
      Jeżdżę z małżonem i jego ekipą karciarzy na wyjazdy, sama nie gram. Wyjazdy w różne miejsca, fajne i mało atrakcyjne, zawsze biorę zestaw książek i map. Oni grają, ja czytam, wypożyczam rower i zwiedzam okolicę, śpie, robie paznokcie itd. Umawiam się z nimi na posiłki ( lub nie), czasami przygotuje im grilla, zajmę stolik w knajpie. Ja wiem jacy oni są, po 4 kurtuazyjnych zdaniach ZAWSZE schodzą na karciane tematy, wiem na co sie decyduję i świadomie wybieram te wyjazdy, mogę robić sama co mi sie podoba, a samotność to jest to czego mi brakuje na co dzień, oni czasami poużalaja sie nade mną żartem.
      Jesteś dorosła, bierz tyłek w troki, idź na spacer czy na basen i tak siedzisz sama. Jest spora różnica miedzy de facto samotnym gniciem w ciemnym pokoju i samotnym pobytem na ciepłej plaży.
      • demodee Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 13:02
        > Jesteś dorosła, bierz tyłek w troki, idź na spacer czy na basen i tak siedzisz sama. Jest spora różnica miedzy de facto samotnym gniciem w ciemnym pokoju i samotnym pobytem na ciepłej plaży.

        Zła rada dla lucerki. Z jej opisu wynika, że za wyjazd zapłacił jej chłopak i zabrał ją tam po to, żeby była osobą towarzyszącą (drinkowała popołudniami razem z jego kolegami nad basenem, imprezowała całe noce i spała do drugiej). Miała być miła, uśmiechnięta i radosna, a tymczasem jest ponura i twierdzi, ze się nudzi. Nie po to facet płacił za jej pobyt w hotelu w miejscu bardzo egzotycznym, żeby panienka odstawiała fochy!

        Jeśli lucerka wykaże choć odrobinę samodzielności, to facet z nią zerwie (dobrze, jeśli jej jeszcze na pożegnanie buzi nie przefastryguje).

        Więc dobra radą byłoby dla niej - imprezować, drinkować jak najdłużej się da (wtedy nie będziesz się budzić rannym świtem o 10 i na kacu nie będziesz miała ochoty nigdzie się ruszać). Ładnie się ubierać i malować. Wdzięczyć się do kolegów chłopaka, żeby zazdrościli mu laski.

        To chyba nie takie trudne, prawda? A życie od razu będzie piękniejsze!
        • jdylag75 Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 13:05
          Lucerka niestety nie napisała kto płacił za wyjazd sad , pewnie do jutra nie napisze, południe juz minęło i pewnie musi zacząć odrabiać pańszczyznę.
        • bri Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 13:54
          Co za absurd, Lucerka ma prawo bawić się i odpoczywać tak jak lubi, niezależnie od tego, kto zapłacił za wycieczkę.

          Czujecie się "wynajęte" za każdym razem, kiedy jakiś mężczyzna Wam stawia czy kupuje prezent????
          • demodee Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 14:13
            Rzecz w tym, że nie ma prawa. Sama napisała:
            > Chlop spi wiec starajac sie go nie obudzic nie moge uzywac pokoju, zapalic swiatla czy odslonic zaslon (slonce). Na zewnatrz jest strasznie goraco i wilgotno. Jesli pojade do miasta sama i nie wroce przez pare godzin on bedzie mial pretesje....czyli musze czekac za pan sie obudzi.

            Ona zna zasady i je respektuje, ale jest mało proaktywna, bo nie śmieje się z żartów, których nie rozumie i siedzi nabzdyczona.

            Co do pytania o prezent, to zależy, jaki to prezent. Jak byłam nastolatką i zagraniczna rodzina ojca zaprosiła mnie do siebie na wakacje (za głębokiej komuny to było), to byłam bardzo nieszczęśliwa, że musiałam stosować się do tamtejszych zwyczajów i jeszcze respektować obyczaje domowe ciotki i wujka. Ale respektowałam, bo nie chciałam robić rodzicom obciachu.

            Lucerka też tak robi, zgodnie z zasadą - chłopak płaci, chłopak wymaga.
          • lucerka78 Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 14:52
            Bri,

            chlopak placi za wszystko i nie ma problemu z placeniem za te wakacje. Nic mu nie jestem winna. Taki uklad.
            Problemem nie sa finanse tylko chyba moja niesamodzielnosc i chec bycia uprzejma dla niego i jego przyjaciol. On od roku tych przyjaciol nie widzial i zrozumialym jest ze chce spedzic z nimi praktycznie caly dzien. On i ja mamy zazwyczaj jeden posilek dziennie razem. Potem przyjaciele, ktorzy mnie nie interesuja.
            Mojego chlopaka i mnie dzieli na codzien 2000km. Spotykamy sie raz w miesiacu.
            Mimo, ze zapowiedzial, ze bedzie na tych wakacjach bardziej z przyjaciolmi niz ze mna - ja glupia wyobrazilam sobie, ze jednak bedze troszke inaczej.


            • estelka1 Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 15:09
              Ja może jestem trochę przeczulona, bo niestety mój ex małżonek tak mnie traktował, stawiając zawsze na pierwszym miejscu siebie i swoich przyjaciół, ale bardzo by mi się nie widział taki układ. Rozumiem, że nie widuje się na codzień z przyjaciółmi, ale z Tobą również nie. I taki wyjazd dla Was również jest okazją do dłuższego bycia razem. Powinien to jakoś pogodzić, wprowadzić Cię w swoje towarzystwo i zadbać również o Twoje potrzeby. Zbuntuj się, póki jest jeszcze czas, bo jak wpadniesz w takie gó... jak ja, to stracisz kupę lat, a na koniec się dowiesz, że nie lubi bawić się z Tobą, imprezować, męczy go Twoja obecność w jego życiu towarzyskim itp.
              I nie jest tak, że Ty nie funkcjonujesz w grupie. To on nie chce, byś zaistniała w jego towarzystwie. Powodzenia
            • aquuaa Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 15:10
              lucerka78 napisała:

              > Bri,
              >
              > chlopak placi za wszystko i nie ma problemu z placeniem za te wakacje. Nic mu n
              > ie jestem winna. Taki uklad.
              > Problemem nie sa finanse tylko chyba moja niesamodzielnosc i chec bycia uprzejm
              > a dla niego i jego przyjaciol. On od roku tych przyjaciol nie widzial i zrozumi
              > alym jest ze chce spedzic z nimi praktycznie caly dzien. On i ja mamy zazwyczaj
              > jeden posilek dziennie razem. Potem przyjaciele, ktorzy mnie nie interesuja.
              > Mojego chlopaka i mnie dzieli na codzien 2000km. Spotykamy sie raz w miesiacu.
              > Mimo, ze zapowiedzial, ze bedzie na tych wakacjach bardziej z przyjaciolmi niz
              > ze mna - ja glupia wyobrazilam sobie, ze jednak bedze troszke inaczej.


              To czemu on sie fochuje?
              Cos mi tu nie gra....

              Zapowiedzial, ze bedzie bardziej dla nich - ok.
              Ty teraz oswiadcz mu (bez focha - tylko zwyczajnie), ze bedziesz korzystac z wakacji na swoj sposob bo chlanie na umor nie lezy w twojej naturze.

              Nie - no nie kapuje jak mozna sie obudzic i wyczekiwac po ciemaku w ciszy na jasniepana. Znaczy... to ta twoja uprzejmosc jest? Moze oczekiwalas inaczej a wyszlo jak wyszlo - zmien nastawienie, bo nie masz 5 lat, zeby isc w zaparte kiedy opcja sie zmienila.

              Poza tym - kiedy siedzisz 'nabzdyczona' u jego boku to on ma w nosie taka partnerke.
              Kiedy zobaczy, ze swietnie sie bawisz, relaksujesz (bez niego), ze masz wlasny plan na kazdy dzien - wtedy zauwazy, ze nie jestes taka 100% zalezna od niego i jego widzimisie, ze potrafisz sobie zorganizowac pobyt, ze jestes silna kobieta.
              No chyba, ze faktycznie ten sponsoring co niby nie jest problemem jednak jest jakims ukladem, o ktorym nie piszesz nam tu szczerze...
              • mysia-mysia Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 15:17
                no właśnie, z jednej strony trochę może przykro że miał zamiar być "bardziej dla nich" od początku, ale z drugiej nie powinien teraz strzelać focha o to, że ty chcesz się zająć sobą
            • shellerka Re: nie funkcjonuje w grupie 17.03.12, 09:43
              no to o co masz focha?
              weź się zajmij sama sobą i nie rób problemu facetowi, bo cię przestanie zabierać big_grin
              albo rybki albo pipki jak mówiła moja pani od biznes englisz, albo jak wolisz: "albo rybki, albo akwarium" jak mawiała pani od fizyki tongue_out
              • antyideal Re: nie funkcjonuje w grupie 17.03.12, 10:25
                A cóz Ci się przypomniało? dziewczyna juz pewnie z tego udanego urlopu dawno powróciła wink
    • mysia-mysia Re: nie funkcjonuje w grupie 09.03.12, 13:51
      jak byłam w malezji to ze zdziwieniem stwierdziłam że picie dzień w dzień przez pół nocy, spanie do pierwszej po południu a później leżenie plackiem na plaży wiele osób nazywa "travelling"
      i później mówią, że byli w kambodży, laos, na tajwanie big_grin
      widocznie też trafiłaś na miłośników travellingu; ja bym się rozejrzała chwilowo za innym towarzystwem, aczkolwiek wiadomo, że twoi mogą się obrazić, ale co tam, nawet jak się nie obrażają to i tak masz nieudany pobyt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka