kretynka

13.06.12, 13:37
No to o mnietongue_out
Był już kiedyś taki wątek, co najgłupszego wam się zdarzyło wywinąć, ja myślałam, że nigdy nie będę musiała tak napisać o sobie...ale no właśnie, nigdy nie mów nigdytongue_out

Mam, popsutą wieżę, którą już dawno miałam wywalić, ale z lenistwa nie chciało mi się jej wynieść. Dzisiaj zebrało mi się na porządki i postanowiłam zamierzenia wprawić w czyn. No i zdejmuje ja tą wieżę ale coś tak dziwnie kabel luzem, ale myślę sobie dawno już nie działa, nie pamiętam co ja tam z nią robiłam, ale co tam włączę ją ostatni raz do kontaktu, może coś się da jeszcze zrobić.

I cud!! Ha ha kto by pomyślał, że potrzebny jest prądtongue_out

I tak oto zostałam blondynką rokutongue_out Kto mnie przebije?

P.S. Mąż w delegacji dlatego w naprawie nie partycypował, został poinformowany tylko, że się zepsuło i raczej nie opłaca naprawiać, tylko lepiej kupić nową.
No przynajmniej z a zaoszczędzoną kasę kupię sobie coś ładnegobig_grin
    • mallard Re: kretynka 13.06.12, 13:39
      kota_marcowa napisała:

      > wprawić w czyn.

      Wprowadzić!
      • kota_marcowa Re: kretynka 13.06.12, 13:43
        Ekskjuz młasmile Niestety już nie poprawię.
        • lelija05 Re: kretynka 13.06.12, 13:51
          Zamiast się pośmiać, to zawsze znajdzie się ktoś, kto się pierdoły przyczepi.
          A co do tematu, to takich opowieści, wszelakiej maści serwisanci, mają pod dostatkiem big_grin
          Mnie się też to zdarzyło, miałam weekend bez komputera big_grin
    • gaskama Re: kretynka 13.06.12, 13:51
      Koleżance w biurze "zepsuł" się nowy komputer. Trzeszczał, piszczał i wyłączał się sam z siebie. Dramat. Przyjechała firma, compa zabrała, po tygodniu odwiozła z informacją, że nic nie znaleźli. Komputer został podłączony i znowu to samo. Koleżanka zgłosiła się, że trzeba jej kupić nowy (a ten ma pół roku). Poszłam do pokoju koleżanki (a jestem komputerowym zerem) słucham tego piszczenia i słucham i słucham i tak dopchnęłam kabel i okazało się, że kabel był zepsuty, nie stykał do końca i czasami z powodu braku prądu compek padał.
      • chipsi Re: kretynka 13.06.12, 13:54
        Ha, 30% "uszkodzeń" linii telefonicznej to niepodłączony/urwany kabel do telefonu/modemu big_grin
    • asia_i_p Re: kretynka 13.06.12, 13:56
      Mojej rodzinie nie działało video (dawne czasy). Kabel wychodził z video, zataczał łuk i był ponownie podłączony do video w innym miejscu. Ponieważ plątał się z pięcioma innymi kablami od telewizora, nikt nie zauważył.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja