Dodaj do ulubionych

niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak

21.08.12, 21:35
Co sądzicie o takiej sytuacji:
babcia zajmuje się rano dzieckiem, tzn.ma przypilnować ubrania, ew.śniadania, mycia zębów oraz zaprowadza do przedszkola (ostatni rok). Babcia jest niesłysząca (po wstaniu rano zakłada aparat słuchowy i coś tam do niej wtedy dociera) i budzona jest rano przez rodziców tego dziecka - dziecko w tym czasie jeszcze śpi. No i szkopuł w tym, że czasami budzi się ono zanim babcia zdąży wejść do ich mieszkania (mieszkają w jednym budynku, co ważne - dziecko na piętrze ona na parterze) bo ona lubi sobie jeszcze trochę poleżeć/przykimać. Wg mnie jest skrajną nieodpowiedzialnością będąc osobą niepełnosprawną pod kątem słuchu dopuszczać do sytuacji, że dziecko po obudzeniu jest samo w domu. Ona nie usłyszy niczego, żadnego wołania o pomoc, hałasu, krzyku, uderzenia, wypadnięcia z okna. Babcia nie widzi problemu, bo dziecko wie, że może do niej przyjść i ją ew.obudzić a poza tym jest już duże i wie co wolno a czego nie. Ja uważam, że dziecko to dziecko i nigdy nie można mieć do niego zaufania, trzeba chuchać na zimne itd.
Obserwuj wątek
    • soha2 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 21:42
      tak, rodzice są skrajnie nieodpowiedzialni, bo wiedząc o poważnej wadzie słuchu u starszego człowieka, oddają jej dziecko pod opiekę
      co do tego, ze owa babcia lubi sobi "pokimać" - raczej nie jest budzona o 9 czy 10 z rana, nieprawdaż?
      wyobraź sobie, że dorosłemu w pełni sił człowiekowi jest ciężko wstać z rana, co dopiero owej starszej osobie
      • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 21:43
        a kto powiedział, że to jest starsza osoba?
        • soha2 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 21:50
          no raczej chyba 40-stu lat owa babcia nie ma ?tongue_out
          • chipsi Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 10:18
            40-tu może mało prawdopodobne (chociaż możliwe) ale 45-50 już lekko. Moja matka ma 54 lata i nikt by się nie odważył nazwać ją starsza panią. Ba, nawet dojrzałą kobietą bym ją nie nazwała, tak się kobieta trzyma big_grin
        • andaba Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 21:52
          sanrio napisała:

          > a kto powiedział, że to jest starsza osoba?

          A ile ma lat? 28? Niby możliwe, ale mało prawdopodobne.


          Jeżeli ktoś jest tu nieodpowiedzialny to rodzice, jezeli obarczają niepełnosprawną osobę przedszkolakiem.


          I jeszcze takie pytanie - ludzie są różni, niektórzy maja mocny sen, nawet bez jakichkolwiek wspomagaczy. Prawdopodobieństwo, że przedszkolak wstanie w nocy i zacznie buszować po domu jest dość duże. Czy jak ktoś ma mocny sen to nie powien mieć dzieci? Ja mam lekki sen, dziecko śpi ze mna w pokoju, a bywa, że nie usłyszę, że wstaje się wysikać, budze sie dopiero, gdy gramoli się z powrotem do łóżeczka. W sumie zamiast wracać mogłaby iść nawet na pole.
    • princy-mincy Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 21:53
      a wg mnie to rodzice sa nieodpowiedzialni (zakladajac, ze wiedza o poczynaniach babci), ze zostawiaja babci pod opieka dziecko

      skoro ją budzą, to jak ona jeszcze kima?
      • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:01
        podobno przysypia po tym budzeniu, nie wiem dokładnie. No może i nieodpowiedzialni ale jak nie mają innej możliwości to zostawiają z tą babcią. Zresztą - ona jest niesłysząca od dziecka, a swoje odchowała, ale to nie jest jednak jej własne dziecko. Ja bym się bała na jej miejscu, że coś się temu małemu stanie, jednak rodzic może mieć tylko do siebie pretensje, a tak ta osoba będzie obarczona winą i odpowiedzialnością - nie chciałabym żyć z takim ciężarem.
        • kikimora78 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:12
          No to moze niech babcia wyskakuje z kasy i zatrudni jakas pania, ktora rano wpadnie i dziecka dopilnuje? Swoje odchowac umiala a tu, teraz jej sie spac chce - no beszczelna baba...
          uncertain
          • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:20
            dziwne, że obce panie wstają nawet i o 4, żeby cudze dzieci niańczyć i jakoś nie wykręcają się sennością, a babcia ma prawo se spać jak ma pod opieką dziecko - taka to dziwna zależność. Babci wolno ale jakby niania spała w czasie kiedy ma być z dzieckiem - już widzę tą jatkę. Nie mówcie, że byłybyście zadowolone, gdyby ktoś komu powierzacie dziecko sobie smacznie spał - ja na pewno nie i dlatego założyłam ten wątek. Opieka nad dzieckiem nie równa się spaniu koniec i kropka.
            • madzioreck Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:35
              OJP... ale babcia to nie jest wynajęty pracownik-niewolnik, jak rodzicom nie odpowiada, to niech sobie zatrudnią nianię, dżizas...
            • jowita771 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:43
              > dziwne, że obce panie wstają nawet i o 4, żeby cudze dzieci niańczyć i jakoś ni
              > e wykręcają się sennością, a babcia ma prawo se spać jak ma pod opieką dziecko
              > - taka to dziwna zależność. Babci wolno ale jakby niania spała w czasie kiedy m
              > a być z dzieckiem - już widzę tą jatkę

              Z tego wnioskuję, że płacisz babci tyle, ile płaciłabyś niani. Wobec tego - tak, masz prawo wymagać, żeby nie spała.
              • wuika Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:46
                Ale moment - można wymagać od babci tylko wtedy, kiedy się jej płaci?
                Ja to rozumiem nieco inaczej - mogę wymagać od babci, żeby robiła tak, a tak. Ale jeśli nie zechce (sprawy mogą być różne i powody tak samo), to wybór mam taki: albo podziękować za pomoc, albo nadal z niej skorzystać, ale wiedząc, że babcia nie chce / nie może / nie potrafi się dostosować. A nie tylko opcja - płacę, więc wymagam.
                • jowita771 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:49
                  Jak się nie płaci, to się albo bierze, co dają, albo się idzie gdzie indziej. A tu jest podejście, że babcia musi, bo rodzice innej możliwości nie mają, ale chcą stawiać warunki. Inna bajka byłaby, gdyby chcieli zatrudnić nianię, a babcia się upierała, że się wnuczkiem zajmie. Może mogliby rano przynosić dziecko do babci?
                  • lauren6 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 08:50
                    Nadal nic nie rozumiesz. Skoro babci się nie płaci to wolno jej na wszystko, nawet na pozostawienie dziecka na środku ruchliwej ulicy? Wolontariuszom też może wszystko wolno wobec osób którymi się opiekują, bo robią im wielką łaskę i to za darmo?

                    Dla mnie wina leży i po stronie rodziców i babci, bo przystali na taki układ. Rodzice idą na łatwiznę, powinni w tej sytuacji albo zatrudnić nianię, albo tak sobie przeorganizować dzień, by jedno z nich mogło zaprowadzać dziecko do przedszkola przed pracą. Może zmienić przedszkole na bliższe domu lub otwierane o wcześniejszej godzinie. Niepełnosprawna babcia nie powinna się zgadzać na układ, który ją najwyraźniej przerasta. Jak zgodziła się opiekować małym to z pełną odpowiedzialnością i od rana powinna nie spuszczać go z oczu. Jak rozumiem jest ona tylko niepełnosprawna fizycznie (nie słyszy), a nie umysłowo i zdaje sobie sprawę jaką krzywdę może sobie zrobić 5-latek puszczony samopas. Tak czy inaczej, sytuacja jest zła i niebezpieczna dla dziecka.
                    • beti222 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 08:57
                      Nie wyobrażam sobie na miejscu rodziców, wyjść z domu podczas gdy moje dziecko już nie śpi, a babcia jeszcze chrapie. Skoro rodzice wiedzą jak sytuacja wygląda to niech zrezygnują z opieki babci. Babcia być może przystała na ten układ aby pomóc rodzicom, ponadto pewnie uważa, że skoro 30 lat temu 5-latki nie wypadały masowo z okien to teraz pewnie również mają jakiś tam pomyślunek, więc dla babci taka opieka najwidoczniej to norma. Skoro jednak rodzicom to nie wystarcza to niech zmienią osobę do opieki i po kłopocie. Babcia opiekuje się grzecznościowo, daje z siebie pewnie tyle ile uważa, że wystarcza do zajmowania się dzieckiem w tym wieku. Rodzice mają z tym problem, więc niech rodzice zmienią opiekunkę.
                      • lauren6 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 11:08
                        Problem nie jest tylko rodziców, bo to babcia ryzykuje więzieniem jeśli pod jej opieką dziecko wypadnie przez okno lub zrobi coś głupiego zagrażającego zdrowiu i życiu mieszkańców bloku.
                        • beti222 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 12:12
                          No tak, z tym że rodzice w takim razie są skrajnie nieodpowiedzialni i bezczelni, wiedząc że babcia nie słyszy, zostawiają dziecko mimo wiedzy na temat zagrożenia. Myślę, że sąd w takiej sytuacji mógłby być dosyć łagodny dla babci, a surowy dla rodziców. Należy wiedzieć z kim zostawia się dziecko i upewnić się, czy jest to osoba odpowiednia, tym bardziej, że babcia to nie obca osoba, wiedzą o jej wadach, a mimo to ryzykują, zostawiając z nią swoje dziecko.
                          • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 13:13
                            . Myślę, że sąd w takiej sytuacji mógłby być dosyć łagodny dla babci, a sur
                            > owy dla rodziców.

                            cholera, że też na to nie wpadłam! Lecę zawiadomić prokuraturę!
                            • beti222 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 14:36
                              Odniosłam się do wypowiedzi Lauren6, która pisała coś na temat więzienia, jeśli pod opieką babci coś by się stało.
              • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 05:53
                to nie moja babcia! Ja tylko wyrażam zdziwienie, sytuację znam ze słyszenia
                • jowita771 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 06:22
                  A znasz też od strony babci, czy tylko rodzica tego dziecka? Niech zgadnę, skarży się synowa tej babci?
            • amoreska Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:46
              Jeśli płacisz tej babci za opiekę nad wnukiem - masz prawo wymagać rzetelnej opieki.
              Jeśli nie - masz prawo jedynie zmienić opiekuna.
              • chipsi Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 10:22
                Głupoty wypisujesz. Jeżeli ktoś zobowiązał się zaopiekować moim dzieckiem, psem czy paprotką to mam pełne prawo oczekiwać że się wywiąże. I nie ma tu znaczenia czy płacę tej osobie pensję, daję na loda czy powiem dziękuję.
                • robitussin Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 12:48
                  chipsi napisała:

                  > Głupoty wypisujesz. Jeżeli ktoś zobowiązał się zaopiekować moim dzieckiem,

                  Może się nie zobowiązał. Może został zmuszony. Mało to takich przypadków, gdy babcię stawia się przed faktem dokonanym, często nawet grożąc "jak nie, to już mama wnuka w życiu nie zobaczy"? Z opisu sytuacji i przekazu autorki wynika, że rodzice wykazują się postawą czysto roszczeniową, więc wcale bym się nie zdziwiła, gdyby faktycznie zmusili kobietę stosując swoisty szantaż emocjonalny.
                  • chipsi Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 13:02
                    Ani z sytuacji ani z przekazu autorki nie wynika że babcia została do opieki zmuszona. Sama też nie spotkałam się by kogoś siłą zmuszano do opieki nad wnukiem. Co najwyżej ktoś się podjął mimo że tak naprawdę ochoty na to nie miał - i tu też uważam że głupio robi osoba podejmująca się danego zajęcia.
                    • robitussin Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 13:24
                      chipsi napisała:

                      > Ani z sytuacji ani z przekazu autorki nie wynika że babcia została do opieki zm
                      > uszona.

                      No ale co w związku z tym? Sytuacja została przedstawiona jednostronnie, a ja po prostu zasugerowałam, jak może wyglądać od drugiej strony.

                      > Sama też nie spotkałam się by kogoś siłą zmuszano do opieki nad wnukiem

                      Co nie znaczy, że takich sytuacji nie ma.
                      Ludzie nie postępują wg tych samych schematów.
            • mynia_pynia Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 11:44
              Babcia nieodpowiedzialna.
              Rodzie powinni ubrać dziecko wcześniej i zaprowadzić do przedszkola.
            • robitussin Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 12:43
              sanrio napisała:

              > dziwne, że obce panie wstają nawet i o 4, żeby cudze dzieci niańczyć i jakoś ni
              > e wykręcają się sennością,

              Ile babcia zarabia na tej opiece nad dzieckiem?
            • black-cat Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 14:29
              Jeżeli opiekunka do naszego dziecka z różnych przyczyn nam nie odpowiada zawsze możemy ją zmienić, albo tak zorganizować czas, aby nie była potrzebna (w tym przypadku wystarczy dziecko wcześniej zaprowadzać do przedszkola). Niezależnie od tego, czy postępowałaby tak obca osoba, którą zatrudniam jako nianię czy babcia, która zobowiązała się do opieki nad wnukiem, poszukałabym innego rozwiązania.
        • princy-mincy Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 22:48
          to dlaczego owa babcia sie zdecydowala?
          dlaczego nie maja innej mozliwosci?
    • woman_in_love pilnuj swojego nosa, albo ze swoich p. zasponsoruj 21.08.12, 22:48
      opiekunkę (ze swoich czyli nie z moich podatków)
      • chipsi Re: pilnuj swojego nosa, albo ze swoich p. zaspon 22.08.12, 11:35
        Tobie proponuję się leczyć. Prywatnie, nie za moje (podatnika) pieniądze big_grin
        • woman_in_love Re: pilnuj swojego nosa, albo ze swoich p. zaspon 22.08.12, 12:17
          Ty się już wyleczyłaś?
          • chipsi Re: pilnuj swojego nosa, albo ze swoich p. zaspon 22.08.12, 12:21
            Nie, dlatego siedzę na forum i dyskutuję. Jednak nie wpadłam na to by na forum dyskusji zakazywać big_grin
            • woman_in_love Re: pilnuj swojego nosa, albo ze swoich p. zaspon 22.08.12, 19:13
              Nikomu nie zakazuję dyskusji, tylko życzliwie radzę, by zamiast być świętoje... "życzliwą" ematką, która rozpatruje na publicznym forum nie swoje sprawy, to żeby może pomóc tej biednej rodzinie.
    • beatulek żal mnie tej babci.. 21.08.12, 23:05
      schorowana kobiecina swoje dzieci wychowała a tu jeszcze jakieś roszczeniowe postawy wobec wnuków.... i pewnie nigdy sobie nie wybaczy gdy przez jej wadę słuchu wnukowi się coś stanie..
      • jowita771 Re: żal mnie tej babci.. 21.08.12, 23:11
        Mnie też się jej żal zrobiło, jak przeczytałam. Musi się opiekować, bo rodzice innej możliwości nie widzą, lubi sobie pospać, ale to fanaberia przecież, niech się nie wyleguje, tylko zasuwa wnuka pilnować, odpocznie w trumnie.
        • olewka100procent Re: żal mnie tej babci.. 21.08.12, 23:21
          jeszcze nie słyszałam o emerycie wstającym o 10.00 rano , babka mojego meza jest juz na nogach o 5 rano , moja mama ma 60 lat i wstaje o 8.00
          • julka-4 Re: żal mnie tej babci.. 21.08.12, 23:23
            To mało słyszałaś moja babcia po 80 lubi czasem pospac do 9smile
          • makahopsa Re: żal mnie tej babci.. 21.08.12, 23:26
            moja mama zawsze wstawała o 5 rano.
            moja teściowa lubi pospac do 12 w południe.
            jakiś problem?
          • jowita771 Re: żal mnie tej babci.. 21.08.12, 23:30
            > jeszcze nie słyszałam o emerycie wstającym o 10.00 rano , babka mojego meza jes
            > t juz na nogach o 5 rano , moja mama ma 60 lat i wstaje o 8.00

            No, skoro ty nie słyszałaś i w dodatku emeryci, których znasz nie śpią długo, to na pewno
            opisana tu babcia udaje, że lubi pospać. Złośliwa małpa, wnuczkiem jej się nie chce zajmować i się zmusza do gnicia w łóżku na złość synowej.
          • robitussin Re: żal mnie tej babci.. 22.08.12, 12:49
            olewka100procent napisała:

            > jeszcze nie słyszałam o emerycie wstającym o 10.00 rano , babka mojego meza jes
            > t juz na nogach o 5 rano , moja mama ma 60 lat i wstaje o 8.00

            I co w związku z tym?
        • lauren6 Re: żal mnie tej babci.. 22.08.12, 08:54
          Biciem i głodzeniem zmusili babcię do opieki nad wnukiem, że tak wam żal 4 litery ściska?

          Ta babcia jest dorosłą osobą, która tylko i wyłącznie nie słyszy. Poza tym jest normalnym człowiekiem tak jak każdy z nas, podejmuje świadomie własne decyzje. Sama zdecydowała się na podjęcie się tego obowiązku za darmo. Jak ktoś popadnie w długi z własnej winy to też tak rozpaczacie nad jego sytuacją, czy tyczy się to tylko osób tytułowanych mianem: emerytka, rencistka, niepełnosprawna?
          • robitussin Re: żal mnie tej babci.. 22.08.12, 12:51
            lauren6 napisała:

            > Biciem i głodzeniem zmusili babcię do opieki nad wnukiem, że tak wam żal 4 lite
            > ry ściska?
            > Ta babcia jest dorosłą osobą, która tylko i wyłącznie nie słyszy. Poza tym jest
            > normalnym człowiekiem tak jak każdy z nas, podejmuje świadomie własne decyzje.
            > Sama zdecydowała się na podjęcie się tego obowiązku za darmo.

            Dżisss, nie wierzę, że tak mało życia poznałaś.
    • mruwa9 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 23:28
      zaraz zaraz, to idac tym tokiem myslenia , wszyscy niepelnosprawni rodzice (nieslyszacy, niewidomi i niedowidzacy, niesprawni ruchow) z urzedu powinni byc pozbawieni praw rodzicielskich.
      A dziecko to tez nie niemowle bo ostatni rok przedszkola = ca. 5 lat. Przecietny 5-latek jest na tyle madrym ludzikiem, ze nie wymaga chodzenia za soba krok w krok, z obawy, ze wymysli cos glupiego. Zwlaszcza dzieciak, ktory ma w domu kontakt z osoba niepelnosprawna, szybko sie uczy, na ile moze sobie pozwolic i gdzie sa granice.
      (ja te kocham spac,rano bywam niezywa, i nie ra zdarzalo sie, ze moje 5-6-letnie najmlodsze dziecko wstawalo w weekendy przde mna i samo sobie , oraz niepelnosprawnemu rodzenstwu, szykowalo sniadanie).
    • makahopsa Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 23:29
      napisałaś, że babcia nie widzi problemu.....
      no i co z tego?
      co z tego, czy emamy zobaczą problem i jaki?

      co na to rodzice dziecka?

      dlaczego nie zatrudnią opiekunki i nie dadzą babci pospac?
      • jola-kotka Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 23:33
        Ludzie sa beznadziejni serio,maja pretensje do babci, do siebie niech maja,kasy sie nie chce placic opiekunce,wykorzystuja kobiete i jeszcze fochy maja,zenada.
    • nangaparbat3 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 21.08.12, 23:30
      Osoby starsze są zazwyczaj bardzo odpowiedzialne.
      Ostatnio slyszałam, jak kogoś, kto ma problemy z porannym wstawaniem i "przysypia", podejrzewano o niedoczynność tarczycy. Moze ta pani też ma jakieś problemy ze zdrowiem? W lekkomyslne wylegiwanie sie jakos nie wierzę.
      • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 06:05
        wiem tyle co napisałam, nie wiem dlaczego nie biorą opiekunki. A zresztą - brałybyście opiekunkę tylko po to żeby zaprowadziła dziecko do przedszkola?
        Raczej nie chodziło mi o to, że babcia jest wykorzystywana na maxa i nie dają jej spać kiedy chce tylko ma zasuwać do wnuczka, lecz o to że:
        skoro już są takie ustalenia (być może ma kobieta płacone lub w inny sposób jest jej to wynagradzane) a wiedząc, że dzieciak jest sam w domu, moim zdaniem niezbyt mądre jest w tym czasie spać ze względów bezpieczeństwa, czy tylko ja widzę w tym coś dziwnego?
        • jowita771 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 06:20
          > wiem tyle co napisałam, nie wiem dlaczego nie biorą opiekunki. A zresztą - brał
          > ybyście opiekunkę tylko po to żeby zaprowadziła dziecko do przedszkola?

          Nie, ale wzięłabym opiekunkę po to, żeby dziecko nie siedziało samo, kiedy babcia jeszcze dosypia.

          > skoro już są takie ustalenia (być może ma kobieta płacone lub w inny sposób jes
          > t jej to wynagradzane)

          Co to znaczy "są ustalenia"? Ustalili to wspólnie z babcia, pytając ja o zdanie? Powiedzieli, jak wyobrażają sobie opiekę, babcia przytaknęła, a teraz robi po swojemu?
          Co do płacenia - wątpię. Pewnie tu jest pies pogrzebany, na opiekunkę szkoda pieniędzy, bo przecież jest babcia, a co sama babcia na to, to już mniej ważne.

          > czy tylko ja widz
          > ę w tym coś dziwnego?

          W tym wątku kilka osób uważa, że babcia jest wykorzystywana, a wymagać można, jak się płaci. Ale tych odpowiedzi nie bierzesz pod uwagę. Czekasz, aż ktoś napisze, że masz rację, a babcia to świnia, rodzice zaś są w porządku, żeby odpisać: "no właśnie, wiedziałam, że tak być nie powinno i babcia jest taka i owaka, biedne dziecko i rodzice"?
          • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 07:20
            ale nie w tym rzecz, dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem? Jeszcze raz napiszę: chodzi o spanie w czasie, kiedy ma się cudze dziecko pod opieką
            • mruwa9 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 07:33
              ale , jak zrozumialam, mowa jest o dziecku okolo 5-letnim. Takim, ktore rozumie, ze nie wychodzi sie z okna na pietrze i ktore potrafi sie samo wysikac. I obudzic babcie , gdy tego potrzebuje. Zaloze sie, ze to dziecko samo tez potrafi wlaczyc sobie tv lub komputer.
              Nie rob z 5-latka niemowlaka, ktorego nawet na minute nie mozna zostawic samego.
              • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 07:44
                no na pewno jest to dziecko w miarę samodzielne, ale też może mieć różne dziwne pomysły, jak to dzieci.
                Był kiedyś wątek o tym czy zostawiać takie dziecko same w domu (co w pewnym sensie odpowiada opisanej przeze mnie sytuacji) a wtedy wszystkie zgodnym chórem orzekły, że nigdy w życiu, że to jeszcze maluch. To jak to w końcu jest hę?
            • beti222 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 08:53
              sanrio napisała:

              > ale nie w tym rzecz, dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem? Jeszcze raz napiszę:
              > chodzi o spanie w czasie, kiedy ma się cudze dziecko pod opieką

              Czemu więc to dziecko jest zostawiane z niesłyszącą babcią ? To nie babcia powinna stawać na równe nogi i dostosowywać się do rytmu dnia rodziców i dziecka, a rodzice właśnie powinni dostosować opiekę pod swoje dziecko. Trudno na siłę wymagać aby kobieta z samego rana wstawała do wnuka, którego rodzice z uporem maniaka owej babci pod opieką zostawiają, wiedząc że babcia nie daje rady. Nieodpowiedzialnością jest zostawianie dziecka z osobą, która nie jest w stanie (wg rodziców) zapewnić mu bezpieczeństwa. Gdybym widziała, że osoba która zajmuje się moim dzieckiem, nie jest w stanie zapewnić mu należytej opieki, zmieniłabym opiekunkę, a nie na siłę wymagała aby dostosowała się do moich wymagań (jeśli byłaby to opieka grzecznościowa).
            • lauren6 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 08:57
              sanrio napisała:

              > ale nie w tym rzecz, dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem? Jeszcze raz napiszę:
              > chodzi o spanie w czasie, kiedy ma się cudze dziecko pod opieką

              Uważam, że spanie gdy ma się pod opieką małe dziecko (nie ważne czy roczniaka czy 5-latka) jest nieodpowiedzialne. Żadna niepełnosprawność nie jest okolicznością łagodzącą. Jeśli nie jest się w stanie podołać jakiemuś obowiązkowi to się go nie podejmuję. Tak postępują dorośli, odpowiedzialni ludzie. Babcia najwyraźniej odpowiedzialna w ogóle nie jest.
              • beti222 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 09:00
                > Babcia najwyraź
                > niej odpowiedzialna w ogóle nie jest.

                To czemu rodzice zostawiają dziecko z nieodpowiedzialną osobą ? Najwidoczniej są jeszcze bardziej nieodpowiedzialni niż owa babcia, skoro nadal korzystają z uprzejmości babci.
                • lauren6 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 11:05
                  Nie chce mi się powtarzać. Wyżej pisałam, że wina leży i po stronie rodziców, i po stronie babci, bo cała trójka przystała na ten szkodliwy układ.
                  Jedynie co mnie w tej sprawie irytuje, to forumowe łzy nad biedną, wykorzystywaną, niepełnosprawną babcią rencistką. Jakby bycie babcią, rencistką, niepełnosprawną - niepotrzebne skreślić - zwalniało od odpowiedzialności i myślenia.
            • nangaparbat3 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 09:24
              WNUK, szanowna forowiczko, to nie jest obce dziecko!
              Poza tym, jak już pisalam wyzej, starsze osoby cierpią raczej na nadmiar odpowiedzialnosci niż brak.
              Moze ta pani - bo to dla Ciebie, skoro obca, zadna "babcia" - cierpi na przykład na depresję, i tak, to sie może też objawiać problemami z porannym wstawaniem.
              Dziwi mnie Twoja rola w tym watku. dziwi mnie, jak mozna o kimkolwiek pisać "kobieta ma płacone" - a co to wlasciwie za język??? Jaka "kobieta"???
              I co to za "ustalenia"?
              Na ile ta starsza pani podejmowała decyzję, ze bedzie co rano opiekować sie wnukiem?
              I skąd, na Boga, myśl, że wnuk to OBCE DZIECKO?
              • beti222 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 09:54
                Nie wiem czemu podpięłaś się pod mój post, ja nie pisałam że to obce dziecko. Niemniej uważam, że babcia sprawuje opiekę taką, na jaką ją stać (w sensie zdrowotnym) i taką, którą uważa za stosowną (przyzwyczajona do zupełnie innych standardów opieki). Babcia być może nawet pojęcia nie ma i sprawy sobie nie zdaje, że teraz panują inne zasady, inna opieka, że 5-latki są dużo mniej samodzielne niż 30 lat temu. To w gestii rodziców leży zapewnienie odpowiedniej opieki, jeśli babcia nie spełnia wymagań (z jakichkolwiek względów), powinni zmienić opiekunkę, a nie oczekiwać, że babci się nagle odmieni.
                • nangaparbat3 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 10:00
                  Nie wiem, jak masz ustawione forum, u mnie drzewko - podpielam sie pod Sanrio (autorką wątku), to ona pisze o "obcym dziecku" i "kobiecie, ktora ma placone".
                  • beti222 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 10:10
                    A to przepraszam, u mnie Twój wpis pokazał się pod moim postem smile
              • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 13:12
                a tobie co się stało?
                Ty jesteś tą babcią, że tak się podnieciłaś?

                > a co to wlasciwie za język??? Jaka "kobieta"???

                uważasz, że wyraz "kobieta" jest niewłaściwy/obraźliwy? Ochłoń.

                Moja rola w tym wątku jest taka, że go założyłam i postawiłam pytanie - w realu moja rola jest żadna, rozumiem, że ty zawsze zakładasz wątki na forum odnośnie sytuacji, które osobiście cię dotknęły tak?
                • nangaparbat3 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 14:36
                  >
                  > uważasz, że wyraz "kobieta" jest niewłaściwy/obraźliwy?
                  >

                  Owszem, mowienie o kimś w normalnej rozmowie "kobieta" jest lekcewazące. Nie razie w opisie przypadku medycznego lub w kronice policyjnej.
                  • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 17:08
                    > Owszem, mowienie o kimś w normalnej rozmowie "kobieta" jest lekcewazące

                    być może w twoim środowisku, otoczeniu, wśród ludzi w twoim wieku (nie wiem ile masz lat, więc nie zamierzam być złośliwa) bo tam gdzie ja się obracam ten wyraz jest używany powszechnie, zamiennie z "pani" i nie ma pejoratywnego znaczenia. Dziwi mnie, że ktoś tak może uważać.
                    • nangaparbat3 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 19:04
                      Rzeczywiście, najwyraźniej obracamy sie w roznych środowiskach. I rzeczywiscie, od Ciebie zapewne jestem starsza , jednak nie ograniczam kontaktów do równolatków, takie załozenie (że ludzie obracają się wśrod rówiesników) jest moim kolejnym zadziwieniem w tym watku.
                      • sanrio Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 20:04
                        o rany, chyba zbliża ci się okres...Po pierwsze to zabrzmiało: obracamy się w różnych środowiskach, ja w środowisku inteligencji, ludzi z klasą a ty w rynsztoku gdzie na osobę płci żeńskiej mawia się "kobieta". Po drugie: masz protekcjonalny ton z jakiegoś konkretnego powodu czy tak strasznie się wkurzyłaś moim pytaniem o jakąś tam babcię i jej wnuczka?
            • black-cat Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 14:32
              No i od tego są rodzice, żeby takie sytuacje nie miały miejsca (czyli zmienić nieodpowiedzialną opiekunkę). Zamiast pojeżdżać po babci należy zrezygnować z jej pomocy i radzić sobie inaczej.
        • robitussin Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 12:54
          > skoro już są takie ustalenia

          No to skoro są, a babcia się nie wywiązuje, to co za problem, żeby szanowni rodzice, którym się nie podoba taka sytuacja, po prostu zatrudnili opiekunkę albo sami ruszyli dupę i prowadzali dziecko do przedszkola. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.

          > czy tylko ja widzę w tym coś dziwnego?

          Ja więcej dziwnego widzę w zachowaniu rodziców. Nie akceptują sytuacji, ale uparcie w niej tkwią. Nonsens.
    • kunda77 Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 07:36
      jak rodzice maja problem to niech młodego o 6 zaprowadza do przedszkola...no chyba że rodzice zaczynają prace przed ta godziną
    • bezpocztyonline Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 07:59
      sanrio napisała:

      > Wg mnie jest skrajną nieodpowiedzialnością będąc osobą niepełnosprawną pod kątem
      > słuchu

      To znaczy, że np. rodzice niesłyszący nie mają prawa mieć dzieci? Proponujesz przymusową sterylizację czy co?
      Czy to tylko babcie niesłyszące nie mają mieć praw opiekować się swoimi wnukami?
      To twoje dziecko? Nie odpowiada ci pomoc matki/teściowej? Znajdź sobie płatną opiekunkę, a starszej kobiecie daj się wyspać do woli.
      Nie twoje dziecko? To co cię to obchodzi?

      To rodzice dziecka zostawiają je bez opieki, nie babcia. Zżymaj się na rodziców dziecka, nie na jego babcię.
      • klara_0204 nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 08:55
        że zostawiaja dziecko pod nieodpowiednią opieką.
        • chipsi Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 10:25
          Zgoda. Problem jednak w tym że babcia zobowiązała się do opieki nad wnukiem a teraz naraża dziecko na niebezpieczeństwo i nie widzi w tym problemu. Rodzice dziecka mogą mieć teraz problem ze zorganizowaniem innej opieki.
          • beti222 Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 10:33
            Może babcia opiekuje się wnukiem według starych metod sprzed 30 lat, kiedy to opieka wyglądała jednak nieco inaczej, luźniej, mniej kontroli, więcej swobody. Takie były kiedyś czasy, babcia pewnie uważa, że to normalne i nawet nie zauważa problemu.
            • lauren6 Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 11:10
              30 lat temu puszczony samopas 5latek nie zrzuciłby komuś na głowę żelazka przez okno? Nie podpaliłby mieszkania bawiąc się zapałkami? Nie zalałby mieszkania sąsiadów przelewając wodę w wannie?
              To nie kwestia różnicy pokoleń, ale bezdennej głupoty.
              • chipsi Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 11:22
                Ludzie często mają podejście typu: "jak byłem mały skakałem pod pociąg i żyję a teraz to dzieci głupie chodnikiem chodzą" big_grin
                • lauren6 Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 11:39
                  Zdaję sobie z tego sprawę, bo sama w rodzinie mam taką osobę i boję się zostawiać dziecko pod jej opieką wink I za nic do mnie nie trafia argument, że swoje dzieci odchowała i żyją. Widocznie przez upływ czasu straciła kompetencję do opieki nad małym dzieckiem.
                  • beti222 Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 12:16
                    lauren6 napisała:

                    > Zdaję sobie z tego sprawę, bo sama w rodzinie mam taką osobę i boję się zostawi
                    > ać dziecko pod jej opieką wink I za nic do mnie nie trafia argument, że swoje dzi
                    > eci odchowała i żyją. Widocznie przez upływ czasu straciła kompetencję do opiek
                    > i nad małym dzieckiem.

                    I właśnie o to chodzi, wiesz że jest to osoba nieodpowiedzialna, która uważa, że skoro sama ryzykowała i żyje to i teraz można ryzykować. Ty jesteś odpowiedzialnym rodzicem i nie zostawisz jej dziecka pod opieką, bo się boisz, jednak rodzice opisywanego dziecka, mimo wiedzy o tym, że babcia ma dosyć luźne podejście, zostawiają z uporem maniaka dziecko pod jej opieką.
          • klara_0204 Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 12:15
            chipsi napisała:

            > Zgoda. Problem jednak w tym że babcia zobowiązała się do opieki nad wnukiem a t
            > eraz naraża dziecko na niebezpieczeństwo i nie widzi w tym problemu. Rodzice dz
            > iecka mogą mieć teraz problem ze zorganizowaniem innej opieki.

            Ale to w najmniejszym nawet stopniu nie zwalnia z odpowiedzialnosci rodziców.
            • chipsi Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 12:19
              To też tak nie uważam. Rozumiem jednak zdenerwowanie rodziców. Gdyby moja mama zaczęła zachowywać się nieodpowiedzialnie opiekując się moją córką miałabym naprawdę duży problem z poukładaniem sobie życia bez jej pomocy.
              • beti222 Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 12:22
                Jest różnica między "zaczęła zachowywać się nieodpowiedzialnie", a "zachowywała się nieodpowiedzialnie od samego początku". Autorka nie wspomniała, że babcia zrywała się na równe nogi o 6 rano i leciała do wnuka, a teraz ma w nosie i śpi zamiast otoczyć dziecko opieką. Sytuacja wygląda raczej na niezmienną od samego początku.
              • robitussin Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 13:26
                chipsi napisała:

                > To też tak nie uważam. Rozumiem jednak zdenerwowanie rodziców. Gdyby moja mama
                > zaczęła zachowywać się nieodpowiedzialnie opiekując się moją córką miałabym nap
                > rawdę duży problem z poukładaniem sobie życia bez jej pomocy.

                Ale to przecież byłby Twój problem do rozwiązania, a nie problem Twojej mamy.
                Twoja mama nie jest w żaden sposób zobowiązana do opieki nad Twoim dzieckiem.
          • black-cat Re: nieodpowiedzialni są rodzice 22.08.12, 14:26
            To co byś zaproponowała w takiej sytuacji jako rodzic? Ja nie widzę problemu. Zatrudniłabym opiekunkę albo zaprowadzała dziecko do przedszkola wcześniej. I niech babcia sobie śpi ile chce.
      • gazeta_mi_placi Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 10:32
        Pewna polska aktorka wychowywana była przez dwoje niesłyszących rodziców.
        W pewnym programie widziałam też parę rodziców niedowidzących (czy nawet całkiem niewidomych).
    • gazeta_mi_placi Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 10:30
      Odebrać dzieci (a takie też się są) samotnym matkom niedosłyszącym lub tam (też się takie pary zdarzają) gdzie oboje rodziców mają dysfunkcję słuchu.
      To przecież nieodpowiedzialność.
    • zaradna.mama Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 11:36
      Skoro zachodzi prawdopodobieństwo, że babcia nie usłyszy, że dzieje się coś złego, to rodzice powinni pomyśleć o innym rozwiązaniu i poszukać innej osoby do pomocy.
    • bezpocztyonline A rodzice tego dziecka żyją? 22.08.12, 11:46
      Jakoś nikt nie zauważył, że babcia nie słyszy od swojego dzieciństwa.

      Mimo to jakoś wychowała swoje dziecko i to bezpiecznie do dorosłości pełnej.

      To obecnie dorosłe dziecko (rodzic opisywanego przedszkolaka) doskonale wie, co jego/jej matka słyszy, a czego nie, wie, jakie są z tego tytułu zagrożenia, a jakich nie ma.
      Wie, jakie są warunki w domu. Zna też swoje dziecko. Wie, jakie jego/jej dziecko miewa pomysły. A jakich nie.

      Wie, że jego/jej matka nie zrywa się na równe nogi pomimo budzenia.
      Pomimo to wychodzi do pracy i zostawia dziecko w domu.

      Widocznie - znając swoją matkę, swoje dziecko i swój dom - nie uznaje tej sytuacji za niebezpieczną dla swojego dziecka.
      Rodzina jest oswojona od pokoleń z tą niepełnosprawnością babci (kiedyś matki) i świetnie sobie z tym radzi.

      Powtórzę pytanie: O co chodzi zatem autorce wątku? Wszystkim niepełnosprawnym odebrać prawa rodzicielskie i wszystkich wysterylizować czy jak?
      • chipsi Re: A rodzice tego dziecka żyją? 22.08.12, 11:55
        Problem nie w niepełnosprawności opiekuna (tu babci) tylko w odpowiedzialności a raczej jej braku. Kobieta podjęła się opieki, wie przecież jakie ma problemy a mimo to bagatelizuje zagrożenia.
        Odchowała swoje dzieci? No i co z tego? Mogła zmienić podejście, mogła mieć po prostu szczęście albo pomoc z zewnątrz. Ja mojemu ojcu ani moim teściom bym nigdy dziecka nie zostawiła a przecież wszyscy żyjemy.
        • beti222 Re: A rodzice tego dziecka żyją? 22.08.12, 12:19
          No właśnie, nie zostawiłabyś dziecka teściom, a rodzice opisywanego dziecka, zostawiają je osobie, która nie słyszy i śpi podczas gdy dziecko aktywnie spędza czas w domu. Ja na miejscu rodzica nie wyszłabym z domu, gdyby tak wyglądała sytuacja, skoro jednak rodzice wychodzą do pracy, to znaczy, że wiedzą że nic się nie stanie lub ryzykują mając nadzieję, że wszystko będzie ok.
          • chipsi Re: A rodzice tego dziecka żyją? 22.08.12, 12:24
            Chyba że (teraz sobie gdybam) dowiedzieli się o niepokojącym zachowaniu dopiero teraz i stworzyło to problem (szukanie opiekunki, babcia obrażona, brak funduszy).
        • bezpocztyonline Re: A rodzice tego dziecka żyją? 22.08.12, 14:30
          Ty, swojego dziecka, swojemu ojcu, swoim teściom.

          To są inni ludzie, ich dziecko, ich matka/teściowa, ich wybór. Oni zostawiają.

          O co ci zatem chodzi?
    • bezpocztyonline "Czasem dziecko się obudzi zanim babcia wejdzie" 22.08.12, 14:22
      sanrio napisała:

      > Babcia jest niesłysząca (po wstaniu rano zakłada aparat słuchowy i coś tam do niej wtedy > dociera) i budzona jest rano przez rodziców tego dziecka - dziecko w tym czasie jeszcze śpi
      > . No i szkopuł w tym, że czasami budzi się ono zanim babcia zdąży wejść do ich
      > mieszkania

      Nie "babcia się wysypia codziennie do 11-stej a nudzące się prawie do południa dziecko może wypaść z okna", tylko "babcia jest budzona, dziecko w tym czasie śpi".
      Zanim babcia się wyszykuje i ubierze i dojdzie do mieszkania młodych na pięterku, dziecko zwykle nadal jeszcze śpi.

      Jednak czasami się zdarza, że dziecko się obudzi trochę wcześniej, zanim babcia wejdzie na pięterko. Nie "zanim babcia w ogóle się wygramoli z łóżka", tylko "zanim wejdzie do ich mieszkania".

      Dziecko - jak tu niektórzy zauważają - pięcioletnie, a nie dwulatek.

      A najgorsze, pani, to że ta babcia to głucha jest! Głuchym to powinni z urzędu dzieci odbierać!

      Otóż zdarza się - jak to niektórzy zauważyli, że w najporządniejszych rodzinach rodzice mogą spać i nie słyszeć, a ich dziecko może być obudzone. Na przykład w środku nocy. Tak, wtedy też może się coś stać. Jaki z tego wniosek?

      Co do okien - bywają okna zamykane na klucz.

      ladnydom.pl/budowa/51,106606,6889317.html?i=2
    • basia-jak Re: niesłysząca, śpiąca babcia i przedszkolak 22.08.12, 16:22
      ludzie .. a co Was to? Wasz cyrk? Wasze małpy?... skoro rodzice zostawiają Jej dziecko to znaczy że jakieś zaufanie do Niej mają....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka