Dodaj do ulubionych

Zespół Aspergera

17.04.12, 11:39
Wiem że są tutaj emamy, u których dzieci zdiagnozowano Zespół Aspergera. Moja córka od września idzie do pierwszej klasy, jako 6-latek. Przedszkolanka ciągle namawia mnie na wizytę u psychologa w celu zdiagnozowania aspergera u córki. Oczywiście chętnie poznam opinie specjalisty ale dostanie się na wizytę graniczy z cudem. Mniejsza z tym. Mam inny dylemat. Z jednej strony to, co mówi wychowawczyni ma sens z drugiej ja takich obserwacji jak ona nie mam. Owszem, córka ma problemy ale nie chcę wszystkiego tłumaczyć chorobą. Coś jak każdemu rozpuszczonemu dziecku przypisuje się ADHD. Nie chciałabym jednak lekceważyć problemu. A może to tylko skrzywienie zawodowe wychowawczyni, która wspominała o robieniu specjalizacji (?) pod kontem diagnozowania zespołu aspergera właśnie.
Straszny mam mętlik i już sama nie wiem co o tym myśleć.
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 11:52
      Ja mam syna z Zespołem Aspergera.
      Ufasz tej nauczycielce? Jak oceniasz jej inne uwagi na temat dziecka?

      Generalnie Zespół Aspergera to przede wszystkim zaburzenie w relacjach społecznych. Nauczycielka widzi Twoją córkę w grupie, więc ma szersze pole do obserwacji deficytów w funkcjonowaniu społecznym. Ty możesz nie dostrzegać wielu subtelnych sygnałów, tym bardziej że dziewczynki z ZA dużo lepiej się kamuflują niż chłopcy. Mój syn w towarzystwie dwóch kolegów "wygląda" na ADHD, ale w przedszkolu dużo częściej wychodzą deficyty związane ze spektrum autystycznym.

      Ja zrobiłabym pełną diagnozę. Nie u jakiejś tam pani psycholog, tyko normalnie, w poradni dla dzieci z autyzmem. Nie lekceważ opinii nauczycielki.
      • kinga.1990 Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 10:38
        Czy psychiatra dziecięcy, może interpretować wynik EEG? Pytam gdyż mam synka z ZA i pani neurolog nic szczególnego nie widzi w zapisie, za to pani z psychiatra z Ośrodka diagnozującego zaburzenia ze spektrum autyzmu, twierdzi, że zapis budzi pewne wątpliwości. Miał ktoś taką sytuacje?
        • minor.revisions Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 17:10
          > Czy psychiatra dziecięcy, może interpretować wynik EEG?

          Ale staroć ktoś wyciągnął.

          Diagnozowanie przy pomocy EEG jest na etapie prowadzenia badań, które wyglądają obiecująco, ale jeszcze to nie jest normalnie przyjęty sposób diagnozy. Raczej się robi EEG jeśli chce się wyeliminować inne przyczyny, póki co. Na razie badania aktywności mózgu wskazują na to, że jednak spektrum autyzmu a asperger to dwie różne rzeczy (to jeszcze nie było wiadome w czasie, gdy ten wąt powstał).

          Znajdź (to jest porada pewnej doświadczonej pani psychiatry) lekarza młodego, który niedawno kończył studia ? będzie bardziej na bieżąco z nowymi metodami i pytaj.
          • chocolatemonster Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 17:46
            Nawet nie zwrocilam uwage na date startera 😊
          • kinga.1990 Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 20:09
            Właśnie ta psychiatra to młoda babka - ma max 35 lat, dlatego może ktoś coś wie na ten temat.
    • miacasa Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 11:54
      Diagnozuje zespól specjalistów: psychiatra, psycholog dziecięcy i pedagog, kosztuje to ok. 1000z. Moja córka ma ZA, rok chodziła na terapię do SOTiSu, od dwóch lat korzysta z zajęć socjoterapeutycznych w szkole. Dodatkowo miała badania genetyczne w celu wykluczenia kruchego chromosomu X, badania neurologiczne i alergologiczne. Wejdź na forum Inny Świat, tam dowiesz się więcej. Niestety wszelkie zaburzenia zachowania nasilają się w okresach zmian, czyli pójście do szkoły, zmiana wychowawcy, klasy, szkoły. Dobrze by było zrobić małej diagnozę zanim zmieni środowisko, my diagnozowaliśmy córkę pod koniec zerówki, pierwsze półrocze w szkole to był dramat, teraz w III klasie jest już lepiej.
    • antyideal Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:00
      A jakie zachowania Twojej corki wg.przedszkolanki wskazuja na to zaburzenie ?
      • chipsi Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:24
        Córka boi się zmian. Płacze gdy wychodzą z klasy np. na przedstawienie do innego budynku, ale już na wycieczkach się jej podoba. Podobno ma problem w relacjach z rówieśnikami, ma tylko 1 koleżankę, której nie opuszcza. Nie słucha poleceń, bywa niegrzeczna, obraża się. Ma problemy z motoryką (ubieranie się, wycinanie, szlaczki). W kółko ogląda 1 bajkę.
        Jednocześnie szybko się uczy (czytanie, pisanie, liczenie) itd.
        Tak to widzi wychowawczyni. Ja nie neguję aczkolwiek sama miałam podobne problemy w wieku córki, niektóre mam nadal.
        • antyideal Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:49
          Uhm. Pytam, bo podejrzewalam mojego syna o to zaburzenie, jakis niepokoj wciaz we mnie jest. Rozwijal sie intelektualnie piorunujaco szybko, czesto slyszalam, ze jest genialny ( oj,przesada), a jednoczesnie duzo w nim bylo takiej roznej sztywnosci zachowan, jak ta 1 bajka w kolko u Twojej corki, lęku przed nowym, obsesyjnego zainteresowania wybranymi tematami.
          Teraz ma 8 lat i troche jest z tym lepiej, zrobil sie bardziej otwarty, ale wciaz niepokoi mnie np.brak spontanicznosci w zabawie z dziecmi, mam wrazenie, ze obserwuje je i powtarza ich zachowania, reakcje, nie wiem czy to taki jego charakter, niesmialosc, a moze wlasnie cos innego. Zreszta ja tez zawsze troche bylam dziwna, inna, jakby obok..
          Moze warto wykorzystac, ze ktos w Twoim otoczeniu zna sie na tym zaburzeniu( to rzadko sie zdarza) wychwycil jego cechy u Twojej corki i sprawdzic to. Nie zaszkodzi, a moze pomóc, moze jej ulatwic zycie.
        • aga_sama Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:53
          Hmmmm to co napisałaś brzmi niepokojąco.
          Poszukaj poradni diagnozującej zaburzenia ze spektrum. Zapisz się i czekaj. Poczekasz dłuuugo. Do pani psycholog możesz iść w międzyczasie, ważne jednak żeby dziecko miało pełną diagnozę.

          Czy masz możliwość zostawienia córki w p-lu? Bo ja bym się jednak zastanowiła nad taką opcją. Jeżeli mała faktycznie ma ZA, to być może najlepszym wyjściem byłoby dać jej czas na dojrzewanie społeczne w znanym otoczeniu, a za rok być może do klasy integracyjnej.
          Ewentualna diagnoza zmieni Twoje postrzeganie dalszej ścieżki edukacyjnej.
          Poznawczo nie masz się co martwić. Poradzi sobie. Mój syn wczoraj nauczył się czytać... Przedwczoraj jeszcze nie umiał, zaskoczył w jeden dzień.
        • mamaemmy Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:57
          chipsi napisała:

          > Córka boi się zmian. Płacze gdy wychodzą z klasy np. na przedstawienie do inneg
          > o budynku, ale już na wycieczkach się jej podoba. Podobno ma problem w relacjac
          > h z rówieśnikami, ma tylko 1 koleżankę, której nie opuszcza. Nie słucha poleceń
          > , bywa niegrzeczna, obraża się. Ma problemy z motoryką (ubieranie się, wycinani
          > e, szlaczki). W kółko ogląda 1 bajkę.
          > Jednocześnie szybko się uczy (czytanie, pisanie, liczenie) itd.
          > Tak to widzi wychowawczyni. Ja nie neguję aczkolwiek sama miałam podobne proble
          > my w wieku córki, niektóre mam nadal.

          w zerówce u mojej Emki-wobec tego jest 1/4 dzieci z ZA..
          Na 26 dzieci teraz od ręki wymienie ze 4 kolezanki i z 3 kolegów,którzy tak się zachowują.
          • annajustyna Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:35
            Wlasciwie to ja tez mam ZA po tym opisie sad. A powaznie to bym sugestii nauczycielki nie lekcewazyla.
        • zuzanna56 Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 12:28
          chipsi napisała:

          > Córka boi się zmian. Płacze gdy wychodzą z klasy np. na przedstawienie do inneg
          > o budynku, ale już na wycieczkach się jej podoba. Podobno ma problem w relacjac
          > h z rówieśnikami, ma tylko 1 koleżankę, której nie opuszcza. Nie słucha poleceń
          > , bywa niegrzeczna, obraża się. Ma problemy z motoryką (ubieranie się, wycinani
          > e, szlaczki). W kółko ogląda 1 bajkę.
          > Jednocześnie szybko się uczy (czytanie, pisanie, liczenie) itd.


          Synek mojej koleżanki tak się zachowywał, ona długo nie wierzyła wychowawczyni (poszedł do przedszkola dopiero w wieku 5 lat) ani pediatrze. Niestety po kilku latach stwierdzono chorobę - zespół Aspergera.
        • asia_i_p Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 12:01
          Ale płacze, bo się boi, czy płacze, bo nie chce iść?

          Zwróć uwagę na kwestie społeczne - umiejętność wyczucia swojej roli w rozmowie, dostrzeżenia, kiedy rozmowa się kończy bez wyraźnego werbalnego sygnału, umiejętność rozmowy telefonicznej (na poziomie dostępnym pięciolatce, nie zapominaj o tym). Co z mimiką twarzy i intonacją głosu - czy podążają za emocjami? Co z umiejętnością odczytywania emocji innych ludzi bez wyraźnego sygnału werbalnego - czy córka wyczuwa smutek, zdenerwowanie, radość najbliższego otoczenia, czy jako malutkie dziecko dostrajała się do tych emocji? ("zarażała" śmiechem czy płaczem). Czy bawiła się lub bawi w sposób symboliczny (udawała, że łyżka jest lalką, krzesło samochodem, itp. itd.)?
    • jerzozwierza Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:25
      A może to wyparcie mamy, która nie chce uwierzyć, że jej dziecku może coś być?
      Twoje zachowanie jest dla mnie niezrozumiałe. Gdyby przedszkolanka CIĄGLE- jak piszesz namawiała mnie na wizytę u psychologa- po prostu bym poszła. Ha, galopem! Co to za bzdura, że dostanie się na wizytę graniczy z cudem? Dlaczego nie chcesz sprawdzić, czy przedszkolanka ma rację? Po co Ci ten wątek? Żeby znaleźć argumenty na rzecz nie pójścia do specjalisty? Nikt na tym forum nie widział Twojego dziecka. Nie dostaniesz tu diagnozy.
      "Oc
      > zywiście chętnie poznam opinie specjalisty"- jak przyjdzie do Ciebie do domu i sam zapuka do drzwi?
      Jak ktoś robi specjalizację pod kątem diagnozowania aspergera to ma "skrzywienie zawodowe?" No to psycholog będzie miał chyba większe? Onkolog też ma "skrzywienie"???
      Odwlekanie wizyty u specjalisty to działanie na niekorzyść Twojego dziecka- jeśli rzeczywiście ma aspergera. Liczy się czas, a Ty ten czas swojemu dziecku zabierasz.
      W dodatku sama przyznajesz, że córka ma problemy, ale nie chcesz ich" tłumaczyć chorobą". No szok po prostu. Wolisz, żeby dalej miała problemy i żeby się pogłębiały???
      Wolisz zrezygnować z profesjonalnej pomocy niż uznać, że Twoje dziecko jej potrzebuje???
      Dziecko mojej znajomej ma Aspergera. Rodzina wypierała komunikaty wychowawczyń latami. A teraz wszyscy załamani- że on taki inny, że sobie nie daje rady w grupie, że nie wiadomo, czy będzie w stanie być samodzielny jako dorosły człowiek.
      Zapisanie dziecka na wizytę u psychologa aż tak boli???
      • chipsi Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:46
        > Zapisanie dziecka na wizytę u psychologa aż tak boli???

        A czytałaś co napisałam? Wyraźnie zaznaczyłam że chętnie poznam opinie specjalisty. Puki co czekam na ustalenie terminu wizyty. Znajomą, która była w lutym zapisano na sierpień. Ja czekam na wolne miejsce. Byłaś u jakiegoś specjalisty w ostatnim czasie w Polsce? Chyba nie, prawda? Nie masz pojęcia o czym piszesz, grunt że sobie pokrzyczysz.
        Tak więc czekam i rozważam różne możliwości. Musiałam zdecydować czy posłać córkę do szkoły do końca marca. Zaryzykowałam. Pierwsze wyniki badać z psychologiem i pedagogiem szkolnym dostane dopiero jutro. To ma sens? Nie ma, prawda?

        Że nie chcę tłumaczyć wszystkiego chorobą to chyba zrozumiałe. Każde dziecko ma problemy, nie każde jest chore. Wielu rodziców, których znam, jednak woli tłumaczyć niedostatki w wychowaniu chorobą właśnie.
        np. syn kuzynki robi mi w domu sajgon, kuzynka nie reaguje, na moje upomnienia słyszę "a wiesz, on ma pewnie ADHD, trzeba mu wybaczyć". Mój brat widział książki gdy pakował je we wrześniu do tornistra. Dostaje słabe oceny "bo on ma dysleksję".
        Owszem, znam osoby naprawdę chore, z problemami ale jeszcze więcej z urojeniami.
        • bella_roza Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:52
          chipsi napisała:
          > Tak więc czekam i rozważam różne możliwości. Musiałam zdecydować czy posłać cór
          > kę do szkoły do końca marca. Zaryzykowałam. Pierwsze wyniki badać z psychologie
          > m i pedagogiem szkolnym dostane dopiero jutro. To ma sens? Nie ma, prawda?

          decyzję o szkole jeszcze możesz zmienić, nawet we wrześniu czy październiku (choc ze względu na dziecko lepiej przed początkiem roku szkolnego)
          • morekac Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:09
            decyzję o szkole jeszcze możesz zmienić, nawet we wrześniu czy październiku
            Pod warunkiem, że w przedszkolu będą miejsca.
            • chipsi Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:31
              Właśnie z tym miejscem w przedszkolu jest problem. Nie ma ich po prostu. Niby muszą przyjąć 6-latka ale do innego przedszkola. Ja dostałam propozycje w sąsiedniej wiosce i byłby zwyczajny problem z odbieraniem jej przez moja niezmotoryzowana mamę. Zresztą dla młodej już lepiej jak zostanie w szkole (gdzie teraz jest jej zerówka) niż znowu zmieniać otoczenie.
        • jerzozwierza Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:14
          1. Z Twojego postu nie wynikało, że jesteś zapisana do specjalisty, tylko, że się zastanawiasz. Możesz napisać, co to znaczy: czekam na ustalenie terminu wizyty? Gdzie mieszkasz? Może Ci tu dziewczyny podpowiedzą, gdzie możesz się zgłosić?
          2. Owszem, bywam u specjalistów z moim dzieckiem. Jak trzeba za długo czekać państwowo, to idę prywatnie.
          3. Napisałaś, że przedszkolanka CIĄGLE proponuje Ci pójście z dzieckiem do psychologa. Ciągle oznacza dla mnie, że nie wczoraj i przedwczoraj- tylko od pewnego czasu. Trzeba było zapisać się wcześniej.
          4. Dla Ciebie dziecko, które nie ma przyjaciół- ma niedostatki w wychowaniu?
          5. Urojenia to tez objaw choroby a nie niedostatków wychowaniu. Rozumiem, że wg Ciebie urojeń też chorobą nie wolno tłumaczyć?
          6. Moim zdaniem to Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Jakbyś miała pojęcie, nie zwlekałabyś z wizytą dziecka u specjalisty.
          7. zasłanianie się błędami rodzicielskimi innych nie zmieni Twoich. Wszystko to już kiedyś słyszałam. Od wspomnianej mamy chłopca, który najprawdopodobniej nigdy nie będzie w stanie sam się utrzymać. Bo wychowawczynie "wymyślały". Bo jemu właściwie nic nie było, tylko był taki trochę inny. Twoja wychowawczyni ma "skrzywienie zawodowe". Na jedno wychodzi.
          • jerzozwierza Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:13
            Ps. ze strony: niegrzecznedzieci.prv.pl/
            "Dzieci zazwyczaj określane jako niegrzeczne, dziwaczne, agresywne lub chorobliwie nieśmiałe często są dyskryminowane w placówkach oświatowych, środowisku sąsiedzkim i rodzinie a rodzice obarczani winą za ich złe wychowanie."
            - czyli jest wobec tych rodziców stosowany zarzut, którego Ty sama autorko wątku używasz- że to kwestia złego wychowania.
            Z tej samej strony:
            "W wielu przypadkach można stwierdzić podłoże genetyczne, gdyż jedno z rodziców /najczęściej ojciec/ wykazuje pełny obraz ZA lub przynajmniej niektóre jego cechy. Wpływ czynników genetycznych na ZA wydaje się dużo wyraźniejszy niż w przypadkach klasycznego autyzmu. U krewnych dzieci z ZA znacznie częściej stwierdza się takie cechy, jak intensywne i ograniczone w swym zakresie zainteresowania, zachowania kompulsywne i rutynowe oraz problemy w kontaktach społecznych. Mogą one występować bądź pojedynczo bądź jako kombinacja kilku cech. Czasem zdarza się, że w wywiadzie stwierdza się obecność autyzmu w rodzinie i fakt ten potwierdza wrażenie, że ZA i autyzm są zaburzeniami ściśle ze sobą powiązanymi Jednakże obraz sytuacji nie jest do końca jasny, gdyż lżejsze zaburzenia rozwoju również zdarzają się wśród członków dalszej rodziny dzieci z ZA – na przykład dysleksja czy dyspraksja."
            - więc może przypadki w Twojej rodzinie, które uważasz za "zrzucanie na chorobę" wcale takim zrzucaniem nie są?
            • chipsi Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:37
              Czekam na ustalenie terminu wizyty czyli "nie ma w tej chwili zapisów bo nie ma miejsc, proszę czekać". No to czekam. A wychowawczyni od miesiąca pyta czy już byłam.
              Może masz rację z podłożem genetycznych, chociaż czytałam że ZA dziedziczne nie jest. Co do wychowania, mogę odpowiedzieć za mojego brata. Może i ma problem ale on nawet nie zajrzy do książki, gra całymi dniami a potem "nie umiem bo ma dysleksję". Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi. Nie o to, żeby olać problem, ale żeby nie tłumaczyć tym wszystkiego.
              • policjawkrainieczarow Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 15:15
                > Może masz rację z podłożem genetycznych, chociaż czytałam że ZA dziedziczne nie
                > jest.

                Ale to czytaj coś wiarygodniejszego, bo nie ma żadnego dowodu na to, że nie jest. Są domysły, że autyzm ma podłoże genetyczne (a ZA to spektrum autyzmu), na tej zasadzie, że to "runs in families", znaczy się, statystyki wskazują, ze prawdopodobnie jest dziedziczne, tylko nei wiadomo, co za to odpowiada, bo nie da się tego zdiagnozować na podstawie badań genetycznych. Jakkolwiek niedawne badania i statystyki wykazały, że do autyzmu dziecka może przyczyniać się otyłość i/lub cukrzyca w czasie ciąży.
                • chipsi Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 10:24
                  Tak, Jedynie Twoje źródła sa wiarygodne i jedynie prawdziwe. Przepraszam za złośliwość ale nie wiesz co czytam. Nie twierdzę że ZA dziedziczne nie jest bo moje obserwacje są inne. Jednak z tego co piszesz wynika że jednoznacznych dowodów na dziedziczność także nie ma.
                  • aga_sama Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 10:37
                    Evee

                    W problemach syna, które opisałaś może pomóc terapia. W szczególności socjoterapia i psychoterapia. Takie zajęcia uczą jak kontrolować monologi, jak radzić sobie z fiksacjami, jak być elastycznym wobec zmian.
                    Decyzja o podjęciu terapii należy do Was i syna, przecież to już duży chłopak. Dużo zależy też od nasilenia problemów. Jeżeli zmiana wywołuje atak paniki, to moim zdaniem terapia jest potrzebna. Samo nie zniknie.
                    Jest jeszcze jedna kwestia przemawiająca za diagnozowaniem. Z wielu badań wynika, że ASD ma jakieś podłoże genetyczne. Jakie - nie wiadomo, ale gdzieś czytałam, że wśród rodziców dzieci ze spektrum jest wielu dziwaków, freaków, że są analogię w rozwoju. Taka inność może być dziedziczna, w następnym pokoleniu może objawić się w większym nasileniu.
                    • evee1 Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 01:40
                      Dziekuje za wskazowki. Sprobuje sie blizej zainteresowac ta terapia. Niektore uczestniczki tej dyskusji, wiedzac bardzo niewiele na nasz temat, napadly na mnie tak jakbym nie diagnozujac syna odmawiala mu jakiejkolwiek mozliwosci leczenia i unieszczesliwiala go na cale zycie. A podejrzewam, ze diagnoza, i pozniejsza terapia jednak nie wyleczy i nie zmieni pacjenta, tylko raczej nauczy go jak modyfikowac pewne zachowania, zeby lepiej funkcjonowac w spoleczenstwie. Ale moj syn to juz robi i bez zadnej diagnozy (duzo o tym rozmawiamy). To madry chlopak i on i bez przechodzenia testow i rozmow z psychologiem wie, ze w swoich zachowaniach i zainteresowaniach odbiega nieco od typowego nastolatka w jego wieku.
                      Poza tym jego zycie nie jest tak naprawde jednym pasmem cierpien wink. Moze nie ma wielu przyjaciol, a z kolegami w szkole jakos sie dogaduje. Ma kolegow poza szkola, ktorzy go akceptuja (znaja sie od urodzenia). Nauczyciele go uwielbiaja (zostaje po lekcjach sprzatac smile). Jego pasje i to co w zwiazku z nimi robi przynosza mu duzo satysfakcji i efekt jest czesto dosc imponujacy.
                      Bi_scotti napisala tu cos takiego:
                      "Ludzie beda nas zawsze traktowac tak jak sami uznaja za stosowne niezaleznie od diagnozy/etykietki, ktora jakis wysmienicie madry specjalista ustalil na podstawie wymyslonych testow i probek."
                      No wlasnie, niezaleznie od diagnozy i tak czlowiek musi znalezc swoje miesce w zyciu i wsrod ludzi, a to nie zalezy od sztywnych zasad jak postepowac, tylko od tego w jakim srodowisku sie akurat znajduje. Terapia faktycznie daje do reki narzedzia jak sobie z tym radzic, ale nie tylko terapia moze to robic.
    • gemmavera Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 12:36
      chipsi napisała:

      > Z jednej strony to, co mówi wychowaw
      > czyni ma sens z drugiej ja takich obserwacji jak ona nie mam.

      Pamiętaj o tym, że nauczyciel widzi Twoje dziecko w zupełnie innych niż Ty sytuacjach.
      Inne są warunki - tłum, hałas, grupa równieśnicza, zasady panujące w szkole, klasie. To cos zupełnie innego niż dom czy nawet zabawa na podwórku.

      Moja córka w przedszkolu i potem w szkole to zupełnie inne dziecko, niż w domu. Ze zdumieniem słuchałam czasem nauczyciela, który opowiadał mi, co wyrabia w szkole (teraz jest starsza, więc te zachowania są rzadsze).

      > Owszem, córka ma
      > problemy ale nie chcę wszystkiego tłumaczyć chorobą.

      Asperger to nie choroba, tylko zaburzenie rozwoju. Jeżeli dziecko dostaje diagnozę ZA, to nie po to, żeby rodzice mogli umyć ręce i powiedzieć "ono ma ZA, więc tak się już będzie zachowywać, sorry".
      Diagnoza ZA to dla rodzica informacja, że jego dziecko rozwija się inaczej. To informacja, z czym dziecko będzie miało problemy oraz jak mu pomóc i ułatwić życie.
      I właśnie po to IMO powinnaś się zrobić diagnozę (nawet jeśli ostatecznie ZA zostanie wykluczone): żeby pomóc swojej córce - a nie po to, żeby znaleźć usprawiedliwienie jej trudnych zachowań.

      W poście poniżej napisałaś o kilku dziwnych zachowaniach Twojej córki. Moim zdaniem to zdecydowanie "nadaje się" do pokazania specjaliście - zwłaszcza w kontekście wieku dziecka.

      Jeśli się zdecydujesz zagłębić w temat, zapraszam na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
      • chipsi Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:47
        > Asperger to nie choroba, tylko zaburzenie rozwoju. Jeżeli dziecko dostaje diagn
        > ozę ZA, to nie po to, żeby rodzice mogli umyć ręce i powiedzieć "ono ma ZA, wię
        > c tak się już będzie zachowywać, sorry".

        Właśnie z takim podejściem spotykam się najczęściej. Tak jakby dziecko z dysleksja nie musiało się już uczyć a te z ADHD może być nieznośne i nie należy mu zwracać uwagi. Boję się że rodzina zacznie nas tak traktować (wiem po bracie). Ja oczywiście che pomóc córce, nie wypieram z siebie problemu. Nie chcę tez ślepo wierzyć we wszystko co usłyszę, puki co od jednej osoby, więc myślę, dyskutuję. Tutaj, bo mąż problemu nie widzi uncertain
        • policjawkrainieczarow Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 15:22
          No cóż, takie są fakty, że dzieci z zaburzeniami pewnych komunikatów nie łapią, zatem tlumaczenie "ono ma za/adhd, sorrry" - jest na miejscu, zwlaszcza, kiedy np. szkola chce dziecko ukarac za to, ze na przyklad nie usiedzi w miejscu. Tyle, ze samo tlumaczenie niczego nie zalatwi, to tak, jakby przedszkole karalo dziecko za to, ze nie zjadlo zupy, a rodzic mowiil "ono nie ma rączek, nie ma jak chwycić łyżeczki, sorry" i uważali sprawe za załatwiona, dziecko nei bedzie jesc, no bo jak. DZiecko bez rączek trzeba nakarmić inaczej, a dziecku z zaburzeniami trzeba podawać komunikaty i polecenia tak, żeby je zrozumiało. Ale do tego jest potrzebna diagnoza najpierw.
    • sarling Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:03

      Wiesz, co jakiś czas mam ochotę założyć wątek pt. "dlaczego rodzina nie dopuszcza do siebie, że dziecko może mieć problemy" - szczególnie te rozwojowe lub psychiczne.
      Po pierwsze ze względu na to co widzę w pracy, po drugie - doświadczając zaprzeczania i wypierania u moich i męża rodziców na diagnozę zaburzeń SI u naszego dziecka.
      Mi nie stykało coś u starszego od urodzenia, ale rodzina ciągle mówiła, że bla bla bla, kazde dziecko jest inne, a kiedy braklo argumentów, to że źle je wychowuje.
      A ja bez przerwy pytałam opiekunki, panie z przedszkola o ich obserwacje.
      W końcu poszłam diagnozować. I co? Mnóstwo problemów. Diagnozowano również pod kątem ZA, ale, choć ma kilka cech, za dobrze funkcjonuje społecznie. Za to integracja sensor. - klapa w każdym obszarze.
      Od roku intensywna terapia integracji sensor. i inne dziecko.
      A przedtem - humory, fatalny sen, niejadkostwo, ciągłe zmęczenie, niezadowolenie.
      Cieszę się, że nie uśpiłam swojej czujności i pomagamy dziecku jeszcze przed szkołą.
      Przyznam też, że nie bardzo wiem o co pytasz. Jesteś zapisana do specjalisty? Jesteś.
      To o co chodzi?
      • donnasanta Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:08
        sarling napisała:

        >
        > Wiesz, co jakiś czas mam ochotę założyć wątek pt. "dlaczego rodzina nie dopuszc
        > za do siebie, że dziecko może mieć problemy" - szczególnie te rozwojowe lub psy
        > chiczne.
        > Po pierwsze ze względu na to co widzę w pracy, po drugie - doświadczając zaprz
        > eczania i wypierania u moich i męża rodziców na diagnozę zaburzeń SI u naszego
        > dziecka.

        Nie dziw sie, kazdy chce miec dziecko bez zaburzen.......jestesmy w trakcie diagnozy, ale wierz mi, bedzie mi ciezko to przyjac spokojnie, chociaz z drugiej strony zrobie wszystko co w mojej mocy aby mu pomoc...
      • antyideal Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:09
        Ale o co chodzi ? Nie mozna porozmawiac nawet jesli jest zapisana juz ?
        To dobrze, ze pojawia sie ten temat, moze przy okazji jakis rodzic, ktory nie ma
        bladego pojecia o ZA dowie sie o nim i znajdzie jakis trop dla swoich watpliwosci dotyczacych zachowan i rozwoju dziecka.
        • chipsi Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:50
          Dokładnie. Sama zrobiłam wielkie oczy "o czym kobieto do mnie rozmawiasz" i pierwsze co to wpadłam na neta żeby co-nieco o ZA poczytać. Wiem że na wizytę poczekam. Nie mam też z kim o tym pogadać. Mąż nie widzi problemu a rodzice maja większe problemy z moim rodzeństwem. Ale co tam, mam Was (poszła wazelina hehe).
    • donnasanta Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:05
      Chetnie sie podepne, bo ja takze mam duzo watpliwosci...Co prawda my juz chodzimy na konsultacje do psychologa.
      Moj syn ma na pewno nadwrazliwosc na dzwieki, na pewno problem z koncentracja, bywa nieposluszny i ciagle mowi, ze nie umie byc grzeczny. Ma takze problemy z kontaktami spolecznymi, ale tylko w grupie. Poza grupa ladnie nawiazuje kontakty, siwetnie sie bawi, wymysla zabawy, proponuje rozne zabawy, ale w grupie do 5 osob. w wiekszej sie gubi.
      Widze, ze woli towarzystwo dziwczynek (twierdzi, ze chlopcy maja cos z glowa) i dzieci o rok, dwa lata starszymi. Jest wybuchowy, nerwowy, choziac spi b. dobrze.
      Lubi trzymac sie planu, zwlaszcza jezeli go zadowala, na niespodzianki reaguje z entuzjazmem. TZN, jezeli wie, ze po szkole mamy jechac do domu, a jednak zmienie decyzje i pojedziemy na plac zabaw to jest happy, w przeciwnym przypadku krzyk.
      Ruchowo bardzo dobrze, jest b. sprawny fizycznie, reke ma super wprawna, pisze b. ladnie, czyta plynnie, nauczyl sie w zerowce.
      Me jedna dziedzine, ktora niezmiennie od 4 lat jest zafascynowany, reszta interesuje sie pobieznie lub poprostu krotko..
      Dla doswiadczonych, myslicie, ze to bedzie zespol aspergera???? Na pewno bede to wiedziec do kilku miesiecy, ale ciezko mi to zaakceptowac..Mam nadzieje, ze nie...
      • aga_sama Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:15
        Donnasanta

        hmmmm nikt Ci dziecka przez net nie zdiagnozuje, ale opisałaś książkowy przykład wysokofunkcjonującego Aspergera.
        Zapisz młodego do psychiatry, tylko takiego znającego się na zaburzeniach autystycznych. Jeżeli będziesz chciała korzystać z państwowej terapii, to i tak musisz mieć zaświadczenie od lekarza specjalisty.

        Wiadomo, z diagnozą trudno sobie poradzić, ale tak i tak ta myśl się kołacze w Twojej głowie od jakiegoś czasu smile A Asperger to nie koniec świata, tylko inne jego pojmowanie.
        • donnasanta Aga-sama 17.04.12, 13:21
          Zabilas mnie....
          wiem, wiem, trzeba bedzie sie pogodzic.......ale bede cierpiec, bede...
          Jestesmy w trakcie diagnozy, dokonczymy, zobaczymy, wiem, ze musze przygotowac sie na ZA....
          • policjawkrainieczarow Re: Aga-sama 17.04.12, 15:40
            ale dlaczego masz cierpiec i sie na cos tam (na co?) przygotowywac? przeciez jakie problemy masz z dzieckiem, sama widzisz. Od diagnozy one sie nie zwiększą. Na to nie ma terapii ani lekarstwa, na to jest tylko nauka, jak z tym funkcjonowac, a jak juz znasz nazwę, to lepiej Ci znaleźć pomocne informacje w temacie czy z wyprzedzeniem wiedziec, ze np. poslanie go z cala klasa do filharmonii na koncert to moze nie byc dobry pomysl.
      • gemmavera Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:21
        donnasanta napisała:

        > Dla doswiadczonych, myslicie, ze to bedzie zespol aspergera???? Na pewno bede t
        > o wiedziec do kilku miesiecy, ale ciezko mi to zaakceptowac..Mam nadzieje, ze n
        > ie...

        Donna, nikt Ci nie napisze, czy tak, czy nie. smile
        Ale rozumiem Twoje pytanie, bo znam (i chyba każda matka, która diagnozowała dziecko, zna) ten stan, kiedy człowiek zaczyna wariowac od myslenia "tak czy nie" i analizowac niemal każde zachowanie dziecka: "o, to jednak będzie ZA", a za chwilę: "nie, to nie pasuje do ZA".

        Oczywiście, że jest szansa, że Twój syn nie ma ZA. Byc może ma tylko zaburzenia SI, które ewentualnie mogą tłumaczyć problemy w większej grupie dzieci (hałas plus "ryzyko" niespodziewanych bodźców dotykowych).
        A być może ma ZA.
        Na dwoje babka wróżyła.

        Mnie zastanowiło jedynie, że napisałaś, że Twój syn jest sprawny fizycznie. Słaba koordynacja ruchowa nie należy wprawdzie do kryteriów diagnostycznych zespołu wg ICD 10 czy DSM IV, ale wszyscy specjaliści zajmujący się tematem twierdza, że dzieci z ZA mają słabą koordynację i niektórzy postuluja nawet dołożenie tej marnej koordynacji do tychże kryteriów.
        Ostatnio byłam na wykładzie, gdzie pewna pani neurolog mówiła, że żadne znane jej dziecko z Aspergerem nie nauczyło się jeździć na rowerze przed szóstym rokiem zycia. smile
        Ale to taka ciekawostka tylko.

        Tak czy owak - życzę pomyslnej diagnozy. smile
        Zresztą jaka by ona nie była, to ciągle będzie Twój syn - ten sam, co teraz. smile Z papierkiem czy bez - ciągle ten sam. Róznica jest tylko taka, że z papierkiem będziesz miała ułatwiony dostęp do różnych form terapii.
        • donnasanta Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:25

          > Ostatnio byłam na wykładzie, gdzie pewna pani neurolog mówiła, że żadne znane j
          > ej dziecko z Aspergerem nie nauczyło się jeździć na rowerze przed szóstym rokie
          > m zycia. smile
          > Ale to taka ciekawostka tylko.
          Miod na moje serce.....on sie nauczyl i na nartach tez, smiga jak szalony...powiedzialabym, ze jest niezwykle sprawny fizycznie.
          >
          > Tak czy owak - życzę pomyslnej diagnozy. smile
          > Zresztą jaka by ona nie była, to ciągle będzie Twój syn - ten sam, co teraz. smile
          > Z papierkiem czy bez - ciągle ten sam. Róznica jest tylko taka, że z papierkie
          > m będziesz miała ułatwiony dostęp do różnych form terapii.
          Wiem, ale bedzie okres "zaloby", obwiniania sie, szukania przyczyn itd..
          Mam nadzieje, ze pozostaniemy tylko na tym, ze ma kilka cech aspergera.....
        • evee1 Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 13:17
          Donnasanta, jakbyś opisywała mojego syna! I mój tez jest sprawny ruchowo. Nauczył sie sam jeździć na dwóch kółka zanim skończyl 4 lata. Jeździ na nartach, rolkach i dobrze pływa. Ale gry zespołowe to porażka. Stoi jak ofiarą z boku i nie wie o co chodzi.
          Ja akurat diagnoza specjalnie bym sie nie zmartwila, bo dziecko z diagnoza czy bez to nadal to samo dziecko.
          • donnasanta Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 13:45
            W grupie moj maly wie co robic, godni z dziecmi i wymysla zabawy, tylko jak go con nie interere to nie chce i juz, ciezko go namowic i ma napady zlosci....
            Oczywiscie to moje dziecko i NIGDY nie przestane go kochac i zrobie wszystko "by zylo sie lepiej" wink skad to znam....
    • morekac Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:11
      A może to tylko skrzywienie zawodowe wychowawczyni, która wspominała o robieniu specjalizacji (?) pod kontem diagnozowania zespołu aspergera właśnie.

      A tego też nie można na razie wykluczyć. wink
    • szironna Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:13
      Co niepokoi przedszkolankę? I dlaczego dostanie się do specjalisty graniczy z cudem? (jeśli chcesz diagnozować, to lepiej przez zespół specjalistów, w sprawdzonym ośrodku, dobry psychiatra to podstawa).
      Powiem z własnego doświadczenia - jeśli cokolwiek Cię niepokoi lepiej sprawdzić niż kiedyś żałować straconego czasu. Dziecko które w jakikolwiek sposób jest zaburzone (u Twojej córki to przecież wcale nie musi być autyzm, ale na przykład SI, ja bym nie szafowała wyrokami przed fachową diagnozą) funkcjonuje inaczej. Dlatego też warto takie dziecko zdiagnozować, by wiedzieć jak ono odbiera bodźce zewnętrzne. Niemniej wiesz, żaden rodzic chorobą chyba niczego nie tłumaczy, po prostu wie skąd takie a nie inne zachowanie wynika i jak wspomóc.
      Odwiedź forum Inny świat - kopalnia wiedzy smile
      Aha - na forum, jak pewnie doskonale wiesz, nikt diagnozy nie postawi, niemniej jeśli napiszesz niepokojące objawy, na pewno dowiesz się czy to może wskazywać na ZA czy niekoniecznie.
      Pozdrawiam i powodzenia.
    • antyideal Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:26
      Przy okazji zapytam osoby majace doswiadczenie z ZA.
      cZY dziecko wykazujace pewne cechy ZA, co opisalam w poscie wyzej, do chipsi, ale nie majace wiekszych zaburzen zachowania, w szkole i obcym otoczeniu wrecz nadmiernie grzeczne, tzw.dziecko idealne tez moze miec ZA ?
      Wybuchy zlosci pojawiaja sie raczej tylko w otoczeniu najblizszych, gdy cos nie idzie po jego mysli, lub nie wychodzi np.jakas konstrukcja. Poza tym anioł nie dziecko wink
      • gemmavera Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:40
        antyideal napisała:

        > Przy okazji zapytam osoby majace doswiadczenie z ZA.
        > cZY dziecko wykazujace pewne cechy ZA, co opisalam w poscie wyzej, do chipsi, a
        > le nie majace wiekszych zaburzen zachowania, w szkole i obcym otoczeniu wrecz n
        > admiernie grzeczne, tzw.dziecko idealne tez moze miec ZA ?

        Może mieć, aczkolwiek dzieci idealne to ogólnie rzadkość wink
        Dzieci z ZA bardzo lubia zasady i reguły. Jeśli więc jakaś zasada zostanie przez dziecko zrozumiana (to bardzo ważne), zaakceptowana i przyjęta jako swoja, dziecko będzie jej przestrzegało. Ponadto bycie "grzecznym" może być sposobem maskowania się. Moja córka miała tak w przedszkolu - dopóki wszystko szło zgodnie z ustalonym rytmem, była cicha, spokojna, siedząca w kąciku, no i w ogóle miód na serce przedszkolanek. big_grin
        Jak zawołali na obiad, to siadała, bo wiedziała, że tak trzeba. Jak kazali się bawić w kółeczku, to się bawiła, bo taki był rytm przedszkolnego dnia.
        Ale jak nagle kazali niespodziewanie przejśc do obcej sali, to wpadła w histerię.

        Ogólnie dla mojego dziecięcia zasady to rzecz święta - o ile przyjmie te zasady jako swoje.
        Czyli jeśli np. zrozumie i przyjmie, że starszych trzeba przepuszczać, to będzie ich przepuszczać zawsze - aż do sytuacji absurdalnych, kiedy przepuszcza wszystkich, jak leci - aż się czasem wkurzam i ją wpycham. wink)
        Za to nie robi niczego na wyczucie - stosowanie się do zasad jest nabyte, wyuczone.
        • bella_roza Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:47
          a z ciekawości zapytam się, co "się robi" z osobami które nie mają ZA ale mają niektóre jego cechy? bo z tego co piszecie i ja, i mąż i syn mamy takie cechy. kiedyś nawet robiłam taki internetowy test i wyszło mi ryzyko ale tam dużo zależało od poziomu samooceny więc nie traktuję go poważnie. czy można jakoś stosować zasady terapii/postępowania dla ZA w przypadku takich ludzi? szczególnie chodzi mi o syna, męża to raczej już trudno zmienić wink
          • araceli Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:59
            bella_roza napisał:
            > a z ciekawości zapytam się, co "się robi" z osobami które nie mają ZA ale mają
            > niektóre jego cechy? bo z tego co piszecie i ja, i mąż i syn mamy takie cechy.
            > kiedyś nawet robiłam taki internetowy test i wyszło mi ryzyko ale tam dużo zale
            > żało od poziomu samooceny więc nie traktuję go poważnie. czy można jakoś stosow
            > ać zasady terapii/postępowania dla ZA w przypadku takich ludzi? szczególnie cho
            > dzi mi o syna, męża to raczej już trudno zmienić wink

            Takie osoby poddaje się terapii w sumie tak samo jak osoby z ZA. Oczywiście, jeżeli dane cechy przeszkadzają w codziennym życiu.
          • policjawkrainieczarow Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 15:43
            bella_roza napisał:

            > a z ciekawości zapytam się, co "się robi" z osobami które nie mają ZA ale mają
            > niektóre jego cechy? bo z tego co piszecie i ja, i mąż i syn m

            z ZA nie jest jak z ciążą, w której nei da się byc trochę, to jest spektrum.

            > czy można jakoś stosow
            > ać zasady terapii/postępowania dla ZA w przypadku takich ludzi?

            jeśli będą pomocne, to czemu nie?
        • bi_scotti Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:49
          Chipsi, piszesz, ze Ty tez mialas pewne zachowania, ktore teraz demonstruje Twoja corka. Mozesz sobie poczytac o nas, doroslych, a nuz Ci sie to na cos przyda:
          www.amazon.com/A-Real-Person-Life-Outside/dp/0285636626/ref=cm_lmf_tit_17/178-0485963-0409633
          www.amazon.com/Ask-Tell-Self-Advocacy-Disclosure-Spectrum/dp/1931282587/ref=cm_lmf_tit_19/178-0485963-0409633
          www.amazon.com/Your-Life-Not-Label-Aspergers/dp/1885477775/ref=cm_lmf_tit_1/178-0485963-0409633
          Jest duzo innych ale ja bym zaczela od tych. Moze inaczej spojrzysz na siebie, moze inaczej na swoja corke smile
          • chipsi Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:57
            Właśnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, co z dorosłymi z ZA, no bo przecież z tego się nie wyrasta i samo z siebie nie przechodzi? Czytałam o ZA mojej mamie a ona śmiała sie że ja bardziej pasuje do tego opisu niż moje dziecko .
            • bi_scotti Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 15:13
              Nie wyrasta sie ale, jak ze wszystkim, czlowiek uczy sie zyc (mam kolege, ofiare Talidomid'u, prawa reka konczy mu sie na wysokosci lokcia, zamiast dloni jest taki kawalek ciala wygladajacy jak mala rekawiczka - uklada sobie zycie jakby mial dwie zdrowe rece smile ). Jedno co daje diagnoza i rozmowy z rodzinami, w ktorych ktos ma AS/ZA (dziecko badz dorosly) to rozszerzenie horyzontu - czego sie mozna spodziewac, obawiac, poza tym wielokrotne walniecie sie w czolo krzyczac "Eureka" gdy wreszcie mozna jakos tam pojac "dlaczego". Ale ja mam, osobiscie i zawodowo, bardzo umiarkowany entuzjazm dla jakiejkolwiek "rehabilitacji". Dlatego to parcie na wczesne diagnozowanie zawsze mnie lekko dziwi ... Zdiagnozujesz i co dalej? Hmmm ...
              • policjawkrainieczarow owszem, można z tego wyrosnąć 17.04.12, 15:53
                jest to opisane w książce "Look me in the eye". Ale przede wszystkim właśnie nauczyć się, jak z tym życ (autor wspomnianej książki na przykład nie czuł zupełnie zasad small talk i uczył się ich, studiując algorytmy programów komputerowych, sterujących help deskiem).
                • bi_scotti Re: owszem, można z tego wyrosnąć 17.04.12, 22:11
                  Lepiej sie przygotowac, ze sie nie wyrosnie/dziecko nie wyrosnie - mniej rozczarowan.
              • sheer.chance Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 18:43
                >Dla
                > tego to parcie na wczesne diagnozowanie zawsze mnie lekko dziwi ... Zdiagnozuje
                > sz i co dalej? Hmmm ...

                I wiesz na czym stoisz. Mozesz poczytac o zaburzeniu i lepiej rozumiec wlasne dziecko. Przestajesz sie czuc winna, ze wychowalac terroryste, a zaczynasz widziec prawdziwe podloze "niegrzecznego" zachowania. Na glupie uwagi otoczenia mowisz "on ma ZA/ASD" i masz spokojsmile

                Poza tym jak wiesz jakie zaburzenie ma dziecko, mozesz zaczac terapie. Nie wylecza, ale pomoga. Jak bardzo, to juz zalezy od przypadku, ale im wczesniej zacznie sie fachowa prace z dzieckiem, tym wieksza szansa na progres.

                I na koniec, majac oficjalna diagnoze mozna sie starac o dofinansowania, zasilki, itp.
                • bi_scotti Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 22:10
                  sheer.chance napisała:

                  > I na koniec, majac oficjalna diagnoze mozna sie starac o dofinansowania, zasilki, itp.
                  >

                  No i to jest argument, ktory moze zrozumiec; reszta to w wiekszosci pobozne zyczenia.
                  • sheer.chance Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 22:18
                    Hm. Nie bardzo rozumiem co jest poboznym zyczeniem. Ze inaczej traktuje sie dziecko zaburzone niz niewychowane? Czy ze terapia pomaga?
                    • bi_scotti Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 22:59
                      sheer.chance napisała:

                      > Hm. Nie bardzo rozumiem co jest poboznym zyczeniem. Ze inaczej traktuje sie dzi
                      > ecko zaburzone niz niewychowane? Czy ze terapia pomaga?
                      >

                      Oba. Ludzie beda nas zawsze traktowac tak jak sami uznaja za stosowne niezaleznie od diagnozy/etykietki, ktora jakis wysmienicie madry specjalista ustalil na podstawie wymyslonych testow i probek. Life. Terapia nie istnieje, to glownie terapeutom sie wydaje, ze pomagaja. W jakims sensie to dobrze, bo maja prace i poczucie, ze sa przydatni ale obiektywnie to wciaz pic na wode, fotomontaz. Moze kiedys ... kiedy cos mozna bedzie pomanipulowac w zyciu plodowym, bo ja wiem ale na tym etapie, cokolwiek sie wycwiczy to i tak dziala wylacznie jakis czas, zachowania/symptomy wracaja troche zmutowane lub ze zdwojona sila, jak sie nie da czegos zmienic - mozna to tylko pokochac uncertain
                      • sheer.chance Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 23:27
                        > Oba. Ludzie beda nas zawsze traktowac tak jak sami uznaja za stosowne niezalezn
                        > ie od diagnozy/etykietki, ktora jakis wysmienicie madry specjalista ustalil na
                        > podstawie wymyslonych testow i probek. Life.

                        Przykro mi, ze masz zle doswiadczenia. I ciesze sie, ze nie masz racji.

                        >Terapia nie istnieje, to glownie t
                        > erapeutom sie wydaje, ze pomagaja.

                        Tu przyznaje, ze nie wiem co powiedziec. Bardzo sie mylisz.

                        >Moze
                        > kiedys ... kiedy cos mozna bedzie pomanipulowac w zyciu plodowym

                        Czyli jednak bardzo wczesna diagnostyka?smile
                        • bi_scotti Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 23:56
                          Ilu znasz doroslych AS, w jakim wieku i z jakich krajow?
                          • sheer.chance Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 00:25
                            Z diagnoza na papierze? 2 osoby. Obie ok. 25 lat. Kanada.
                            Takich, ktore wiedza, ze wykazuja symptomy, ale nie maja oficjalnego orzeczenia znam wiecej. Moge policzyc dokladnie jak chcesz. Z 3 krajow. Z oczywistych wzgledow te osoby nie moga byc argumentem na dzialanie/nie dzialanie wczesnego diagnozowania czy terapii, wiec przypuszczam, ze sie nie licza.

                            Co to w ogole ma do rzeczy? Osoby teraz dorosle byly diagnozowane przynajmniej nascie lat temu. Na szczescie wiedza o ASD jest obecnie wieksza (chociaz moim zdaniem ciagle w powijakach).
                            • bi_scotti Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 01:11
                              Zaczynam wyczuwac agresje i parcie na przekonanie mnie do czegos tam a to mnie zniecheca do ciagu dalszego. Sorry. Jedna z lekcji socjalizacji wink Nie dac sie sprowokowac, usunac sie poki czas ... Life.
                              • sheer.chance Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 01:39
                                Serio wyczulas agresje? Nie mialam takiego zamiaru. Widocznie internet przklamuje bardziej niz mi sie zdawalo. I nie, nie chcialam cie do niczego przekonywac. Odpowiedzialam tylko na twoje pytanie, ktore swoja droga sugerowalo, ze wypowiadam sie na temat, o ktorym nie mam pojecia.
                                Ale skoro nie masz ochoty kontynuowac, to trudno.
            • kocianna Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 22:20
              Mój mąż najprawdopodobniej ma ZA - kiedy był dzieckiem, o ZA mało kto w PL słyszał (ale na socjoterapię był już wtedy posyłany), już dorosłemu zasugerowali ZA różni specjaliści, niezależnie od siebie. Wysokofunkcjonujący Aspie może być odbierany jako, hmmm, oryginał, dziwak, ale może osiągać w życiu bardzo wiele na polu swoich zainteresowań i być trudnym, ale bardzo ciekawym partnerem.
        • antyideal Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:57
          Dziękuję za odpowiedz, przemysle to smile ale cos w tym jest. Ta grzecznosc wynika z akceptacji zasad wyznaczanych przez doroslych, syn nie rozumie jak inne dzieci mogą sie do nich nie stosowac i spontanicznie rozrabiac, w nim nie ma czegos takiego. Brykal, gdy dostawal sygnał, że można brykac.
          Dziecko idealne to opinia otoczenia, ja znam go lepiejwink, to miłe ale niepokojace, jak rownież sluchanie, ze jest genialny, ale martwilo mnie, ze w wieku 4 lat interesowal sie bardziej zagadnieniami materii i antymaterii np.niz tym co inne dzieci. I chetnie siedzac na hustawce robil wyklady zdumionym rodzicom innych dzieci wink
          Natomiast rozwoj ruchowy jest w porzadku, rower wrecz uwielbia, wiec nie wiem czy moge wykluczyc w zwiazku z tym ZA i nie szukac problemow na silę..
          • gemmavera Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:07
            antyideal napisała:

            > Natomiast rozwoj ruchowy jest w porzadku, rower wrecz uwielbia, wiec nie wiem c
            > zy moge wykluczyc w zwiazku z tym ZA i nie szukac problemow na silę..

            A nie nie, o tym rowerze napisałam w ramach ciekawostki - jak mówię, wśród "oficjalnych" kryteriów diagnostycznych nie ujęto problemów z motoryką.
            Poza tym moje dziecko rower tez lubi, odkąd mając 7,5 roku nauczyło się na nim jeździć. smile

            Co do szukania problemów na siłę - w moim słowniku okołoaspergerowym wink w ogóle nie ma takiego sformułowania. Jestem zwolenniczką dmuchania na zimne i szukania przyczyn, o ile oczywiście istnieje taka potrzeba (czyli np. dziecko w związku ze swoim funkcjonowaniem ma problemy w szkole, w grupie rówieśniczej itd.).
            W przypadku Twojego syna może być tak, że on po prostu jest bardzo rozwinięty intelektualnie - a to niemal zawsze odbywa się kosztem rozwoju emocjonalnego i/lub społecznego.
            Ale to tylko takie moje gdybanie - żeby pokazać, że ZA to nie musi być jedyny trop.
            • antyideal Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:26
              Tak, tez kiedys czytałam, ze natura jest sprawiedliwa i gdy na jednym polu daje duzo, na drugim to sobie odbiera..smile Chociaz za rozwoj spoleczny tez jest chwalony, acz najlepiej funkcjonuje w niewielkiej grupie, ma ogromną empatie i wspolczucie dla slabszych, krzywdzonych.
              Martwi mnie jedynie brak takiej typowo dzieciecej spontanicznosci wsrod rowiesnikow, lepiej dogaduje sie z doroslymi i dziewczynkami.
              Zastanowie sie jeszcze, czy warto diagnozowac go w kierunku ZA lub innym, choc bral kiedys udzial w zajeciach dla dzieci uzdolnionych, skierowano go z przedszkola, org.przez Poradnie psych.pedag.Przez kilka miesiecy byl wiec pod obserwacja psychologow stamtad i nie dostrzezono nic niepokojacego, wrecz przeciwniesmile Choc nie wiem z drugiej strony czy przecietny psycholog dostzreglby symptomy ZA..
      • szironna Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:52
        Może mieć tylko pewne cechy, ale diagnozy ZA nie posiadać, bo nie mieści się całokształtem w obrazie. I tyle smile
        Swoją drogą pokaż mi osobę, która ideałem jest wink Nie ma takich. Ważne jest jak funkcjonuje w społeczeństwie, jak radzi sobie w życiu smile
        • antyideal Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 15:17
          No wlasnie nie bardzo to rozumiem, czy do zdiagnozowania ZA potrzebny jest pelen zestaw cech, czy tylko czesc..
          A ta rzekoma idealnosc, tak jest postrzegany przez otoczenie niepokoi mnie o tyle, czy nie jest to jakis rodzaj kamuflażu, ktory kryje problemy. Nie wiem, czy zrozumiale to wyjasnilam.
          • gemmavera Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 18:32
            antyideal napisała:

            > No wlasnie nie bardzo to rozumiem, czy do zdiagnozowania ZA potrzebny jest pele
            > n zestaw cech, czy tylko czesc..

            Zdecydowanie pełen - do postawienia diagnozy ZA muszą wystąpić zaburzenia dotyczące sfery komunikacji, interakcji społecznych i tzw. ograniczone wzorce zachowań/zaintersowań. Nieprawidłowości muszą wystąpić we wszystkich tych trzech zakresach. Do tego brak opóźnienia rozwoju mowy (chociaż mowa w przypadku dzieci z ZA często rozwija się dość specyficznie) i poznawczego.

            A empatia u Twojego syna to objaw bardzo pozytywny. smile
            • policjawkrainieczarow Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 18:58
              > Zdecydowanie pełen

              nie. Mozna miec diagnoze "cedchy ZA" albo np. "ADHD z cechami ZA" , nie sa sie powiedziec, kiedy sie zaczyna "pelen" ZA, tak, jak nie da sie powiedziec, czy czlowieka mozna zaliczyc do kategorii lysiejacych kiedy ma na glowie 550 wlosow, czy moze 551. Ale nawet taka czesciowa diagnoza powinna dziecku pomoc w szkole, np. kwalifikując go do różnych programów pomocowych.
              W USA (gdzie ZA zdaje sie zaczetyo diagnozowac i obejmowac ZA pomoca nieco wczesniej, niz w POlsce) aktualnie trwa debata nt. tego, ktore cechy, czy tez ile z nich, powinny kwalifikowac diecko do diagnozy, bo zdarza sie wlasnie, ze dziecko ma te cechy i potrzebuje pomocy, ale wedlug procedur nie ma ich na tyle duzo, zeby sie kwalifikowalo do refundacji zajec terapeutycznych itp.
              • gemmavera Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 19:57
                policjawkrainieczarow napisała:


                > nie. Mozna miec diagnoze "cedchy ZA"

                "Cechy ZA" to nie jest diagnoza sencu stricto - nie jest to "oficjalna", formalna diagnoza, zgodna z kryteriami DSM IV czy ICD 10. Określenie to, owszem, jest stosunkowo często stosowane przez psychologów (rzadziej psychiatrów), ale wskazuje jedynie na słabsze nasilenie objawów. I z pewnością NIE oznacza, że dziecko ma zaburzenia np. tylko w dwóch z trzech istotnych sfer.
                Nazwa "całościowe zaburzenia rozwoju" oznacza właśnie zaburzenia całościowe (w odróznieniu od parcjalnych), a więc dotyczące wszystkich trzech wspomnianych istotnych sfer rozwoju.

                Może więc w Stanach debatują, ale w Polsce na oficjalnym dokumencie nikt poważny diagnozy "cechy ZA" nie wpisze.

                > nie. Mozna miec diagnoze "cedchy ZA" albo np. "ADHD z cechami ZA" , nie sa sie
                > powiedziec, kiedy sie zaczyna "pelen" ZA, tak, jak nie da sie powiedziec, czy c
                > zlowieka mozna zaliczyc do kategorii lysiejacych kiedy ma na glowie 550 wlosow,
                > czy moze 551.

                Sorry, ale to nie jest dobra analogia. Łysienie to sprawa ilości włosów, a w przypadku rozwoju dziecka ze spektrum chodzi o kwestie jakościowe. Owszem, nasilenie cech autyzmu u różnych dzieci jest różne, ale nie zmienia to faktu, że rozwój dziecka se spektrum jest jakościowo - nie ilościowo - różny od rozwoju "zwyczajnych" dzieci.
                I do postawienia diagnozy potrzebne jest stwierdzenie triady zaburzeń, a kwestia nasilenia objawów jest już kwestia wtórną. I owszem, dzieci z łagodnymi objawami nieoficjalnie są nazywane dziećmi z "cechami ZA" - co nie zmienia faktu, że ich zaburzenia dotyczą trzech sfer.
                Sama gdzieś tu wspomniałaś, że ze spektrum autyzmu jest jak z ciążą - albo się w ciąży jest, albo nie.
                • gemmavera Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 20:05
                  gemmavera napisała:

                  > Sama gdzieś tu wspomniałaś, że ze spektrum autyzmu jest jak z ciążą - albo się
                  > w ciąży jest, albo nie.

                  A sorry, sorry, teraz dopiero doczytałam, że Ty właśnie twierdzisz, że z zespołem Aspergera NIE jest jak z ciążą. big_grin big_grin

                  Tyle że wśród zdecydowanej większości specjalistów, z którymi miałam przyjemność wink się spotkać, raczej dominuje przekonanie, że z autyzmem JEST jak z ciążą - albo się w niej jest, albo nie i nie da się w niej być tylko trochę. A że autyzm to spektrum, to nasilenie objawów bywa bardzo różne, o czym pisałam powyżej.

                  Owszem, nie da się ustalić sztywnej granicy, gdzie spektrum się zaczyna - ale właśnie po to są psychiatrzy i psychologowie. Bo rozwój dziecka ze spektrum jest jakościowo różny (powtarzam się, wiem) - a więc diagnoza nie polega na wyliczeniach.
                • policjawkrainieczarow Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 05:43
                  > "Cechy ZA" to nie jest diagnoza sencu stricto - nie jest to "oficjalna", formal
                  > na diagnoza, zgodna z kryteriami DSM IV

                  No ale wlasnie te kryteria sa krytykowane i nieostre... w nastepnym DSM Aspergera w ogóle moze nie byc. Co zreszta też jest krytykowane.

                  > I do postawienia diagnozy potrzebne jest stwierdzenie triady zaburzeń

                  nigdzie nie pisałam, że nie. Tylko, ze nie trzeba miec wszystkich cech, innymi slowy, mozna miec ZA i umiec jezdzic na rowerze na przyklad.
                  • gemmavera Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 12:56
                    policjawkrainieczarow napisała:

                    > No ale wlasnie te kryteria sa krytykowane i nieostre... w nastepnym DSM Asperge
                    > ra w ogóle moze nie byc. Co zreszta też jest krytykowane.

                    Mnie mówiono, że w DSM V Asperger ma być wyodrębniony w nowej kategorii "zaburzeń społecznych".
                    Ale to gdybania sa póki co.


                    > nigdzie nie pisałam, że nie. Tylko, ze nie trzeba miec wszystkich cech, innymi
                    > slowy, mozna miec ZA i umiec jezdzic na rowerze na przyklad.

                    No tak, wszystkich_wszystkich cech można nie mieć - co jest dość oczywiste, bo wtedy dzieci z ZA byłyby niemal identyczne. Tylko że jeżdżenie na rowerze nie stanowi kryterium diagnostycznego.
                    Natomiast wszystkie cechy istotne diagnostycznie (wspomniana triada) do postawienia diagnozy muszą zaistnieć.
    • anek130 Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 13:50
      nie wiem za dużo o tej chorobie, ale mój obecnie 7 letni syn w przedszkolu również był grzeczny, ale jak miało byc przedstawienie to płakał i pani musiała z nim wychodzić, jak była zabawa karnawałowa to zatykał uszy bo nie lubi hałasu, też ciągle ogląda np. spidermana od orku, wczesniej był Franklin, rysuje tez tylko spidermana i inne postacie z tej bajki, jak był w przedszkolu Św. Mikołaj to w ogóle nie chciał iść do przedszkola. ja to przyjmowałam jako nieśmiałośc , lęki, które dzieci przecież mają. Nauczył się czytac w wieku 4 lat, posłałam go do zerówki szkolnej jako 5 latka, bardzo dobrze się zaaklimatyzował, obecnie chodzi do pierwszej klasy. Lubi chodzić, lubi spotykać się z kolegami, na przedstawienia chodzi juz bez płaczu ale wciąz jakieś zaskakujące sytuacje go trochę przestraszają. W domu jest grzeczny, czasem ma złości jak mu czegoś zabraniam- ale wszystko w granicach normy. Nigdy przedszkolanka ani teraz nauczycielka w szkole nie sugerowała mi badania u psychologa. Może Twoje dziecko też wyrośnie z niektórych zachowań?
      Ania
      • szironna Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:33
        U Twojego syna objawy wskazują na nadwrażliwość słuchową - faktycznie czasami samo minie, czasami potrzebna terapia słuchowa. Jak u niego z koncentracją?
    • bea.bea Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:21
      Myślę, ze nie masz się co denerwować, kiedy w szkole pojawiają się problemy nasza pani pedagog kieruje dzieci do poradni i pewnie w szkole twojego dziecka też tak będzie...
      I wtedy zaczniesz sie martwić...w sensownej szkole dostaniesz pomoc.
      • szironna Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 14:35
        Denerwować się na zapas na pewno nie ma sensu, ale znów czekać z problemami do rozpoczęcia nauki w szkole nie doradzam. Dla dziewczynki zmiana środowiska będzie wystarczająco stresująca, tym bardziej jeśli jest zaburzona. Im wcześniej więc chipsi sprawdzi funkcjonowanie córki tym lepiej. W razie czego szybciej zacznie terapię, a to tylko na plus dla dziecka.
    • draconessa Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 18:53
      Chipsi, wychowawczyni nie radzi Ci zle. Lepiej sprawdzic teraz i zaczac terapie - oraz wiedziec, na co byc gotowym, niz siedziec jak na tykajacej bombie i pozwolic narastac ewentualnym problemom. Moj mlodziak tez bedzie przechodzil diagnostyke w kierunku ZA i zaburzen z pogranicza autyzmu. Oczywiscie, najlepiej, jesli okaze sie , ze wszystko OK, ale jesli cos wyjdzie zle - to chociaz bede wiedziala, na czym stoimy i jak pozniej dzialac. To nie koniec swiata, naprawde.
    • tititu Re: Zespół Aspergera 17.04.12, 22:18
      Ma A lub nie. I tak Ci fajnie, że masz przedszkolankę, która zwraca uwagę na dziecko. "Moje" mają dzieci w nosie. Meldują tylko automatycznie, że ładnie zjadło i było grzeczne. Dobrze, że dziecko gadatliwe...
    • evee1 Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 06:12
      Moj syn nie ma zdiagnozowanego Aspergera, ale jak czytam o jego objawach, to widze, ze on ma 80% cech wskazujacych na to, ze ma ZA. No, jest dosc dziwny i odstaje od rowiesnikow, ale wierze, ze znajdzie swoja nisze w zyciu, chociaz napewno latwo mu nie bedzie. Ale wspieramy go jak mozemy i chyba na tym poprzestaniemy. Obecnie ma 15 lat i z niektorymi sprawami nauczyl sie radzic sobie, z innymi (brak otwartosci na jakiekolwiek zmiany, monologi na tematy bedace jego pasja, ale nikogo innego nie interesujace) nie jest jeszcze rozowo, ale jest coraz lepiej.
      No, uczy sie chlopak zycia wink.
      Nie diagnozuje go oficjalnie, bo wie wiem co (w jego przypadku) mialoby to na celu. Cale szczescie nie mieszkamy w Polsce i szkola nie zajmuje sie tu gnebieniem ucznia, tylko raczej koncentruje sie na jego pozytywnych stronach, wiec syn w szkole radzi sobie calkiem niezle, ale ma problemy, ktore nie pozwalaja mu osiagnac lepszych wynikow, niz bylby w stanie gdyby nie mial tego domniemanego przez mnie ZA (na przyklad obsesyjna dokladnosc nie pozwala mu na skonczenie prac, a wiadomo, ze na egzaminie liczy sie nie tylko jakos, ale tez ilosc).
      Moze jakby mial duze problemy w szkole, to wtedy bym sie zastanawiala nad tym, ale na obecnym etapie (ma 15 lat) radzi sobie, wiec nie bede drazyc.
      • araceli Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 09:03
        evee1 napisała:
        > Nie diagnozuje go oficjalnie, bo wie wiem co (w jego przypadku) mialoby to na c
        > elu. Cale szczescie nie mieszkamy w Polsce i szkola nie zajmuje sie tu gnebieni
        > em ucznia,

        Zdiagnozowanie problemu to pierwszy krok do jego rozwiązania. A szkoła nie 'gnębi' ucznia tylko jak widać wyręcza rodziców, którzy dobro swojego dziecka mają gdzieś bo 'jakoś sobie radzi'. Jak w ogóle można w ten sposób myśleć?!?!
        • evee1 Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 09:36
          Z tym gnebieniem, to mi raczej chodzilo o to, ze szkola wymaga zbyt duzo od dziecka, ktore tego nie jest w stanie zrobic, zamiast dostosowac poziom do ucznia.
          A ja dobra dziecka nie mam gdzies, tylko nie sadze, zeby wiele mozna bylo (poza diagnoza) zrobic jezeli chodzi o mojego syna. Akurat tych zaburzen, w przypadku ktorych stosowana jest terapia (na przyklad rozwoj jezyka, rozwoj motoryczny) on nie ma. Co do kwestii szkolnej, to zdiagnozowanie go i tak nic nie zmieni.
          • araceli Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 10:58
            evee1 napisała:
            > Akurat tych zaburzen, w przypadku
            > uktorych stosowana jest terapia (na przyklad rozwoj jezyka, rozwoj motoryczny)
            > on nie ma. Co do kwestii szkolnej, to zdiagnozowanie go i tak nic nie zmieni.

            Terapię stosuje się do WSZYSTKICH aspektów ZA - również do tych, które opisujesz u swojego syna. Specjalista mógłby mu pomóc poradzić sobie z problemem bez zbędnej frustracji. Ale uważasz, że lepiej wiesz od specjalisty co można zrobić i nie dasz swojemu dziecku szansy sad
          • jerzozwierza Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 11:02
            Współczuję Twojemu dziecku. Niebywałe, że nie chcesz mu pomóc i - nie mając pojęcia o terapii, bo przecież jej nie przeszliście- wiesz z góry, że nie można wiele zrobić. Są osoby, które nawet z rakiem nie idą się leczyć," bo co by to dało". Zgroza. Szkoda, że Twój brak mózgu i straszny prymitywizm myślowy zaszkodzi Twojemu dziecku. Sama piszesz, że nie będzie mu w życiu łatwo. No cóż, ludzie, którzy mają kretynów za rodziców, miewają ciężkie życie. Sorry, że tak bezpośrednio, ale w mojej opinii łagodna wypowiedź nie dotrze.
            • hankam Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 20:36
              Nie przesadzilas trochę?
              • evee1 Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 01:27
                Przesadzila i to mocno.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 13:01
            Diagnoza, jesli potwierdziłaby ZA mogłaby pomóc w budowaniu własnej tożsamości i zrozumieniu siebie. Nastolatek, a potem dorosły z niezdiagnozowanym ZA, często myśli o tym, że coś z nim 'nie halo', bo nie wychodzi mu z rówieśnikami, czy np. nie potrafi znaleźć dziewczyny, założyć rodziny a potem nawet jak mu się jakoś uda, to dziwi się, czemu nie wychodzi - mąż/żona porzuca, nie umie się zajmować dziećmi. Czasem zresztą dorośli poddają się diagnozie, dopiero po tym jak u ich dziecka zdiagnozowano autyzm. Moim zdaniem jeśli coś jest na rzeczy, to warto zdiagnozować, bo można nauczyć młodego człowieka komunikacji, w tym odczytywania komunikatów niewerbalnych, nawiązywania relacji i ich podtrzymywania. Często osoby autystyczne, mogą wtórnie zapadać na zaburzenia żywienia, depresje, bo sobie nie radzą ze światem społecznym, czują, że są inni ale nie wiedzą dlaczego i winią siebie.
            • evee1 Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 02:01
              Alez etykietka nic nie zmienia!! To nie tak, ze ktos jest inny, bo ma ZA. To ZA jest diagnoza osob, ktore wykazuja pewne zachowania. Etykietka po rpostu. Owszem idac dalej mozna poddac sie terapii, ale jak to w przypadku zaburzen psychicznych, to wszystko nie jest wcale czarno-biale (mam doswiadczenia, ale w zwiazku z inymi aburzeniami). Nie jest tak, ze albo jestes zdrowy i szczesliwy, albo masz ZA i jestes nieszczesliwy. Terapie (czyli w tym przypadku nauke jak poprawic komunikacje i funkcjonowanie w spoleczenstwie) warto prowadzic nie dla samej terapii, tylko jezeli te zachowania przeszkadzaja w normalnym zyciu.
              Poza tym moze byc tez tak, ze diagnoza moze byc dla niektorych osob dobra wymowka, zeby wlasnie NIC nie robic, bo "mam ZA, taki juz jestem!".
              • gepardzica_z_mlodymi Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 16:35
                Każdy robi według własnego rozeznania. Ja opieram się na tym, co słyszałam lub czytałam jak to jest z perspektywy osoby z ZA. Dlatego mój syn praktycznie od początku wie, że musi więcej wysiłku wkładać w to, co innym przychodzi ot tak. Mam nadzieję, że kiedyś pozna inne osoby z tym rozpoznaniem i to mu pomoże w budowaniu pozytywnej samooceny.
              • chipsi Re: Zespół Aspergera 20.04.12, 08:50
                > Poza tym moze byc tez tak, ze diagnoza moze byc dla niektorych osob dobra wymow
                > ka, zeby wlasnie NIC nie robic, bo "mam ZA, taki juz jestem!".

                O tym też pisałam. Mam adhd więc mogę wszystko rozpier... , mam dysleksję więc nie muszę niczego czytać i pisać bzdury na wypracowaniach. Naprawdę bardziej częste podejście. W teorii terapia brzmi pięknie, w praktyce więcej daje zwykłe "weź się kurde w garść" i kop w tyłek.
      • policjawkrainieczarow Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 13:30
        Cale szczescie nie mieszkamy w Polsce i szkola nie zajmuje sie tu gnebieni
        > em ucznia, tylko raczej koncentruje sie na jego pozytywnych stronach, wiec syn
        > w szkole radzi sobie calkiem niezle, ale ma problemy, ktore nie pozwalaja mu os
        > iagnac lepszych wynikow, niz bylby w stanie gdyby nie mial tego domniemanego pr
        > zez mnie ZA (na przyklad obsesyjna dokladnosc nie pozwala mu na skonczenie prac
        > , a wiadomo, ze na egzaminie liczy sie nie tylko jakos, ale tez ilosc).

        Ale wlasnie ta diagnoza ze wzgledu na to daje mozliwosc przedluzenia czasu na egzaminie! no, nie wiem, w jakim kraju jestes, ale przynajmniej w niektorych smile
        • evee1 Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 01:46
          > Ale wlasnie ta diagnoza ze wzgledu na to daje mozliwosc przedluzenia czasu na e
          > gzaminie! no, nie wiem, w jakim kraju jestes, ale przynajmniej w niektorych smile
          Juz sprawdzalam i u nas w przypadku diagnozy ZA przedluzenie czasu na egzaminie nie przysluguje.
          Przysluguja inne mozliwosci, ale one akurat w przypadku mojego syna nie sa przydatne. Jak wspominalam on nie wykazuje wszystkich zachowan z tego spektrum.
    • kinguch Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 09:45
      A ja czegoś nie rozumiem, przedszkolanka wspomina ci że powinnaś iść, od miesiąca pyta czy już byłaś, a kiedy pierwszy raz wspomniała że powinnaś się udać do specjalisty? bo jeżeli 2/3 miesiące temu to się nie dziwię że pyta czy już byłaś, w styczniu czy lutym prościej zapisać do specjalisty.
      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale coś naciągasz z tym czekaniem na terminy. U mnie miasto w sumie nie duże, poradnia PP jest jedna na cały region, ale nie ma problemów z zapisaniem, w szczególności dziecka które w przedszkolu ujawnia jakieś deficyty i przedszkolanka to zauważyła, może nie czeka się tydzień, ale w miesiąc spokojnie można się dostać.
      Dodam że wiem co piszę i to w dodatku nikt nas nie wysyłał do psychologa, to był mój "wymysł", zadzwoniłam w styczniu, w lutym byłam z małym na wizycie. A w marcu obejrzała go dodatkowo najlepsza psycholożka i dyrektorka PPP, tu fakt dzięki pomocy dyrektorki przedszkola do którego będzie chodził mój mały(przedszkole normalne, ale dyrektorka, bardzo chętna do pomocy i wielu rodzicom i dzieciom w ten sposób pomaga, sama z siebie).
      I jestem zdania, że warto iść, to nic strasznego, ale warto dowiedzieć się nawet że jest się rodzicem nadwrażliwym(ja tak miałam), niż coś przegapić!
      • chipsi Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 12:06
        > Nie wiem gdzie mieszkasz, ale coś naciągasz z tym czekaniem na terminy.
        Tak, jestem internetowym trolem i wymyślam niestworzone historie. Czekanie na wizytę u specjalisty toż to przecież absurd w PL tongue_out
        A tak poważnie to temat ZA pojawił się jakiś miesiąc temu. Przedtem były tylko rozmowy że młoda znowu płakała na przedstawieniu i ma problemy z ubieraniem się. Nic poza tym. Chyba nikt nie uważa że z każdym płaczącym 5-latkiem trzeba biec do poradni. A może tak i dlatego nie mogę sie dopchać wink
        Myślę że nawał małych pacjentów w tejże (a pewnie i innych) poradniach psychologicznych spowodowany jest kolejnym przesunięciem wieku szkolnego. 5-latki poszły obowiązkowo do zerówki ale już do szkoły obowiązkowo iść nie muszą. Rodzice więc szukają porady o psychologów i pedagogów by ci pomogli im podjąć decyzję.

        Jeszcze jedno: Nigdzie nie napisałam że nie zamierzam zabrać córki do specjalisty. Nie mam lęków przed lekarzami i nie lekceważę problemów dziecka.
      • ichi51e Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 18:16
        ale nawet najlepszy paycholog-dyrektor nie stwierdza zaburzan spektrum. w pl robi to zespol a przynajmniej psychiatra... a takiego u mnie w ppp nie bylo.
    • zebra12 Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 10:27
      Moja córka ma podejrzenie ZA. Ma już 12 lat. Teraz się dopiero za to wzięłam, bo wczesniej myślałam, że ona jest taka inna i juz. Męczył ja hałas, myliła kolejnośc ubierania się (np majtki na końcu), długo nie umiała oblizywać warg, źle sypia od zawsze, miała problemy z jedzeniem (jadłowstręt), z przełykaniem, potem z długim jedzeniem. Dziś zauważam, że ona fukcjonuje trochę jak zaprogramowany robot. Jeśli ciut zmini się sytuacja już się gubi i nie umie się dostosować. Nauczyciele się denerwują, a ona kładzie się na ławce ("no co, bolą mnie plecy"), je na lekcji lub w WC ("na przerwie jest taki halas, że nie mogę się skupić na bułce), kręci się na lekcji, wierci, jak coś wypali, to pani nie wie czy ona tak na serio...
      Kiedyś to wszystko wydawało nam się takie zabawne, dziecięce, a nawet twórcze. Była bystra, czytała od 4 roku życia, miała spora wiedzę, ale w sytuacjach społecznych - kicha. Do dziś nie wie co wypada, a co nie. Naprawdę okropny wstyd gdzieś z nią iść, bo sprawia wrażenie dziecka niewychowanego...
      Najgorzej, że ona sama tez się tym przejmuje i płacze potem.
      Badania u psychologa nie wypadly dobrze. Poziom inteligencji 139, ale ta werbalna dużo wyższa od niewerbalnej (aż o 33 pkt). Córka nie rozumie następstwa zdarzeń, konsekwencji swoich działań i jest nadpobudliwa, choć sprawia wrażenie ospałej i zyjącej swoim zyciem.
      To wszystko sprawia, że trudno jej funkcjonować w grupie. Rówieśnicy śmieją się z niej. Widzę, że ona stara się dostosowac świat do siebie, a nie odwrotnie. Robi coś i upiera się, że tak też jest ok, tylko inni są dziwni...
      Czekamy na wizytę w poradni dla dzieci autystycznych i mamy termin na sierpień.
      Myslicie, że to jednak ZA?
      Nie wiem jak ona sobie poradzi w gimnazjum, boję się, że ją tam zdeptają, wyśmieją, zniszczą.
      • aga_sama Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 10:55
        Zebro
        Wiesz sama, że nie wygląda to dobrze, ale nikt Ci dziecka przez net nie zdiagnozuje.
        Córka ma konkretne problemy, poszukaj może dla niej zajęć grupowych, w których już teraz mogłaby uczestniczyć, bez czekania na papier. Przydałby się też psycholog, ktory popracuje z nią nad samooceną i przygotuje na ewentualną diagnozę.
        Poszukaj letnich obozow dla dzieci z ZA, być może pobyt wśród dzieci z podobnymi problemami ją wzmocni.
        Wyobrażam sobie, jak musi być i jej i Wam trudno. Diagnoza małego dziecka to uderzenie obuchem, ale też terapia u kilkulatków daje duże i szybkie efekty, a dziecko przez lata jest oswajane ze swoją innością. Diagnoza w wieku nastoletnim, jeszcze dziewczynki wymaga moim zdaniem wsparcia.
        • zebra12 Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 11:13
          Ma mieć terapię w PPP, czekam na termin.
    • majowadusza Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 10:32
      moj synek najpierw, miał zdiagnozowany autyzm.
      Na SZCZESCIE dzisiaj jako 6 latek to tylko Asperger.

      Przeszłam długą drogę z diagnozami, terapiami, turnusami rehabilitacyjnymi. Wielu specjalistów, literatury, itp.

      Jeśli chcesz to pisz na priv.
    • bella_roza niechęć do zmian 18.04.12, 11:06
      jak się taką niechęć traktuje terapeutycznie?
    • demonii.larua Re: Zespół Aspergera 18.04.12, 23:17
      Ale Ty nie masz mieć diagnozy w celu przypisania łatki, tylko po to by dziecku ułatwić żywot w szkole i ogólnie komfort życia poprawić no i funkcjonowanie w społeczności. Nie miej mętliku, serio. Jeśli dziecko ma problemy wynikające z zaburzeń to nie można ich tłumaczyć inaczej, ale znając źródło tych problemów można je zminimalizować albo przejść nad nimi do porządku dziennego jeśli inaczej się nie da. Zapisz dziecko i poczekaj na opinię specjalisty smile
      • hugo43 Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 08:53
        przyznam,ze sama czekam na diagnoze syna w owi na pilickiej w warszawie.czekam juz ponad rok.mimo,ze wiele rzeczy w tym czasie sie zmienilo np.nie uklada juz rzeczy w rzedach,nie domyka nalogowo szuflad,bardzo otworzyl sie na dzieci,swietnie sie komunikuje w dwoch jezykach itp,to wole miec pewnosc ,ze nic nie zaniedbalam.u kolezanki syna zdiagnozowano aspergera gdy mial niespelna trzy lata.chodza na zajecia do osrodka co tydzien na kilka godzin.widac postepy,ale w kontaktach spolecznych jest nizej od przecietnego trzylatka,mimo ze ma lat 5.bardzo to widac,gdy bawi sie z innymi dziecmi,chlopiec ten wymaga jakby ciaglej podpory emocjonalnej od kogos,wskazania drogi,jak nawiazac kontakt,jak go podtrzymac.ja widze roznice w jego przypadku,dwa lata temu nawet nie zauwazal gdy ktos wchodzil do ich mieszkania,byl jakby nieobecny,teraz juz jest o wiele lepiej.na dodatek,jak wiele dzieci z za ma swoje hobby,pasjonuje sie kolejarstwem i wtym temacie jest wybitny,wie wszystko o lokomotywach,torach,zwrotnicach i o tym moglby mowic 24h/dobe.
        • fogito Re: Zespół Aspergera 19.04.12, 13:09
          Znam 8 letnie dziecko, które wykazuje sporo cech ZA, ale niestety nie widzą tego rodzice ani nawet psycholog w szkole. I cóż z takim fantem zrobić. Jakoś nie czuję sie na siłach uświadamiać rodziców, ale widzę, ze dzieciak sobie kiepsko radzi wśród rówieśników.Jest wybitny w wielu dziedzinach i rodzice wspierają jego genialność, ale jednocześnie kompletnie nad sobą nie panuje w otoczeniu innych ludzi. Powszechnie jest postrzegany jako niewychowany i rozpaskudzony, ale sądzę, że on po prostu nie umie inaczej się zachowywać i nie może się uspokoić, bo to przerasta jego siły. I niestety wyrósł już z wieku, kiedy takie zachowania uważane są za słodkie i wybaczane z reguły uncertain
    • asia_i_p Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 11:50
      Wejdź na "Inny świat" i opisz dziewczynom zachowania córki. Zastrzegają się, że nie wolno diagnozować w necie, ale w sumie są bardziej pomocne niż przeciętny psycholog niespecjalizujący się w temacie.
    • chocolatemonster Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 16:31
      Dopisze sie do watku bo mam 3 letnia(w piatek miala urodziny)wspaniala corke,ktora jest przed diagnoza (listopad w Pl i grudzien w Ire).
      Odkad skonczyla 2 lata martwie sie o jej rozwoj. W Ire do tej pory slyszalam,ze jest bystra i ,ze 'wyrosnie '; to samo w Pl . Rodzina i znajomi mowia mi,ze to ja powinnam isc do psychiatry a ja widze,ze ona jest 'inna';widza to tez przedszkolanki (chodzi od wrzesnia i od poczatku powiedzialam co mnie niepokoi ).
      Zaniepokoilo mnie opoznienie mowy ale wszyscy upierali sie ,ze to wina dwujezycznosci (np. kolory od poczatku po angielsku np 'pinkowy mis '). Logopeda w Ire i w Pl (w styczniu tego roku mnie wysmialy tzn. miesci sie w normie ) ,Mloda mowi zdaniami ALE nie zadaje pytan (a jak miala rok to pytala 'co to?'),myli zaimki 'ladnie posprzatalas zabawki '(o sobie ) ,'nie mam dola '(o mnie).
      Ma zaburzony kontakt wzrokowy tzn nie spojrzy jak obca osoba sie do niej zwraca (potem wie kto to byl np jak zapytam).
      Wygasza mnostwo monologow na interesujace ja tematy (rozne ) i tysiac razy dziennie musimy jej opowiadac 'o swiecie ' np. 'Powiedz o syrenie z morza I syrenie w karetce'.
      Jest niejadkiem,mieso to wrog.
      Bawi sie symbolicznie I ciagle ktos musi sie z nia bawic,czytac,opowiadac.
      Jest bystra,uparta i lubi patrzyc jak ja np gotuje,maluje sie.
      Slabo nasladuje,nie tanczy,nie gestykuluje.
      Z dziecmi bawi sie slabo,najczesciej sciska je i caluje (to mnie niepokoi ).
      Jest nadpobudliwa,jak tylko usiade wdrapuje mi sie na plecy i skacze po mnie (doslownie ).
      Rownoczesnie wszystko rozumie,bardzo dobrze kojarzy fakty. Pieknie jezdzi na hulajnodze i rowerku biegowym Lubi plasteline,slabo rysuje .

      Wszyscy uwazaja ,ze sie 'czepiam',ze jest madra tylko a charakterek ' a ja cierpliwie czekam na diagnoze choc wiem,ze to tylko formalnosc (ZA?CZR?).
    • chocolatemonster Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 16:45
      I jeszcze :nie ma problemu ze zmianami ,lubi nowe doswiadczenia .

      Najgorsze jest to,ze swoimi obawami jestem sama (maz uwaza,ze Mloda jest ponadprzecietnie bystra i tyle). Ja kocham nad zycie ale genialnosci nie widze (sadze ,ze jest w normie intelektualnej ). W listopadzie jedziemy do Zielonej Gory a w grudniu jestem umowiona z pania,ktora zajmuje sie niepelnosprawnoscia w naszym rejonie w Ire (maz uwaza,ze robimy to tylko po to zebym ja miala na papierze,ze z dzieckiem jest ok).
      • obrus_w_paski Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 17:45
        Chocolate monster, problemy z przimkami+ mieszankami jezykowymi sa typowe dla dzieci wielojezycznych, swego czasu specjalizowalam sie w temacie dwujezycznosci. Poszukaj sobie specjalistycznej literatury z jezykoznawstwa, niestety nie moge ci niczego polecic, bo zajmowalam sie kompletnie innymi parami jezykowymi. Ale u nas na zajeciach zawsze podawano przyklad typowych bledow dzieci dwujezycznych i sa bardzo podobne do twoich.
        Chipsi: wiadomo dziecko trzeba zdiagnozowac, ale zastanawiam sie czy my czasem nie powariowalismy. Naprawde 1) posiadanie jednej kolezanki 2) niechec do zmian 3) ogladanie jednej bajki to powody do bycia ZA?
        Ad 1) ile kolezanek trzeba miec, zeby nie nie dostac latki ZA? Chipsi czy twoje dziecko mialo przedp rzedszkolem kontakt z dziecmi? Moze jest otumanione iloscia dzieci wokol. Moze jest niesmiala. A moze nawet nie niesmiala, a introwertyczna. Czy w ogole dzieci nie moga byc nietowarzyskie? Nie moga byc niesympatyczne, czy musza miec duzo kolegow? Powaznie pytam.
        Ad 2) ok, placz przy wyjsciu na przedstawienie jest dziwny, ale czy ktos wie dlaczego placze? Moze dlatego ze nie zobaczy kogos na pominietej przerwie? Moze jest jej zimno? Moze sie wstydzi np rajstopek i sie wstydzi o tym powiedziec, wiec po prostu placze? A moze akurat liczyla ze pochwali sie super rysunkiem na lekcji, a tu lekcji niet?
        Ad 3) czy to taki problem? Wiekszosc dzieci ma chyba ulubiona bajke? Sam kiedys lubilam wracac do przeczytanych ksiazek, teraz szkoda mi czasu, ale doskonale pamietam dlaczego to robilam. Uwazam sie za zdrowa.
        Wiadomo, istnieja dzieci ze spektrum autyzmu, niezdolne do zadnychtowarzystkich interakcji, ale nie robmy np z dwujezycznego 3latka autysty tylko dlatego ze mu sie jezyk miesza (po dekadzie mieszkania w innym kraju tez robie bledy typu „pinkowy mis”, nie mowiac juz o ortach), albo z introwetycznej dziewczynki ktora byc moze nie ma ochoty na bycie towarzyska.
        Co nie zmienia faktu, ze dziecko nalezy zdiagnozowac i w przypadku ZA szukac terapii
        • chocolatemonster Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 17:50
          A!dziekuje !Ja gdzies przeczytalam,ze to typowe 'gadanie 'autysty albo u dzieci z opozniona mowa (tyle,ze do lat 3 nie jest to patologia ').
          Zobaczymy w listopadzie . Jedziemy do 'Dalej Razem" w Zielonej Gorze
        • chocolatemonster Re: Zespół Aspergera 26.10.15, 18:08
          Ja tez bym u siebie zdiagnozowala ZA gdyby nie to,ze doskonale czytam z ludzkich twarzy i gestow .
          Chcialabym aby moje obawy okazaly sie tylko zlym snem . Musze wiedziec zeby w razie czego pomoc Mlodej jak tylko sie da.
        • natalie_rushman To wątek sprzed 3 lat ;) 26.10.15, 18:12
          Z tego co pamiętam, córka Chipsi ma już zdiagnozowany ZA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka