Dodaj do ulubionych

Singielka a mężatki

19.07.12, 20:35
Pzreczytałam właśnie artykuł
spoleczenstwo.newsweek.pl/singlizm---wolnosc-czy-zyciowy-dramat,94033,1,1.html
Pojawia się tam taka wypowiedź

" Towarzyskie wykluczenie przychodzi z wiekiem – mówi pisarka i autorka scenariuszy. Nim dobiła do trzydziestki, wychodziła na miasto ze znajomymi. Ale później zaczęło się parowanie: ten z tą, tamta z tamtym, pojawiły się dzieci. Imprezy przeniosły się do domów i niepostrzeżenie przestano ją zapraszać. Koleżanki dzwonią tylko wtedy, gdy planują „babskie” spotkanie."

I naszła mnie taka refleksja: mam wsród znajomych singielki i singli i nigdy nie zostali oni poza kręgiem zainteresowań tylko dlatego, że nie mają partnera, czy dzieci. Nadal utrzymujemy kontakt. Natomiast mam znajomych, z którymi rozluźniły się więzi mimo tego, że są w związkach czy mają potomstwo.
Może to rozluźnienie więzów między singlami a tymi sparowanymi następuje nie dlatego, że nie pogadają o pieluchach, tylko dlatego, że obie strony przechodzą jakieś przemiany rozłożone w czasie i juz nie jest im po drodze?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Singielka a mężatki 20.07.12, 00:19
      Nie powiem jak to jest z singielkami,ale te wiezi moga sie rozpasc z roznych powodow,ja np.unikam juz kolezanek,ktore maja dzieci,ale dokladnie tylko tych,ktorym te dzieci przyslonily caly swiat,juz nie ma madzi czy kasi jest mamusia,ktora nie zna innego tematu niz kupki i zupki.jest to irytujace bo nie patrza z kim rozmawiaja facet,kobieta caly czas jeden temat,wiec moze to te singielki odsuwaja sie malymi krokami od mezatek czujac,ze to juz nie ich klimaty.
    • sumire Re: Singielka a mężatki 20.07.12, 09:30
      nie wykluczam wykluczania wink ale chyba w luźniejszych relacjach towarzyskich. w takich, które opierały się głównie na wspólnym imprezowaniu, a ludzie w nie zaangażowani na dobrą sprawę nigdy nie mieli zbyt wielu tematów do rozmowy. znam oczywiście przypadki, gdy małżeństwa - zwykle ze względu na zaborczość jednej ze stron - izolują się od singlujących znajomych, ale w moim otoczeniu osób samotnych nie wywala się poza nawias, wprost przeciwnie.
      a poza tym życie towarzyskie człowiek ma lub nie w dużej mierze na własne życzenie. wspomniana pani boleje, że jej nie zapraszają, ale nie wspomina nic o tym, czy i kogo sama zaprasza.
    • lauren6 Re: Singielka a mężatki 20.07.12, 09:43
      > Może to rozluźnienie więzów między singlami a tymi sparowanymi następuje nie dl
      > atego, że nie pogadają o pieluchach, tylko dlatego, że obie strony przechodzą j
      > akieś przemiany rozłożone w czasie i juz nie jest im po drodze?
      >
      Wg mnie tak jest. Ludzie na przestrzeni lat się zmieniają i inne są zmiany jeśli ktoś cały wolny czas może poświęcić tylko dla siebie, a inny jeśli ktoś większość wolnego czasu ma dla rodziny.
    • bri Re: Singielka a mężatki 20.07.12, 10:42
      Ja odnoszę wrażenie, że jest odwrotnie - singielki niezbyt chętnie przychodzą na, siłą rzeczy, często rodzinno-dzieciowe spotkania organizowane przez sparowanych i dzieciatych. Są zainteresowane głównie imprezami, gdzie jest szansa na pojawienie się jakiś singli płci przeciwnej.
    • triss_merigold6 Re: Singielka a mężatki 20.07.12, 10:55
      A nie jest tak, że dzieciate koleżanki przestają być atrakcyjne dla singielek? - nie mogą wyjść spontanicznie w dowolny wieczór, - w nocy chcą spać, a nie balangować do rana, - nie robią imprez zbyt często itd.
      Ludzie się zmieniają, ich potrzeby towarzyskie też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka