Dodaj do ulubionych

Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać?

19.05.12, 12:39
Zdziwiło mnie wzburzenie niektórych osób, gdy szukałem dla syna koszulki z napisem "Who the fuck is Mick Jagger?" (przy okazji - dziękuję wszystkim udzielającym się w tamtym wątku, T-shirt zamówiłem, jest już w drodze). Ja ten napis odbieram jako filuterny, nie wulgarny - raz, że przekleństw w obcym języku nie "czuje się" tak jak tych polskich (choćby język obcy znało się doskonale), dwa, ta koszulka to część historii rocka - więc wulgaryzm funkcjonuje tu na prawach cytatu.

Ja synowi nie zwracam uwagi - przeklina rzadko i w uzasadnionych sytuacjach. Uważam, że to słownictwo istnieje w języku nie bez powodu i nie na miejscu jest nadużywanie go, a nie używanie w sytuacjach, dla których zostało przewidziane (silne wzburzenie, ból). Poza tym, zwracając uwagę, czułbym się jak straszny hipokryta, bo sam przeklinam. Mam pogodne usposobienie, nie denerwuję się łatwo, więc nie zdarza się to często - ale się zdarza. Właśnie w wymienionych wyżej sytuacjach, a czasem też (choć to już nie przy synu) dla efektu humorystycznego lub gdy opowiadam dowcipy.wink

A Wy - zwracacie swoim nastoletnim dzieciom uwagę, gdy używają ostrzejszego słownictwa? (Podkreślam - chodzi mi o nastolatki, bo wiadomo, że bezmyślnie powtarzającego 5-latka będziemy upominać).
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 12:42
      Moje dzieci nie przeklinają, a jak nawet czasem nam, rodzicom się zdarzy, to się na nas złoszczą.
      Nie przeklinają ani po polsku, ani po angielsku, ani w domu, ani poza nim.
      • andaba Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 12:50
        rosapulchra-0 napisała:

        > Nie przeklinają ani po polsku, ani po angielsku, ani w domu, ani poza nim.


        Hm...
        Kiedyś szły przede mną dwie dziewczynki. Wyszły ze szkoły, więc jak sądziłam to najwyżej 12-13 latki. I chcąc nie chcą c słyszałam rozmowę "Ja mu k... mówię, żeby k... powiedział k..., a on k... sobie w ch... leci. itd. Tekst mnie nieco zainteresował, wyprzedziłam panny, zeby obejrzeć, kto zacz. I szczęka mi opadła, bo autorką tekstu okazała się wzorowa uczennica, córka przewodniczącej rady rodziców, dziewczynka ułożona i z "dobrego domu".

        Co do meritum. Owszem, moje nastolatki przeklinają. Nadmiar wulgaryzmów tępię, ale ogólnie pozwalam.
        • rosapulchra-0 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 12:53
          Tak, wiem, dzieci nawet młodsze, przeklinają i to tak, że uszy puchną.
          Ale akurat moje tego nie robią.
          • girl.anachronism Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 12:59
            a skąd wiesz, że nie robią tego poza domem? śledzisz je? big_grin pytam z ciekawości.
            • rosapulchra-0 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:57
              Poznałam ich koleżanki, które niejednokrotnie potwierdzały, że moje dzieci nie przeklinają.
              • girl.anachronism Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 14:17
                a będąc na ich miejscu wkopałabyś koleżanki? bo ja nie. oczywiście nie zakładam z góry, że Twoje dzieci klną jak szewc, ale trochę realizmu... nie da się tego sprawdzić po prostu.
                • rosapulchra-0 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 15:04
                  Podam ci dwa przykłady.
                  1. Wróciły moje dzieci ze szkoły i z nimi jedna koleżanka, która klnie jak szewc. Siedziały sobie w pokoju i rozmawiały, słyszałam, że ta jedna używa wulgarnych słów, ale nie reagowałam, bo i po co? Jakiś czas później ta dziewczynka zerwała znajomość, bo jednym z powodów było ich niedostosowanie się do reszty uczniów, czyli nieprzeklinanie.
                  2. Za każdym razem, czego niejednokrotnie miałam potwierdzenie - jeśli któraś z moich córek nawet cytuje zdanie/wyrażenie z przekleństwem, to mówi dwie pierwsze litery i zawiesza głos.
                  No takie są. A mnie to po prostu cieszy.
                  Moja najstarsza złości się, gdy używam określenia "sucz" na jakąś kobietę. Zawsze mnie pyta, czy ja też chcę być tak nazwana.
                  I nie. Akurat te dzieci tak po prostu mają. A ja wiem i mogę to spokojnie powtórzyć po raz kolejny - wybrałam najlepszy materiał genetyczny i już wink
                • borys314 OT: Girl Anachronism 19.05.12, 19:55
                  Też lubię The Dresden Dolls. wink
    • marianna72 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 12:58
      Syn w domu nie przeklina , z kolegami nie wiem nie chodze za nim wszedziewink) Nie zabraniam bo niby jak gdyby to robil przy mnie mysle ,ze zwrocilabym uwage sama przeklinam sporadycznie w chwilach wyjatkowego wkurzenia
    • antyideal Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:31
      A osmiolatkowi ?
      W zasadzie nie przeklinam, przy nim zdarza mi "cholera".
      No i w zwiazku z tym jemu tez sie zdarza, gdy sie zdenerwuje.
      Glupio mi zabraniac, gdy sama tak mowie. Moze powinnam ?
      Ale z "cholery" nie zrezygnuję dla jego dobra,
      to mój wentyl bezpieczenstwa tongue_out
      Oraz dreczy mnie pytanie czy walczyc z "dupą"w jego wykonaniu wink
      • borys314 Re: 19.05.12, 13:42
        "Cholera" to moje ulubione 'łagodne' przekleństwo, stosuję na co dzień.wink Dlatego może nie będę obiektywny - ale bym nie zabraniał. Dzieciaki tez potrzebują swojego wentyla bezpieczeństwa.tongue_out Lepiej, żeby mówił "cholera", niż "kurde" czy jakieś inne dziwne twory.

        A "dupę" bym tępił, to nieeleganckie - a jak przeklinać, to z klasą.wink
        • antyideal Re: 19.05.12, 13:52
          Byle nie za czesto cholerował,
          ja tez staram sie nie szafowac nadmiernie tym,
          na swoj specyficzny sposób, pieknym slowem wink
          A "dupa" to taka raczej prowokacja z jego strony,
          moze zeby uslyszec "cholerę" smile))
          Ale argument, ze to malo eleganckie i bez klasy wykorzystam,
          moze podziała to na jego ambicję wink
          • borys314 Re: 19.05.12, 14:10
            > na swoj specyficzny sposób, pieknym slowem wink

            Coś w nim jest, prawda?smile Ja myślę, że prawdziwie przekleństwo nie obędzie się bez pięknego, drżącego "r".

            Mam koleżankę z wadą wymowy (francuskie "r") i po kilku drinkach mi wyznała, że w moich ustach "cholera" brzmi jak cięcie miecza (cokolwiek to znaczybig_grin) i że mi zazdrości.

            > A "dupa" to taka raczej prowokacja z jego strony,

            Jak prowokacja, to jest szansa, że samo przejdzie - bez wjeżdżania na ambicję.wink Choć klasę się kształtuje od najwcześniejszych lat.wink)
            • antyideal Re: 19.05.12, 14:29
              Klasa to jest tez cos wrodzonego, mam wrazenie, nie wiem, czy nawet
              nie bardziej niz kształtowanego w procesie wychowania, nie uwazasz ?

              A co do wentyla bezpieczenstwa, to znalazł sobie bezpieczny sposób,
              bo rysuje mijajace sie tiry i przeklinajacych do siebie kierowcow,
              co, jak uwaza, zle swiadczy o nich a nie o nim,
              bo to oni przeklinają tongue_out
              • borys314 Re: 19.05.12, 20:01
                > Klasa to jest tez cos wrodzonego, mam wrazenie, nie wiem, czy nawet
                > nie bardziej niz kształtowanego w procesie wychowania, nie uwazasz ?

                Myślę, że masz trochę racji.smile Trudno wyważyć proporcje, ale na pewno samo wychowanie tego nie zapewni.

                Zmyślne dziecko.big_grin Rzeczywiście - wentyl w czystej postaci.wink
                • antyideal Re: 19.05.12, 20:18
                  Z tą klasą trzeba uwazac, by nie przesadzic...taka nadmiernie
                  ulozona dama nudna moze byc nieco..wink
                  • borys314 Re: 19.05.12, 20:39
                    > Z tą klasą trzeba uwazac, by nie przesadzic...taka nadmiernie
                    > ulozona dama nudna moze byc nieco..wink

                    Gentleman też.smile Ale ja myślę, że prawdziwa klasa polega na tym, żeby nie trzymać klasy za wszelką cenę.wink

                    Zaraz, zaraz, ktoś tutaj na forum miał taką teorię o damach... Kto to był? Yenna?
                    • antyideal Re: 19.05.12, 20:51
                      Klasa to umiejetnosc wyczucia chwili wink
                      Nie pamietam teorii Yenny - ??
                      • borys314 Re: 19.05.12, 20:55
                        > Klasa to umiejetnosc wyczucia chwili wink

                        Otóż to! Brawa dla tej pani!smile

                        > Nie pamietam teorii Yenny - ??

                        Spróbuję odtworzyć - z góry przepraszam za nieścisłości.wink

                        - Czy dama może upić się do nieprzytomności?
                        - Może, o ile jest prawdziwą damą.

                        - Czy dama może przespać się z przypadkowym facetem?
                        - Może, o ile jest prawdziwą damą.

                        itd. big_grin
                        • antyideal Re: 19.05.12, 21:06
                          To piękne!
                          I znakomicie uzupełnia moją definicję tongue_out

                          Będę miała to w pamięci, gdyby naszly mnie kiedys
                          jakies niepotrzebne wyrzuty sumienia, czy skrupuły wink
        • imasumak Re: 19.05.12, 13:52
          borys314 napisał:

          A "dupę" bym tępił, to nieeleganckie - a jak przeklinać, to z klasą.wink

          O, ja "dupy" też nie lubię wink
          W ogóle to przypomniało mi się, że mój Tata słysząc moje sporadyczne przekleństwa, mawiał z właściwym sobie spokojem: "Dziecko klnij po francusku jak już musisz, zawsze to lepiej brzmi" wink
        • lineczkaa Re: 20.05.12, 12:11
          borys314 napisał:


          > A "dupę" bym tępił, to nieeleganckie - a jak przeklinać, to z klasą.wink
          >

          Mój dziadek też tam mawiał, jak masz już przeklinać to porządnie wink
      • pade Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:45
        Nie walczyćbig_grin Przejdzie.

        Nie jestem hipokrytką, mnie się wyrywa, rzadko, bo rzadko, ale zdarza się...Dzieciom tez się zdarzało, ale to był etap fascynacji brzydkimi slowami więc ignorowałam.
        Teraz w ogóle nie przeklinają...w domu.

        Bardziej mnie rażą słowa: zeżreć, ryj, morda, zje..ć się itp., a fuj!
        • borys314 Re: 19.05.12, 13:52
          > Bardziej mnie rażą słowa:

          Mam tak samo! Może z wyjątkiem "mordy" - czasem używam w kontekście bicia - "dać po mordzie" podkreśla sytuację konfliktu.
        • antyideal Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:56
          Kocham piękną polszczyznę i
          tez tych wszystkich smieci nie lubię,
          ale wpływ kolegow ze szkoły moze byc
          niedlugo nie do opanowania.
          Choc i tak jak na 8latka na razie jest odporny,
          wiec jest nadzieja...wink
          • pade Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 14:04
            Nie łudź siębig_grin
            Mój syn ma buzię niewiniątka i za takiego jest brany.
            W czwartej klasie zostałam wezwana do szkoły ...gdyż mój synuś tak przeklinał, że koleżanki się skarżyłysad
            Ale miałam minę...Od tej pory mam nauczkę i nie dowierzam temu słodkiemu dzióbkowi na użytek mamusismile
            • antyideal Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 14:19
              Trochę się łudzę, bo"czy te oczy mogą kłamac"... ? tongue_out
              Dziecię jako 5latek studiowało encyklopedie
              (jak typowe ematkowe dziecko zresztą)
              wiec slownictwo piekne i szerokie,
              mam wciąz nadzieje, ze nie pokryje sie warstwą błota wink
              • borys314 Re: 19.05.12, 20:08
                > Trochę się łudzę, bo"czy te oczy mogą kłamac"... ? tongue_out

                Ooo, kochana, to ja zaraz rozwieję Twoje złudzenia, żebyś się gorzko nie rozczarowała - oczy naprawdę nie są zwierciadłem duszy.wink

                PS. Chodzi za mną ten Twój "Niewalczyk"! Dzisiaj złapałem się na nuceniu go pod prysznicem - a to duża nobilitacja dla utworu, kiedy trafi do mojego łazienkowego repertuaru.wink
        • imasumak Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:56
          pade napisała:

          Bardziej mnie rażą słowa: zeżreć, ryj, morda, zje..ć się itp., a fuj!

          Mnie też. I np "świetojebliwa"
        • czarnaalineczka Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 16:50
          co ci nie pasuje w slowie ryj ?tongue_out
    • imasumak Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:43
      Ha, własnie przeklinającemu pięciolatkowi bym nie zwracała uwagi, tylko raczej ignorowała przekleństwa, sama dając prawidłowy przykład.
      Natomiast mojej nastolatce (obecnie już prawie 19latce) zwróciłabym uwagę, gdyby klęła. Całe szczęście nigdy nie musiałam.
      • borys314 Re: 19.05.12, 13:46
        > Ha, własnie przeklinającemu pięciolatkowi bym nie zwracała uwagi, tylko raczej
        > ignorowała przekleństwa, sama dając prawidłowy przykład.

        Jasne, różne są techniki oduczania dzieci przedszkolnych przeklinania - jest upominanie, jest ignorowanie itd. To był skrót myślowy.
    • selavi2 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:47
      Sama przeklinam, może nie cały czas ;--P, ale jednak, więc nigdy nie byłam hipokrytką i nie burzyłam się o brzydkie wyrazy użyte w chwili złości.
      Faktem jest, że do czasów pójścia dzieci do gimnazjum nigdy przy nich mi się nie zdarzyło, bo przeklinam gdyż lubię i czynię to świadomie.
      W gimnazjum się trochę rozluźniły nasze obyczaje językowe, ale jest to kontrolowane.
      I nie mogę się powstrzymać od cytatu z "Karafki La Fontaine'a":

      "Pod bramami językowego kasztelu stoi stara poczciwa "ku...", wierny towarzysz doli i niedoli polskiej, która służy naszej elokwencji od wieków w chwilach tragicznych i w chwilach radosnych. Kurwa - wyraz, z którego emanuje treść seksualna. Przecież któryś ze staropolskich autorów pisał, że: "sku...synem skoro kogo nazwą, nie znaczy to, aby macierzy jego niepoćciwość zadawano." Znałem dwu braci grafików, którzy sobie wymyślali od sku...synów. Dla iluż ludzi ten wyraz był zawołaniem bojowym, z nim szli do ataku, umierali z tym słowem na ustach.
      Serce się wzdryga, kiedy Zofia Kossak przegania ją bezlitośnie sprzed oblicza pańskiego we wspomnieniach z kacetu, zastępując ją wszędzie słowem "ty kulfonie". Biedna ku...! Za tyle lat wiernej służby językowi! Bo już wraz z katolicką pisarką i materialiści dziejowi usiłują, jak np. Putrament, zastąpić ją przez słowo "kura". Skąd znowu kura? Czy dlatego, że ma z jajami do czynienia?"
      • borys314 Re: 19.05.12, 14:01
        Niezły cytat!

        Bracia wyzywający się od "sku...synów" - świetne. big_grin
        • czarnaalineczka Re: 19.05.12, 16:54
          a co powiesz na matke zwracajaca sie tak do dziecka ?
          • borys314 Re: 19.05.12, 20:10
            > a co powiesz na matke zwracajaca sie tak do dziecka ?

            Powiem, że w podwójny sposób udowadnia swój idiotyzm.
    • nabakier Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 13:47
      Tak. Język jest dla ludzi.
    • guderianka Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 14:21
      Nie pozwalam na używanie wulgaryzmów w mojej obecności. Czy przeklina za moimi plecami-pewnie tak.
      Co nie zmienia faktu, ze koszulkę bym kupiła gdyby chciała i pozwoliła nosić. Tak samo jak pozwoliłam na upiększenie swojego pokoju np.tak :

      pamietnikpszczolki.blog.onet.pl/Pokoj-nastolatki,2,ID448996128,n
    • paartycja Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 14:31
      nie jestem hipokrytką -skoro sama przeklinam to dlaczego mój 14-latek nie ma sobie ulżyć?
      nie robi tego w mojej obecności-choleruje tylko ale z kolegami z tego co wiem to ku... jak skowronki latają.
      a poza tym "ku..." to takie fajne słowo big_grin jeśli nie stosowane na określenie pewnej profesji tylko jako wyraz emocji i wścieku
    • adellante12 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 14:48
      Adaś Miauczyński normalnie...
      www.youtube.com/watch?v=X6jHtgQxh08
      Buhahhahahha.....
      • konwalka Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 14:56
        interweniuje, gdy emocje podczas misji online na x boksie siegaja zenitu
        i wiem - nastolatki bluzgają
        staram sie nie wariowac i nie zaganiam do spowiedzi, jak usłyszę słowo cholera w ustach dzieciaka

        ale kiedys moj syn do mnie zadzwonił
        odbieram - nic
        dre sie do słuchawki- cisza
        no, ale nie taka zupelna
        synowi w szkole (katolicka) na pzrerwie telefon "wybrał" ostatni numer w czasie wariowania na boisku i zadzwonił do mnie
        wtedy usłyszałam, jak ze soba rozmawiają młodziency liceum katolickiego i mnie, zaprawionej w bojach milosniczce umiejtenego wplatania wyr nieprzyzwoitego, zrobiło sie słabo
        mój profesor na zajeciach z jezykoznawstwa powtarzal ze |te wyrazy" są elementem języka i nie nalezy histeryzowac, bo po cos zaistniały
        młodszy syn jednak takich luzow nie ma i tutaj reaguje za kazdym razem
        inna sprawa, ze on nie powtarza jak papuga, tylko trafia z bluzgiem w punkt
        -moj ojciec- pada deszcz?
        moj maż- pada, tato, pada
        moj pieciolatek znad ksiązki z obrazkami, po cichu- napie..., nie pada

        co fakt, to fakt, wrocilismy wlasnie ze spaceru, zmoczeni jak wydry


        www.joemonster.org/phorum/read.php?f=3&i=1114977&t=1114977
        • borys314 Re: 19.05.12, 20:15
          > zaprawionej w bojach milosniczce umiejtenego wplatania wyr nieprzyzwoitego

          O, to to! Dokładnie o to mi chodziło, kiedy napisałem o używaniu wulgaryzmów dla efektu humorystycznego.

          A Twój 5-latek - celny niesamowicie!big_grin W takiej sytuacji nie miałbym serca dać bury.wink
          • konwalka Re: 19.05.12, 20:20
            no celny uncertain
            i smieszno, i straszno...
            • borys314 Re: 19.05.12, 20:40
              Eee, zostańmy przy śmieszno. Ciesz się, ma chłopak poczucie humoru.smile
      • borys314 Re: 19.05.12, 20:12
        Dobre!big_grin

        Adaś M. zawsze będzie miał ciepłe miejsce w moim sercu, więc jeśli próbujesz mnie obrazić, próbuj dalej.wink
    • demonii.larua Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 19.05.12, 16:29
      Nie zabraniamy, młody przy nas mało klnie a w zasadzie tylko w chwilach mega wzburzenia.
      Na batelfildzie to czasem przeklinają jak online gra ale też bez skrajności. Młodsze natomiast nie klną jeszcze, jakoś im się zarejestrowało że dorośli używają dużych przekleństw a mniej dorośli mniejszych smile Mają swoje "kurcze blade" niczym Mikołajek i już.
    • papalaya ale ty ptysiu jesteś fajny 19.05.12, 21:45
      umiarkowanie dowcipny, wyważony, prowadzący yntelygentne dyskusje, nowocześnie prowadzący dzieci, uważnie słuchający forumek

      lansik i powodzenie na emamie gwarantowane

      tylko dlaczego taki śliski???


      • borys314 Re: ale ty ptysiu jesteś fajny 19.05.12, 22:09
        > tylko dlaczego taki śliski???

        Smarowałem się dziś kremem z filtrem, może dlatego??
    • lineczkaa Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 20.05.12, 11:51
      borys314 napisał:

      > (Podkreślam - chodzi mi o nastolatki, bo wiadomo, że bezmyślnie powtar
      > zającego 5-latka będziemy upominać).

      Bezmyślnie? Mojej córce się zdarzało i zdarza, zawsze adekwatnie do sytuacji i z odpowiednim napięciem. Oczywiście zwracam uwagę, ale jestem, przyznam, mało w tym wiarygodna, bo siłą się powstrzymuję od rechotu. Teraz mając lat prawie 7 przeszła na przeklinanie w językach obcych, głównie angielskim, ale podpytuje rodzinę i liczne ciocie, o przekleństwa w innych językach też. Nie przejmuję się tym jakoś specjalnie, wulgarności jej przez to nie przybywa.
      • falka32 Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 20.05.12, 13:34
        Ja sama klnę jak szewc, w języku codziennym. Małym nie pozwalam przeklinać i nie uważam tego za hipokryzję - moje stanowisko jest takie, że przekleństwa są dla dorosłych, a przynajmniej dużych, tak jak alkohol i fajki. Starszemu pozwalam, bo jest duży, ale pozwalałam mu już w gimnazjum. Z tym, że oczekuję od niego dobierania słownictwa do okazji.
    • beatazet Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 20.05.12, 18:31
      Tak. Zwracam. I to co tu piszecie dla mnie masakra. I trudno się dziwić, że słuchając dzieciaków uszy więdną. Wszystko wynosi się z domu.
    • kocianna Re: Czy pozwalacie nastolatkom przeklinać? 21.05.12, 09:32
      Od kierowcy w mojej firmie w życiu brzydkiego słowa nie słyszałam, nawet w chwilach największego wzburzenia. Miałam do niego interes w kanciapie kierowców, wiąchy stamtąd leciały, że hej...
      Ja swojej 7-latce zwracam uwagę, że cywilizowani ludzie na codzień się takim słownictwem nie posługują.

      Zabawne było, kiedy ktoś jej zapytał, co to znaczy blin po rosyjsku, a ona bez mrugnięcia okiem powiedziała, że kurczę. Kontekst był odpowiedni smile Godna następczyni w fachu translatorskim mi rośnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka