figlarna.dama
28.04.12, 09:47
Pisze tu na tym forum bo wiele osob sie wypowiada a ja potrzebuje jak najwiecej opini.
Long story short.
Pani poznala pana rok temu na portalu sympatia.Dzieli ich 50 km.Spotykaja sie regularnie kiedy tylko czas pozwoli.On rozwodnik z 2 dzieci (mieszka sam) ona rowniez rozwodka z 1 dzieckiem(mieszka sama).Kochaja sie,tworza bardzo udany zwiazek.On zna jej dziecko,znajomych a nawet rodzicow.Ona z jego strony nie poznala jeszcze nikogo tzn.zna najlepszego przyjaciela i pare osob z pracy ale ...no wlasnie nie o to chodzi.Caly problem w tym ,ze pani nie poznala jeszcze dziecki pana z poprzedniego zwiazku.Ten twierdzi,ze nie chce im mieszac w glowach natomiast chetnie uczestniczy w zyciu jej i jej dziecka.Czyli pani dziecku mozna mieszac natomiast jego dzieci trzeba uchronic.
Czy rok to duzo czy malo w takiej sytuacji???Czy pani powinna zaczac domagac sie poznania dzieci pana?Co pani powinna zrobic ??co myslec???A moze nic nie robic ,nic nie myslec tylko cieszyc sie tym co jest???
No ,ale chyba sie da bo sytuacja robi sie nie fair i niestety zaczyna pani przeszkadzac i psuc cala te sielanke.
Dodam jeszcze .Pan rozwodnkiem jest od lat 5.Exmalzonka raczej z tych problemowych.
Prosze o rade i opinie.