Dodaj do ulubionych

Czego nie musza umiec chlopcy?

12.03.12, 17:35
Z watku obok dowiedzialam sie,ze absolutnie nie musza sie znac na kupowaniu ubran,w koncu jest mamusia,a potem zona co te ubrania mu wybierze.To czego jeszcze nie musza,bo sie zastanawiam czy niepotrzebnie zawracam mojemu synowi jego meska glowe umiejetnosciami obslugi zmywarki,pralki,sortowaniem ubran do prania oraz nauka jak sie ubierac stosownie do pogody,okazji,wieku?i tak dalej.Moze powinnam zakladac,ze zona przejmie moje obowiazki odpuscic?
Boje sie jednak,bo znam 30latka,ktoremu mama pierze,prasuje i sprzata w jego mieszkaniu oraz chodzi z nim na zakupy i jak cos to te zakupy reklamuje,aha na obiadki tez do mamy chada,bo “nie umi“gotowac.Kurcze nie wiem czy chce za 27lat miec dalej duzego niemowlaka pod opieka.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 17:42
      Jedyne czego nie musza w kwestii zakupow, to nie musza sie znac na markach i detalach dotyczacych tamponow i podpasek. Natomiast juz np. rozmiary i preferowane przez ukochana marki bielizny powinni miec obcykane i w malym palcu. Moze nie jako chlopcy ale jako mlodzi mezczyzni to juz na pewno smile
      No i wbrew romatycznym historiom i marzeniom roznych kobiet, ja bym powiedziala, ze zdecydowanie nie musza ani grac, ani spiewac pod zadnym balkonem. Dla dobra uczucia i spokoju sasiadow! Ale juz wioslowac i emablowac panne na jakiejs lodce badz gondoli (!) to umiec powinni. W ostatecznosci moze byc kajak, canoe albo i rower wodny big_grin
      • andaba Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 17:42
        Zakładania tamponów.
      • iceland.3 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 17:53
        A mój mąż się juz zna na markach i detalach podpasek. Pewnego dnia na karteczce wypisałam mu co ma kupić i w tym były podpaski. Kupił wszytkie marki jakie były w sklepie(w tym wkładki higieniczne). Dzwonił ale nie mogłam odebrać. I odtąd już wie które ma bracwink. Facet powinien umieć wszystko, powinien był złotą rączka w domu. Powinien umiec naprawic kran, nastawic pralke i ugotować. Fakt, ze z czasem sie nauczy i niekoniecznie 10latka trzeba uczyc gotowania. Ale studenta warto wysłać w świat z daleka od kochanej mamusi. Będzie szkoła przetrwania ale dzięki temu sie nauczy podstawowych rzeczy.
        • aqua48 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 17:58
          Nie wiem czego nie muszą, chyba cerować skarpetek. Moi jak trzeba to piorą, prasują, gotują, kupują sobie ubrania, choć wolą żeby ktoś ich jeszcze dodatkowo przed zakupem pooglądał, zwłaszcza z tyłu albo zdecydował czy ten kolor pasuje do tamtego, bo mają wątpliwości.
          • landora Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 19:38
            Cerować to i ja nie umiem, od męża również tego nie wymagam tongue_out
            Do napraw bardziej skomplikowanych wzywamy fachowca, to nie te czasy, że każdy facet musi umieć naprawić wszystko.
        • edelstein Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 17:59
          Co do podpasek i okresu,mialam chlopaka,ktory kiedys wparowal do lazienki jak zmienialam podpaske.Ranek to byl wczesny,on szedl do pracy.A ze okresy mialam wtedy takie,ze widoczki z rzezni moga sie schowac to dosc hmm strasznie to wygladalo.Poszedl do pracy,a ja po godzinie dostalam smsa,ze tak strasznie krwawie i czy moze mi to jakos wynagrodzic?big_grin do dzis zastanawiam sie czy jego mama sie ukrywala,a on przespal lekcje o fizjologii kobiety.
        • kura28 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:40
          O to mój nie potrafi naprawić kranu. Ale jakoś mi to nie przeszkadza.
        • gryzelda71 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:52
          Ale student
          > a warto wysłać w świat z daleka od kochanej mamusi. Będzie szkoła przetrwania a
          > le dzięki temu sie nauczy podstawowych rzeczy.

          O których szybciutko zapomni jak los znów rzuci go do mamusi.
        • iuscogens Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 20:50
          iceland.3 napisała:

          > A mój mąż się juz zna na markach i detalach podpasek. Pewnego dnia na karteczce
          > wypisałam mu co ma kupić i w tym były podpaski. Kupił wszytkie marki jakie był
          > y w sklepie(w tym wkładki higieniczne).

          wiedziałam, wiedziałam! teraz już jestem pewna, to ty odcienie wink
        • 3-mamuska iceland.3 13.03.12, 02:47
          iceland.3 napisała:

          > A mój mąż się juz zna na markach i detalach podpasek. Pewnego dnia na karteczce
          > wypisałam mu co ma kupić i w tym były podpaski. Kupił wszytkie marki jakie był
          > y w sklepie(w tym wkładki higieniczne). Dzwonił ale nie mogłam odebrać. I odtąd
          > już wie które ma bracwink. Facet powinien umieć wszystko, powinien był złotą rąc
          > zka w domu. Powinien umiec naprawic kran, nastawic pralke i ugotować. Fakt, ze
          > z czasem sie nauczy i niekoniecznie 10latka trzeba uczyc gotowania. Ale student
          > a warto wysłać w świat z daleka od kochanej mamusi. Będzie szkoła przetrwania a
          > le dzięki temu sie nauczy podstawowych rzeczy.


          Tak wszystko musi umiec?,a ty umiesz wszystko? malowac sciany ,naprawic kran.

          Nie bronie facetow,bo moi robia wszystko ze mna,ale tak sie zastanawim czy nie za duzo wymaga sie teraz od faceta,w sensie ze wszystko ma zrobic i znac sie na podpaskach,a czy kobiety wiedza jak naprawic auto czy zrobic naprawy domowe?
      • mallard Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 19:15
        bi_scotti napisała:

        > Jedyne czego nie musza w kwestii zakupow, to nie musza sie znac na markach i detalach
        > dotyczących tamponow i podpasek.

        Ale mogą, prawda? wink
        • iuscogens Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 20:49
          Mogą, ale po co?? Kupić konkretną markę to żaden problem.
    • babcia47 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:09
      nie muszą umieć szydełkować..ale jeden z moich synów umie..pozatym jest bezobsługowy (28 lat), mieszka z nami ale sam sobie pierze, prasuje, sprzata swój pokój..zazwyczaj dzielę się ugotowanym żarełkiem ale czasem też jestem częstowana
      • truscaveczka Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:03
        koronekczar.blox.pl/html Zygfryd, my idol *_*
        • babcia47 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:17
          o mamo co za facet..i ta cudna Negritka..mój syn aż takich cudeniek nie robi..sama nie wiem gdzie sie szydełkować nauczył, bo choć ta umiejetnośc nie jest mi obca, to nie ja ją mu przekazałam..do czegos mu widac było to potrzebne..
    • broceliande Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:19
      Mój syn siedmioletni podejrzał jak ceruję skarpetki na szklance i zapragnął się nauczyć.
      Nikt mu nie mówi, że jakieś zajęcia są niemęskie.
      Kiedyś uważał, że mąż jest moim służącym, bo mu wydaję rozkazy. No cóż, skoro sam z siebie nie chciał, to musiałam mówić, co ma robić.
      • gryzelda71 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:47
        > Mój syn siedmioletni podejrzał jak ceruję skarpetki na szklance

        O matko...serio jeszcze takie rzeczy się robi?
        • broceliande Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:50
          Jestem tradycjonalistką pod tym względem. Nawet naszywałam mu łaty w kształcie serduszek
          na spodnie, jak pękały w kolanachsmile
          • gryzelda71 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:53
            No spodnie i owszem,ale skarpety to wywalam.
            • broceliande Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:59
              Ba, a jak to są ulubione? Mój syn się z trudem rozstaje z ciuchami, zgadza się co najwyżej na umieszczenie ich w kategorii "działkowe", ale skarpetki muszą być jednak w całości.
              • gryzelda71 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 19:11
                To pod tym względem mam luz.Ciuch to ciuch,zużyty,dziurawy do śmieci i już.
    • dorry Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:29
      >Czego nie musza umiec chlopcy?

      Robić makijażu?
      • bi_scotti Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:33
        dorry napisała:

        > >Czego nie musza umiec chlopcy?
        >
        > Robić makijażu?

        Dziewczynki tez nie MUSZA a robia. Niektorzy chlopcy podobnie. Life.
        To chyba Niemcy maja takie powiedzonko, ze "muss nur sterben" czy cos w tym rodzaju ...
        • edelstein Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 19:33
          Ich muss gar nichts,außer sterben" i niestety Niemcy plci meskiej czesto sie tego trzymaja.Teraz trafilam na model,ktory umie b.duzo,wiec sie zachwycamwink moze on ma jakies korzenie pomieszane,bo ciezko uwierzyc,ze niemiecki chlop nie wola fachowcow do kazdej pierdolybig_grin
          • izak31 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 04:20
            Miałam przez kilka lat chłopaka Niemca. Z "męskich" zajęć potrafił chyba wszystko - od położenia glazury do wymiany amortyzatorów w aucie, po naprawę suszarki. I co z tego jak był (tak jak rodzice) strasznie skąpy i sam nie potrafił ani zrobic sobie jedzenia, wyprać, wyprasowac itp. W ogóle raczej nie miał wiedzy jak postępować z kobietą. Dziś ma 42 lata i nadal jest sam i podejrzewam,że nadal mieszka z rodzicami.
    • izawawa Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:40
      Bogu dziękuję, że urodziłam się dziewczynką. Bo dziewczynki jak "muszą" znać się tylko na podpaskach i cerowaniu skarpetek. Ewentualnie jeszcze muszą wiedzieć co do czego założyć i jakiej marki. No i gary i ogarnięcie mieszkania.
      Bogu dziękuję, że nie urodziłam się chłopcem bo chłopiec ledwie się od piersi oderwie musi umieć WSZYSTKO (łącznie z rodzajem podpasek), żeby nie wyjść na niedojdę!
      • gryzelda71 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 18:50
        > Bogu dziękuję, że nie urodziłam się chłopcem bo chłopiec ledwie się od piersi
        > oderwie musi umieć WSZYSTKO (łącznie z rodzajem podpasek), żeby nie wyjść na n
        > iedojdę!

        ŚWIĘTE SŁOWA.
      • 3-mamuska Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 02:55
        izawawa napisała:

        > Bogu dziękuję, że urodziłam się dziewczynką. Bo dziewczynki jak "muszą" znać s
        > ię tylko na podpaskach i cerowaniu skarpetek. Ewentualnie jeszcze muszą wiedzi
        > eć co do czego założyć i jakiej marki. No i gary i ogarnięcie mieszkania.
        > Bogu dziękuję, że nie urodziłam się chłopcem bo chłopiec ledwie się od piersi
        > oderwie musi umieć WSZYSTKO (łącznie z rodzajem podpasek), żeby nie wyjść na n
        > iedojdę!


        dokladnie,swiete slowa.
    • ola33333 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 19:05
      uwazam, ze to bardzo dobrze, jak mezczyzni nie sa zainteresowani samodzielnym kupowaniem ubran, wyposazenia do domu, mebli itd.. Zonka zwykle sie cieszy, jak moze w takich sprawach decydowac smile We wszystkich innych dziedzinach popieram jak najbardziej meska samodzielnosc smile
      • broceliande Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 19:35
        Jak kobieta o czymś decyduje, to znaczy, że ta dziedzina kompletnie nie ma znaczenia.
        • bi_scotti Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 20:31
          broceliande napisała:

          > Jak kobieta o czymś decyduje, to znaczy, że ta dziedzina kompletnie nie ma znac
          > zenia.
          >

          A wiesz tu sie nie zgodze. Mialam babcie mlodsza i slabiej wyksztalcona niz moj dziadek, do tego byla drobna, wiotka blondynka (!!!) z duzymi niebieskimi oczami - odkad sie pobrali pewnej zimy na poczatku XX wieku, dziadek "w zebach" przynosil (spore!) wyplaty, pozwalal sobie "wydzielac kieszonkowe", z ktorych skrupulatnie odkladal na bizuteryjne prezenty dla rzeczonej babci a ona rzadzila reszta. Tak samo zreszta rzadzila i cienizna przynoszona przez dziadka w czasie okupacji i po wyzwoleniu gdy dziadka nikt nie chcial zatrudnic, bo mial "sanacka przeszlosc". Babcia zreszta tez okresowo pracowala ale to ona i wylacznie ona byla domowym ministrem finansow - jej decyzji nikt (a juz szczegolnie dziadek!) nie osmielilby sie kwestionowac czy nawet dyskutowac wink I znam jeszcze co najmniej kilka (kilkanascie?) kobiet, ktore swoimi delikatnymi, upierscionymi raczkami trzymaja stery domowej rachunkowosci super mocno i ... to zawsze wychodzi na dobre calej rodzinie.
          Ja mam wlasciwie przeciwne obserwacje - jak trwoga to do boga czyli ... do jakiejs mamy, babci, ciotki, sasiadki, ktore wiedza jaka decyzje podjac w kwestii finansow, zdrowia, edukacji, zatrudnienia. Faceci, nawet ci calkiem sensowni w codziennym reality, wobec kataklizmow staja sie czesto bezradni i beznadziejni suspicious
          • broceliande Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:00
            Miałam na myśli to, że jeśli mężczyźni scedowali władzę nad sprawami domowymi na kobiety, to znaczy, że na tej władzy kompletnie im nie zależało.
            Niech sobie kobieta decyduje, co dzisiaj na obiad, po co ktoś ma się wtrącać.
            W końcu to mężczyzna zarabia, zdobywa jakieś dobra i to się liczy naprawdę. Nawet jeśli ona ma jakąś tam pracęsad

            Niemniej historia o Twojej Babci jest urocza i wiadomo, że kobiety potrafią domowym budżetem zarządzić i w sytuacjach kryzysowych radzą sobie lepiej.


            Kura podchodzi do stołu i mówi:
            "Tu radość,
            gdy kura u stołu tak punktualna!"
            • iuscogens Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:07
              Powiem szczerze, że takie podejście to dla mnie kosmos. Nic takiego nie zauważyłam w swoim otoczeniu.
    • landora Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 19:36
      Nie muszą wiedzieć, który podkład jest najlepszy i do czego służy baza pod makijaż. I jeszcze nie muszą odróżniać half cupa od full cupa tongue_out
      • babcia47 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:23
        kurza nać..wreszcie wyszło, żem facet..to moze wreszcie dostane ten milion dolców za urodzenie dzieciaków?
    • aandzia43 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 20:26
      Nie muszą znać się makijażach, kremach, balsamach, mazidłach, fiszbinach w staniku i innych naszych gadżetach do robienia sobie urody. Nawet nie powinni, bo po co zagłebiać się w szczegóły, kiedy ma się podziwiać całokształt. Nie widzę też potrzeby wtajemniczać ich w niuanse zapaleń pochwy, koloru upławów i w detale funkcjonowania naszego przewodu pokarmowego. Nie muszą umieć ubierać się z fantazją i rozmachem Zienia czy innego pana od mody, bo czasem albo miłość do płci pięknej, albo miłość do pięknych łaszków (czasem), a my tu chyba o chłopcach przydatnych nam, nie innym panom. Zresztą czego tu wymagać od istot, które rzadko kiedy odróżniają morelowy od łososiowego. Nie muszą dobierać firanek do poduszek na kanapie czy komody do fotela. I jeszcze parę rzeczy by się znalazło.
      • bi_scotti Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 20:34
        Ale w tytule nie bylo "czego nie musza umiec HETEROSEKSUALNI chlopcy?". Ogolnie "chlopcy" moga byc rtozni i rozne moga miec potrzeby np. w kwestii dopasowania poduszek do firanek smile
        • aandzia43 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 09:21
          No tak, masz rację, ale ja od razu przeszłam na tryb "chłopcy przydatni dziewczynkom" wink
      • pierwszy_poruszyciel Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:40
        Hmm.. a to my mamy jakiś inny układ pokarmowy niż oni? Coś chyba na biologii przespałam
      • mallard Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 10:00
        aandzia43 napisała:

        > Zresztą czego tu wymagać od istot, które rzadko kiedy odróżniają morelowy od łososiowego.

        Coś mi kurka mówi, że nie piszesz o dżemie... wink
        • adellante12 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 11:18
          bardzo mnie rozbawiaja dyskusje kobiet o kolorach....
          takie "pie...nie o Szopenie"
          Jako że na codzień gdzieś tam mam duże powiazania z kolorami (CMYK Pantone Ral) czyli poligrafia i drukarnie jakos nigdy w zyciu nie spotkałem sie ze specjalist od kolorów , od druku, czy to we flekso czy w offsecie... wink))
          Rozróznianie kolorów ma sie nijak do wymyślania im kretyńskich nazw które w wiekszości nie mają nic wspólnego z barwą rzeczy której nazwę noszą...
          Np łososiowy... no o jakiego łososia chodzi? Bo z tego co wiem to łososiowi barwę miesa "wędzonego" nadaje sie zgodnie z paletą dostepnych barw jaka sobie klient zazyczy... wink)
          Wiec który kod Pantone to "łososiowy"????
          smile)))
          A czego chłopiec /facet nie musi umieć? Niczego nie musi umieć za wyjatkiem czytania pisania i liczenia. Ale ze wszystkim musi sobie poradzić. Nie wazne jak, ważne ze nic go nie przerośnie.
    • attiya Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 20:33
      urodzić tongue_out
      tego nie muszą akurat tongue_out
      • izawawa Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 20:43
        Ty też nie musisz. Możesz ale nie musisz. Oni nie mogą a to różnica.
    • kinga.zielonka To wszystko, co wymieniłyście... 12.03.12, 21:28
      to sa rzeczy, których właściwie nie muszą umieć również dziewczynki. Nikt nic nie musi, ale im więcej umiejętności/aktywności tym lepiej się żyje. Jest dla mnie kosmosem, że mężczyzna może nie umieć gotować. Takim samym kosmosem jest dla mnie to, że mogłabym cokolwiek w swoim życiu cerować. Etc.
      • aneta-skarpeta Re: To wszystko, co wymieniłyście... 12.03.12, 23:05
        w moim odczuciu facet nie musi umiec gotwac-musi umiec zrobic cos do jedzenia
        nie oszukujmy się zrobienie jajecznicy, makaronu z sosem czy usmażenie jako tako schabowych to nie jest jeszcze gotowanie,

        malo tego wiele kobiet po prostu robi posilki, a z gotowaniem niewiele ma to wspolnego

        i zyją
        • nanuk24 Re: To wszystko, co wymieniłyście... 12.03.12, 23:35
          swiete slowa.
    • sueellen Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:37
      Ja bym chlopakom odpuściła kurs kroju i szycia oraz wystroju wnetrz. To pierwsze bo sama nie lubie a to drugie, bo lubię aż za bardzo i nie chcę by mi się jakiś facio wtrącał między zasłonę a flakonik tongue_out
      • kura28 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 21:42
        To pierwsze odpuściłabym również dziewczynkom ;-P Drugie w sumie taż.
    • lilka69 a nie wzielas pod uwage,ze moze byc dom... 12.03.12, 21:46
      gdzie pani sprzata ( to u mnie) , pani gotuje ( nie u mnie), pani pierze ( nie u mnie) , pani prasuje ( u mnie) i chlopiec nie nie ma okazji nauczyc sie niektorych takich rzeczy , o ktorych piszesz?

      • edelstein Re: a nie wzielas pod uwage,ze moze byc dom... 13.03.12, 11:54
        Zbieraj kase na pomoc domowa dla niego,bo jak hajtnie sie z dziewczyna z podobnego domu to zarosna syfem.
    • nanuk24 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 12.03.12, 23:39
      Dla mnie jest to niepojete, ze facet moze nie wiedziec, jaki rozmiar butow albo gaci nosi. W ogole sobie nie wyobrazam, zeby facet nie umial sobie samodzielnie ubran dla siebie kupic.
      Albo, zeby nie odroznial kalafiora od ziemniaka.
      • eliszka25 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 01:26
        hmmmm, w sumie nie wiem. jak beda chcieli, to sie naucza wszystkiego i nie beda im mowila, ze tego nie musza, albo ze to niemieskie. moj maz z tych bardziej rozgarnietych. kupowal mi juz nie raz podpaski, przy czym mial powiedziane "kup mi podpaski", bez szczegolow. potrafi zrobic zakupy do domu sam z siebie, albo poslany z poleceniem "zrob zapasy na weekend". ze swoich wyjazdow sluzbowych przywozi ciuchy sobie, dzieciakom, a nawet dla mnie i pasuja. ba, nawet ciazowe ciuchy mi w stanach kupowal. dla dzieciakow nawet buty "na oko" kupowal i pasowaly.

        jak trzeba, to ugotuje, posprzata (ja jestem w domu z dziecmi, wiec zwykle ja gotuje, ale sprzataniem sie dzielimy). swego czasu uczylam najstarszego syna meza robic na drutach, bo mu sie to podobalo i przychodzil do mnie, zebym go nauczyla "robic oczka".

        czego moi chlopcy nie musza? hm, nie musza umiec bawic sie tak, zeby ubrania sie nie pobrudzily big_grin. mamy pralke, wiec moga sie brudzic do woli.
        • myelegans Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 01:49
          Moze nie umiec wiele, ale ma nie wymagac, zeby inni za niego to robili, w formie wyreczania. Jak nie umieja, to jest mnostwo platnych uslug z "personal shopper" wlacznie, gotowanie, pranie, sprzatanie tez mozna sobie kupic, albo kupic sobie i partnerce, tak zeby zadne nie musialo.
          Ja ledwie ogarniam siebie, bo wielu z tzw. kobiecych robot po prostu nie lubie, toleruje, bo musze, ale nie lubie i jak przechodza w stan masy krytycznej do rogi same mi rosna i sie biesies. Jak doszedlby jeszcze facet i dziecko do obslugi caloetatowo, to cos by musialo puscic.
          Niech nie robi, ale niech nie oczekuje, za ja wejde w role, od wielu rzeczy sa fachowcy, wiec o ile hydraulike podstawowa zrobi, ja sie raczej nie dotykam, tylko od razu dzwonie po hydraulika, maz jak mu sie nie uda naprawic.
          Wiele rzeczy mozna potrafic zrobic, np. ladne szafki do kuchni, albo polozenie kafelek w lazience, albo inne drobne remonty, to czekalabym 2 lata, bo po prostu nie ma czasu. Wiec wychodzi, ze nawet jak moga to nie musza.

          nie mowiac juz o tym, ze to najczesciej nie sa operacje na mozgu, i srednio inteligentny dorosly czlowiek moze wielu rzeczy sie nauczyc, bez koniecznosci wynoszenia z domu
          • paskudek1 Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 09:31
            zgadzam się z Tobą. Może nie umieć gotować, prać, sprzątać, malować i naprawiać samochodu smile Ale... niech nie wymaga żeby ktoś to za niego robił. Ewentualnie dobrze by było, żeby nie miał wdrukowane, że jakieś tam zajęcia to kobieta umie z definicji bycia kobietą. Bo tak. Z drugiej strony facet też nie zawsze musi umieć bo jest facetem. smile
    • tempera_tura Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 09:52
      Malować się.
      • azile.oli Re: Czego nie musza umiec chlopcy? 13.03.12, 11:58
        Ja może napiszę, co muszą umieć - obsłużyć się. Nie muszą wcale umieć super gotować, bo ja znam kobiety, które gotować nie umieją. Ale i jedni i drudzy powinni być w stanie przyrządzić posiłek sobie, dziecku, czy partnerowi, aczkolwiek mistrzami patelni być nie muszą.
        Konieczna jest obsługa pralki i umiejętnośc przeprania czegoś ręcznie, wyprasowanie ciuchów, przyszycie guzika - takie proste rzeczy, które bardzo ułatwiają życie. Cerować nie muszą umieć - ja też nie umiem i po prostu nie ceruję.
        Ja mam faceta, który potrafi właściwie wszystko -p chyba, że dotyczy to bardzo specjalistycznego sprzętu. Mój mąż potrafi gotować, podawać do stołu, obsłużyć noworodka, wyciągnąć szwy, zrobić zastrzyk, szyć ręcznie i maszyną, piec ciasta, dobrać podpaski, założyć tampon.
        Jedyne, czego nie potrafi, to pisać wierszy, opowiadań i innych opracowań literackich.
        Ja to umiem, ale nic nie uszyję , kiepsko gotuję i nigdy nie stawiałam dzieciom baniek. A mąż owszem i to ogniowe.
        Przy czym wcale nie odczuwam braków własnych umiejętności, bo zawsze mogę skorzystać z pomocy specjalisty. A gotuję, jak gotuję - staram się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka