Dodaj do ulubionych

Najszczesliwsze chwile w zyciu :)

04.06.12, 23:35
Dziewczyny, dla odreagowania, bo smutno sie zrobilo na forum smile

Co Was takiego wspanialego w zyciu spotkalo, co chcialybyscie pamietac? smile
Obserwuj wątek
    • wrednadziewucha Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 04.06.12, 23:38
      Najszczęśliwsza chwila to kiedy usłyszałam takie prawdziwe "kocham cię" po raz pierwszy.

      Natomiast najszczęśliwszy dzień mego życia, który chcę zapamiętać do końca swych dni to koncert Rogera Watersa z "The Wall" w pięknej, pozytywnej Łodzi. Było idealnie!!!! Czadowo!!
    • nangaparbat3 Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 04.06.12, 23:41
      Wiem, co spotkalo: lipiec dawno temu, upał, pociag z Przemyśla do Jarosławia, jedzie powolutku przez wysokie trawy, kwiaty - no: Leśmianowska ląka wypisz wymaluj, pachnie, owady brzeczą, a ja siedze w otwartych drzwiach wagonu i mam poczucie absolutnego szczęścia.
      Lata mijaja, a kiedy pada pytanie o najszczesliwszą chwilę, zawsze pierwsza przychodzaca na mysl jest wlaśnie ta.
      • bi_scotti Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 04.06.12, 23:48
        Tez tak bardziej przyrodniczo-nastrojowo jak u Nangi.
        Powoli zapada wieczor, przeplynelam na druga strone jeziora, wracam, woda coraz chlodniejsza i ciemniejsza, jestem gdzies na srodku jeziora zupelnie sama, widze sylwetki znajomych na brzegu, do ktorego plyne, wiem, ze czekaja ale w tym momencie jestem 100% sama, wolna, niezalezna, woda pachnie wieczorem i to jest wlasnie szczyt szczescia, szczyt wolnosci ....
    • haudrey Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 04.06.12, 23:43
      a trolle tez mogą sie wypowiadac?

      sorry, ale tak mnie parę osoc nazwalo ostatnio i sie zaczynam przyzwyczajac wink

      najszczesliwsze dni: druga randka z moim mezem, kiedy mi powiedzial co do mnie czuje, duzo rzeczy ktore mówi do mnie moj 6latek, koncerty kilku panów.
      • haudrey Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 04.06.12, 23:45
        osób mialo byc..

        i jeszcze ciąza mojej yyy, siostry męza..., po wielu poronieniach, płacz byl.
        • jola-kotka Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 01:26
          Dzien w ktorym na gg od tak napisalam zwykle Hey do przypadkowego faceta, minelo juz piec lat,a ja zawsze to bede pamietac jako najszczesliwsza chwile mojego zycia,bo potem byly juz tylko te szczesliwe i trwaja nadal oby juz tak bylo zawsze.
    • joasia738 Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 04.06.12, 23:43
      Było tych chwil kilka:
      Ostatnie 3 lata :
      Wiadomość o ciąży ,po 6 latach leczenia niepłodności.
      Narodziny dzieci - mamy bliźniaki.
      Wcześniej:
      Informacja o tym ,że zadałam maturę a potem,że dostałam się na studia.
    • dzoaann Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 04.06.12, 23:50
      duzo, pierwsza randka z mezem, upragnione ciaze, slub, udana operacja mojej siostry, wyzdrowienie mojej mamy, porody, rozne inne chwile, a calkiem ostatnio cudowny dzien na plazy, gdzy doznalam pelni szczescia.. generalnie wiecej mi przychodzi nas mysl niz tych smutnych..
    • imogen0 Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 00:02
      Pamiętam dwie
      Kiedy chłopak w którym się zakochałam na zabój powiedział,że on mnie też kocha i to od dawna tylko nie miał śmiałości...smile
      I druga ciąża po wielu latach starania
    • piekielna-diablica Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 00:10
      Chwila narodzin syna
      reszta się nie liczy
    • antyideal OT - Yenna 05.06.12, 00:24
      Jakie piekne zwierzaczki na Twoim profilu!
      ( choc Pająka nie widzę suspicious )
      • yenna_m Re: OT - Yenna 08.06.12, 20:28
        te małe bździągwy to moje kociaki big_grin
        zdjęć pająków mam sporo smile uwielbiam fotografować pająki smile
        • antyideal Re: OT - Yenna 08.06.12, 22:45
          Mówisz, ze te osmionogie bestie tez sa fotogeniczne??suspicious
          Bo koty - bez watpienia, przeurocze smile
          • yenna_m Re: OT - Yenna 08.06.12, 22:48
            takie małe kociszcza śmieszne są bardzo big_grin big_grin big_grin

            a pająki...
            pająki są piękne smile takie drapieżnie czające się na pajęczynie....
            • antyideal Re: OT - Yenna 08.06.12, 22:56
              yenna_m napisała:

              > takie małe kociszcza śmieszne są bardzo big_grin big_grin big_grin
              >

              Marzę o kocie ale mam dziecie alergiczne.


              > pająki są piękne smile takie drapieżnie czające się na pajęczynie....

              Brrr, znecasz się nade mną big_grinbig_grin
              • yenna_m Re: OT - Yenna 10.06.12, 15:08
                moge na priv linka do albumu na fb podrzucic big_grin z moimi pająkami wink (muchy mam ze 2 tongue_out )
                • antyideal Re: OT - Yenna 10.06.12, 15:27
                  Chetnie obejrzalabym, w ramach walki z wlasnymi slabosciami, rowniezbig_grin
                  niestety jestem nie fejsbukowa, wiec pewnie do albumu nie wleze?uncertain

                  Wyszedl mi ostatnio taki jeden chwiejnym krokiem zza szafki w kuchni,
                  usiadl na srodku i wyzional ducha.
                  Normalnie wzruszylam sie - chcial umrzec miedzy ludzmi...wink
                  • yenna_m Re: OT - Yenna 10.06.12, 15:34
                    normalnie espeszely for ju wink wrzuce te fotki na gazetowy profil big_grin
                    • yenna_m Re: OT - Yenna 10.06.12, 16:16
                      ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120513,10446073.html?user=yenna_m
                      prosze Cie bardzo smile
                      (mozna sie bac, choc moim zdaniem one są po prostu ładne smile )
                    • antyideal Re: OT - Yenna 10.06.12, 16:19
                      Normalnie wzruszyłam się znowu tym gestem big_grin
                      Rzeczywiscie fotogeniczne bestie, troche mi puls przyspieszyl,
                      ale dałam radę tongue_out
                      No i wdzieczne obiekty do fotografowania, bo nie
                      przemieszczają sie zbyt szybko.
                      Jeden wyglada jak baletnica w tancu smile
                      Łazilam z dzieckiem na wakacjach czasem po miejscach zapomnianych
                      przez boga i ludzi i widywalismy wielkie misterne konstrukcje
                      pajeczynowe z okazalymi i dumnymi wlascicielami, oraz nieszczesnymi
                      ofiarami, piekne to bylo.
                      • yenna_m Re: OT - Yenna 10.06.12, 23:38
                        a jakie jest piękne, jak na takiej konstrukcji rosa się mieni... ech... zbliżają się wakacje

                        wtedy pasjami fotografuję pająki smile (bo w dzicz jadę, gdzie tego tałatajstwa dużo big_grin )
    • mruwa9 Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 00:30
      pare intymnych sytuacji z moim lubym smile
      Gdy urodzil sie moj syn.
      A tak w ogole uwazam sie za wielka szczesciare i kazdy dzien przynosi mi wiele radosci i poczucia prawdziwego szczescia: mam cudowna rodzine, fantastycznego meza, poczucie, ze zwiazalam sie z wlasciwym czlowiekiem, najlepsze dzieci na swiecie, ciekawa i rozwijajaca prace, w ktorej moge sie realizowac i jestem doceniana, rowniez finansowo. Mam komfort ekonomiczny, mieszkaniowy, mieszkam w przeslicznym miejscu,no istna bajka. Az strach zapeszyc.
      Oczywiscie jest pare ciemnych chmur, ktore zacieniaja ten obraz szczesliwosci, i sa to glownie sprawy zwiazane ze stanem zdrowia i (niepelno)sprawnosci najblizszych mi osob, ale i tak bilans zycia uwazam za bardzo dodatni.
      • gabi683 Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 11.06.12, 08:14
        Dla mnie poznanie mojego męża big_grin Potem dzieci big_grinA ostatnio spacer z moim mężem po polach i zapach rzepaku smileŚpiew skowronka.....No rozmarzyłam się big_grin
    • aneta-skarpeta Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 01:09
      ja opowiem o swojej 1 randce z mezemtongue_out

      poznalismy sie netowo i postanowilismy sie spotkac, gdy zaczelismy wysylac sobie po 700-800 smsow w miesiacu. nigdy nie slyszelismy swoich glosow, widzielismy zdawkowe zdjecia

      zartowalam sobie kiedys, ze mam taką fantazję seksualną, ze chcialabym najpierw z kims uprawiac seks, a potem dopiero uslyszec jego glos

      minelo tydzien, dwa, doszlo do spotkania- ide na spotkanie, on juz czeka
      ja sie witam, przelamując fale dalam buziaka w policzek, mowie "czesc" a on jakkis taki smetny. mysle sobie, no tak taki wygadany byl, dowcipny, a to jakis dretwus, ale sie wkopalam

      nawet sie nie odezwal...

      po czym wreczyl mi kartkę
      " odezwalas sie i tym samym stracilam szanse na spełnienie swojej fantazji"

      parsknelismy smiechem i okazalo sie ze jest dokladnie tak jak powinno byc i wrocilam do domu nastepnego dniatongue_out
    • wespuczi Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 01:34
      chyba cierpie na ahedonie sad
    • rosapulchra-0 Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 06:13
      Wyzdrowienie córki po sepsie.
      Moje wyzdrowienie.
    • alpha.sierra Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 06:39
      Pamiętam zastrzyk miłości prosto w serce gdy moja kilkudniowa siostra zasnela mi na rękach - wtulila się we mnie, sapnela, a ja się w tym momencie rozplynelam że szczęścia smile. Podobnie mam, gdy wieczorem i rano wtulam nos we włoski mojej spiacej córki.

      No i zapach rozgrzanej ziemi zaraz po deszczu - kojarzy mi się z dzieciństwem na działce. Mogę przywołać w każdej chwili. Tylko to musi być TA konkretna ziemia. Często czuję, bo pracuję z 7 km od tej działki smile.
    • shellerka Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 07:50
      - kiedy zobaczyłam na monitorze komputera pierwsze "kocham Cię" od męża
      - kiedy zobaczyłam, że synek nie jest już w inkubatorze
      - kiedy zabierałam synka do domu
      - kiedy pocałowałam taką brudną jeszcze, wyjętą prosto z brzucha córeczkę i powiedziałam: "cześć ślicznotko"
      - i ostatnio, kiedy odnalazłam psa
    • melancho_lia Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 07:53
      Moje nazwisko na liście przyjętych na studia (pokonałam 11 osób- było 12 osób na miejsce)- potem żałowałam że poszłam na te studia ale to już inna para kaloszy
      Dzień ślubu- a własciwie ta godzinka po uroczystości kiedy mielismy chwilkę na spokojny spacer po parku z dyskretnym towarzyszeniem znajomego, który robił fotki.
      Chwila kiedy pozwolono mi po dobie od porodu przytulić moje własne dziecko
      Chwila kiedy położono mi taką mokra kluskę na brzuchu po drugim porodzie
      Powitanie siostry przez starszaka (miała 2,5 roku)- najpierw się przyjrzał, a potem delikatnie pocałował śpiącego noworodka w czólko...
      ...... mozliwe że za parę dni dołączy się jeszcze jedno wydarzenie smile
    • dzelly Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 08:53
      kiedy urodziła się moja córka
    • a-inka Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:06
      Najwięcej przez ostatnie kilka lat:
      -jesień,zimno,deszcz,ciemno i spojrzenie mojego R.-tak,jakby ktoś zapalił nagle wszystkie lampki w mieście
      -jak rodziły się młodsze dzieci i on był ze mną,zwłaszcza przy ostatnim porodzie,popłakalismy sie oboje,niesamowite uczucia szczęścia
      -za każdym razem gdy pomyślę sobie jakie miałam bezsensowne życie,a jak mi dobrze i spokojnie teraz,uczucie spokoju i pewności uczuć drugiej osoby to dla mnie pełnia szczęścia.
    • default Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:07
      Taka chwila z moim wówczas niemężem... Zawsze mi przychodzi na myśl, kiedy pada pytanie o najszczęsliwsze chwile. W sumie nie wiem czemu. Po prostu lezelismy razem w łóżku, zasypiajac przytuleni - i było tak... jak by to powiedzieć.... calkowicie. Takie poczucie ze jest dokladnie tak jak ma byc i nie potrzeba niczego ani wiecej, ani mniej. I kiedy tak sobie to wtedy myslałam - on powiedzial na glos to samo, ze tak czuje i w dodatku powiedzial to tak pieknymi i prostymi slowami, ze zapamietalam je na zawsze; to najpiekniejsze slowa jakie kiedykolwiek od kogolwiek w życiu uslyszalam....
    • nabakier Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:10
      1. Chwile uniesienia w ciąży- byłam gotowa dziękować całemu światu i wszystkim bogom.
      2. Gdy pierwszy raz zobaczyłam mojego obecnego męża- pierwszy raz frunęłam idąc obok kogoś. Dosłownie-ponad ziemią...
      3. Podobne poczucie frunięcia, gdy szliśmy na nasz ślub- i po ślubie, gdy chodziliśmy ulicami miasta, nikt nie wiedział, że jesteśmy parą (niemłodą)...było tylko to: My smile
    • sarling Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:16
      Pewien ciepły czerwiec, kiedy jechałam pociągiem do mojego chłopaka. Całą drogę stałam z własnej woli na korytarzu w oknie, wdychałam zapachy lasu, łąk, zatykał mnie pęd powietrza i byłam najszczęliwsza na świecie.
      Kiedy rodziałam dzieci - oba razy płakałam ze szczęścia smile
    • joxanna Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:19
      Ja mam takie dwie chwile - do dziś pamiętam jak się czułam i jak sobie je przypomnę, to czuję taki sam dreszcz. Ale obie już dość dawno.

      1. Jeździłam sama po Kambodży. Jechałam autobusem dokądś, ale autobus nagle, w środku niczego zmienił zdanie i trasęsmile. Kierowca i współpasażerowie jakoś mnie o tym poinformowali i wyrzucili z tego autobusu w środku tegoż niczego, żebym mogła znaleźć sobie jakiś kolejny transport.

      I ja tak stałam, patrzyłam na mój odjeżdżający autobus i nagle zdalam sobie sprawę, że nikt nie wie, gdzie jestem, ba, ja sama nie bardzo wiem, gdzie jestem, ale w ogóle się nie przestraszyłam. Poczułam się - to głupio zabrzmi - ale jakby częścią wszechświata, byłam jakoś w innej rzeczywistości.

      To była rzeczywiście chwila, bo zaraz pojawili się jacyś ludzie i wróciłam do rzeczywistości.

      2. Pojawiła się oferta pracy. Bardzo Bardzo Atrakcyjnej Pracy - w zasadzie coś, co ja bardzo chciałam robić. I byłam praktycznie pewna, że mam duże szanse. Ale to wiązało się z wyjazdem na nie-wiadomo-ile, kompletnym brakiem stabilności itp.

      Ale... właśnie w tym czasie poznałam Tego Właściwego. I pamiętam, aż mnie serce kłuje, jak uświadomiłam sobie, że cokolwiek wybiorę: pracę i wyjazd, albo zostanie i ukochany - cokolwiek wybiorę czeka mnie coś wspaniałego. Że każdy wybór jest dobry.

      Bardzo miłe chwile.
      • ahnesa.m Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 23:30
        > I pamiętam, aż mnie serce
        > kłuje, jak uświadomiłam sobie, że cokolwiek wybiorę: pracę i wyjazd, albo zost
        > anie i ukochany - cokolwiek wybiorę czeka mnie coś wspaniałego. Że każdy wybór
        > jest dobry.

        Bardzo Ci dziękuję, że to napisałaś. Akurat zastanawiam się nad czymś i bardzo mi to pomogło smile
    • princy-mincy Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:25
      - pierwsze wspolne ogladanie dziecka na usg
      - pierwsze kopniaki dziecka z rekoma mojego ukochanego na moim brzuchu, by mogl je poczuc
      - pierwsze trzymanie w rekach nowo narodzonej corki i jej karmienie

      - wiadomosc, ze moja choroba to nie nowotwor i ze bede zdrowa

      - z ostatnich- poczucie absolutnego szczescia i ze wszystko jest na swoim miejscu, gdy siedzialam na tarasie, patrzylam na zasadzone osobiscie rosliny, na kolana wdrapala sie corka ze slowami- chcialam sie szkrabic (czyli wspinac na mnie), przytulila sie do mnie i zasnela, a moje ukochane chlopie przynioslo koc, by nas okryc, bysmy nie zmarzly smile
    • mayaalex Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:35
      Kiedy urodzil sie moj synek i jeszcze pepowina nie byla przecieta tylko trzymali go nad moim brzuchem i pierwsze co zobaczylam to ta mala dupka i chude nozki i smialam sie i plakalam ze szczescia.
      A tydzien wczesniej byl nasz slub, zaprosilismy tylko swiadkow bo mieszkamy w innym kraju niz nasze rodziny a nie bylismy pewni czy slub sie odbedzie bo to byl juz 39 tydzien i rownie dobrze moglam juz byc w szpitalu(oj, belgijska administracja to jednak nie jest zazwyczaj powod do szczescia).mialam sukienke ze zlotymi cekinami, brzuch przeogromniasty, maly bukiecik, rano poszlam do fryzjera na naszej uliczce, potem poszlismy na lunch do superfajnej restauracji i caly dzien spedzilismy z przyjaciolmi i bez stresu, szczesliwi ze sie udalo i ze maly wytrzymal.
      Teraz szykujemy impreze weselna i widze ile to organizowania, stresu, targowania sie o ceny z kosmosu, koordynowania wszystkiego - i ciesze sie ze sam slub byl taki na luzie i tylko dla nas.
    • katia.seitz Re: Najszczesliwsze chwile w zyciu :) 05.06.12, 09:38
      Z banalnych to ślub. Poczucie, że dzieje się coś wielkiego, wyjątkowego, adrenalina która pozwala się trzymać na nogach 24 godziny w świetnej formie, uniesienie i lekkie odrealnienie. smile
      Poza tym, różne takie stany przyrodniczo-egzystencjalno-mistyczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka