dentek_85
06.07.12, 07:31
impreza integracyjna. On- na bardzo, bardzo wysokim stanowisku. jest jej przełożonym. Przystojny, pewny siebie. Ona- fajna, nowa w pracy. Oboje w związkach małżeńskich, są dzieci. Na imprezie upojeni tańczą, dłuuugo tańczą, cały czas tańczą. Tańczą zalotnie. Wszyscy patrzą, bo on na wysokim stanowisku...no i poranek...w pracy też trzeba będzie się spotkać. Dodatkowo w trakcie tańców z jego strony padają miłe, ale hm...stwierdzenia, które paść nie powinny. I jak tu przeżyć plotki? Kac moralny w stosunku do męża, chociaż został poinformowany, ze sytuacja taka się odbyła...było miło, ale chyba całkiem niepotrzebnie.