Dodaj do ulubionych

Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was

16.03.12, 22:54
Witam,
czytam ematki namiętnie, choć rzadko się wypowiadam. Wiem, że w takich sprawach jesteście niezawodne i na pewno mi pomożecie. Ale od początku.
W ubiegłą środę kupiliśmy samochodowy fotelik dla dziecka. Hurtownia nie bardzo mi się podobała (śmierdziało wilgocią), ale zamiast wziąć nogi za pas... Od razu czuliśmy, że fotelik delikatnie mówiąc ma nieciekawy zapach, ale chyba myśleliśmy, że wywietrzeje. Nie jesteśmy konfliktowi, ale dziś jest już piątek, a fotelik dalej jedzie. Wkurzyłam się i kazałam mężowi oddać go. Nie wyobrażam sobie wymiany, bo każdy fotelik przechowywany w tym budynku będzie śmierdział tak samo. I tu zaczyna się kłopot, bo panowie w hurtowni oczywiście nie czują smrodu i o zwrocie fotelika nie chcą słyszeć. Jedyne co zaoferowali to skorzystanie z reklamacji - oni odeślą fotelik do producenta i się zobaczy. Ja jestem zdania, że to nie wina producenta tylko sposobu przechowywania u sprzedawcy, a producent co najwyżej stwierdzi, że fotelik jest sprawny (bo jest) i tyle z tego będzie. Próbowałam się powoływać na niezgodność towaru z umową i odpowiedzialność sprzedawcy za wady rzeczy, ale facet mnie olał (rozmawialiśmy przez telefon). Czy któraś z emam jest mi w stanie pomóc? Myślałam, żeby zwrócić się do rzecznika konsumentów, ale to najwcześniej w poniedziałek. Liczę na Was.
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:12
      no i niestety facet ma prawo Cię olać jeśli zaproponuje naprawę fotelika (w sensie: zaproponował odesłanie do producenta)
      • jf_wawa Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:18
        Tylko jak producent może "naprawić" zapach wilgoci i stęchlizny? Obawiam się, że to sposób na to, żeby mnie spławić. Bo jak się zgodzę na reklamację to przez najbliższy miesiąc albo więcej zostanę bez fotelika, bo będzie u producenta i w rezultacie i tak będę musiała kupić nowysad
        • yenna_m Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:20
          może wymienić tapicerkę lub wymienic fotelik na nowy
          to już sprawa między producentem a sprzedawcą
    • sueellen Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:19
      niestety, nie umiem pomóc. mieszkam w kraju w którym wiekszośc towarów (poza np bielizną) moge zwrócić w ciągu 14 lub 28 dni bez podania przyczyny i często z tego przywileju korzystam.

      Myslę, że zamiast telefonicznej powinnać złożyć reklamacje na piśmie.
      • yenna_m Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:21
        ano dokładnie, na piśmie z podaniem, na czym wada polega
      • jf_wawa Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:25
        Może nie do końca jasno napisałam - na miejscu był mój mąż, ale jak mu powiedzieli, że nie oddadzą pieniędzy to zadzwonił do mnie i wtedy ja rozmawiałam. Poprosilam, żeby mąż napisał, że był i chciał oddać fotelik w ramach odpowiedzialności sprzedawcy i że oni się na to nie zgodzili. Facet napisał, że zgadza się przyjąć fotelik w ramach reklamacji i że mój mąż tego odmówił. I teraz trzeba pomyśleć co dalej.
      • nutka07 Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:35
        Probowalas oddac fotelik?

        • jf_wawa Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:39
          No właśnie chciałam oddać, bo nie widzę możliwości zamiany na inny - one wszystkie są przechowywane w taki sam sposób i pewnie tak samo śmierdzą. Ale oddać znaczy zabrać kasę i zapomnieć o tej sprawie. Tylko nie wiem czy tak da radę.
    • an_ni Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:23
      skapy traci dwa razy
      teraz sobie wywietrz albo wypierz
      • jf_wawa Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:29
        Skąd wniosek, że jestem skąpa? Bo kupuję w hurtowni? Aż mi się komentować nie chce. Jak nie masz nic konstruktywnego do dodania to odpuść sobie pisanie. Ja często czytam forum i jak mnie coś wkurza to co najwyżej mruknę pod nosem a nie zaśmiecam net.
        • yenna_m Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:42
          przeczytaj sobie ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
          www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-02-141-1176
          możesz iść do rzecznika
          a ja bym jeszcze zapytała, czy z takim zapachem spełnia ten fotelik wszystkie normy (i czy aby nie jest zapleśniały i nie naraża dzieciaka na ewentualne ataki astmy albo zakażenie grzybicze)

          może spróbować gościa też postraszyć sanepidem, ale nie wiem, na ile to coś da (ew. trzeba byloby sprawdzic normy, jakim podlega fotelik i to, kto te normy kontroluje, bo pewnie takie normy na materialy do fotelikow tez są i to szybciej mogloby cos dać)

          a mąż napisał, że odstępuje od reklamowania? czy facet sobie zrobił taką notatkę?
          ja bym jeszcze spróbowala nastraszyc faceta, ze poki co to na siebie bicz nakrecil, bo ma dowod na to, że poinformowaliscie goscia w terminie 2 miesiecy od wystąpienia wady wink

          ale generalnie
          • jf_wawa Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:57
            a mąż napisał, że odstępuje od reklamowania? czy facet sobie zrobił taką notatk
            > ę?

            Właśnie się zastanawiam, czy nie zrobiliśmy głupoty. Przytoczę całe pisemko:
            "W dniu 15.03.2012 chciałem zwrócić fotelik zakupiony w dn. 07.03.2012 w firmie (...), ponieważ fotelik jest przesiąknięty zapachem stęchlizny (wilgoci). Zakupiony fotelik to model (...) 9-18 kg. Sprzedawca odmówił przyjęcia fotelika w ramach odpowiedzialności sprzedawcy. Zaproponował przyjęcie reklamacji na co nie wyraziłem zgody"
            Sprzdawca dopisał pod spodem: "Zgadzam się na przyjęcie fotelika w ramach reklamacji. Klient odmówił skorzystania z takiego rozwiązania".
            W sumie to się upieraliśmy, że chcemy skorzystać z rękojmii (nadal funkcjonuje?) bo tak nam doradzono - że mamy się powoływać na odpowiedzialność sprzedawcy a nie korzystać z gwarancji. Teraz już sama nie wiemsad
            • yenna_m Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 16.03.12, 23:58
              nie, rękojmia dawno już nie funkcjonuje w sprzedaży z udziałem konsumentów
              • bbarbara Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 17.03.12, 20:25
                ale za to funkcjonuje tzw niezgodność z umową czyli to na co chcial powolac sie mąz. sprzedawca ma onbowiazwk przyjac taki rodzaj reklamacji. producent daje natomiast gwarancje i tu by pewnie bylo jak myslisz czyli napisaliby ze jest sprawny, a takie wady ich nie interesuja. rekojmia teraz funkcjonuje w kontaktach sprzedawca - podmiot gospodarczy. idz w poniedzialek do rzecznika
        • rosapulchra-0 Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 17.03.12, 20:30
          Nie przejmuj się opinią tego trollidła an-ni. Nie ma toto nic do powiedzenia, to dowalić chociaż musi.
        • an_ni Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 17.03.12, 23:03
          nie mow ze nie pokusilas sie na nizsze hurtowe ceny, gdybys poszla do normalnego sklepu zaplacilabys wiecej
          widzialas tam zle warunki ale nadal chcialas zyskac na kasie, wiec nie dosc ze skapa to i glupia
          • babcia47 Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 17.03.12, 23:24
            an_ni nie piernicz..do sklepu trafia fotelik z tej hurtowni własnie plus marża sprzedawcy sklepu..no i nagle zacznie fiołkami pachniec? ..a jak ktos nie ma tyle rozumku by znaleźć hurtownię z której biora sklepy..to płaci więcej i chwali sie na ile to go stać..a nie lepiej dziecku do fotelika zabawke kupic zamiast przepłacac i do tego chrzanic "gupotki"?
            • an_ni Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 18.03.12, 00:35
              sprzedawca moze sprawdzi hurtownie
              wole pojsc w porzadne miejsce niz szukac 10 % znizki
              • yenna_m Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 18.03.12, 12:11
                a jakieś rozwiązanie może byś podała zamiast zaśmiecać wątek, an_ni'u? smile tak in meritum wink
                • an_ni Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 19.03.12, 12:30
                  wyciagnac wnioski na przyszlosc - nie kupowac byle gdzie i z opcja zwrotu
                  • yenna_m Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 19.03.12, 12:34
                    wg polskiego prawa nie masz od razu opcji zwrotu w razie defektu wink
    • edelstein Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 17.03.12, 21:31
      No,ale jak,plastik przesiakl tym zapachem?bo tapicerke to normalnie sie pierze.
      • kiszczynska Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 17.03.12, 23:34
        w sumie sama jestes taka samo glupia, jak te ktore ci odpwoaidaja..

        mozesz oddac fotelik sprzedawcy z tej ustawy
        on:albo daje nowy albo odstepuje naprawie
        ale to ty wybierasz, co chcesz dostac

        wiec mowisz ze chcesz nowy-musi byc tkai sam, identyczny, jezlei psrzedawca nie ma, badz nieu sotunkuje sie w icagu 14 odstepujesz od umowy psrzdazy= zwraca ci kazse

        swoja droga.. jezlei facet nie zna ustawy i nie chce o niej orzwiac to cos mi tu niezle smierdzi...
        ja bym ten fotelkik w piewnicy trzmyala.....
    • lucyna_1980 Re: Muszę się chandryczyć - potrzebuję Was 19.03.12, 12:40
      tylko tak:
      -żaden sklep który dba o bezpieczeństwo klienta nie przyjmie zwrotu fotelika bo może być on pokolizyjny lub powypadkowy (uszkodzony)
      - producent zwali winę na magazyn sklepowy, że nieodpowiednio przechowywany.

      Prosta rada - zdejmij tapicerkę i ja wywietrz jeśli nie pomoże to ją upierz bo zapach siedzi w tapicerce (raczej nie w plastiku lub styropianie)
      Kup kawę ziarnistą, zamknij w szczelnym worku fotelik z rozsypana kawą a później wywietrz fotelik z zapachu kawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka