Czytam Was regularnie, duże doświadczenie macie to może coś poradzicie?
Niemąż ma koleżankę w pracy, która pracuje w innym dziale, a zawodowo średnio raz na 2 tygodnie mają styczność (oficjalna potrzeba). I przypadkiem dojrzałam, że koleżanka figuruje w liście połączeń prywatnej komórki niemęża - szukał czegoś w komórce podsuwając mi niemal pod nos. Że zazdrosna jestem zapytałam po co mu ten numer? I od tego momentu jakieś takie dziwne odpowiedzi: "do innych przecież też mam" (te inne pracują w tym samym dziale, komórek służbowych nikt nie ma), "smsuję do niej bo nie może gadać bo szefowa zabroniła jej tu dzwonić" itd. Bez oporów dał mi komórkę - żadnego sms do niej i od niej nie ma, bo wyczyścił wszystkie ode mnie też, ale komórka zachowuje pseudo spis w liście wybieranych numerów i widać 3-4 smski wczoraj, sumaryczna liczba 30 (tylko nie wiem czy to nie razem z połączeniami). Odpowiedzi dziwne, bo nie takie jasne proste i udzielane bez ciągnięcia za jęzor. No generalnie mam wrażenie, że dziewczę młode samotne mu się podoba, nie wiem może ślepkami za nim wodzi. Pytanie brzmi co zrobić, żeby to nie przeszło z flirtu (jak zakładam) w coś więcej. I tak wiem, że to od misia zależy, ale chłop jaki jest generalnie wiemy i może nie należy mu ułatwiać