Dodaj do ulubionych

gdy samochód z tyłu za blisko jest

05.08.12, 15:56
co robicie? co robią wasi znajomi?
ograniczenie prędkości do 60 km, jadę 62-65, na tylnej klapie czuję oddech innego kierowcy.
mój szwagier wtedy przspiesza do setki, ja zwalniam do 58....
jeżeli ma to miejsce w nocy na górskich serpentynach - a to moje tereny, najczęściej zjeżdżam na najbliższe pobocze i przepuszczam.
wiele razy widziałam wypadki i ratowałam takich idiotów którym ustapiłam z drogi sad
Obserwuj wątek
    • melmire Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 16:58
      My kiedys mielismy duzy karton z wysmarowanym haslem " a bezpieczny dystans to pies?" ktora pasazerowie z tylu pokazywali gdy ktos sie przyczepial do ogona smile
    • dzoaann Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 17:06
      nic nie robie, zazwyczaj jade jak jechalam, moze czasem zwalniamsmile
    • mruwa9 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 17:16
      delikatnie naciskam na hamulec, nie po to, aby zahamowac, ale zeby ten z tylu zobaczyl wlaczajace sie swiatla stop. Albo sie zreflektuje i odpusci, albo wyprzedzi mnie i mam go z glowy.
      Nie zajmuje sie wychowywaniem innych uzytkownikow drog.
      • myszmusia Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 19:02
        a to wlwczenie sie - wolne jechanie to sie odbywa prawym czy lewym pasem? jak prawych to ok, jak lewym to.....
        • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:47
          Że niby na lewym pasie nie obowiązuje ograniczenie prędkości? Wiem, że różne chojraki w BMW ze szrotów uważają, ze lewy pas to specjalnie dla nich i mogą tam ryczeć 120 jak jest ograniczenie do 60, ale żeby to samo pisała jakaś ematka?
          • adellante12 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:54
            Bo lewy pas słuzy do wyprzedzania! A za nieuzasadnioną jazdę lewym pasem mozesz wreszcie wyłapać dwie stówki mandatu.
          • papalaya Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:56
            a co zrobić jak lewym pasem 40km/h jedzie ematka taka jak ty przy ograniczeniu 70 km/h na godzinę , szykując się do skrętu w lewo za 5 kilometrów
            • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 11:00
              Najlepiej nauczyć się czytać, trenować zwłaszcza można na kodeksie drogowym.

              Mówimy tutaj o jeździe 62-65 km/h przy ograniczeniu do 60.

              Przepisy nie określają dokładnie, ilu kilometrów może potrzebować ematka do przygotowania się do skrętu w lewo, ma to zrobić bezpiecznie. Za to gieroj grzejący 120 przepisy łamie z penością i zasługuje na mandat.
              • ma_dre Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 11:12
                taaa, jasne ze zasluguje, ale blokowanie calego pasa ruchu, zeby nauczyc takiego jazdy z prawidlowa predkoscia to dopiero pustoglowie
                • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 11:17
                  Nie sądzę, zeby nawet najgłupsza blondynka szykująca się do skrętu za 10 km, miała na uwadze "uczenie takiego".

                  Na drodze robimy z pewnością różne rzeczy w różnych sytuacjach, ale zaznaczanie w luźnej dyskusji, że "ten taki" ma prawo przekraczać prędkość, bo to lewy pas, powala mnie.
              • agata0 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 11:52
                Przepisy określają za to, że jeżeli możliwa jest jazda pasem prawem, to obowiązkiem kierowcy jest korzystanie z niego. I tyle. A od wychowywania innych kierowców jest policja.
                • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 12:13
                  Niemal zawsze jest możliwa jazda prawym pasem. Według niektórych za to, jest niemozliwa jazda lewmym, o ile nie ma się ochoty znacznie przekraczać prędkości.

                  Od wychowywania są rodzice. Jak kogoś nie nauczyli przestrzegania elementarnych zasad bezpieczeństwa, to dla niego to, że polica nie stoi na każdym rogu i nie daje mandatów za kazde przewinienie, jest dodatkowym bodźcem stymulujacym durne zachowania.
                  • agata0 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 15:34
                    > Niemal zawsze jest możliwa jazda prawym pasem.

                    To trzeba jechać prawym.

                    > Według niektórych za to, jest ni
                    > emozliwa jazda lewmym, o ile nie ma się ochoty znacznie przekraczać prędkości.

                    Zrozum. Lewy, jak już ktoś napisał, służy do WYPRZEDZANIA, a nie jazdy. Czas na nim spędzony powinien być minimalny.

                    > Od wychowywania są rodzice.

                    Tu już wchodzimy w obszary filozoficzne smile

                    > Jak kogoś nie nauczyli przestrzegania elementarnych
                    > zasad bezpieczeństwa

                    Zbyt wolne poruszanie się lewym pasem jest również zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Co z tego, że jedziesz z dozwoloną prędkością? Niebo jest pełne tych co mieli rację.

                    I zrozum nr 2: nie ty jesteś od uczenia innych kierowców zachowań na drodze. Zwłaszcza, że te twoje 'nauki' stwarzają dodatkowe niebezpieczeństwo.
                    • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 16:17
                      Prucie przez całe miasto lewym pasem z niedozwoloną predkością to taki manewr wyprzedzania, tylko przedłużony? To rzeczywiście muszę jeszcze dużo zrozumieć.

                      Przedstaw mi te statystyki dotyczące zagrożeń wynikających ze "zbyt małej prędkosci". Ze szczególnym wytłumaczeniem, kiedy to maksymalna dopuszczalna prędkość na tym obszarze jest prędkością zbyt małą.

                      To, że ktoś jedzie lewym pasem komuś na złość, to tylko wymysł buraków, łamiących przepisy i uważających lewy pas za swoją własność.
                      • agata0 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 18:25
                        > Prucie przez całe miasto lewym pasem z niedozwoloną predkością to taki manewr w
                        > yprzedzania, tylko przedłużony?

                        Raczej miałam na myśli ruch na trasie. Tam bardzo łatwo da się stwierdzić, czy prucie lewym pasem jest manewrem wyprzedzania, czy nieumiejętnością poruszania się po drodze. Ruch w mieście jest dużo bardziej intensywny i zapełnienie wszystkich pasów jest zazwyczaj po prostu koniecznością. Aczkolwiek nie wyklucza to obowiązku poruszania się prawym pasem, jeśli jest taka możliwość.

                        > Przedstaw mi te statystyki dotyczące zagrożeń wynikających ze "zbyt małej prędk
                        > osci".

                        Nie sądzę, żeby policja dysponowała statystykami. U nich każdy wypadek jest spowodowany 'niedostosowaniem prędkości'. Nawet nie są w stanie zebrać solidnych statystyk dot. zielonej strzałki.

                        Moje wnioski poparte są wieloletnim doświadczeniem z polskich i innych dróg.

                        > Ze szczególnym wytłumaczeniem, kiedy to maksymalna dopuszczalna prędkość
                        > na tym obszarze jest prędkością zbyt małą.

                        Maksymalna dopuszczalna prędkość jest prędkością zbyt małą na lewym pasie, jeżeli:
                        1. możliwy jest ruch prawym pasem
                        i
                        2. po lewym pasie poruszają się pojazdy szybsze od nas

                        > To, że ktoś jedzie lewym pasem komuś na złość, to tylko wymysł buraków, łamiący
                        > ch przepisy i uważających lewy pas za swoją własność.

                        Tak sobie to tłumacz smile

                        Ja staram się nie robić innym na złość i nie zakładam, że inni kierowcy robią mi na złość. Po co pielęgnować w sercu gorycz?

                        Dla mnie poruszanie się lewym pasem to oznaka bardzo słabego kierowcy, który na drodze widzi tylko czubek swojego nosa (bo na zobaczenie więcej jest za słabym kierowcą). A ponieważ mam taki pogląd, to boję się takich kierowców - dla mnie są zagrożeniem na drodze i tyle.

                        • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 09:44
                          Wbij sobie wreszcie do głowy, że to osoby poruszające się z nadmierną predkością są zagrożeniem na drodze i utrudniają bezpieczną jazdę. Zmuszają do zwiekszenia liczby niebezpiecznych manewrów, nie pozwalają jeździć płynnie i spokojnie.

                          Zapomnij o tych dresiarskich gadkach o blondynkach skręcających za 5 kilometrów. Takie bardzo rzadko powodują coś gorszego, niż poobijane blachy.

                          Użytkownik drogi mający widzimisię znacznego przekraczania prędkości NIE MA ŻADNYCH PRAW, oprócz płacenia mandatów i zbierania punktów karnych, aż do utraty prawa jazdy.

                          Straszyć słabo jeżdżącą osobę długimi światłami czy siadaniem na kuper może tylko kompletny kretyn, co zreszta nie jest już konieczne do udowadniania - wystarczy, ze jeździ przekraczając dozwoloną prędkość.

                          Nikt stosujący piractwo drogowe nie bedzie spotykać się z moim zrozumieniem. Od dziś będę naciskać klakson, gdy zauważę takich wymuszaczy przed sobą. Przecież to jest powodowanie niebezpieczeństwa na drodze.

                          Bój się piratów drogowych, to bardziej racjonalne.
                          • jamesonwhiskey Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 10:25

                            > Bój się piratów drogowych, to bardziej racjonalne.

                            pirat wyprzedzi na 3ciego i zniknie we mgle
                            snujaca sie jak smrod po gaciach dziunia na lewym
                            potrafi zdrowo podku...c zirytowac a od tegu juz tylko chwila to popelniania jakiegos bledu
                            • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 10:36
                              Tak, wyprzedzał na trzeciego we mgle i zniknie w rowie, zabierając ze soba jeszcze pasażerów z samochodu naprzeciwko.

                              Nie spodziewałam się po Tobie takiej wyobraźni na drodze, lepiej późno niż wcale.
                            • shellerka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 14:01
                              dokładnie. nauczył mnie tego ojciec zawodowo zwiazany z samochodami.
                              zawsze tlumaczyl, ze najwiecej wypadków powoduja te sieroty, co to zgodnie z -przepisami i ani km wiecej. ot po prostu durnie, ślepo -podporzadkowujace sie znakom drogowym, a nie MYSLĄCE na drodze.

                              a jak taka ślepa komenda jadąca lewym -pasem zgodnie z ograniczeniem -predkosci -potrafi wku wic,... i -potem człowiek odreagowuje...

                              uwielbiam ogladac -piratow, albo gliny i te zdziwione babska i dziadków, kiedy -policja wlepia im mandacik za jazde lewym -pasem, a oni na to ze -przeciez -prze pisowo! big_grin
                          • agata0 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 13:29
                            A ty sobie wreszcie wbij do głowy, że nie ty jesteś od kontrolowania i pouczania innych kierowców na drodze. Zwłaszcza, że sama nie stosujesz się do przepisów.
                            • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 15:51
                              Kiedy to kogoś kontrolowałam i pouczałam? Czy piszesz o tych, co siadają na kuprach jadących z prawidłową prędkością, aby ich zmusić do zmiany pasa albo złamania przepisów?

                              I skąd pomysł, że JA nie stosuję się do przepisów?
                              • agata0 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 16:54
                                Piszę o poruszaniu się lewym pasem z maksymalną dopuszczalną prędkością (choć tego nie jestem pewna) i pieśnią na ustach 'ja mam rację' i 'walczę o bezpieczeństwo na polskich drogach'.
                                • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 17:07
                                  Ale pytałam się, gdzie łamię przepisy.
                                  • agata0 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 22:43
                                    Napisałam kilka razy - gdy możliwa jest jazda prawym pasem, należy jechać prawym. To nie jest zalecenie. To jest przepis. Z tego co piszesz, wnioskuję, że tego nie robisz.
                                    • mary_lu Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 13:30
                                      We wnioskowaniu jesteś równie kiepska, co w rozumieniu, co jest groźne dla bezpieczeństwa na drodze.

                                      Jeżdżę reularnie po dużym mieście od 15 lat i jeżdżenie lewym pasem, bo het, za kilometry mam skręcić, nie dotyczy mnie od ponad czternastu. Co nie oznacza, że nagle we łbie mi się pomieszało i zaczęłam przedkładać prawa i dobre samopoczucie łamiących przepisy nad prawa normalnych uzytkowników drogi, choćby nawet słabymi kierowcami byli.
                                      • bye.bye.kitty Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 09.08.12, 02:09
                                        czytam, jak próbujesz wyjaśniać i opowiem ci anegdotkę która mi się przypomniała
                                        znajoma wyśmiewała oburzenie mojego ówczesnego towarzysza na kierowców pod wpływem
                                        argumentując że dla mężczyzny dwa piwa to nic że dobry kierowca może że jej tata który zawodowo jeździ czasem pije i nigdy nie miał wypadku

                                        2 dni później jej tata się rozbił po pijaku. Po tych dwóch czy trzech piwach, które nijak nie wpływają na kierowcę. Zabił siebie, swojego kolegę-pasażera i faceta z innego samochodu.

                                        Niby problem inny, ale chodzi mi o to, że nie przetłumaczysz.
                                        • jamesonwhiskey Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 09.08.12, 02:40
                                          > Niby problem inny, ale chodzi mi o to, że nie przetłumaczysz.


                                          to wytlumacz mi , jak w innch krajach moze byc limit 0,8
                                          co wlasnie mozna przelozyc na 2 -3 piwa w ciagu wieczooru
                                          • sei-ne Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 09.08.12, 08:20
                                            jamesonwhiskey napisał:

                                            > > Niby problem inny, ale chodzi mi o to, że nie przetłumaczysz.
                                            >
                                            >
                                            > to wytlumacz mi , jak w innch krajach moze byc limit 0,8
                                            > co wlasnie mozna przelozyc na 2 -3 piwa w ciagu wieczooru

                                            Na matematyce, to Ty sie nie znasz... wazaca 60kg kobieta (jestesmy na ematce wink ) po jedym piwie, bedzie miala jakies 0,65 promila we krwi. Poza tym, to Twoje 0,8 dotyczy chyba jedynie Wysp Brytyjskich. W wiekszosci europejskich krajow jest 0,5 we krwi, czyli 0,25 w wydychanym powietrzu, co oznacza dla kobiety: jedno male piwo.
                        • nangaparbat3 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 00:39
                          Maksymalna dopuszczalna prędkość jest prędkością zbyt małą na lewym pasie, jeżeli:
                          1. możliwy jest ruch prawym pasem
                          i
                          2. po lewym pasie poruszają się pojazdy szybsze od nas


                          Że co proszę?
                      • agata0 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 18:30
                        A w temacie wątku: jeżeli pojazd z tyłu jest zbyt blisko, nie robię nic. To jego problem. Jakieś moje działania w sytuacji nacisku również stwarzają poważne zagrożenie w ruchu drogowym.

                        Absolutnie w takiej sytuacji nie zjeżdżam na pobocze. To robię jedynie wtedy, gdy wcześniej oceniłam, że taki manewr jest bezpieczny dla mnie i tych, co ew. z pobocza korzystają.

                        Nie hamuję specjalnie. Po co eskalować chamskie zachowania? I tak prędzej czy później trzeba przyhamować, a to zazwyczaj studzi zapędy przyklejonego do zderzaka.
          • shellerka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 13:52
            smile tak, bo tylko te ze szrotu jezdza szybko.
            te z salonu jada jak -polski idiota ustawiacz znaków -przykazał....

            całe szczescie policja coraz czesciej namierza łosi ktorzy jadą jak przysłowiowy dziadek w kapeluszu lewym pasem pięćdziesiątką. bo on zgodnie z przepisami -przeciez jedzie.

            miałam watpliwa przyjemnosc jechac ostatnio dwukrotnie trasą koszalin -poznań.
            to, co wyczyniają niektórzy idioci woła o pomstę do nieba. jedzie taki / taka, wyprzedzic sie nie pozwoli, na 60 jedzie 50, co chwile hamuje i za nia tworza sie gigantyczne korki. a jeszcze te male odstepy. byle tylko nikogo nie wpuscic.
    • rulsanka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 17:22
      Jak jedzie normalnie z tyłu to nie robię nic.
      Raz kiedyś ktoś jechał dosłownie metr za mną przy prędkości 60. Przyhamowałam dość mocno, a potem od razu znowu przyspieszyłam. To było głupie, ale skuteczne, facet (wiem, że facet) od tej pory trzymał się w przyzwoitej odległości.
    • hamerykanka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 17:57
      Ja tez zwalniam , ale nie raptownie. Ostatnio zdarzyl mi sie taki kierowca wielkiego osiemnastokolowca, ktory siedzial mi na zderzaku na dwoch mostach. Zwolnilam z dozwolonej predkosci 55 mph do ok 40. Zrozumiam i zaczal trzymac sie z dala.
      --


      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
      • hamerykanka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 20:30
        Powinnam jeszcze dodac: to bylo z gorki (most nad przejazdem kolejowym) i na jezdni dwupasmoweej z podwojna ciagla. W pewnym momencie nawet nie widzialam jego przedniego zderzaka w lusterku, tylko chlodnice i szybe-siedzial doslownie kilka metrow za mna.
        Zjechac nie bylo gdzie bo most i barierki; uznalam ze zwolnienie bedzie lepszym ostrzezeniem.
    • fasol-inka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 18:00
      Włączam spryskiwacz
      • famidyna Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 10:29
        też tak robię, ale to działa przy większych prędkościach smile

        a normalnie dotykam lekko hamulca, żeby się światła z tyłu zapaliły i jadę sobie dalej, zazwyczaj działa

        jeszcze bardziej wkurza mnie jak samochód który siedzi mi na ogonie, nie chce wyprzedzić i ma źle ustawione światła - tak że mnie oślepia w lusterkach, wtedy jak już nic nie działa zjeżdżam i przepuszczam
    • sei-ne Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 18:18
      W Polsce jak moge, to przepuszczam, gdyz nie bez powodu Polacy znajduja sie w scislej czolowce niechlubnego rankingu najgorszych europejskich kierowcow, a mi zycie mile.

      Chcialm sobie posprawdzac statystyki. Tak na szybko wyskoczylo mi to:

      1. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8165723,_Niewielkie_doswiadczenie_z_autostradami___Polscy.html
      2. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6630302,_Forbes___Polska_wsrod_najniebezpieczniejszych_krajow.html
      3. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5449717,Polskie_drogi_wciaz_niebezpieczne__najgorsza__siodemka_.html
      • thaures Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 18:24
        Znajomy, który jest instruktorem jazdy powiedział mi, że wtedy można włączyć tylne światła przeciwmgielne. Zazwyczaj skutkuje.
        • sei-ne Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 18:35
          thaures napisała:

          > Znajomy, który jest instruktorem jazdy powiedział mi, że wtedy można włączyć ty
          > lne światła przeciwmgielne. Zazwyczaj skutkuje.

          Dzieki! Nastepnym razem wyprobuje! A zna Twoj znajomy sposob na bezmozgowcow, ktorzy na autostradzie wala dlugimi po oczach? Bo tym, to ja perfidnie zwalniam i lubuje sie widokiem piany na ich ustach wink.
          • donkaczka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 18:49
            akurat w niemczech jest to prawem dopuszczona praktyka, by mrugnac dlugimi, jesli jedzie sie szybciej niz samochod przed nami i chce sie go wyminac, w koncu kazdy sie moze zagapic i sunac lewym pasem w zapomnieniu
            a czemu sie zacietrzewiac i zlosliwie blokowac droge na autostradzie? bo szybciej nie mozesz albo sie boisz i komus nie dasz?
            • sei-ne Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 19:17
              To raczej ten ktos nie daje szansy na manewr innym uzytkowinkom wink. Jezeli np. wyprzedzam Tira w moim tempie, czyli nie przekraczajac 140km/h i ni z tego ni z owego pojawia sie pan i wladca jadacy 180km/h i bije mi po oczach dlugimi, to tak, czuje sie w obowiazku go wyedukowac big_grin i nie przyspiesze do 180, tylko dlatego, aby sprawic mu przyjemnosc big_grin.

              P.S. Po manewrze zjezdzam grzecznie na prawy pas. Jezeli sie zagapie, to przyjacielsko unosze reke wink.
              • phantomka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 20:48
                Sei-ne, może Ty zjeżdżasz po manewrze, wielu kierowców natomiast traktuje prawy pas jako swój własny prowatny kawałek drogi. Oczywiście że używam długich na takich oszołomów, a w szczególności właśnie na autostradzie, bo powodują oni zagrożenie jadąc wolno lewym pasem, kiedy prawy jest pusty. I żeby nie być gołosłowną, dzisiaj jechałam A1 i miałam dwóch takich asów i nie wiem, czy to przypadek, ale w większości są to kobiety. I wiesz co zrobił kierowca przede mną? Wyprzedził babkę prawym pasem, oboje zachowali się niebezpiecznie, ale to jest częsty widok przy blokowaniu lewego pasa.
                • fasol-inka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 20:52
                  tia, ja kiedyś byłam świadkiem potwornego wypadku spowodowanego właśnie przez lasensję jadącą 60km/h lewym pasem na czteropasmowej autostradzie oraz facecika, który chciał jej pokazać wyprzedzając ją po jej prawej; pech chciał, że lasencja stwierdziła, że jednak zjedzie
                  on ją zahaczył, ona przekoziołkowała przez wszystkie pasy
                  CUDEM ucierpiały tylko te dwa samochody, był ogromny ruch, bo to była autostrada w okolicach Budapesztu - cała masa ludzi wracała z południa Europy i znad Balatonu...
                  • jamesonwhiskey Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 20:58
                    > asensję jadącą 60km/h lewym pasem na czteropasmowej autostradzie oraz facecika,
                    > który chciał jej pokazać wyprzedzając ją po jej prawej;

                    na trzypasmowej autorstadzie mozna wyprzedzac z obu stron

                    > on ją zahaczył, ona przekoziołkowała przez wszystkie pasy


                    jak juz to ona walnela w niego

                    ale tak to jest jak sie wiedze o prowadzeniu samochodu czerpie z tego foorum
                    reszta porad , wiocha , chamstwo i buractwo ale to akurat nic nowego
                    • fasol-inka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 21:26
                      ja nie twierdzę, że nie można, gdzieś tak napisałam?
                      niemniej jednak najbezpieczniejszy manewr to to nie jest; tym bardziej że facet niemal jednocześnie siadł jej na zderzaku, zatrąbił i zjechał na prawy pas; a laska w tym samym czasie też zjechała chcąc mu ustąpić
                      zresztą policja wtedy uznała winę obu stron
                      • malila Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 10:05
                        fasol-inka napisała:
                        > niemniej jednak najbezpieczniejszy manewr to to nie jest; tym bardziej że facet
                        > niemal jednocześnie siadł jej na zderzaku, zatrąbił i zjechał na prawy pas; a
                        > laska w tym samym czasie też zjechała chcąc mu ustąpić
                        > zresztą policja wtedy uznała winę obu stron

                        He, he, hebig_grin "facet niemal jednocześnie siadł jej na zderzaku, zatrąbił i zjechał na prawy pasa; laska w tym samym czasie też zjechała chcąc mu ustąpić", ale przyczyną wypadku jest to, że lasensja jechała 60km/h lewym pasem na czteropasmowej autostradziewink)
                    • ma_dre Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 11:01
                      W Polsce mozna, co nie znaczy ze wszedzie mozna... no chyba ze podrozujesz tylko po kraju.
                      • jamesonwhiskey Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 12:29
                        to gdzie nie mozna ?
                        czy tak tylko chcialas blysnac, ale znowu nie wyszlo
              • jamesonwhiskey Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 21:01
                > wyprzedzam Tira w moim tempie, czyli nie przekraczajac 140km/h i ni z tego ni z
                > owego pojawia sie pan i wladca jadacy 180km/h i bije mi po oczach dlugimi, to


                gielejzo, manewr wyprzedzania trzeba skracac do minum
                w swoim tempie to mozesz kapuste brudnymi nogami ugniatac
                wyprzedzjac , nie wpierdzielasz sie komus przed nos
                i robisz to dynamicznie
                • landora Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 21:07
                  Ograniczenie prędkości na autostradzie w Polsce to 140km/h. Jeśli ktoś jedzie szybciej, łamie przepisy. Nie będę dla czyjejś przyjemności płacić mandatów. Wyprzedzam z dozwoloną prędkością, następnie zjeżdżam na prawy pas - nigdy nie blokuję lewego!
                  Podobnie, w terenie zabudowanym jadę 50km/h, jeśli się komuś nie podoba, to jego problem.
                • aneta-skarpeta Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 21:24
                  po 1 to nie kazdy ma silnik 3.5 l
                  i dla niektorych swoje tempo oznacza " wiecej nie wyciągne chocbym sie skisł", choc nadal jedzie sie 130-150km
                  • donkaczka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 21:35
                    a to prawda, ja nie mrugam na ludzi, jesli widze, ze wyprzedzaja, bo przeciez nie podfruna, zeby mnie przepuscic
                    ale snucie sie lewym pasem jest niestety nagminne, choc to chyba wynika czesto z przyzwyczajenia do ograniczen predkosci - ci snujacy sie maja rejestracje z wegier, holandii czy belgii, niemcy rzadko blokuja lewy pas ot tak

                    co mnie irytuje szalenie, to nie przepuszczanie aut z tylu, bo sie wyprzedza ciag wolniejszych aut na prawym pasie: tirow czy pierdopedow - zamiast sie chowac w przerwy i puscic szybsze auta, to sie lajza snuje przez 10 kilometrow lewym, bo przeciez wyprzedza
                    wtedy mrugam ile moge
    • mruwa9 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 19:09
      a kto sie wlecze? Gdzie pisalam o wleczeniu sie?
    • sueellen Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 19:35
      siadam na ogonie gdy ktos sie wlecze szybkim pasem by mi zjechal. na jednopasmowce czaje sie tylko przed samym wyprzedzaniem. gdymi ktos siadl naogon na wielopasmowce gdy sa "szybsze" pasy, zwolnilabym.
      • nangaparbat3 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 00:49
        sueellen napisała:
        . na jednopasmo
        > wce czaje sie tylko przed samym wyprzedzaniem.

        To sobie ograniczasz zasięg widzenia.
    • foringee Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 19:55
      Generalnie wytłumaczcie mi jak to u nas jest:
      na drodze dozwolone 70km/h, ja jadę prawym 85km/h a wszyscy mnie wyprzedzają i niektórzy się denerwują że im jazdę utrudniam tongue_out
      • paliwodaj Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 05.08.12, 20:58
        kiedys jechalam za harleyowcem, skubanego pieszo szybciej bym wyprzedzila, ograniczenie bylo 45mil. Jak sie zorientowal ze siedze mu na ogonie zaczal podnosic glowe do gory i pluc za siebie , idiota pewnie bardziej siebie oplul niz moj samochod wink
        Wiec moze ten sposob jest godny wyprobowania, otworzyc szybe i pluc za siebie
        • hamerykanka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 20:25
          ehe, jkiedys tak wyprzedzilam dwoch gosci w pickupie, ja prawym pasem oni jechali lewym. Tak sie zapluli, ze za wszelka cene wyprzedzili znowu mnie i zaczeli na moja przednia szybe wyrzucac smieci z McDonaldsa. I tak dobrze, ze nie jakies nakretki.
          Opowiadalam potem o tym mojemu ojcu przez Skypa, a on rzucil sie na mnie, ze powinnam w takim razie ich walnac zderzakiem, bo skoro mam rury z przodu i z tylu to moge tego uzyc.
          Ech kierowcy za dyche...
      • dziennik-niecodziennik Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:28
        tez tego specjalnie nei rozumiem, ale jak chcą to niech jadą... smile
    • dziennik-niecodziennik Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:29
      jak widze ze ten ktos sie szykuje do wyprzedzenia mnie to nic nei robię. zaraz go nie bedzie.
      jesli zes wyprzedzenie mnie nie jest mozliwe, a ktos mi siedzi na ogonie, bo on MUSI szybciej (mimo iz jest np ograniczenie a ja jadę z najwyższa dozwoloną prędkością - a zazwyczaj ciut szybciej) to nic nei robię. niech zwolni.
    • kamelia04.08.2007 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:40
      jesli jest to w mieście, to niech spada na szczaw, bo jest ograniczenie do 50 i nie bedę ryzykować mandatu dla głupka.

      Na niezabudowanym, gdy jest ograniczenie do 90km/h, nic specjalnie nie robie, co najwyżej moge sie lekko odchylic do prawej krawedzi prawego pasu, zeby dac do zrozumienis, by wyprzedzal.

      na autostradzie, albo na drogach szybkiego ruchu, siedze na srodkowym, albo na prawym pasie. Lewy jest do wyprzedzania, wiec ja widze, że mnie ktos dogania, to po prostu zjeżdzam na srodkowy
    • naomi19 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:43
      Nic nie robię, nie hamuję, nie pluję za okno, nie włączam spryskiwaczy. Nie jestem chamką.
      Komuś się spieszy- proszę bardzo, droga wolna, krzyżyk na drogę, jakas nerka zawsze się przyda.
      • naomi19 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 10:44
        W sensie niech wyprzedza, nawet jeśli jest to zabronione, jego pośpiech jego (mam nadzieję tylko jego) strata.
        • tomelanka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 21:15

          chamka nie chamka, ja sie po prostu boje jak ktos mi na kufrze siedzi, zwlaszcza w tirze uncertain delikatnie naciskam hamulec by sie stop zapalil, jesli jest mozliwosc to zjezdzam do prawej i szybko migam prawym kierunkiem by wyprzedzal
          • jamesonwhiskey Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 10:22
            > chamka nie chamka, ja sie po prostu boje jak ktos mi na kufrze siedzi, zwlaszc
            > za w tirze

            hamowanie przed tirem ,to chyba na nagrode darwina sie nadaje
            nie dosc ze kierowca nie widzi twoich stopikow
            to widzi co sie dzieje na drodze i nie bardzo sie spodziewa takich zachowan
            • tomelanka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 09.08.12, 11:53
              nie no az tak glupia nie jestem big_grin napisalam tylko ze sie boje jak tir za mna za blisko jedzie albo jak zbyt blisko podjezdza gdy stoje na swiatlach, zwlaszcza ze z tylu dziecko wioze, na ogol nie robie nic poza baniem sie, ale hamulec przed osobowka zdaza mi sie musnac-by stopik sie zapalil, choc i to na ogol nie

              a co do widzenia co dzieje sie na drodze, moj brat tez jechal sobie kiedys osobowka, przed nim sznur samochodow , i zaczal z niebezpioeczna predkoscia zblizac sie do niego tir, mimo ze wszyscy stali on jechal, wiec zaczal trabic i uciekac na drugi pas, nic nie jechalo na szczescie z przeciwka, pan w tirze wyhamowal ale jakby brat nie uciekl to by wyhamowal na nm, chyba sie pan z tira zagapil
              bywa i tak
    • ma_dre Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 11:06
      Moj facet regularnie zjezdza i przepuszcza o ile nie ma warunkow by jechac szybciej, zadne pogladowe zwalnianie i przyspieszanie na potrzeby nauczenia jazdy innego kierowcy nie wchodzi w gre, za co mu dzieki wielkie, bo mamy dwojke dzieci a i mnie zycie mile. Wogole musze powiedziec ze moj malz jest bardzo dobrym kierowca, zadnych popisow na dordze nie praktykuje i doskonale potrafi dostosowac sie do warunkow jazdy.
    • my_favourite_axe Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 06.08.12, 19:46
      muskam hamulec żeby się przestraszył parkowania w moim bagażniku.

      ale na autostradzie na lewym pasie zdarzyło mi się mrugać długimi co by szanowny pan się nie turlał zbyt daleko prawej krawędzi jezdni po wyprzedzeniu tira 10 km temu
    • makahopsa Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 23:25
      dziękuję za podzielenie się wiedzą smile

      z wieloma poglądami się zgadzam, z wieloma nie - jak w życiu, tak i na forum smile
      chamką nie jestem, pomysł ze spryskiwaczem jednak mi się spodobał, dziękuję smile

      napisałam:

      > ograniczenie prędkości do 60 km, jadę 62-65, na tylnej klapie czuję oddech inne
      > go kierowcy.
      > mój szwagier wtedy przspiesza do setki, ja zwalniam do 58....

      oczywiście jadę prawym pasem, zawsze jeżdżę prawym pasem, chyba, że akurat mam ochotę lub potrzebę skręcic w lewo, to jestem na lewym pasie.
      aleeeeeeeeeeeeee jakie to ma znaczenie, którym pasem ja jadę? jak jest ograniczenie prędkości do 60? a ja jadę 62-65?
      jakie JA stwarzam zagrożenie w tej sytuacji? nawet na lewym pasie?
      jeżeli uważacie, że kierowcy jeżdżący zgodnie z przepisami są zagrożeniem na drodze, to raczej nię polecam tępic kierowców a petycję napsac do odpowiednich służb, żeby znaki zmienili, bo ja mogę jechac 140 jak mi wolno. i nie o mandat się boję w tym momencie.
      i nie nie hamuję - zwalniam, czyli leciutko puszczam pedał gazu. robię co moge, żeby sapiący za mną mógł mnie wyprzedzic......

      napisałam też:
      > jeżeli ma to miejsce w nocy na górskich serpentynach - a to moje tereny, najczę
      > ściej zjeżdżam na najbliższe pobocze i przepuszczam.
      tak, tak robię i będę robiła, kto w górach nie mieszka, nie zrozumie co to znaczy jak się po ciemku jedzie z idiotą na karku. czasami taki kierowca nawet długimi świeci - co mi akurat nie przeszkadza, przestawiam lusterko i po sprawie. drogę znam na co dzień. wakacyjni kierowcy nie. wiem gdzie zatoczka, to się tulę do niej, ale tylko w tym roku (kierowcą jestem od 19 lat) ratowałam 6x osoby, które mi wcześniej siedziały na ogonie.

      w imię nieprzestrzegania przepisów przez innych, w imię stresowania mnie - tracę 2 godziny na wyciąganie genialnego kierowcy z kraksy. i jeszcze z podatków moich jedzie ta straż pożarna, policja, karetka.

      znaki drogowe znamy czy nie?

    • mathiola Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 23:26
      Nic nie robię. Po co robić.
      • makahopsa Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 07.08.12, 23:56
        mathiola napisała:

        > Nic nie robię. Po co robić.
        nie odczuwasz dyskomfortu jazdy jak Ci ktoś na ogonie siedzi?
        ot, np na nieoświetlonym terenie, przez 10 km?
        ja tak i wiem, że to mój problem sad
        lubię w lusterku widziec auto, a nie całą facjatę kierowcy. mam przez prawo drogowe (teoretycznie) zagwarantowaną bezpieczną odległośc od innego pojazdu.
        • mathiola Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 00:01
          Odczuwam. Ale co mam mu zrobić, wyjść i go zbić? wink
          Klnę nad kierownicą: odjedź człowiecze, bo mnie w...wiasz, a potem staram się go zgubić.
          • makahopsa Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 00:06
            mathiola napisała:

            > Odczuwam. Ale co mam mu zrobić, wyjść i go zbić? wink
            > Klnę nad kierownicą: odjedź człowiecze, bo mnie w...wiasz, a potem staram się g
            > o zgubić.

            o, a jak się gubi kierowcę za plecami na górskiej serpentynie? na byle dwupasie gubię takich w sekudndę, znaczy oni mnie gubią, bo ja się tym prawym ciągnę przepisowo. ale w górach?
            oczywiście jeszcze cały czas wyrysowana pośrodku linia ciągła smile
            • mamaemmy Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 12:00
              mój mąż kiedys jedzie za jakims autem a tam napis naklejony-"jesli czytasz to teraz,to jedziesz zdecydowanie za blisko!"
    • shellerka Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 13:21
      rzadko zdarza się, że mam kogoś na zderzaku.
      a wynika to zapewne z faktu, ze jezdze dostosowując się do różnych czynników i warunków na drodze, warunków pogodowych, widoczności, a nie slepo trzymając się ograniczeń prędkości na znakach drogowych...

      nie dziwne, ze tyle wypadków widziałaś, bo jak jedziesz jak sierota 60 na godzine, gdzies gdzie mozna spokojnie jechac 70 czy wiecej, a do tego zamiast trzymac sie prawej strony, uparcie jedziesz srodeczkiem, bo przeciez jedziesz przep-sowo, to taki, ktory cie wyprzedzi jest juz tak wku wiony i sfrustrowany, ze potem faktycznie na fali agresji pedzi i wykonuje jakis niepewny manewr.
      • josef_to_ja Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 08.08.12, 14:13
        Dlatego nigdy nie będę kierowcą, bo to zbyt dużo kombinowania i analizowania. Jazda autem to za dużo sytuacji podbramkowych.
      • makahopsa Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 09.08.12, 01:03
        shellerka napisała:

        > rzadko zdarza się, że mam kogoś na zderzaku.
        > a wynika to zapewne z faktu, ze jezdze dostosowując się do różnych czynników i
        > warunków na drodze, warunków pogodowych, widoczności, a nie slepo trzymając się
        > ograniczeń prędkości na znakach drogowych...


        jak bym się trzymała ślepo, to bym jechała 59, a piszę, że jadę w okolicach 65.
        wierz mi mam na swoim koncie kierowcy szaleństwa, dostosowane do warunków pogodowych, moich umiejętności a nawet - czego nie wzięłaś pod uwagę - możliwości mojego samochodu.
        jednak nadal uważam - jak komuś nie pasują znaki - nie do mnie z tym.
        >
        > nie dziwne, ze tyle wypadków widziałaś, bo jak jedziesz jak sierota 60 na godzi
        > ne, gdzies gdzie mozna spokojnie jechac 70 czy wiecej,

        nie można, bo jest ograniczenie prędkości..... masz problem z odczytaniem znaków?

        a do tego zamiast trzyma
        > c sie prawej strony, uparcie jedziesz srodeczkiem,

        nad interpretujesz, albo nie doczytałaś - nie jeżdżę środeczkiem, tulę się do każdej możliwej zatoczki, żeby kierowca za mną mógł wyprzedzic. dlaczego nie doczytując i nie znając mnie robisz ze mnie idiotkę? zły dzień?

        bo przeciez jedziesz przep-s
        > owo, to taki, ktory cie wyprzedzi jest juz tak wku wiony i sfrustrowany, ze pot
        > em faktycznie na fali agresji pedzi i wykonuje jakis niepewny manewr.

        ale poczytaj o mojej konkretnej sytuacji - jeżdżę przez góry. w Pl. drogi niezrobione. nie ma latarni. zawsze to jakiś letnik - chojrak.

        shellerka, zasugerowałaś, że sama jestem winna temu, że jadąc zgodnie z przepisami narażam na niebezpieczeństwo innych.
        ja mam inne zdanie - przepisy to przepisy - do tego jeszcze dochodzi własne zdanie - nie bije się dzieci, nie zdradza się w małżeństwie, nie oszukuje się US, znaki drogowe po coś są

        strzeż mnie Boże przed takimi wku..... może sobie kupią helikopter? będzie szybciej.
        nigdy, żadnego miejscowego nie wyławiałam z wypadku.
        a ci odratowani - zawsze dziękowali - nie mówili, że z mojej winy - na leśnej głuszy cieszyli się, że ktoś był......
    • makahopsa Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 09.08.12, 01:22
      jak dla mnie, raczej kończę wizytę w wątku, który rozpoczęłam.
      ciekawie było Was poczytac, dziękuję.
      bądźcie pewne, że ustąpię z drogi jak tylko będzie to bezpieczne, bądźcie pewne, że z rowu też wyłapię. jak zobaczycie sierotę jadącą zgodnie z przepisami przytuloną do prawej krawędzi drogi i zwalniającą jak ktoś z tyłu miga, że chce wyprzedzic - to będę ja.

      szerokiej drogi smile
    • koralik12 Re: gdy samochód z tyłu za blisko jest 09.08.12, 10:52
      Jak ktoś trzyma sie bardzo blisko mnie próbując wymusic żebym jechała szybciej włączam spryskiwacze na przednia szybe. Maja bardzo duzy rozbryzg i woda przelatuje do tyłu az na przednia szybę auta jadacego bezposrednio za mną. Zawsze wtedy zwalnają i zachowuja odstęp big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka