Dodaj do ulubionych

Kocham Warszawę!

13.05.12, 19:15
Tęsknię za nią bardzo. Śródmiejskie ulice są moje, uwielbiam po nich spacerować, Nowogrodzka, Hoża, Żurawia, Bracka, Plac Trzech Krzyży, Aleje Ujazdowskie, Piękna, Mosto Poniatowskiego, Powiśle..
Wymieniać mogę bez końca i marzyć. Kocham moje miasto, kocham jego klimaty, wartkość, gromkość, wszelkie awantury i procesje.
Bardzo tęsknię..
Obserwuj wątek
    • empirical Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:19
      I ja rowniez tesknie...im dluzej poza Warszawa, tym bardziej mi jej brakuje.

      • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:25
        Ja wiem, że już do niej nie wrócę. Ale tęsknię bardzo sad
        Śni mi się często, spaceruję wtedy jej ulicami i marzę o słonecznych spotkaniach z nią.
        • sarling Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:29
          My nie wrócimy. Mieszkanie sprzedane, meldunki pozmieniane.
          Ale jazda mostem Śląsko-Dąbrowskim, gdzie po jednej stronie stara, po drugiej nowa Warszawa, szczególnie wiosną - to widok, który zawsze będzie w moim sercu.
          Ale wszystkie inne niefajne rzeczy też.
        • claudel6 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 21:28
          ja tęsknię za Londynem.
          warszawa jest chaotyczna, pretensjonalna i brzydka. nastawiona wyłacznie na biznes, obwieszona reklamami jak stara lampucera, w dupie ma własnych mieszkańców. dopiero po 2 latach się przyzwyczaiłam i nie kłuje mnie w oczy.
    • feniks_z_popiolu Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:19
      Rozumiem Cię, na szczęście ja mam to na codzień
    • czar_bajry Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:20
      Ja też kocham ale nie tęsknię....mieszkam tu nadalsmile
      • shellerka Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 11:33
        jak będę jechać po następnego psa , to Cię na bank odwiedzę smile))
    • sarling Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:23
      Nie kocham, źle mi się kojarzy, ale czasem tęsknię...
    • cherry.coke Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:26
      Tesknie, ale do tej, ktora pamietam. Jak wracam to to nie to samo. Betonowa dzungla sie z niej robi, poprzetykana supermarketami i "galeriami" sad
      • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:35
        Ja kocham moje centrum. Tam się urodziłam i wychowałam. Tam mam mieszkanie, ale.. Ale tam nie wrócę. Ale są dni, że boli mnie oddychanie z tęsknoty za moją Warszawą. Za moimi miejscami..
    • madame_edith Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:34
      Też kocham i dlatego tu z wielką radością mieszkam smile
    • angazetka Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:36
      Też kocham. Żywe, pełne enegii, patchworkowe miasto. Moje miasto - z wyboru smile
      • czar_bajry Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:41
        www.ziolek.pl/fotografie/warszawy/ulice/zdjecie06.htm
        a to mój ulubiony widoksmile
        www.ziolek.pl/fotografie/warszawy/panorama/zdjecie45.htm
        www.ziolek.pl/fotografie/warszawy/panorama/zdjecie03.htm
        • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:53
          A weźźź.. poryczałam się przez ciebie suspicious
        • sanrio Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 21:23
          piękna, kochana Warszawa...ja mam do niej taki stosunek, że czuję w stolicy cały polski patriotyzm, identyfikację z moimi rodakami, jest dla mnie niemal świętasmile Uwielbiam Hożą, Emilii Plater, Wolę, Ochotę, Pałac Kultury, Miodową, Kolumnę Zygmunta, nawet trasę W-Zsmile
          Rosa - a nie możesz wpaść na chwilę, w odwiedziny?
          • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 21:47
            W sierpnie będę.
          • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 02:33
            Bardzo chcę. Albo bardziej. W sierpniu, dziecko nasze odebrać. Pomieszkam wtedy przez chwilę na przeciwko Smyka i poczuję ten rytm miasta mojego smile
            • ola Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 09:57
              to się zdziwisz sąsiedzwem. Mam nadzieję, że twoje okna nie wychodziły na Bracką wink
              • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 14:31
                Na Brackiej się wychowałam smile Ale na Brackiej przy Placu 3 Krzyży.
                • ola Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 21:35
                  To rozumiem, ze ci Wolf widoku nie zasłania

                  warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10373343,Wolf_Bracka__nowy_dom_towarowy_wzbudza_kontrowersje.html
                  • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 15.05.12, 09:58
                    Kiedyś stał w tym miejscu pawilon Chemii. Okropne szkaradztwo w porównaniu z tym Wolfem. Ale współczuję lokatorom budynku, który sąsiaduje z tym kolosem. Muszą mieć ciemno w domach.
          • jamesonwhiskey Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 11:17
            > piękna, kochana Warszawa...ja mam do niej taki stosunek, że czuję w stolicy cał
            > y polski patriotyzm, identyfikację z moimi rodakami, jest dla mnie niemal święt

            moge juz puscic pawia?
            oszusci taksowkowi z sasiedniego watrku to jak rozumiem element naplywowy
            czy jednal polscy patrioci ?
          • mamagapka Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 20:26
            Ja też! Ja też kocham! Choć nigdy w niej nie mieszkałam i raczej się nie zanosi... sad ale bywam tak często jak mogę. Śmiejemy się z mężem że w poprzednim wcieleniu byłam chyba Warszawianką i walczyłam w Powstaniu, bo mam nabożny stosunek do wszelkich patriotycznych konotacji smile I jak przed dłuższy czas nie mogę pojechać to mnie nosi.
            Właściwie jak sama teraz to czytam to aż wydaje mi się to dziwne. Ale to szczera prawda.
            • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 20:41
              W mojej kamienicy, na Brackiej jest pamiątkowa tablica:
              https://images2.wikia.nocookie.net/__cb20110728080261/warszawa/images/3/35/Bracka_(napis,_powstanie_warszawskie,_Antoni_Goldewski,_Antek_Rozpylacz).JPG
              • rosapulchra-0 Poprawiłam! 14.05.12, 20:43
                https://sirencityboy.files.wordpress.com/2009/03/dsc00751.jpg?w=497&h=331
              • antyideal Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 21:47
                Aj, musze powiedziec Rosa, ze Twoje rejony akurat bardzo lubie.
                Nie chce Ci lamac sercawink) ale troche tam pomieszkiwalam
                ostatniej zimy, tak bardziej Smolna co prawda,
                ale to podobny klimat no i bylo intensywne poznawanie okolic
                oraz grzanie łap przy koksowniku niedaleko Muzeum na
                siarczystym mrozie, mile wspomnienia wink
        • kamelia04.08.2007 Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 23:17
          dziękuję ci czarbajny.

          Tez mi czasem brakuje Warszawy.
          Wczoraj pojechałam pod Paryz do ich centrum biznesowego i tak myslałam o Warszawie i jej wieżowcach.
    • nutka07 Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:46
      Podpisuje sie cala soba wink
    • antyideal Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 19:49
      Narażę się wink
      w większości jest brzydka
      ale mozna się przyzwyczaic,
      a nawet, trochę, polubic...smile
      • czar_bajry Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 20:31
        Sama jesteś brzydka....smile
        • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę 13.05.12, 20:34
          Zgadzam się!!!
          • antyideal Re: Kocham Warszawę 13.05.12, 20:41
            Wiem, wiem, ale do wlasnej brzydoty tez sie przyzwyczaiłam,
            tak jak do warszawskiej tongue_out

            No bo jak sie przyjedzie z pieknego Wroclawia
            to trudno uznac Warszawę za piekną, sorry big_grin
            • ola Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 09:59
              Kochana, nie wyjeźdzaj tu z Wrocławiem, bo to śliski temat.
              Wiesz dlaczego Warszawa w 80% była zniszczona w `44?
              A dlaczego Wrocław w dużej mierze przetrwał wojnę?
              Kto był po której stronie?
              No!
              • landora Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 11:27
                A wiesz, skąd jechały cegły, z których odbudowywano Warszawę? tongue_out
                • ola Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 11:33
                  a wiesz, że to mit?
                  Niecałe 20% cegieł do odbudowy Warszawy pochodziło z miast byłej Rzeszy. Z tego większość z Elbląga.
                  Większość cegieł, z których odbudowywano Warszawę, pochodziło z jej gruzów i prosto z cegielni
                  • landora Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 12:09
                    No nie wiem - cegły dla Warszawy
                    W Poznaniu zawsze się mówiło (z pewną goryczą), że nasze cegły pojechały do Warszawy.
                    Skąd wiesz, że to mit?
                    • ola Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 15:24
                      Na szczęście mnie na studiach nie uczyli z netu, tylko z bardziej wiarygodnych źródeł...
                      A to co się mówiło w Poznaniu to jeszcze bardziej wiarygodna rzecz. O czarnej wołdze też mówili?

                      Rozbiórki obiektów na terenach tzw. odzyskanych prowadzone były z powodów technicznych lub ideologicznych. W całym kraju rozbierano wszystko, co powstało w złotym okresie burżuazji, czyli II poł. XIX w. Pałace burżuazji, bogate kamienice. Władza ludowa nienawidziła eklektyzmu i stylów historycznych. A także śladów po niemieckim mieszkaństwie epok wcześniejszych. Jako powód podawano konieczność obdudowy stolicy. Tak pisano w prasie, takie transparenty ozdabiały pociągi. W ten sposób mieszkańcy łatwiej "łykali" rozbiórki. Chodziło o to, zeby wyczyścić teren a na tym miejscu wybudować wzorcowe osiedla robotnicze według projektów socrealistycznych.
                      Natomiast Warszawa była odbudowywana przede wszystkim z miejscowej cegły. Wiem, bo w dokumentach zachowały się kwity, a na murach widoczne są stemple z oznaczeniem warsztatu produkcji.
                      • landora Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 17:17
                        Nie wiem, po co jesteś złośliwa, tę historię znam z opowieści dziadków, którzy mieszkali w Poznaniu po wojnie. To forum z kolei to forum zapaleńców, no wybacz, nie będę ryła po bibliotekach, żeby ich sprawdzać. Nie studiowałam historii, a zupełnie co innego, nie muszę tego wiedzieć i uczciwie się pytałam. Dzięki za odpowiedź, szkoda, że okraszoną złośliwością.
                        A obecnych mieszkańców Warszawy nie winię za nic, post o cegle był odpowiedzią na Twój post o tym, jak to Wrocław walczył po złej stronie.
                        • ola Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 21:12
                          nie jestem złośliwa.
                          Prostuję tylko częsty błąd. Nie wiesz nawet jak częsty. 50 lat propagandy, plus niechęć do Warszawy ze strony ludzi z innych miast powoduje, że mit żyje w najlepsze. Nawet artykuł który podlinkowałaś odwołuje się do prasy i zdjęć z tamtego okresu. To tak, jakby pisać historię AK na podstawie akt ubecji z procesów. Może cięższy kaliber ale mechanizm ten sam.
                          W Warszawie po wojnie było tyle gruzów, że naprawdę nie było sensu wieźć pociągów z cegłami przez pół kraju. Z Muranowa nawet gruzu nie usunięto, tylko budowano wierzchem kolejna warstwę. Zresztą nie z cegieł, ale z pustaków uzyskanych z miału ceglanego.
                          Cegła gotycka użyta jest tylko w paru obiektach Starówki. Nie wiem, jakim cudem zmieściłoby się w nich 70% Wrocławia, caly Elbląd i Gdańsk.
                          Cegła od was pewnie gdzieś jechała. Trudno stwierdzić gdzie. Raczej nie do Rosji - to tez nie miałoby sensu.
                          Podejrzewam, że zbudowano z niej niejedną wioskę w okolicy, tak jak 30 lat później budowano z piasku wynoszonego z wielkich budów socjalizmu
                          • landora Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 23:28
                            "Na szczęście mnie na studiach nie uczyli z netu, tylko z bardziej wiarygodnych źródeł...
                            A to co się mówiło w Poznaniu to jeszcze bardziej wiarygodna rzecz. O czarnej wołdze też mówili?"

                            Do tego się odniosłam, mówiąc, że byłaś złośliwa. Mnie też na studiach nie uczyli z netu, tylko że ja studiowałam co innego, nie jestem historykiem.

                            A za sprostowanie dziękuję, to ciekawe, co piszesz.
              • landora Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 12:12
                Ach, i jeszcze chciałam dodać - oczywiście, że Wrocław walczył po stronie niemieckiej, przecież to było niemieckie miasto Breslau! Trudno za to winić dzisiejszych mieszkańców, prawda? tongue_out
                • ola Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 15:26
                  tak jak trudno winić dzisiejszych mieszkańców Warszawy za wywóz dzieł sztuki z terenów Śląska...
              • antyideal Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 13:09
                ola napisała:

                > Kochana, nie wyjeźdzaj tu z Wrocławiem, bo to śliski temat.
                > Wiesz dlaczego Warszawa w 80% była zniszczona w `44?
                > A dlaczego Wrocław w dużej mierze przetrwał wojnę?
                > Kto był po której stronie?
                > No!

                Ach, chciałam zasiac trochę fermentu w ten uładzony wątek
                a moze i zaryzykowac lincz, by przekonac sie wreszcie jak to jest wink)
                No ale z tym przetrwaniem Wroclawia
                to tez nie do konca prawda, kochana smile
                Owszem, wojnę przetrwał niemal w calosci,
                ale w samej koncówce niestety, podobnie jak Warszawa,
                obrócił się w 80% w ruinę, w głównej mierze dzięki Niemcom zresztą.
                No i to stare polskie miasto przecież,
                a że przechodzilo w obce ręce
                to sprawka zakrętów historii, tylko i wylacznie...
                • papalaya polskie? 14.05.12, 14:14
                  uzasadnij? kiedy wchodziło w skład Polski?
                  • ola Re: polskie? 14.05.12, 15:33
                    to jest też takie ideologiczne podejście do historii, wmówione przez 50 lat powtarzania dzieciakom w szkołach.
                    Śląsk był księstwem piastowskim, a Piast to Polak, nie?
                    No nie, ale co tam...
                • ola Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 15:28
                  >obrócił się w 80% w ruinę, w głównej mierze dzięki Niemcom zresztą

                  niestety, równiez wbrew legendom i komunistycznej propagandzie, Wrocław, Elbląg, Gdańsk czy Szczecin w przeważającej większości zniszczyli Rosjanie już po zdobyciu tych miast
                  • antyideal Re: Kocham Warszawę 14.05.12, 16:13
                    To rownież, zyją przeciez jeszcze ludzie, ktorzy o grabieżach, dewastacjach Rosjan mają wiele do powiedzenia. Nie jest to żadna tajemnica.
          • antyideal Ok, coś na zgodę :) 13.05.12, 23:29
            www.youtube.com/watch?v=vVJ7yawwUkM

            • borys314 Warszawa - miasto Breslau ;) 14.05.12, 00:36
              No właśnie - sama jesteś brzydka!! wink

              To prawda, Warszawa do najpiękniejszych miast nie należy, ale ma mnóstwo charakteru i mnie się podoba jej eklektyczny styl. Musimy pamiętać, że to miasto zbudowane na gruzach, odbudowywane w czasach socrealizmu, kiedy wszystko miało być użyteczne, nie piękne. Ale na przykład MDM czy Pałac Kultury są aż fascynujące w swoim stylu.smile Przyjrzyj się kiedyś rzeźbom i płaskorzeźbom MDM, pomnikom wokół PKiN.

              Nie można porównywać Warszawy do Wrocławia. Zupełnie inna historia stoi za tymi miastami. Dobra, przyznam się - we Wrocławiu byłem tylko raz przejazdem i widziałem niewiele więcej niż dworzec kolejowy. Ale oglądałem albumy!wink.

              "Warszawa" T.Love to świetna piosenka! Choć Niemen i tak będzie w moim sercu na pierwszym miejscu.smile A "Stacja Warszawa" Lady Pank jest jakaś nieudana...
              • angazetka Re: Warszawa - miasto Breslau ;) 14.05.12, 09:16
                "Warszawa" T. Love'u jest cudowna. Piękny wyraz miłości "elementu napływowego" do stolicy.
                • antyideal Re: Warszawa - miasto Breslau ;) 14.05.12, 13:11
                  To prawda.
                  T.love to przeciez napływ z Częstochowy,
                  a tak pięknie potrafili oddac warszawski klimat.
                  • papalaya Re: Warszawa - miasto Breslau ;) 14.05.12, 14:15
                    Bo to ten sam zabór big_grin
                • olena.s Re: Warszawa - miasto Breslau ;) 15.05.12, 09:28
                  Ja jestem Warszawianka z urodzenia i to miasto jest po prostu moje - z całym brudem i historią, ze skiepszczonym przez socrealistyczną odbudowę układem ulic. Element napływowy mi nigdy nie wadził - przeciwnie, jest potwierdzeniem witalności mojego miasta - choć zżymam się na tych, którzy się nie przemeldowywują, uważam, że to kompletnie nie fair ze względów podatkowych. No i trochę dziwnie to wyglądało, kiedy moje niegdysiejsze nowiutkie osiedle wyludniało sie kompletnie na święta. Niestety napływowi jechali wtedy do siebie. Ale ich dzieci są już u siebie na Powiślu, Bielanach, Białołęce, Mokotowie.
                  • rosapulchra-0 Re: Warszawa - miasto Breslau ;) 15.05.12, 09:59
                    Podpisuję się pod każdym Twoim słowem!
              • antyideal War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 14:06
                Styl Warszawy można, przy duzej dozie dobrej woli, nazwać eklektycznym
                ale równie dobrze chaotycznym, pozbawionym ładu i składu..wink
                Ok, ok, trochę prowokuję.
                Mnie akurat elementy socrealistyczne, tak bardzo widoczne w okolicach chocby Pałacu Kultury, nie wzruszają, nic na to nie poradzę, żę zaraz staje mi przed oczami jak żywy
                wujek Brezniew, towarzysz Gierek i radosne pochody pierwszomajowe
                transmitowane przez telewizję ze stolicy...
                ....A straszliwie brzydki Centralny to inzynier Karwowski, ale to juz milsze wspomnienie smile))
                Oczywiscie, Warszawa to nie tylko socrealizm, jest wiele pieknych historycznych miejsc,
                część juz poznałam, jeszcze wiecej pewnie dopiero czeka na to.
                Sama mieszkam w okolicy gdzie co krok czlowiek potyka się o okruchy historii i
                to ślady bardzo bolesne.
                Trudno byc niewzruszonym, ale inaczej kocha sie miasto w ktorym spedza sie dziecinstwo,
                a inaczej ktore zaczyna poznawac dopiero jako doroslysmile

                A Wroclaw koniecznie odwiedz! sama rzadko i krotko tam bywam i z trudem juz czasem rozpoznaję, ale to raczej korzystne zmiany, bardzo prężnie się rozwija w ostatnich latach.

                Co do muzyki - Niemen bez wątpienia wielkim artystą był winki jego Sen o Warszawie to piękny utwor, ale jednak blizszy mojej nadal rokendrolowej duszysmile) jest T.love.
                Wrocław nie doczekal sie zadnej sztandarowej piosenki o sobie, o ile wiem,
                ale ma swietnego artystę, w klimacie bardzo wroclawskiego,
                jak go słyszę, to niemal czuję, jak idę Świdnicką, potem przez Rynek....
                i juz jestem prawie u siebie smile
                www.youtube.com/watch?v=5-ffzuwsXJI


                • a.va Re: War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 14:22
                  antyideal napisała:

                  > Mnie akurat elementy socrealistyczne, tak bardzo widoczne w okolicach chocby Pa
                  > łacu Kultury, nie wzruszają, nic na to nie poradzę, żę zaraz staje mi przed ocz
                  > ami jak żywy > wujek Brezniew, towarzysz Gierek i radosne pochody pierwszomajowe
                  > transmitowane przez telewizję ze stolicy...
                  > ....A straszliwie brzydki Centralny to inzynier Karwowski, ale to juz milsze ws
                  > pomnienie smile))

                  To może zamiast Gierka i Breżniewa niech ci stanie przed oczami Bronek z "Domu" i jemu podobni młodzi ludzie, którzy odbudowywali Warszawę? Ja zawsze o nich myślę, kiedy patrzę na MDM albo trasę WZ i bardzo mnie to wzrusza.

                  Znasz Pragę? Byłaś kiedyś na spacerze na pełnej kafejek Francuskiej albo w Parku Skaryszewskim? Jeśli nie, to przy następnym pobycie idź koniecznie smile
                  • antyideal Re: War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 14:38
                    Ja swojej wyobrazni nic nie mogę rozkazac, wiec tym bardziej ktos inny nie moze jej
                    nakazywac co ma widziec wink

                    Mieszkam tu od wielu lat i widzialam juz mnostwo miejsc,
                    w towarzystwie przewaznie tzw.ehm.prawdziwych warszawiaków
                    wiec, że tak powiem, przewodników mialam profesjonalnych.
                    Odczucia mam jakie mam, z biegiem lat zdanie na temat Warszawy ewoluuje,
                    niewykluczone, ze za kolejnych lat iles osiagnę stan milosci absolutnej...smile
                    • a.va Re: War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 14:49
                      Nic ci nie nakazuję, po prostu podpowiadam.
                      • antyideal Re: War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 17:08
                        Dziekuje, na pewno skorzystam smile
                • rosapulchra-0 Re: War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 14:40
                  Ale że jak się nie doczekał?
                  A Pierwsza miłość to pies? suspicious big_grinbig_grinbig_grin
                  • antyideal Re: War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 15:00
                    Ou, nie znałam tego.
                    Ale juz się, dzięki Tobie, zapoznałam,
                    niestety suspicious
                    • rosapulchra-0 Re: War-saw, Wroc-love ;) 14.05.12, 15:16
                      Plosiem upsiejmie ;P wink
                • borys314 Re: 14.05.12, 23:12
                  > inaczej kocha sie miasto w ktorym spedza sie dzie
                  > cinstwo, a inaczej ktore zaczyna poznawac dopiero jako doroslysmile

                  Otóż to. I stąd dla mnie Warszawa jest eklektyczna, a nie chaotyczna, a na płaskorzeźby MDM-u patrzę z zadartą głową i uśmiechem.

                  Ja po prostu...
                  Mam tak samo jak Ty
                  Miasto moje, a w nim:
                  Najpiękniejszy mój świat,
                  Najpiękniejsze dni,
                  Zostawiłem tam kolorowe sny.

                  wink

                  Ja też mam duszę raczej rock&rollową, ale "Warszawa" T.Love nie jest tak wyidealizowana jak ta Niemenowska.wink Chociaż "zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz" funkcjonuje w moim języku.smile

                  > Sama mieszkam w okolicy gdzie co krok czlowiek potyka się o okruchy historii i
                  > to ślady bardzo bolesne.

                  Czyżbyś mieszkała na terenie byłego getta? To dla mnie taka właśnie okolica pełna bolesnych śladów przeszłości. Ulica Próżna to jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie. Szkoda, że z roku na rok jest w coraz gorszym stanie.

                  Dla mnie Warszawa jest jak druga skóra. Mieszkam tu całe życie. Całe życie w jednej dzielnicy. Jedyna przerwa - pół roku na zagranicznym kontrakcie. Na początku było super, po 3 miesiącach zacząłem tęsknić - nie tylko za Warszawą, ale za Warszawą też. I nie potrafiłem tam zostać.

                  Słabo znam Janerkę, ale to dobra piosenka. Sympatia od pierwszego odsłuchania, a to rzadko się zdarza.smile

                  PS. Czy naprawdę można kochać miasto? Uwielbiam Warszawę. Ale kochać można tylko ludzi. Czy nie?
                • borys314 Dehnel 14.05.12, 23:20
                  I jeszcze jedno. Ja myślę, że wybaczam Warszawie ten brud, brzydotę i zawichrowanie, bo przez cały czas pamiętam o historii miasta, które podniosło się z martwych. Stare Miasto jest makietą, Zamek Królewski ma 40 lat. Nie bez powodu. Próbuję patrzeć głębiej niż na to, co jest teraz przed moimi oczami.

                  Jeden z moich ulubionych wierszy o Warszawie:


                  Jacek Dehnel

                  Warszawa

                  Tutaj mieszkali. Tutaj przewracali strony
                  nut tang na cztery ręce i słuchali kronik

                  przez radiolę w fornirze ze złotej czeczotki.
                  Z pokoju do salonu powietrza przechodzi

                  panna Hela lub Pola w eterycznej sukni,
                  gdzieś była Felcia czerpie prosto z byłej studni,

                  a martwe dziecko martwe recytuje nazwy,
                  wsłuchując się w szelesty bluzki z ektoplazmy.

                  Tutaj, trochę na lewo od gałęzi lipy,
                  na środku dwupasmowej, szumiącej ulicy

                  był kredens, w nim łyżeczki. A dalej spiżarka,
                  gdzie, bezpiecznie w skorupkach, ułożono jajka,

                  gładkie i nakrapiane. Potem było życie,
                  nie było trzech pięter i były piwnice,

                  a tu, gdzie mnie próbujesz pocałować chyłkiem
                  odłamek właśnie trafiał trzyletnią dziewczynkę,

                  a tu, gdzie mnie próbujesz całować ukradkiem,
                  odłamek właśnie trafiał jej skuloną matkę.
                  • antyideal Re: Dehnel 15.05.12, 00:16
                    Również wiele wybaczam Warszawie, gdyz patrzę na nią przez pryzmat historii.
                    Moja Wola to dzielnica okrutnie dotknieta przez wojnę, tabliczki upamietniajace
                    rozstrzelanych sa wokól mnie, do Powazek kilka kroków, tuz obok inne piekne,
                    zabytkowe cmentarze.
                    Wzruszało mnie to, gdy zaczełam tu mieszkac, pochlonelam wiele ksiazek o Powstaniu,
                    takze o powstaniu w gettcie, teraz staram sie to przekazywac dziecku, bo
                    widze budzacą się w nim ciekawosc historii swojego miasta.
                    On się tu urodzil smile



                    • lillaj Re: Dehnel 15.05.12, 09:55
                      antyideal napisała:

                      Moja Wola to dzielnica okrutnie dotknieta przez wojnę, tabliczki upamietniajace
                      > rozstrzelanych sa wokól mnie

                      Tak, historia Woli jest straszna, losy mieszkańców podczas Powstania chyba najtragiczniejsze. Nie da się czytać wspomnień i opowieści o tym co wyprawiała tu banda Dirlewangera, a spacer Wolską to spacer od tablicy do tablicy. Akurat we mnie historia Woli budzi wściekłość na decyzję o Powstaniu, ale to nie temat na ten wątek.

                      Ja też mieszkam aktualnie wśród tablic na Młynowie, więc pozdrawiam sąsiadkęsmile
                      • antyideal Re: Dehnel 15.05.12, 12:08
                        Tak, pytanie, czy Powstanie mialo sens to inny temat,
                        budzacy od zawsze wiele kontrowersji,
                        jednak oddawanie holdu powstancom i ludnosci cywilnej
                        to sprawa, myslę, bezdyskusyjna.

                        Juz teraz coraz rzadziej, ale jeszcze kilka lat temu zdarzalo mi sie,
                        bedąc np. w parku, nawiazywac rozmowe z mocno wiekowymi Warszawiakami
                        i wysluchiwac wojennych wspomnien, ciekawych, czasem wstrzasajacych.
                        Bezcenne zrodło.

                        Co do sasiedztwa - bardzo mi milo,
                        rownież pozdrawiam smile
                        • rosapulchra-0 Re: Dehnel 15.05.12, 12:27
                          Trochę wyżej wrzuciłam fotkę tablicy pamiątkowej Antka Rozpylacza. O tę tablicę zadbali moi sąsiedzi, jak i coroczne spotkania z Powstańcami. Msza u św. Aleksandra na Pl. 3 Krzyży, potem uroczyste złożenie kwiatów pod tablicą, a potem spotkanie w pobliskiej kawiarni. Ludzie, którzy to wszystko organizowali, byli w porównaniu z Powstańcami młodzieńcami. Pan Piotr, świeć Panie nad jego duszą, organizował te spotkania z całym swoim sercem, a jego żona bardzo dbała o wygodę Powstańców i oprawę tej uroczystości. I choć dziś, ona chora zjedzona przez raka, a jego już nie ma, to nadal są te coroczne spotkania, a poziom ich taki, że niejeden korpus dyplomatyczny mógłby się od nich uczyć.
              • pade Re: Warszawa - miasto Breslau ;) 14.05.12, 14:39
                Ja Ci dam Breslau!
                Jak tak można! Jestem oburzona.
                Nie byłeś jeszcze we Wrocławiu? Albumy, phi, weź sobie Warszawę w albumie obejrzyj, czujesz jakis klimat?
                Zapraszam do Wrocławia w takim razie. Gościłam juz u siebie kilku młodych ze stolycysmile Wyjechali zachwyceni.
                A ostatnio jechałam sobie do pracy, autobusem. Usiadł koło mnie bardzo elegancki starszy pan i zagail rozmowę. Zachwycał się nasza nową ulicą, ponoc jedna z niewielu w Europie, głównie w Brazylii takie są (osobna ulica dla autobusów, nie bus pas). Mówił, że jest architektem, zajmuje się głównie zagospodarowaniem przestrzennym, więc chyba wie co mówi, ewentualnie ja mogłam coś przekręcić bo to nie moja działka. No i prawie na koniec rozmowy przyznał się, że jest z Warszawy, przyjechał na konferencję. Pytam, czemu tak jakoś ze wstydem o tym mówi, a on, że warszawiaków się nie lubi...Nie wiem skąd ta opinia?tongue_out
                • antyideal Re: Warszawa - miasto Breslau ;) 14.05.12, 14:55
                  Ech, no wlasnie, nie chciałam wchodzic w kwestie odmiennosci mentalnej
                  ludnosci jednego miasta nad drugiego, ale w sumie, jak juz padło..tongue_out
                  Mam takie wspomnienie z ciązy, chodzilam sobie z tym wielkim brzuchem po Warszawie,
                  no chodzilam, chodziłam, czasem ktos ustąpil miejsca w kolejce, czy autobusie, czesciej nie...
                  Pod sam koniec ciazy pojechalam do Wrocławia, a tam...wsiadam do prawie pustego tramwaju, a tu i tak 3 osoby sie zrywają i chcą mnie sadzać na swoim miejscu.
                  Wysiadam, a tu jakas obca pani podchodzi i składa życzenia szczesliwego rozwiazania.
                  Za chwilę miły bezdomny z usmiechem mowi " wszystkiego najlepszego dla syna, bo to syn bedzie, prawda?" (faktycznie!).
                  W kolejce w urzedzie tez mnie wepchnięto na początek.
                  Wyjechałam w stanie szoku, omal przez to przedwczesnie nie urodziłam big_grin
                  W Warszawie jednak tego nie ma, ludzie są bardziej zamknięci wobec siebie uncertain
                  • borys314 Re: 14.05.12, 23:38
                    Powiedziałbym, że to uogólnienie, ale nigdy nie chodziłem w ciąży, więc nie wiem. Nasze drogi się najwyraźniej nie skrzyżowały, bo ja zawsze puszczam przodem ciężarne.wink
                    • antyideal Re: 14.05.12, 23:58
                      Może nieco uogólniłam wink ale ziarnko prawdy w tym jest.
                      Chocby dlatego, ze Warszawa to jednak, jak na warunki polskie,
                      moloch (brzydkie słowo) i ludzie tu funkcjonują trochę inaczej
                      niz w mniejszych skupiskach.
                • borys314 Re: 14.05.12, 23:29
                  Breslau to przez Marka Krajewskiego!wink On odkurzył tę nazwę.

                  Wiem, że nieobecność we Wrocławiu to ogromna luka w wykształceniu (stąd ta próba rekompensowania albumamiwink. Nie mówiąc o tym, że od lat wybieram się na festiwal filmowy choćby na weekend. I dziecko też powinienem tam zabrać. Więc na pewno się wybiorę, tylko znając mój sposób planowania, zajmie mi to ok. 2 lat. wink

                  > Zapraszam do Wrocławia w takim razie. Gościłam juz u siebie kilku młodych ze st
                  > olycysmile Wyjechali zachwyceni.
                  Dziękuję, ale ja nie jestem młody, więc się nie łapię. tongue_out

                  > Pytam, czemu tak jakoś ze wstydem o tym mówi, a
                  > on, że warszawiaków się nie lubi...Nie wiem skąd ta opinia?tongue_out

                  No nie lubi się, nie lubi. Przynajmniej na początku, zanim roztoczą swoje niewątpliwe wdzięki.wink Po prostu reszta kraju jest nietolerancyjna.tongue_out
                  • pade Re: 14.05.12, 23:39
                    I dziecko też powinienem tam zabrać.
                    Za dwa lata to już nie będzie dzieckotongue_out

                    > Dziękuję, ale ja nie jestem młody, więc się nie łapię. tongue_out
                    >Męska odmiana kokietki to kokiet ?tongue_out

                    • borys314 Re: 14.05.12, 23:44
                      > >Męska odmiana kokietki to kokiet ?tongue_out

                      Tak! big_grin

                      > Za dwa lata to już nie będzie dzieckotongue_out

                      Dla mnie to zawsze będzie dziecko. Już teraz niby nie jest, a dla mnie jest. smile
                      • pade Re: 14.05.12, 23:52
                        perfekcyjny prokrastynacyjny kokiet, nieźlebig_grin

                        chmiel nie pomaga?tongue_out
                        • borys314 Re: 15.05.12, 00:03
                          > perfekcyjny prokrastynacyjny kokiet, nieźlebig_grin

                          Trzy słowa, a cały ja. big_grin

                          > chmiel nie pomaga?tongue_out

                          Przekonamy się - jeszcze nie wziąłem. Kto się kładzie spać przed pierwszą?! Na emeryturze póki co nie jestem. wink
    • kocianna Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 20:12
      Ja wrócę. Jeśli nie na stałe, to najazdami będę wracać - na rok, pół roku. Warszawa jest taka nieduża, taka przytulna, wszędzie jest blisko, a jednocześnie jest wielkomiejska i mnóstwo się w niej dzieje. I miałam szczęście za męża wybrać sobie warszawiaka z korzeniami sprzed PW, varsavianistę z zamiłowania, który mi pokazał takie jej zaczarowane perełki, o których normalny "element napływowy" pojęcia nie ma...
      • a.va Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 20:18
        Jakie?
        • wpak Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 21:02
          Ja tez tęsknię, nie za Warszawą ale za Polską.
        • kocianna Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 22:10
          niektore dla mnie, elementu naplywowego, byly odkryciem: np aula Politechniki. W niektore zabierał mnie mąż: jakiś nieoczekiwany witraż na klatce schodowej starej kamienicy, jakieś praskie podwórko z kapliczką, kawałeczek secesji w otoczeniu bloków. Najbardziej zaś lubimy ewangelickie cmentarze na Białołęce, tylko tam jest trochę niebezpiecznie, bo teren nie do końca sprawdzony przez saperów.
          • a.va Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 22:12
            Aulę znam, cmentarzy nie, ale trochę mnie nastraszyłaś tymi saperami. To możliwe, żeby tak było?
            • kocianna Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 22:40
              Parę lat temu znaleziono niewybuch pod chodnikiem przed główną bramą szkoły na Choszczówce. Regularnie wykopuję granaty u teściów w ogródku, uprawianym wszak od 70 lat. A co dopiero mówić o jakichś zapomnianych cmentarzach wśród chaszczy...
              • a.va Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 22:44
                O rany, naprawdę regularnie wykopujesz granaty? Może ktoś tam ukrył składzik? I co z nimi robisz?
                To sobie odpuszczę ten cmentarz, trudno.
                • default Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 12:40
                  Granaty (czy raczej pociski do katiuszy) regularnie wykopywaliśmy i my, i nasi sąsiedzi podczas budowy domu. Białołęka w okolicach Płochocińskiej. Teraz ktoś się obok nas zaczął budować - i też wykopał, w zeszłą sobotę byli saperzy z Modlina.
              • ola Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 10:01
                znasz cmentarz choleryczny na Pradze?
                Ma taki klimacik, że by ci się spodobał
                • a.va Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 13:40
                  Nie wiem, jak Kocianna, ale ja nie znałam, dzięki.
    • ingusionek Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 21:17
      A za czym tu tęsknić?
      Obsrane chodniki i spaw co krok!!!!
      • wpak Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 21:20
        No na tym to polega , ze jest niewytłumaczalne.
    • olena.s Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 22:04
      Antoni Słonimski
      Rozmowa z rodakiem

      Stary Żyd mnie zapytał koło Jaffskiej Bramy:
      - Ogród Saski jest jeszcze? Ciągle taki samy?

      Jest fontanna? Przy wejściu od Czystej ulicy,
      Tam sklep z wodą trzymali dawniej cukiernicy.

      - Wszystko jest tak jak dawniej: fontanna i kioski.
      Tylko stoi tam jeszcze tam książę Poniatowski.

      -Poniatowski! Polskie wojsko jak to się mówiło...
      Nie wiem, jak tam teraz, dawniej dobrze było.

      Ja jestem trochę słaby. Jak ja się poprawię,
      Ja chcę jechać; ja pragnę zamieszkać w Warszawie.

      Nawet mam tutaj kupca; jak się wszystko sprzeda,
      To może będzie dosyć... Tylko syn mi nie da.

      On bardzo wykształcony; też nazwisko Lewi,
      Jak ja mówię o Polsce, on nic z tego nie wie.

      Ja mu mówię, tłumaczę sam,jak tylko umiem:
      "Przecież tam jest Warszawa!" To on nie rozumie.
      • mea.may Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 23:02
        A mojej Warszawy już nie ma. Zniknęła. Odeszli ludzie, którzy tworzyli jej specyficzny klimat. Teraz jest to jeden wielki supermarket, pełen osiedli - gett, w których dobrowolnie zamknął się tzw."element napływowy" - ludzie, którzy są nastawieni wyłącznie na kasę, nie uznają w zasadzie innych wartości, pod.srywają się wzajemnie, dla których ulubioną rozrywką jest łażenie po centrach handlowych i kupowanie,kupowanie, kupowanie...na kredyt, na debet, na "chwilówkę", na co tylko się da, żeby było czym zaświecić w oczy sąsiadce z Pcimia czy Zadupia Wielkiego, jak się pojedzie na weekend odgrywać "miastowego".
        • mea.may Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 23:03
          A warszawianką jestem z dziada-pradziada.
        • angazetka Re: Kocham Warszawę! 13.05.12, 23:12
          No, przecież ktoś musiał zepsuć taki piękny wątek dzieleniem ludzi i pseudosocjologią uncertain
          • gazeta_mi_placi Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 08:38
            Ale akurat ma rację.
        • borys314 Re: 14.05.12, 00:22
          Piękny popis ksenofobii, brawo!

          Też jestem warszawiakiem z dziada-pradziada, ale co z tego? Warszawę tworzą wszyscy obecni mieszkańcy. Wielu spośród moich przyjaciół to - jak to nazwałaś - "element napływowy" i można się tylko cieszyć, że tak zdolni i zaangażowani ludzie właśnie tutaj przyjechali na studia i zostali, to wielka korzyść dla społeczności.

          Ale nie ma co się rozpisywać - i tak zostaniesz przy swoich stereotypowych i krzywdzących poglądach.
          • turzyca Re: 14.05.12, 11:55
            Wielu spośród moich przyjaciół to - jak to nazwałaś - "
            > element napływowy" i można się tylko cieszyć, że tak zdolni i zaangażowani ludz
            > ie właśnie tutaj przyjechali na studia i zostali, to wielka korzyść dla społecz
            > ności.

            Wsrod moich przyjaciol tez sporo takich bylo. Ale spotkalam tez mnostwo ludzi, ktorzy spiac na Tarchominie i pracujac na Sluzewcu zapluwali sie, jaka ta Warszawa brzydka i nie do mieszkania. Po czym okazywalo sie, ze w ciagu 5, 8, 10 lat zycia w Warszawie nie widzieli nawet dziesieciu z tysiecy miejsc, ktore powoduja, ze do Warszawy sie teskni. Nie zadali sobie najmniejszego trudu, zeby to miasto oswoic, nie spedzili dobrowolnie nawet pol weekendu. Warszawianie...
            Swoja droga przez nich wlasnie obiecalam sobie, ze kazde nowe miasto w moim zyciu bede sobie "adoptowac" - i slowa dotrzymalam, w ciagu pol roku mialam w moim nowym miescie juz najlepsza lodziarnie i ulubiona trase spacerowa i pare magicznych zakatkow. I na pewno w kazdym kolejnym miescie zglosze sie raz na wycieczke turystyczna i raz poprosze kogos, kto to miejsce kocha, zeby mi pokazal dlaczego.
            • ola Re: 14.05.12, 12:01
              To prawda, że Warszawę kocha się tym bardziej im więcej się o niej wie.
            • borys314 Re: 14.05.12, 23:47
              Tak, na pewno są takie przypadki, ale nikogo do niczego nie zmusimy, a żyjemy w wolnym kraju - i każdy ma święte prawo żyć i pracować w Warszawie. I na nią narzekać, choćby niesłusznie, czy bez wszystkich danych. My - osoby mieszkające tutaj od pokoleń czy/i uwielbiające to miasto - nie mamy do niego większych praw niż inni.

              A Twoja postawa jest jak najbardziej słuszna. Też uważam, że trzeba oswajać nowe miejsca - wtedy się też najwięcej czerpie z pobytu.
        • joxanna Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 11:38
          Ja jestem warszawianką w drugim pokoleniu. Dla starych warszawiaków żadna ze mnie warszawiankasmile. Ale wiesz co lubię? Że to miasto jest nieśmiertelne. Że się odradza, że przyjeżdżają nowi ludzie, że czuć jakąś taką energię. Że dużo tu jest możliwe.

          Ale moja ulubiona okolica to Stara Ochotasmile.
          • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 14:45
            Ochota nie.. Choć też uwielbiam smile Ale Powiśle.. Marzenie po prostu smile Stare Miasto, ulica Stara - najpiękniejszy zakątek..
      • ola Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 10:04
        miałam kiedyś wycieczkę nowojorskich Żydów. Panie kazały wieźć się na Gęsią, gdzie za ich dzieciństwa sprzedawali najlepsze gęsi na czulent w Warszawie. A tam ani Gęsiej, ani gęsi sad
      • hawa.etc Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 12:36
        Podepnę się pod Oleną, bo zatrzymałam się na dłużej przy jej poście. Ale odpowiedź ogólnowątkowa.

        Też bardzo tęsknię. Za szerokimi ulicami, za zaniedbanym wybrzeżem Wisły, za Mostem Świętokrzyskim, za głównym kampusem uniwersyteckim, za pl. Konstytucji z jego socrealizmem, nawet za Ursynowem, który z betonowego ponurowiska stał się przyjemnym, zielonym osiedlem. Plac Bankowy, Żoliborz, wszystko...
        Wiem, że wrócę, choć pewnie jeszcze nie teraz. Nigdy wcześniej nie myślałam, że można tak tęsknić strasznie za jakimś miejscem, normalnie nie jestem ani egzaltowana, ani sentymentalna. Raz kiedyś zobaczyłam na YT filmik, w którym ktoś pokazał przypadkiem Dworzec Śródmieście (tak, ten brudny, obsikany i straszny) i normalnie się rozpłakałam. Dziwnie działa ludzki mózg... Zaraz sobie włączę Niemena big_grin
    • undoo Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 05:49
      Zgadzam sie. Maniakalnie slucham Tilawu, to taka warszawska piosenka smile Prawdziwa jak moje miasto.
      Warszawa nie jest sliczna i nie jest uladzona, ale ma charakter, pazur i odwage. Jak zadne inne miasto na swiecie.

      Trzeba wiedziec, gdzie patrzec w Wwie, a moze zobaczyc prawdziwe perelki, mozna sie bardzo zdziwic, bo czasem nawet pozornym przypadkiem rzadzi jakas pokrecona zasada, jak chocby z MDMem i kosciolem na pl Zbawiciela. Nawet prozaiczny nasyp z piasku porosniety trawa okazuje sie pozostalosciami fortyfikacji carskich.

      • ola Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 10:07
        >Nawet prozaiczny nasyp z piasku porosniety trawa okazuje sie pozostalosciami fortyfikacji carskich.

        albo nawet zygmuntowskich smile
    • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 08:38
      Mój ojciec robił furorę wśród znajomych, opowiadał o Warszawie barwnie i gorzko. Ludzie słuchali go z otwartymi ustami i zawsze prosili o więcej.
      Mam w sercu wiele obrazów Warszawy namalowanych przez mojego ojca. Jego też mi bardzo brakuje.
      • lillaj Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 09:43
        Rosa Śródmieście to też moje miejsce. Koszykowa ta od pl. Konstytucji do pl. Na Rozdrożu, Marszałkowska, al. Ujazdowskie, Powiśle, Kredytowa, gdzie mieszkałam kilka lat i wspominam najmilej, mój Ogród Saski. Dwa lata temu przeprowadziłam się na Wolę i choć ją lubię to Śródmieście kocham najbardziej na świecie. Na szczęście praca też w Śródmieściu, więc bywam codzienniesmile
        • rosapulchra-0 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 14:56
          I masz córkę Matyldę! smile
          Śródmiejska baba z ciebie! Ze mnie również smile
    • lipsmacker Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 09:59
      Mieszkalam w Warszawie przez rok w 99r, w samym centrum i fajne mam wspomnienia. Od tego czasu bylam tylko przejazdem 6-7x i nie mialam czasu odwiedzac starych smieci, a szkoda. Niedlugo bede w Polsce ale znowu na krotko i juz zaczyna wygladac na to ze ewentualnie zjem z siostra cioteczna sniadanie na miescie po drodze na lotnisko sad
    • chipsi Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 10:52
      A ja nie kocham. Nie lubię nawet. Tyle że ja hanyska jestem, wolno mi wink
    • shellerka Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 11:32
      ja również kocham Twoje miasto i gdyby nie mąż i dzieci, na bank bym się do niego przeprowadziła smile
    • jowita771 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 12:12
      Obecna Warszawa nie podoba mi się za bardzo. Ale jak widzę zdjęcia sprzed wojny albo Warszawę zburzoną po wojnie, to wyć się chce, że było tak pięknie, a już nie jest.
    • lineczkaa Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 12:18
      Ja mam zupełnie odwrotnie wink
      wysiadając na centralnym od razu mam ochotę przejść na druga stronę peronu, żeby wsiąść w pociąg powrotny do Gdyni.
      • kolpik124 Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 12:40
        Warszawa, średnio mi się podoba, jest taka...wschodnia. Mentalność ludzi też, może nie tyle w warszawie bo to teraz wymieszane, ale podwarszawskie okolice są...specyficzne.

        Kongresówka wciaż odróżnia się mojej ukochanej Galicji. Bardziej swojsko się czuję w Koszycach czy Egerze niż w Warszawie czy Lublinie, nie wsponając o Białymstoku.
    • redheadfreaq Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 12:53
      Oj, też kocham smile Z jej smogiem, wykopami i wiecznie pędzącym tłumem, ale z genialną komunikacją, parkami, podwórkami, osiedlami i Wisłą, przybierającą i opadającą w ciągu roku, pokrytą krą lub poranną mgiełką, sunącą leniwie lub huczącą w trakcie corocznych powodzi... I naprawdę fajnie i cieplutko mi się w środku robi, gdy patrzę na to, jak się rozwija, cywilizuje i pięknieje w oczach. Uwielbiam z roku na rok coraz bardziej kolorowych ludzi i coraz pełniejsze późną porą ulice.

      Lubię na nią patrzeć smile
    • hermenegilda_zenia Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 13:33
      Nie lubię, nie tęsknię. Przez 5 lat życia w Warszawie jak więzień co tydzień odliczałam dni do odjazdu mojego pociągu do Gdańska. I coby odeprzeć ataki, znam Warszawę b. dobrze, bo próbowałam się z nią zaprzyjaźnić, ale bez skutku - przyzwyczaiłam się do niej, ale nic ponadto.
      • a.va Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 13:48
        Może po prostu nie masz z tego miasta dobrych wspomnień. Jeśli ktoś, mieszkając gdzieś, był szczęśliwy, to kocha to miejsce, nawet jeśli nie jest idealne.
        Ja kocham całą Warszawę, ale te dzielnice, w których mi się mieszkało najszczęśliwiej - kocham najbardziej.
        • redheadfreaq Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 14:03
          Mieszkam w Warszawie od urodzenia i tez przez pewien czas przechodziłam fazę "nienawidzę-tego-syfu"... dopóki nie zaczęłam chodzić własnymi ścieżkami, a nie tylko dom-szkoła-praca. Dzięki przyjezdnym znajomym zaczęłam poznawać bliżej jej historię, miejsca pamięci. Mam wrażenie, że w tym mieście jest jakiś pierwiastek nieśmiertelności - mimo tego, że została zrównana z ziemią w czasie wojny, mimo tych rzek krwi, które spłynęły jej ulicami - jest i tętni życiem.
        • hermenegilda_zenia Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 17:46
          Nie, po prostu wyjazd do Warszawy uzmysłowił mi jak cudowne jest Trójmiasto. W Warszawie nie zdarzyło się nic traumatycznego, zwykłe życie, studia, ogólnie fajny czas, ale miasto jako takie niestety zupełnie do mnie nie trafiło.
    • elaichi Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 19:47
      Ja też tęsknię, nie zawsze, ale jak mnie najdzie... Tym bardziej, że teraz udało mi się zdobyć "Rodzinę Muszkatów" - tam opisana jest Warszawa, której nigdy nie znałam, ale gdy czytam, to tęsknię bardzo.
      Jasne, że różne mam wspomnienia. Ale beczkę soli z tym miastem zjadłam, a historia Warszawy szczególnie mnie ściska za serce.
      I jeszcze przypomina mi się piosenka "Warszawo ma", która no, niesamowita jest.
    • aniorek Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 20:28
      niestety, nie podoba mi sie ani troche, to prowincjonalne miasto udajace metropolie. ale to wylacznie moje, osobiste zdanie, do ktorego mam prawo. wink
    • draconessa Re: Kocham Warszawę! 14.05.12, 22:00
      Mam tak samo jak Ty miasto moje a w nim...smile Bede tam juz pod koniec lipca i nie moge sie doczekac...smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka