Czy jest wam obojętne czy kartę zbliżeniową przykłada do terminala sprzedawca czy wy?
Ja przy transakcjach do 50 zł, gdzie nie muszę potwierdzać pinem, nie wypuszczam karty z rąk. Wydaje mi się to logiczne i uzasadnione.
Dziś w aptece pani nie chciała mi podać terminala - argumentowała to tym, że u nich to obsługa przykłada. Na moją ponowną prośbę podała, ale minę miała karcąca

Czy często spotykają was takie sytuacje?
Tak, dziś nie mam większych problemów