co robicie? co robią wasi znajomi?
ograniczenie prędkości do 60 km, jadę 62-65, na tylnej klapie czuję oddech innego kierowcy.
mój szwagier wtedy przspiesza do setki, ja zwalniam do 58....
jeżeli ma to miejsce w nocy na górskich serpentynach - a to moje tereny, najczęściej zjeżdżam na najbliższe pobocze i przepuszczam.
wiele razy widziałam wypadki i ratowałam takich idiotów którym ustapiłam z drogi