Dodaj do ulubionych

Żadnych zwierząt w naszym domu!!!

29.03.12, 20:10
Dom, nie mieszkanie. Ogród, nie ogródek. Odwiedzają nas przystojne kocury i piękne kotki. Ale nie! On ma alergię! No ma, fakt. Ale my już zadbamy, żeby miał minimalny dostęp do kocia. NIE! Bo? NIE!
Macie jakieś argumenty na to NIE!?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:12
      Ale jakie argumenty? Żeby go przekonać? No nie każdy chce żyć w jednej izbie z chudobą - jak ma zakodowane, że dla krów jest obora, dla koni stajnia, a dla psów psiarnia, to na pewno nie zgodzi się mieszkać z bydlętami pod jednym dachem. Chyba, że kot go sam przekona wink
    • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:15
      ale on ma alergię w sensie choroby czy alergię w sensie nielubienia?
      bo jak to drugie, to powiem Ci w tajemnicy, że kiedyś bardzo nie lubiłam kotów tongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:42
        Ewidentnie choroba, która przejawia się astmą przy kocie. Duszącym kaszlem, oczami bez widzenia, problemami z oddychaniem sad
        Ale! Cztery lata z kotą przeżył jakoś suspicious To nie może teraz? Oszczędzany na maksa, bo znam moje dziecka i wiem, co potrafią wykombinować, żeby tato się nie dowiedział. Inna sprawa, że zawsze im pomagam wink
        • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:44
          wobec takiego stanu raczej jednak dałabym spokój z przekonywaniem męża do kota
        • jul-kaa Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:46
          Całe dzieciństwo mieszkałam ze zwierzętami, jako dorosła osoba z psem. Alergia z wiekiem potrafi się znacznie nasilić, więc argument, że kiedyś można było, jest głupi.

          Nie ogarniam uporu, egoizmu człowieka, który chce kogokolwiek dla własnej fanaberii narażać drugą osobę na chorobę.
        • alexa0000 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:53
          Ja tez przezłałm kiedys kilka lat z kotem. Im jestem starsza, tym problemy większe. Teraz autentycznie cierpię, gdy znajduję się na terenie, po którym chadza kot. A jeśki nie daj bóg mnie dotknie, moja skóra wyglada, jakby ja war oblal, nie wspominam nawet o odczuciach temu towarzyszących.

          Gdyby ktoś, wiedzac o mojej alergii, zainstalował w domu kota, straciłąbym do tego kogos serce.
        • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:18
          Ja tez przezylam z kotem, ktorego wzielismy kiedy jeszcze nie mialam na niego alergii. Teraz zyje z psem na ktorego mam alergie coraz silniejsza i tez bym bardzo chaiala, zeby moj stan sie na tyle nie pogorszyl i zeby zwierzak dozyl do konca swoich dni u nas. Ale brac zwierze ze swiadomoscia, ze jest sie chorym i nie wiadomo jak sie choroba rozwinie to zupelnie co innego. Gdyby moj maz naciskal na wziecie zwierzecia wiedzac jakie mam problemy to poczulabym sie ze ma mnie za nic.
        • asia_i_p Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:27
          A to mu się nie dziwię - mogłybyście mu odpuścić. Wiem, że żal, ale astma to nie niechęć do futerka na kanapie.
        • gabi683 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 08:18
          rosapulchra-0 napisała:

          > Ewidentnie choroba, która przejawia się astmą przy kocie. Duszącym kaszlem, ocz
          > ami bez widzenia, problemami z oddychaniem sad
          > Ale! Cztery lata z kotą przeżył jakoś suspicious To nie może teraz? Oszczędzany na
          > maksa, bo znam moje dziecka i wiem, co potrafią wykombinować, żeby tato się nie
          > dowiedział. Inna sprawa, że zawsze im pomagam wink



          Witaj w klubie maja Kasia ma astmę oskrzelową.Miedzy innymi alergia na psy i koty obmawia się dusznościami oraz pokrzywką maskara .Jesteśmy na w ziewach oraz co 6 godzin inhalujemy się .
          • ichi51e2 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 08:28
            Cale zycie mieszkalam z kotami - nigdy alergii. I pewnego dnia zona sprawila mojemu bratu kotka - ten kot byl od poczatku dziwny, znajda inne koty go nienawidzily i zyczyly mu smierci (dluga historia) zarowno ja i moj brat mielismy potworne uczulenie na tego kota - katar, kaszel, lzawiace piekace oczy. I komus kto tego nie przezyl moze sie w sumie wydawac ze to drobiazg ale to po prostu rozum, sluch i chec do zycia odbieralo. Do dzis jes to dla mnie porownywalne z przebywaniem pod deszczem zracego kwasu. Przestalam odwiedzac brata - chowanie kota w innym pokoju nic nie dawalo bo alergeny byly wszedzie - moglam tam wytrzymac 15 minut i koniec. Do dzis nie wiem jak on to wytrzymywal.

            Tak wiec dalabym mezowi spokoj - albo poszukala zwierzaka na ktorego nie jest uczulony - bo to naprawde nie jest fanaberia tylko fizyczny bol
        • wuika Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 10:49
          Chcesz go zabić? Alergie / astmy mają tendencję do pogłębiania się. I nie wystarczy fakt odizolowania fizycznego dwóch istot, kot swoje alergizujące wytwory zostawia w miejscach, gdzie jest. Chyba, że pół domu dla kota - jak to wyegzekwujesz? - a pół dla alergika?
        • imasumak Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 12:52
          Musiałybyście kota w ogóle nie wpuszczać do domu. Uwierz mi wiem, co to znaczy kot w pobliżu alergika.
        • mia_siochi Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 08:17
          Jeśli miałabym ciśnienie na posiadanie kota (tak, może chciec mieć dzieci i można chciec mieć kota tongue_out ) a jedynym argumentem na "nie" byłaby alergia, to nastawiłabym się na kotkę (kocury uczulają bardziej) i dowiedziałabym się dokładnie, które rasy uczulają najmniej. Coś mi chcodzi po głowie, ze norweski lesny, ale to do sprawdzenia. Nie, nie chodzi mi o te łyse, devony bodajże, bo to nie sierść uczula.
          • czarnaalineczka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 08:26
            lyse to sfinksy
            devony to takie z gofrownicy wyjetetongue_out
            • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 12:00
              no i łyse też są peterbaldy (piękne, smukłe koty z długimi głowami) i bambino (takie sfinksy tylko jamniki, na krótkich łapach)
          • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 11:59
            no przecież mówię, że nie ma kotów które nie uczulają
            każdy może uczulić
            rownież syberyjczyk, miaukun, norweg czy łysol

            na takiej samej zasadzie, na której każdy pokarm może uczulić (moje dziecko jako małe pisklę było uczulone na jagnięcinę, ryż i jabłuszko - wszystko z listy "bezpiecznych" tongue_out )
      • nabakier Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 08:42
        ja tak mam z tym nielubieniem, choc ostatnio zaczynam myslec, że mi moze się odmieni- tchłaś we mnie nadzieję, dobra kobieto smile
    • jak_matrioszka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:15
      Niech sobie wyznaczy strefe wolna od zwierza futerkowego, a nie caly dom zakazem obejmuje. W koncu dom ma tez proporcjonalnie innych mieszkancow i uzytkownikow, i oni tez powinni miec prawo do swoich gosci.

      • dziennik-niecodziennik Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:59
        > Niech sobie wyznaczy strefe wolna od zwierza futerkowego, a nie caly dom zakaze
        > m obejmuje.

        sie nie da z alergikiem. chyba ze strefa wolna od zwierza bedzie obejmowała WSZYSTKIE pomieszczenia po korych porusza sie alergik. w efekcie oznacza to kota na werandzie albo w symbolicznym "ostatnim pokoju" - bez możliwosci wychodzenia z niego.

        > W koncu dom ma tez proporcjonalnie innych mieszkancow i uzytkowniko
        > w, i oni tez powinni miec prawo do swoich gosci.

        o ile ci goście nie szkodzą pozostałym domownikom. przy juz rozwiniętej alegii uprzyjemnianie panu życia kotem moze doprowadzi do bardzo powaznych konsekwencji.
        • jak_matrioszka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:02
          Ja ponizej wyjasnilam, ze nie zrozumialam intencji autorki: kwestii futrzaka na stale wogole nie dyskutowalabym, ja myslalam ze chodzi o przyjecie futrzanego goscia (kilka minut - kilka godzin).
          • dziennik-niecodziennik Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:06
            nawet kilka minut nie wchodzi w grę.
            chyba ze istotnie, w ogrodku, na werandzie - pod warunkiem ze nie bedzie użytkował mebli, z ktorych korzysta chłop.
            no kurcze, coś jest chyba wazniejsze, dochodzące koty czy osobisty chłop?...
            • jak_matrioszka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:13
              Moim zdaniem futrzak wogole nie powinien uzytkowac mebli a jedynie podloge. Z podlogi mozna korzystac w sposob "ograniczony", to znaczy w obuwiu.

              Ja oddalam futrzaka bo Malzonek nie tolerowal, czy to wystarczy za odpowiedz?
              • jul-kaa Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:19
                jak_matrioszka napisała:
                > Moim zdaniem futrzak wogole nie powinien uzytkowac mebli a jedynie podloge. Z p
                > odlogi mozna korzystac w sposob "ograniczony", to znaczy w obuwiu.

                Co to zmienia w przypadku alergika...?
                • dziennik-niecodziennik Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:21
                  dokładnie. kocie alergeny nie pełzają po podłodze, w ogole mało ktore pełzają wink oczyszczanie mieszkania z nich tez nie trwa tyle ile odkurzenie i zmycie podłogi.
                • jak_matrioszka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:24
                  Mniejszy kontak, latwiej sprzatnac? Nie atakuj mnie tak zaciekle, ja sie na alergiach nie znam, jedyny alergik jakiego widzialam reagowal "kontaktowo": na bliskosc lub kiedy dotknal recznika, ubran lub czegos zakazonego alergenem, samo przebywanie w tym samym pomieszczeniu z zachowaniem pewnej odleglosci nie bylo dla alergika az tak niesympatycznym przezyciem.
                  • jul-kaa Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:27
                    Wyraźnie widać, ze się nie znasz. Nikt cie jak dotąd nie zaatakował, po prostu nie gada się na temat, o którym się nie ma pojęcia.
                  • nabakier Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 08:45
                    Hm, mój syn alergik straszliwy (na kota) ledwo co się przeszdł u zakoconych sąsiadów w butach i po podlodze, już miał objawy
          • jul-kaa Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:06
            Futrzany gość u alergika? To dopiero poroniony pomysł.

      • yuka12 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 22:45
        Może dodam. Alergeny sierści kociej (tak ogólnikowo) bywają bardzo silne i potrafią działać nawet do 30 lat. Żeby zneutralizować ich działanie w mieszkaniu, domu, potrzebny jest remont generalny- zmiana tynków, podłóg itp. Nie da się załatwić strefy wolnej; sierść jest przenoszona na ubraniach domowników, z przeciągami, na kapciach itp. Mnie wystarcza dotknięcie ubrań osób, które posiadają koty i natychmiast mam atak astmy. A jeszcze 10 lat temu opiekowałam się kotami i testy niczego nie wykazały. Kocham koty i moje dzieci też. Pozostają mi rasy niealergizujące, które są dość drogie i w kupnie i w utrzymaniu.
        • yuka12 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 22:53
          Właśnie mieszkanie w mieszkaniu, w którym przed nami mieszkała para z kotem, doprowadziło pośrednio do rozwoju astmy u mnie. Ściany były malowane przed wprowadzką, wymienione były wykładziny podłogowe, a ja i tak po jakimś czasie (bo nie od razu) kichałam, kaszlałam i miałam ciągle załzawione oczy. Pojawiła mi się też dziwna wysypka, skóra miejscami łuszczyła się. Testy wykazały, że mam tak silną alergię na sierść kota, że odczyn alergiczny po teście utrzymywał mi się kolejne 3 dni, pomimo stosowania zalecanej maści.
          Aha. Kot przebywał głównie na zewnątrz. W mieszkaniu czasem spał i jadł. Wiem, bo mieszkałam wtedy piętro wyżej.
        • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 23:02
          no toż mówię, że nie ma ras niealergizujących
          • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 23:12
            prosze uprzejmie, wypowiedz hodowcy kotow syberyjskich na forum dla hodowcow
            forum.miau.pl/viewtopic.php?f=10&t=121892
            hodowca syberyjczykow tam sam pisze, ze ma do wyadoptowania kociaki, ktore wrocily do hodowli ze wzgledu na alergie

            hodowczyni hodująca maine coony twierdzi, ze nie ma nieuczulajacych kotow (a kobieta dlugo te koty hoduje wiec cos tam wie na temat)

            najlepiej zrobic testy alergiczne (pobrac siersc i wymaz z pyszczka)
            ale brak reakcji alergicznej nie jest gwarancją, że taka reakcja nie pojawi się za jakis czas

            pomimo tego, ze norwegi też uczulaja rzadziej niz inne koty nie zdecydowalabym sie sprzedac kota alergikowi (mam norwegi)
            • yuka12 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 23:24
              Dzięki za info. Nie sprawdziłam przed napisaniem posta, przyznaję się bez bicia.
    • borys314 Re: 29.03.12, 20:16
      Ja bym tam nikogo z alergią nie zmuszał, to poważny argument. Chyba że weźmiecie takiego łysego kota (nie pamiętam, jak one się nazywają) - moja znajoma niedawno kupiła i wcale nie jest tak obrzydliwy, jak się wydaje.
      • yenna_m Re: 29.03.12, 20:20
        łyse też alergizują
        alergizuje ślina generalnie tongue_out
        • franczii Re: 29.03.12, 21:08
          Jest alergia i na siersc i na wydzieliny. Na poczatku mozna miec tylko na siersc a przez stale mieszkanie z kotem nabawic sie tez tej na wydzieliny. U mnie tak bylo cos w tym stylu. Z tym ze ja na poczatku alergii zadnej nie przehawialam na kota mimo ze alergie na inne rzeczy mialam juz wczesniej. Potem mieszkajac z kotem zaczelam chorowac.
      • gosia_gd Re: 29.03.12, 20:21
        Pomysł z "łyskiem" nietrafiony, bo to nie sierść kocia uczula, tylko jego ślina, łzy i inne płyny, że tak się wyrażę.
        • borys314 Re: 29.03.12, 20:51
          O proszę, a zawsze się mówi o "alergii na sierść". Zawsze dobrze dowiedzieć się czegoś nowego - bo ja na szczęście żądnych alergii nie mam.wink
          • nabakier Re: 30.03.12, 08:50
            szczęciarz i się kurde jeszcze chwali wink
      • gabi683 Re: 30.03.12, 08:25
        A co powiecie na to .
        mam sąsiadkę która ma kota i ona tego kota wpuszcza na klatę schodową ,moja córka ma astmę i jest uczulona na sierść .Baba sobie kompletnie z tego nic nie robi ,kot śpi na klatce wiec alergeny się roznoszą .Moje dziecko dostaje strasznych duszności męczy się dusi po nocach.Co ja mam z takim fantem zrobić ?
        • dziennik-niecodziennik Re: 30.03.12, 11:22
          zapowiedziec babie ze albo kota schowa albo go wywieziesz na wies big_grin
          • gabi683 Re: 31.03.12, 08:31
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > zapowiedziec babie ze albo kota schowa albo go wywieziesz na wies big_grin

            jestem zmęczona i pewnie tak zorbie.
    • jul-kaa Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:25
      Jestem alergiczką, przebywanie w jednym domu z kotem kończy się dla mnie kiepsko, nawet jak kot jest daleko, nie podchodzi do mnie, nie dotykam go. Dwa kolejne dni po wizycie u kota mam prawie wyjęte z życiorysu (mimo brania leków). Mam zatkany nos, łzawią mi oczy, mam wysypkę, gwiżdże mi w uszach, swędzi mnie całe ciało. Z wiekiem alergia mi się nasila. Kiedyś opiekowałam się 3 dni kotkiem znajomych, trzeciego dnia skończyłam w ogródku prawie się dusząc, mąż odwiózł kota, wysterylizował mieszkanie i dopiero mogłam wracać.
      Mam nadzieję, że nikt nigdy nie wpadnie na debilny pomysł, żeby mnie zmuszać do mieszkania z futrzakiem.
    • deszcz.ryb Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:30
      Jak nie chce, to nie chce, nie ma co go na siłę zmuszać [domyślam się, że to mąż?]. Tym bardziej, że skoro jest alergikiem, to ma argument nie do zbicia. Dla alergika nawet najmniejszy kontakt z kotem może skończyć się nieprzyjemnie.
    • alexa0000 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:33
      Ale ma taką normalną, prawdziwą alergię? Że leje mu się z nosa, kicha, kaszle itp?
      • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:35
        no też pytałam i czekam na odpowiedź
        • jak_matrioszka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:42
          Ja odnioslam wrazenie ze to o odwiedziny chodzi, a nie na stale, ale sadzac z kolenych wpisow to sie myle.
          Na stale to jednak jestem zdania ze NIE jest NIE i nie wymaga tlumaczenia.
    • beliska Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:46
      Alergia na koty to najczęściej alergia na białko FEL D1 produkowane przez ślinanki, więc może nie kot, a inny sierściuch, który tego białka nie posiada. Chyba, ze cierpi na odzwierzęcą alergię, gdzie naskórek, jakies wydzieliny osiadające na sierci uczulają, to wtedy chyba cięzko przekonać będzie, bo jednak nikt się narażać nie chce na żaden dyskomfort. Trudno będzie tak odizolowac, by osoba mieszkająca na tym samym terenie nie miała z nim styczności. Kolezanka uczulona, jak jest u nas nawet w ogrodzie srednio się czuje, siadając na lawce, na której koty się wylegują. O domu nie wspomnę, bo po 20min zaczyna sie problem, więc zawsze z psikaczem do gardła przyjeżdża. Pies jej nie przeszkadza az tak, choć ona akurat z tych pechowców na sierściuchy uczulonych i o własnym wciąz marzy tylko.
      • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:01
        No to pewnie i u nas się na marzeniach się skończy.. sad
    • triss_merigold6 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 20:52
      Facet ma rację i ma prawo we własnym domu nie natykać się na kota.
      Mam mnóstwo argumentów za tym, żeby kota nie trzymać.
      • wilowka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:03
        Skrajnym egoizmem jest zmuszać kogoś cierpiącego na narażanie się na alergen w imię czyjejś przyjemności!

        Jak byś na orzeszki była uczulona, albo od jabłek permanentnego rozstroju żołądka dostawała, a mąż by Ci je przemocą do paszczy pchał, bo ON LUBI, to byś się cieszyła?
      • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:04
        Ty masz? W moim domu?
    • zia86 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:03
      Są koty hipoalergiczne, wydaje mi się, że można je znaleźć w PL. smile Tyle tylko, że jest to droga zabawa no ale jeśli ktoś ma alergię taką prawdziwą, to innego sposobu nie ma niestety.
      • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:05
        nie ma kotów hypoalergicznych, to mity

        syberyjczyki, norwegi uczulają jak każde inne koty - no, może trochę rzadziej, ale jednak uczulają
        • zia86 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:20
          Kurczę mogę się mylić ale jestem prawie pewna, że jest na świecie przynajmniej jedna firma, która genetycznie modyfikuje koty i psy żeby były hipoalergiczne.
          • dziennik-niecodziennik Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:22
            ZAJEFAJNY pomysł. nie ma co. nie wgłębiam się ani w etykę, ani w koszty takiego pomysłu.
          • yenna_m Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:23
            lol big_grin
        • asia_i_p Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:33
          Są, są.
          https://www.zabawki24h.pl/Files/product/450/2314.jpg
          Tylko trzeba często czyścić, bo się wdają roztocza. wink
        • thorgalla Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:54
          A te koty co całkiem nagie są ,bez sierści?
        • gabi683 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 08:32
          yenna_m napisała:

          > nie ma kotów hypoalergicznych, to mity
          >
          > syberyjczyki, norwegi uczulają jak każde inne koty - no, może trochę rzadziej,
          > ale jednak uczulają

          Nie ma takich ras to mit i przekłamanie a alergeny unoszą się w powietrzu sad
    • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:04
      Jak ma alergie to nie jest nie bo nie tylko po prostu jest choroba uniemozliwiajaca funkcjonowanie pod jednym dachem. I proba przekonywania w takiej sytuacji to jakas dziecinada. Jakie argumenty chcesz znalezc? Moge zrozumiec dzieci ze chca bo nie zdaja sobie sprawy co to alergia ale zeby do doroslej osoby nie docieralo, ze ktos jest po prostu chory?
      Ja mam silna alergie na kota i kiedy kot byl w domu u mamy to ciezko chorowalam, zaczynalo sie jak tylko wchodzilam do domu. Kota moglam na oczy nie widziec a i tak chorowala. W dodatku stan moj sie ciagle pogarszal.
      Teraz mam alergie na psa i tez mi sie nasila. Na poczatku pies spal w moim lozku a w tej chwili nie moze spac w tym samym pokoju co ja. Z psem jest troche lepiej bo jednak nie lazi wszedzie jak kot ale i tak sie mecze. Mam nadzieje ze jakos sie razem przemeczymy a potem juz nie moge sobie pozwolic na zadne zwierze w domu chocby dzieci blagaly.
    • thorgalla Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:16
      Postawić przed faktem dokonanym?
      Przynieść jakąś kocią bidę to może nie wyrzuci (choć ryzyko jest)

      Mnie dzisiaj dwa zające odwiedziły.Pewnie te co w zimie korę z drzew obgryzają.
      I standardowo jak co dzień bażant obchodzi swoje włości (jego?) dzioba drze i pójdzie dalej.Co roku jest polowanie w okolicy na bażanty a ta cholera się uchowała.
      Czasem z żoną przyjdzie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:20
        kuźwa, kobieta, masz Ty na cokolwiek alergię?...
        • thorgalla Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 22:03
          To do mnie było?
          Nie mam żadnej.
          • dziennik-niecodziennik Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 23:27
            to błagam, nie doradzaj stawiania alergika przed faktem dokonanym.chlop moze kociej nędzy nie wyrzuci, ale bedzie cierpiał przez wszystkie lata zycia kota. nie poprawi to atmossfery w domu. po co komu takie męki?
    • edorka1 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 21:36
      Moje dziecko też ma na kota alergię. Jak przez przypadek spotka się z kotem ( u rodziny np,) albo spotka kogoś kto spotkał kota - masakra. Nie potrzebujemy żadnych argumentów na nie. Kichanie,smarkanie i załzawione, zapuchnięte oczy przez nawet kilka dni - koszmar.
      Jaki jest sens posiadanie kota przez kogoś kto na kota jest uczulony?
      Zorganizuj psa.
      • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 22:08
        Przekonaj mnie do psa.
        • edorka1 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 22:26
          Są psy podobne do kotów, takie yorki wycięte w odpowiednie wzorki będą całkiem jak kot - dodatkowo są małe i szczekają jakby miałczały . No i są ponoć idealne dla alergików.Przy odrobinie fantazji masz dwa w jednym - kotopsa albo psokota. To może być hit!
    • ciociacesia ale po co? dlaczego? 29.03.12, 21:56
      poczytaj sobie watki babek co zaluja ze sie daly namowic na zwierza. wysyp tego byl ostatnio
    • sadosia75 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 22:05
      Rosa zaciśnij zęby i ciesz się kocimi goścmi bo niestety ale jak chłop ma alergię to nidyrydy żeby kota do domu przytaskać.
    • sueellen Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 23:03
      Wpakuj kota do łóżka i zamknij go z mężem w sypielni bez leków. Jak się nie wykończy futrzakiem to może skoczy z okna. Upewnij się, że pod oknem są ustawione na sztorc zaostrzone sztachety. Mam nadzieję, że już go ubepieczylaś na milion funtów???
      • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 29.03.12, 23:14
        A wiesz, Sue, że ubezpieczyłam. I to na konkretną kasę. Oczka by ci pewnie wylazły z orbit, gdybyś się dowiedziała tongue_out
        Ale nie. Wolę go żywego i ciepłego przy mnie.
        Posiadanie psa przemyśliwam, choć on i na to zwierzę uczulony sad
        No po prostu jesteśmy skazani na izolację od futrzaków. Strasznie mi smutno z tego powodu. Ale z drugiej strony - mój mąż jest moim życiem, nie poświęcę go, bo go kocham. Proste, prawda?
        • edorka1 Mam! 29.03.12, 23:28
          Rybki kup! Ładne, kolorowe i raczej nie uczulają.Z niefuterkowych są jeszcze patyczaki, gady i płazy.Jakaś jaszczureczka do łóżeczka???
          • yenna_m Re: Mam! 29.03.12, 23:31
            karma dla rybek alergizuje tongue_out
            • rosapulchra-0 Re: Mam! 29.03.12, 23:37
              yenna_m napisała:

              > karma dla rybek alergizuje tongue_out
              >

              Kuffa sciana
              • edorka1 Re: Mam! 29.03.12, 23:47
                W tej sytuacji nabyłabym www.touchofart.eu/Piotr-Pilawa/pp30-Kot-siedzacy/ i dała sobie spokój.
              • atojaxxl Potwierdzam !!! 30.03.12, 08:01
                Musieliśmy zlikwidować akwaria, gdy okazało się , że nasz domowy alergik , uczulony na pyłki traw i kwiatów, puchnie, kaszle itd przy karmieniu ryb. Karmy tak działają.
                A odnośnie kotów - nasz sąsiad z działek musiał sprzedać swój kawałek ziemi i altankę, ponieważ na działkach żyją bezpańskie koty, które jak wiadomo chadzają własnymi drogami i akurat jego taras i ławki upatrzyły sobie na kąpiele słoneczne. Sąsiad ma dwójkę dzieci, obydwa skarby uczulone na koty.
                Czasem trzeba ponieść jakąś ofiarę, ja uwielbiam kwiaty, a ze względu na syna nie mam ich ani w domu ani na balkonie. Pozdrawiam serdecznie
              • fajnyrobal Re: Mam! 30.03.12, 11:39
                Ale przecież on nie musi karmić a sucha karma sama po domu nie łazi tongue_out
                Poza tym jak on jest uczulony na futrzaki to nie znaczy, że z automatu uczuli się na skorupiaki.
          • wuika Re: Mam! 30.03.12, 10:59
            Karma sucha potrafi uczulać + glony z akwarium (jak akwarium nie jest odizolowane bardzo dokładnie od powietrza domowego) też, także nie mów hop wink
        • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 07:48
          > Ale nie. Wolę go żywego i ciepłego przy mnie.

          No chyba nie za bardzo go wolisz zywego. Skoro przemysliwasz terz psa a on i na psa uczulony. I w dodatku jego argument o chorobie to dla ciebie jest takie "nie bo nie".
        • ceide.fields Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 07:52
          A "oczka" mają jej wyjść niby dlatego, że ona taka nędza chodząca, a tobie się w porównaniu z nią tak powodzi?

          Ubezpieczyłaś się od upadającego na nogi gara z wrzątkiem?
        • ciociacesia gekona kup 30.03.12, 09:40

        • czarnaalineczka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 09:48
          a rzulf jakis stepowy albo grecki ?
          • triss_merigold6 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 09:52
            To jest umiarkownie komunikatywna istosta i też wymaga odpowiedniej pielęgnacji i karmienia.
    • jowita771 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 08:25
      Rosa, nie masz racji. To nie jest tak, że jak kot będzie w innym pomieszczeniu, to alergik nie będzie cierpiał. Alergeny potrafią się utrzymywać jeszcze kilka lat po pozbyciu się zwierzęcia. Moim zdaniem alergia jednego z domowników jest przeciwwskazaniem do wzięcia zwierzęcia i ochota drugiego jest mniej ważna.
      • kanga_roo Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 09:42
        a ja Cię, Rosa, rozumiem. sama marzę o kotach, dzieci marzą o kotach. mąż stwierdza "mam alergię". i koniec, nie ma tematu. żadnego zainteresowania możliwością odczulenia, bo po co.
        wiadomo, że nie wrzucimy mu kota siłą do domu, więc po co się wysilać.
        a myślałaś o kotach "ogrodowych"?
        • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 09:49
          Skoro tobie zalezy to ty dowiedz sie o mozliwosci odczulania i zaproponuj mezowi rozwiazanie. Ilez z tym roboty.
          • triss_merigold6 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 09:50
            Qrde, tak trudno pojąć, że ktoś nie chce mieć kota w domu, niezaleznie od tego czy mógłby się odczulić czy nie?!
            • suazi1 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 10:40
              Niektórym pewnie trudno, bo widzimisię jest ważniejsze od zdrowia. Co za ciasnota umysłowa...
            • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 07:34
              Alez nie trudno pojac. Ma prawo nie chciec zwierzat, ma tez prawo zmienic zdanie pod wplywem rodziny. Tylko trudno wymagac, zeby sam sobie szukal mozliwosci odczulania. Niech sie dowiadywaniem zajmie ta, ktorej zalezy. To sie tez sama przekona, ze to wcale nie jest takie hop siup jak jej sie wydaje.
          • suazi1 Odczulanie nie załatwi problemu raz na zawsze... 30.03.12, 10:39
            ...tylko na jakiś czas.
          • ira_07 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 12:10
            No odczulanie to 3-5 lat i na początku sporo biegania do lekarza (co tydzień). Zdarzają się też powikłania po zastrzyku. Ja, pomimo tego, że po zastrzyku siedziałam w poczekalni przepisowe pół godziny, to nieraz jeszcze po powrocie do domu dostawałam wysypki, ślad po zastrzyku bolał zawsze tak, ze czułam nawet przy ubieraniu, a raz czy dwa musiałam wracać do lekarza po odczulaniu, bo źle się poczułam i musiałam wziąć zastrzyk.

            To tyle z tym roboty wink No i ze skutecznością bywa różnie. Nie wiem jak z kotami, ale podejrzewam, że może być ciężko, bo silnie alergizują i odczulanie może trwać nieco dłużej. Oczywiście warto, ale dla samego siebie, bo to naprawdę męczące jest.
        • triss_merigold6 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 09:49
          Bo po co ma się facet męczyć i wydawać kupę forsy na odczulanie, żeby trzymać w domu zwierzę, którego nie chce i którego sobie nie życzy. Racjonalne podejście. Ja go rozumiem, bo po każdym kontakcie z kotem kicham i mam zapalenie spojówek.
          Dzieci jak dorosną to mogą sobie nawet zoo zrobić w chałupie, na razie mieszkają z rodzicami i mają się dostosować.
          20 lat miałam psy, a teraz stawiam weto każdemu napomknieniu syna o zwierzątkach - żadnych myszy, świnek i innych gryzoni, żadnych rybek (miałam i nie chce mi się koło tego robić). Kot - po moim trupie. Jedyne zwierzę jakie mogłabym mieć w przyszłości to owczarek niemiecki, ale pod warunkiem, że dzieci będą na tyle duże, żeby z nim wychodzić i po nim sprzątać.
          • czarnaalineczka Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 10:40
            odczulac sie warto chociazby po to zeby sie nie zalewac lzami kiedy sie w kinie siadzie obok zakoconej osoby
            • triss_merigold6 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 10:47
              Zawsze można się przesiąść, to akurat najmniejszy problem. Odczulanie jest i kosztowne i bolesne (zastrzyki).
          • echtom Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 08:50
            > Dzieci jak dorosną to mogą sobie nawet zoo zrobić w chałupie

            Syn koleżanki wyprowadza się na dniach na wspólne mieszkanie z dziewczyną. Zapowiedzieli, że pierwsze, co zrobią, to wezmą kota, bo całe życie o tym marzyli. On nie miał z powodu alergii ojca, ona nie wiem, dlaczego. Zaraz się odezwą oburzone, że wolą zaspokojenie "fanaberii" od wizyt rodziców.
        • suazi1 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 10:41
          A to koty ogrodowe nie uczulają??? Ale wymyśliłaś...
          • kanga_roo Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 12:06
            odpowiem zbiorczo: koty ogrodowe na pewno zostawiają swe alergeny w ogrodzie, nie w domu. nawet, nie majac własnych kotów ogrodowych, mozna mieć te alergeny od kotów "sąsiedzkich", u nas kocia społeczność funkcjonuje nieźle, a ulubiona kotka i kocur są przez nas regularnie zapraszane na mleko. i poza domem nie są dla męża uciążliwe. to samo u teściów, którzy mają kota ogrodowego (mieszka w starej obórce). poza tym nasza sytuacja nie wygląda tak, że mąż nie chce kota i już. on nie może, bo ma alergię, i nie zamierza nic z tym robić. koty lubi, aczkolwiek nie aż tak, jak ja i dzieciaki. my koty uwielbiamy, i brak "fanaberii" w postaci kota jest dla nas przykry (mój kot pół życia przemieszkał z moimi rodzicami, bo nie mogłam zabrać go z sobą, kiedy wyszłam za mąż, właśnie przez tą alergię. nawet wtedy mojemu mężowi nie przyszło do głowy, żeby spróbować się odczulić, choć sam mi tego kota wcześniej podarował).
            i ja męża do odczulania nie zmuszę, skoro nie chce. ale rozumiem autorkę wątku, i tyle.
    • suazi1 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 10:36
      Alergia to chyba wystarczający powód, przynajmniej jak dla mnie? Poza tym kot ma tak silne alergeny, że alergik nie musi go nawet dotykać, żeby mieć "zasmarkany" dzień. Moja córka jest uczulona na sierść psa i kota. Nie ma bezpośredniego kontaktu z kotami, ale wystarczy, że jakiś pokręci się po naszym ogrodzie, zostawi trochę sierści i od razu zaczyna sie katar, kaszel i inne tego typu atrakcje.
      • kroliczyca80 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 12:26
        Sprawdźcie koniecznie, na co dokładnie małż jest uczulony. O testy alergiczne mi chodzi. Być może na niektóre rasy kotów nie będzie kichał. Ja np. przez 3 lata miałam brytyjczyka - mega puchatego, taką szarą kulę, która pyliła na wszystkie strony. Nie było mi nic, za to M kichał i łzawił (przez pierwsze miesiące). Gdy już - już byłam bliska oddania kota ze względu na alergię M, ten się sam z siebie odczulił. Potem ja zaszłam w ciążę i w czasie tej ciąży czułam, że coraz gorzej reaguję na fruwającą po domu sierść. Kilka miesięcy po urodzeniu syna kaszlałam już nieprzerwanie tygodniami, lekarze leczyli mnie na różne rzeczy (antybiotykami, a jakże), nic nie pomagało, kaszel zaczął przechodzić w astmę. W około rok po porodzie lekarze szczęśliwie odkryli, że mam alergię na kota. Nabawiłam się w ciązy i już. Kot został oddany w bardzo dobre ręce. Ale! - gdy mam sporadyczne kontakty z cudzymi kotami, przebywam w zakoconych pomieszczeniach itd, nic mi nie jest. Nie mam pojęcia, czy już się odczuliłam, czy miałam alergię tylko na swojego, na ten puch fruwający?
    • dzoaann Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 30.03.12, 12:32
      nie da rady, bo on nie musi iec dostepu do kota, bo alergeny fruwaja w powietrzu i tyle. Raczej szukaj argumentu na nie dla corek i siebie, a moze warto pomyslec o innym zwierzaku? Zolwik, jaszczurka?
      • thaures Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 00:13
        Ja przez 18 lat lat " walczyłam" o psa. Zawsze słyszałam,że NIE- bo nie mamy warunków ( mieszkanie), no, ale jeżeli zmienimy lokum na dom to pogadamy. No i zmieniliśmy. Ale też słyszałam,że to nie dom tylko szeregówka- więc NIE. Ale zdarzyło się nam włamanie i po tygodniu byliśmy właścicielami pięknego psa ze schroniska, który miał nas ostrzegać przez nieproszonymi gośćmi. Psa trzeba bronić przed własnym cieniem- taki tchórzliwy- a jak coś się dzieje, to wygląda zza nas- ale od roku jest. I kogo kocha ten pies najbardziej?? Pana oczywiście, o ironio. Z wzajemnością.
    • asocial Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 01:49
      niestety, nie pomoge, mam ten sam problem.
      Jesli chodzi o odczulanie, to wcale nie jest takie bolesne, ale fakt,trzeba byc zdeterminowanym- trwa to okolo roku niestety. PRzyjaciolka sie odczulila i jest wlascicielka dwoch pieknych kocurow: )
    • echtom Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 08:27
      Przy całym zrozumieniu dla alergików przykro się czyta, że czyjaś potrzeba emocjonalna to "fanaberia" i "widzimisię". I zastanawia mnie, że współczesna medycyna potrafi dokonywać cudów, a jest bezradna wobec tak pospolitego problemu jak alergia.
      • gabi683 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 08:39
        echtom napisała:

        > Przy całym zrozumieniu dla alergików przykro się czyta, że czyjaś potrzeba emoc
        > jonalna to "fanaberia" i "widzimisię". I zastanawia mnie, że współczesna medycy
        > na potrafi dokonywać cudów, a jest bezradna wobec tak pospolitego problemu jak
        > alergia.
        >

        Tak mówi ktoś kto takiego czegoś nie doświadczył ,uwielbiamy zwierzęta .Ale nasza córka ma alergię .Tylko dla tego ze ja chce to 6 latka ma się dusić w nocy ?I brać leki ?No wybacz zdrowie jest najważniejsze a nie zachcianka.Dopiero bym była wyrodna matką ,jak bym pieska lub kotka dla siebie zafundowała kosztem swojego dziecka.
        • echtom Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 08:45
          Gabi, to nie było do Ciebie, bo Ty nie użyłaś takich określeń. To było do osób, które domagając się empatii dla siebie, wykazują całkowity brak empatii wobec innych ludzi.
          • gabi683 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 16:51
            echtom napisała:

            > Gabi, to nie było do Ciebie, bo Ty nie użyłaś takich określeń. To było do osób,
            > które domagając się empatii dla siebie, wykazują całkowity brak empatii wobec
            > innych ludzi.
            >

            co racja to racja
      • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 11:00
        Słuszna uwaga, Echtom.
      • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 11:09
        Jakos nie widze tego zrozumienia dla alergii meza w zalozycielskim poscie. Alergia to "nie bo nie" wedlug autorki. I prosi o podanie argumentow zeby mimo wszystko chorego meza przekonac. Mozna probowac przekonac do wspolnego szukania sposobow wyleczenia meza. Ale tez trzeba w to serca wlozyc bo osobie, ktora nie znajduje przyjemnosci w kontakcie ze zwierzetami bo kazdy taki kontakt wiaze sie z fizycznym cierpieniem trudno bedzie znalezc motywacje i nic w tym dziwnego nie widze.
        • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 11:16
          Widzę, że jesteś niezłą specjalistką w ocenianiu czyichś stosunków małżeńskich po jednym tylko poście. Brawo! Normalnie jakbyś mieszkała u nas w domu. Masz kulę kryształową, czy ke?
          • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 13:19
            A czy ja gdzies stosunki w waszym domu oceniam? Odnosze sie wylacznie do tego co napisalas w poscie wlasnie.
            • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 13:37
              A ja odnoszę wrażenie, że mocno nadinterpretujesz tongue_out
              • franczii Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 13:43
                Nie nadinterpretuje. Ja nawet interpretowac nie musze bo jasno sie wyrazilas w pierwszym poscie. No chyba ze napisalas to: "Ale nie! On ma alergię! No ma, fakt. Ale my już zadbamy, żeby miał minimalny dostęp do kocia. NIE! Bo? NIE!
                Macie jakieś argumenty na to NIE!?" ale zupelnie co innego mialas na myslibig_grin
                No ale to juz nie moja wina, trzeba sie precyzyjniej wyrazac.
                • rosapulchra-0 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 13:56
                  Ale później napisałam wyraźnie, że wolę go mieć przy sobie żywego, ciepłego i zdrowego niż kota i kłopoty. Znam mojego męża i wiem, że żadnego odczulania nie będzie, jego trudno w ogóle do lekarza zagonić, a co dopiero na zastrzyki. Przy pobieraniu krwi mdleje, taki chłop na schwał! Posiadaliśmy już koty w naszym domu, za pierwszym razem dwa kocury, a potem kotkę. On je uwielbiał. Po wyjeździe do UK się uczulił na koty. I to tak, że się dusił. Od kilku lat nie ma kontaktu ze zwierzętami (nie mówię tu o sporadycznych kontaktach) i jest OK. A mnie się chce i moim dzieciom też bardzo posiadać kotę w domu. Lubię futrzaki, mruczące, prężące się i miauczące. Odwiedzają mnie sąsiedzkie koty, zawsze coś im smacznego (kociego! specjalnie na tę okazję kupionego) zostawiam i tak sobie sąsiadujemy. Ale to nie to, ja bym chciała mieć w domu, swoją kocurę, która by mną rządziła i której bym służyła wink
                  I nie jest to żadna fanaberia, tylko zwykła tęsknota za zwierzakiem.
    • echtom Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 08:53
      Koleżanka kilkanaście lat temu przygarnęła kotkę. Po kilku latach rozwinęła się u niej alergia. Kotki nie oddała, po jej odejściu stwierdziła, że nie wyobraża sobie domu bez kota i wzięła parkę kociąt. Wlicza w koszta, że przez całe życie będzie jechać na lekach. Ale to jej wybór, jeśli ktoś nie chce, nic na siłę się nie zrobi.
      • alexa0000 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 09:21
        Na niektórych zwykłe leki nie działłja i sa skazani na bardzo silne leki przeciwzapalne i sterydowe .Te leki potrafia bardzo zaszkodzic ubocznie i po prostu skrócic solidnie życie.
      • triss_merigold6 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 17:11
        OMG. Sobie może robić krzywdę i jechać na lekach, ale czymś innym jest skazywanie na to współmieszkańców.
        • echtom Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 17:23
          Przecież napisałam na końcu, że to był jej wybór i nie można tego wymuszać na innych, więc po co odkrywasz Amerykę?
    • babcia47 Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 10:09
      jestem potrójnie zakocona i kocham te moje futerka, mój syn alergik tez.. na szczęście nie jest na nie uczulony, choć na wełnę owczą i pióra ptasie juz tak, no i na roztocza i stadko pyłków..stąd wiem tez jak wygląda od stony alergika reakcja na krótki chocby kontakt z alergenem, widziałam tez u kolezanki, któtra przed skutecznym odczuleniem, reagowała b. silnie na moje koty..jak juz koniecznie chcecie miec pupila poszukajcie takiego rodzaju (moze królik?) na który mąż nie jest uczulony..ale najpierw sprawdźcie, by nie skazywać zwierzaka na stres oddawania
    • bea.bea Re: Żadnych zwierząt w naszym domu!!! 31.03.12, 15:52
      Nie bo nie, to wg mnie wystarczająca odpowiedź, po co sie tłumaczyć smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka