Dodaj do ulubionych

tracę szacunek do pani Wałęsowej

27.04.12, 08:12
deser.pl/deser/1,111858,11626523,Danuta_Walesa_znow_atakuje_meza___Nieszczery__niesympatyczny_.html
Teraz to kobieta przesadziła. Tak uważam. Zrobiła nieprawdopodobną karierę wyrwana z zapadłej wioski z pojęciem modelu rodziny z zapadłej wioski (każde zbliżenie ukoronowane poczęciem a potem lament: sama z tym jestem) a teraz jej odbiło w drugą stronę. Poza krytykowaniem swojego męża nie ma praktycznie nic do powiedzenia w żadnej sprawie, a przy autorytecie jaki ma, mogłaby założyć fundację i tam się wyżywać. Naprawdę nie siedzi z nim na kupie na 32 m. kw. i nie musi słuchać jak on siorbie/pierdzi/chrapie/itp. itd. niepotrzebne skreślić i nie musi swojej niechęci do niego wylewać w mediach. Czy patrzy czy nie patrzy w oczy to jest małostkowe. Wałęsa, chociaż odsunięty na boczny tor, jednak od czas do czasu głos zabiera w sprawach publicznych i to całkiem rozsądny (smoleńsk, kaczyński, rydzol) a ta teraz mu podkopuje autorytet chociaż sama potrafi się wypowiadać tylko na temat ogródka i pietruszki.
Obserwuj wątek
    • atena12345 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 08:15
      prawdziwy_ewelina22 napisała:
      > a przy autorytecie jaki ma, mogłaby założyć fundację
      > i tam się wyżywać.

      Danuta Walęsa ma fundację, - powstala jeszcze zanim Pan Mąż został prezydentem.
    • nabakier Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 08:20
      Zdaje mi się, że powiedziała, jak jest. Czyli prawdę. Tylko- czy powinna? Oto kwestia.
      Moim zdaniem: nie powinna. Bo sama brała w tym udział. Ok- obudziła się. Ale są granice przerzucania winy za własną indolencję. Ona je przekracza.
      • asia_i_p Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 08:46
        Mam wrażenie, że jej obecne zachowanie to jest reakcja na reakcję. Nie wiemy, czy nic nie robiła - być może gadała z mężem, a on nie słuchał. Napisała książkę, nie jednoznacznie źle ukazującą męża, tylko szczerą i oczekiwała pewnie zrozumienia, zaskoczenia może, ale i rozmowy - a doczekała się zdziwienia męża, że on wziął dziewczynę ze wsi, a ona mu książki pisze.
        Zgodzenie się na rolę kobiety pracującej tylko w domu to nie jest automatyczna zgoda na brak szacunku i stawianie muru - dotąd się możesz rozwijać, a potem wara, nie po to cię wybierałem tępą, żebyś mi tu myślała. Myślę, że ten mur, to jego założenie z góry, czego ona nie może, tak ją zabolało.
    • asia_i_p Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 08:40
      Czy ja wiem, czy to jej marudzenie nie jest lepszą robotą niż kolejna, n-ta fundacja? Zakwestionowała rolę kobiety wojownika (nie mylić z kobietą-wojownikiem), dotąd niekwestionowaną. Jej mąż, w sprawach publicznych czasem wypowiadający się niegłupio i mający niekwestionowany wkład w historię Polski, w sprawach rodzinnych zbaraniał i ostatnio wyraził coś na kształt zdziwienia, że wziął prostą dziewczynę ze wsi, a ona mu tu książki pisze. To bardzo pożyteczne zdziwienie.

      Myśmy mieli wśród znajomych podobny układ - pan demonstracyjnie zwracał legitymację partyjną i z wdziękiem konspirował, a pani szarpała się z dorastającym synem z problemami. Żeby nie było, że mam coś z definicji przeciwko konspiratorom - rodzice i większa część rodziny bliższej i dalszej należeli do Solidarności, ale nie wypisywali się z życia rodzinnego. I znowu nic nie mam do kogoś, kto się z tego życia wypisał z musu, bo się ukrywał albo siedział - ale mam wrażenie, że Wałęsa po prostu założył, że życie rodzinne i wychowanie dzieci to jej działka, nie jego, a równocześnie nie potrafił docenić jej wkładu. Jej rozgoryczenie może mieć, że tak się szumnie wyrażę, duże znaczenie edukacyjne - pokazuje, że kobieta może takiej roli nie zaakceptować. Ja wiem, że opowiadanie o bezie i wiązaniu krawata ma więcej wdzięku, jak również reklamowanie niekontrowersyjnych środków medycznych jako pani businesswoman o gołębim sercu - ale to, co robi Wałęsowa, może być ważniejsze.
      • owuosiona asia_i_p 27.04.12, 10:02
        Bardzo mądry post.
      • cherry.coke Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 13:09
        Zgadzam sie. W koncu jej sie ulalo. On robil konspire i co jakis czas kolejne dziecko, ona je wszystkie chowala i ogarniala - niby sprawiedliwy podzial. Tyle ze jego nalezy potem czcic i dawac Noble, a ona spelniala psi obowiazek. Pewnie miliony kobiet moga sie pod tym podpisac, tylko zamiast czczenia i Nobla maz dostaje wysoka emeryture i prawo moralne do wymiany kobiety na nowa. A zona ma dzieci, wrzody i brak doswiadczenia zawodowego.
        Tyle, ze ulewa jej sie juz nieracjonalnie (juz nie ma o czym dyskutowac, tylko o patrzeniu w bok?), czym szkodzi szerszej sprawie.
    • xxe-lka Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 09:17
      Ja w ogóle nie rozumiem całego tego zamieszania wokół tego dzieła pani Wałęsy. Na fali entuzjastycznych opinii, przebudzenia feminizmu na masową skalę wink zaczęłam czytać tą książkę. Większość przeczytałam i nie przestaję się dziwić o co takie ajwaj. Nuda i męczarnia trochę przedzieranie się przez to opasłe tomiszcze
    • anek130 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 09:26
      jakakolwiek idea by jej nie przyświecała uważam, że "obgadywanie" męża nie przystoi kobiecie z klasą, ale ona widocznie jej nie ma. I zgadzam się z Lechem, ze własne brudy pierze się we wsłanym domu.
      Ania
      • zolla78 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 10:51
        anek130 napisała:
        > jakakolwiek idea by jej nie przyświecała uważam, że "obgadywanie" męża nie przystoi kobiecie z klasą, ale ona widocznie jej nie ma. I zgadzam się z Lechem, ze własne brudy pierze się we wsłanym domu.>

        I to jest przerażające, że coś takiego pisze kobieta. Jasne, zamknij usta kolejnej kobiecie, która ma śmiałość powiedzieć, że układ patriarchalny jest nie ok dla kobiet, że władza i zaszczyty zdobywane przez facetów, to często efekt lub zasługa poświęcenia się kobiety dla domu, bardzo niedocenianego. Dawniej robiono to w sposób bardziej bezpośredni. A teraz zamyka się im usta tekstami, że "nieładnie obgadywać", "kobiecie z klasą nie wypada" albo "brudy pierze się w domu".
        Przecież to ostatnie stwierdzenia to jedna z najważniejszych chyba przyczyn tragedii tych skatowanych kobiet i dzieci. Bo nie mogły nigdzie pójść i powiedzieć co się dzieje, bo sąsiedzi, którzy wiedzieli co się dzieje, nie wtrącali się. Bo brudy pierze się w domu.
        Ręce opadają.
        • anek130 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 11:08
          odniosłam się jedynie do pani Wałęsowej, nie do wszystkich ciemiężonych kobiet.
          I owszem dalej uważam, ze należy wiedzieć gdzie szukać pomocy i o tą pomoc się udać, ale tu chodzi chyba o coś innego autorce wątku?
        • madi138 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 12:39
          no, ale jest chyba roznica miedzy nieukrywaniem przemocy domowej, a lataniem po mediach i opowiadaniem 'myslicie, ze moj maz jest taki fajny, a on w domu ciagle baki puszcza i w nosie dlubie'. jesli pan ma cos do meza to powinna to sobie z psychologiem przepracowac, a nie publicznie go obrzucac blotem i wywlekac jakies osobnicze wady i grzeszki. to tak jakby nieukladalo ci sie z mezem, a on po znajomych opowiadal, ze np. tak naprawde to w tym i tym to oklamalas i jemu to potem mowilas. chodzi o lojalnosc. co to kogo obchodzi, jaki prywatnie jest walesa? jesli pani danucie nie pasuje jego charakter niech sie rozwiedzie i zajmie czyms pozytecznym.
        • bye.bye.kitty Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 23:15
          a ja się dziwię, że pogląd pani Dulskiej, iż brudy pierze się we własnym domu ma w XXI wieku odróżniać kobietę z klasą od tej bez klasy.
          Wyrażam zatem pragnienie, by otaczały mnie same pozbawione klasy wink

          i w pełni zgadzam się, że zamykanie kobietom ust "klasą" czy innym goździkiem na dzień kobiet, to jeden z czynników umożliwiających oprawcom i innym toksycznym bez przeszkód katowanie i dręczenie swoich żon, konkubin, dziewczyn i dzieci.
      • sarling Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 11:01
        Ależ masz drobnomieszczańskie poglądy. Ale, ekhm, to nieby jest "klasa", jaaasne.
        • anek130 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 11:10
          drobnomieszczańskie? nie rozumiem????? bo gdybym miała powód to nie skarżyłabym się wszem i wobec? to jest drobnomieszczańskie? swoje sprawy załatwiam sama, jak potrzebuję pomocy to po nią sięgam anie opowiadam wszem i wobec jak mi xle i jak niedobrze
      • bi_scotti Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 13:39
        anek130 napisała:

        > I zgadzam się z Lechem, ze własne brudy pierze się we wsłanym domu.
        > Ania

        Eee tam z Lechem, cytujesz klasyka - Pania Dulska, Zapolskiej ... Tylko czy faktycznie nalezy promowac dulszczyzne? Hmmm ...
    • tititu Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 10:45
      A daj spokoj. Ma prawo ponarzekac na meza jak jej sie przelewa.
      Oczywiscie wg. niektorych powinna budować mu pomnik ale widocznie ma juz w doopie robienie na chlopa.
      Anonimowo na forum jemaytek to wolno a szczerze do udzi, nieelegancko?
      I po cholere wypominac jej pochodzenie? A on niby jakas arystokracja jest? Podobno za takiego sie ma. Ale rownie dobrze ja moge sie miec za Piotrusia Pana.
    • sarling Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 10:53
      Ojej, jaka okropna ta Wałęsowa, a powinna po nagach Lecha całować, że tak jej dobrze.
      Gdyby którakoliwek z dziewczyn tutaj opisała połowę przeżyć Danuty jako swoje własne, to na 100% otrzymałaby poradę dotyczącą rozwodu, puszczenia męża w skarpetkach (smile), a reszta wątku dotyczyłaby wyrażania oburzenia i współczucia.
      Niestety - to co robi D.W. jest wszystkim na co może sobie pozwolić, więc i my jej na to pozwólmy.
    • guderianka Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 10:53
      wiesz...może tama w końcu puściła..
      • zajola Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 10:58
        Przerażające jest to , że ktoś wyrabia sobie zdanie i traci szacunek na podstawie portalu Deser.pl.
        Tracę nie tylko szacunek ale i zainteresowanie dla takich opinii
    • aneta-skarpeta Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 11:43
      ja mam ogromny problem z patrzeniem ludziom w oczy jak rozmawiam
      nie mowie o mezu czy mamie
      ale dalszych znajomych, obcych, wspólpracownikach
      generalnie ciezko mi mówic patrzac na nich

      wynika to z mojej ogormnej, kamuflowanej, niesmialosci i wycofania, a nie jakis negatywnych emocji wobec ludzi

      staram sie z tym walczyc, ale to bardzo trudne
    • sueellen Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 11:58
      Wałęsowa dzięki ksiażce miała swoje 5 minut, a teraz bardzo chce się utrzymać na fali, ale nie bardzo wie jak. Idzie po najmniejszej linii oporu i lansuje się krytykując męża. Daleko nie zajdzie. Skończy zapomniana z eks mężem, który będzie jej szczerze nienawidził za to publiczne wyciaganie domowych brudów.
      • kamunyak Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 13:07
        Myślę, że to nie ona chce sie utrzymać na fali tylko ją chcą utrzymać, czyt. sprzedać.
        Wałęsowa powinna nogi swojemu mężowi całować, że ją wyciągnął z gnoju i kawalerki, w której na kupie będąc i tak ciągle się roazmnażali. Powinna pomysleć jak wyglądałoby jej zycie gdyby mąż zamiast robić to co robił siedział przy niej w tej kawalerce i podcierał tyłki małoletnim. Prawdopodobnie nadal tkwiłaby w tejze klitce, z bezrobotnym mężem na zasiłku, albo już bez zasiłku - wiemy co stało się ze stoczniowcami. Albo wróciliby na wieś i tam krowy doiła. A gromadka dzieci zamiast np. w Brukseli wycierałaby gary gdzies w lońdyńskim pubie.
        Naprawdę, żal doope ściska.
        • cherry.coke Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 13:15
          A naprawde myslisz, ze sensem czyjegos zycia jest willa i sciskanie dloni prezydentom? Moze bylaby jako kobieta, zona, matka duzo szczesliwsza, gdyby mieli male mieszkanie i tylko dwojke dzieci, za to normalne zycie rodzinne i normalny poziom uwagi i obecnosci meza. Nie kazdy konspirator szedl tak na calosc. Polsce to moze wyszlo na plus, ze Walesa mierzyl wysoko, Danuta osobiscie zostala tego ofiara.
          I ten tekst o calowaniu po nogach - zenada.
          • bi_scotti Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 13:43
            Nie wiem co by musiala zrobic, powiedziec, opublikowac DW zeby "stracila do niej szacunek". Ona byla i pozostanie POSTACIA z calym bagazem tego, co wszystkie postacie ze soba niosa. Life.
            • anek130 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 14:06
              ale kim ona do diabła jest? jaką postacią? taką jak wiele innych kobiet w Polsce z tyloma dziećmi i zapracowanym mężem.
          • kamunyak Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 02:13
            > A naprawde myslisz, ze sensem czyjegos zycia jest willa i sciskanie dloni prezy
            > dentom?

            A ty w ogóle coś pamiętasz z tamtych czasów czy tak raczej tylko z książeczek?
            Kiedy pan Wałęsa przymierzał się do skoku przez mur to w tejze klitce latało już całkiem sporo dzieci, nie moze być więc mowy o dwójce. Zresztą tak czy siak, to nie jest ten pokrój ludzi, którym "tylko dwójka dzieci" wystarcza. Bo na wsiach to tak bardziej ile Bozia dała a nie rozum. A oni sa ze wsi i jak wielu młodych ludzi, przyjechali do miasta "za robotą".
            Jeśli nie byłoby roku 1980, lub to nie Wałęsa stanąłby na czele strajku, bo jak wieść niesie, to był raczej przypadek, to szanowna pani Danuta i tak miałaby niezłą gromadę do wykarmienia. I jestem więcej niz przekonana, że w takiej sytuacji to wolała ściskać ręce prezydentom i nie martwić się co do gara włożyć, niż ściskać rękę tylko swojego męża robotnika, lub bezrobotnego, i mieć puste gary. Tym bardziej, że to raczej pewne, iz mąż miałby te same "przywary" jako prezydent i jako nie-prezydent. Bo przywary zależą raczej od człowieka a nie pełnionych funkcji. Mnie osobiscie rozum podpowiada, że lepiej mieć, powiedzmy, mało angażujacego sie w sprawy domowe męża i bezpieczeństwo bytu licznej rodziny, niż mieć mało angażującego się w sprawy domowe męza i bidę wyzierajacą z każdego kąta. Mąż - robotnik i tak musiałby tyrać po godzinach lub dorabiać gdzieś żeby utrzymać osmioro dzieci i żonę a więc i tak by go w domu nie było.
            Ty robisz podstawowy błąd, patrzysz na to swoimi oczyma i przez swój rozum. A to raczej trzeba patrzeć oczyma tych ludzi, ich wartościami, przekonaniami itp.
            Tekst o całowaniu nóg jest tylko powiedzeniem, nie znasz go? to wygogluj sobie, a oznacza tylko tyle, ze pani D.W. powinna byc wdzięczna mężowi za wyrwanie z nizin społecznych. A pani Danuta chyba chciała wyrwać się z tych nizin skoro przyjechała do miasta po lepsze życie.
            A tak w ogóle to jeśli mąz był taki straszny to wystarczyło się rozwieść.
        • bye.bye.kitty Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 23:21
          hmmm,
          a może to on powinien ją po nogach całować, że ułatwiała mu zajmowanie się tylko i wyłącznie Sprawą?

          A poza tym to polecam książkę Podziemie kobiet www.instytutksiazki.pl/pl,ik,site,8,6,558.php . Nie zaszkodzi.
          smile
    • kali_pso Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 19:04

      Hmmm..czemu więc rozwodu z nim nie weźmie?
      Powiem szczerze, że mnie to odstręcza- nadaje na niego w mediach a to w sumie żywy człowiek, ma uczucia, k#$%^%^mać jak tak można? Rozliczyła się z przeszłością- po co te kolejne dogadywania teraz?
      • prawdziwy_ewelina22 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 20:00
        no więc o to mi właśnie chodzi. Nie o książkę, książka była słuszna. Ale teraz się kobieta zapędziła za daleko. Wałęsa trzeba to powiedzieć, że się zrealizował jako przywódca wielkiego ruchu, a teraz dowiadujemy się od jego żony, że on nigdy w oczy ludziom nie patrzy. Taaa, a jak zje groch z kapustą to ma potem gazy. No rewelacje po prostu.
        • kali_pso Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 20:29

          Mnie się też wydaje, że to poszło o krok za daleko...o książce mozna dyskutować, teraz to, co się dzieje jednak przypomina niezły magielwinkp
      • iuscogens Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 21:38
        Obstawiam, że z powodów wiary, ona jest z tego co wiem wierząca, pewnie nie uznaje rozwodu.
    • moleslaw Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 20:47
      prawdziwy_ewelina22 napisała:

      > deser.pl/deser/1,111858,11626523,Danuta_Walesa_znow_atakuje_meza___Nieszczery__niesympatyczny_.html
      > Teraz to kobieta przesadziła. Tak uważam. Zrobiła nieprawdopodobną karierę wyrw
      > ana z zapadłej wioski z pojęciem modelu rodziny z zapadłej wioski (każde zbliże
      > nie ukoronowane poczęciem a potem lament: sama z tym jestem)

      Na litość boską jaką karierę!!!????? No i skąd masz tak szczegółowe info na temat życia intymnego tej pary. Czytałam całe "Marzenia i tajemnice" , mam nawet na półce zatem mogę sprawdzić choć i bez tego wiem że NIGDZIE nic na tematy tak intymne nie było.Wskaż mi proszę cytat w którym jest info bo chyba mam wybrakowany tom. Może jakieś strony zdążyło wydawnictwo żyletką wyciąć wink

      Kariera! Przykro czytać takie wypowiedzi, no chyba że dla kogoś szczytem marzeń jest bycie żoną "przy mężu" i nazywa to karierą.

    • virtual_moth Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 23:33
      Nie czytałam zawartości linka, ale jest to przewidywalne. Ci państwo robia to samo co niektóre pary w internecie - zamiast rozmawiac ze soba, robia to za posrednictwem forum. W internecie już dawno temu uznano to za żenujące. Nawet najwieksze trolle milkną, gdy dochodzi do wymiany zdań na forum miedzy konkretną parą lub osobami zaangazowanymi w sprawe (kochankami). Państwo Wałęsowie z internetem mają chyba niewielka styczność, co w tym przypadku działa na szkode, przynajmniej ich wizerunku.

      Najpierw ksiazka Wałęsowej (tak sie starałam, a on mi nawet zwykłego kwiatka bez okazji nigdy nie kupił) , potem wywiad Wałęsy w Polityce (a skad ja mogłem wiedziec, ze ona chce tego kwiatka), teraz jej odpowiedz - nawet nie chce mi sie tego czytac, tak samo nie chciałoby mi sie czytac wynurzen ludzi, którzy będac w tym samym pokoju "rozmawiaja" ze soba na forum. Żenua, gó...arstwo i tyle. Totalnie umniejsza autorytet Wałęsy (w sensie to, ze udziela wywiadów na ten temat), z Wałęsowej robi typowa kretynke, która nie wie, czego chce i nie wie, o co ma pretensje, zgadza sie na cos, ale odpowiedzialnosc przerzuca na meza, a kury domowe sie podniecaja, bo tez uzalezniaja swoje samopoczucie od tego, co zrobi mąż - czy naprawi kran, albo czy przyniesie kwiatka.
      Dodam, ze jestem feministka, ale niestety tak to widze.
    • edorka1 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 27.04.12, 23:52
      To nie jest jakaś głupia celebrytka.
      To kobieta która w bardzo trudnych czasach wychowała niemal sama OŚMIORO!!! dzieci.
      W czasach pralki Frani, tetrowych pieluch, bez słoiczków, pampersów i innych wynalazków.
      Kobieta, która potrafiła w imieniu męża ze skromnością i klasą, do której lata świetlne dzisiejszym damom, odebrać nagrodę Nobla.
      W końcu uchyliła rąbka tajemnicy - że nie było łatwo i że Wałęsa nie anioł.
      Jak dla mnie nic w tym złego.
      Uważam, że jest godna szczerego szacunku, zwłaszcza na tle wszelkiej maści kretynek których wszędzie pełno.


      • bi_scotti Edorka1 27.04.12, 23:59
        Chapeaux bas za ujecie w slowa tego, co sama mam w glowie a nie umiem nazwac. Serdecznie Ci dziekuje!
        • edorka1 Re: Edorka1 28.04.12, 00:03
          smile.
      • virtual_moth Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 00:26
        Owszem, wykonała heroiczna pracę Jej ksiazka jednak nie sprawi, ze ktokolwiek to dostrzeże, Widać tylko babę, która się rzuca nie wiadomo o co, w koncu takie zycie wybrała, ba, jest wyznawczynia religii, która dołowanie kobiety popiera. Nagle jakis stłumiony, wrecz podprogowy i prymitywny feminizm? OK, każda współczesna 15-latka ma do tego prawo.
        Wałęsowa nie ma pojęcia na czym polega feminizm, a polega on na przejęciu odpowiedzialnosci za swoje zycie, swiadomosci, ze ma sie wybór, jesli wie sie, czego sie chce. Ona cały czas oskarza meza o to, ze było jej zle, a powinna miec pretensje tylko do siebie, albo do "systemu", który nakazał jej rodzic czy adoptowac te 8 dzieci.
        Chciałaś, to masz.
        • edorka1 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 00:47
          Myślę, że ona bardzo dobrze wie, czym jest odpowiedzialność za własne życie i własne decyzje. I była wierna swoim wyborom.To jest godne szacunku.
          Książkę napisała jako starsza pani. Nie jako rozhisteryzowana matka - Polka. Nie latała z problemami po tabloidach, po prostu podsumowała swoje życie tak jak uważała - jej prawo.
          Oglądałam z nią jakiś czas po publikacji książki wywiad w TVN style. Byłam pod wrażeniem jej klasy, sposobu wypowiadania się i tego co mówiła. Nic z tego o czym piszesz. Ona ma sporo dystansu do siebie i tak po prostu jest sympatyczna.
    • kamelia04.08.2007 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 00:24
      moze cos w niej pekło?

      Po tylu latach wspólnego zycia cos w niej pekło i sie rozlało. Była na ostatnim miejscu w hierarchii, słuzaca dla wszystkich, matka dla dzieci, a dla mżęa kucharką, sprzataczka i jeszcze..... wiadomo co (dzieci z powietrza sie nie wzieły)

      Mąz jej w ogóle nie myslal o niej, ani o domu. Kase jej przyniósł na koniec miesiąca i myslał, że w ten sposób jest rozliczony, a ty babo pilnuj dzieci, pilnuj domu, wszystko na jej głowie. Nie dostrzegal w niej człowieka, kobiety, która tez ma własne potrzeby. Nie było: zobacz danka, jakie mamy fajne dzieci, albo Danka zrobiłas kawał dobrej roboty, gratuluję.

      Trafila na zadufanego, zarozumiałego faceta, który wygnal komunizm z Polski i tej części Europy, ale przegrał zycie z własna zoną.
      • virtual_moth Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 00:36
        Ciekawe, czy tak samo śpiewałaby, gdyby jej mąż nie obalił zadnego komunizmu, Czy byłaby TĄ samą Wałęsową. Wydała książkę nie dlatego, ze miała 8 dzieci, tylko dlatego, ze jej mąż "obalił komunizm", na jego plecach sie wspina i ma szanse wypowiedziec - mimo, ze mogła sie wczesniej wypowiedziec po prostu w czynach, nie wychowujac gromadki dzieci.
        Imho żal.pl w najczystszej postaci, Wałesa juz przed ksiazka powinien wystapic o rozwód, ale widac, ze nadal czuje, ze powinien sie nia opiekowac i przejac na siebie czesc bzdur, ktore wypisuje.
        • kamelia04.08.2007 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 01:08
          ciekawe kim by był walesa bez wałęsowej? Moze to on bez niej niewiele by narobił?

          Moze za łagodna była? Może powinna byc heterą i powinna wymagac, żeby poszedł do pracy, po pracy wrócil do domu, zrobił zakupy i wymiosl smieci, a na koniec miesiąca przyniósl wyplatę?

          W normalnej rozdzinie i żona, i mąz troszcza sie o dzieci, a tu Wałesa zrobil jej te dzieci i poszedł robic swoja rewolucję, a ona zapierniczała z całym majdanem.
          Ciekawe co jej przyszlo po tym Noblu, po tej jego prezydenturze? Zamiast sie zajmowac domem, to jeszcze musiała sie bawic w oficjalne wizyty, protokół dyplomatyczny i inne "bajery".


          Ciekawe czy by ci było fajnie, gdyby mąz miał cie w (__.__)?
          • piesfafik Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 01:50
            Jacek Kuron tez walczyl z komunizmem a o swojej zonie Gaji powiedzial tak
            "Przecież wszystko, co robiłem w życiu, robiłem dla niej. Więzienia, "Solidarność" - też dla niej".
            Mysle ze za czyms takim teskni Walesowa. Za tym zeby maz uznal ja za kogos waznego i cennego, ktoremu cos jednak w zyciu zawdziecza.
            • kamelia04.08.2007 Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 02:05
              piesfafik napisała:

              > Jacek Kuron tez walczyl z komunizmem a o swojej zonie Gaji powiedzial tak
              > "Przecież wszystko, co robiłem w życiu, robiłem dla niej. Więzienia, "Solidarno
              > ść" - też dla niej".


              bo Kuroń to był Człowiek..... Okudżawa mu piosenki dedykował jako swojemu przyjacielowi



              > Mysle ze za czyms takim teskni Walesowa. Za tym zeby maz uznal ja za kogos wazn
              > ego i cennego, ktoremu cos jednak w zyciu zawdziecza.


              otóż to.

              A Wałęsa ma ją nadal w 4 literach, rewolucja sie skońvzyła, to teraz dziubie tylko w internecie, w bloga sie bawi i fejsbuki.
              A kobiecie sie nie dziwie. W końcu jej sie ulało, nigdy nie mial dla niej czasu. Teraz nie, bo on walczy z komuna, więc musi czekac, potem został prezydentem, wiec tez nie ma czasu, potem walczyl o reelekcje, to tez zły moment. To kurcze kiedy jest ten moment? na którym ona jest miejscu po przecinku w hierarchii?
              • kali_pso Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 08:01
                A kobiecie sie nie dziwie. W końcu jej sie ulało, nigdy nie mial dla niej czasu


                Skoro tyle o niej wiesz, to może jeszcze napisz- co chce osiągnąć tym wszystkim? Tym dalszym obsmarowywaniem go i swojego życia? Chce aby ją w końcu docenił? No chyba, że będzie miał dość i dla świętego spokoju to zrobi...bo jakoś w cudowne przemienienie to nie wierzę. Skoro sie dogadać w czterech ścianach nie potrafili, to po tym wszystkim tym bardziej będzie trudno. Cokolwiek teraz napisze/powie Wałęsowa nie będzie już miało mocy książki a ją ustawia w niekorzystnym świetle- sory, ale ja w tym żadnej klasy nie widzę.
                • kropkacom Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 08:40
                  Myślę, że wyczuła w sobie misję. Trudno jej mieć za złe. To taki polski feminizm się narodził big_grin
      • kali_pso Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 08:08
        > Trafila na zadufanego, zarozumiałego faceta, który wygnal komunizm z Polski i t
        > ej części Europy, ale przegrał zycie z własna zoną.

        ...powiedziała ta, która walczyc o nic nie musiaławink
        Zadufanie i arogancję niestety prezentujesz ty i tobie podobne- spijacie dzisiaj śmietankę między innymi i dzięki Wałęsie a piszecie o nim jak o kimś pospolitym i takim jak wszyscy.

        Przypomina mi się od razu Nad niemnem i rozmowa Zygmunta z matką...sporo takich Zygmuntów tutaj , oj sporo...dzisiaj pewnie ojciec Zygmunta zostałby okrzyknięty wariatem a matka dewotką...szkoda, że historia niczego już dzisiaj nie uczywinkP
    • morgen_stern Re: tracę szacunek do pani Wałęsowej 28.04.12, 07:41
      Jestem za Danusią całym sercem, edorka trafiła w sedno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka