Dodaj do ulubionych

Upały w bloku

05.07.12, 16:12
Prawie 34 stopnie w mieszkaniu, można zdechnąć. w upały takie jak ten przeklinam moje IV (ostatnie) piętro bloku. Kto mnie przebije i jak sobie radzicie? bo ja raczej marnie, jestem ledwo żywa, to nie jest temperatura do życia. Odechciewa się czegokolwiek
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:15
      Żaluzje zaciągnięte cały dzień. W nocy wychładzanie mieszkania - czyli wszystkie okna na rozcierz przez całą noc. A rano zamknąć i jakoś ujdzie ... imienniczko.
    • gazeta_mi_placi Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:15
      Zasuń żaluzjami albo roletami co tam masz wszystkie okna, otwórz wszystkie okna i drzwi.
      W ostateczności schroń się w łazience.
      • gazeta_mi_placi Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:16
        Ja na chwilę stanęłam przy otwartej na oścież lodówce big_grin
      • krolowa_online Re: Upały w bloku 06.07.12, 20:58
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Zasuń żaluzjami albo roletami co tam masz wszystkie okna, otwórz wszystkie okna
        > i drzwi.
        > W ostateczności schroń się w łazience

        i widzisz gazeta, zagranica dominuje klimatyzacja wszedzie przy takich upalach, czyli i tak mamy lepiej niz Wy
        • krolowa_online Re: Upały w bloku 06.07.12, 20:59
          chcialam powiedziec, nawet upaly nam nie straszne big_grin
    • paartycja Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:17
      idzie przeżyć big_grin
      mam bardzo mocno nasłoneczniony duży pokój- jedynym ratunkiem są zaciągnięte rolety (ciemne,nieźle izolują) i wentylator na maksa
      • joanna.pio Re: Upały w bloku 05.07.12, 21:13
        paartycja - no "dziękuję" Ci bardzo - teraz oprócz oblewającej mnie duchoty, przyczepiła się do mnie jeszcze piosenka o kondorze w Andach wink
    • zuwka Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:17
      okna w dzień tylko uchylone. Rolety szczelnie pozasłaniane. Wiatrak, a przed wiatrakiem miska zmrożonej wody (działa niemal jak klima). Mam dwie miski na zmianę smile Późno po południu otwieram okna i wietrzę mieszkanie przez całą noc
    • vampire-freak Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:18
      Odpowiem Ci w forumowej konwencji, bo konwencja jest modna ostatnio: przeprowadź się do domku jednorodzinnego. Ja mam przyjemnie w domu, mieszkam niedaleko parku, więc wieczorem szybciej temperatura się obniża, bo nie ma się co nagrzewać w ciągu dnia tak jak w mieście. Pod domem mam basen, więc w takie upały siedzę w dzieckiem w wodzie, popijam zimne piwko w cieniu drzew i jakoś leci big_grin
      • wpokoiku_nastoliku Re: Upały w bloku 05.07.12, 20:59
        Wlasnie mialam pisac smile Nie ma to jak dom z ogrodem i basenem....

        A do zalozycielki watku: mala klimatyzacja nawet w jednym centralnym pomieszczeniu w mieszkaniu moze zdzialac cuda i nie jest jakim super mega wydatkiem..
        • balconette Re: Upały w bloku 05.07.12, 21:34
          tylko nie taka do postawienia jak piecyk z rura wystawianą przez okno, są beznadziejne, głośne i w ogóle.
          Najlepiej taką montowaną na stałe na ścianie, ja też mieszkam w bloku pod dachem w lato miewałam 37 st C, a teraz żyję pełnią życia w najgorsze upały. W zależności jaka firma klimatyzatora z montażem już za 3 tys można mieć, rachunki za prąd nie wzrastają jakoś drastycznie.
    • bez_gwarancji Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:22
      W domu mam ledwie 27, więc nie narzekambig_grin Za to w pracy... Po godzinie czuję się jak w kamieniołomachsad Muszę wziąć termometr i zmierzyć temperaturę, obstawiam ok 40 stopni... Dziś nawet zdobyłam i uruchomiłam przenośną klimatyzację, ale rura w półotwartym oknie niewiele daje... Miło jest tylko tuż obok maszyny... A w pokoju nadal 40. Jeśli tak ma być przez 2 miesiące to po prostu nie wyrobięcrying
    • thea19 Re: Upały w bloku 05.07.12, 16:37
      prztpuszczam, ze z milion stopni jest bo wszystkie okna sa na poludnie ale w ciagu dnia nikogo tam nie ma. ja teraz siedze sobie w klimatyzowanej pracowni i szumi mi wodotrysk smile
    • mary_lu Re: Upały w bloku 05.07.12, 17:09
      Zamontuj markizy nad oknami, w zeszłym roku w większości marketów budowlanych były w dobrej cenie.

      Moi teściowie też mieszkają na 4 piętrze bloku, mieli gorąco latem i chłodno zimą, dopóki teść nie wszedł w końcu na strop swojego mieszkania, do tej pustki powietrznej w stropodachu i okazało się, że wełna mineralna na ich mieszkaniu nie jest ułożona szczelnie, tylko gdzieniegdzie rzucona. Wymusił na spółdzielni poprawkę i od tej pory jest dużo lepiej.
      • mysz1978 Re: Upały w bloku 05.07.12, 17:35
        otwieranie na jakis czas drzwi na korytarz pomaga - ja sobei moge na to pozwolic bo mam taki koryatrz wewnetrzny (dlaczterech mieszkan) wiec ryzyko ze wejdzie m iktos nieproszony jest niewielkie...
        Ale pociesze Cie - mieszkam na IX pietrze w dziesieciopietrowcu, mam okna od wschodu wiec nei dosc ze dziecko budzi sie o 6:00 to przez caly dzien jest duszno niesmaowicie... rano sie nagrzewa i trzyma do wieczora...
    • grave_digger Re: Upały w bloku 05.07.12, 17:43
      mieszkam na poddaszu a właściwie zajmuję trzecie i czwarte piętro. nie jest w domu źle. rolety mam wszystkie zasłonięte. okna tylko niektóre uchylone. gdy zbytnio doskwiera duchota to jest wiatrak.
      możesz się też w klimatyzator zaopatrzyć i nie będziesz cierpieć. ja akurat lubię upały wink
    • solaris31 Re: Upały w bloku 05.07.12, 17:48
      mam podobnie. w kuchni podczas gotowania obiadu było dzisiaj 36 st., ledwo wytrzymac można confused

      zasłaniam okna i zamykam - innego wyjścia nie ma. w nocy wszystkie okna otwarte, ale to i tak niewiele daje.

      klimę mam w jednym pokoju, i nie daje rady nawet na drugi pokój , a ja się boję dawać większy nawiew, bo jest za duża różnica temperatur, i juz raz sobie gardło załatwiłam confused
    • beverly1985 Re: Upały w bloku 05.07.12, 18:35
      -zaslaniam okna
      -staram sie nie gotować, bo od gotowania robi się jeszcze bardziej gorąco
      -mam taki piecyk dmuchajacy zimnym powietrzem, ale on glośno chodzi wiec rzadko uzywam
      -drzwi na balkon mam otwarte niestety, bo kot chce tam siedzieć i grzac sobie brzuszek (no glupi jakiś...)
    • piekielna-diablica Re: Upały w bloku 05.07.12, 18:36
      mamy klimatyzator - różnica jakieś 10 stopni
      mam okna od strony zachodniej i od 13 mam słońce prosto w okna
      mieszkam na 8 piętrze
      jest cudnie
    • marianna1970 Re: Upały w bloku 05.07.12, 18:55
      W życiu nie kupiłabym mieszkania od zachodu albo od południa, mam od północy w mieszkaniu 26 stopni
      • dorek3 Re: Upały w bloku 06.07.12, 14:44
        W życiu nie kupiłabym mieszkania z oknami tylko na północ.

        Ja mam okna z dwóch stron pn-zach i pd-wchód wiec zawsze z którejś świeci. Ostatnie, 6 piętro. Wszystkie żaluzje zaciągniete, okna uchylone cały czas wszystkie, siedzimy przed włączonym wentylatorem, nie gotuję (dzieci na koloniach, my na suchym wikcie alebo kanjpa). Jakos jest choc ostatnia niedzielę spędziłam w centrum handlowym i kinie aby było chłodniej. W tym planuje podobnie tylko repertuar juz mi się kończy.
    • klubgogo Re: Upały w bloku 05.07.12, 19:15
      Rolety, okna uchylone tylko te, które są zacienione, okno nasłonecznione jest zamknięte, jest chłodno, 25 stopni big_grin Pamiętaj, że ciepło wpada przez otwarte okna.
    • sonia-3 Re: Upały w bloku 05.07.12, 20:34
      my takie upalne lato przeżyliśmy 4, albo 5 lat temu. Też mieszkamy na 4 piętrze , okna wscoód- zachód. Tragedia. Od tamtej pory mamy klimatyzator, który daje przeżyć. Bez niego byłoby licho....
    • ira_07 Re: Upały w bloku 05.07.12, 21:07
      Nie przebiję Cię, ale mam pewnie ze 27-30 stopni. Leje się pot nawet jak siedzę, co chwilę się chłodzę prysznicem, albo przynajmniej obmywam twarz/nadgarstki, piję zimną wodę, rolety w dzień przysłonięte, a żyć się nie da. I wkurzają mnie hasła typu "nie marudź, w końcu jest lato, jest CIEPŁO"(patrz wątek o upałach). Super, że jest lato, ale ja nic nie mogę robić, na niczym się nie mogę skupić, bo ledwo żyję. Jak wracam wita mnie miły chłód na klatce, a potem im wyżej tym gorzej. Na IV piętrze już jak w piekarniku. I wraca człowiek zęczony, chciałby odpocząć, ochłodzić się, ale nic z tego. Pocieszam się, ze miałam kiedyś gorzej, bo też IV ostatnie piętro i w dodatku spadzisty dach obity blachą tongue_out To był odjazd, krwotoków z nosa dostawałam.
    • asia.asz Re: Upały w bloku 05.07.12, 21:45
      teraz mieszkamy od polnocnej strony i mimo ze w zimie troche ciemno to latem jest tu super, mamy klime i nawet za czesto nie puszczam, moze po tym jak gotuje (mimo wyciagu nad kuchenka robi sie b goraco)
      w portugalii nie mielismy klimy, mieszkanie z trzech stron mialo okna, wiec zawsze ktores pomieszczenie bylo nagrzane, pomagalo to co wszystkie tu opisuja, zasloniete zaluzje i zamkniete okna, lub jedne uchylone. otwierane na noc (ot tesciowa przyleciala do nas i pierwsze dni chodzila i podnosila zaluzje twierdzac ze w ciemno jak w norze i ona swiatla potrzebuje, po kilku dniach zmadrzala i sama chodzila i zasuwala - w pl mieszka w domku)
    • bablara Re: Upały w bloku 05.07.12, 22:51
      Moi rodzice maja wszystkie okna od poludnia , caly dzien slonce w okna. I szczerze mowiac prawie nic nie pomaga. W mieszkaniu bywa czasami nawet 40 stopni. Oka na dzien zamykane, pozaslaniane i guzik ukrop,ze czlowiek prawie mdleje.Kiedy jestem u nich to jedyne wyjscie to schowanie sie na dzialce po drzewami. Chyba tylko klima w mieszkaniu cos by pomogla.
      • beti222 Re: Upały w bloku 06.07.12, 13:58
        Mieszkam na 3 piętrze, ale mam mieszkanie na przestrzał, więc mam całą dobę przeciąg i jakoś da się żyć, tzn. normalnie dałoby się żyć, ale ja jestem w 8 miesiącu ciąży i chłodzę się na różne sposoby, odpalam wiatrak, trzymam nogi w zimnej wodzie, cała się schładzam wodą i efekt jest niestety krótkotrwały. Piję bardzo dużo zimnej wody. Co do domków to nie jest to takie oczywiste. Męża brat mieszka w domu jednorodzinnym ze sporą działką i u nich jest jeszcze gorzej niż u nas, zero wiatru, zero przewiewu, na słońcu u nich było wczoraj 44 st., a w cieniu 35 st. i myślałam, że udaru cieplnego za chwilę dostanę. U nas w mieszkaniu jest mimo wszystko chłodniej. Polecam robić mega przeciągi, pić zimną wodę z lodem i cytryną, trzymać nogi w misce z zimną wodą i można przeżyć smilesmile
    • tosterowa Re: Upały w bloku 06.07.12, 14:10
      Ja sobie radzę tak, że wyjechałam za miasto. Niestety, niedługo trzeba wracać, ale podobno ma się zepsuć pogoda wink
    • gazeta_mi_placi Re: Upały w bloku 06.07.12, 14:18
      Powiedzcie mi czy przy takich upałach lepiej mieć okna otwarte czy zamknięte?
      • nangaparbat3 Re: Upały w bloku 06.07.12, 14:24
        w dzien zamkniete i zasloniete, w nocy pootwierane.
        • gazeta_mi_placi Re: Upały w bloku 06.07.12, 14:25
          To zamykam.
    • havana28 Re: Upały w bloku 06.07.12, 15:00
      Chodzę w w domu w mokrym podkoszulku - jak zaczyna wysychać to znów wsadzam pod zimną wodę i nakładam. Bardzo chłodzi, zwłaszcza jak w mieszkaniu jest lekki przeciąg
      • asiakusy Re: Upały w bloku 06.07.12, 16:40
        Mieszkam w gorącym klimacie i w bloku. Mam taką pogodę niestety 9 miesięcy w roku przynajmniej. Sciany są gorące. Woda ze zbiorników na dachu - tak samo.
        Ten sposób z moczeniem ubrania - dla mnie skuteczny. U nas sprawdza się moczenie szala (bawełnianego, cieniutkiego). Za 10 minut jest suchy.
        Naczynie z wodą i ręcznik w nocy.
        Wentylator.
        Okna zasłonięte w dzień - święta prawda. Chociaż u nas jeśli jest bez klimatyzacji, to okna są otwarte i zasłonięte.
        Jak najczęstszy prysznic.
        No i oczywistość, często pić.
        A dieta - bardzo, bardzo ostra, potem popijana lodowatą wodą smile
        Cieszyć się, że to dość krótko będzie trwało smile


    • mika_p Re: Upały w bloku 06.07.12, 20:39
      W taką pogodę zmywanie naczyń w zimnej wodzie robi się całkiem atrakcyjną czynnością. Oczywiście, nie garnki, ale po śniadaniu wsadzić łapy do zimnej (ale nie lodowatej, bo tak dobrze to nie ma) i jednocześnie robić coś pożytecznego - przyjemnie.
    • asia_i_p Re: Upały w bloku 06.07.12, 21:15
      Polecam klimatyzator przenośny, taki z rurą wywalaną przez okno. Naprawdę chłodzi, jedno pomieszczenie można tak ochłodzić i tam przetrwać najgorsze.
      • dolores12 Re: Upały w bloku 06.07.12, 21:30
        U mnie tylko 32 stopnie w ciągu dnia ale i tak mam już dość mieszkania na ostatnim piętrze. Instalowanie klimatyzacji moim zdaniem ma sens tylko wtedy, jak strop jest dobrze zaizolowany, w przeciwnym razie(tak jak u mnie) cały czas napływa gorące powietrze i tylko rachunek za prąd gigantyczny. Pozostaje robić przeciągi i czekać na przeprowadzkę do nowego mieszkania NIE na ostatnim piętrze.
        • aga_sama Re: Upały w bloku 07.07.12, 00:33
          Jak bardzo się cieszę że sąsiad wariat pielęgnuje swój buszmeński ogródek. Wyhodował olbrzymie iglaki, drzewa owocowe. Okna na wschód i południe, rano busz zasłania słońce w sypialni, po południu nie ma słońca w mieszkaniu.

          Fakt, to nie jest jasne mieszkanie, ale prawie wszystkie pomieszczenia pomalowaliśmy na biało, biała jest stolarka, podłogi prawie białe, więc nie mam wrażenia, że w mieszkaniu ciemno.
          • slonce072 Re: Upały w bloku 10.07.12, 13:18
            z tymi klimatyzatorami to trzeba uważać, żeby potem rachunki za prąd nie przyszły gigantyczne...
            Warto oszczędzać w mądry sposób smile
            rtvagd.wp.pl/kat,1032121,title,Zielone-rozwiazania-w-AGD-ktore-pomoga-obnizyc-rachunki-za-prad-i-wode,wid,14582418,wiadomosc.html
    • yoko0202 przeciąg i rolety 10.07.12, 13:40
      ala_bama1 napisała:

      > Prawie 34 stopnie w mieszkaniu, można zdechnąć. w upały takie jak ten przeklina
      > m moje IV (ostatnie) piętro bloku. Kto mnie przebije i jak sobie radzicie?

      mieszkam w 15-piętrowcu, na IX p., okna mam bardzo elegancko wychodzące na wschód i południe, więc jak żarówa wyjdzie nad ranem to daje do późnego popołudnia.
      Mam ciemnobrązowe rolety (moze do wystroju wnętrz niespecjalnie ale kupione z myślą o upałach właśnie), zaciągnięte non stop i do tego jeszcze na lato ciemniejsze zasłony, tak na wszelki wypadek żeby żadne promienie z żarówy nie dostały się do domu.
      Wieczorem gdy jest już chłodniej otwieram wszystkie okna na maksa, a rano zaciągam zasłony i siedzę raczej po ciemku smile no ale w jako takim "chłodzie". Najcieplej u mnie to chyba było ok. 28 st. Może nie jest to super komfort, ale jakoś do zniesienia.
      Aha, jak miałam totalnie dość to otworzyłam drzwi na klatkęsmile tam o wiele chłodniej + od razu fajny przeciąg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka