Dodaj do ulubionych

nadwaga w ciąży -pomocy

02.08.12, 11:16
witam
jestem w 30 tygodniu ciąży ogólnie nie należę do osób chudych przy wzroście 165 moja waga z przed ciązy to 84 kg
w tej chwili ważę 90 kg
byłam ostatnio u lekarza i powiedział mi na usg że ciężko się mnie bada w związku z czym nic sie nie dowiedziałam oprócz tego że serce bije, martwię się mam grubsze koleżanki i jakoś ich lekarze nie mają takich problemów.
teraz jestem kłębkiem nerwów bo nie wiem co sie dzieje z moim maleństwem
czy może ktoś z was miał też taki problem ???
Obserwuj wątek
    • empirical Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 11:21
      Hmm...no ale jakiej pomocy/rady oczekujesz?
    • kondolyza Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 11:24
      zmień lekarza. taka mam radę.
      to jakiś niedouczony gbur, pustak i prostak.
      • chipsi Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 11:33
        Zgadzam się. Może jeszcze zaleci odchudzanie? Mój lekarz takich problemów nie miał a ważyłam więcej.
        Lekarz znajomej truł jej o tym żeby uważała by nie przytyć w ciąży (kobitka szczuplutka) że ta tak trzymała wagę że 3 razy już poroniła. Nie mówię że przez dietę ale raczej jej to nie pomaga.
    • peggy_su Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 11:44
      Idz do innego lekarza i się nie przejmuj gburem. Mam kolezanki które nawet będąc szczupakami przed ciążą, utyły do 90-100 kg. Jakoś każdą dało się zbadać. Urodziły zdrowe dzieci.
    • mary_lu Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 12:08
      Przy podobnym wzroście, zaszłam w ciążę ważąc 74 kilogramy, do USG połówkowego tylko chudłam, miałam je wykonywane gdy ważyłam jakieś 68. I to nie jestem z tych, co mają tkanke tłuszczową tylko na brzuchu.

      Chodziam do dwóch położników, świetnych speców od USG, nie gburów, ale też zdążyli poznać mnie na tyle, że wiedzieli, ze nie trzeba mi słodzić.

      Jeden wykonywał mi USG dopochwowe o kilka tygodni dłużej, niż wykonyje się je szczupłym pacjentkom, pamietam, ze na pewno jeszcze miałam w ten sposób wykonywane badanie w 15 tygodniu, właśnie z tego powodu, że miałam dużą nadwagę.

      Drugi, na USG połówkowym, zastrzegł, że badanie może być zakłócone "znaczną ilością tkanki podskórnej" tongue_out Ale raczej to było takie gadanie mające na zadaniu chronienie jego sławnych umiejętności wink bo opisał dziecku każdą żyłkę i zrobił "zdjęcia" nad którymi cmokali studenci na porodówce.

      Jednym zdaniem - tak, tkanka tłuszczowa nie jest obojętna dla USG, ale też bez przesady, nie masz otyłości olbrzymiej, specjalista sobie poradzi. I nie ma co się obrażać.
    • woman_in_love hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz dziec 02.08.12, 13:04
      ko?
      • kondolyza Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 13:49
        autorka wątku nie jest otyła, ma nadwagę, a to różnica.
        jedno i drugie nie jest zaraźliwe.

        a ty nie boisz się że swoją głupota zarazisz swoje???
        • kura28 Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 14:02
          BMI sprzed ciąży 30,9. Ładna mi nadwaga...
        • edelstein Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 14:13
          Jak to jest nadwaga to ja jestem baletnica.To juz otylosc 1stopnia.Takiej wagi to ja nawet w ciazy nie osiagnelam.
          • jimmysgirl Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 14:28
            i co? lepsza się czujesz w związku z tym? nie ma to jak do.pie.ro.lić komus na forum prawda? niech się dziewczyna zdołuje.
            słuchaj, ja całe życie nosze 36 ale to nie jest powód żeby grubych traktowała gorzej, bo tak samo jak oni moga byc grubi, ja moge byc leniwa i jeszcze całe mnóstwo nas różni.
            • majenkir Re: 02.08.12, 14:44
              jimmysgirl napisała:
              > i co? lepsza się czujesz w związku z tym? nie ma to jak do.pie.ro.lić komus na
              > forum prawda? niech się dziewczyna zdołuje.
              > słuchaj, ja całe życie nosze 36



              Oczywiscie nie omieszkalas tego nadmienic.
              I co? Lepsza sie czujesz w zwiazku z tym?
              • lauren6 Re: 02.08.12, 15:27
                > I co? Lepsza sie czujesz w zwiazku z tym?

                Może ciotki dobra rada się skrzykną i zaczną jej doradzać dietetyka, bo przy rozmiarze 36 pewnie ma niedowagę, a za niedowagą idzie przecież tyle chorób i nieestetyczny widok wystających żeber. Zaraz poczucie wyższości jej minie.
              • jimmysgirl Re: 02.08.12, 20:42
                lepsza sie czuję nie ze względu na noszony rozmiar, ale uważam że akurat w tej kwestii jestem od ciebie lepszym człowiekiem, bo nie szydzę z osoby wyglądającej inaczej niż ja.
                tak samo możecie szydzić z mojej chudzizny jak z czyjejś nadwagi...
                skoro tyle jest osób z nadwagą to chyba jednak nie jest kwestia tego że one tak chcą. weź czasem rusz głową i uświadom sobie, że to naprawdę niewiele od nas zależy jak wyglądamy. jeśli tobie się wydaje że nad swoim wyglądem i wagą panujesz to albo należysz do grona nielicznych, spiętych wewnętrznie i panujących nad każdą kalorią. cała reszta to kwestia genów, przypadku, podświadomości, psychicznych zawiłości nad którymi nie panujemy oraz - w przypadku kobiet to kataklizm-hormonów! pogadaj z chorymi na hashimoto, może otworzysz sobie oczy na cierpienie tych ludzi i przestaniecie wsyztskie szydzić z tego że ktoś gruby i skończycie z tekstami do kobiety w ciąży żeby "coś ze sobą zrobiła itp" bo naprawdę przykro jest to wzystko czytać...
                podłość.
                • estelka1 Re: 02.08.12, 20:49
                  Może się mylę, ale jeśli było tu trochę szyderstwa, to wobec przyzwolenia na nadwyżki kilogramów w ciąży i nazywanie otyłości "nie byciem szczupłą"
                • lady-z-gaga Re: 02.08.12, 21:04
                  >pogadaj z chorymi na hashimoto, może otworzysz sobie oczy na cierpi
                  > enie tych ludzi i przestaniecie wsyztskie szydzić z tego że ktoś gruby


                  Statystyki mówią o tym, że z ryzykiem pojawienia się choroby Hashimoto musi liczyć się obecnie blisko dwa procent populacji
                  jak to się ma do ilosci ludzi z nadwagą albo z otyłością?
                  W dodatku nie wszyscy chorzy na chH są grubi.
                  przestańcie wreszcie używać argumentów z czapy na obronę tych wszystkich otyłych, ktorzy się po prostu sami i bez żadnej choroby utuczyli

                  >cała reszta to kwestia genów, przypadku, podświadomości, psychi
                  > cznych zawiłości nad którymi nie panujemy

                  Zupełnie tak samo u nałogowych żarłoków, jak u alkoholików i narkomanów albo hazardzistów
                  Ci drudzy tez nie panują nad swoją psychiką, zapijają problemy albo zajadają prochami. I nikt nie mówi, aby się z nimi pieścic, nikt nie zabrania alkoholika nazywać alkoholikiem, nikt nie wprowadza jakiejś durnej poprawności językowej, aby ich tylko nie urazić.


                  • jimmysgirl Re: 02.08.12, 21:37
                    lady-z-gaga napisała:


                    > Statystyki mówią o tym, że z ryzykiem pojawienia się choroby Hashimoto musi
                    > liczyć się obecnie blisko dwa procent populacji


                    to był jeden z przykładów chorób hormonalnych, któ?ych wiele i które wpływają na problemy z przemianą materii.

                    > W dodatku nie wszyscy chorzy na chH są grubi.

                    nie wszytskie dziewczyny są, może-te któ?e ja znam-wsyztskie cierpią z powodu nieuzasadnionego tycia. nic nie moga na to poradzić... ale co ty tam wiesz... pewnie nigdy na oczy takiej osoby nie widziałaś...

                    > przestańcie wreszcie używać argumentów z czapy na obronę tych wszystkich otyłyc
                    > h, ktorzy się po prostu sami i bez żadnej choroby utuczyli

                    jasne. siadła jedna z drugą i postanowiła-a co-może sobie utyję? zobaczymy jak będziesmile nie kochana, tak to nie wygląda. w większości przypadków to jest jeden wielki dramat niemocy.

                    > Zupełnie tak samo u nałogowych żarłoków, jak u alkoholików i narkomanów albo ha
                    > zardzistów Ci drudzy tez nie panują nad swoją psychiką, zapijają problemy albo zajadają pr
                    > ochami.

                    mało wiesz o terapii uzależnień. mało wiesz o przyczynach choroby alkoholowej... przyczyny istnieją, to choroba jak każda inna. uważaj, bo zachorować może każdy, nawet Ty-a skoro to choroba, to mały masz na to wpływ. gdyby było tak jak mówisz, to każdy by panował nad swoim zdrowiem, nie było by również wielu innych schorzeń.

                    >I nikt nie mówi, aby się z nimi pieścic, nikt nie zabrania alkoholika nazywać alkoholikiem, nikt nie > wprowadza jakiejś durnej poprawności językowej, aby ich tylko nie urazić.

                    alkoholika nazwać po imieniu-nazwać problem czyli żeby się przyznał do choroby alkoholowej-to ważne, bo to klucz do rozpoczęcia terapii. ale żaden człowiek na poziomie i z wiedzą i z mądrością, który wie, co to za choroba nie będzie używać lekkodusznego określenia "alkoholik" tak samo jak hazardzista, czy otyły z taką pogardą jak ty to robisz. bo człowiek znający problem i chorobowe podłoże tych schorzeń będzie się do takiej osoby odnosił ze zrozumieniem i z szacunkiem. bo nikt na własne życzenie nie zostaje alkoholikiem, otyłym czy hazardzistą. nikt nim nie jest bo tak chciał. to choroba i kwestie niezależne od naszej woli. gdyby tak było, to kazdy alkoholik, który płacze przed żoną i dziećmi że nie będzie już pił wstawałby rano i nigdy więcej by nie łykał, a łyka i nie przestanie dopóki się nie wyleczy. z otyłością nie jest do końca aż tak z uzależnieniami typu alkohol, ale chciałam podkreślić że większośc przyczyn otyłości to też podłoże chorobowe.
                • edelstein Re: 02.08.12, 22:29
                  Sprostujmy,autorka jest otyla.Powiadasz,ze niewiele od nas zalezy,no to siadam przed tv z czipsami od dzis.Doskonale wiem jak to sie skonczytongue_outdlatego zamiast osiagnac rozmiary wieloryba wole pospacerowac,pobiegac,pojezdzic na rolkach i popatrzec na ilosc kalorii na opakowaniu.Znam otylych,nie sa chorzy,lubia zjesc.Tylko tyle,albo az tyle.Ze wzgledu na syna trzymamy sie porad dietetyka,na dobre nam wychodzi.Jak ma sie problem z waga,obojetnie czy to niedowaga czy nadwaga to nalezy sobie pomoc,nikt za nas tego zrobi.Zyjemy w czasach dostepnej sluzby zdrowia,wag i luster,ciezko nie zauwazyc oznak zblizajacej sie anoreksji czy otylosci.A jak ktos jest tak zwichrowany psychicznie to na odludziu nie zyjemy,sa lekarze,rodzina,znajomi,ktorzy pomoga.Problem jest czesto, jak w moim kregu znajomych,pt ja wiem lepiej od lekarza i was,ze jest ok.
                  • jimmysgirl Re: 02.08.12, 22:39
                    no wiesz-mi chipsy nie smakuja, a Ty lubisz spacerować.
                    a moja koleżanka-mając wiedzę, świadomośc, lustra, dobrego dietetyka i brak złych przekąsek w domu-tylko warzywa, chude mięso itp-mimo tego wsyztskiego nie chudnie... a jak jadła normalnie, albo i mniej niż ja i pewnie ty i to i tak tyła. i zdawała sobie z tego sprawę, co jakiś czas odkrywała nowe kilogramy-ale co z tego.
                    a kumpel-wie,że nie może węglowodanów, nie powinien, dziecko ma, duży kredyt, płacze na nocnych imprezach że nie chce osierocić córki, owdowić żony jak dostanie cukrzycy czy nadciśnienia z otyłości-no ale nie może się powsztrzymać od jedzenia chleba, kanapek i wsyztskiego tego co zawiera węglowodany. nawet jesli przez jakis okres je tylko błonnikowe, to i tak niepohamowanych głodem pochłania do tego takie ilości mięsa że nie schudnie za nic. u niego problem ewidentnie tkwi w głowie lub w hormonach (niepohamowany rozumem i świadomością apetyt). i nic nie zrobi, mimo że nie chce, wie, boli go to itp.
                    naprawdę tycie nie wygląda tak beztrosko jak piszesz-paczka chipsów i tv...to proces, proces trudny, podstępny, i sama wola poprawy niewiele zmienia o czym wszytskim odchudzającym przypomina efekt jojo.
                  • gulcia77 Re: 02.08.12, 23:32
                    Właśnie leżę na endokrynologii. I poleżę jeszcze przynajmniej dwa tygodnie, bo chirurg, który przeprowadza operacje tarczycy jest właśnie na urlopie, a ja mam zawężone światło tchawicy o 80 % i potwornie się duszę. Ponieważ mam niewyrównany poziom hormonów, więc leżę sobie w szpitalu, łykam thyrozol i sterydy i tyję. Przy Gravesie mam absolutny zakaz wysiłku, zwłaszcza ze względu na tą piekielną tarczycę, na ktorej są i wole i guzy, i która zamyka mi tchawicę. I na moje pytanie, co ja mogę zrobić z wagą, pani profesor odpowiada, że waga w moim przypadku to problem czwartorzędny, nawet gdybym do zabiegu przybrała ze 30 kilo.
                    Ale ja nie o tym do końca. Razem ze mną leży zespół Cushinga, trzy przypadki PCO, męśniaki na macicy i kilka innych, 80 % pacjentek ma kłopot z wagą. Czy one wg Ciebie też są same sobie winne?
                    • mary_lu Re: 02.08.12, 23:42
                      Gulcia, złe forum. Na tym forum choroby tarczycy nie są wytłumaczeniem dla tycia, bo kilka pań zna kogoś, kto choruje, a jest szczupły.
                      • gulcia77 Re: 03.08.12, 00:07
                        Baaa, ale mi bardziej zależało na tym, żeby pokazać, że NIE TYLKO choroby tarczycy są powodem tycia, ale również cała masa innych zaburzeń hormonalnych.
                        A poza tym, przy tarczycy można być chudym, a jakże. Wszystko zależy od schorzenia. Ja po tym jak mi się niedoczynność zmieniła w rozhulanego Gravesa-Basedowa, też schudłam. Z tym, że to wcale nie musi być objaw świadczący o zdrowiu, a nawet wprost przeciwnie big_grin
                        A teraz jestem przerażona tym, co się z moim ciałem dzieje. Ale na szczęście moja tarczyca zagraża życiu, więc operację mam ze wskazań medycznych i nie muszę się kilka lat męczyć na tabletach, które ze swej natury powodują tycie i łysienie. No ale przecież grube nadają się tylko do odstrzału, czyż nie?
                        • mary_lu Re: 03.08.12, 00:14
                          Trzymam za Ciebie kciuki i wszystko rozumiem, ale nie jestem reprezentatywną próbką, bo jestem gruba mając Hashimoto i niedoczynność (nietypowe na tym forum, tutaj się jest szczupłym nawet w niedoczynności).
                • vesper_lynd_1 Re: 02.08.12, 23:47
                  > tak samo możecie szydzić z mojej chudzizny

                  Od kiedy rozmiar 36 to chudzizna? To norma według mniewink
                  • anyx27 Re: 03.08.12, 15:04
                    vesper_lynd_1 napisał(a):

                    > > tak samo możecie szydzić z mojej chudzizny
                    >
                    > Od kiedy rozmiar 36 to chudzizna? To norma według mniewink

                    Dobrze, ze dodałaś, że według ciebie, bo obiektywnie normą nie jest.
                    • vesper_lynd_1 Re: 03.08.12, 15:08

                      hehehhe...zapewne, normą pewnie jest ten , który nosisz tywinkp
            • edelstein Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 15:07
              Skoro nie traktujesz ich gorzej to czemu piszesz o swoim rozmiarze,boisz sie by cie nie uznano za grubasa?tongue_out nie irytuje mnie jej waga,irytuja mnie teksty“nie naleze do szczuplych“i“moje kolezanki sa grubsze“.Lekarz powiedzial jej prawde,mial klamac,ze wiotka jest i wszystko dokladnie na USG widac?Jeszcze napisz,ze jego wina,ze USG zawodzi.
              • moni692 Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 15:23
                Lekarz ma po prostu USG do dupy, albo nie umie badac.
                Taktowny lekarz nie ma slodzic, ale te ma nie obrazac.
                • estelka1 Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 15:25
                  Ale czym lekarz obraził autorkę wątku? Nigdzie nie przeczytałam, że nawyzywał ją spaślaków, czy grubych bab
                • edelstein Re: hmm a nie boisz się,że tą otyłością zarazisz 02.08.12, 15:32
                  A w ktorym miejscu ja obrazil?w ramach poprawnosci powinien powiedziec,ze USG sie zepsulotongue_out na dole jest link o problemach z badaniem u otylych ciezarnych.Pewnie napisany przez lekarzy nie umiejacych badac z USG do d... .
    • thorgalla Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:10
      >>ogólnie nie należę do osób chudych
      Bardzo delikatnie napisane.To jest otyłość.
      Po ciąży kilka/kilkanaście kg zostanie.Weź się dziewczyno za siebie (po porodzie) i nie wierz w bajki,że tylko samym karmieniem piersią schudniesz.
    • sanciasancia Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:29
      Zmień lekarza. W połowie ciąży miałam podobne BMI, jak Ty przed ciążą i nie słyszałam ani słowa o tym, że się ciężko USG połówkowe robi.
    • lady-z-gaga Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:34
      www.ciazowy.pl/artykul,wplyw-nadwagi-na-przebieg-ciazy-i-porodu,50,1.html
      • anka.1883 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:43
        BO BANDY DEBILI KTÓRZY MÓWIĄ MI ŻE JESTM OTYŁA

        nie pytam was o zdanie na temat mojej wagi bo dobrze sobie zdaje sprawę jak jest najwazniejsze że mój mąż jest dla mnie wsparciem poza tym i tak już schudłam przed ciążą ale dziwne żebym w CIĄŻY SIĘ ODCHUDZAŁA, napisałam tu bo chciałam się dowiedzieć czy ktoś też usłyszał taki tekst od lekarza bo osobiście znam dużo grubsze osoby i jakoś nie mają problemu z badaniami więć jeśli nie macie nic mądrego do powiedzenia to nie wypowiadajcie się
        z byt dużo w życiu przeszłam żeby się chamstwem przejmować

        pozostałyn dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam smile
        • chipsi Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:48
          Forumki wykazały by się większym zrozumieniem gdybyś napisała że palisz i pijesz będąc w ciąży. Ale grubasom i tym co nie mają bidetu głośno mówią NIE tongue_out
        • thorgalla Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:50
          >>> BO BANDY DEBILI KTÓRZY MÓWIĄ MI ŻE JESTM OTYŁA
          Oczywiście,że nie jesteś otyła.
          Filigranowa,szczupluteńka rusałka unosząca się w powietrzu.
        • 1yna-taka Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:51
          anka.1883 napisał(a):

          > BO BANDY DEBILI KTÓRZY MÓWIĄ MI ŻE JESTM OTYŁA
          >
          > więć jeśli nie macie nic
          > mądrego do powiedzenia to nie wypowiadajcie się
          > z byt dużo w życiu przeszłam żeby się chamstwem przejmować
          >
          > pozostałyn dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam smile

          Wiem że trudno pogodzić się z tym że jesteś OTYŁA, ale nikt cię nie wyśmiewa tylko stara ci się udzielić dobrej rady, co do chamstwa, również nie jesteś zbyt miła bo nikt cię tutaj nie epitetował, ale kultura i twój poziom świadczy o tym jak zakompleksiona jesteś.
        • lady-z-gaga Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:55
          napisałam tu bo chciałam s
          > ię dowiedzieć czy ktoś też usłyszał taki tekst od lekarza bo osobiście znam duż
          > o grubsze osoby i jakoś nie mają problemu z badaniami


          Napisałaś, a ja wkleiłam Ci artykuł do przeczytania, pisany przez lekarza.

          W grupie kobiet otyłych częściej występują problemy diagnostyczne. Trudniejsza jest ocena obrazu ultrasonograficznego płodu ze względu na gorszą penetrację podściółki tłuszczowej przez fale dźwiękowe. Badanie z użyciem kardiotokografii również może okazać się mniej przydatne w wysłuchaniu tętna płodu.

          znam duż
          > o grubsze osoby i jakoś nie mają problemu z badaniami

          To dlaczego ich nie spytałas, gdzie robią swoje badania?

        • edelstein buhahahahahahahaha 02.08.12, 15:16
          A co nie jestes?a nie,ty to okreslilas lagodnym “nie naleze do szczuplych“.Spytaj,wiec twoich otylych kolezanek o lekarza.W ciazy nie masz sie odchudzac tylko przed,a ze wzgledu,ze jestes otyla to powinnas jak najbardziej skorzystac z porad dietetyka,by nie podwoic masy lub nie zostac z waga koncowa minus dziecko,wody i lozysko.Wklejono ci artykul.A debilkami bysmy byly jakbysmy uwierzyly w slowa “do szczuplych nie naleze“,bo prawda jest prosta,masz za duzo tkanki tluszczowej,a lekarz ma problemy by przez ta tkanke zrobic badanie.Winy jego w tym nie ma.
          • moni692 Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 15:26
            Ale co to za roznica, jakbym np. wazyla 65 kg i przytyla 25 kg (tyja niektore szczuplaki w ciazy), to tez by wazyla 90 kg. Czy wtedy tez tytulowalybyscie ja otyla?
            • thorgalla Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 15:34
              Ale tu nie jest mowa o otyłości przez ciążę.6kg na plusie w 30tyg. to nie jest dużo.
              Chodzi raczej o to,że ona była już otyła przed ciążą.I jeszcze pisze,że się odchudzała czyli było jeszcze gorzej.
            • edelstein Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 15:36
              Nie wiedzialam,ze w ciazy sie tyje w brzuchu.Powloki skorne sie rozciagaja,tluszcz zbiera sie w innych partiach ciala,dlatego u kobiet szczuplych i normalnych mozna wszystko obejrzec,a dziecko jak kopnie to wybrzuszenie widac.Osoba z otyloscia ma na brzuchu litry tluszczu i one zostaja podczas ciazy.
          • pade Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 16:13
            Ale Edel, po co Ty jej teraz piszesz, że jest otyła???
            Po co dziewczynie w 30 tygodniu ta informacja?
            Sadzisz, że nie ma lustra?
            Przeciez nie weźmie sie teraz za ćwiczenia i ochudzanie, musi najpierw urodzić...
            Wirtualne kopanie kobiety w ciąży jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i niedopuszczalne.
            Potrzebne jej teraz nerwy i zamartwianie się?
            Zastanówcie się trochę zanim coś napiszecie, proszę
            • edelstein Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 22:33
              Moze sporo sie ruszac,ciaza nie przeszkadza chyba,ze jest zagrozona,moze miec dietetyka,ktory juz z wyprzedzeniem ustali co i jak.Rozsadnie jesc mozna w ciazy.
              Poza tym nazywanie otylosci tekstem “nie naleze do szczuplych“gdy lekarz ma problemy wykonac USG jest zwyczajnym zaklinaniem rzeczywistosci.
              • mary_lu Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 22:42
                Raczej nie powinna ZACZYNAĆ się ruszać. Mozna sporo ćwiczyć w ciąży, jeśli robiło się to regularnie przed. Ale proponozycja rozpoczęcia ćwiczeń po 30 tygodniu to jakaś pomyłka.

                Napisanie tytułu posta "buhahahahahahahaha" w wątku zmartwionej ciężarnej to dno, Edelstein.
                • edelstein Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 23:08
                  podobno schudla,wiec sie ruszala,a spacery niczym nie groza,nie musi fitnessu uprawiac
                  • mary_lu Re: buhahahahahahahaha 02.08.12, 23:13
                    O, to w tym wątku spacery odchudzają?
                    Nie wiemy, dzięki czemu schudła, jej lekarzami też nie jesteśmy, więc lepiej sobie takie rady darować.
                    • edelstein Re: buhahahahahahahaha 03.08.12, 01:10
                      Tak,jesli sa czescia zbilansowanego programu,poza tym pomagaja utrzymac forme,ktora przyda sie na porodowce.Nie ja to wymyslilam,ginekolodzy zalecajatongue_out
        • estelka1 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 15:21
          Aniu, ale dlaczego wkurzasz się na to, że ktoś stwierdził fakty? Mam tu na myśli zarówno Twoją otyłość, którą bez owijania w bawełnę po imieniu nazwały dziewczyny, jak i trudność w badaniu stwierdzoną przez lekarza. Weź też uwagę, że waga to nie wszystko. Jeśli tkanka tłuszczowa odkłada Ci się głównie na brzuchu, a resztę ciała masz w miarę normalną, to lekarz naprawdę może mieć trudności zarówno z wykonaniem usg, jak i ktg, czy "wymacaniem" dna macicy. Możesz zmienić lekarza, być może trafisz na lepszego fachowca, który bez trudu oceni stan Twojego dziecka, ale też możesz trafić na takiego, co dobrze Ci nabajeruje, chociaż faktycznie nic nie wybada.
          Co do odchudzania w ciąży. Nikt Ci tego nie każe robić. Ale też powinnaś postarać się nie przytyć więcej, niż to co przypada na dziecko, wody płodowe, łożysko i trochę wody zebranej w organizmie pod koniec ciąży.
          • sanciasancia Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 15:24
            > Co do odchudzania w ciąży. Nikt Ci tego nie każe robić. Ale też powinnaś postar
            > ać się nie przytyć więcej, niż to co przypada na dziecko, wody płodowe, łożysko
            > i trochę wody zebranej w organizmie pod koniec ciąży.
            Jest w 34-tym tygodniu ciąży i przytyła 6 kilo. Serio, nie jesteś w stanie się na tyle skupić, żeby odjąć 84 od 90 i zorientować się, że trzyma wagę zalecaną przez lekarza?
            • estelka1 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 15:27
              W 30 tygodniu płód waży 6 kg? Osobliwe
              • lady-z-gaga Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 15:33
                Noworodek nie waży 10-12 kg, a taki przyrost wagi jest w ciązy jak najbardziej normalny.
                Osobliwe big_grin
                • estelka1 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 17:26
                  O tym że taki przyrost wagi jest przewidziany dla kobiet o przecietnej wadze, a nie otyłych, to już nie doczytałaś, bo po co.
                  • sanciasancia Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 17:40
                    Dla kobiet z nadwagą przewidziany jest przyrost wagi rzędu 9 kg, więc 6 kg w 34-tym tygodniu jest zupełnie w normie.
                    Nie brnij.
                    • estelka1 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 19:36
                      Uściślając, mówimy o otyłości, nie o nadwadze, a w tym przypadku prawidłowy przyrost wagi w ciąży wynosi około 7 kg. Mówimy również o 30 tygodniu ciąży, a nie 34. Wbrew pozorom różnica istotna.

                      • sanciasancia Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 21:57
                        W zalinkowanym artykule pada 9 kg dla otyłych, widać widełki są szerokie.
                        Tak, faktycznie 30 tyg, a nie 34.
                        Cały czas nie przytyła za dużo.
                        Srsly, brniesz i do tego kopiesz ciężarną (to nic, że wirtualnie). Na twoim miejscu rozstawiłabym pułapki na myszy w domu (i to był żart).
                        • estelka1 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 22:13
                          No patrz, ja jej tylko napisałam, że faktycznie odchudzać się w ciąży nie powinna, ale dbać o to, żeby nie przytyć ponadto co nieuniknione, a Ty zaczęłaś mielić moją wypowiedź, rozdrabniać ją na czynniki pierwsze i dopisywać do niej ideologię oraz dopatrywać się moich intencji, o których guzik wiesz.
                          Podsumowując, w nic nie brnę. Gdybyś skupiła się wyłącznie na tym co czytasz, a nie próbowała rozkminiać, co "poeta miał na myśli" nie musiałabyś wysyłać mnie do rozstawiania pułapek na myszy, tylko poszłabyś kupić kota, który i myszy by Ci wyłapał i lepszej rozrywki niż forum dostarczył (to też był żart).
                  • lady-z-gaga Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 18:38
                    Wczesniej uznałas, że przyrost wagi 6kg w ciąży oznacza 6-kilogramowy płód, więc nie odwracaj kota ogonem i nie kombinuj, co ja przeczytałam albo czego nie doczytałam.big_grin na drugi raz myśl, co piszesz
                    • estelka1 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 19:15
                      Znasz słowo ironia?
        • claudel6 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 15:39
          Sama ciąża waży góra 12 kg. Cała reszta to góra tłuszczu, którą sobie wyhodowałaś.
    • 1yna-taka Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:47
      jak tylko urodzisz koniecznie walcz z nadwagą, ja zaniedbałam się po ciążach mimo że przed nimi nie miałam kłopotów z prawidłową wagą. Musiałam zgubić aż 26kg które narosły mi przez zaniedbanie, walczyłam z tym cały rok to był koszmar. Po porodach przez 3lata byłam gruba aż obcy człowiek dobitnie uświadomił mi jak wyglądam. Efekt był taki że schudłam szybko i pilnuje mojej wagi. Za to serdecznie mu dziękuje, bo czasami kopnięcie w dupę bywa bardzo mobilizujące.
      • maghdalena33 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:53
        anka.1883 zmień lekarza a komentarzami tutaj się nie przejmuj. Tak jak napisała chipsi prędzej tutaj się wybaczy picie i palenie w ciąży niż brak rozmiaru 36smile

    • moni692 Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:53
      Problemu nie mialam , zmien lekarza na normalnego a nie na buraka.
      A co do poniektorych, to jak mawiala moja babcia: gruby zawsze moze schudnac, a durny zawsze taki zostanie big_grin
      • lady-z-gaga Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 14:59
        >jak mawiala moja babcia: gruby zawsze moze schudnac,

        Na tym forum Twoja babcia zostałaby natychmiast wyprowadzona z błędu big_grin
      • edelstein Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 15:18
        Wg otylych wypowiadajacych sie na forach wcale nie moga schudnac,powodow jest miliontongue_out
    • joanekjoanek Re: nadwaga w ciąży -pomocy 02.08.12, 15:41
      USG to nie, nigdy nie było problemu.
      Ale z amniopunkcją był. Pobranie płynu udało się dopiero za drugim podejściem.

      Zmień lekarza.
    • sarling Re: nadwaga w ciąży -pomocy 03.08.12, 00:33
      Jak jeszcze raz przeczytam te prychające oburzeniem na brak tolerancji, ogłady i kultury u inych, to przypomnę miłość, tolerancję, ogładę i kulturę płynącą spod różowych paluszków i w tym i podobnch wątkach.

      Dno, nomalnie dno.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka