Dodaj do ulubionych

Forum a życie

05.04.12, 11:02
Witajcie. Jestem nowa nienowa. Nowa, bo jak dotąd nie pisałam, a nienowa bo odkąd zostałam babcią zaglądam na okołodziecięce fora z nadzieją, że dowiem się czegoś nowego. O płonne nadzieje! Fora niewiele mają wspólnego z realem, życiem i rzeczywistością. Szkoda, że naczelnym zadaniem jest dokuczenie i przyłożenie komuś- dobrze, że wirtualnie. Są też tematy, które wracają jak bumerang i są omawiane wręcz obsesyjnie. Wszystko jest czarne albo białe nie ma ani kolorów ani szarości.
> Nienawiść do lekarzy ( wszyscy są chamami, gburami, nieukami,brudasami, łapownikami). Nie twierdzę, że takich nie ma, Są. Sama z takimi się spotkałam, ale są też inni mądrzy, życzliwi, o szerokiej wiedzy i wielkiej kulturze. Są tacy i tacy bez względu na to czy przyjmują prywatnie czy w ramach NFZ.
> Pogarda wobec pacjentów. Pacjenci to brudasy, chamy, roszczeniowe jednostki, nic nie rozumieją. Tacy też są. Nie dbają o zdrowie, nie robią badań profilaktycznych a potem wymagają od medyka cudów. Ale większość to normalni ludzie, najczęściej sympatyczni, przestraszeni chorobą swoją lub najbliższych, oczekujący zainteresowania i współczucia. a przede wszystkim szacunku i fachowej porady.
>Bezstresowe wychowanie i jego skutki czyli "to tylko dziecko". Nikt o zdrowych zmysłach nie ma pretensji do rodziców/dziadków małych dzieci, że te płaczą ( kolka, strach czy choćby zły humor), są ciekawe świata, coś głośniej powiedzą, nabrudzą, dotkną. Mając dziecko ma się określone przywileje wynikające stąd, że z dzieckiem trudniej jest stać w kolejkach, utrzymać stabilność w środkach lokomocji itd, ale....To na nas dorosłych ciąży obowiązek takiego zajęcia się dzieckiem/wnukiem żeby było ono jak najmniej uciążliwe dla otoczenia. Nabrudzi- posprzątać, krzyczy uśmiechnąć się do otoczenia i ewentualnie przeprosić, poprosić o wyrozumiałość, podziękować za przepuszczenie, pomoc. Unikać miejsc, w których dzieci są niemile widziane. Babcia czy dziadek z radością zostaną z wnukiem, gdy rodzice pójdą do knajpki a dwulatek nie będzie latał wśród stolików. I odwrotnie- podnoszenie rabanu, że dwulatek krzyknął coś w restauracji jest dowodem braku tolerancji. Trudno zamknąć dziecko ( i rodziców) w domu. Samolot - temat rzeka w okresie okołowakacyjnym. Podróż z dzieckiem jest inna niż podróż ludzi dorosłych. Ci pierwsi powinni dołożyć wszelkich starań, aby dziecko było jak najmniej kłopotliwym i uciążliwym pasażerem a ci drudzy zrozumieć, że na pewne zachowania nawet najbardziej empatyczni rodzice nie mają wpływu. Dziecko może zapłakać, ale nie może kopać współpasażera.
> W Polsce jest źle, ale tu gdzie mieszkam ( za granicą rzecz jasna) doskonale. Bzdura. W Anglii, Francji, Holandii, Ameryce, Niemczech są tak samo różni ludzie jak tu nad Wisła czy Odrą ( wschodni brzeg). Różni pod względem kultury, tolerancji, zamożności, wykształcenia. Ani oświata ani służba zdrowia nie jest idealna a jej pracownicy doskonali.
> Krytyka nauczycieli - podobnie jak lekarze- lenie, ludzie niedouczeni.... Bzdura. Są i tacy i tacy. Spotkałam całe mnóstwo złych i tyleż samo dobrych, bardzo dobrych i średnich. Tak jak w każdym zawodzie. Z tą różnicą, że kontakt nauczyciel-uczeń jest specyficzny. Jeśli nie podoba nam się sprzedawca- zmieniamy sklep. Trudniej zmieniać szkołę gdy trafi się kiepski belfer, ale można rozmawiać.
>Na forum większość pań jest ładna, zadbana, bez nadwagi- uśmiechnijmy się na te niewielkie kłamstewka i spójrzmy za okno. Pewnie są panie takie i takie. Tak jak na ulicy.
>Wszystkie są też zamożne. Mieszkają w domach ( pogarda dla tzw bloku) jeżdżą dużymi, nowymi, drogimi samochodami. J.w. spójrzmy na ulicę- jeździmy samochodami 15 letnimi i najnowszymi modelami wypasionych firm. Mieszkamy w apartamentowcach, domach i mieszkaniach z wielkiej płyty.
> Wykształcenie. Forumki są wszechstronnie wykształcone i usiłują to wszem i wobec udowadniać, czasem używają języka odbiegającego od potocznego ( wyśmiewając się z innych, które mają inny- co nie oznacza gorszy- zasób słów). Jest tez wysiew nauczycieli akademickich. I znów spójrzmy realnie - są wśród nas osoby po szkołach zawodowych, bezrobotne z maturą lub bez, po studiach humanistycznych, ekonomicznych, ścisłych, medycznych, rolniczych i prawniczych. Bywają też nauczyciele akademiccy z tym, że ci ostatni raczej piszą wnioski o granty niż wdają się w forumowe pyskówki( bo brak im na to czasu).
>Ateiści vs katolicy. I odwrotnie ....i jeszcze w mniejszym stopniu wyznawcy innych religii. Przestańmy dyskutować o wyższości jednego światopoglądu nad innym. Każdy z nas ma jakiś, wyrósł w takim a nie innym środowisku, ma przemyślenia.
> I to co mnie osobiście przeszkadza najbardziej - przemożna ochota "dowalenia" komuś, bo jest inny. Jest. Jad na forum wcale go nie wzbogaca. I chyba dobrze, że forum odbiega od realnego życia.
Wesołych Świat życzę wszystkim uczestnikom:
Babcia Ewa ( lat 55- za chwilę emerytura, niestety), wykształcenie wyższe, mąż, praca kiedyś bardzo atrakcyjna po transformacji straciła na prestiżu i atrakcyjności - także finansowej , 2 dzieci, zięć i synowa, 2 wnuków, rodzice po 80, siostra, samochód średniej+ klasy, mieszkanie podobnie.
Obserwuj wątek
    • chcesztomasz Re: Forum a życie 05.04.12, 11:04
      "Fora niewiele mają wspólnego z realem, życiem i rzeczywistością. Szkoda, że naczelnym zadaniem jest dokuczenie i przyłożenie komuś- dobrze, że wirtualnie. Są też tematy, które wracają jak bumerang i są omawiane wręcz obsesyjnie. Wszystko jest czarne albo białe nie ma ani kolorów ani szarości. "


      Dokładnie i chyba to przyciąga big_grin
      • papalaya Re: Forum a życie 05.04.12, 11:07
        przyciąga osoby z nadmiarem wolnego czasu i brakiem zajęć/kontaktów w realu, tu dorabiają sobie "legendę"

        wystarczy popatrzeć na codzienną listę dyżurantek piszących czasem w najbardziej nieprawdopodobnych godzinach albo w weekendowe wieczory
    • peggy_su Re: Forum a życie 05.04.12, 11:24
      Forum jest takie i takie, ematka jest taka i taka...
      Że też nikomu nie przyjdzie do głowy, że na forum pisze regularnie kilkadziesiąt osób, drugie tyle pisze od czasu do czasu, a kilkaset napisze coś może raz, okazyjnie, ale czyta.
      Poza kilkoma postaciami, które po czasie można już kojarzyć z poglądów i sposobu wypowiedzi, jest cała masa, która okazjonalnemu czytaczowi zlewa się w całość. I potem są takie teksty że ematka jest jakaś tam, oderwana od rzeczywistości, ematka mówi to, ematka robi tamto.

      Tymczasem w wątkach o wykształceniu, odzywają się te z licznymi fakultetami, no bo mają się czym pochwalić, te po maturze się nie odzywają bo w sumie po co. W wątkach o kasie odzywają się albo te kasiaste, albo z kolei te które ledwo wiążą koniec z końcem. Średniaki co miałyby napisać i po co - daję radę, starcza mi i nie mam więcej do powiedzenia. W wątkach o urodzie odzwyają się te ładne, bo czym się brzydkie mają chwalić wink Jeśli chodzi o politykę, religię i inne chodliwe tematy - są różne frakcje, jedne głośniejsze, inne mniej, znowu najmniej dyskutują te umiarkowane, nie ma w tym nic dziwnego.

      Po prostu na forum jest masa ludzi, wypowiadająca się z różnym natężeniem na różne tematy. Wyłania się z tego jakiś obraz, ale nie przyszłoby mi do głowy bulwersować się tym obrazem ematki, bo składa się na niego masa osób o przeróżnych postawach i poglądach.
    • yenna_m Re: Forum a życie 05.04.12, 11:28
      lubię Cię, Ewo smile
      sama prawda
    • aquuaa acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:03
      Co chcialas przez to powiedziec? Skoro tak realnie dostrzegasz szarosci to wydzwiek tego obszernego opisu dyskusji na emamie jest taki jednobarwny... czarny raczej...
      A pewnie sam fakt, ze napisalam co napisalam to jadowity komentarz.

      Droga Ewo - tez jestes 'jakas', tez zapewne masz poglady - moze podziel sie nimi w dyskusji na dany temat, zajmij jakies stanowisko, uzasadnij dlaczego uwazasz tak a nie inaczej, stan w obronie niepopularnego pogladu, namaluj te szarosci a nie tylko wytykasz palcem, ze forum zawiodlo Twoje oczekiwania...

      Po co stawiasz sie w opozycji do calego forum? Po co taki ton dezapropbaty i wyzszosci? Co dobrego i wartosciowego wniosly Twoje spostrzezenia? No i jak to sie ma do tego ZYCIA realnego? Tam nie spotykasz agresji, jadu, scierania sie pogladow, emocji?

      Echhh.... Pewnie tego nie dostrzegasz ale wzorcowo powielilas tutejszy klimat.... gratuluje
      • morgen_stern Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:08
        Dokładnie, aquuaa, nie wiem, czym się yenna tak zachwyca - tym czarno - białym obrazem forum bez nawet próby zrozumienia jego specyfiki? Mam alergię na takie misjonarki załamujące dłonie nad poziomem forum. Obowiązku uczestniczenia w forum nie ma, a jak się chce uczestniczyć zawsze można spróbować nieco ten poziom podwyższyć własnymi kulturalnymi wypowiedziami. Powodzenia, już kilka próbowało, tez tak zaczynały i kończyły ocierając jad z podbródków tongue_out
        • rosapulchra-0 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:11
          Podpisuję się pod tym, co napisałaś ty i aquuaa.
        • triss_merigold6 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:13
          To zjawisko znane pod nazwą WĘROWNI KAZNODZIEJE.
          • adellante12 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:20
            na "meskich forach" np ofrołdowych takich nazywamy internetowymi onanistami...
            Ale my mescy szowiniści mamy inne postrzeganie swiata smile)
            Kaznodzieja wcześniej czy później ale zawsze trafia do wątku :"classical foch" smile
            • morgen_stern Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:24
              Podobają mi się ci internetowi onaniści wink
              • adellante12 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:35
                morgen_stern napisała:

                > Podobają mi się ci internetowi onaniści wink
                >


                łeeee... myslałem że ja ci sie podobam smile
                • morgen_stern Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:35
                  Wyślij fotę na priv, to ci szczerze odpowiem!
                  • adellante12 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:36
                    Ty masz mnie wielbic a nie mój wizerunek smile
                    • morgen_stern Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:43
                      Od czegoś trzeba zacząć smile facjata to jest dobry punkt wyjścia, chyba, że nie masz odwagi...
                      • adellante12 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:44
                        Kochana jam jest najodwazniejszy!! smile
                        • morgen_stern Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:49
                          każdy mocny w gębie!
                        • morgen_stern Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:53
                          Zwracam honor smile nawet spoko koleś z ciebie, choć bez ciemnych okularów miałabym lepszy ogląd smile
                          • adellante12 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 13:56
                            Nie wiem może gdzieś tam jest coś wiecej . Nie robiłem sobie portfolio do tej pory wink
                            Dla Ciebie mogę zrobić smile))
                          • aquuaa Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 14:00
                            morgen_stern napisała:

                            > Zwracam honor smile nawet spoko koleś z ciebie, choć bez ciemnych okularów miałaby
                            > m lepszy ogląd smile

                            Wiesz - photoshop zniesie wszystko tongue_out
                            • morgen_stern Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 14:05
                              Tu chyba nie ma fotoszopa smile fajne fotki z Rumunii, najlepszy był ten słynny kolorowy cmentarz i Cyganka... miód...
                              • adellante12 Re: acha... i co z tego wynika? 05.04.12, 15:15
                                Cyganka była przepiekna na Węgrzech w Egerze w Dolinie Pieknej Pani. A cmentarz to Cmitrul Vesel w Sapancie.
                                Fotoszopa nie umim obsłuzyc.
    • dziennik-niecodziennik Re: Forum a życie 05.04.12, 13:20
      no masz rację. ale - czy to jest ważne? to tylko forum internetowe, nie specjalistyczne, luźne, do pogadania o wszystkim. żadna opinia tutaj nei ejst wiążąca, żadna nie jest ważniejsza, żadna nie jest jedyna prawdziwa. wiele jest zapewne przekłamanych, przerysowanych, życzeniowych.
      a niech sobie beda. mozna sie pobulwersowac, ponawracac, potłumaczyc - ale tak naprawde nie ma sie co przejmowac.
      smile
    • guderianka Re: Forum a życie 05.04.12, 13:34
      ewo babciu-temat , który poruszyłaś jest jak bumerang wink
      • adellante12 Re: Forum a życie 05.04.12, 13:38
        kaznodzieje tudzież są jak bumerangi...
        • aquuaa Re: Forum a życie 05.04.12, 13:41
          adellante12 napisał:
          > kaznodzieje tudzież są jak bumerangi...

          opanujcie sie z tym jadem big_grin
          • adellante12 Re: Forum a życie 05.04.12, 13:44
            jakim jadem???
            Wejdź kiedyś na forum 4x4 to zobaczysz co znaczy :"Wpada mlody na imprezę..." smile)))))))
            Co wy wiecie o dpeerdalankach.....smile
            • morgen_stern Re: Forum a życie 05.04.12, 13:49
              Aquuaa żartowała...
            • aquuaa Re: Forum a życie 05.04.12, 13:52
              adellante12 napisał:
              > jakim jadem???
              > Wejdź kiedyś na forum 4x4 to zobaczysz co znaczy :"Wpada mlody na imprezę..." :
              > ))))))))
              > Co wy wiecie o dpeerdalankach.....smile

              Kolega chyba dostrzega wysoki poziom wrazliwosci Autorki smile Wszak bylo o dowalaniu, ze to sport forumowy (czy jakos tak) a tu taka krytyka! No jak tak mozna tongue_out

              • adellante12 Re: Forum a życie 05.04.12, 13:55
                Co jej nie zabije to ją wzmocni...... chyba...smile)))))
                Wrażliwość Autorki jak widać wywołała u mnie nieodkryte dotąd pokłady empatii jak widać tongue_out
    • nandadevir Re: Forum a życie 05.04.12, 13:40
      Lubię to forum. Dowalanie normalna rzecz, i wydaje mi się że dużo wspolnego ma to forum z realem. Czuć, że tu prawdziwe kobiety siedzą. Ja na forum nawet nie dowalam tak jak w realu, tu jestem raczej wyciszona, myślę, że ostygnę na emeryturze, jak będę pomykać codziennie na msze do Kościoła.
    • lady-z-gaga nadszedł dzień prawdy 05.04.12, 14:01
      i własciwie można już forum zamknąc big_grin
      wszystkie niesłuszne poglądy zostały sprostowane, fałsz i obłuda zdemaskowane i skarcone, grzesznicy i grzesznice niech się teraz walną w pierś i zamkną konto na GW, bo juz nie ma o czym pisać, wszystkie tematy na czarnej liście big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • aquuaa Re: nadszedł dzień prawdy 05.04.12, 14:06
        Jak to zamknac?
        No i co ja teraz zrobie z tymi hektolitrami jadu ????
        • morgen_stern Re: nadszedł dzień prawdy 05.04.12, 14:08
          Odciągaj i do lodówki tongue_out
          • aquuaa Re: nadszedł dzień prawdy 05.04.12, 14:15
            morgen_stern napisała:
            > Odciągaj i do lodówki tongue_out

            Ty mnie chyba nie doceniasz... Lodowki? Co to ja jakas podrzedna byle zmija jestem, zeby sie moj jad pomiescil w lodowce? No to juz skandal jest!
            • naomi19 Re: nadszedł dzień prawdy 05.04.12, 21:56
              Można zamrozić, do 4 miesięcy jest ok.
    • myga Re: Forum a życie 05.04.12, 14:03
      Nowa, bo jak dotąd nie pisałam
      ------
      Chyba ten debiut forumowo-pisaniowy niezbyt ci sie udal uncertain
      • demonii.larua Re: oftop 05.04.12, 23:22
        Gdzie masz starą sygnaturkę? suspicious Znaczy obrazek jej
    • alabama8 Re: Forum a życie 05.04.12, 14:51
      Na forum zawsze tak było, na szczęście trzyma jako taki poziom i nie ma tu ordynarnych wyzwisk. W porównaniu z anonimowymi forami - jest luz.
      Po drugie porównaj e-mame i słodko pierdzące forum Małe Dziecko. Łe.
    • kkalipso Re: Forum a życie 05.04.12, 15:15
      ewa_babacia napisała:

      > Witajcie. Jestem nowa nienowa. Nowa, bo jak dotąd nie pisałam, a nienowa bo odk
      > ąd zostałam babcią zaglądam na okołodziecięce fora z nadzieją, że dowiem się cz
      > egoś nowego. O płonne nadzieje! Fora niewiele mają wspólnego z realem, życiem i
      > rzeczywistością.

      A ja wierzę,że jest zupełnie odwrotnie ,czyli ma- zawiera dużo prawdy,bo tu ludzie zdejmują maski i pokazują prawdziwą naturę!W prawdziwym ,życiu jesteśmy za bardzo wyrachowani,żeby być sobą a tu możemy hulać do woli.....np.znajomemu nie powiesz prosto w oczy "spadaj"nie gadam z tobą bo nie masz matury i nigdy książki nie przeczytałeś,o nie ,nie wypada!Koleżance przy tuszy nie powiesz,że wyglada okropnie,nie nie raczej pocieszamy,że jest ok!Można tak mnożyć do woli,ja uważam,że ludziom brakuje szczerości i prawdy,dlatego takie powodzenie ma forum,jest wiele osób które chociaż w ciętych ripostach,dają do myślenia i sprawiają,że spojrzyć na dany temat ,przez inny pryzmat.Dużo się zmieniło ,żyjemy w trudnych czasach gdzie ,żeby przetrwać trzeba dupy lizać i sztucznie się uśmiechać ,jak ktoś ma kasę to jeszcze jest ok ,jak nie to za każdy błąd musi płacić staje się odrzucany przez towarzystwo,rodzinę ,społeczeństwo!Chyba stajemy się robotami!Tu każdy może głosić swoje prawdy,bez żadnych konsekwenci,nie widzi smutku osoby którą obraził itd.Ja np.z forum dowiedziałam się jak wielu ludzi nie lubi dzieci i do tej pory nie mogę w to uwierzyć,gdybym nie czytała to nadal żyłabym w słodkiej nieświadomości,a tak już się boję wakacji i podróży samolotem!
    • sniyg Re: Forum a życie 05.04.12, 21:46
      Forum teraz, a 10 lat temu to dwa różne fora
      Im więcej osób ma dostęp do internetu tym większy spadek poziomu.
      Podobnie z tv - zalew głupich seriali, programów z sztucznie kreowanymi celebrytami,
      wszyscy piszą, skaczą, gadają głupoty a widownia, coraz szersza łyka.

      Masz rację ewo, ale kto ją ci przyzna?
      Osoby, które piszą na co dzień?

      A rady typu "załóż ciekawy tamet" możesz pominąć milczeniem, wystarczy sprawdzić jakie
      tematy cieszą się wielkim powodzeniem - te ambitniejsze umierają śmiercią naturalną po 10 wpisach, naparzanki dochodzą do 500 postów.
      • morgen_stern Re: Forum a życie 05.04.12, 21:49
        Niemniej zadziwiające jest to, że zaczytujesz się tym okropnym forum z tak zaniżonym poziomem i okropnymi naparzankami tongue_out
        Tyle waszego kaznodziejstwa.
        • sniyg Re: Forum a życie 05.04.12, 22:03
          Zaczytuję się? Zdecydowana przesada, od czasu do czasu przeglądam, podobnie jak wiem o co biega z Ryśkiem z Klanu, a Klanu nie oglądam. Od pewnych rzeczy nie uciekniesz, bo są wszechobecne.
          A stwierdzenie pewnych faktów to nie kaznodziejstwo, chyba nie sądzisz, że ktoś oczekuję, że po jego opinii nagle forum, albo program w tv ulegnie zmianie.

          Rozumiem mechanizm obronny jaki stosujesz, ale prawda jest taka jak pisze ewa, dotyczy to nie tylko e-mamy, przejrzyj inne fora, choćby psychologia, jeszcze 10-8 lat temu działy się tam ciekawe rzeczy, teraz kiszka, masowość psuje i obniża poziom.
          • morgen_stern Re: Forum a życie 05.04.12, 22:12
            Od emamy uciec nie możesz, bo jest wszechobecna? To chyba ty stosujesz mechanizm obronny smile

            Oczywiście, są na gazecie fora, których się nie da czytać, taki jest tam poziom trollingu i idiotycznych dyskusji o niczym. Zdradzę ci mój sekret, jak sobie z tym radzę - nie zaglądam tam. Po prostu.
            • sniyg Re: Forum a życie 06.04.12, 00:31
              morgen_stern napisała:

              > Oczywiście, są na gazecie fora, których się nie da czytać, taki jest tam poziom
              > trollingu i idiotycznych dyskusji o niczym. Zdradzę ci mój sekret, jak sobie z
              > tym radzę - nie zaglądam tam. Po prostu.

              Stosując twój tok rozumowania można zapytać - skąd wiesz, że są beznadziejne skoro tam nie zaglądasz?

              Jak sama widzisz masz wyrobione zdanie o forach, których namiętnie nie czytujesz, skoro nawet nie zaglądasz.

              • morgen_stern Re: Forum a życie 06.04.12, 08:58
                Muszę ci tłumaczyć rzeczy oczywiste? Zajrzałam tam, przeraziłam się i sobie poszłam. Na pewno nie zakładałam wątku pouczającego i kaznodziejskiego, w ogóle się tam nie wypowiadam.
                • triss_merigold6 Re: Forum a życie 06.04.12, 13:56
                  Wychodzi z lodówki niektórym to forum, czy co?
                  Na przykład na polityczne gazetowe, nie wspominając o onetowskich, zaglądam bardzo sporadycznie i nie piszę, bo poziom absurdalnych bluzgów jest stanowczo za wysoki.
                  • morgen_stern Re: Forum a życie 06.04.12, 14:16
                    Nie wiem, może włącza tv, a tam nagle ematka i bełkot kiszczyńskiej tongue_out
                    • triss_merigold6 Re: Forum a życie 06.04.12, 14:22
                      Wolałam Jopową, była...pogodniejsza i bardziej optymistyczna?
                • sniyg Re: Forum a życie 06.04.12, 14:34
                  morgen_stern napisała:

                  > Muszę ci tłumaczyć rzeczy oczywiste?

                  Musisz bo piszesz bez sensu. Sugerujesz komuś zaczytywanie, a sama oceniasz inne fora nie zaczytując się nimi. Więc jak widzisz na własnym przykładzie, nie trzeba się zaczytywać, żeby mieć jakieś zdanie na temat forum.
                  I to wszystko w temacie.
                  Wiem, wiem, to miała być błyskotliwa aluzja, że komuś się coś nie podoba a z wypiekami śledzi każdy wątek, jak widzisz jednak po sobie, rzeczywistość bywa inna.

                  > Na pewno nie zakładałam wątku pouczającego i kaznodziejskiego, w ogóle si
                  > ę tam nie wypowiadam.

                  Po pierwsze nikt nie napisał, że to forum jest totalnie beznadziejne, po co więc porównujesz je z takimi forami, a po drugie czy twoje zachowanie wyznacza jakieś wzorca ogólne?

    • broceliande Re: Forum a życie 06.04.12, 13:36
      Ja się zastanawiam, gdzie w realu są mamy dające dzieciom wyłącznie wodę, pijące symboliczną lamkę wina, no chyba, że mąż pije, wtedy wcale, bo jeden opiekum musi być trzeźwy.
      Znam sporo szczupłych zadbanych mam i naprawdę jestem jedna z nich (ale o twarzy i żylakach pisałam tutaj). Mieszkam w kamienicy, gdzie jest 10 mieszkań, ale ściany kiepskie - słychać sąsiadów. Samochód ma 10 lat, ale jest bajeranckismile
      osoby mieszkajace za granicą opowiadają, jak im dobrze, ale reszta forum podejrzewa, ze są na zmywaku.
      Mnie się emama podoba, takie gniazdo żmij.
      Ale jak masz pytanie, jest jasne, że czegoś się dowiesz.
      Parę rzeczy zyskałam dzięki forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka