Dodaj do ulubionych

"Świętokrowie lekarzy"

02.07.12, 13:28
zapożyczyłam tytuł stąd:
www.tokfm.pl/blogi/mebaisog/2012/07/immunitet_lekarski/1
poniewaz tam jest napisane wszystko dokladnie co mysle na razie nie dodam slowa komentarza.
Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 13:37
      myślimy, że tych wszystkich lekarzy, który sobie pacjentami tylki wycierają powinno się wywalić na zbity pysk bądź zawiesić prawo do wykonywania zawodu i na ich miejsce przyjąc nowy narybek, który co roku opuszcza mury akademii medycznej.
      • lauren6 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 13:53
        Już to pisałam w innym wątku na wyborczej, powtórzę i tu. Moja babcia zachorowała i babsztyl w prywatnej przychodni skasował ją za wizytę na 120 zł i wypisał antybiotyki bez refundacji. Babcia musiała jeszcze raz iść do państwowego lekarza, z gorączką 39 stopni, by dostać ten sam antybiotyk, ale ze zniżką.
        O wszystkim dowiedzieliśmy się po fakcie, bo babcia ma swoją dumę i nie będą jej dzieci czy wnuki recepty wykupywać. Jedyne co mi zostało do zrobienia to wyrażenie opinii o pani doktor na portalach typu znanylekarz. Nie polecam nikomu lekarza, który 120 zł za wizytę weźmie, ale swoim strajkowaniem odsyła pacjenta do innego lekarza. I to jest moja odpowiedź na strajk lekarzy.
        • reszka2 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 17:26
          Twoja babcia w gabinecie prywatnym trafiła na lekarza, który miał tyle rozumu, że zdążył zapoznać się z ustawą refundacyjną oraz z własną umową o przepisywanie leków refundowanych.
          Zgodnie z jednym i drugim NIE MOŻNA przepisac antybiotyku bez udowodnienia lekowrazliwości danej bakterii.
          Więc lekarka z prywatnego gabinetu miała rację, a druga była dobra i głupia.
          Ja piszę zniżkowe antybiotyki kiedy mam antybiogram, co zdarza się raz na jakiś czas w przypadku posiewów moczu. Lekarze POZ nie maja możliwości zlecenia bezpłatnie np. posiewu plwociny przy zapaleniu płuc. Antybiotykoterapia jest wówczas empiryczna., czyli wynikająca z zaleceń klinicznych, czyli dla pacjenta 100% odpłatna. Jeszcze żadna kontrola NFZ tego nie zakwestionowała.
          Więc najpierw nalezy się dowiedziec, o co chodzi, a dopiero potem popierdywać, bo inaczej wychodzi bez sensu.
          • reszka2 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 17:27
            reszka2 napisała:

            > Twoja babcia w gabinecie prywatnym trafiła na lekarza, który miał tyle rozumu,
            > że zdążył zapoznać się z ustawą refundacyjną oraz z własną umową o przepisywani
            > e leków refundowanych.
            > Zgodnie z jednym i drugim NIE MOŻNA przepisac antybiotyku bez udowodnienia l
            > ekowrazliwości danej bakterii.

            > Więc lekarka z prywatnego gabinetu miała rację, a druga była dobra i głupia.
            > Ja piszę zniżkowe antybiotyki kiedy mam antybiogram, co zdarza się raz na jakiś
            > czas w przypadku posiewów moczu. Lekarze POZ nie maja możliwości zlecenia bezp
            > łatnie np. posiewu plwociny przy zapaleniu płuc. Antybiotykoterapia jest wówcza
            > s empiryczna., czyli wynikająca z zaleceń klinicznych, czyli dla pacjenta 100%
            > odpłatna. Jeszcze żadna kontrola NFZ tego nie zakwestionowała.
            > Więc najpierw nalezy się dowiedziec, o co chodzi, a dopiero potem popierdywać,
            > bo inaczej wychodzi bez sensu.

            Chodzi oczywiście o antybiotyk na zniżkę.
            • shige Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 01:16
              Można wdrożyć antybiotyk z określona refundacja i bez określonego wyniku lekowrazliowsci!Kwestia pewnosci ze w CHPL jest określone jakie rodzaje bakterii dany lek zwalcza. Zapoznanie sie z CHPL nie jest strasznie trudne... W łagodnych zakażeniach ( a z takimi ma do czynienia zwykle lekarz pierwszego kontaktu!), często banalnych, można opierać leczenie na znajomości sytuacji epidemiologicznej i na rekomendacjach, które są oparte o EBM i to wystarczy zeby pacjentowi wypisac lek ze znizka! Tylko niektore leki w dokumentacji rejestrowej maja obowiązek wykonania antybiogramu. Dobrym przykładem jest tutaj
              amotaks!Przed rozpoczęciem leczenia amoksycyliną należy przeprowadzić badanie lekowrażliwości wyizolowanego drobnoustroju, wywołującego zakażenie. Leczenie jednak może być wdrożone( ze zniżka) przed uzyskaniem wyniu lekowrażliwości drobnoustroju. Po uzyskaniu wyniku antybiogramu może być konieczna odpowiednia zmiana leku i taka zmianę należy przeprowadzić. Pies z kulawą noga nie zakwestionuje decyzji lekarza!

              Nie można czekać na antybiogram u pacjenta z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych, bakteriemii, w ostrym zapaleniu odmiedniczkowym nerek, bo dla pacjenta jest to wyrok śmierci.Na antybiogramu czeka sie dobrych kilka dni. POCT NFZ nie refunduje a o refundację POCT powinnismy walczyć!I tu gra jest warta świeczki!
              • stukostrach-jeden Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 10:00
                Jakie opieranie sie na EBM!! tego nie wolono robic w Polsce!! Tu lekarzowi nie wolno leczyć tanio dla pacjenta zgodnie z wiedza medyczna a jedynie zgodnie z CHPL!!
                Nie ma antybiotyku ze znizka bez posiewu, lekarz który tak wypisał jest według jasnie nam panujacych chamem, złodziejem, oszustem i w razie kontroli z nfz-u zapłaci kare!!
                • shige Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 21:08
                  A kto powiedział ze nie wolno? W tej kwesti bardziej opieram sie na opinii Krajowego Konsultanta ds mikrobiologii lekarskiej i przy typowych infekcjach tj. Angina, szkarlatyna, zapalenie ucha, zapalenie pecherza nie mam problemu z ustaleniem jaki rodzaj antybiotyku przepisać bez antybiogramu. Jak mam wątpliwości lub dane leczenie nie skutkuje zlecam dalsze badania tj. Antybiogram , crp, Ob, szybkie testy..Nie zamierzam ryzykować zdrowiem moich malych pacjentów w oczekiwaniu na wynik antybiogramu, bo potem koszt leczenia dla takiego pacjenta i NFZ może być po prostu wyższy. Od ponad 30 lat nikt takiego postępowania nie zakwestionował a kontroli miałem już w swoim zawodowym zyciu sporo...
                  • lolinka2 Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 21:14
                    no właśnie, ja o wytycznych Krajowego Konsultanta w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej też chciałam... tam w 3/4 przypadków nie ma wzmianki o konieczności wykonania posiewu - leczenie jest empiryczne wg tych zaleceń.
          • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:36
            tylko moje pytanie brzmi

            czy to wina tej babci, ze nie zostala skierowana na dokladnie badania w celu ustaleniu ekowrazliwosci danej bakterii czy moze lekarza?

            bo statystyki mówią jasno- mało który lekarz zawraca sobie glowe ustalaniem ekowrazliwosci

            czy napewno lekarska z prywatnego gabinetu miala rację? zanim wystawila receptem na antybiotyk to powinna sprawdzic czy jest konieczny, potwierdzic do dodatkowym badaniem

            a nie inkasowac 120 zł i na ładne oczy wypisywac antybiotyk, a do tego na 100 %, a co bede sie wwgłębiac w temat
            • lauren6 Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 10:07
              Z racji posiadania małego dziecka ciągle ktoś z rodziny choruje. Często kończy się to kuracją antybiotykową. Nigdy jednak się nie zdarzyło, żeby lekarz zalecił badania w celu ekowrażliwości. Sama 2 razy w tym roku musiałam brać antybiotyk, za każdym razem nie płaciłam za niego pełnej kwoty. Dodam, że drugi lekarz z państwowej przychodni przepisał babci identyczny antybiotyk z refundacją, wiec jednak się dało.



        • chcesztomasz Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 10:52
          Jak lekarka nie podpisując nowej umowy Mogła w ogolę wypisać lek ze zniżką? Jak się chce iść t prywatnego lekarza i płacić 120 zeta za wizytę w dobie protestu to pretensje można mieć do siebie - bez obrazy ale to najgłupszy przykład jaki widziałam. Abstrahuje już od tego, że nawet bez protestu prywatna lekarka mogła wypisać lek na 100 % - jej prawo. Trzeba samemu trochę pomyśleć.

          A tak przy okazji jak dany antybiotyk powinien mieć zniżkę, to nie mogła wypisać go bez zniżki a z pieczątką do decyzji NFZ np. No to teraz idź do NFZ który teraz pęka ze śmiechu bo wiesz ile zaoszczędzi - dla nich im dłużej tym lepiej i tak cała wina spadnie na lekarzy.
    • izalis1 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 16:40
      Grunt to zgłębić temat. Wiecie skąd wziął się "strajk"? To nie jest żaden strajk, gdzie ktoś sobie umyślił "e, nie chce mi się dzisiaj recepty wypisywac, utrudnię ludzom życie". Po prostu wielu lekarzy straciło z dniem 1 lipca PRAWO do wypisywania leków refundowanych, bo nie podpisało "wspaniałych" aneksów do umów z NFZ-tem. Ciekawe czy widziałyście ten aneks? Ja widziałam (nie, nie jestem lekarzem). Kilka stron A4 traktujących o zwrocie kwot refundacji 'nienależnie przypisanych leków refundowanych'.
      Nienależnie czyli między innymi:
      -przypisanie leku pacjentowi nieubezpieczonemu (konia a rzędem kto potrafi jednoznacznie podać dokument stwierdzający ubezpieczenie) - lekarz ma oczywiście szklaną kulę, która mu jednoznacznie wskaże posiadanie ubezpieczenia;
      -przypisanie leku niezgodnie z pierdylionem ustaw i list urzędniczych, które wychodzą co kilka tygodni, a ich ilość idzie w tony, nie sposób się nie pomylić, nawet osobie dokładnej i uporządkowanej;
      Kary umowne za źle wypisane recepty (choć już Was widzę jak przyjmując ok. 40 pacjentów dziennie pod koniec przyjmowania nie mylicie się np. w peselu) to doprawdy waciki.
      Ja będąc przy zdrowych zmysłach takiego zobowiązania bym nie podpisała.
      To tak jakby kierowca autobusu zobowiązał się, że zapłaci za wszystkich gapowiczów (nie mając możliwości sprawdzenia biletu). To już lepiej siedzieć na tyłku i nic nie robić, mieć czas i wychodzić na zero, niż zapiepszać od rana do nocy, nie mieć czasu na nic, a przed emeryturą otrzymać wyrok komorniczy na np 700 tys. nienależnej refundacji. I weź się człowieku obroń i udowodnij że pani Krysia przyjęta pół roku temu miała legitymację ubezpieczeniową.
      Zanim naskoczycie na lekarzy, zastanówcie się czy na pewno im należy się wasza złość.
      Te aneksy nie dotyczą tylko lekarzy prywatnych- podobne podpisują przychodnie i szpitale.
      A te jak zapłacą karę zgadnijcie, z kogo ją ściągną?
      Nietrudno sobie wyobrazić, że lekarka w przychodni ze strachu lub braku wyobraźni podpisze taką umowę. Ale idiotką nie jest. Wie, że z każdą receptą refundowaną dużo ryzykuje. Pytanie za 100 punktów - będzie często wypisywać takie recepty? Nie, tylko jak będzie to bezwzględnie konieczne. A i wtedy się zastanowi czy na pewno konieczne jest.
      I tak NFZ zaciera rączki. Wydatki na refundację leków drastycznie zmaleją, prezes dostanie sowitą premię za wynik finansowy, ludzie będą mieli minimalny dostęp do leków refundowanych.
      A my zamiast wziąść się do kupy i wysadzdzić z siodła sk....nów, którzy nam zgotowali ten los, będziemy psioczyć na wrednych lekarzy co to nie mają wystarczająco powołania coby wysłać rodzinę pod most a w testamencie zapisać dług do spłaty przez trzy pokolenia...
      • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 16:52
        A czy widzialaś umowy innych grup zawodowych -kttóre byly zmuszone do podpisania takich umów z NFZ??????Jak dotad to nie oni byli glównie karani zwrotem refundacji
      • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 16:54
        Nic nie wiesz o ustawie refundacyjnej-prawda?Oraz o wypisywaniu recept.Choc z jednym musze sie zgodzić-zyskuje NFZ
      • solaris31 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 16:57
        mieszane uczucia mam...

        niby masz rację.... ale z drugiej strony, cierpimy na tym wszystkim my, pacjenci - a chyba nie tak to powinno wyglądać uncertain zawód lekarza nie jest zawodem zwykłym, czy się to komuś podoba czy nie.

        ja w swojej pracy też wypełniam setki druczków i sprawozdań, i tez nie wolno mi się pomylić. zgadzam się ze stwierdzeniem, że lekarz zapomina, jak wypisac receptę li tylko przekraczając próg prywatnego gabinetu.

        tak naprawdę, lekarze strzelają sobie w stopę, bo ludzie co mądrzejsi lub bez koniecznej potrzeby przestaną chodzić prywatnie. ja mam już dość lekarskich strajków, choćby najbardziej uzasadnionych confused

        ale ogólnie -rzeczywiście, to nie lekarz jest od refundacji, tylko nfz, i to nfz powinien w swoich zasobach komputerowych za koszmarną kasę takie sprawy ustalać.

        natomiast jak widzę pana doktora B., to mi słabo confused tylko pretensje, i pretensje, a troski o pacjenta żadnej absolutnie. i ta wieczna buta confused to już zupełnie bez klasy jest confused czy się to lekarzom podoba czy nie, są częścią systemu i muszą w nim uczestniczyć.
        • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 17:13
          on jest koszmarny
        • chcesztomasz Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 11:09
          tak naprawdę, lekarze strzelają sobie w stopę, bo ludzie co mądrzejsi lub bez koniecznej potrzeby przestaną chodzić prywatnie.

          Kpisz teraz. Myślisz, że jak sypie się zdrowie a na NFZ masz termin za rok na głupie badanie diagnozujące to ktoś nie pójdzie prywatnie bo...ludzie w większości do lekarzy nie chodzą dla zabawy/ z nudów, dla przyjemności.

          Myślę, że żaden człowiek lekarz tez nie będzie robił z siebie kozła ofiarnego który w imię dobra pacjenta będzie płacił gigantyczne kary za brak systemu w 21 wieku, za ludzkie rzeczy. Czego ty oczekujesz? Nie wiem chcesz płacić u siebie 400 tysięcy za KAŻDĄ pomyłkę administracyjną, za coś na co nie masz większego wpływu? . Medycyna i administracja to chyba nie to samo. Niby racja ale MUSZĄ nie? Niech w ogolę sobie ziemianki wybudują i zapierdzielają prywatnie i państwowo przelewają wszystkie pieniądze na konto z którego NFZ regularnie będzie pobierał kary - kosmiczne jak na polskie warunki. I tego własnie chcą lekarze żeby kary były adekwatne do przewinienia i żeby nie karać ich za to na co nie mają wpływu no i za to, żeby nie dokładać im nie związanych z ich zawodem, obowiązków administracyjnych bo lekarz jest od leczenia. Może zlikwidujmy NFZ - lekarze wezmą na siebie obowiązki tej instytucji - zmusi się ich do tego konstytucyjnie. ( dobrze im w sumie idzie jak nie buntują się) Tylko się potem nie dziwcie że lekarz nie ma dla was czasu i siedzi w papierach zamiast leczyć.
      • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 17:03
        mam pytanie techniczne

        czy RMUA nie jest dowodem ubezpieczenia?

        czy pracownik, ktoremu nie jest oplacane swiadczenie zus jest traktowany odgornie jakby mial opłącane w wysokosci min. wynagrodzenia?
        czy problem jest zweryfikowac czy ktos jest na emeryturze czy nie?

        lekarz zajmuje sie zdrowiem i chyba naprawdę umie wpisac pesel bez błedu? jesli nie to strach mu zdrowie w ręce przekazywac

        do tego wiekszosc lekarzy nie ma koniecznosci znac refundacji na wszystko, bo nie jest lekarzem od wszystkiego.

        jakas tam przychodnia w zime zrobila sobie jakis exel czy cos i to bardzo sprawnie szło

        niech sie wreszcie nauczą pisac recepty bez błędów to się skończą ich problemy, ale dla wiekszosci lekarzy katastroofalnym problemem jest pisac czytelnie, pisac na komputerze i w ogóle cokolwiek pisac

        czy istnieje cos takiego jak ubezpieczenie od błedów zawodowych?

        czy lekarze obawiają sie że nagmninnie będa robic klepsy na receptach czy jak?

        a juz chamstwem najwyzszego kalibru jest zagrabienie 120 zł za wizyte i wyr...pacjenta na recepcie

        nie dla dobra pacjenta, tylko dla wlasnego

        i gdyby lekarze nie wypisywani recept jak kura pazure, byle jak i niechlujnie, a do tego na niektore leki nagminie i na "lewo" to by problemu nie bylo

        teraz oczywiscie kazdy lekarz swietszy od papieza
        • reszka2 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 17:20
          > czy RMUA nie jest dowodem ubezpieczenia
          Nie, nie jest dowodem ubezpieczenia. Wg przepisów NFZ RMUA tylko i wyłącznie z drukiem zgłoszenia do ZUSu potwierdza ubezpiueczenie. Autor pomysłu - NFZ.
          > czy pracownik, ktoremu nie jest oplacane swiadczenie zus jest traktowany odgorn
          > ie jakby mial opłącane w wysokosci min. wynagrodzenia?

          Pytanie jest bez sensu i bez związku z prowadzonym wątkiem.

          > czy problem jest zweryfikowac czy ktos jest na emeryturze czy nie?
          Teoretycznie można, tylko po co? Dlaczego lekarz ma się zajmować tym, czy ktoś jest ubezpieczony czy nie? To psrawa pomiędzy pacjentem a jego ubezpieczycielem.

          > lekarz zajmuje sie zdrowiem i chyba naprawdę umie wpisac pesel bez błedu? jesli
          > nie to strach mu zdrowie w ręce przekazywac

          Kiciusiu, to nie chodzi o źle wpisane błedne pesele czy nie. Chodzi o zupełne wyłaczenie lekarza z procesu refundacji, bo lekarz nie jest od tego.


          > do tego wiekszosc lekarzy nie ma koniecznosci znac refundacji na wszystko, bo n
          > ie jest lekarzem od wszystkiego.

          No to idź sobie do swojego lekarza rodzinnego i zapytaj go, jakie leki przepisuje. Przepisuje leki od antybiotyków skończywszy na narkotykach, bo yakich pacjentów leczy., Więc to nie jest kwestia nauczenia się trzech leków na pamięć.


          > i gdyby lekarze nie wypisywani recept jak kura pazure, byle jak i niechlujnie,
          > a do tego na niektore leki nagminie i na "lewo" to by problemu nie bylo
          I tu trzepnęłaś jak łysy grzywką o stół, obnażąjąc polski rozum. Bez komentarza.
          • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 17:28
            Kiciusiu??????!!!!!!!!!! Matko swieta ile ty masz lat.Twoja arogancja jest koszmarna.Odpowiedzi na te pytania byly udzielone w poprzednim watku(wypowiadal sie ktos bardziej zorientowany)
            Lekarz owszem jest od ustalania odplatności za leki.BO TO ON LECZY,Stawia diagnoze i ordynuje leki-i za to jest odpowiedzialny.I musi znac wskazania ujete w CHPL.Jesli wie ,ze dany lek ma inne wskazania -a akurat tu zadziala-pisze na 100%
            • dynema Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:03
              > Lekarz owszem jest od ustalania odplatności za leki.BO TO ON LECZY

              Ciekawi mnie dlaczego nikt nie zauwaza absurdalnosci tej praktyki. Lekarz powinien mnie zdiagnozowac, polecic kuracje ktora mnie wyleczy/ polepszy komfort zycia a to czy te leki mam za darmo, na 30% czy 100% jest to juz sprawa miedzy mna a ubezpieczycielem, prywatnym czy publicznym. W ogole nie widze wartosci dodanej w takiej organizacji pracy.
              • solaris31 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:22
                > > Lekarz owszem jest od ustalania odplatności za leki.BO TO ON LECZY
                >
                > Ciekawi mnie dlaczego nikt nie zauwaza absurdalnosci tej praktyki.

                wypraszam sobie - ja zauważyłam big_grin

                do naszej pani lekarki - no własnie ta buta mnie u was lekarzy drażni confused buta i arogancja, której Ty także niestety dajesz wyraz, traktując drugiego człowieka z góry, nawet pisząc w necie confused

                i to pozostawiam bez komentarza.

                wiem doskonale o co chodzi z lekami, bo moje dziecko nie może miec stwierdzonej astmy / za małe/ i płacę za leki 100%. za antybiotyk - 100%, bo gdyby lekarz czekał z podaniem antybiotyku aż wymaz raczy urosnąć - to paciorkowce by mi chyba zdażyły dziecko zabić confused

                tylko pytam się - dlaczego nie mówicie o tym, tylko klepiecie wciąż o karach za źle wypisane recepty?
                • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:30
                  dokladnie
                  są sytuacje jak z tą astmą czy alergią- takie sytuacje trzeba uproscic, ulatwic, ale tu wymagana jest współpraca i wypracowanie pewnych norm

                  natomiast lekarze wykazuja sie niebywałą butą wobec pacjentów

                  i to mi się nie podoba
                • dynema Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:46

                  Najwyrazneij z kims mnie pomylilas mimo wklejenia mojego posta w swoj.
              • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:23
                Dlatego,że nikt oprócz lekarza nie musi wiedziec nic o twoich chorobach.To on je diagnozuje i ordynuje leki zgodnie ze wskazaniami.I jak w praktyce to sobie wyobrażasz?Lekarz postawi diagnozę i z kartka udasz sie do oddzialu NFZ -gdzie nadadzą odplatnośc.
                Lekarze zawsze dokonywali wyboru-i wypisywali odpowiednią receptę-to nic nowego.Decydowali czy lek przyslugiwal pacjentowi na recepte z paskiem,potem z literką "P"(choroba przewleka) ,a teraz stopień odplatności-tu nic sie nie zmiena.Dochodzi odpowiedzialnośc finansowa za blędy
                • solaris31 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:30
                  dokładnie tak ja to widzę. lekarze od zawsze decydowali o wysokości odpłatności leku. tyle, że teraz wskazania do leczenia z refundacją znacznie się ograniczyły, że wspomnę raz jeszcze tylko o swoich kłopotach - astma u dziecka i leki na 100%. do tej pory kupowałam z refundacją, teraz musze mieć stwierdzoną chorobę przewlekłą, której nie stwierdzą, bo dziecko za małe - i rypię po 100% za wziewy i inhalatory, które bynajmniej tanie nie są.ale lekarza nie winię, bo on niewiele może zrobić, skoro ogranicza go idiotyczny przepis.

                  i skoro sa takie idiotyczne przepisy, to przznawaniem refundacji powinien się zając system, skoro lekarz nie może przeisać refundacji wg. własnego uznania confused

                  jestem pewna, że pediatra córki gdyby mogła, dałaby mi zniżkę na te cholerne wziewy na astmę. ale nie może confused
                  • mondovi Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 14:19
                    Wiesz, z miesiąc temu pediatra mojego syna dawała leki na alergię ze zniżką - syn ma objawy te same, co roku, potwierdzone alergiczne zapalenie spojówek u okulisty, w testach - nie wychodzi mu alergia. Ostatnią receptę - przed lipcem, fakt, dała mi z komentarzem - proszę pani, ja nie jestem NFZ, wiem, że ma alergię, bo widzę z historii choroby, ale wg NFZ pani syn jest zdrowy.
                • dynema Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 19:00
                  Alez wlasnie lekarz ma diagnozowac i ordynowac leki ze wskazaniami, ale odplatosc za nie jest w rekach ubezpieczyciela. Pytanie brzmi: jaka jest wartosc dodana w tym ze to wlasnie lekarz ma sprawdzac czy np. czyjes ubezpieczenie jest aktualne?
                  • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 19:19
                    O tym juz bylo w poprzednim watku.Nie ma nic takiego jak 100%pewnośc,ze pacjent jest ubezpieczony-dlatego po przedstawieniu np.RMUA,książeczki ZUS lub co tylko innego w razie kontroli i zakwestionowania dokumentu-zaden sąd nie wyda wyroku(skoro nie ma jednoznacznego dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie)
                    • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 19:21
                      a jak bedzie to lekarze przestana sie mylic? i zaczną pisac czytelniej lub o zgrozo na kompie?
              • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:26
                ok, ale jak mialoby to wyglądac w praktyce
                ide do lekarza i jestem chora na ospę

                i dostaje lek na ospe- refundacja 100

                ale ten sam lek stosowany na katar jest refundowany tylko 50%

                kto ma oceniac czy mam katar czy ospę?


                wg mnie powino sie ustalic centralny system ubezpieczonych z kartami etc- chyba naslasku to wprowadzili i wtedy jest prosto

                natomiast lekarze jak widac nie mają problemu z centralną bazą- a raczej z tym mają najmniejszy problem

                oni maja problem, ze mogą sie pomylic i bedą musieli zaplacic za swoj błąd np w peselu, nieczytelnosci recepty etc albo okresleniu czy jego pacjent jest chory na ospę czy katar
                • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:32
                  Kto ma ocenić czy masz katar czy ospę??---lekarz.To on cie bada.Co ma do tego centralny system ubezpieczonych-tu chodzi o to czy jesteś ubezpieczona czy nie
                  • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:48
                    lekarz podpisuje umowę m.in na bezpłatne wizyty w ramach nfz

                    i jakos to sprawdzają czy maja zgarnąć od ciebie 120 zł czy tylko twoje dane, dokumenty etc

                    i nikt sie glupio nie pyta- po co mamy sprawdzac ubezp. pacjenta gdy mamy badac go za kase nfz- ktorą nfz ma nam zwrocic.

                    ---------------

                    i teraz wracamy do lekow- pacjent ma miec wiarygodny dokument stwierdzający ze ejst ubezpieczony- dlatego pytam czy rmua jest wiarygodna- dla szpitala jest i ma okreslona waznosc.
                    pokazujesz rmua, ksiazeczke emeryta- tutaj sprawa prosta bo ubepziecznie stracisz dopiero jak się przkręcisz

                    i lekarz wie wtedy czy masz prawo do skorzystacia z ulgi z tytulu ospy czy nie

                    bo jak nie masz ubezpieczenia to sobie lekarz glowy nie zawraca ref i wali normalną receptę

                    i teraz jesli lekarz nie ma wymogu sprawdzania prawa do ubezpieczenia, to kto ma to robic i kiedy?


                    jeszcze jedna kwestia
                    lekarz musi wiedziec , dla dobra pacjenta, czy dany lek jest refundowany czy nie, bo w interesie pacjenta jest przepisac mu lek refundowany

                    jesli lekarz nie chce, nie umie, nie potrafi wspolpracowac z nfz, nie ogarnia kwestii refundacji to nie podpisuje umowy z nfz i praktykuje tylko na poziomie platnosci 100% i nic go wtedy nie obchodzi

                    nie ma przymusu podpisywania umowy z nfz

                    i ja nie bronie tego molochu ktorym jest nfz, ale czy beda to kasy chorych czy cos innego, to ciagle lekarz bedzie posrednikiem miedzy pacjentem a ubezpieczycielem panstwowym


                    bo to on swiadczy uslugi- tutaj wypisuje recepty z refundacją- z konta nfz

                    ale jak to dla niego za trude etc to naprawdę nie musi- tylko niech informuje pacjentów

                    jak nie mial kary wiszace j nad glową to sie nie bał wypisywac recepty byle jak, bo to pacjent potem mial problem lub apteka, a nie on i szafa grala

                    teraz mu sie to nie podoba i sie stawia
                    • jowita771 Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 16:38
                      Nie znam się za bardzo, bo ja mam kartę czipową, ale ponoć rmua może niekoniecznie gwarantować ubezpieczenie. I nie podoba mi się, że to lekarz ma odpowiadać za to, że nie ma wiarygodnych i możliwych do zweryfikowania na miejscu dowodów ubezpieczenia.
                      • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 18:40
                        rmua gwarantuje
                        tak jak zaswiadczenie z pracy, ksiazeczka emeryta etc

                        ustawa jasno mówi jakie dokumenty są dowodem ubezpieczenia

                        i przestancie demonizowac, bo niepotrzebnie ferment sie tworzy

                        jakos szpitale, prywatne zaklady opieki z umową z nfz przyjmują rmua bez problemu na duzo drozsze zabiegi refundowane niz recepta za 100 zł refundacji

                        nfz jasno mówi tez jak dziala ubezpieczneie dla pracownika, ktoremu rpacodawca powinien ale nie placi skladek- dla pracownika nic sie nie dzieje, tymbardziej dla lekarza

                        jesli faktycznie bylby taki problem z rmuą to zapewniam, ze nikt by tak lelkko ich nie przyjmowal bo by musieli robic zabiegi, wizyty etc za darmo, bo bardzo duzo pracodawców ma problem z płatnoscią skladek
              • chcesztomasz Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 11:28
                Kpisz? On leczy wiec ma mi dobrać odpowiedni lek, dawkę. Co go obchodzi refundacja? Bawienie się w spr ubezpieczenia które może być lipne bo w PL w 21 wieku nie da się stworzyć niczego wiarygodnego. Czemu za to nie został nikt ukarany? A może powinni lekarze powinni stworzyć coś takiego sami?
                Kara? owszem jak zamiast leku na wątrobę zapisze mi przez pomyłkę lek na grzybicę pochwy. xle wypisze dane, kara ale proporcjonalna do przewinienia.
                • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 12:38
                  Nie bardzo rozumiem-jak lekarz przepisze ci zly lek-to jego ostatnim problemem są kary finansowe.
                  Powiedz mi dlaczego za zle wypisana receptę(nie źle zaordynowany lek-tylko blędy formalne w wypisaniu rp )jak do tej pory (zawsze tak bylo)placi apteka????
            • aneta-skarpeta Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 18:21
              poza tym, kiedy ma byc ustalana refundacja? w aptece?
              lekarz podpisuje umowę z nfzetem i jest wtedy posrednikiem miedzy nfz a pacjentem
      • guderianka hmmm-czyżby ? 02.07.12, 19:32
        > -przypisanie leku pacjentowi nieubezpieczonemu (konia a rzędem kto potrafi jedn
        > oznacznie podać dokument stwierdzający ubezpieczenie) - lekarz ma oczywiście sz
        > klaną kulę, która mu jednoznacznie wskaże posiadanie ubezpieczenia;


        oj nie pitol nie pitol
        po pierwsze nie ma szans dostania się do lekarza bez okzania w rejestracji dowodu ubezpieczenia-ważnego dowodu ubezpieczenia-na okazaniu sie nie kończy. Spisywany jest nr LU, data podbicia ew . druk RMUA. Żeby było smiesznie takie dowody ubezpieczenia okazac musi matka rejestrująca dziecko i kobieta ciężarna (co z konstytucją ? tongue_out)
        a po drugie- lekarze mają dostęp do bazy nfz i wpływu składek. wystarcy wklepać pesel i imię i nazwisko. no chyba że mój lekarz rodzinny to czarodziej, który jst z nfz w kontakcie i na bieżąco wie o ubezpieczeniu danego pacjenta (to wlasnie dzieki lekarzowi rodzinnemu dowiedziałam sie -a on dowiedzial sie z nfz-że dziecko ma zmieniony nr pesel)

        > -przypisanie leku niezgodnie z pierdylionem ustaw i list urzędniczych, które wy
        > chodzą co kilka tygodni, a ich ilość idzie w tony,


        chyba masz skłonności do sporej przesady wink

        > Kary umowne za źle wypisane recepty (choć już Was widzę jak przyjmując ok. 40 p
        > acjentów dziennie pod koniec przyjmowania nie mylicie się np. w peselu) to dopr
        > awdy waciki.


        z tego co sie orientuje kary były już wcześniej-popraw jeśli się mylę.
        i..nie słychac było o lekarzu, ktory poniósł konsekwencje
        bo tych konsekwencji nie ponosił
        m.in. dzięmi temu, że się ubezpieczał
        popraw-jesli to nieprawda



        -
        • ib_k Re: hmmm-czyżby ? 02.07.12, 20:18
          no chyba że mój lekarz rodzinny to czarodziej, który
          > jst z nfz w kontakcie i na bieżąco wie o ubezpieczeniu danego pacjenta

          rzeczywiście czarodziej bo taka baza jest obiecywana dopiero od września, a to co jest dzisiaj nie jest udostępniane lekarzom online, ie mówiąc o tym że jest absolutnie nieaktualna

          (to wla
          > snie dzieki lekarzowi rodzinnemu dowiedziałam sie -a on dowiedzial sie z nfz-że
          > dziecko ma zmieniony nr pesel)

          w jaki sposób może być "zmieniony" pesel?
          • guderianka Re: hmmm-czyżby ? 02.07.12, 20:29
            > rzeczywiście czarodziej bo taka baza jest obiecywana dopiero od września, a to
            > co jest dzisiaj nie jest udostępniane lekarzom online, ie mówiąc o tym że jest
            > absolutnie nieaktualna


            w takim razie ma u mnie jeszcze większy szacunek bo sytuacja , o której mowa zdarzyła się ze 4 lata temu
            a teraz mi sie przypomniał mój lekarz stomatolog, który przy mnie ( za moją zgodą wszedł ze mną pacjent) sprawdzał na stronie NFZ online starszemu panu, czy należu mu się zabieg oprotezowania.

            Zmieniony pesel-adopcja, nowy akt urodzenia, nowy pesel- nie wiedziałam i nikt mnie nie poinformował że w takim przypadku następuje zmiana nr pesel, poslugiwaliśmy się "starym"ponad rok i do "starego" były przyporządkowane moje składki poczas gdy "nowy" pojawił sie rownież w bazie nfz i nie miał przyporzadkowanych składek
        • chcesztomasz Re: hmmm-czyżby ? 03.07.12, 11:36
          hahah aleś napisała. Teraz owszem wszędzie musisz pokazać dowód ubezpieczenia a że może on być nieaktualny, nieważny nawet bez wiedzy okazującego. I w całym szumie z nieubezpieczonym pacjentem nie chodzi o to, że przychodzi pani mówi, że jest ubezpieczona, lekarz ją z dobrego serca przyjmuje a tu się okazuje że nie ma i lekarz płaci. Chodzi o sytuację kiedy pacjent okazuje dowód ubezpieczenia a kiedy przychodzi czas na rozliczenie z NFZ okazuje się, że było nieaktualne, nieważne itd itd. NFZ idzie do lekarza i każe mu oddawać z odsetkami. Dopiero potem lekarz może szukać i sądzić pacjenta i się z nim bawić.
          yhmy mają, mają.
          Czemu nikt nie płaci kary za to że w 21 wieku nie ma żadnego systemu z ubezpieczonymi pacjentami tylko są jakieś mniej lub lepiej funkcjonujące prowizorki?
          • aneta-skarpeta czy jestem ubezp. gdy pracodawca nie płaci ZUSu 03.07.12, 11:51
            Za nieterminowe opłacanie składek całkowitą odpowiedzialność ponosi pracodawca. Pracownik, niezależnie od opieszałości swojego szefa, ma prawo do wszystkich należnych mu świadczeń. Prawa tego nie anulują zaległości w płaceniu.


            Pracodawca, który nieterminowo opłaca składniki ubezpieczeniowe zobowiązany jest do uregulowania zaległości wraz z odsetkami. Dodatkowo ponosi on także koszty świadczeń medycznych udzielonych pracownikowi w okresie, gdy składniki nie były płacone. Z obowiązku tego nie zwalnia pracodawcy uregulowanie zaległych składek.

            Obecne przepisy dają Państwu (a także członkom rodziny) prawo do korzystania ze świadczeń zdrowotnych przez 30 dni od dnia utraty ubezpieczenia.
            • violon-czela Re: czy jestem ubezp. gdy pracodawca nie płaci Z 03.07.12, 16:03
              Oczywiście, że pracodawca ale NFZ nie będzie przecież ścigał jakiegoś X pracodawcę. Będzie ścigał lekarza a ten lekarz będzie sobie mógł POTEM skarżyć pacjenta a pacjent z kolei swojego pracodawcę. Koń by się uśmiał z takich podchodów. No ale lepsze to niż stworzyć profesjonalny komputerowy system w którym wszystko jest czarno na białym i można o wszystkim dowiedzieć się od ręki i nie robić z tego pośmiewiska. Cóż NFZ weźmie pieniążki z nawiązką i nic ich nie obchodzi jak poszkodowani będą rekompensować sobie stratę i " ścigać" winowajcę. Nie muszą też TWORZYĆ żadnego wykazu, po co im to, wszak oni nie są karani za swoje błędy, niedociągnięcia, zaniedbania.
              • aneta-skarpeta Re: czy jestem ubezp. gdy pracodawca nie płaci Z 03.07.12, 16:12
                a ja mysle, ze nie masz racji

                rmua jest dowodem ubezpieczenia niezaleznie czy pracodawca zaplacil czy nie, bo nawet jak nie zaplacil w terminie to la zusu/ nfz jestes ubezpieczony

                jesli dostalas w maju rmue, a w czerwcu nie zapłacił wcale,to twoja rmua jest wazna do konca czerwca i jestes ubezpieczony i nikt nikogo nie sciga. tzn zus sciga pracodawce zeby zaplacil, ale niezaleznie od kontroli lekarskiej.
          • guderianka Re: hmmm-czyżby ? 03.07.12, 20:34
            Przecież rejestracja sprawdza ważnośćubezpieczenia i go zapisuje (ubezpieczenie wazne jest 30 dni)
      • madzioreck Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 00:09
        (choć już Was widzę jak przyjmując ok. 40 p
        > acjentów dziennie pod koniec przyjmowania nie mylicie się np. w peselu)

        To naprawdę straszne. Powiedz to kasjerce w sklepie albo banku, i jej współczuj - ona też ma prawo się pomylić, i jest z tego rozliczana. I jak jej wyskoczysz z liczbą 40 osób, to Cię, wybacz, wyśmieje...
      • shige Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 01:42
        Widziałem i podpisałem...
        Gorsze umowy podpisywałem z niemieckim , szwedzkimi oraz norweskim ubezpieczycielem. Byłem tez poddawany większej kontroli. W Norwegii oprócz zasad refundacji trzeba było połapać jaka receptę z określonym kolorem refundacji wybraćtongue_out W szwecji pacjent mial okreslona kwote refundacji lekow na dany rok.I jakos nikt nie dyskutował, nie strajkowalFraudy, pomyłki były od razu wylapywane bo system był bezlitosny. W Polsce jeszcze SIM - u nie ma i długo nie będzie głownie przez opór wielu lekarzy i zła kondycję finansowa szpitali...
        A co do kar już widzę te wyroki sądowe i kary orzekane w stosunku do lekarzy dlatego ze nie byli w stanie stwierdzić wiarygodności dowodu ubezpieczenia który łatwo można sfałszowac...
        W całej tej refundacji chodzi o to ze trzeba nie przepisywać lekow refundowanych tam gdzie one sie nie należą ( np. martwe dusze , wziewy masowo stosowane przy przeziebieniach)!Jest to ledwie kilka procent całej refundacji. Chodzi o poważne naruszenia ustawy refundacyjnej. Tak jest na całym swiecie. W marcu miałem kontrole NFZ w sprawie refundacji drogiego leku i po przedstawieniu dokumentacji medycznej pacjenta i wyjaśnieniu wątpliwości sprawa zakończyła sie bardzo pozytywnie. Wierze w swoją wiedzę i doświadczenie a kosztem pacjenta nie będę strajkowal bo zależy mi na tym aby pacjent wrócił do pełni sił a wpisując receptę na 100 % nie mam gwarancji ze pacjent drogi lek wykupi.
        Poza tym bardziej realne są kary za zbiorowe naruszenie interesów pacjentów ....
        • guderianka shige 03.07.12, 08:34
          A co do kar już widzę te wyroki sądowe i kary orzekane w stosunku do lekarzy
          > dlatego ze nie byli w stanie stwierdzić wiarygodności dowodu ubezpieczenia któr
          > y łatwo można sfałszowac...



          o własnie.. wink
          W marcu miałem
          > kontrole NFZ w sprawie refundacji drogiego leku i po przedstawieniu dokumentac
          > ji medycznej pacjenta i wyjaśnieniu wątpliwości sprawa zakończyła sie bardzo po
          > zytywnie. Wierze w swoją wiedzę i doświadczenie a kosztem pacjenta nie będę str
          > ajkowal bo zależy mi na tym aby pacjent wrócił do pełni sił a wpisując receptę
          > na 100 % nie mam gwarancji ze pacjent drogi lek wykupi.
          > Poza tym bardziej realne są kary za zbiorowe naruszenie interesów pacjentów


          Bardzo dziękuję z te słowa i REALNE a nie EMOCJONALNE podejście do tematu
          smile
        • dorek3 Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 09:12
          Shige na Ministra Zdrowia!
          • guderianka Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 09:16
            Nie da rady,...jest za mądry.. smile
        • mruwa9 nie tak szybko, shige 03.07.12, 15:50
          bo podsycasz populizm, wprowadzajac ludzi w blad.
          Wez pod uwage, ze w Szwecji system komputerowy, wspolny dla wszystkich aptek w kraju, "wie", ile pacjent ma zaplacic za dany lek. Lekarz wypisuje tylko recepte i reszta go nie obchodzi. W POlsce NFZ oczekuje, ze kazdy lekarz bedzie nie tylko sprawdzal, czy pacjent jest uprawniony do znizki, ale musi znac na pamiec wskazania do kazdego przepisywanego leku i poziom jego refundacji, zaleznie od diagnozy. I tak ten sam lek , zaleznie od wskazan, diagnozy, moze podlegac refundacji na roznym poziomie. Machniesz sie na tym etapie i placisz kare z wlasnej kieszeni. No mercy.
          • dorek3 Re: nie tak szybko, shige 03.07.12, 16:09
            Mruwa, nie demonizuj. Oglądałaś listy? Ile jest takich leków które mają różną refundację w zależności od wskazań? Chyba by też dobrze było aby znał wskazania leków które stosuje, bo off label to na jego sumieniu będzie. Każdy przedstwiciel ma psi obowiązek miec wszystkie ChPL przy sobie. Wskazania sa na pierwszej stronie, nie trzeba nawet czytać całości chociaż na boga to jest właśnie materiał dla lekarzy.
            Mogłabym się zgodzić że lekarz nie jest w stanie ustalic kwestii ubezpieczenia. ale skoro mozna to zrobić na etapie przyjęcia to o co krzyk?
            A kary były zawsze za błędy w receptach.
          • shige Re: nie tak szybko, shige 03.07.12, 20:56
            Tak system apteczny wie ale pacjenci i tak pytają sie lekarzy jakie leki zostały im przepisane i czy bedą one za darmosmileLekarze doskonale wiedza jakie są wskazania wynikające z dokumentacji rejestrowej lekow. Dokumentacja rejestrowa leku jest trochę tak jak komentarz do kodeksu dla prawnika.Nie można być dobrym lekarzem nie znając dokumentacji rejestrowej leku... jest to podstawowe narzędzie mojej pracy.
            W Norwegii to ja decydowalem o stopniu refundacji. Ułatwial to system.W Niemczech miałem określony budzet na pacjenta. Po jego przekroczeniu płaciliśmy z "własnej kieszeni". Było to rozwiazanie mocno oprotestowane niegdys przez lekarzy ale z tego co wiem funkcjonuje do dzis?
            Już dzis wsród lekarzy mówi sie ze wprowadzenie CWU nie zmieni stanowiska lekarzy w sprawie zmian w prawie, bo w Polsce i tak niewielu pacjentów jest nieubezpieczonych , a środowisko lekarskie uważa wprowadzenie tego systemu za nieekonomiczne bo dotyczyloby każdej placówki. To co nagle sie okazało ze problemu z nieubezpieczonymi aż takiego nie ma, ze w Polsce raczej wszyscy ubezpieczeni?W takim razie po co ten protest?
            Lista z poziomem refundacji lekow jest prosta jak budowa cepa!Ja w swojej praktyce stosuje coś ok. 100 lekow i nie mam problemów z ustaleniem jaki lek w jakim stopniu jest refundowany. Recepta jest drukowana z systemu wiec ńie ma miejsca na jakokolwiek pomylke.Dokument ubezpieczeńia jest sprawdzanyprzy rejestracji. Pacjenci nie dysponujący dowodem ubezpieczenia podpisują oświadczenie ze są ubezpieczeni. Jestem na bierzaco z dokumentacja rejestrowa lekow , z badaniami klinicznymi bo jest to podstawa mojej pracy.Do tej pory leki w Polsce były przepisywane niezgodnie z dokumentacja rejestrowa np. popularne wziewy. Ile to dzieci na tym forum miało takie leki refundowane przy przeziebieniach?ile antybiotyków było przepisywanych oslonowo tak na wszelki wypadek? Ile lekow antyhistaminowych dostawały dzieci na katar? Lekarze mieli pełna dowolność w tej kwestii bo nikt tego nie kontrolował. Teraz takie praktyki maja być ukrocone.I to zle dla pacjentów ze leki maja być przepisywane pacjentom zgodnie z rzetelna wiedza medyczna?
    • parowkowa Re: "Świętokrowie lekarzy" 02.07.12, 22:26
      Gornicy, ta niepismienna holota, zarabiaja po 8tysiakow, 14 pensji w roku, deputant weglowy, i emeryturka po 15 latach nawet jezeli ziemie widza tylko na wlasnej dzialce. Zabrac tym ch... to od razu znajdzie sie wiecej kasy na leczenie. Ile procent populacji placi de facto skladki, no madralinskie, ciekawa jestem czy wiecie. Leczenie nalezy sie wszystkim, a ile osob placi na ten komunistyczny wymysl ? Leczenie darmowe powinno byc tylko w szpitalu. Wszystkie pierdoly typu katarek u dzieciora czy spuchniety paluszek powinny byc w 100proc platne. Tyle wtedy jest szansa na to, ze trafiajac do szpitala masz szanse na leczenie na poziomie.
      Prywatyzacja szpitali tez jest tylko kwestia czasu, pomyslcie o tym jak nastepnym razem zrzucicie sie na WOSP - dotujecie czyjes przedsiebiorstwo w ten sposob.
      • pink_shortbread artykuł dla prokuratury 02.07.12, 23:41
        Moim zdaniem autor arykułu, tchórz bojący podpisac sie pod tymi wypocinami imieniem i nazwiskiem, powinien za te słowa zostać obciązony odpowiedzialnościa prawna. Po pierwsze, treśc artykułu nijak nie przystaje do rzeczywistosci - kompletna dezinformacja. Rzucanie bezpodstawnym oskarżeń na przedstawicieli jakiegokolwiek zawodu, zwłaszcza zawodu zaufania publicznego, jest przestępstwem i podlega karze. Oby taka karę autor poniósł.
        A już tak na marginesie: swietnym zródłem kasy jest egzekwowanie kar od ludzi wyłudzających pieniądze na nieuzasadnione wezwanie pogotowia lub wizyty na izbach przyjęć / sor`ach. Ten ''system'' swietnie sprawdza się w wielu krajach i eliminuje palantów dzwoniacych po karetke na kacu albo z przyczyn, których błachość może być dostrzezona nawet przez kogos, kto ukończył kształcenie na przysłowiowych 3 pierwszych klasach szkoły podstawowej. smile
    • stukostrach-jeden Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 10:12
      Tak lekarze sa źli bo nie podpisali bandyckich umów z nfz, które pozawlaja na jawne ich okradanie.
      Sa zli bo przejmuja sie losem pacjenta, ale juz niedługo nfz temu zaradzi.

      w Polsce nie ma!!! rejestru osob ubezpieczonych, podobno bedzie w październiku, ale pewnie nie będzie nigdy bo w nfz jest bur.. i sami nie wiedza kto jest ubezpieczony a kto nie. ale lekarz to wróżka i ma wiedzieć czy pacjent jest ubezpieczony czy nie.
      CHPL-e czyli podstawa refundacji sa czesto sprzeczne z wiedza medyczna, ale jak chcecie to będzie - leki zgodnie w wola panujacych bedą na 100%
      Narzekacie że lekarz sie za mało wami zajmuje podczas iwzyty- teraz będzie jeszcze mnie, sprawdzenie na jaki procencik napisać receptę zajmie prawie całą wizytę. Wbrew populistycznej propagandzie to nie tylko aktualna lista leków refundowanych ale CHPL, oraz sprawdzenie czy macie wszystkie wymagane badania- nie to na 100%
      Nie macie zaświadczenia od specjalisty, albo macie starsze niz 12 miesięcy, co z tego ze chorujecie latam- leki na 100% skoro tak zyczy sobie nfz.
      Chorujecie, lekarz rozpoznał u waz schorzenie przepisał leki, ale czekacie na jedno badanie- na 100% znizka sie nie nalezy.

      Aha zachciało sie tym lekarzom zajmowac leczeniem, a tu nie o to chodzi- przeciez od czlowieka wazniejsze sa numerki, liczby porzadkowe w dole dokumentacji, prosto wydrukowana tableka i inne istotne rzeczy dla pacjenta czasu nie ma.

      Lekarze chca paskudnej rzeczy- leczyć i zostać odłączonym całkowicie od finansów. Koszty mają byc sprawa pomiedzy firma farmaceutyczna, pacjentem a ubezpieczycielem. Jak w cywilizowanym swiecie. Ale tu jest Polska.

      Rządzacy mają na celu zminimalizowanie wydatków- po co leczyc chorych i starych, lepiej dac sobie premie, a lekarzy najlepiej postraszyc karami i zmusic do emigracji. Mniej lekarzy, mniej recept, bedzie wszstkim dobrze.
      Kochane lemingi
      • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 12:51
        Zastanawiam sie czy czytalaś wypowiedzi napisane nieco wyżej???-chyba nie.Na 100%-owszem tak jest najlatwiej-przynajmniej bez problemów(dla ciebie)Bo po co sie tlumaczyć,wykazać wiedzą
        • stukostrach-jeden Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 15:26
          po pierwsze: i tak większość leków wg nowych "lepszych dla pacjenta' list jest na 100%
          Po drugie : sa sytuacje kliniczne, kiedy lekarze nie wiedza jak powinna być odpłatność, tępaki oczywiście jak to lekarze, wiec się zwracają do wszechwiedzącego nfz-u po odpowiedz i albo każdy oddział odpowiada co innego, a podobno prawo jest równe dla wszystkich albo nie odpowiada
          Po trzecie: lekarz ma leczyć i odpowiadać za rozpoznanie i leczenie choroby a nie za lenistwo urzędników.
          • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 03.07.12, 19:41
            To zwróć się po odpowieżź do swojego NFZ-on będzie cie kontrolował.A za błędy niech płaci każdy sam-a nie jak do tej pory.Za błędy formalne w wypisaniu recepty płaci apteka---dlczego???
    • woman_in_love artykuł tendencyjny 03.07.12, 11:05
      Ścigać oszustów-lekarzy powinien NFZ jak najbardziej, ale nie poprzez kary administracyjne a sąd. I wtedy kary łącznie z odebraniem prawa do uprawiania zawodu. A to co teraz próbuje robić NFZ to typowa postawa urzędnicza, czyli karać bez wyroków sądów i wg własnego uznania.

      Dlatego nie dziwię się lekarzom. Dziwię się za to innym grupom zawodowym, że pozwalają sobie na ingerencję urzędników.
    • iceland.3 Re: "Świętokrowie lekarzy" 04.07.12, 12:00
      A czy ty w pracy podpisujesz niekorzystna umowe, ktora moze obciazyc Cie grubym dlugiem wlasciwie za nic? na pewno nie podpisujesz. Nie rozumiem oburzenia ludzi to jest umowa i lekarz ma prawo ja podpisac lub nie to jest jego decyzja.
      • 1monia4 Re: "Świętokrowie lekarzy" 04.07.12, 21:54
        Nie pisz ,że na pewno nie podpisuję--bo owszem -niestety musiałam.Mam na dzieję ,że nie będę musiała płacić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka