Dodaj do ulubionych

Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu

31.07.12, 23:43
Witam,
napewno nie ja jedna jestem w takiech sytuacji więc liczę na to, ze moze ktos mi doradzi.. smile

Od prawie 2 lat nie mieszkam z mężem (toczy się sprawa rozwodowa z jego winy - alkohol, brak zainteresowania rodziną, zdrada). Wychowuję 4 letnią córeczkę. Podczas sprawy sądowej w lutym tego roku Ojciec otrzymał 3 dni w miesiącu widzenia się z małą(prosił o raz w tygodniu). Od lutego do konca lipca był u niej 4 razy. Z platnosciami tez jest roznie - raz placi, raz się spoznia po ok 3 tygodnie, rozklada sobie platnosci w raty. Doszło tez do tego ze na atrakcje dla dziecka brał pieniądze ode mnie. Z reguly nie odbiera telefonow, sam "nie ma z czego" dzwonic, nie pyta o dziecko, totalnie się nim nie interesuje. Często przekładał spotkania, skracał godziny pobytu u córki, dostawałam podczas spotkań np sms "Wykończyła mnie nie tylko fizycznie". Dodam, ze od ponad pol roku Ojciec naszej corki związany jest z kobietą, ktora posiada 3 dzieci. Córka powtarza "tata mnie nie kocha, nie przyjeżdza i zapomina o mnie", kiedy juz jest obecny jego wizyta nie sprawia na niej wrażenia. Ojciec również - przyjezdza tak jak gdyby z przymusu.
Chciałabym z tego powodu oraniczyc prawa Ojca co do leczenia, wyboru szkoly, zajec pozaszkolnych, wiary, wycieczek, wyrabiania paszportu itp. (przez znikomy kontakt mozemy miec wielkie problemy w przyszlosci)
Jak myslicie, czy takie argumenty są wystarczające?
Pomozcie prosze, juz mi glowa pęka sad
Obserwuj wątek
    • aandzia43 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 01:41
      Na rozwodach, alimentach, prawach rodzicielskich i małych dzieciach się nie znam (nie mój przedział wiekowy i nie moja bajka) i w tej kwestii zapewne zaraz uzyskasz dużo porad od koleżanek znających się na rzeczy. Ja natomiast mam taką małą uwagę: przestań w wypowiedziach takich, jak ta, pisać słowo "ojciec" z dużej litery. Ojciec twojego dziecka to jest po prostu ojciec twojego dziecka. I nic/nikt więcej. Zasłużył na dużą literę? No chyba nie. Jakimś dziwnym trafem wszystkie ofiary złych teściowych, nieodpowiedzialnych mężów i paskudnych ojców mają ten koszmarny zwyczaj tytułowania swoich "oprawców" odpowiednim rzeczownikiem pospolitym pisanym z dużej litery. Podobnie z zaimkami: On, Ona, Jemu. Żeby było śmieszniej robią to w elaboratach o występkach tych złych Ojców, Matek i Mężów przeciwko nim wink . Znamienne, nie sądzisz? Więc zrób pierwszy krok w tył zwrot z czarnej dupy, w której siedzisz i przestań nieświadomie włazić w dupę ludziom, którzy robią ci wbrew.

      Nie napiszę, żebyś zapoznała się z zasadami używania dużej litery na początku wyrazu, bo sens mojej wypowiedzi zawali się pod wrzaskiem "co ty o gramatyce, kiedy dziewczyna ma poważny problem!", poza tym naprawdę nie o gramatykę mi chodzi. Raczej o semantykę.
      • jola-kotka Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 04:38
        aandzia43 napisała:
        Ja natomiast mam taką m
        > ałą uwagę: przestań w wypowiedziach takich, jak ta, pisać słowo "ojciec" z duże
        > j litery. Ojciec twojego dziecka to jest po prostu ojciec twojego dziecka. I ni
        > c/nikt więcej. Zasłużył na dużą literę? No chyba nie.

        A ojciec dziecka to jest nikt/nic?

        Jakimś dziwnym trafem wsz
        > ystkie ofiary złych teściowych, nieodpowiedzialnych mężów i paskudnych ojców ma
        > ją ten koszmarny zwyczaj tytułowania swoich "oprawców" odpowiednim rzeczownikie
        > m pospolitym pisanym z dużej litery. Podobnie z zaimkami: On, Ona, Jemu. Żeby b
        > yło śmieszniej robią to w elaboratach o występkach tych złych Ojców, Matek i Mę
        > żów przeciwko nim wink . Znamienne, nie sądzisz? Więc zrób pierwszy krok w tył z
        > wrot z czarnej dupy, w której siedzisz i przestań nieświadomie włazić w dupę lu
        > dziom, którzy robią ci wbrew.

        Ale się popisałas.

        Autorka wątku doszukuje się jak tu jeszcze zemścić się na mężu za swoje krzywdy,nie licząc się z dzieckiem pod pretekstem np.wyrobienia paszportu,nie zastanawia się,że dziecko jaki ma taki ma kontakt z ojcem ale go ma. Teraz jest małe w przyszłości może się okazać że będzie miało żal o całkowite odsunięcie ojca. O przemocy wobec dziecka nic nie pisze więc facet raczej nie jest groźny dla dziecka.
        Mamusia myśli tu i teraz bo trzeba się zemścić a ona będzie żyła wiecznie potrafi super zastąpić córce ojca i będzie zawsze w stanie dać dziecku wsparcie za oboje nawet po śmierci.
        No ale jak inaczej mąż rozwodzi się zemna czyli jest to jednoznaczne,że musi się rozwiesc z dzieckiem,bo dziecko jest tylko matki a ojciec to przeciesz takie nic. A dla dziecka nie ważne jacy są rodzice bo dziecko kocha ich bezwarunkowo nawet matkę alkoholiczke,ojca narkomana i teksty,które się czasami spotyka matka piła ja jej nie kocham-sory ja w nie nie wierze.
        Są nieprawdziwe podyktowane żalem,pretensjami.
        Jeśli dziecko ma kontakt nawet sporadyczny z ojcem to będzie go miało zawsze i nawet kawa raz w miesiącu dorosłego dziecka z ojcem to już coś,gdyby to nie miało znaczenia te wszystkie odsuniete od rodziców w dzieciństwie dzieci nie szukały by ich zawszelka cenę po latach.

        • roksanka_3 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 08:05
          jak wynika z postu samo dziecko czuje sie smutne nieszczesliwe i odrzucone majac z ojcem znikomy kontakt byc moze jest swiadkiem jak tata bawi sie i zajmuje niwymi dziecmi a ja ma daleko i takie dziecko juz rozumie duzo rzeczy, poza tym autorka watku daje do zrozumienia ze z ojcem zbyt duzego kontaktu ciezko sie dogacac, nie widze powodu dlaczego nie mialaby ograniczyc mu prawa rodzicielskie w ww kwestiach, nie dotycza one kontaktu i czasu spedzania dziecka z ojcem a jedynie kwestie ktore faktycznie musi podejmowac osoba odpowiedzialna dorosla i dojrzala, a ojciec dziecka jak widac taki nie jest, nie widze powodu zeby autorka w przyszlosci musiala koniecznie liczyc sie z kazdym slowem eksa w wyborze szkoly itd, byc moze za pare lat bedzie go to malo interesowalo a tylko bedzie utrudnialo zycie jej i dziecku
        • kowalka33 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 08:06
          Do autorki postu możesz próbować ograniczyć ojcu prawa rodzicielskie ale raczej nie ma po co. On ograniczył sobie te prawa sam w zasadzie olewając dziecko.....Ja bym poczekała może się otrząśnie , może emocje opadną, po co ci stres , teraz jesteś rozżalona, pewnie wściekła na siebie i cały świat. A do forumki która na ciebie naskoczyła- ciekawa jestem Jolu jak to jest według ciebie jest rozumiem że zbrodnią i zemstą na facecie jest próba uporządkowania tutaj w gruncie rzeczy stanu faktycznego -bo wszak tatuś dziecko ma gdzieś -natomiast olewanie potrzeb wszelakich , finansowych , wychowawczych nie interesowanie się własnym dzieckiem, przedkładanie tego nad nową panią i jej przychówek (choć tu głowę daję pani po prostu przygarnęła do domu pijaka) jest w porządku. Dlaczego jest tak że matka jest od wszystkiego a ojciec od kontaktów a nie widzeń bo tak to potocznie nazywa.....matka jest od wszystkiego ma znosić odrzucenie własnego dziecka a pan jest od świetlanej przyszłości, jak miną lata całe to pójdzie z dorosłym dzieckiem na kawę ...zaprawdę warto żyć dla tej chwili..........
        • lily-evans01 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 09:42
          W domu wszyscy zdrowi?
          Takiego zalewu bzdur na odniesieniu do realnego opisu sytuacji przez dziewczynę powyżej- to już dawno nie czytałam.
          Myślisz, że gość, którego trudno zmusić do przyjścia, czy choćby do łożenia regularnie na dziecko zgodnie z wyrokiem sądu, będzie na każde wezwanie jeśli chodzi o paszport, podpisanie zgody na operację, na wycieczkę klasową itp.? Przeczytałaś, ile razy widział się z dzieckiem, mimo korzystnej dla siebie decyzji o kontaktach?
          Kiepsko to widzę.
          Poza tym, ograniczenie współdecydowania o kwestiach istotnych nie oznacza ograniczenia prawa do kontaktu - to są dwie różne sprawy, do których sąd podchodzi z zupełnie innych perspektyw (nawet jeśli rozpatruje na jednym posiedzeniu).
          Co to ma wspólnego z zemstą?
          Chyba raczej z poukładaniem spraw, jeżeli kontakt z ojcem jest sporadyczny i nacechowany jego ogólnym lenistwem. A co będzie, kiedy ojciec wyprowadzi się dalej?
          Podpisanie tylko przez matkę zgody na szkolny wyjazd czy zabieg chirurgiczny nie przeszkadza ojcu podtrzymywać więzi z dzieckiem. To raczej kwestia jego chęci, wyobraźni, braku lenistwa.
          Zacznij, kotko czytać ze zrozumieniem, bo wypowiedź jest od d... strony.
          Ach, no i pisze się PRZECIEŻ i ZA WSZELKĄ CENĘ, tak do Twojej wiadomości wink.
          • bri Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 10:55
            Dokładnie, panie powyżej chyba nie zakumały o jakiego typu problemy chodzi. Przecież autorka wątku nie chce ograniczać ojcu kontaktów z dzieckiem - ojciec sam to robi, po prostu chce sobie i dziecku oszczędzić problemów w sytuacjach urzędowych, gdzie musi się pojawić oboje opiekunów.
        • czar_bajry jola-kotka 01.08.12, 11:03

          tak się zastanawiałam co też mądrego wymyślisz i nie zawiodłam siębig_grin

          Normalnie Twój intelekt powala mnie na kolanatongue_out
        • girasole01 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 14.07.14, 15:52
          Joluś, czasem lepiej nic nie pisać, że się tak delikatnie wyrażę...
      • rosapulchra-0 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 08:14
        W języku polskim używa się wielkich, a nie dużych liter.
        • joanekjoanek Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 10:20
          rosapulchra-0 napisała:

          > W języku polskim używa się wielkich, a nie dużych liter.

          powiedziała, co wiedziała.
      • bye.bye.kitty 10/10 01.08.12, 13:20

      • totorotot Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 15.07.14, 08:57
        Bardzo mądry post.
    • mama-malinki Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 07:55
      Ojciec ma prawo spotykać się z dziekiem kiedy tylko chce - wystarczy zadzownić ale tego nie robi... Ograniczać nie chcę spotkań a jedynie sprawy dotyczące ważnych decyzji co do dziecka czyli leczenie, np ważne zabiegi, nagle operacje, wybor szkoly itp. Bo niby jak uzyskam podpis od osoby ktora ma kompletnie gdzieś?? Gdybym chciala sie mscic to zupelnie inaczej by to wygladalo. Nie wiecie ile przeplakalam decydujac sie po 1,5 roku zmienic pozew na orzekanie o winie. Ile sie narzucalam aby odwiedzil dziecko... Pozniej bedzie plakac corka - ale ja go nie zmuszę do wiztyt. Ma do nich prawo i bedzie mial. Chce porpostu ulatwic dziecku zycie, co bedzie jezeli nie zgodzi sie np na wycieczke zagraniczną, jej leczenie.... ? Tu chodzi tylko o to...
      Czy kobieta bioraca rozwod mszcząc się na dziecku podaje ojcu za kazdym jego przyjazdem kawe, obiad itp? Chyba nie..
      • kowalka33 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 08:10
        Malina daj spokój ma ematce chyba dorosło nowe pokolenie, poczekaj spokojnie do rozwodu a potem się zastanów na spokojnie. I nie daj sobie wmówić że to twoja wina , facet jest palant i tyle....
      • princy-mincy Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 09:33
        o leczeniu i wyborze szkoly mozesz decydowac sama

        jedynie przy paszporcie musisz miec jego podpis, jesli nie bedzie mial ograniczonych praw rodzicielskich, ew mozesz zalozyc sprawe w sadzie rodzinnym

        najpierw rozwod, alimenty (jesli nie placi regularnie, zastanow sie nad egzekucja komornicza), potem ograniczanie praw rodzicielskich
        • lily-evans01 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 09:50
          Co do wyboru szkoły - nieprawda.

          W wypadku szkoły niepublicznej potrzebny jest podpis obojga rodziców/opiekunów na umowie.
          Wiem, ile ja musiałam przekonywać dyrekcję szkoły, gdzie chodzi moja córka, żeby tylko ze mną podpisano umowę. Mam decyzję o ustaleniu miejsca pobytu dziecka przy matce, ale nie o decydowaniu, trochę więc sobie naszarpałam nerwów.
          Na wycieczki klasowe też potrzebna jest zgoda obojga opiekunów.

          Co do paszportu, faktycznie może być tak, że ojcu nie zechce się przyjść złożyć z Tobą wspólnie wniosku.

          Ja bym spróbowała, kiedyś staniesz przed kłopotliwą sytuacją. Nie ma to nic wspólnego z zemstą, to po prostu uregulowanie spraw, gdy kontakt z ojcem jest sporadyczny. Niespecjalnie mądrą kotką się nie przejmuj, ani to matka, ani żona, po prostu teoretyk wink.
          -
          After all this time? - Always
          • aneta-skarpeta co do decydowaniu o szkole tylko przez matke 01.08.12, 10:26
            ja mam nieuregulowana sytuację z exem. tzn oficjalnie ma prawa rodzicielskie, w praktyce od dawna sie w ogole nie interesuje

            i skladałam podania do szkół, przedszkoli, żłobka. teraz przepisywalam dziecko

            wypełniając formularz pisalam najpierw w rubryce ojca, ze brak kontaktu, teraz piszę "ojczym" i jego dane

            i nigdy nie bylo problemu
            • lily-evans01 Re: co do decydowaniu o szkole tylko przez matke 01.08.12, 10:36
              Owszem, do publicznego przedszkola wystarczyło zaznaczyć rubrykę "samotna matka". Szkoły prywatne zabezpieczają się prawdopodobnie przed wycofywaniem umów, jeśli rodzice czegoś nie uzgodnili między sobą. Tam za umową idzie kasa, wcale nie taka mała.
              Były specjalne spotkania na podpisanie umów i prośba, żeby przyszli oboje razem.
              A nie wiadomo, co będzie w przyszłości u mamy-malinki.

              Zresztą ta kwestia może jest drugorzędna, nie rozpatrywana przez większość rodziców. Ale paszport, wyjazd na klasową wycieczkę, operacja - już nie.

              Jeżeli kontakty są sporadyczne, jest to rozsądne wyjście, bo ułatwia życie i nie oznacza konieczności ścigania ojca po Polsce. A wniosek o ograniczenie praw można dołączyć do innej sprawy sądowej (tylko teraz nie pamiętam, czy to jest w trybie pozwu, czy wniosku).
              • aneta-skarpeta Re: co do decydowaniu o szkole tylko przez matke 01.08.12, 11:03
                w przedszkolu prywatnym w ogóle nikogo nie interesowal "ojciec"

                co do wycieczek? tak samo

                zresztą wiele oswiadczeń i pozwoleń na wycieczki jest podpisywana np na zebraniu, a wtedy nie ma 2 rodziców

                z pewnością sa sytuacje kłopotliwe i nie do przeskoczenia- np paszport- mi sie akurat udało zmusic exa do przybycia w celu wyrobienia dowodu osobistego

                jestem jak najbardziej za uregulowywaniem kwestii formalnych, ja mam wyjątkowo skomplikowaną sytuacje ex-rodzinną, dlatego jest jak jest choc nie wykluczam, że kiedys zostanie uregulowana.

                natomiast z doświedczenia wiem, ze nie taki diabeł straszny w codziennym zyciu
        • anetchen2306 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 15.07.14, 07:29
          Ja bym jednak optowala za tym, by zalatwic to jak najszybciej.
          Jest mozliwosc zlozenia wniosku, ze to matka chce decydowac o sprawach administracyjnych (zalozenie konta dla dziecka w banku, zalozenie ksiazeczki oszczednosciowej, ubezpieczenia ...). I mozna to uczynic od razu przy pisaniu wniosku rozwodowego.
          Ojciec zachowuje pelne prawa do wizyt, odwiedzin, kontaktow z dzieckiem.
          Wiec nadal tylko od niego zalezy, czy bedzie je pielegnowal i do nich dazyl.
          To wydaje sie proste, ze fizycznie matka decyduje.
          Do pewnego czasu. Potem zaczynaja sie schody, ktore kosztuja calkiem sporo nerwow, czasem takze nakladow finansowych (oplata za zalozenie sprawy w sadzie, odplatnosc za odpisy wyrokow itd.)
          Sama po 8 latach zaczelam pluc sobie w brode, ze zgodzilam sie na zapis, ze ojciec ma "prawo do wspoldecydowania w waznych dla dziecka kwestiach zyciowych" (w tym na zgode na przeprowadzke dziecka, zarzadzaniem majatkiem dziecka - np. jest uprawniony do zamkniecia polisy ubezpieczeniowej dziecka).
          Nie jestesmy w stanie przewidziec, co bedzie za 3-5-10 lat.
          I im wczesniej te kwestie ureguluje sie prawie, tym lepiej dla wszystkich stron.
    • rosapulchra-0 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 08:11
      A ten Ojciec to bóg jakiś, że aż z wielkiej litery piszesz?
      • prezent.urodzinowy Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 09:05
        "Wielką literą", nie "z wielkiej". Ewentualnie "dużą literą".
        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=443
    • kobieta306 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 08:43
      w pierwszej kolejności rozwód oraz alimenty.
      zajmujesz się obecnie pierdołami, które nie mają wpływu na nic, bo szkołę można wybrać bez ojca, lekarza tez itd. Sama miałam podobna faze jak Ty ale zmądrzałam. Nie walcz dzieckiem. Chroń ją przed wiadomościami, których ona nie potrzebuje. Nie biegaj za swoim mężem, bo nie taka Twoja rola jest. Skup się na dziecku i na sobie. I dbaj o porządek w papierach.
    • akasha78 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 10:09
      Jeśli chcesz organiczyć prawa rodzicielskie ojcu swojego dziecka to z doświadczenia mojego partnera wiem, że wystarczy sam fakt, że wspólnie ze sobą nie mieszkacie. Opinii kuratora, psychologa jaka by nie była się nie obawiaj tym bardziejj że u Ciebie sytuacja jest taka jak jest. U nas było śmiesznie, patner miał pozytywną opinie dzielnicowego, kuratora sądowego a matka dziecka w opinii psychologa jest osoba agresywną, nie zainteresowaną kontaktami ojca z dzieckiem bo tu cytuję" to moje dziecko i ja będe decydować o jej życiu". Partner regularnie płaci alimenty, nawet sąd w uzasadnieniu napisał, że chwalebne jest że ojciec wyprowadził sie ze swojego (zakupionego na długo przed poznaniem eks) mieszkania by nie narażać dziecka na konflikty miedzy byłym małżonkami ale jak się wyprowadził to jest taki paragraf, że na wniosek matki można mu ograniczyć prawa rodzicielskie więc sąd to czynismile
    • mama-malinki Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 10:39
      Dziękuję dziewczyny za pomoc smile
      Chciałabym aby moje dziecko czuło, że ma ojca, niestety im brdziej bede naciskać na spotkania tym bedzie gorzej.. Zawsze bedzie mógł się widywać - wystarczą jego chęci.
      Dajemy mu szanse a co on z tym zrobi? Nikt nie wie smile
      W takiej sytuacji lepiej starać się o ograniczenie co do podpisów bo dziecko nawet paszportu nie będzie miało uncertain
      • triss_merigold6 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 01.08.12, 13:56
        Sąd rodzinny bez problemów wyda Ci zgodę na paszport.
        To co opisałaś wystarczy do ograniczenia praw.
    • zolla78 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 14.07.14, 16:59
      Jak masz chociaż 2 świadków na tą sytuację to bez problemu dostaniesz to ograniczenie. Ale mniej na względzie, że złożenie takiej sprawy może oznaczać, że ojciec na kilka miesięcy jej trwania nagle odzyska trochę zainteresowania dzieckiem, a potem zniknie jeszcze mocniej niż wcześniej. Często to widzę niestety. Bądź przygotowana by córkę jakoś szczególnie wesprzeć. Acha i jakoś ci tatusiowie, bardzo często wtedy dziecku opowiadają, że nie mają dla nich tyle czasu bo mama właśnie sprawę im zakłada, żeby nie mogli się widywać. Warto monitorować czy takich bzdur dziecku nie gada.
      Ale zrób to koniecznie. Ileś tam szkół, lekarzy itp. nie zrobi ci problemu, ale raz w szkole zrobią i dziecko będzie przeżywało, że ojciec pół godzinie nie znajdzie by coś podpisać.
      I tak informacyjnie i lepiej się ponad to nie wychylać, zwłaszcza, że dla Ciebie to korzystne. Standardowa formułka sądu to "ogranicza do wyboru szkoły i leczenia". Żadnej wiary i paszportów i wiary w to nie mieszaj. Dostaniesz taki wyrok i spokojnie sama ten paszport wyrobisz.
    • lafiorka2 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 14.07.14, 17:02
      Ojciec otrzymał 3 dni w miesiącu widzenia się z małą


      ale,że o Papieża chodzi? big_grin
    • alexa0000 Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 14.07.14, 19:08
      Na miejscu pana Bedełka wstydziłabym się za poziom 'reklamy" jego usług.
      • bi_scotti Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 14.07.14, 19:22
        alexa0000 napisała:

        > Na miejscu pana Bedełka wstydziłabym się za poziom 'reklamy" jego usług.

        Bardzo jestem ciekawa ile czasu zajmie moderacji wyciecie obu postow z reklama - tego typu wpisy powinny byc removed in no time!
    • yeerba Re: w kwestii długów 14.07.14, 21:11
      Formalne kwestie powinnaś bezwzględnie dopiąć - czyli tatusia w ogóle wyłączyć z ojcostwa. Co tam "fizycznie" zadziałasz, czy pozwolisz mu na wizyty, czy nie - to inna bajka.

      W mojej dalszej rodzinie/nie rodzinie jest taki przypadek. "Wujek" został porzucony przez tatusia w wieku, w którym nawet go jeszcze nie poznał (jakoś w niemowlęctwie). Żadnych spraw sądowych, żadnych dramatów, tatuś usunął się z życia i już. Wujek dorósł, dochował się własnych dzieci, dzieci prawie dorosły a tu się okazuje, że tatuś narobił dość poważnych długów i komornik szukał, szukał aż znalazł. I nikogo nie obchodzi, że tatusia nie znał nawet i że 50 lat nie widział.
      Przyznam, że nie wiem jak temat się zakończył, bo jak pisałam to rodzina/nie rodzina. Echem odbiło się tylko wezwanie komornika.

      Zabiezpiecz swoje dziecko przed taką sytuacją, bo potem się usamodzielni, zapomnicie a prawo ojca pozostanie.
    • totorotot Re: Ograniczenie praw rodzicielskich Ojcu 15.07.14, 08:54
      Ograniczyć trzeba chyba dla Waszej i jego wygody w załatwianiu formalności. A co do widzeń to pogadaj z jego żoną i niech ona ogarnie temat: po prostu każe my jechać po dziecko i tyle, żeby się pobawilo z przybranym rodzeństwem albo kiedy gdzieś wychodzą żeby w tym uczestniczyło. Możesz trz ich zapraszać do siebie to i ona się ucieszy, że ma z banki chociaż część swojej gromadki z mężem na czele.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka