Dodaj do ulubionych

kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne

18.07.12, 12:48
Wprawdzie są wakacje, ale jest to przerwa w problemie na jeszcze 1,5 miesiąca, co mi szybko zleci.
Zależy mi na opinii rodziców, którzy mieli podobne problemy. Syn jest bardzo zdolny, wyróżnia się wiedzą i zainteresowaniami (opinie osób trzecich, wychowawców na obozie, itp.) ale ma kłopoty w nauce. Z poradni psych-ped. dostał zaświadczenie o ryzyku dysleksji rozwojowej. Nad czytaniem i pisaniem włożyłam dużo pracy (i on też) i dostał 4 - z każdego z tych przedmiotów na koniec roku. Nie chodzi zresztą o stopnie, sama widzę, że 10 lat a robi błędy ort. np. piszę dziób przez u, i potrafi się zacinać w liczeniu.
W poradni psych. - ped. nalegają, że powinien chodzić na zajęcia z reedukatorem i biofeedback, oraz że ma zaburzenia w koncentracji uwagi.
Kłopot tylko w tym, że syn ma 3 razy w tygodniu zajęcia pozalekcyjne, które bardzo bardzo lubi i ja już nie wiem, jak w to wpasować jeszcze reedukatora i biofeedback. A powinien jeszcze mieć gimnastykę korekcyjną, bo ma krzywy kręgosłup.
Drugi problem to to, że syn codziennie ogląda / gra przez 1 h. dziennie. Tak się jakoś ustaliło.
Nie jestem w stanie zachować istniejącego stanu rzeczy, tj. szkoła + te trzy zajęcia + to co radzi poradnia bez jakichś cięć, cięcia muszą dotyczyć albo oglądania telewizji (a jemu ciężko będzie się pogodzić z dniem bez takiego zakończenia) albo którychś zajęć.
No i jak to jemu zakomunikować, żeby nie miał wściekłej urazy do szkoły, za to że mu zabiera ulubione zajęcia.
Jestem za
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 18.07.12, 13:08
      Ulubione zajecia pozalekcyjne to ostatnia rzecz, jaką powinno sie ucinac. jeśli beawi dziesz go posylać na zajecia zalecone przez poradnię kosztem hobby, nastawi sie do zajec negatywnie i nic mu nie dadzą.
      Proponuje mniej pracy wkladac w nauke w domu - niech odrabia zadania domowe samodzielnie, rodzice powinni udzielac pomocy wtedy, kiedy dziecko wyraźnie poprosi, poza tym musi radzic sobie sam i na siebie wziac odpowiedzialność za wyniki.
      Mozna tez zaoszczędzic troche czasu na grach - niech sam wybierze, czy woli zajecia czy granie. Na zajecia z reedukatorem zdecydowanie powinien chodzic, to na pewno wiecej da niz odrabianie lekcji z mamą. Acha - bio feddeback to praca z komputerem, takie troche science fiction, trzebamu wyjasnic, że metoda stworzona w NASA dla kosmonautów- wiec moze to byc zamiast grania na komputerze.
    • e_r_i_n Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 18.07.12, 13:18
      Jak ma kłopoty z koncentracją, to pierwszą rzecz, jaką powinnaś zrobić, to uciąć granie/oglądanie.
      Mój syn też z takim problemem i gra na komputerze/PS tylko w piątek wieczorem i sobotę.
      I się przestawił.
      Do tego ma stwierdzoną dysleksję i poza zajęciami w szkole plus określoną (samodzielną, kontrolowaną przeze mnie tylko) pracą dodatkowo nic nie trzeba robić.
      A chodzi na zajęcia intensywniej (łącznie 6 dni w tygodniu, 14 godzin).
      Lekcje odrabia po szkole, przed zajęciami, wtedy też wykonuje działania związane z dys.
      Na koniec roku szkolnego był jedynym chłopcem w klasie bez 3 na świadectwie.
      • pade Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 18.07.12, 13:45
        Zhadzam się z Erin, gry nie porawiaja koncentracji. Biofeedback trwa max pół godziny więc syn na pewno da radę. Reedukacja i bio sa ważniejsze w tej sytuacji.
        • prawdziwy_ewelina22 Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 18.07.12, 14:06
          Dziękuję Wam wszystkim bardzo za odpowiedzi.
          Pozdrawiam,
          Ewelina
        • robitussin Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 14:41
          > Biofeedback trwa max pół godziny

          Napiszcie coś więcej o tej metodzie. Zaintrygowała mnie.
    • zloty_klakier Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 08:12
      Trudny orzech do zgryzienia. Ja jestem podobnego zdania co poprzedniczki. Reedukacja i bio nie można rezygnować. To faktycznie pomaga. Jednocześnie nie można zabierać dziecku przyjemności z uczestniczenia w zajęciach pozalekcyjnych. Myślę, że trzeba sobie jakoś tak dzień ustawić, żeby dziecku pomóc. Wszystko da się zrobić. Mi pomaga mój ułożony plan zajęć dzieci na POZASZKOLNE.PL. Może i Tobie pomoże? Spróbuj!
    • bezlikspraw Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 14:24
      Stoję dokładnie przed tym samym problemem. Syn za nauką nie przepada, z trudem udało nam się na koniec II klasy popoprawiać oceny i ma większość 4 tylko 3 z angielskiego. Obiecał sobie, że będzie uczył się systematycznie. Angielski ma w szkole codziennie i po prostu mu nie wchodzi, stoimy z angielskim w miejscu. A w III klasie będzie coraz trudniej, aż się boję.

      No i teraz jak opracować plan zajęć jeżeli - wraca ze szkoły około 15:00 2 x w tygodniu ma koszykówkę (uwielbia i pozwala mu się wyżyć, syn jest nadpobudliwy), 1 x tenisa - też lubi, 1 x basen ale to ze szkołą. Poza tym gdzie czas na swobodną zabawę, spotkania z kolegami, podwórko.... skoro codziennie ma zadawane tyle pracy, że co najmniej 1,5-2 godziny odrabiania lekcji.

      Widzę, że się męczy biedaczek i ja razem z nim.
      Jednak wakacje są wspaniałe smile
      M.
    • makurokurosek Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 14:48
      Może warto postawić sobie pytanie na czym mi zależy na tym by zminimalizować skutki deficytów syna czy na tym by był najlepszy w jakieś grze?
      • jola-kotka Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 14:57
        Jako osoba zajmująca się tworzeniem gier komputerowych powiem wam,że są gry i gry.
        Mnóstwo jest tych,które poprawiają koncentrację,trzeba wiedzieć w co najlepiej grać,niestety najlepszy popyt jest na gry nic nie dające wręcz odmozdzajace,a co za tym idzie takich robi się najwięcej,czemu to już każdy wie.
        • robitussin Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 15:02
          jola-kotka napisał(a):

          > Jako osoba zajmująca się tworzeniem gier komputerowych powiem wam,że są gry i g
          > ry.
          > Mnóstwo jest tych,które poprawiają koncentrację,trzeba wiedzieć w co najlepiej
          > grać,niestety najlepszy popyt jest na gry nic nie dające wręcz odmozdzajace,a c
          > o za tym idzie takich robi się najwięcej,czemu to już każdy wie.

          A mogłabyś polecić coś sensownego, co właśnie poprawia koncentrację i jest w jakimś sensie przydatne, pożyteczne, a nie tylko zamulające? Dla nastolatka.
          • jola-kotka Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 16:11
            robitussin napisał:


            >
            > A mogłabyś polecić coś sensownego, co właśnie poprawia koncentrację i jest w ja
            > kimś sensie przydatne, pożyteczne, a nie tylko zamulające? Dla nastolatka.
            >

            -Cyvilizacja
            -Transport tycoon
            -Cityxl
            -World of goo
            -Spacechem
            • robitussin Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 16:16
              Super, dzięki wielkie smile
              A gdybyś znała jeszcze jakieś strony, programy itp. do nauki tworzenia gier (oczywiście amatorskie) przez ambitnego nastolatka, to chyba bym Cię ozłociła.
              Moje dziecię doszło już do etapu, że gry są nuuudne i on by chciał sam robić swoje. Rzecz jasna nie chodzi o nic profesjonalnego, tylko o coś, co pozwoliłoby mu zajrzeć do tego wszystkiego "od strony kuchni". Dałabyś radę jakoś pomóc czy to tajemnica zawodowa? smile
              • jola-kotka Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 16:33
                Jutro wrzuce w ten wątek,chłopaki odemnie znają takie strony,będę rano w firmie będziesz je miała.
            • jola-kotka Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 16:29
              Może jeszcze ktoras z tych by się spodobała

              -planespace
              -baldurs gote
              -braid
              -bastion
              -terraria
              -minecraft
              -fallout
              • robitussin Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 16:32
                > -terraria
                > -minecraft

                No właśnie w te dwie ostatnie rąbie od roku.
                I jestem w szoku, jakie rzeczy chłopak wymyśla.
                Minecraft - jedna z niewielu, którą można potraktować jako grę twórczą, a nie odtwórczą. Byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale jest naprawdę godna polecenia.
                • jola-kotka Re: robitussin 10.08.12, 21:57
                  Strony o które prosilas,
                  Gamasutra.org
                  gamedev.pl
                  • robitussin Re: robitussin 13.08.12, 22:19
                    jola-kotka napisał(a):

                    > Strony o które prosilas,
                    > Gamasutra.org
                    > gamedev.pl

                    Wielka buźka jolu-kotko smile
                    Teraz czekam, aż młody wróć z wakacji.
    • morekac Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 15:39
      Nie wiem, czy biofeedbeck jest w jakiś sposób pomocny przy dysleksji i czy nie jest to tak, że biofeedback jest ograniczony czasowo (w sensie, że nie przez cały rok) i czy na pewno wszystko musi na raz.
      Dobry reedukator pomaga i na dysleksję, i na kłopoty z uwagą/koncentracją, bo po prostu pomaga nauczyć się dziecku omijania czy też zmniejszania własnych ograniczeń - ale ogólnie jest to praca na lata, a nie na miesiące. Zabierzesz mu jego ukochane hobby na kilka lat?
      Co się da - przerzućcie na sobotę/niedzielę (baseny? gimnastyka? sport?), może reedukację da się załatwić w szkole (chyba mają taki obowiązek).
      Być może wskazane będzie ciachnięcie w tygodniu tej godziny kompa/tv - albo przynajmniej w niektóre dni, bo się młody nie wyrobi z lekcjami i zajęciami dodatkowymi. Może wtedy pozwolisz na trochę więcej w weekend?
    • przeciwcialo Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 16:17
      Jakie to zajęcia dodatkowe?
      • verdana Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 16:54
        Zajęcia dodatkowe są bezcenne, o ile dziecko je lubi. Bo to sa zajęcia, w których jest dobry. Ograniczenie ich na rzecz reedukacji i modnych zajęć, które dysleksji nie wyleczą, to sprowadzenie dziecka do parteru. W szkole ma problemy, zajęcia redukacyje jeszcze bardziej pogłębiają świadomość problemów, odrabianie lekcji to kolejna rzecz, z która sobie samodzielnie nie radzi - po roku będziesz miała dziecko stłamszone i przekonane, ze nigdy w niczym nie bedzie dobre.
        Wzmocnienie psychiki, pokazanie dziecku, że są dziedziny w których radzi sobie doskonale, są bez porównania lepsze dla perspektywicznego rozwoju (a nie doraźnych ocen). Reedukację można załatwić w ten sposób, ze dziecko idzie raz w miesiącu, tam dają wskazówki i pracę domową i jemu i niestety, rodzicom. Jesli masz dosyć cierpliwości, wystarczy pracować w domu zgodnie ze skazówkami.
        Różnego typu dodatkowe cuda darowałabym i sobie i dziecku. Inne, modne za czasów moich dzieci metody, uznane za doskonałe, jakoś się nigdy nie sprawdziły .
        • k1k2 Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 09.08.12, 19:26
          popieram w 100%
          teraz jest moda na bio, to kieruja (moze kolezanka prowadzi zajecia?)
          pewnie nie zaszkodzi, ale mozesz zrobic w tym czasie pozyteczniejsze rzeczy
          a juz NA PEWNO nie obcinaj ulubionych zajec dziecka!
        • morekac Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 10.08.12, 15:33
          Reedukację można załatwić w ten sposób, ze dziecko idzie raz w miesi
          > ącu,
          Reedukację powinny prowadzić też szkoły - moja chadzała na godzinę lekcyjną tygodniowo zaraz po lekcjach - siłą rzeczy nie zajmowało to tragicznie dużo więcej czasu. Jako już gimnazjalistka jeździła 2 razy w miesiącu do poradni (w gimnazjum nie mieli przez pierwsze 2 lata, ale od zeszłego roku zmieniły się przepisy i szkoła - jak sądzę - musi takie zajęcia dla swoich dyslektyków zorganizować) i pracowała zgodnie ze wskazówkami.
          Większe zagęszczenie zajeć reedukacyjnych i tak prawdopodobnie nie da lepszych efektów, co do biofeedbacków - to jeszcze nie słyszałam, żeby kogokolwiek wyleczyły z dysleksji bądż ryzyka dysleksji, być może są pomocne przy koncentracji (a najprawdopodobniej - kosztowne), ale najpierw sprawdziłabym, jak długo i jak często trwałaby terapia, jakie są jej ograniczenia, jakie spodziewane efekty (wymiernie) itp. I czy na pewno musi być to robione tutaj, zaraz i teraz, a nie łykać, że biofeedback w cudowny sposób naprawi w miesiąc dziecko i będzie spokój. Bo takie rzeczy to tylko w Erze...
        • mruwa9 Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 10.08.12, 22:33
          Podpisuje sie.
          Rezygnacja z tego , co dziecko lubi, na rzecz zajec reedukacyjnych (dotyczy to rowniez gier komputerowych i tv, w koncu nikt nie jest cyborgiem i kazdy potrzebuje odpoczynku, oraz mozliwosci spedzenia czasu tak, jak lubi) sprowadzi cala uwage wylacznie na deficyty.
          Kontynuacja zajec , ktore dziecko lubi, podbuduje jego poczucie wlasnej wartosci.
          Lepiej miec szczesliwe dziecko ze slabymi ocenami , niz wpedzac je w depresje nadmiarem zajec, ktorych przeslanie jest jasne: jestes felerny, nic niewarty i wymagasz naprawy.
          • verdana Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 10.08.12, 22:46
            Ja mam wyjątkową sytuację - dwóch synów zidentyczną dysleksją. Jednego reedukowanego bezustannie, kosztem wszystkiego innego i egzemplarz kontrolny - faceta, którego reedukację, nauczona doświadczeniami, potraktowałam co najmniej drugoplanowo.
            Jeden jest całkiem dorosły(egzemplarz doświadczalny) , drugi(egzemplarz kontrolny) - prawie. Poziom pisania - mniej więcej taki sam (czyli reedukacja jakoś nie pomogła starszemu). Tyle, ze starszy NIGDY nie jest zadowolony z siebie. Nigdy. Najlepszy przykład - powrót z obrony magisterium. Piątka. Komentarza "Mogło być lepiej".
            Młodszy ma nerwy jak postronki.
            • morekac Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 14.08.12, 10:30
              Tyle, ze starszy NIGDY nie jest zadowolony z siebie.
              Powinnaś mieć jeszzcze jeden egzemplarz testowy - z reedukacją, ale bez wściekającej się mamusi... wink
              Myślę, że nie reedukacji nie można odpuszczać (zwłaszcza, jeśli dziecko ma duży problem z czytaniem), ale nie można też zajmować się tylko nią. Godzina zajęć w tygodniu to max. A z tym biofeedbackiem wstrzymałabym się na razie. Co za dużo, to niezdrowo.
        • pade Re: kłopoty w nauce a zajęcia pozaszkolne 14.08.12, 13:13
          Verdana, byłas kiedys na biofeedbacku?
          To nie jest MODNE zajęcie. Ono bardzo pomaga dzieciom, które mają słaba koncentrację. Ja to wiem, bo widzę róznicę u mojego syna. Aha, nam biofeedback polecił neurolog i był refundowany przez NFZ. U szkole podstawowej moich dzieci tez jest pracownia, wytypowani przez pedagogów uczniowie przychodzą tam po lekcjach.

          Nie wprowadzaj niedoświadczonych rodziców w błąd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka