Dodaj do ulubionych

Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ?

31.07.12, 16:51
Dlaczego ematki tak nienawidzą otyłych ? W ogóle z resztą ludzie nie tylko jematki szczupłe niczym młoda brzoza...
Tylko nie zasłaniajcie się twierdzeniami typu ja nie nienawidzę, chodzi mi tylko o zdrowie... Osoba która faktycznie ma na uwadze tylko zdrowie drugiej osoby, nie nazwie kogoś świnią, spaślakiem, prosiakiem, obleśnym. A takie właśnie między innymi padają określenia między innymi w wątku o Grycankach.
Takie jesteście ematki światłe i empatyczne a macie pojęcie jak bardzo mogą boleć takie słowa ?
Osobę która straciła nogę w wypadku nazwiecie obleśnym kuternogą bo przecież mógł nie wsiadać do auta ? Albo poparzonego też nazwiecie obleśnym ? A może kobieta w ciąży to spasiona obleśna świnia ? Wszak jest gruba z własnego wyboru - mogła w ciążę nie zachodzić...

W dzisiejszym świecie obowiązuje całkiem słusznie poprawność polityczna dzięki czemu murzyna nie można nazwać czarnuchem, geja pedałem czy nie można komentować czyjeś religii. Nie dotyczy to tylko otyłości. Otyłość można komentować publicznie, wyśmiewać się, osobę taką można nazwać grubasem itp... i nikogo to nie żenuje. Wczoraj byłam świadkiem sytuacji gdzie kobieta chciała kupić sweterek wnuczce, była bez dziecka rozejrzała się więc po sklepie i złapała dziewczynkę dość pulchną i poprosiła o przymierzenie. Po czym KILKUKROTNIE stwierdziła, no tak ale ty jesteś taka grubsza, moja wnuczka jest szczuplejsza... Na tobie to tak nie wygląda bo ty masz taką pulchną budowę itp... Żal mi strasznie tego dziecka było ja sama się zażenowana czułam jak widziałam minę tej dziewczynki...

Jestem ciekawa kiedy do ludzi dojdzie że otyłość to jest choroba taka sama jak inne, trzeba ją leczyć a nie obrażać dotknięte nią osoby. Przecież nikt nie chce być otyły albo jest gruby bo przyjmuje leki czy też jest to spowodowane jakąś chorobą. Albo jest gruby bo za dużo je... A czemu za dużo je ? Bo jest chory, to jest takie samo uzależnienie jak alkohol czy hazard... Jakoś menela nie można nazwać menelem bo on jest taki biedny, choroba nim kieruje a tak poza tym to on się stara...

Niestety te same mega empatyczne matki, które litują się nad zostawieniem dziecka na 15 min na lotnisku, wychowują dzieci w poczuciu że dowalaniem grubym jest super zabawne. Ciekawe czy zdajecie sobie sprawę że to co was tak obrzydza w wielu okresach było bardzo pożądane ? Tak, tak w tedy to wy rozmiarówki 35 byłybyście uważane za obleśne i ohydne...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 16:54
      Kobiety w zaawansowanej ciąży - owszem wyglądają paskudnie, ale to zrozumiałe ze względu na fizjologię. Dlaczego musimy nimi się zachwycać? Niech się mąż zachwyca, dla mnie kobieta w zaawansowanej ciąży jak pisała Krystyna Kofta wygląda jak waż który połknął owcę.
      Osoby otyłe zaś również w ogóle mi się nie podobają, poza tym czy mi się podobają czy nie, czy nazwę je "puszystymi" czy "spaślakami" nie zmienia to faktu, że otyłość jest szkodliwa dla zdrowia.
      • mamako2216 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:53
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Kobiety w zaawansowanej ciąży - owszem wyglądają paskudnie.
        < Zupełnie sie z Tobą nie zgadzam.
        > Osoby otyłe zaś również w ogóle mi się nie podobają, poza tym czy mi się podoba
        > ją czy nie, czy nazwę je "puszystymi" czy "spaślakami" nie zmienia to faktu, że
        > otyłość jest szkodliwa dla zdrowia.
        <Owszem osoby otyłe mogą sie nie podobać,ale to nie upoważnia nikogo do obrazania,wyzywania,ubliżania ,bo takie zachowania to po prostu CHAMSTWO >
        • bye.bye.kitty Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 19:10
          mi się nie podobają spodnie w kratkę, lisie twarze i jak komuś wystaje klin rajtek spod kiecki. Ale nie wyzywam, nie robię min wyższości i nie oceniam ludzi przez pryzmat swoich prywatnych upodobań.
          • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 20:23
            Ja też nie wyzywam, jedynie stwierdzam że to mi się nie podoba, a w przypadku osób otyłych jest to dodatkowo niezdrowe.
            • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:05
              A tekst o ciężarnej wyglądające jak wąż który połknął owcę napisała Krystyna Kofta, która sama jest wszak matką.
    • sadosia75 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 16:55
      Może nienawiśc mylisz z brakiem zgody na stwierdzenie, że otyłe jest szczęśliwe a chude jest nieszczęsliwe?
      Ja się nie zgadzam na to, zeby promować jeden styl życia. jestem super chuda i dzięki temu jestem super. jestem otyła i jestem szczęsliwa. I w sumie nic po środku. Wpadamy w przesadę.Albo za chuda albo przeraźliwie otyła.
      ot choćby Grycanki. myślisz, że gdyby miały na nazwisko Kowalska a ich ojciec by był Janem przeciętnym Kowalskim to by im wszyscy klaskali mówiąc och jesteś sexy, jesteś wybitnie utalentowana?
      Na to się nie zgadzam. obłuda mi przeszkadza. może mama i ta brunetka chcą być szczęsliwe z tym jakie są. ale widząc tą niby tanciorkę to mnie aż niesmacznie się robi. młoda dziewczyna i taka potężna. po co wpadać w przesadę? matka ma apetyczną figurę. dziecko wygląda przerażąjąco.ale promuje się to przerażające dziecko bo ma nazwisko..
      i to ludzi denerwuje a nie jej otyłość.
      • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 17:14
        Zgadzam się z Sadosią.
    • vesper_lynd_1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 16:56

      Menel to menel, gruby to gruby. Podobać mi się nie musi- nie interesuje mnie natomiast stan zdrowia grubej osoby nic a nic.


      Ciekawe czy zdajecie sobie sprawę że to co was tak obrzydza w w
      > ielu okresach było bardzo pożądane

      I co z tego?

    • majenkir Re: 31.07.12, 16:58
      wioskowy_glupek napisała:
      > Jestem ciekawa kiedy do ludzi dojdzie że otyłość to jest choroba taka sama jak
      > inne


      To nie jest to samo.
      Ludzie sami doprowadzaja sie do takiego stanu, tak jak alkoholicy, narkomani czy hazardzisci.
      • wioskowy_glupek Re: 31.07.12, 17:10
        Przecież to samo napisałam. To jest choroba jak każda inne albo ma podłoże genetyczne albo uzależnienie. Jak alkohol czy narkotyki.
        • gazeta_mi_placi Re: 31.07.12, 17:14
          Albo po prostu lenistwo i brak ruchu.
          • wioskowy_glupek Re: 31.07.12, 17:20
            Raczej rzadko, sam brak ruchu przy nie zaburzonej gospodarce metabolicznej czy hormonalnej i normalnym jedzeniu nie spowoduje tycia. Tak jak sam ruch nie pomoże schudnąć komuś kto cały czas je albo ma jakieś zaburzenia czy tendencje do tycia.
            • m_incubo Re: 31.07.12, 17:31
              Owe osławione "tendencje" to najczęściej koszmarne nawyki żywieniowe, i nie tylko, wyniesione z domu. I nie mówimy tu o zaburzonej gospodarce hormonalnej. Nie lubię statystyk, ale gdyby się nimi podeprzeć, to ponad połowa Europejczyków ma nadwagę lub otyłość. Raczej nie przejdzie teza, że 60 % Europejczyków ma problemy hormonalne.

              I oczywiście, że (pomijając przypadki wynikające z rzeczywistych problemów hormonalnych) brak ruchu powoduje tycie!
              Tycie powoduje wszystko, co sprawia, że spalasz mniej, niż dostarczasz. Do tego to się niestety sprowadza.
              I niestety ci, którzy mają gorszą przemianę materii, muszą tego wysiłku w spalanie włożyć więcej. Życie nie jest sprawiedliwe.
              • fifiriffi Re: 01.08.12, 15:37
                no,no,no...jematki jedzą tylko chude jedzonko,pija kawę bez cukru(o ile piją?) i jedzenie tylko eko....Tak więc jak masz rozmiar powyżej ematkowego 38 jesteś już spaślakiem.
        • magiczna_marta Re: 31.07.12, 19:41
          Jedzenie jest dużo gorszym uzależnieniem niż narkotyki, alkohol czy papierosy.
          Bez ww da się żyć, można je w 100% wyeliminować z życia a jeść człowiek musi żeby żyć.
          Bardzo ciężko jest wyjść np z kompulsywnego jedzenia czy z bulimii.

          W 70-80% otyłość (nie nadwaga!!!) wiąże się z problemami natury psychicznej i bez pomocy z zewnątrz powrót do normalności jest prawie że niemożliwy.
      • amartadww Re: 05.08.12, 16:05
        A co z chorymi na tarczyce? Tyja chociaz jedza normalnie.
        • gazeta_mi_placi Re: 05.08.12, 16:12
          Dziwnym trafem też nie wszyscy.
          • amartadww Re: 05.08.12, 16:21
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Dziwnym trafem też nie wszyscy.

            Racja nie wszyscy, bo niektorzy chudna, a to zalezy od tego czy to nadczynnosc czy niedoczynnosc tarczycy.
            • gazeta_mi_placi Re: 05.08.12, 16:25
              Nie wszyscy jednakże są otyli, ani ci cierpiący na nadczynność ani na niedoczynność.
    • m_incubo Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 17:18
      Nie sądzę, żeby to była nienawiść. To raczej reakcja nie tyle na czyjąś tuszę, co konkretny model zachowań. Jak myślisz, dlaczego jedni spotykają się wręcz z ogólnopolską krytyką, a u innych problem wagi jakby nie istnieje? Chyba dobrym przykładem będą tutaj Grycanki i np. Wojciech Mann wink
      Czemu jednych obrzuca się jajami i wrzeszczy za nimi "pedał", a innych nie?
      Nigdy nie byłam i nie będę zwolenniczką poprawności politycznej. Uważam, ze to typowe pudrowanie syfa. I jakoś z tego co obserwuję, o wiele bardziej politycznie poprawne jest używanie słów z drugiego bieguna: wieszak, szkielet, szkapa, anorektyczka. I to zazwyczaj przez kogo? Ano przez grubasy.
      • bye.bye.kitty Mann 31.07.12, 19:17
        jest mężczyzną.
        Jemu wolno.

        To kobiety się piętnuje z powodu nadwagi.
        Świetnie to je eliminuje z rozgrywek o władzę - jak pani "menadżer" spędza więcej czasu na płaczach przed szafą i dbaniu o figurę niż poważnych sprawach dotyczących rozwoju to nigdy nie będzie dużym graczem.
        W Sejmie i w zarządach sporo dużych albo zwyczajnie nieładnych kobiet - widocznie nie uwierzyły, ze priorytetem dla kobiety jest być piękna i szczupłą.

        Kiedyś sobie myślałam, ze oddałabym wszystko, żeby być tak cholernie pięknie chuda jak Jodie Kidd.
        Teraz jednak patrzę na dwa rozmiary mniejszą sąsiadkę, która pomyka na 6 rano do pracy przy sprzątaniu i myślę, że chyba jednak nie wszystko.
        • asia.asz Re: Mann 31.07.12, 19:42
          dorota wellman, przez wielu uwielbiana, min przeze mnie
    • kura28 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 17:32
      Każda inność wywołuje agresję. Poszukaj wątków o chudych, np. modelkach "anorektyczny wieszak" to częste określenia jaki tam pada. Niedowaga jest często prosto w oczy komentowana w uszczypliwy sposób, nawet jeśli nie jest wynikiem przesadnego odchudzania, tylko cechą budowy danej osoby.
      • marslo55 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 17:44
        kura28 napisała:
        "Każda inność wywołuje agresję."
        Problem w tym, że na ogół nie uważa się krytykowania inności za poprawne politycznie. Murzyni, geje czy Żydzi mają wielu wrogów, ale atakowanie ich często może się spotkać z negatywną reakcją otoczenia. Grubi mają o tyle ciężką sytuację, że krytykowanie ich wyglądu łatwo ukryć pod płaszczykiem troski o zdrowie. "Nienawiść do grubych? Ja się po prostu martwię, przecież ona zaraz będzie mieć miażdżycę i cukrzycę, co to za przykład dla dzieci". To samo zresztą - jak słusznie zauważyłaś - dotyczy niedowagi. Sama nie znoszę słuchać, że wyglądam, jakbym dopiero co z Auschwitz wyszła, więc do głowy by mi nie przyszło wyzywać kogoś od tłustych świń. Niestety wymyślanie grubym to ciągle jeden z najłtawiejszych sposobów na dowartościowanie się cudzym kosztem i prędko się to chyba nie zmieni...
        • bi_scotti Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:21
          Wielokrotnie to jest tez pewnie zwiazane z, moze nawet nie zawsze w pelni uswiadomionym, poczuciem wyzszosci osob szczuplych, zadbanych, sprawnych, umiejacych panowac nad soba i nie objadac sie kolejnym paczkiem czy frytkami. Przyczyny otylosci sa zlozone i rozne dla roznych grup "grubasow". Np. widze coraz wiecej dzieci (szczegolnie chlopcow!) azjatyckiego badz latynoskiego pochodzenia zdecydowanie zbyt otylych i ewidentnie malo-sprawnych; obok nich czesto bardzo szczupli i sprawni rodzice, dziadkowie. Ale ci chlopcy to czesto pierwsze pokolenie, ktore nie tylko moze sie najesc do syta ale wrecz miec zaspokajane WSZYSTKIE zachcianki w tym wzgledzie. I nikt nie zna umiaru ... Albo ludzie bardzo ubodzy zyjacy z welfare i bardzo otyli. Kupuja najtansze jedzenie ale to nawet nie jest najwiekszym problemem. Duzo wiekszym jest to, ze wielokrotnie sa zdepresjonowani, jedzenie jest (lub wydaje sie byc) JEDYNA affordable przyjemnoscia w ich zyciu - na tanie frytki z hamburgerem ZAWSZE bedzie ich stac podobnie jak na jakies smieciowe chocolate bars ... I tak sie te kilogramy zbieraja.
          A szczupli, sprawni, zadbani zyja w przekonaniu, ze to takie latwe miec OK sylwetke i ze "w czym problem?" mniej jesc. A to jest problem dla wielu. Albo kulturowy, albo zwiazany z life-style, albo wynikajacy z choroby ale niekoniecznie choroby ciala (kiepski metabolizm), wielokrotnie z choroby "duszy" (depresja, low self-esteem etc.). Na dodatek w krajach rozwinietych jedzenie jest WSZEDZIE. Do tego latwo dostepne, tanie, agresywnie reklamowane. Wielu, bardzo wielu ludziom ciezko jest powiedziec "nie" choc wiedza, ze pownni sie powstrzymac przed kolejnym kesem czegos tam.
          I w nas, ktorzy jestesmy w miare szczupli i w miare sprawni widok ludzi otylych budzi czesto sprzeciw dlatego, ze zdajemy sobie sprawe z tego ile wysilku jednak trzeba wlozyc w zadbanie o zdrowa sylwetke i utrzymanie pelnej sprawnosci ciala. Ja sobie Kit-Kat nie kupie, bo wiem, ze nie powinnam a ta otypa pani ma w nosie to, ze to nie jest zdrowe i kupuje - gdzies tam moze zazdroszcze jej tego, ze ma to w nosie wiec i jestem na nia zla ... Taki, mniej wiecej, mechanizm myslenia uncertain
        • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 07:10
          marslo55 napisała:

          A potem plują się takie w necie, że nie są za żadną poprawnością polityczną czy społeczną, a jak przyjdzie co do czego w realu, to morda w kubeł i tyle z ich odwagi i niepoprawności politycznej.
    • helufpi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:10
      Otyłość, zwłaszcza olbrzymia, jest poważną chorobą, dającą mnóstwo niebezpiecznych powikłań (cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca itd). Osoby otyłe, które znam zachowują się podobnie do czynnych alkoholików, tzn. przybierają postawę "ja nie mam problemu z jedzeniem, ja jestem zdrowy, tylko dobrze sobie wyglądam, to inni mają problem, jest okazja trzeba zjeść". W dodatku często mają misję krzewienia swojej miłości do niezdrowego jedzenia i niezdrowego trybu życia.
      Ja rozumiem, że mechanizmy uzależnień nie są proste i ci ludzie nie mogą ot tak przestać się objadać, ale moim zdaniem nie ma co ich przesadnie głaskać po głowie. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że to choroba jak każda inna. To jest choroba z gatunku tych, w których pobłażanie choremu szkodzi mu.

      Nie przekonuje mnie gadanie, że och, ach to wynik innej choroby i trzeba się pochylić nad smutnym losem tej biednej istoty. Znałam osobę od lat na dużych dawkach encortonu, która dzięki żelaznej samodyscyplinie nie była jakoś przeraźliwie otyła (choć była charakterystycznie "nadmuchana").
    • kol.3 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:15
      Polacy są narodem potwornie nietolerancyjnym. Wpieprzają się we wszystko w co nie powinni.
      Służbowo miała moją pracę kiedyś odwiedzić artystka awangardowa z USA, Japonka z pochodzenia. Powiedziała że bardzo się obawia pobytu w Polsce, z powodu braku tolerancji dla
      inności. I nie przyjechała.
      • hellulah Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 12:29
        A to sobie pani artystka "pojechała", ale neokolonializmem i orientalizmem - że ona to panie z oświeconego kraju, gdzie tam do dzikusów jechać, no jak. Nie była, nie widziała, ale ba! wie, że nie warto.

        Faktycznie, jest co naśladować.
      • katia.seitz Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 12:30
        Bo Japończycy to akurat są szalenie tolerancyjni big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 17:06
          Japończyków to my w Polsce zjadamy na obiad, odpowiednio wcześniej przyprawiając.
      • anina-1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 08.08.12, 17:58
        kol.3 napisała:

        > Polacy są narodem potwornie nietolerancyjnym. Wpieprzają się we wszystko w co n
        > ie powinni. Służbowo miała moją pracę kiedyś odwiedzić artystka awangardowa z USA, Japonka z pochodzenia. Powiedziała że bardzo się obawia pobytu w Polsce, z powodu bra
        > ku tolerancji dla inności. I nie przyjechała.

        I dlatego w USA jest tak dużo otyłych ludzi. Biedni, wszyscy chorują na tarczycę.... jakiś zbieg okoliczności, że przy tolerancji otyłości w kraju jest ich najwięcej? Czyli co? Choroba czy obżarstwo?
    • zaradna.mama Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:23
      Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ?
      z lustra wink

      zaradna-mama.blogspot.com/
    • taje Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:41
      Mysle, ze przede wszystkim z obawy, ze samemu mozna stac sie otylym. Zwlaszcza widoczne u wiecznie odchudzajacyh sie. Skoro ktos ponosi wielkie wyrzeczenia, zeby trzymac forme (skadinad godne pochwaly) to nie mozna tolerowac sytuacji, w ktorej osoba otyla bedzie cieszyla sie w rownym stopniu akceptacja spoleczna. A otyla kobieta, ktora podoba sie mezczyznom, fuj, herezja, bo jak uzasadnic te wszystkie wysilki w celu utrzymania figury, koszty i zabiegi. Zeby nie bylo, mnie sie osobiscie Grycanki nie podobaja (calkiem mozliwe, ze jestem ofiara panujacych memow: szczuplosc=atrakcyjnosc etc) ale jako zjawisko medialne odbieram je pozytywnie. Podobnie jak wszystko, co pozwala w przestrzeni publicznej funkcjonowac osobom wychodzacym poza te uznane kanony, a zwlaszcza te narzucane przez gazetki o celebrytach.
    • lauren6 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:42
      Niektórzy lubią się dowartościować cudzym kosztem, a osoby otyłe to łatwe ofiary. Obrażając taką osobę nie dostaje się łatki nietolerancyjnej, niepoprawnej politycznie, a wręcz dobrze widziana jest "troska" o cudze zdrowie. Powszechnie wiadomą prawdą jest, że otyłość bierze się z obżarstwa, niesie ze sobą same choroby, więc dla dobra osoby otyłej trzeba ją wpędzać w coraz głębsze kompleksy i na każdym kroku wypominać nadmiarowe kilogramy. Nikt nie stanie w obronie grubasa, szczególnie na forum, bo sam zostanie posądzony o wielką dupę.
      Dlatego posty o tłuściochach i grubasach warto traktować jako pewien wyznacznik kultury osobistej, który mówi czyich postów nie warto czytać w przyszłości.
      • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 20:16
        Alkoholików i narkomanów (czynnych, nie tych co zerwali z nałogiem) też nikt nie głaszcze po głowach, skoro już porównujemy otyłość do nałogów.
        Alkoholicy są wyzywani od meneli, pijusów, ochlaptusów, młodym dziewczynom (i słusznie) odradza się wiązanie z nimi. Nikt normalny i odpowiedzialny (kto wie o ich chorobie) nie zatrudni ich w swojej firmie.
        Podobnie sprawa się ma w przypadku narkomanów.
        Czemu wyjątek należy robić dla otyłych (SKORO porównujemy jedzenie do nałogu)?
        • lauren6 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 20:55
          W którym miejscu napisałam, że otyłość to nałóg? Powiedz to kobietom, które tyją z powodu problemów hormonalnych. Wbrew pozorom to nie jest wymówka.
          • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:39
            W tym wątku padają takie stwierdzenia więc częściowo i do nich się odniosłam.
    • conveyor Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 18:58
      A skad wytykanie ludziom szczuplym? Jestem szczuply i ciagle wysluchuje uwag na ten temat.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 19:07
        Mysle, ze przede wszystkim z obawy, ze samemu mozna stac sie otylym. Zwlaszcza widoczne u wiecznie odchudzajacyh sie. Skoro ktos ponosi wielkie wyrzeczenia, zeby trzymac forme (skadinad godne pochwaly) to nie mozna tolerowac sytuacji, w ktorej osoba otyla bedzie cieszyla sie w rownym stopniu akceptacja spoleczna. A otyla kobieta, ktora podoba sie mezczyznom, fuj, herezja, bo jak uzasadnic te wszystkie wysilki w celu utrzymania figury, koszty i zabiegi."

        zgadzam sie. ludzie szczupli z natury zadziej komentuja grubych. co do grycanek to o i le matka jest apetyczna, brunetka jeszcze daje rade to blondynka na duzy problem z otyloscia i nie wierze, ze patrzy na swoje zdjecia gdzie uwage przyciaga otluszczone podgardle i akceptuje sie. u niej otylosc przyjela kuriozalna i wygladajaca naprawde niezdorwo forme.
    • bye.bye.kitty Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 19:07
      odpowiedziałaś sobie poniekąd sama - ludzie już nauczyli się, że mówienie o "turasach", "czarnuchach", czy "wsiokach" jest niegrzeczne. No ale przecież ktoś musi być ten gorszy, do wskazywania paluchem. Zatem czemu nie "grubas"? Poza tym spora tusza to odmienność, a odmienność przeraża i jest piętnowana. Jesteśmy hermetycznym społeczeństwem, wcale nie tak tolerancyjnym jakbyśmy chcieli.


      Jeśli chodzi o forum to chyba większość ematek, jak i ja, była młodszymi i starszymi nastolatkami w erze Kate Moss - był taki czas, kiedy absurdalnie chude dziewczyny robiły po prostu furorę (pamiętasz Jodie Kidd? chyba 45 kg przy 185 wzrostu) i podejrzewam, ze każdej z nas coś z tego zostało w głowie. Jak taki kawałek lustra Królowej Śniegu w oku dziecka. Kultura, moda ma na nas ogromny wpływ. Może więc sporo osób nienawidzi grubasa bo boi się grubasa w sobie;P ?
      Na pewno są na forum osoby, które zawsze były szczupłe lub odchudziły się - i czują wyższość. Są takie, które nie maja pojęcia jak ciężką pracą jest odchudzenie się z jakiegoś poziomu nadwagi, bo nigdy nie musiały tego robić (uwielbiam jak ktoś kto może co rano wpychać paczkę ciastek i nie wpływa mu to na figurę, poucza innych, że schudnąć jest łatwo).
      Są tez osoby, które mają, miały zaburzenia odżywiania. Dzisiejsze trzydziestki to wczorajsze nastolatki rzygające po posiłkach i chowające jedzenie w doniczkach.
      • madzioreck Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 21:42
        Podpisuję się, jeśli można.

        (uwielbiam j
        > ak ktoś kto może co rano wpychać paczkę ciastek i nie wpływa mu to na figurę, p
        > oucza innych, że schudnąć jest łatwo).

        No wk...a mnie to niemożebnie, jak takie osoby pierdzielą, że wystarczy mniej żreć albo się ruszać sad do dietetyków trafia sporo osób, które doszły do ściany - sałata z piersią kurczaka i co, i pupa blada, nie chudną, bo posłuchali mądralińskich od "mniej żreć". Ja też posłuchałam, schudłam 8kg i ściana. Dzięki temu dziś walczę o wagę codziennie.
        Albo wydaje im się, że skoro one się odżywiają tak czy siak, to jak otyły tak zacznie, to też schudnie. Albo dziunie, które wiedzą, co to odchudzanie, bo odstawiły batoniki i schudły 5kg!
        Pojęcia takie, jak zaburzenia odżywiania w ogóle niewiele im mówią - co tam, wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać uncertain
        • k1k2 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 22:33
          osoba z zaburzeniami odzywiania *nie* odzywia sie zdrowo, jak sama nazwa wskazuje, tylko ma pokrecone albo z iloscia albo z rodzajem jedzeniam albo z jednym i drugim.

          chyba ze chodzi ci o zaburzenia wchlaniania lub metabolizmu.
          • madzioreck Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 22:39
            Nie, chodzi mi dokładnie o zaburzenia odżywiania. Ja przerobiłam dwa i otarłam się o trzecie. I jak widzę takie aroganckie wypowiedzi osób, które nie mają bladego pojęcia, o czym mędrkują, to mnie krew zalewa.
            • lauren6 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 11:49
              Mogę podpisać się pod Twoimi postami. Też mnie krew zalewa jak czytam ludowe mądrości forumowych specjalistek od odchudzania. Takich, które nigdy nie musiały codziennie walczyć ze sobą, swoim ciałem o to by mieć normalną sylwetkę.
    • lady-z-gaga Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 19:08
      >Bo jest chory, to jest takie samo uzależnienie jak alkohol czy hazard...

      Skoro tak, to dlaczego krytykowanie otyłości ( nie nadwagi! ) nazywa się "brakiem tolerancji dla inności"?
      Wyobrażasz sobie sytuację, w ktorej czynny alkoholik albo narkoman staje się celebrytą i opowiada, jak pokochał siebie i swój nałog? i nagle bywa zapraszany na salony, do telewizji, aby leczyć ciemne masy z nietolerancji? to a propos wzmianki o Grycankach
      Jesli to choroba, to nalezy ją leczyć. Wszelkimi dostępnymi srodkami. Agresja skierowana jest zazwyczaj do tych, ktorzy leczyć się nie chcą, a próbują z monstrualnej otyłości zrobić normę, cos na kształt odmiennej fryzury albo szczególnego gustu w ubieraniu się.
      Fakt, nie jestem wobec takiej postawy tolerancyjna. Wobec postawy, a nie wobec otyłości.Tak samo nie jestem tolerancyjna wobec alkoholika, który przekonuje mnie, że codzienne upijanie się to nic wielkiego, taka miła odmienność, bo wszak ludzie są rózni i mają do tego prawo.
    • 18_lipcowa1 bo są obłudne i obrzydliwe 31.07.12, 19:32
      kłamią ze sie kochaja -nie, nie wierze ze mozna sie kochac jak wyglada sie tak jak Grycanka
      a na dodatek estetycznie jest to obrzydliwe
      • gazeta_mi_placi Re: bo są obłudne i obrzydliwe 31.07.12, 20:10
        Są też dewianci (najczęściej sami w normie pod względem wagi) których pociągają seksualnie wyłącznie mocno otyłe kobiety.
        • gabi683 Re: bo są obłudne i obrzydliwe 08.08.12, 11:09
          <ówisz o skrajnościach o dewiacjach gazeta_mi_placi napisała:

          > Są też dewianci (najczęściej sami w normie pod względem wagi) których pociągają
          > seksualnie wyłącznie mocno otyłe kobiety.

          Mówisz o skrajnościach o dewiacjach przestań oglądać pornole i się ogarnij
      • czar_bajry Re: bo są obłudne i obrzydliwe 31.07.12, 20:18
        kłamią ze sie kochaja -nie, nie wierze ze mozna sie kochac jak wyglada sie tak
        > jak Grycanka
        > a na dodatek estetycznie jest to obrzydliwe

        Ty to jednak mocno ograniczona jesteś a obrzydliwe jest to co piszesz....

        Nie rozumiem co kogo obchodzi wygląd innej osoby, jedni są szczupli inni nie jedni mądrzy a inni niekoniecznie- inność nie jest zła, życie było by nudne pośród klonów...
      • gabi683 Re: bo są obłudne i obrzydliwe 08.08.12, 11:07
        18_lipcowa1 napisała:

        > kłamią ze sie kochaja -nie, nie wierze ze mozna sie kochac jak wyglada sie tak
        > jak Grycanka
        > a na dodatek estetycznie jest to obrzydliwe

        Nie mam pytań Lipcowa ty ogólnie jak coś napiszesz to jesteś obrzydliwa
    • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 20:46
      Kilka dni temu wrzuciłam linka do artykułu na temat leczenia chorobliwej otyłości nowatorskim sposobem. Jest w nim podany przykład chorej dziewczyny na otyłość:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,137728749,137728749,Cos_dla_dziewczyn_ktore_cierpia_z_powodu_.html
      • k1k2 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 21:07
        tak wrzucalas, tylko nikogo nie zainteresowal. wiec po co jeszcez raz?
        • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 21:14
          Ależ nie musisz czytać! Nikt się tego po tobie nie spodziewa tongue_out
          • k1k2 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 21:27
            > Ależ nie musisz czytać! Nikt się tego po tobie nie spodziewa tongue_out

            Ała. Zaraz sie popłaczę.
            • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 00:32
              Nie zasmarkaj się.
              • k1k2 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 17:45
                lepszej riposty nie masz? urocze.
                • gabi683 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 08.08.12, 11:11
                  k1k2 napisała:

                  > lepszej riposty nie masz? urocze.

                  następna co chce się dowartościować
    • barbibarbi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 21:45
      pierdu, pierdu.
      A ja całe życie słyszałam o suchelcach, szkieletorach, wieszakach. A także obecnie, gdy wreszcie osiągnęłam rozmiar 38, słyszałam od mojej pulchnej (no bo jak mam powiedzieć o osobie ponad stu kilowej?) szwagierki, całkiem mało elegancki przytyk na temat moich wystających rzekomo kości, i to publicznie, na cały głos, w sklepie. I to jest ta poprawność polityczna? Dlaczego szczupli mają znosić obelgi od grubych, a w odwrotną stronę to już wielka obraza? Proszę o odpowiedź!
      Dla mojej szwagierki każdy poniżej rozmiaru 40 jest podejrzewany o anoreksję, bulimię, a co najmniej o drastyczne odchudzanie. Być może tak sobie tłumaczy własną otyłość.
      • gabi683 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 09.08.12, 10:17
        barbibarbi napisała:

        > pierdu, pierdu.
        > A ja całe życie słyszałam o suchelcach, szkieletorach, wieszakach. A także obec
        > nie, gdy wreszcie osiągnęłam rozmiar 38, słyszałam od mojej pulchnej (no bo jak
        > mam powiedzieć o osobie ponad stu kilowej?) szwagierki, całkiem mało elegancki
        > przytyk na temat moich wystających rzekomo kości, i to publicznie, na cały gło
        > s, w sklepie. I to jest ta poprawność polityczna? Dlaczego szczupli mają znosi
        > ć obelgi od grubych, a w odwrotną stronę to już wielka obraza? Proszę o odpowie
        > dź!
        > Dla mojej szwagierki każdy poniżej rozmiaru 40 jest podejrzewany o anoreksję, b
        > ulimię, a co najmniej o drastyczne odchudzanie. Być może tak sobie tłumaczy wła
        > sną otyłość.

        Odpowiedz jest prosta dziewczyna nie ma w sobie za grosz taktu "jako jednostka źle wychowana " I wybacz znam sporo otyłych bardzo kulturalnych na wysokim poziomie ludzi.
    • gemmavera Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderatora 31.07.12, 21:49
      bzdury z ta nienawiscia do otylych
      k1k2 31.07.12, 21:24

      Sa po prostu osoby otyle niesympatyczne ktore wzbudzaja niechec, a potem zwalaja to na "nienawisc z powodu tuszy"

      Niektore osoby otyle raza obluda (wciskaja jak to cudnie jest byc 'puszysta' a w rzeczywistosci chcialyby nie byc), denerwuja wymowkami, i zrazaja do siebie militarnym podejsciem. Nie chce im sie podjac systematycznego wysilku, pisza listy typu "jakie sa dobre tabletki na schudniecie tylko nie mowcie mi ze mam cwiczyc", jedza byle co albo za duzo... Ogromna wiekszosc przypadkow nadwagi i otylosci bierze sie z TRYBU ZYCIA, nie z choroby.

      Sama mam (jak dla mnie) idealna figure (jak ktos chce mnie zjechac za to to prosze bardzo). Nie jestem bezkrytyczna; wlosy mam takie sobie, i brzydka cere z przebarwieniami, zeby w normie ale nie olsniewajace jakos. Za to rozmiar bardzo OK, i ciagle przytyki osob z nadwaga: wiesz, ty to byc mogla jeszce jeden kawalek tortu, wez nie przesadzaj... No moglabym, ale nie jem. Bo NIE CHCE miec sylwetki znieksztalconej tusza, ukrywanej w tunikach i inncyh takich. I tu uwaga: sylwetka wymaga pracy. Nie wymagala jak mialam 18 lat, ale teraz jak juz ponad 2x wiecej.... nic nie ma za darmo.

      I nie jest tak ze "nienawidze" osob z nadwaga, a wrecz znam sporo bardzo fajnych, ale medialne bojownice o to ze otylosc jest normalna i piekna do nich nie naleza.

      Ja sama nie walcze o to by cienkie wlosy lub przebarwienia uznac za piekne bo takie moim zdaniem nie sa. I jakos nie wkurza mnie ze w kazdym magazynie modelki maja bujne grzywy i alabastrowa cere. Wiec prosze nie robic z tuszy jakiejs swietej krowy w temacie urody.
      • anilka Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 22:16
        Jaka nienawiść ??????? To pytanie do autorki postu.
        Z pewnością pytasz po przeczytaniu wypowiedzi o Grycankach?
        Tam większość wypowiedzi była negatywna bo ludziom się otyłość nie podoba.
        I nie muszę być chuda żeby mi się nie podobała, mogę być wielorybem i może nie podobać mi się moja tusza i sadło innych. A jak się ma duży nos to też będzie paskudny u mnie i u innych.

        Mam gdzieś czy gruba laska spotykana na ulicy jest zdrowa, czy ona promuje otyłośc czy nie.
        Ja mam prawo mieć wlasne zdanie i własny gust i może nie podoba ćmi się sadło, popsuty ząb, za ciasna kiecka, krzywe nogi i zarost pod pachami. Czy otyłość to tabu czy jak????
        I wkurza mnie usprawiedliwianie hormonami , chorobami, i innymi . W momencie gdy dowiem się,że osoba o 100 kilowej wadze ma problemy zdrowotne ma natychmiast spowodować, ze powiem ze wygląda ja nimfa i doradzę występy na miss bikini??? bo to nie jej wina?

        • landora Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 06.08.12, 00:03
          Mnie się nie podoba promowanie grubej, brzydkiej i zupełnie przeciętnie ruszającej się dziewczyny jako gwiazdy tańca. to jest po prostu żenujące i po prostu przykre, że wystarczy mieć znane nazwisko, a talent jest już do niczego niepotrzebny.
          Pulchna Nigella, która sama jest autorką własnej kariery i ma dużo wdzięku mi się podoba ;] Uwielbiam Adele, niezależnie od tego, ile waży. Bardzo lubię Manna, za dowcip i inteligencję.
          Ale te osoby reprezentują sobą coś więcej niż tylko pieniądze mamusi.
      • madzioreck Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 22:23
        Ogromna wiekszosc przypadkow nadwagi i otyl
        > osci bierze sie z TRYBU ZYCIA, nie z choroby.

        Nadwagi. Otyłość to ZAWSZE zaburzenia odżywiania i/lub metabolizmu. No ale co Ty możesz o tym wiedzieć.
        • k1k2 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 22:30
          to podziel sie tym co Ty wiesz madralo

          w USA mniej wiecej jedna trzecia ludzi jest otyla, mozna o wszystkich powiedziec ze maja zaburzenia odzywainia, tylko co z tego wynika?

          ze powinny sie odzywiac inaczej!!
          • madzioreck Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 22:38
            Mądralo...?

            > w USA mniej wiecej jedna trzecia ludzi jest otyla, mozna o wszystkich powiedzie
            > c ze maja zaburzenia odzywainia, tylko co z tego wynika?
            >
            > ze powinny sie odzywiac inaczej!!

            Po prostu nie wiesz zupełnie, o czym piszesz. Mylisz zaburzenia odżywiania ze zwykłym łakomstwem, a to trochę inny kaliber. Tak, otyłość to dokładnie są zaburzenia odżywiania, takie same, jak anoreksja czy bulimia. Idź powiedz anorektyczce, żeby po prostu zaczęła inaczej jeść.
            • k1k2 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 22:54
              no ale co z tego ze nazwiemy to "zaburzeniem"? to wcale nie zwalnia osob otylych od odpowiedzialnosci za swoje zdrowie. jesli ktos ma zaburzenie nic z tym nie robi oprocz uzalania sie nad soba, to raczej niech nie liczy na sympatie i wsparcie

              ile z tych otylych osob rusza swoje cztery litery i regularnie chodzi na terapie? w/g statystyk "About 80 percent of people with eating disorders who seek treatment either recover completely or make significant progress." staraja sie, wkladaja w to wysilek i maja efekty. tym ktorym sie nieudaje szczerze wspolczuje.

              a co robi reszta? siedzi przed tv i zajada chipsy albo robi nocne wycieczki do spozywczaka.
              • madzioreck Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 23:00
                Widzisz, zaburzenia odżywiania nie bez powodu zwane są "chorobą duszy". Tak, jak nie każdy z depresją od razu zwróci się o pomoc - niejeden skoczy z okna. I niejeden w depresji usłyszał "weź się w garść i nie użalaj nad sobą". Refleksja, że to nie były fochy i użalanie przychodzi otoczeniu do głowy za późno, łatwiej wyśmiewać, dowalać.
                Tak samo powiedzieć otyłemu/bulimiczce/anorektyczce "weź się za siebie" to jak dać jej kopa w dupę. Nie pomożesz, a jeszcze tylko dobijesz. Masz z tego fun, czy po prostu nie zdajesz sobie sprawy...?
                • k1k2 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 23:20
                  Idac tym tokiem myslenia, od osoby naduzywajacej alkoholu, albo stosujacej przemoc fizyczna, albo przegrywajacej dobytek rodzinny w kasynie, tez nie mozna oczekiwac ze cos z tym zrobi bo to choroba duszy i w jej naturze lezy *nie* szukanie pomocy.

                  Nie jestem zwolenniczka podejscia "wez sie za siebie" bo wszysko wymaga odpowiednich narzedzi, na przyklad terapii wlasnie, albo zmiany nawykow i grupy wsparcia ktora w tym pomoze.

                  Jakos nie spotykam sie z zacieta krytyka osob ktore cos w tym kierunku robia, raczej widze zyczliwa zachete. Ba, nawet nie widze wiele krytyki osob po prostu otylych. Jak ktos wczesniej madrze powiedzial, tu chodzi o POSTAWE ne o tusze sama w sobie. O roszczeniowa postawe "uznajcie ze to jak jem i jak wygladam jest normalne i wara od krytyki."
                  • madzioreck Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 23:29
                    > Idac tym tokiem myslenia, od osoby naduzywajacej alkoholu, albo stosujacej prze
                    > moc fizyczna, albo przegrywajacej dobytek rodzinny w kasynie, tez nie mozna ocz
                    > ekiwac ze cos z tym zrobi bo to choroba duszy i w jej naturze lezy *nie* szukan
                    > ie pomocy.

                    Ale tu nie chodzi o "nieoczekiwanie" - otyły nikomu krzywdy nie robi, w przeciwieństwie do przemocowca czy hazardzisty.

                    > Nie jestem zwolenniczka podejscia "wez sie za siebie" bo wszysko wymaga odpowie
                    > dnich narzedzi, na przyklad terapii wlasnie, albo zmiany nawykow i grupy wsparc
                    > ia ktora w tym pomoze.

                    Tak, tu masz rację oczywiście. Tylko czasem zajmuje lata, zanim taka osoba odważy się wyjść do ludzi i poszukać pomocy, skoro z każdej strony słyszy takie "porady". "Wystarczy tylko..."
                    Wiesz, co usłyszałam od, pożal się borze, dietetyczki? "To nie świadczy o pani najlepiej, że ma pani tyle do zrzucenia"... to niby miało mi pomóc?

                    > Jakos nie spotykam sie z zacieta krytyka osob ktore cos w tym kierunku robia, r
                    > aczej widze zyczliwa zachete. Ba, nawet nie widze wiele krytyki osob po prostu
                    > otylych.


                    A tu się baaardzo mylisz. Oprócz wsparcia (bo je dostałam, owszem) dostałam także wiele "rad", opinii, że głupio robię, i docinków. Wiesz, że jedna i ta sama rodzina potrafi jechać po jednej osobie, że jest gruba, zapuszczona, dosrywać na każdym kroku, a potem strzelać focha, że ta sama osoba nie je ciasta czy czego tam? Rozdwojenie jaźni czy co? W czasie jednego, kuźwa, posiłku... no ludzie. Czasem sama się sobie dziwię, jak dałam radę, ale i tylko ja wiem, ile przeszłam w zwiazku z tym.

                    Jak ktos wczesniej madrze powiedzial, tu chodzi o POSTAWE ne o tusze s
                    > ama w sobie. O roszczeniowa postawe "uznajcie ze to jak jem i jak wygladam jest
                    > normalne i wara od krytyki."

                    Tak, to jest postawa "odwalcie się ode mnie i zajmijcie własnymi tyłkami", w pełni uzasadniona. Nie umiesz pomóc i wesprzeć, to się po prostu odczep. "Pomoc" na siłę to nie pomoc. Tak samo jak ja nie biegam za osobami z niedowagą i nie udzielam świetnych rad, jak przytyć. Wystarczy tylko...



                    • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 08:08
                      Widać te docinki Cię zmotywowały bo jednak postarałaś się aby schudnąć.
                    • myelegans Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 18:52
                      Cytat Ale tu nie chodzi o "nieoczekiwanie" - otyły nikomu krzywdy nie robi, w przeciwieństwie do przemocowca czy hazardzisty. owszem robi, nam wszystkim, tym ktorzy placa podatki, bo osoby otyle maja wiecej problemow zdrowotnych, wiecej wiec korzystaja pomocy medycznej, maja wiecej absencji w pracy, krocej zyja, wiec renty itd.
                      Statystyki sa dosyc szokujace, wiec to nie jest tak,ze nie robia nikomu krzywdy. Jezeli 30% spoleczenstwa jest otyle, to liczby robia sie duzo za duze, zeby utrzymac np. sluzbe zdrowia w nomen omen zdrowym stanie, w przeciwnym wypadku WSZYSCY placimy
                      • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 19:51
                        A palacze? Alkoholicy? Narkomani? Hazardziści? Chorzy na raka? Oni nie kosztują, tak?
                        • k1k2 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 19:58
                          jesli chodzi o koszta zwiazane ze zdrowiem, palacze do kupy kosztuja wlasnie tyle co osoby otyle i z nadwaga (w/g ostatnich badan w USA)
                          a co do nowotworow, czesc jest powiazana z trybem zycia wlasnie.

                          • myelegans Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 21:03
                            No kiedys byli to palacze, narkomami i alkoholicy, teraz do tego doszli ludzie z nadwaga czesto na dodatek palacze, i uzaleznieni od uzywek.. Ile jeszcze system zdrowia jest w stanie wchlonac i byc oplacalny dla zwyklego czlowieka.

                            Statystyki sa porazajace: 30% otylych dzieci, z chorobami wiencowymi, nadcisnieniem i cukrzyca typu II. Po raz pierwszy w historii pokolenie obecnych dzieci ma krotsza srednia przewidywalnosc zycia niz pokolenia poprzednie, wiec to jest choroba, ale niekoniecznie genetyczno-hormonalna.

                            Nie obwinialabym jednostek, bardziej system i styl zycia wypracowany od lat, odbija sie rykoszetem.
                  • madzioreck Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 31.07.12, 23:38
                    A, i żeby nie było - mnie też wpienia, jak ktoś wcinając kolejnego pączka i doskonale wiedząc, ile sobie odmawiam, żeby utrzymać to, co mam, chrzani: ooo, Tobie to było łatwo, bo to i tamto... a ja to taka biedna, nic nie jem i patrz, jak wyglądam (no musiało być Ci łatwo, skoro schudłaś) - bywa, np. moja mama. Ja widzę, ile je od lat, a ona twierdzi, że to z powietrza. Tylko, że nie upodobanie do pasienia się i obżerania jest tu głównym problemem. I w życiu nie powiedziałabym nikomu "nie żryj tyle, to schudniesz, zmień nawyki i pójdzie jak z płatka". Bo właśnie wiem, ze to nie takie proste, a teoria kalorii działa niestety prosto tylko w jedną stronę.
            • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 00:39
              A ja tam uwielbiam czytać, jak głupie 'specjalistki' wypowiadają się na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia big_grin Dużo rozrywki dostarczają, o poziomie ich dyskusji nie wspominając.
              • k1k2 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 01:01
                > Dużo rozrywki dostarczają, o poziomie
                > ich dyskusji nie wspominając.

                boszsz jakie ty denne rozrywki wybierasz
                • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 08:06
                  Ojejkujejku! Ależ cię ubodło! big_grinbig_grinbig_grin
              • anilka Re: Nienawiść do... - przyklejone przez moderator 01.08.12, 13:48
                Oj Rosa, jak widać po "popularności" twoich wątków też wielu dostarczasz nieustającej rozrywki.
    • rubia88 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 22:39
      bardzo dobre pytanie. ogólnie nie mam pojęcia, dlaczego niektórych tak interesuje rozmiar dupy innych ludzi. i nic mnie bardziej nie irytuje, niż podśmiechujki z grubasów pod płaszczykiem TROSKI O ZDROWIEbig_grin palaczowi nie wolno zwrócić uwagi, że truje ci powietrze, bo on pali i szkodzi sobie sam. ale grubasowi grożą STRASZNE CHOROBYbig_grin i dlatego trzeba mu pomóc - lol.
      • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:12
        Owszem grożą choroby na które potem będziemy ze swoich podatków składać się ja i Ty, z naszych pieniędzy.
        A co do palaczy, mało to było wątków gdzie ludzie na placach zabaw, w innym miejscu albo palącemu na balkonie sąsiadowi zwracali uwagę?
        • rubia88 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 13:11
          podejrzewam, że grubas sam najwięcej daje do budżetu - chociażby podatek VAT od tego wszystkiego, co zjebig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 17:08
            Akurat często najbardziej tuczące jedzenie jest akurat najtańsze.
    • ilonka001988 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 23:07
      Nie czuję "nienawiści" w stosunku do otyłych, aczkolwiek nie zamierzam ukrywać co sądzę o ludziach, którzy na własne życzenie doprowadzają się do stanu choroby i ciężaru dla bliskich.

      Przypadków otyłości z powodu chorób, leków to są pojedyńcze przypadki, a większość to złe odżywianie, lenistwo i kompletny brak pracy nad sobą. Sorry, jak ktoś nie ma superszybkiej przemiany materii, to powinien sobie darować deser, a nie użalać się nad sobą i zwalać na geny.

      Jeszcze jak ktoś jest otyły ale nie narzeka - to ok. Ale do pasji doprowadzają mnie znajome które płaczą że chłopa nie mają, ciuchów znaleźć nie mogą, czują się brzydkie, ale palcem w bucie nie kiwną w kierunku poprawy sytuacji. Rzeczowa porada - dietetyk, psycholog, jak nie masz kasy to przynajmniej poczytaj w necie na temat mniej kalorycznych potraw - puszczają mimo uszu i dalej się żalą na straszy świat co anorektyczki promuje.

      Czy kubeł zimnej wody do takiej osoby to "nienawiść"?
      • madzioreck Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 31.07.12, 23:21
        > Czy kubeł zimnej wody do takiej osoby to "nienawiść"?

        Nie, to zwyczajny protekcjonalizm i totalne niezrozumienie, na czym polega "choroba" w tych "niechorobowych" przypadkach.
        • wioskowy_glupek Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 00:26
          Dziewczyny ale mnie nie chodzi to żeby nagle każdemu podobały się grube osoby. Jak kogoś to obrzydza, to przecież ma prawo czuć się obrzydzony. Tak jak nie każdy musi lubić gejów, czarnych czy żydów albo mieć odruch wymiotny na widok anorektyka... Chodzi o to żeby te uwagi zachować dla siebie. Mówicie, że nie ma nienawiści tylko troska o zdrowie i niezgoda na promocję otyłości. A doskonale wiecie, że nie o to chodzi i pomijacie komentarze z tamtego wątku i nie tylko pt. obleśny, spaślak, prosiak itp...
          Jak ktoś jest gruby to nie da się tego nie zauważyć tak jak trudno przeoczyć że ktoś jest czarny ale nikt tego nie komentuje a już na pewno nie słowami czarnuch czy asfalt...
          Jak pójdzie kobieta po chemii, bez nogi czy mastektomi to też będziecie komentować ale obleśna, kuternoga, dziwoląg ? Raczej nie bo to choroba i nic się na to nie poradzi... No cóż na otyłość też nie zawsze się da.

          Poza tym komentarze nawet najbardziej życzliwe, nie są konieczne, zaufajcie mi że osoba gruba doskonale wie o tym, że jest gruba i nie trzeba jej o tym przypominać. I tak jest już zazwyczaj z tego powodu bardzo nieszczęśliwa.

          Co do ostracyzmu chudych, na pewno te komentarze pojawiają się także, ale najczęściej są to komenty w gronie rodziny u babci na imieninach. Nie publiczne wyzywanie. Chyba że ktoś faktycznie jest anorektykiem i wygląda strasznie ale wówczas podobnie jak osoba 200+ budzi niezdrowe zainteresowanie i powinien wylądować w szpitalu.
          • bi_scotti Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 02:22
            To juz poruszylas szerszy temat niz tej otylosci smile
            Kwestia spokojnej akceptacji ludzi dookola to sprawa tak indywidualnej, osobistej kultury jak i ogolnej presji spolecznej. I o ile ta pierwsza jest zapewne spotykana dosc czesto w polskim spolecznestwie o tyle o te druga bywa zdecydowanie trudniej. Jest to zapewne wynik historii i kiedys sie to zmieni ale narazie jest jak jest. Komentowanie, publiczne (!) komentowanie czyjegos stroju, wagi, sposobu wychowywania dzieci, urzadzania mieszkania czy gatunku posadzonych w ogrodku kwiatow jest w PL na porzadku dziennym. Na tyle jest to czeste i oczywiste, ze wiele osob tego nie dostrzega/nie slyszy i dopiero jakies wyjazdy "w swiat" uswiadamiaja wielu ten polski "wewnetrzny" przymus zewnetrznego (!) wyrazania point of view NA KAZDY MOZLIWY TEMAT niezaleznie od tego czy ktos o zdanie prosi, czy ono wnosi cokolwiek do czegokolwiek i czy w ogole jest na miejscu/appropriate.
            Ktos wyzej napisal, ze niekontrolowane/nieauto-cenzurowane wyrazanie opinii o osobach otylych to sprzeciw wobec political correctness. Nie, to nie jest zaden sprzeciw - to jest zwyczajny brak kultury, do ktorego, oczywiscie, zawsze mozna dorobic rewolucyjna ideologie. NIKOMU nie jest potrzebna opinia pani z tramwaju czy osoby z kolejki na temat wlasnej wagi, koloru spodnicy czy dlugosci wlosow! NIKT nie ma potrzeby dowiedziec sie co na jego/jej temat mysli przypadkowy przechodzien czy sprzedawczyni ziemniakow. Ale w PL mnostwo takich wlasnie przypodkowych ludzi czuje sie powolanych do publicznego wyrazania swoich obserwacji/refleksji i zyja w przekonaniu, ze nie tylko maja do tego prawo (wybitnie prymitywnie pojmowanie freedom of speech!) ale wrecz czynia komus przysluge suspicious
            To sie bedzie zmieniac powoli. Ludzie beda sobie zyczliwsi i wobec siebie uprzejmiejsi, powoli przestana sie czepiac cudzej wagi czy koloru wlosow. Ale to jest powolny proces. Narazie jest jak jest i forum ematka ma w tym wzgledzie duzo swoich "momentow" wink
            • evee1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 04:00
              bi_scotti napisała:
              Zgadzam sie z wszystkim co napisalas. Zwracanie uwagi na wyglad i wytykanie ludzi palcami, to kwestia kultury, z ktora niestety spoleczenstwo polskie jest czesto na bakier. I fakt, ze nawyki zywieniowe czesto ida w parze z uswiadomieniem ludzi i ich sytuacja ekonomiczno-spoleczna.

              Mnie dodatkowo w komentowaniu tuszy ludzi grubych razi zalozenie, ze sa oni tacy, bo sie obzeraja. Jakby przestali "zrec" i zaczeli cwiczyc, to by schudli. Nawet Ty sama w poprzednim poscie napisalas:
              > Wielokrotnie to jest tez pewnie zwiazane z, moze nawet nie zawsze w pelni uswiadomionym,
              > poczuciem wyzszosci osob szczuplych, zadbanych, sprawnych, umiejacych panowac nad soba
              > i nie objadac sie kolejnym paczkiem czy frytkami.
              I jeszcze:
              > Ja sobie Kit-Kat nie kupie, bo wiem, ze nie powinnam a ta otypa pani ma w
              > nosie to, ze to nie jest zdrowe i kupuje - gdzies tam moze zazdroszcze jej tego
              > , ze ma to w nosie wiec i jestem na nia zla ... Taki, mniej wiecej, mechanizm m
              > yslenia uncertain
              A ja jestem za gruba, ale Kit Katow, paczkow i frytek tez nie kupuje. Jem bardzo umiarkowanie, wedlug przepisow Weight Watchers i dietetyka wrecz za malo. Chodze do gymu i jestem aktywna (narty, rolki, rower), a mimo to mam 10 kg nadwagi, korej nijak nie moge sie pozbyc.
              Pracujaca w zolwim tempie przemiana materii, ktore przez wiele szczuplych osob uwazan jest za wygodna wymowke, istnieje i ma sie u mnie niezle.
              Na przykldzie wlasnych dzieci tylko sie upewnilam, ze genetyczne roznice w przemianie materii, to nie wymysl grubasow, ktorym nie chce sie za siebie wziac, ale fakt. We wczesnym niemowlectwie, bedac na piersi, jedno z moich dzieci doslownie opijalo sie moim mlekiem i bylo szczuplutkie, a drugie troche piersia pomemelalo, polowe z tego co wypilo regularnie ulewalo, a mimo to wygladalo jak paczek w masle.
              No, to lece do gymu wink.
              • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:00
                A w którym to społeczeństwie w ogóle ( w odróżnieniu od tej wstrętnej Polski ) nie zwraca się faktycznie uwagi na wygląd?
                • evee1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:40
                  Czym innym jest zwracanie uwagi w sensie zauwazenia, a czym innym ogladanie sie za ludzmi, robienie glupiech min, komentowanie i pokazywanie palcami.
                  • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 09:39
                    W Polsce z pokazywaniem palcem stykam się tylko w przypadku dzieci do lat dwóch.
                    Niedawno jedno takie malutkie dziecko na mój widok pokazało palcem i zapytało swoją babcię "Cio to" , w innej niż wiek do dwóch, trzech lat grupie wiekowej nie zetknęłam się z pokazywaniem palcem.
                    Z głupimi minami też, a komentowanie (czasem) zdarza się gdy dana osoba już dawno przejdzie i do innej osoby (np. koleżanki) a nie bezpośrednio do osoby komentowanej.
                    Jakoś nie widziałam żeby do osoby bardzo otyłej leciały jakieś nieprzyjemne publiczne komentarze na ulicy czy w innym miejscu, a spotykam takie osoby.
                    Nie sądzę zresztą żeby za granicą na przykład para nastolatków nigdy nie splamiła się skomentowaniem młodej przechodzącej dziewczyny.
                    Za granicą zdarzają się też ataki na tle rasowym (czyli tylko dlatego, że ktoś ma czarny kolor skóry na przykład), nie róbmy na siłę z zagranicy super tolerancyjnego raju.
                    P.s. Czy to czasem nie zagranicą, a konkretnie w Stanach była niedawno wielka afera o wulgarne komentowanie (także i wyglądu) mocno otyłej woźnej z jednej szkół przez grupę amerykańskich (a może to były polskie? wink ) nastolatków? Miało to miejsce bodaj w szkolnym autobusie, Pani została bardzo przez nich sponiewierana.
                    Zatem emigrantki wypada czasem się zamknąć bo jesteś hipokrytkami nie dostrzegającymi, że u Was też pełno bagna.
                  • aniorek Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 11:15
                    evee1 napisała:

                    > Czym innym jest zwracanie uwagi w sensie zauwazenia, a czym innym ogladanie sie
                    > za ludzmi, robienie glupiech min, komentowanie i pokazywanie palcami.

                    otoz to. niestety dla gazeciarza sa kraje, w ktorych toleruje sie ludzi odstajacych od "normy" bardziej niz w PL. sa tez kraje, w ktorych nie przywiazuje sie az takiej wagi do wygladu jak w PL. tylko to trzeba wyjechac, pomieszkac gdzie indziej, poznac inne kultury. podczas 2 tygodni all inclusive w Egipcie to raczej marne szanse na to sa...

                    btw ktos wyzej napisal, ze grubych wyzywa sie od grubych, a czarnych od czarnuchow juz nie. rowniez proponuje tej osobie wybrac sie na spacer z osoba innego koloru skory po centrum dowolnego wiekszego miasta w PL. uszy moga zwiednac. latwo wydawac takie osady, jesli jest sie bialym, bo po prostu takich komentarzy sie nie slyszy.
                    • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 16:56
                      A to w innych krajach niż Polska nie ma rasizmu? Nie zdarzają się w ogóle ataki na tle rasistowskim? Ciekawe....
                      Z tego co pamiętam nie tak dawno jedna Pani - mieszkanka Wielkiej Brytanii zwyzywała w tramwaju będących tam emigrantów (także czarnoskórych oraz Polaków) najgorszymi słowami mimo, że podróżowała z małym dzieckiem. Nagranie to można było znaleźć w internecie bo ktoś sfilmował komórką zajście. Nie było to w Polsce.
                      A ostatni antypolonizm w Holandii, gdzie podpalają polskie domu i piszą agresywne rzeczy pod adresem pracujących tam Polaków?
                      Nie mówcie, że w Waszych emigranckich rajach nie ma rasizmu bo jest jak wszędzie na świecie i łatwo Wam to udowodnię. W czasach ogólnie dostępnych wiadomości z każdego zakątka świata to pryszcz.
          • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:04
            Gej urodził się gejem, podobnie osoby o różnym kolorze skóry, różnej narodowości.
            Ale na bycie otyłym zdecydowana większość osób miała sama duży wpływ.
    • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 06:38
      Ja tam wcale nie nienawidze ale nie przyznam nigdy ze otyly czlowiek wyglada ladnie badz apetycznie. Czasami wklejaja na forum jakies zdjecia grubasow ladnie wystylizowanych i oczekuja slow uznania pod ich adresem. Badz tak jak pare dni temu byla tanczaca Grycanka. Dla mnie to sa zwaly sadla. To chyba nie jest obrazliwe?
      • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 06:53
        Aha, i wcale nie komentuje grubasow na ulicach, nie wytykam ich palcem. Glos zabieram tylko wtedy kiedy ktos rzuci temat "no wreszcie normalna niewychudzona kobieta" lub kiedy do mnie placze ze tak malutko je a taki gruby a ja widze dokladnie co i ile je i jakie bledy popelnia.
      • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 07:23
        'zwały sadła' - tak, to jest obraźliwe.
        BTW, jestem bardzo ciekawa, czy byłabyś w stanie powiedzieć np. takiej Grycance, że jest 'zwałem sadła' prosto w oczy? Jakoś dziwnie jestem przekonana, że nie.
        • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 07:56
          A wyzywanie innych od wszy, gnid, szmat i d...podajek jest obraźliwe czy nie? Jak myślisz?
          • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 07:57
            I też jestem ciekawa czy nazwałabyś prosto w oczy forumowiczki które niejednokrotnie na tym forum wyzywałaś du..podajkami lub szmatami.
            Rzecz jasna naiwna nie jestem i nie liczę na Twoją odpowiedź.
        • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:01
          A co to jest jak nie sadlo? Slowa sadlo uzywam tez w odniesieniu do wlasnej tkanki tluszczowej, to nie jest wulgarne okreslenie a tylko potoczne. Jak mnie ktos zapyta dlaczego nie uznam grubasa za ladnego to moge chyba powiedziec ze mi sie nie podobaja zwaly sadla?
          No i dlaczego mialabym to Grycance czy komu innemu mowic? Musialaby mnie najpierw zapytac, czy mi sie jej "figura" podobatongue_out Nie zdarzyo mi sie zeby mnie jakas osoba, czy szczupla czy gruba o to pytala.
    • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:18
      Alez na forum mnie o to pytaja. Sama mnie zapytalas co sadze o Grycance wrzucajac filmik pare dni temutongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:22
        Nie kłam, proszę. Wrzuciłam sznurek z Grycanką z moim komentarzem. Nigdzie nie spytałam - co o niej sądzisz, franczii?
        • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:26
          To ty nie udawaj. Wrzucilas zeby rozpoczac dyskusje a tym samym zapytalas tysiace forumowiczow w tym mnie o zdanie.
          • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:29
            Heloł! W którym miejscu zapytałam?? Zaglądnij, proszę, do tego wątku. Post nr jeden.
            • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:31
              A pytanie musi byc wprost zadane?
              jak nie chcialas opinii innych to swoj zachwyt moglas zachowac dla siebie.
    • lilly_about Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:20
      To działa w dwie strony. Otyła osoba nazwana grubasem ma prawo się obrazić, ale szczupła nazwana chudzielcem już nie? I to własnie na tym forum rozmiar 36 to już anoreksja.
      • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:28
        To forum jest bardzo specyficzne. Jeśli ktoś wypowiada swoją opinię na temat jakiegoś zjawiska, to zaraz się zbiegają urażone i zarzucają, że zostały obrażone. Jakby nie docierało zupełnie do nich, że ktoś może krytykować zachowanie/postawę, ale nie konkretnego człowieka.
        To jest z tą różnicą (mówię - zachowujesz się jak..(wpisz dowolne), a osoba ta bezmyślnie odczytuje - jesteś.. (wpisz dowolne)), często ematki zupełnie nie zastanawiają się, co oznaczają napisane słowa, ale natychmiast je przyjmują do siebie. A potem obraza majestatu i odbijanie piłeczki, żeby pokazać, jakie to silne w słowie są.
        • vesper_lynd_1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:40
          To forum jest bardzo specyficzne. Jeśli ktoś wypowiada swoją opinię na temat ja
          > kiegoś zjawiska, to zaraz się zbiegają urażone i zarzucają, że zostały obrażone

          To forum w żadnej mierze nie jest specyficzne- to forum jest powieleniem realnego światasmile
          Napisz bądz zamianifestuj cos, zorganizuj koncert to się przekonasz.
        • k1k2 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 18:03
          > To forum jest bardzo specyficzne. Jeśli ktoś wypowiada swoją opinię na temat ja
          > kiegoś zjawiska, to zaraz się zbiegają urażone i zarzucają, że zostały obrażone
          > . Jakby nie docierało zupełnie do nich, że ktoś może krytykować zachowanie/post
          > awę, ale nie konkretnego człowieka.
          > To jest z tą różnicą (mówię - zachowujesz się jak..(wpisz dowolne), a osoba ta
          > bezmyślnie odczytuje - jesteś.. (wpisz dowolne)), często ematki zupełnie nie za
          > stanawiają się, co oznaczają napisane słowa, ale natychmiast je przyjmują do si
          > ebie. A potem obraza majestatu i odbijanie piłeczki, żeby pokazać, jakie to sil
          > ne w słowie są.

          tu sie chyba zalogowalo rosy alter ego, bo nawet do rzeczy napisane, moze kiedys sama to przeczyta i zrozumie smile
    • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:22
      W realu tez o otylych mi sie zdarzylo rozmawiac w roznych kontekstach. Niedawno moj brat z bratowa byli autentycznie zszokowani iloscia otylych dzieci bo byli pierwszy raz na wakacjach na poludniu Wloch. I dyskusja sie wywiazala o otylych i stylu zyciatongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:24
        Franczii, ale ja nie o tym.
        Zastanawiam się, czy byłabyś w stanie podejść do takiej np. Grycanki i powiedzieć jej prosto w oczy, że jest zwałami tłuszczu. Dyskutować czy obgadywać innych to wiele potrafi, ale niewiele jest w stanie powiedzieć wprost takiej osobie, co o niej myśli.
        • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:28
          A Ty byłabyś w stanie podejść do forumowiczki którą nazwałaś szmatą (wpis został wykasowany więc musicie mi wierzyć na słowo) i powiedzieć jej prosto w oczy "Udowodnij, szmato?".
        • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:30
          A dlaczego mam do niej podchodzic? Nie podchodze do obcych i nie mowie im takich rzeczy.
          Analogicznie zdarza mi sie, ze uderzy mnie uroda obcej kobiety czy faceta na ulicy i wtedy nie doganiam i nie mowie im tego wprost ale jesli jestem z kolezanka to podziele sie z nia moim zachwytem. No widzisz juz taka jestem obludna.
          • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:38
            No fakt, na forum nikt cię nie widzi, więc czujesz zdecydowanie bezpieczniej, żeby komuś nawsadzać, prawda? wink
            Bo widzisz, pani, ja z tych, co to jak im ktoś za pazur zalazł, to nieważne, czy to forum, czy realny świat - nawsadzać potrafię i ostro ocenić postawę takiej osoby również. Nie jestem tchórzem chowającym się za nickiem, zdecydowanie nie.
            • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:52
              Tia, ty za to doganiasz przechodniow na ulicy i dzielisz sie z nimi swoimi spostrzezeniami na temat ich wygladu.
              • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 09:16
                big_grin big_grin big_grin
              • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 10:51
                Czytaj ze zrozumieniem, to wtedy pogadamy, bo póki co prowadzisz miałką dyskusję, bardziej sama z sobą.
                • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 11:13
                  To twoja dyskusja jest mialka i bezsensowna. zarzucasz mi ze nie mialabym odwagi powiedziec takiej Grycance wprost, ze nie wyglada ladnie bo ma za duzo sadla. Pomoz mi i podpowiedz w jakich to konkretnie okolicznosciach moglabym jej cos takiego powiedziec bo wyglada na to ze ja jestem kompletnie wyobrazni pozbawiona. Powtarzam, ze nie widze powodu dla ktorego niezapytana mialabym mowic wprost obcej osobie ze jest grubasem. Z tego samego powodu dla ktorego niepytana obcej osobie nie powiedzialabym ze ma piekny tylek lub wlosy. A skomentowac nieprzecietna urode jakiejs obcej osoby przeciez mozna do np. kolezanki (i to sie robi kazdego dnia, nie udawaj swietoszki) wiec dlaczego nie mozna skomentowac tuszy?
        • franczii Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:36
          Poza tym ja nigdzie nie pisalam ze Grycanka jest zwalami tluszczu a ze MA zwaly tluszczu.
          • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:39
            No tak, to wielka różnica big_grin
        • vesper_lynd_1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:46

          A Ty byłabyś w stanie?
          Wątpię- po co więc takie pytania?...na ogół niezaburzone jednostki takich rzeczy nie mówią innym w twarz. Myślisz, że jak nie obgadujesz akurat grubych to jesteś wyjątkowa? Nie obgadujesz innych? Tak wcale, wcale? Wybacz, w święte to ja nie wierzę.

          Mieć swoje zdanie a nie wypowiadać go publicznie, to żaden wstyd i hipokryzja. Żadna z nas nie mówi wszystkiego co myśli, bo to zaburzałoby zasady współżycia społecznego.
          • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 08:48
            Jak już wcześniej napisałam, jestem w stanie powiedzieć nie tylko same przyjemne rzeczy komuś prosto w oczy.
            • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 09:18
              Obcej osobie na ulicy też? A spotkałabyś się ze wszystkimi forumowiczkami które obraziłaś i każdej prosto w oczy powiedziała co o niej myślisz? Tej co nazwałaś szmatą (nie pamiętam nicka) - szmatą, kilka różnych osób wszami i gnidami a Triss du..dajką?
              Długa kolejka by była swoją drogą.
            • vesper_lynd_1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 09:29


              ohhohoh..ale " nie tylko same przyjemne rzeczy" to nieco enigmatyczne stwierdzenie. Mnie otyłość się ani podoba, ani kusi. Ale nie sądzę abym potrafiła powiedzieć komuś, że jego wygląd mi przeszkadza. , abym była w stanie powiedzieć komuś, że tusza nie pozwala mu być atrakcyjnym- na co, po co to komu?- ludzie tak się nie zachowują po prostu. Nie walą prawdy prosto w oczy z wielu powodów. A od takich co to robią szybko stronią. Bo nie tylko my lubimy nie mówić prawdy, inni też wolą jej czesto nie słyszećwink Dlatego więc uważaj z tym brakiem hipokryzji, bo się przejedziesz kiedyś...i zostaniesz sama ale przynajmniej będziesz miała poczucie, żeś wolna od hipokryzjiwinkp
              • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 10:50
                Oj nie. Ja muszę mieć konkretny powód. Tak po prostu nie podejdę do obcej osoby, bo ona mi nic nie zrobiła. Ale gdy np. ktoś z forum mnie obraził, to przy najbliższym spotkaniu z taką osobą jestem w stanie powtórzyć słowa, które do niej napisałam. Nie boję się mówić ludziom, szczególnie tym, którzy zaleźli mi za skórę, nieprzyjemne rzeczy, włącznie z epitetami. Z tym że, podkreślam, jeśli oceniam, to ZACHOWANIE, POSTĘPOWANIE, a nie osobę np. za wygląd.
            • anilka Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 13:54
              Byłabyś w stanie powiedzieć obcej osobie, albo nawet i znajomej, ze paskudnie wygląda, że jest gruba?????? Tak bez pytania, sama z siebie??????
              Noooo, toś mnie zaskoczyła, mam dziecko 6 letnie i od niego oczekuję, ze się nie rozedrze na ulicy" aleeee gruuuba paaani, jak brzydkooo wyglądaaa"
              A ty jesteś już duża( chyba) I powinnaś wiedzieć, że nie wszystko wypada, a tak zwane mówienie wprost wszystkiego co ślina na język przyniesie naprawdę nie jest powodem do chwały
          • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 09:15
            Ja w tym przypadku akurat jej wierzę, Rosa nie ma do kogo gęby otworzyć (no może poza córkami) w realu bo nie ma przyjaciół ani znajomych, zatem niby jak ma obgadywać innych, co?
            • vesper_lynd_1 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 09:22

              Musiałaby być aniołem w ludzkiej powłoce, coby nie skalać się obgadywaniemwink
              • rosapulchra-0 Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 10:54
                Ależ czy ja gdzieś napisałam, że nie obgaduję? Albo nie plotkuję? big_grinbig_grin
                • gazeta_mi_placi Re: Nienawiść do otyłych - skąd to się bierze ? 01.08.12, 17:09
                  Nie obgadujesz i nie plotkujesz (nie liczę forum) bo nie masz z kim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka