Dodaj do ulubionych

Mała rzecz a cieszy

19.03.12, 13:54
W weekend zaliczyliśmy spotkanie rodzinne z kuzynostwem tj. kuzyni różnej płci + ich mężowie/żony, wszyscy w wieku 30+, my byliśmy najstarsi, było fajnie, miło. Z egoistycznym samozadowoleniem mogę uznać, że wyglądałam najlepiej ze wszystkich obecnych kobiet - i to po urodzeniu dwójki oraz po średnio przespanych ostatnio nocach. Jednak dbanie o siebie w postaci korzystania z fryzjera, kosmetyczki, dobranych kosmetyków etc. daje przyjemne efekty wizualne.smile
Z równą przyjemnością wspominam przypadkowe spotkanie latem w parku b. dawno niewidzianej znajomej ze studiów, ja byłam ze 2 miesiące po porodzie ale to znajoma wyglądała dobre 10 lat starzej na twarzy.
Tak wiem, że to niskie. D
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 13:58
      wink
      gratuluje
      zeby dopelnic ematkowego obrazu musisz sie jeszcze jakos ustosunkowac na wykresie do Kate (mlodziej starzej bruzda mniejsza wieksza)
      i dopiero mozesz wpadac w samozachwyt
      podpowiem, ematka wyglada lepiej od kate wink
      • triss_merigold6 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:00
        Mam 38 wiosenek, wyglądam młodziej od Kate tzn. mam lepszą skórę, mniej zmarszczek i oszczędniej stosuję kosmetyki kolorowe oraz nie muszę podkładu zdrapywać szpachelką.wink
        • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:07
          Cały myk w "wyglądam młodziej od Kejt" polega na nie chodzeniu w makijaży scenicznym na co dzień.Bo jak wy możecie skórę pod nim ocenić jako lepszą gorszą od własnej?
          • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:02
            Ale zmarszczki pod oczami i na szyi ma i koniecbig_grin
            • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:50
              A jej siostra to jeszcze na pupie jak to ktoś zauwazył hehehe.Ot takie trefne genybig_grin
      • aandzia43 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 19:14
        Może i niskie, ale cieszy... ghyyyghyyy ;-P
    • morgen_stern Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 13:59
      Spoko, spoko. Znam tę wstydliwą przyjemność smile czasem wyglądam młodziej od dziewczyn młodszych ode mnie, choć obawiam się, że to już ostatnie podrygi.
      I tak zaraz dowiesz się, że ci się tylko tak wydaje i jesteś starym kaszalotem smile
      • triss_merigold6 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:04
        Nie tyle chodzi o wyglądanie młodziej, bo obsesji młodości nie mam, ile o wyglądanie lepiej - o dobrze zrobione i zadbane włosy (tu mam schizę), świeżą cerę, makijaż, dobrane ciuchy, manicure.
        Żeby była pełnia szczęścia dodam, że mój chłop był jedynym w towarzystwie wysokim, szczupłym (bez podtatusiałego brzuszka) brunetem z włosami. D Świetne wrażenie na sobie nawzajem zrobiliśmy, lol.
        • an_ni Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:11
          to gratuluje pozniejszego goracej nocy big_grin
        • t-com Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 19:20
          to tylko pogratulowac !!! smile

          a ja tez wygladam lepiej niz na moj wiek smile

          a jakie kremiki stosujecie ?? ja ta kuwielbiam te pudeleczka , a raczej obietnice w nich zawarte , ale jakos ostatnio nic mnie nie urzeklo ??
          zapodajcie jakas szalowa nowosc
          smile
        • mamaemmy Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 08:20
          triss_merigold6 napisała:

          > - o dobrze zrobione i zadbane włosy (tu mam schizę),
          > świeżą cerę, makijaż, dobrane ciuchy, manicure.

          takie male drobiazgi składaja się na fajna calośćsmile

          , że mój chłop był jedynym w towarzystwie wysok
          > im, szczupłym (bez podtatusiałego brzuszka) brunetem z włosami. lol.

          OMG przeczytałam brunetem z wąsami big_grin smile smile
    • kropkacom Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:00
      Każdy sobie raz na jakiś czas może laurkę napisać, co? Nawet jak się teoretycznie ma od tego dzieci big_grin
      • nitka111 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:02
        big_grin mnie też cieszy nieustająco własny wygląd w porównaniu z dwiema równolatkami big_grin, jedna z nich to kuzynka mojego męża, druga siostra jego szwagra, przy każdej rodzinnej okazji się upajam tongue_out
    • verdana Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:00
      Niskie, ale jakie przyjemnesmile
    • bea.bea Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:04
      smile smile
      "Zdolna jestem niesłychanie,
      Najpiękniejsze mam ubranie,
      Moja buzia tryska zdrowiem,
      Jak coś powiem, to już powiem,
      Jak odpowiem, to roztropnie,
      W szkole mam najlepsze stopnie,
      Śpiewam lepiej niż w operze,
      Świetnie jeżdżę na rowerze,
      Znakomicie muchy łapię,
      Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
      Jestem mądra, jestem zgrabna,
      Wiotka, słodka i powadna,
      A w dodatku, daję słowo,
      Mam rodzinę wyjątkową:
      Tato mój do pieca sięga,
      Moja mama - taka tęga
      Moja siostra - taka mała,
      A ja jestem - samochwała!"
    • murwa.kac Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:06
      niskie, niskie, ale jakie przyjemne!

      mnie ostatnio zaszokowala babka w sklepie wolajac ode mnie dowod, bo piwo mialam w zakupach. jako ze 31 skonczone - uroslam, oj uroslam 10 cm nad ziemie big_grin
    • babsee Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:06
      2 ttygodnie temu bylam na slubie-pan mlody lat 42,panna mloda lat 26.
      Stoje w Urzedzie,weszlo towarzystwo pana mlodego-az sapnelam z samozadowolenia...pomyslalam sobie"ale jestem zajebista dupa!wiotka trzopiotka i do tego mloda ze hej!"
      minelo 10 min i wchodzą rozchichotane smarkule(kolezanki panny mlodej)...ta cera...figura..blask na twarzy...jezu...moje ego -jako ze przed chwilą sie wspięlo na wyżyny- rąbnelo z taka silą o podloge ze po 2 tygodniach nie moge dojsc do siebie ..bu..bu...
      ps.mam 34 lata i ide sie ciąć.
      • loki-an Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:41
        witam w klubie. przezylam ostatnio to samo na panienskim swojej przyszlej bratowej.W gronie moich znajomych czulam sie bosko az do chwili kiedy bratowal weszla ze swoimi kolezankami. smile ta cera, ta skora wow.Widac ze one 20 latki a my 35 latki. Natury sie nie oszuka.
        • aandzia43 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 19:27
          Ja na takie przeżycia narażam się często, bo mam sporo młodszych od siebie koleżanek. Takich młodszych o 20 lat też. Nauczyłam się z tym żyć ;-P
      • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:01
        Nie tnij sie, idz poogladac zdjecia Katebig_grin
    • lilly_about Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:07
      Od razu niskie. Normalne. Czekaj jak się zlecą te, co uważają, że bezwstydnie kusisz facetów.
    • bez_seller Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:11
      Z malych rzeczy, ktore mnie ostatnio ucieszyly, to byla informacja Morgen, ze mnie wygasza.
      Naprawde ulzylo mi, ze juz nie bedzie, jak ta pirania, obgryzac moich kosci. big_grin
    • kroliczyca80 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:31
      W tym "wyglądaniu lepiej" najciekawsze jest to, że każda kobitka wychodzi ze spotkania dokładnie takim samym spostrzeżeniem, tyle że na swój tematbig_grin
      • morgen_stern Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:35
        Grunt, że wszystkie w dobrych humorach smile
      • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:05
        Bywaly chwile, kiedy wcale nie wychodzilam ze spotkan z takim przekonaniem. Ba, bywaly chwile kiedy w ogole na spotkanie isc nie chcialam zeby sie nie dolowac.
        • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:53
          Ja raz nie poszłam z tego powodu na spotkanie.W zamian poszłam do psychiatry.Zadziałało lepiej niż botoks i kwas hialuronowy razem wzięte(nie piszę tego do ciebie).
          • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:41
            A ja wykupilam abonament fitnes i tez zadzialalobig_grin
            • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:24
              Cudnie.
              ale sposób w jaki piszesz o fizyczności i wyglądzie dość dziwny.Jak na osobę zadowoloną z siebie.
              • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 06:46
                To znaczy w jaki sposob?
                • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 07:49
                  Jakbyś miała obsesję.
                  • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 08:34
                    Czemu obsesje? Dlatego ze zauwazam takie szczegoly jak zmarszczka na szyi? Czy dlatego ze nie chce sobie samej dac przyzwolenia na zapuszczenie sie?
                    • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 08:54
                      Nie,dlatego ze strasznie krytycznie siebie odbierasz.
                      Taki mam obraz ciebie.W pocie czoła na siłowniach,aerobikach i wiecznie znajdująca coś do poprawy.

                      • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 13:42
                        > Nie,dlatego ze strasznie krytycznie siebie odbierasz.

                        Nie tylko siebie, patrz watek o starej Katetongue_out
                        A to ze cos robie w pocie czola nie znaczy ze jest to dla mnie ciezarem. Gdybym miala czas to bym codziennie wylewala pot na tancach bo lubie jak mi serce wali. I na dodatek czyms tak prostym jak regularne wylewanie potow mozna za jednym zamachem poprawic kilka rzeczy w sobie: figure, skore, zdrowie, humor i samoocene. Czy to nie cudowne?
                        • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 14:33
                          Tylko co zrobisz,jak trafi się zmiana na którą wylewanie potu nic nie pomoże?O to mi chodzi.Pogodzisz się,czy będziesz mega załamana.
                          • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 14:59
                            A czemu mam sie nie pogodzic? Widze przeciez roznice miedzy tym co ode mnie zalezy i tym, na co wplywu nie mam.
    • franczii Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 14:58
      Znam to uczucie, przyjemne.
    • shellerka Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:01
      noooo.... najprzyjemniejsze jest to: "ja po dwójce dzieci" itd. wink

      po to chyba warto dzieci rodzić, bez dzieci to już by było tylko "wyglądam lepiej" big_grin

      oj lubię to. i nie uważam za niskie, tylko za typowo kobiece wink
    • lolinka2 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:05
      Kurcze, musisz mieć masę kompleksów i być bardzo niepewna siebie wewnętrznie, skoro się tak podbudowujesz przy każdej okazji. No współczuję, bo cóż rzec...
    • to_ja_tola Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:26
      triss_merigold6 napisała:

      > Tak wiem, że to niskie. D

      No trochę tak....uncertain
      Owszem fajnie się cieszyć,że wygląda się lepiej od innych,ale...opisywać to na forum?No hm?
      • madzioreck Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:55
        A co można opisywać na forum?
        • to_ja_tola Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 10:50
          madzioreck napisała:

          > A co można opisywać na forum?

          Nooo np jak to teściowa cie wkurza,jak to w pracy nikt cię nie rozumie i, że twój osobisty kochanek jest przepiekny,ale ma małego.big_grin
          Albo na odwróttongue_out
    • solejrolia Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 15:52
      trochę niskie, ale co tamwink

      jestem z tych, co wyglądają starzej niż rocznik przewiduje,
      bo na twarzy mam wypisane to, co mi życie przyniosło. i na tle rówieśnic to widać znacznie.

      za to mam figurę smile
      i zero siwego włosa
      moje kuzynki młodsze o 10-15 lat od dawna farbują się, a ja nie muszę, i tego nie robię. w rodzinie była ostatnio nawet taka dyskusja, i co niektórzy nie wierzyli, że mam naturalny kolor włosów.
      i mam ładne dłonie- po dłoniach też widać wiek kobiety
    • mary_lu Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 16:10
      W weekend pojechałyśmy z koleżankami do SPA smile Mamy po trzydzieści kilka lat, dzieci od 1 do 3. One wszystkie rozmiar 32-36, ja 42-44. Czułam się jak hippopotamica w ciąży, dopóki w restauracji nie usiadła obok nas grupka babek w naszym wieku... Wyglądałam jak ich młodsza siostra, moje koleżanki wyglądały jak ich córki. Mała rzecz, a cieszy wink
      • dorry Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:42
        > dopóki w restauracji nie usiadła obok nas grupka babek w naszym wieku...

        Zawsze mnie zastanawia, skąd Wy wiecie w jakim wieku są te inne, oczywiście gorzej wyglądające kobiety? A może one były 15 lat starsze, tylko dobrze zachowane, hę?
        • mary_lu Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:36
          Nie wiem skad inne to wiedzą, ale ja dowiedziałam się ile mają lat, bo głośno o tym rozmawiały big_grin
          • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:47
            Bardzo ciekawe spotkanie,skoro przysłuchiwałaś się rozmowom obok wink
    • guderianka Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 17:38
      Etam niskie. Próżne, kobiece, normalne wink
      ale ale...nie czytałam wątku ale pewnie ematki nie uzywają kosmetyków, farb do wlosów i wyglądają extra, przynajmniej ja wink
    • anorektycznazdzira Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:23
      Oj tam niskie, napawam się takimi konstatacjami ilekroć nadarzy się okazja.
      U mnie pozytywny efekt pochodzi z duzej ilości sportu, braku fajek, witamin w diecie i od zawsze dobrych kremów i innej pielęgnacji domowej. Kosmetyczka nie, ale nie zaszkodziło.
    • 18_lipcowa1 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:33
      hehe niskie jak nie wiem
      zaraz cie pasztety forumowe zjadą
      że to płytkie,zebys pokazała swoje zdjęcie itp itp

      tak apropos jestem w rodzinnym miescie i tez spotkałam kolezanke z LO
      figura u niej jak zawsze rewelacja,szczupła z duzym cyckiem ktory był juz słynny w LO
      ja z figurą to roznie miałam, no ale ona ma lepszą
      natomiast twarz zniszczona, wyglądam o niebo lepiej

      czesto mam takie poczucie jak spotykam znajome wink
      takl to niskie
      • nadja11 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:54
        Ja za to notorycznie spotykam playboy'ów z młodości , takich którzy gardzili kazdą panną która ważyła powyżej 50 kg , z żonami wielkimi pasztetami i bawi mnie ten widok wink
        • nadja11 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:56
          żeby nie było te żony są nie tylko otyłe ale też brzydkie
          a kiedyś w okół nich same modelki i oczywiście szydera z mniej atrakcyjnych kobiet.
          • goodnightmoon Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:29
            nadja11 napisała:

            > żeby nie było te żony są nie tylko otyłe ale też brzydkie
            > a kiedyś wokół nich same modelki i oczywiście szydera z mniej atrakcyjnych kobiet.

            A wiesz, że też to zauważyłam! Znam 3-ch facetów, którzy w młodości strasznie wybrzydzali, a ich żony to okropne brzydule.
            • iwoniaw Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:31
              A te żony to im tak zbrzydły na skutek małżeństwa z nimi, czy się ożenili poza kręgiem tych otaczających ich za młodu piękności?
              • nadja11 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:36
                Nie wiem bo kojarze tylko jedną i ta zawsze była brzydka także za młodu , nie była w kręgu zainteresowań seksualnych tego faceta na 100%
              • goodnightmoon Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:43
                iwoniaw napisała:

                > A te żony to im tak zbrzydły na skutek małżeństwa z nimi, czy się ożenili poza kręgiem tych otaczających ich za młodu piękności?

                Ojjjj, tak zbrzydnąć nie można nawet na skutek małżeństwa wink Były takie zawsze i były poza kręgiem smile
                • nadja11 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:51
                  A ciekawe jest to że mam też jednego kolegę który był osiedlową kaciałą ,nie wyrywał dup z playboyami a po latach super wyprzystojniał ma przęsliczną eteryczną żonę baletnicę z sukcesami smile
                  • gryzelda71 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:55
                    A takie rzeczy to też na forum,niż w życiu.
                    • nadja11 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 20:57
                      poważnie , co nie znaczy że wszystkie kaciały wyprzystojniały wink
                • iwoniaw Tzn. upada teoria, że faceci żenią się z najładnie 20.03.12, 09:08
                  najładniejszymi, jakie są w stanie dopaść? No bo skoro mówimy o kimś, kto od młodości przebierał w lokalnych pięknościach jak w ulęgałkach, a teraz te żony to nie byłe, zbrzydłe piękności - to co? Jak młodzi to latają za ładnymi, a potem - no właśnie - co?

                  (drążę temat, bo nie widziałam w realu żadnej brzydkiej żony byłego casanovy, aczkolwiek nie wszystkie miałam okazję widzieć, nawet na NK, więc nie wykluczam, że zjawisko istnieje)
                  • triss_merigold6 Re: Tzn. upada teoria, że faceci żenią się z najł 20.03.12, 09:14
                    Ja też nigdy nie widziałam byłego Casanovy z brzydką żoną/dziewczyną, no chyba, że była ładna i zgrabna jako młoda dziewczyna, a potem się dramatycznie zapuściła - to widziałam.
                    • iwoniaw Re: Tzn. upada teoria, że faceci żenią się z najł 20.03.12, 09:19
                      Dlatego też zaintrygowana drążę temat wink
                      • gryzelda71 Re: Tzn. upada teoria, że faceci żenią się z najł 20.03.12, 09:26
                        Na pewno istnieją.I na pewno w kiedyś pogardzili autorką,bo nie spełniała wymogów.A teraz autorka łabędź a księciu wieloryb się trafił hehehe
        • deodyma Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 09:27
          nadja11 napisała:

          > Ja za to notorycznie spotykam playboy'ów z młodości , takich którzy gardzili ka
          > zdą panną która ważyła powyżej 50 kg , z żonami wielkimi pasztetami i bawi mnie
          > ten widok wink


          ale wiesz, moze te panie kiedys laskami byly, z czasem sie zaniedbaly, czy im sie "przytylo".
          ludzie sie zmieniaja, jedni na korzysc, inni na niekorzysc.
          taka prawda.
          • nadja11 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 10:28
            Trzeba wziąć pod uwagę dosc istotny fakt ,że nie każdy z tych playboyów był adonisem nawet w młodości , wiadomo jak był młody to miał jakis tam wdzięk wynikający własnie z młodości + przebojowość , to fajne laski się garnęły do takich pewnych siebie rozrabiaków ,zaliczaczy. Na pozniejszych etapach życia brak juz tego wdzieku ,jest tatusiek więc na prawdę teraz nie wyglądają jak przystojni modele z pasztetami.
            A dodatkowo akurat ten jeden ktorego żonę kojarzę ledwo skonczył zawodówkę , na kasie raczej nie spi więc jakie szanse na żonę modelkę ?
      • bal.manekinow Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 12:35
        18_lipcowa1 napisała:

        > hehe niskie jak nie wiem
        > zaraz cie pasztety forumowe zjadą
        > że to płytkie,zebys pokazała swoje zdjęcie itp itp

        Nie porównuj się do Triss. Nawet o płytkiej satysfakcji trzeba umieć napisać tak, żeby wywołać chęć dyskusji. Ty ciągle puszczasz brzydkie bąki, zamiast robić interesy...
    • madzioreck Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 18:56
      Niskie czy nie niskie - myślałby kto, że w człowieku same wzniosłości wink
    • liliankaa77 Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 19:01
      Dla mnie to niestety niskie...budowanie samooceny na podstawie wyglądu innych kobiet...
    • lykaena Re: Mała rzecz a cieszy 19.03.12, 21:05
      Mnie w sobotę pani w sklepie poprosiła o dowód (wiem, wiem na ematce to norma big_grin)

      Zrobiło mi się miło i myślę jak długo jeszcze ...

      Tylko komentarz męża "Co ona głupia jakaś ?!"
      Dziadyga.
      Następnym razem jak mi się to zdarzy, a on będzie przed sklepem tak jak w sobotę to go zawołam i powiem, że dowodu nie mam, ale to dla taty winobig_grin
      • kocio_007 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 08:47
        Mnie nikt o dowód nie prosi, ale zawsze byłam uważana za młodszą (mam dziecięcy typ urody). Teraz też, ale sama ostatnio zauważyłam, że coś się psuje sad . Ale ja raczej z tych okrutnych wobec siebie co wolą coś poprawic niz nie dopatrzec.
        Nie wiem jak wyglądasz naprawdę triss (może superwink ale. Widzę że znajome mają tendencję do twierdzenia, że wyglądają młodziej niż rówieśniczki. I to bez względu na wiek (te ok 40 to prawie reguła). Tymczasem jest różnie. np. moja 1 koleżanka (rysy ładne, ale fejs pomarszczony na maksa,wysuszony, bruzdy a la Kate wink uważa się za mega atrakcyjna laskę, mocno powyżej przeciętnej (jej słowa)... nie mam sumienia ani zamiaru wyprowadzac jej z błędu. Inne - podobnie, choc samozachwyt bardziej umiarkowany. Tak wiec wiesz. Może na tym spotkaniu każda myślała tak samo, jak ty wink
        • triss_merigold6 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 09:03
          No wiesz, nie udaję, że mogę rywalizować z maturzystkami, które uczyłam.wink Nie upadłam na głowę, żeby porównywać się z dziewczynami o 20-15 lat młodszymi, a stylizowanie się na podlotka uważam za nieco śmieszne. Wszystkie obecne na imprezie były ode mnie młodsze o 3-5 lat i wcale nie twierdzę, że wyglądałam młodziej. Wyglądałam lepiej, a na to po 30-tce składa się nie tylko dana od natury uroda, ale także zadbanie i dopracowanie.
          Wiek po sobie widzę, mam lustro i zdjęcia z młodości. D
    • ciociacesia mnie notorycznie biora za młodszą 20.03.12, 08:50
      ale to z uwagi na moj sposób ubierania i brak makijazu. zadko spogladam w lustro i nie mam swiadomosci za bardzo jak to ja wygladam zeby sie co chwila porównywac z innymi babkami. ja tylko wyhaczam te co atrakcyjniejsze, mam słabosc do zmarszczek od smiechu smile lubie je u ludzi i lubie je u siebie
    • anaisanais Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 09:07
      To juz drugi watek jak to sie ktos lepiej czuje bo wyglada lepiej niz kolezanki czy Kate smile
      No nic dziewczyny podajcie te recepty na dlugowieczna urode!
      • mami2 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 09:15
        O to to. Triss, może byś się swoim know-how podzieliła w tym zakresie?wink
        • triss_merigold6 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 09:35
          Joanna35 niżej napisała: dobre geny + wkład własny. Im więcej wiosenek na karku tym wkład własny większy. PPP
          Nie mam tendecji do tycia - rodzice zawsze byli szczupli, a stres kasuje mi łaknienie więc staram się jeść bardzo regularnie. Wysypiam się (teraz na tyle na ile to możliwe przy zaplutym katarem niemowlaku), optymalna ilość snu to 8 godzin ale powiedzmy, że te 7 minimum śpię. Chrzanię inne aktywności, jak jestem śpiąca to padam o 21.
          Fryzjer co 2 miesiące, farba i podcięcie.
          • mami2 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 10:30
            Paczpani, to prawie jak u mniewink. Wiek ten sam, szczupła budowa ciała (IMO za szczupła), ale ostatni rok to jakiś hardcore z twarzą u mnie jest. Tzn. widać ten wiek coraz wyraźniej - inni kokietują, że nie, ale ja tam swoje wiem. Po prostu przyzwyczaiłam się przez lata całe, że wyglądam młodziej niż metryka wskazywała i myślałam że tak już zostanie, ale w ostatnim roku doganiam, widzę to sadCoś może być w tym śnie- bo zdecydowanie śpię mniej niż organizm potrzebuje ( 6,5 godziny). Szczupłość wyłazi mi w zmarszczkach moim zdaniem. Włosy zawsze miałam fajne, ale też się skiepściły ostatnio. Może to hormony?wink - tak się pocieszam, ale czasu nie oszukasz, dopadnie każdego hehe.
      • joanna35 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 09:20
        Dobra geny + wkład własnywink
      • aandzia43 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 10:10
        Przepis oparty na obserwacji różnych pań w różnym wieku na zachowanie przynajmniej zrębów urody mogę podać ;-P Bo urody w stanie niewzruszonym się nie zachowa, nie ma cudów. No, chyba, że się podpisze pakt z diabłem. Otóż pomijając geny (wredne i niesprawiedliwe! ;-P) wygląd pani "w leciech" to suma konsekwentnej, niewzruszonej pielęgnacji i przyzwoitego stylu życia na przestrzeni lat. Czasy bywają i chude i tłuste, raz się ma kupę czasu na relaks i sen, a raz się zapieprza i nie dosypia. Podobnie z kasą na dobre kosmetyki i zabiegi pielęgnacyjne. Ale zawsze trzeba COŚ robić. Smarować, naklepywać, czesać, farbować, nie zjadać jakichś koszmarnych syfów. I jak tylko nadejdą czasy tłuściejsze nadrabiać zaległości z tych chudych - lepszy krem, ciuch, zabieg kosmetyczny u fachowca. Żeby się wyrównało do poprzedniego poziomu. Poza tym ruch na powietrzu - cudna sprawa na świeży wygląd. No i dobrze jest nie zapuszczać się stylistycznie, czyli nie nosić jak własna babcia mając np. zaledwie 40 lat.
        • triss_merigold6 Re: Mała rzecz a cieszy 20.03.12, 10:21
          IMO ważne, żeby nie popsuć sobie włosów nadmiarem samodzielnie wykonywanych zabiegów w domu, naprawdę lepiej - zwłaszcza długie włosy - farbować u fryzjera (jeśli ktoś farbuje oczywiście), nakładać te maski nawilżające/odżywcze, naftę, stosować serie ampułek do wcierania i trzymania na głowie etc.
          Wyrobiłam sobie nawyk nakładania maseczki na twarz po każdym myciu włosów. Ok, działa znacznie krócej niż zabieg u kosmetyczki ale przynajmniej doraźnie ta skóra wygląda lepiej, bardziej świeżo. Dla mnie zabieg idealny to masaż twarzy, reset i efekt natychmiastowy, a nie jest szaleńczo drogi.
          • aandzia43 Re: Mała rzecz a cieszy 21.03.12, 19:13
            Masaż twarzy jest cuuudooownyyy smile
            Włosy bywają różne jakościowo, cera też, więc czasem nienachalne nakłady dają bardzo dobre efekty. Ale generalnie masz rację - fachowiec najlepiej im zrobi.
            Zęby! Zapomniałam o zębach. Ładny uśmiech odejmuje parę lat i sprawia, że twarz wygląda dobrze "jakościowo".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka