Dodaj do ulubionych

Mordercą jest ktoś inny?

23.06.12, 23:20
Przeczytalam list lekarza:

w Polsce zdecydowana większość ludzi na drodze ginie w zupełnie innych okolicznościach niż wynika to z obrazu kreowanego przez media, policję i polityków.

Z moich statystyk wynika: małolat w czarnej beemce z ciemnymi szybami pod wpływem amfetaminy lub alkoholu trafia do szpitala (lub trafiają jego ofiary) raz na dwa miesiące. Motocyklista, który kogoś zabił, trafia się raz na pół roku. Natomiast, motocyklista, którego ktoś zabił lub próbował zabić, trafia do nas dwa razy w tygodniu.

A wiecie Państwo kto jest, też w moich statystykach, absolutnym numerem jeden jeśli chodzi o liczbę ofiar? Jest to pani lat 30-40, trzeźwa, w dobrym, służbowym samochodzie, przejeżdżająca pieszego na pasach. To się zdarza CODZIENNIE, i to kilka - kilkanaście razy dziennie.


odniosę sie najpierw do tej części listu, bo mimo wszystko mi cos w nim zgrzyta.
Z ciekawości weszłam na stronę stystyk policyjnych i wzięłam pierwszy lepszy z brzegu raport zz 2011 roku.
Niestety lub stety lekarz racji nie ma. Króluje nadmierna prędkość, do tego ponad 75% wypadków spowodowanych było przez mężczyzn. Wiek sprawców 25 -39 lat. 80% wypdków z winy kierujących:

Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu 28,5%
Nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu 26,6 %
Nieprawidłowe wyprzedzanie 6,1%

Nieprawidłowe wyprzedzanie 1 949

Nadmierna prędkość wygrywa, ale nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu znajduje się tuż tuż za nią.

Z listu lekarza:

Myślicie Państwo, że ktoś, kto kogoś przed chwilą zabił, ma chwilę refleksji nad sobą? A może wręcz myślicie, że ktoś taki nie wygrzebie się z wyrzutów sumienia do końca życia? Zapewniam, nic z tego. Policja przywozi sprawców śmiertelnych wypadków do szpitala na pobranie krwi, więc z nimi muszę rozmawiać, choć napełniają mnie wstrętem. Zero refleksji! Zero wyrzutów sumienia! "To ta staruszka wtargnęła na pasy! Jakie czerwone, jeszcze było żółte!". Pani przywieziona przez policję zrobiła w oddziale ratunkowym awanturę mężczyźnie, którego pół godziny wcześniej przejechała wraz z prowadzoną przez niego za rączkę pięcioletnią córeczką na przejściu dla pieszych, a to oni mieli zielone światło: "Gdzie lazłeś baranie! Ja miałam zieloną strzałkę, a więc pierwszeństwo!"

Tu muszę się zgodzic z lekarzem. To, co się dzieje na polskich drogach na przejściach dla pieszych to prostu groza. Kierowcy zachowują się tak, jaby przejść wcale nie było. Niedawno byłam w Polsce i zatrzymałam się przed przejściem aby przepuścić pieszych. Piesi stali z obu stron drogi, ja stałam,a inne samochody drugim pasem przejeżdżały nie zmniejszając nawet prędkosci. Zaraz za nimi jechała Policja. Policja przez pasy tez przejechała, ale już z kogutem i zgarneła trzech. Pięknie ich wystawiłam.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Mordercą jest ktoś inny? 23.06.12, 23:28
      policja szanowna (zwlaszcza ta jadaca do bazy na pulawskiej w piasecznie) to osobny watek.... nie przestrzegaja przepisow, a pod nr 112 dowiaduje sie obywatel, ze ten radiowoz, co bez oznakowania swietlnego i dzwiekowego omal go na pasach nie rozjechal po 22.30, jest pojazdem - cholera go jasna - uprzywilejowanym....

      no comments...

      natomiast to prawda, kobiety jezdza FATALNIE - pare razy w ub. tyg. na rondzie, na skrzyzowaniu taka samozachwycona ledwie we mnie nie wjechala i WIELKIE oczy - ojej, tam jest autooooooo....
      I tak, jestem kobieta, ale nie moge... no nie moge... ze moje "wspolplemienne" tak jezdza... I za duzo kosztuje mnie przejazd ok. 6-7 rano z mojej miejscowosci do stolicy. O.
      • japanunieprzerywalempanieposle [...] 23.06.12, 23:39
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • antyideal Re: Mordercą jest ktoś inny? 23.06.12, 23:42
        Jesli czekam na pasach i zatrzymuje sie samochod,
        zeby mnie przepuscic to zwykle jest to mezczyzna,
        kobiety nie zawracaja sobie tym glowy.
        • lola211 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 08:29
          Zatem jestem mezczyzna..
          • antyideal Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 10:42
            Jak bede na wakacjach w pieknym miescie W-u
            i kobieta przepusci mnie na pasach, bede wiedziala,
            ze to Ty wink
      • sandrad2 Re: Mordercą jest ktoś inny? 23.06.12, 23:46
        Nooo... też mi się zdarzył wóz policyjny kierowany przez jakichś idiotów nie znających przepisów... wjechali se na czerwonym wprost pod jadący prawidłowo tramwaj, kierowca ledwo wyhamował, ludzie w tramwaju polecieli, ile się naklęli to ich. A policjanci szybciutko zwiali, widać było ich głupie miny - uprzywilejowani, to oni są gdy mają koguta włączonego, a nie byle kiedy...
      • olena.s Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 00:05
        Nie zgadzam się.
        Kobiety jeżdżą źle po swojemu (za mało zrywnie) ale to mężczyźni udowadniają że są królami szos i wyprzedzą na trzeciego. I o ile zbyt defensywna baba mnie drazni, o tyle poważne wypadki powodują częściej mężczyźni.
        • jowita771 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 06:09
          Zgadza się, kobiety raczej powodują jakieś niegroźne stłuczki. Poważne wypadki, często śmiertelne, są częściej dziełem panów.
    • taje Re: Mordercą jest ktoś inny? 23.06.12, 23:38
      No i pewnie rozpetam jatke ale powiem, ze zachowanie kierowcow w Polsce jest ostatnia rzecza, ktorej mi brakuje na emigracji. Po przyjezdzie do Luksemburga musialam sie mentalnie przestawic - to, ze absolutnie kazdy tutejszy kierowca zatrzymuje sie przed przejsciem dla pieszych - chocby pieszy stal poltora metra od przejscia i chocby rozmawial z innym pieszym - bylo poczatkowo dla mnie szokiem. Teraz przywyklam. Tutaj sie jezdzi duzo spokojniej (brak korkow pewnie sie do tego przyczynia ale zawsze). Kolejnym zdziwieniem bylo to, ze poziom zaufania spolecznego jest tak duzy, ze akcje kontroli trzezwosci kierowcow sa oglaszane z wyprzedzeniem w lokalnej prasie, z podaniem dat i miejsc smile Z drugiej strony, jak ktos zostanie zatrzymany za przekroczenie predkosci o 50% wzgledem limitu albo za jazde po pijanemu, prawo jazdy jest im odbierane bez litosci natychmiast na 2 lata.
      • olena.s Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 01:03
        he he, na południe się wybierzcie, do Azji, Afryki, na Bliski Wschód. Tam człowiekowi dopiero oko w słup staje.
      • minerallna Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 01:21
        Litosci i troche myslenia.
        Widac ze nic nie wiesz. Zamilcz wiec.
        • taje Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 08:13
          Tak, tak, potup jeszcze nozka, moze zaczarujesz rzeczywistosc.

          Pamietam do dzis jak na egzaminie z prawa jazdy (Warszawa) egzaminator opieprzyl mnie za zatrzymanie sie przed pasami. Bo pieszy, mimo ze stal na krawezniku i patrzyl na nadjezdzajace samochody ale "nie mial jeszcze nogi w powietrzu wiec nie wiadomo czy chce przejsc na druga strone". NB egzaminatorem byla kobieta, choc moim zdaniem akurat to jest bez znaczenia.
      • sanciasancia Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 10:54
        W Amsterdamie było podobnie przyjemnie dla pieszego/rowerzysty.
    • sandrad2 Re: Mordercą jest ktoś inny? 23.06.12, 23:53
      U nas w ogóle na ulicach jest chamstwo. Kierowcy bywają poniżej krytyki (nie wszyscy oczywiście) , zaś wczoraj widziałam piękną scenę z pieszymi: baba lat ok 50 + baba lat ok 30 + dziecko lat ok 8. Wlazły na jezdnię na zakręcie, bo im się nie chciało przejść 15 metrów dalej na pasy. Wlazły wprost pod samochód bo się nie obejrzały, inicjatorką była najstarsza, ledwo uskoczyły, wróciły na chodnik i... szarpnęły i wydarły się na dziecko że to jego wina, i że jak chodzi głupie! .. po czym przeszły przez ulicę w tym samym miejscu. Ręce opadają.
    • panpaniscus Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 00:05
      Wiesz Suellen, ale nie wiem na co ty się skarżysz...Przeprowadziłam się z Niemiec do południowej Anglii i tu ludzie jeżdżą strasznie, jak w Polsce. Nie ustępują pieszym ani rowerzystom, nie przestrzegają ograniczeń prędkości, koło nas jest droga zamykana podczas ulewnych deszczów - też część osób łamie zakaz przejazdu (omijają płotek, którym jest zagradzana jezdnia). Nie dość, że brak infrastruktury rowerowej, to kierowcy traktują rowerzystów jak w Warszawie. Mojego męża potrącił samochód - mąż był na rondzie (więc miał pierwszeństwo), a gość mu normalnie po kole przejechał.
      • sueellen Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 00:27
        Nie wiem jak jeżdżą tam gdzie mieszkasz, ale byłam w absolutnie ciężkim szoki kiedy raz RAZ jeden ktoś nie przepuścił mnie na pasach. I nie dlatego byłam w szoku, że mnie nie przepuścił (bo przyzwyczajenia z Polski zostały), ale dlatego, że zaparkował (rzecz dziala się przed supermarketem) i mnie dogonił i przeprosił, że nie przepuścił.

        Na rowerach się nie znam zupelnie bo sama nie jeżdżę, więc nie zwracam uwagi na infrastrukurę rowerową, ale fakt faktem rowerzyści są irytujący na drogach chyba wszedzie.
        • chyba.ze Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 00:56
          byłam w absolutnie ciężkim szoki k
          > iedy raz RAZ jeden ktoś nie przepuścił mnie na pasach. I nie dlatego byłam w sz
          > oku, że mnie nie przepuścił (bo przyzwyczajenia z Polski zostały), ale dlatego,
          > że zaparkował (rzecz dziala się przed supermarketem) i mnie dogonił i przepros
          > ił, że nie przepuścił.

          oo
          następna co to ma traumę ojczystego kraju.

          Nie wiem gdzie w Pl mieszkałaś, ale u mnie uprzejmość to swoista norma. Sama przepuszczam na pasach jak i pozwalam innym włączyć się do ruchu. Nawet mi zwyczajowo podziękują.
          Wszędzie jest chamstwo, jak i różni ludzie. W Anglii zdemolowano mi samochód, ot tak- byliśmy jeno w gościach. To dopiero ładne zachowanie.
        • panpaniscus Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 01:14
          Chyba nie doczytałaś, co napisałam. W UK rowerzyści giną młodo. A czemu cię irytują na drodze? Czemu jadą drogą, to wiem, bo w Anglii - przynajmniej w mojej okolicy - nie ma ścieżek rowerowych/ścieżka ogranicza się do postawienia znaku "droga dla pieszych i rowerów" na chodniku szerokości 1,5m.
          Mój mąż jechał rowerem po rondzie i jakiś palant w niego wjechał (i uciekł - na szczęście i mąż i kierowca za sprawcą wypadku zapamiętali rejestrację).
          Po przyjeżdzie z Niemiec czuję się mniej więcej tak, jak w Irkucku się czulam po przyjeździe z Polski.
    • kub-ma Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 00:08
      Oj rzeczywiście. O zachowaniu kierowców na przejściach dla pieszych książkę możnaby napisać. Szczytem dla mnie był kierowca, który mało nie wjechał we mnie i dziecko a skręcał niemal nie zwalniając, omijając samochód który stanął przed przejściem i manewrując jedną ręką, bo w drugiej miał telefon. Centymetry nas uratowały.
    • nangaparbat3 hu hu husaria 24.06.12, 00:30
      Jade ja sobie przez moje osiedle, ograniczenie do 50, radar, przejscia co 100 metrow, a moze i częściej. Jadę lewym pasem, na najblizszym skrzyżowaniu mam skręcic. A tu na wysepce stoi dziewczynka - widze, ze ten za mną w sensownej odleglości, powoli i ostroznie zwalniam. ten na prawym pasie dodaje gazu, na szczęscie dziewczynka jeszcze nie ruszyla sie z miejsca, zatrzymuje sie, przepuszczam dziewczynke, ruszam. W tylnym lusterku widzę, ze coś sie dzieje, auto 2 samochody za mna przeskakuje na prawy pas, wyprzedza nas, zajeżdża mi droge trąbiąc, i pokazujac środkowy palec gwaltownie hamuje przed moja maską. Chorągwie powiewaja.
      • landora Re: hu hu husaria 24.06.12, 00:49
        Tak, mnie też się zdarza takie zachowanie kierowców obserwować, dawanie komuś nauczki na zasadzie zajeżdżania drogi i gwałtownego hamowania. W tym przodują mężczyźni.
        W ogóle rzadko mi się zdarza, żeby kobieta trąbiła agresywnie, zajeżdżała drogę, wpychała się na trzeciego. Mężczyźni czynią to notorycznie. Kobietom się zdarza, że nie patrzą w lusterka i słabiej się orientują, ale w sumie mężczyźnie też nie sa tu bez winy.
        Sytuacja dosłownie sprzed paru dni:
        Skręt w prawo w mieście (dla Poznaniaków - z Głogowskiej w Most Dworcowy). Są dwa pasy do skrętu w prawo, ja skręcam z prawego. W lusterku widzę jakieś starsze czerwone auto skręcające z lewego. To auto na zakręcie gwałtownie mnie wyprzedza i zaczyna zjeżdżać na mój pas tuż przed mną. Ja hamuję gwałtownie, kretyn w czerwonym zmienia zdanie i odjeżdża. Widzę, jak robi to samo kierowcy przede mną, potem przejeżdża na czerwonym przez skrzyżowanie i znika mi z oczu. To chyba miała być taka zabawa w straszenie kierowców, nie wiem... Wiem tylko, że szanowny pan z czerwonego autka był debilem.

        P.S. Staram się ustępować pieszym na pasach, ale uzależniam to od tego, czy jakiś geniusz nie siedzi mi na ogonie i jest ryzyku, że wjedzie mi w bagażnik. Nie wiem dlaczego koncepcja "bezpiecznego odstępu" jest dla polskich kierowców taka trudna do pojęcia??
        • chyba.ze Re: hu hu husaria 24.06.12, 00:58
          Nie
          > wiem dlaczego koncepcja "bezpiecznego odstępu" jest dla polskich kierowców tak
          > a trudna do pojęcia??

          Ty też zza granicy piszesz? wink

          I nie tylko dla polskich- uwierz.
          • bi_scotti Re: hu hu husaria 24.06.12, 05:40
            Nie podoba mi sie ten list cytowany na poczatku, bo nie jest podpisany. Kazdy moze o sobie napisac, ze jest lekarzem chirurgiem z duzego klinicznego szpitala, nawet jesli jest bezrobotnym stolarzem albo uczniem technikum krawieckiego wink Mimo wszystko, bardziej wierze statystykom publikowanym przez policje, szczegolnie ze sa one podobne/porownywalne w wielu krajach swiata - nietrzezwi mezczyzni w wieku 20-25 i nadmierna predkosc to glowne czynniki wymieniane jako przyczyny wypadkow drogowych. Nie ma co udawac czy wymyslac, ze to te trzezwe business women w wieku 30-40.
            Z moich obserwacji i tak wynika, ze najgorzej jezdza faceci w czapkach lub kapeluszach, szczegolnie faceci po 50-tce tongue_out
            • aggy80 Re: hu hu husaria 24.06.12, 06:42

              w Belgii tez pieszy ma powazanie, na poczatku szok, ze wszyscy sie zatrzymuja i puszczaja pieszych
              ale bardzo niebezpiecznie jest tak sie zachowywac potem w Polsce, bo zazwyczaj samochod obok jedzie jak szalony i nic sobie nie robi z przejscia dla pieszych i latwo o wypadek
          • landora Re: hu hu husaria 24.06.12, 07:41
            Nie, ja pisze z Polski, ale za granicą bywam i przemieszczam się autem. Polska wypada baaardzo kiepsko jeśli chodzi o wyobraźnię kierowców.
          • nangaparbat3 Re: hu hu husaria 24.06.12, 11:20
            Nie mam pojecia, skąd ona pisze, wiem, ze wystarczy przkroczyc polska granice, zeby za kierownicą odpoczywac. No chyba ze ktoś posunie na Balkany....
            • chomiczkami Re: hu hu husaria 24.06.12, 21:22
              Landora pisze z Poznania wink.
              • landora Re: hu hu husaria 25.06.12, 00:04
                Tak, ja piszę z Pyrlandii smile
                Nanga, wiesz, co jest przerażające? W podróż poślubna w zeszłym roku pojechaliśmy do Czarnogóry. W apartamencie znaleźliśmy opis lokalnych atrakcji, informacje na temat aptek, sklepów itp. oraz ostrzeżenie przed lokalnymi, niebezpiecznymi kierowcami. Cały list był skierowany ewidentnie do Brytyjczyków (właściciel mieszkania był Anglikiem). Po dwóch dniach jeżdżenia po Czarnogórze mój mąż zaczął się zastanawiać, o co chodziło autorowi - bo przecież "wcale nie jeżdżą gorzej niż Polacy"...
                • nangaparbat3 Re: hu hu husaria 25.06.12, 10:45
                  Znajoma Hiszpanka, jezdżąca od wielu lat, chciała w Polsce wynając samochod - skończylo sie na podroży pociagiem (i tez wrazenia miala nie do zapomnienia, pociag pospieszny relacji Szczecin-Przemyśl, kto zaznal, nie zapomni nigdy).
                  Dal mnie wciąż najgorsze to co sie dzieje przy przejsciach dla pieszych (wyprzedzanie zwalniajacego czy zatrzymujacego sie, dodawanie gazu na sasiednim pasie, karanie auta, ktore przepusciło, natychmiastowym wyprzedzeniem go) i we wsiach, podstawowy szacunek dla mieszkajacych tam ludzi wymaga zwolnienia.
                  Nie zapomne też, jak podczas lekcji w klasie maturalnej mojego elitarnego HUMANISTYCZNEGO liceum powiedzialam parę zdań o koniecznosci zwracania wiekszej uwagi na rowerzystow i pieszych, zwlaszcza tam, gdzie skrecamy w prawo. Dziewczyna, ktora wlasnie dostała prawo jazdy i dojeżdżala do szkoły wypasiona terenowką, rzucila mi z lekka lekcewazące spojrzenie: JEZDNIA JEST DLA SAMOCHODOW - powiedziała.
        • dziennik-niecodziennik Re: hu hu husaria 25.06.12, 10:32
          > P.S. Staram się ustępować pieszym na pasach, ale uzależniam to od tego, czy jak
          > iś geniusz nie siedzi mi na ogonie i jest ryzyku, że wjedzie mi w bagażnik. Nie
          > wiem dlaczego koncepcja "bezpiecznego odstępu" jest dla polskich kierowców tak
          > a trudna do pojęcia??

          przejedz się turecką taksówką to zobaczysz co to znaczy jazda hardcorowa wink
          • nangaparbat3 Re: hu hu husaria 25.06.12, 10:46
            Turki to pohańce, a nie dla nas wzór tongue_out
    • zebra12 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 07:32
      Jestem pieszym. Autem jeżdżę jedynie z szaloną koleżanką, która właśnie rusza w piskiem opon, wyprzedza, gdy nic nie widać, złości się i wkurza, gdy ktoś jedzie wolno, zajeżdża drogę i zwalnia tym, co ją wkurzą, gada przez telefon, a nawet pisze smsy jadąc...
      Natomiast ja, jako piszy doznaję przeważnie uprzejmości kierowców. Idąc rano o 7:30 do koleżanki (godzina, gdy KAŻDY spieszy się do pracy) zawsze jest przepuszczana na pasach. Zawsze też pięknie dziękuję z uśmiechem i skinięciem głową i bardzo szybkim kłusem przechodzę, by kierowca nie starcił przeze mnie zbyt wiele czasu. Często puszcza mnie nawet autobus MPK czy ciężarówka. Fakt, że chyba nigdy nie była to kobieta.
      Co do kierowców, to przecież są różni jak i niekierowcy. Kiedyś na przystanku kobieta dostała ataku padaczki. Byłąm w busie po drugiej stronie jezdni. Ludzie idący przez przystanek dalej chodnikiem mijali jej ciało wijące się w konwulsjach i przechodzili jej nad głową... Nikt nie stanął i nie pomógł. Gdy już nasz kierowca zatrzymał się i chciał biec pomagać, stanął w zatoczce inny pojazd. Wyskoczył z niego obcy facet. Schylił się i podtrzymywał jej głowę, dzwoniąc równocześnie na pogotowie... Gratulacje dla pana kierowcy ciemnego samochodu!
      Są więc i wspaniali kierowcy, którzy spiesząc się do pracy potrafią zachować się ludzko.
    • kropkacom Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 07:34
      Frustracja i egoizm. To są zabójcy, gdzie nie będzie mowy o wyrzutach sumienia, jakiejkolwiek refleksji po spowodowaniu wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Kiepskie drogi? Korki? Czepliwa policja? Co do pasów - to zawsze wina pieszego przecież wink Na dowód proponuje poszukać pierwszy watek o zatrzymywaniu się przed pasami. I nie żeby piesi byli idealni. Żadnej refleksji. Miłej niedzieli życzę.

      Miłej niedzieli: wiadomosci.onet.pl/kraj/niepokojace-dane-w-polsce-najwiecej-smiertelnych-o,1,5076732,wiadomosc.html
    • franczii Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 07:40
      Ze smutkiem musze napisacc, ze kobiety kierowcy nie ustepuja pierwszenstwa pieszym na pasach. Kobiety i mlode gnojki. Chyba tylko raz kobieta zatrzymala sie przed pasami zebym mogla przejsc z dziecmi. Jesli ktos sie zatrzymuje to jest to facet. Mialam kilka niebezpiecnzych sytuacji przy przechodzeniu na pasach w tym na zielonym swietle i kierowca byla wlasnie kobieta.
      A raz zdarzyla mi sie wypisz wymaluj taki babsztyl jak w liscie. Tez miala zielona strzalke w prawo a ja przechodzilam z wozkiem na zielonym i omal w nas nie wjechala a potem sie zaczela awanturowac. Nagminnie tez kobiety nie wykazuja refleksji i tarasuja calkowicie pasy stojac w korku. Pracuje w centrum miasta i widuje to na codzien. I jeszcze sie awanturuja ze przeciez zielone swiatlo mialy iskad mogly wiedziec ze sie zmieni na czerwone suspicious
      • morekac Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 07:59
        I jeszcze sie awanturuja ze przeciez zielone swiatlo mialy iskad mogly wiedziec ze sie zmieni na czerwone

        Panowie też to robią, spokojnie. I też udają głupa, jak im się wizualną wiąchę pośle.
        • franczii Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 08:20
          Nie watpie ale mnie najczesciej trafiaja sie kobiety, w tym 2 razy mi sie zdarzyla sytuacja, ze taka pani ruszyla z miejsca kiedy ja przechodzilam tuz przed jej maska. Ruszyla bo ruszyly przed nia samochody a mnie jakos nie widziala. Jedna zatrzymaala sie doslownie na moich nogach, zderzak dotknal moich lydek. Na ich usprawiedliwienie moge dodac ze w tych dwoch przypadkach panie byly pelne skruchy i przerazone.
          • najma78 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 08:36
            Uwelbiam prowadzic auto i jestem rozwaznym i uprzejmym kierowca, choc czasem irytuja mnie niektore sytuacje, glownie taksowki i rowerzysci, bo ci ostatni zupelnie nie przestrzegaja prawa rucbu drogowego, oni jezdza jak chca, zapominajac o jednej waznej sprawie sa duzo slabsi, rower nie ma szans z autem a ich ingnorancja jest przerazajaca. Rowerzysci stwarzaja mnostwo zagrozen na drogach. Ignorowanie czerwonego swiatla to najczesciej spotykane. Taksowki tez sa koszmarne. Azjaci za kierownica i ich specyficzne zachowania. Jednak z moich obserwacji najgorszymi kierowcami sa czarnoskorzy.
            • franczii Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 20:58
              Jako rowerzystka tez moglabym pisac epopeje na temat zachowania kierowcow wobec rowerzystow ale juz mi sie nie cchce. Moim zdaniem nie mozna licytowac sie kto powoduje wiecej zagrozen czy to sa kierowcy, czy piesi, czy rowerzysci. Mnostwo ludzi w tym ja jest i kierowcami i pieszymi i rowerzystami w zaleznosci od okolicznosci. uwazam, ze nierozwazny rowerzysta jest tez nierozwaznym kierowca i pieszym. Rowerzysta lamiacy przepisy nie dozna cudownej przemiany jak tylko sie przesiadzie do samochodu lub zacznie poruszac pieszo. Tak samo kierowca majacy w dupie pieszych i rowerzystow bedzie nadal mial innych w dupie kiedy wsiadzie na rower lub bedzie przechodzil przez ulice.
    • iw1978 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 08:31
      A ja wiem z własnego doświadczenia, że jeśli dojdzie na ulicy do stłuczki w dyskusyjnej sytuacji, to albo nie ma winnego i sprawa idzie do dalszego wyjaśniania, albo winny jest ten, co mniej się o swoje wykłóca.
      Wiem też, że jeśli dojdzie do wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a wszyscy trzeźwi i sytuacja pozwala na jakiekolwiek interpretacje, to za winnego uznaje się zwykle zmarłego sad
      Nie wiem, ile racji ma ten lekarz, ale wiem, że ludzie lubią sobie zycie ułatwiać, także policjanci ( na szczęście nie wszyscy)
      • najma78 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 08:40
        Wierze statystykom policyjnym, nadmierna predkosc, ignorowanie lub nie znajomosc przepisow ruchu drogowego, jazda pod wplywem alkoholu/narkotykow to glowne powody wypadkow.
        • lola211 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 08:46
          Glowny powod wypadkow to fatalne drogi i wyprzedzanie z koniecznoscia zjechania na pas prowadzacy w przeciwnym kierunku.Wieksza ilosc dwupasmowych drog=spadek ilosci wypadkow.
          • katia.seitz Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 10:14
            To prawda, ale to nie tłumaczy nijak zachowań kierowców wobec pieszych na pasach. Historie typu "osoba jadąca prawym pasem zatrzymuje się, żeby przepuścić pieszego, osoba na lewym pasie śmiga dalej" są nagminne.
            Ja o mało nie zostałam rozjechana przechodząc na zielonym świetle na pasach, ponieważ pan taksówkarz chciał akurat skręcić w prawo na zielonej strzałce i nie raczył spojrzeć, czy droga jest wolna. Głupio się uśmiechnął i pojechał dalej. Taksówkarze na drogach to osobna historia zresztą.
          • kropkacom Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 10:58
            > Glowny powod wypadkow to fatalne drogi i wyprzedzanie z koniecznoscia zjechania

            Typowe. Drogi jeszcze długo będą fatalne. Nic nie tłumaczy jednak nie dostosowania jazdy do warunków drogowych, atmosferycznych i innych. Kozaków nie potrzeba. Chyba, ze nadal Polska chce być w czołówce jeśli chodzi o śmierć na drogach...
            • shige Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 12:18
              W Polsce najtragiczniejsze wypadki ze skutkiem śmiertelnym zdarzają się najcześciej na dobrze wyremontowanych lub całkiem nowy odcinkach dróg przy ładnej pogodzie, korzystnych warunkach atmosferycznych!Wtedy chętniej dociskamy pedał gazu, mamy lepszy nastrój i częściej tracimy samokontrolę. Okres od maja do października to dla naszego szpitala i oddziału (neurochirurgii) to sa prawdziwe " żniwa".Tak gorący okres był jeszcze w grudniu zeszłego roku.Najmniej wypadków mamy przy złej zimowej i mroźnej pogodzie.
              W polsce zabija prędkość i tzw. lewoskręt. Najczęstszy widok w sumie nie spotykany w innych krajach to rodzina w tzw. "bezpiecznym " samochodzie, z plakietką na szybie "dziecko na pokładzie", CB na dachu jadąca cholernie nieprzepisowo. To są potem moi pacjenci! Plaga jest złe przypinanie dzieci w fotelikach, wożenie źle przypiętego bagażu w samochodzie, który przecież też zabija, pijani kierowcy oraz szeroko pojęta kultura jazdy...
              Jak dla mnie to powinno się zakazać (podobnie jak w Austrii) posiadania CB w samochodzie.
          • malila Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 12:27
            Te cholerne drogi, jak również oznakowanie dróg faktycznie woła o pomstę do nieba i zmiana tego stanu rzeczy w istotny sposób zmieniłaby statystyki.
            Nie ulega jednak wątpliwości, ze po drogach jeździ zbyt wielu kierowców, którzy tak strasznie się spieszą, że niemal lub dosłownie rozjeżdżają ludzi na pasach. Jeżdżą za szybko; nie zwracają uwagi na samochody, które zatrzymują się przed pasami; w ogóle kasują pasy ze swojej świadomości; zielona strzałka jest dla nich synonimem pierwszeństwa przejazdu przez wszystko; przy zmianie światła na czerwone udają, że nie widzieli (bo przecież tacy świetni kierowcy zawsze zdążą przejechać) itp. Poza tym zjeżdżają z wewnętrznego pasa ronda sądząc, że mają pierwszeństwo; wyjeżdżają np. z posesji i wydaje im się, są wtedy na skrzyżowaniu rownorzędnym, w związku z czym obowiązuje reguła prawej strony; nie patrzą na znaki i jeżdżą na pamięć albo na tzw. czuja; wjeżdżają na skrzyżowanie, chociaż nie można z niego zjechać itd. Nie sądzę, żeby kobiety miały więcej na sumieniu, jeśli chodzi o uprzejmość to też różnie bywa w przypadku obu płci. Sądzę natomiast, że kobiety kobieta coś zrobi, to jest to odbierane jako bardziej wqrwiające i bardziej się na to zwraca uwagę.
          • ally Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 22:26
            Drogi atakują ludzi?
            Istnieje obowiązek wyprzedzania?
    • sanciasancia Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 10:52
      Pan doktor, o czym od dawna wiadomo, jest mizoginem i zapalonym motocyklistą, a jego obserwacjom przeczą statystyki. Dekonstrukcję listu można znaleźć na Blog de Bart
    • gardenia_nowak Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 11:49
      Ale w jednym ma rację - największa liczba ofiar wypadków to piesi, zbici przez jadące za szybko auta, prowadzone na ogół przez faceta 20+ 40-.
    • to_ja_tola Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 21:12
      Piesi stali z obu stron drogi, ja stałam,a inne samochody drugim pasem przejeżdżały nie zmniejszając nawet prędkosci. Zaraz za nimi jechała Policja. Policja przez pasy tez przejechała, ale już z kogutem i zgarneła trzech. Pięknie ich wystawiłam.


      Oj chyba zbytnio koloryzujesz?uncertain
      • sueellen Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 22:35
        oj chyba nie
    • rosapulchra-0 Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 22:33
      Pokazywanie wulgarnych gestów, ubliżanie, grożenie zabiciem, zajeżdżanie drogi i gwałtowne hamowanie, próby zniszczenia samochodu - tylko w Polsce mnie to spotkało. W żadnym innym kraju, w którym się poruszałam samochodem tak nie było.
    • zoi Re: Mordercą jest ktoś inny? 24.06.12, 22:52
      Mówcie co chcecie, ale parę dni temu o mało mnie nie przejechała na pasach taka właśnie baba. Ja miałam zielone, ona zieloną strzałkę, dwa kroki dalej i bym tu o tym nie pisała. Jeszcze mi przepraszająco machała głupia pipa, zamiast patrzeć gdzie jedzie, więc myślę, że z prędzej czy później ta baba kogoś przejedzie. Podobnie kiedyś z grupą ludzi wchodziliśmy na pasy a jakiś babsztyl śmignął nam przed nosami...
      Tak, jestem w stanie uwierzyć, że w kategorii morderców przechodniów wygrywają kobiety, ale tego nie wiedać w statystykach, bo faceci pewnie nabijają swoje rozwalaniem się na drzewach...
    • aniorek Re: Mordercą jest ktoś inny? 25.06.12, 10:16
      W Polsce problem polega na tym, ze ludzi nie edukuje sie od najmlodszych lat, jak nalezy sie zachowywac w ruchu drogowym, nie tylko jako kierowca, ale rowniez jako pieszy czy rowerzysta. Picie za kolkiem to rowniez dowod na brak edukacji. W Finlandii problem jazdy po pijaku praktycznie nie istnieje, mimo, ze ludzie pija stosunkowo duzo (tyle co w PL). Po prostu ludzie sa uczeni od dziecinstwa, ze tak sie nie robi i juz.

      Kolejna sprawa - zwalanie winy na jakosc drog jest idiotyzmem, jesli droga jest fatalna, to nalezy dostosowac styl jazdy do tej drogi, a nie oczekiwac, ze droga dostosuje sie do kierowcy...

      A egzamin z jazdy to w PL po prostu zart. Chwile po zdobyciu prawa jazdy wyprowadzilam sie do Niemiec i to tam nauczylam bezpiecznie poruszac po drogach - w PL na kursie czy podczas egzaminu nikt nie przywiazywal do tego wiekszej wagi. Nigdy podczas kursu nie wyjechalam np. na droge ekspresowa, nie cwiczylam poslizgu kontrolowanego, nikt mi nie powiedzial o zasadzie zamka blyskawicznego, no dlugo by wyliczac. To bylo juz 12 lat temu, ale patrzac na umiejetnosci polskich kierowcow, nie zmienilo sie nic.

      Jak przyjezdzam do PL, to na przejsciach dla pieszych zwalniam, ale niestety nigdy nie przepuszczam, jesli na pasie obok jedzie samochod. Ja sie zatrzymam, a tamten rozjedzie pieszego na miazge.

      Kultury na drodze Polacy (i pare innych wschodnich i poludniowych nacji) powinni sie od Niemcow uczyc, taka prawda.
      • olena.s Re: Mordercą jest ktoś inny? 25.06.12, 11:09
        No masz rację, co tu dużo gadać.
        I z faktu, że na południu jeżdżą jeszcze gorzej, jeszcze bardziej agresywnie niż w Polsce nie wynika dla nas żadna chwała.
    • jamesonwhiskey Re: Mordercą jest ktoś inny? 25.06.12, 11:00
      > Niestety lub stety lekarz racji nie ma. Króluje

      niestety jak porownujesz pomidory do zmieniakow to cos ci sie nei zgadza ale nie wiesz co
      na drodze gina glownie piesi
      i ktos ich rozjezdza
      wiec lekarz jak najbardziej ma racje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka