Dodaj do ulubionych

marzenie życia....

29.08.12, 13:04
Mój chłop sobie spełnił – tak twierdzi i dosłownie fruwa nad ziemią, tak go rozpiera radość i duma. Mianowicie – kupił ponad 40-letniego mercedesa w celu dłubania w nim i powolnego doprowadzania do stanu doskonałości. Przyznam, że jak się dowiedziałam to trafił mnie lekki szlag, bo miałabym kilka innych pomysłów na wydanie paru tysięcy, ale kiedy patrzę na niego (na chłopa, nie na mercedesa) to naprawdę nie potrafię się złościć – facet promienieje jak słońce w zenicie.
Swoją drogą – mężczyźni w takich sytuacjach zachowują się jak dzieci – stoją teraz na podwórku wokół strucla (mąż, kolega, sąsiedzi), oglądają, obmacują, czołgają się pod nim, prawie obwąchują – zupełnie jak dzieciaki z nową zabawką smile
Trochę tylko psuje mi humor świadomość, że to prawie tak jakby nam przybyła nowa gęba do wykarmienia sad Niespecjalnie się na tym znam, ale to raczej kosztowne hobby, prawda ?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:12
      Z tą gębą to coś jest, ale nie dramatyzuj - gębie mercedesowej można, w przeciwieństwie do pozostałych, powiedzieć, że nakarmiona zostanie za tydzień/miesiąc/kwartał, po przypływie gotówki wink
    • amonette Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:17
      To ja mam gorsze hobby tego rodzaju - marzy mi się stary dworek do kompletnej pieczołowitej renowacji wink Może być też stary kamienny dom na południu.
      • iin-ess Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:46
        amonette napisała:

        > To ja mam gorsze hobby tego rodzaju - marzy mi się stary dworek do kompletnej p
        > ieczołowitej renowacji wink Może być też stary kamienny dom na południu.
        >

        o to to to, to moje marzenie teżsmile
        • chipsi Re: marzenie życia.... 29.08.12, 14:27
          Dobra kobitki, robimy zrzutkę? tongue_out
          • pitahaya1 Re: marzenie życia.... 29.08.12, 17:18
            To może od razu na trzy, bo ja też bym dworek chciała. Malutki może być. Aha, i facet marzy o struclu ale żona mu nie pozwala, znaczy, ja nie idę na ten numer.
            • amonette Re: marzenie życia.... 29.08.12, 17:24
              smile Jak tylko wspomnę o tym projekcie, zawsze sie ktoś chce podpiąć wink
              Na razie zarabiam na fanaberie, ale jak kiedyś wypatrzę TO miejsce, żegnaj rozsądku wink
              Na szczęście mój M świrowi życzliwie kibicuje.
              • amonette Re: marzenie życia.... 29.08.12, 17:26
                Można kupić na dalekim południu całe osady - po kilka domków w ramach jednej posiadłości. Kiedyś to były domy dla jednej rodziny...
    • lauren6 Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:20
      Ty też pewnie chodzisz do kosmetyczki lub wydajesz pieniądze na ubrania, kosmetyki, książki, jakieś inne hobby. Daruj mu tego grata, niech sobie w nim dłubie. Mali chłopcy mają plastikowe modele do sklejania, duzi duże. Dla mnie to by było mniej wkurzające zainteresowanie niż np. piłka nożna, obce baby lub picie z kolegami.
    • fanaberiana Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:20
      Wow, no to se chłop frajdę sprawił. Uważaj tylko, ażeby czynności grzebania i obmacywania wysłużonego 40-latka nie zastąpiły mu grzebania przy czym ( kimś) innym, no na przykład przy Tobiesmile Mojżesz to musiał samego Boga usłyszeć, co doń przemawiał z krzewu co się palił, ale nie skopcił, ażeby mu twarz promieniała, Twojemu facetowi wystarczy 40-letni Merceksmile Ale - czy jest szansa, że on kiedykolwiek doprowadzi ów swój przedmiot westchnień, namiętnych spojrzeń i obwąchiwań do stopnia względnej używalności? Na szczęście mój mąż nie ma aż ( lub "tylko") takich marzeńsmile Że kosztowne to powinnaś wiedzieć, no bo w końcu kilka tysi z portfela się ulotniłosmile
      • default Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:34
        No te kilka tysi to dopiero skromny początek, jak mniemam... Auto jest w stanie "używalności" -o ile masz na myśli zdolność do jazdy, bo przyjechało do nas kilkaset km o własnych siłach, a nie na lawecie. Natomiast nie do jazdy ma służyć, do tego mamy inne samochody, ten samochód ma być (docelowo) wypieszczonym cacuszkiem, o statusie zabytku, przedmiotu kolekcjonerskiego czy czegoś w tym guście. I lokaty kapitału smile
        • fanaberiana Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:41
          no właśnie tego, że te kilka tysi to tylko skromny początek nawet nie chciałam pisać...a jak widać i to wieszsmile W zabytek trzeba zainwestować, wypieścić i wypielęgnować. Byleby się tylko wcześniej nie zniszczyłsmile No i mąż od razu szczęśliwszy, ciekawe czy oprócz swoich potrafił będzie także spełnić, albo chociaż dołożyć się do spełnienia marzeń Szanownej autorki wątkusmile
    • czarnaalineczka Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:26
      big_grin
      a jakbys mogla wybierac to wolalabys tego grata czy nowa zwierzyne ?wink
      • czarnaalineczka Re: marzenie życia.... 29.08.12, 13:28
        mysl pozytywnie
        autko nie bedzie ci sie pchac do wyra
        mi bedzie szczekac skomlec piszczec warczec wyc
        nie zostawia siersci w domu
        nie rzyga na kanape ani w szafie
        nie sika w domu ani kupy nie zrobi do butow
        • default Re: marzenie życia.... 29.08.12, 14:10
          Oj alineczko - trafiłaś w sedno - argument nie do zbicia smile
          Zdecydowanie wolę mercedesa - oby tylko ta pasja nie rozwinęła mu się tak jak ta "zwierzęca" ( tfu, tfu i puk, puk - spluwam i odpukuję! )
        • nanuk24 Re: marzenie życia.... 29.08.12, 22:23
          czarnaalineczka napisała:

          > mysl pozytywnie
          > autko nie bedzie ci sie pchac do wyra
          > mi bedzie szczekac skomlec piszczec warczec wyc
          > nie zostawia siersci w domu
          > nie rzyga na kanape ani w szafie
          > nie sika w domu ani kupy nie zrobi do butow
          >

          No wlasnie, i do tego zachwyt wzbudza.
    • guderianka Re: marzenie życia.... 29.08.12, 14:13
      I jak to jest ?Spełnic marzenie ? Czuć jakiś niedosyt czy też zaraz w jego miejsce pojawia się inne ? wink
      Super, zazdroszczę Mężowi stanu ducha, w którym teraz jest smile
    • broceliande Taki mercedes 29.08.12, 14:45
      Czterdziestoletni, dosłubany jak trzeba będzie lepszy od nowszych napchanych elektroniką, w których ciągle coś siada. Zapytaj byle taksówkarza.
      • majenkir Re: Taki mercedes 29.08.12, 14:54
        broceliande napisała:
        > Czterdziestoletni, dosłubany jak trzeba będzie lepszy od nowszych napchanych el
        > ektroniką, w których ciągle coś siada.


        To prawda. "Marzenie" mojego starego ma co prawda dopiero 29 lat, ale jest nie do zdarcia.
        Jak z naszymi autami cos sie dzieje, to trzeba jechac do dealera "na komputer", a tu kazda srubke mozna sobie samemu wymienic wink.
    • adellante12 Re: marzenie życia.... 29.08.12, 15:11
      OJP... jesli kupił 40letniego mercedesa to najprawdopodobniej jest to W115 za kilka tysiecy???
      No to licz się z tym ze minimum 30 -40 tys trzeba w niego włozyć inaczej bedzie kolejnym podrutowanym starym sztruclem..
      Odbudowywałem kilka starych aut i nigdy ale to przenigdy nie obyło się taniej niz 15 tys a zdarzało sie i po 60....
      To nie jest tanie hobby..
      Ale uswiadom sobie że jesli twój facet pracuje i zarabia mam takie samo prawo do posiadania i SPEŁNIANIA SWOICH marzeń jak ty..
      • default Re: marzenie życia.... 29.08.12, 15:16
        114 CE. Mąż nastawia się na solidne odrestaurowanie, a nie "drutowanie" - dlatego spodziewam się, że trochę w niego włoży.... No ale skoro to jego marzenie - trudno, przełknę smile
        • adellante12 Re: marzenie życia.... 30.08.12, 08:32
          114 CE ... sad sad ze wszystkich MB akurat ten model podoba mi sie najmniej... No z racji sylwetki, jak dla mnie czegoś mu brakuje .. Ale to TYLKO MOJE SUBIEKTYWNA opinia.
          Uwierz mi zaboli cie strasznie ja w W113 włozyłem prawie 50 tys a kupowałem "odrestaurowanego"
      • bi_scotti Re: marzenie życia.... 29.08.12, 15:17
        Jezu jak ja Twojemu mezowi zazdroszcze. Moze akurat nie bylby to Merc, ja bym wolala jakiegos Austin'a z okresu miedzywojennego ale jatego Twojego chlopa rozumiem doskonale. Ale mnie sie pewnie nie spelni ... sad
    • vivi.bon Re: marzenie życia.... 29.08.12, 17:25
      Super, lepsze to niż gadżetomania. Z rodzinnego domu wyniosłam sentyment do naprawiaczy i dłubaczy wink
    • a.va Re: marzenie życia.... 29.08.12, 19:11
      Mmmmm, rozumiem go. Ja co prawda nie jestem dłubak samochodowy, ale meblowy, uwielbiam dawać starym gratom nowe życie, dłubać, naprawiać, sztukować, więc wyobrażam sobie, jaki jest szczęśliwy.
    • b.bujak Re: marzenie życia.... 29.08.12, 20:44
      mam podobne marzenie... audi z lat 70-tych
    • jowita771 Re: marzenie życia.... 29.08.12, 22:07
      Sama bym chciała taka gębę do wykarmienia.
    • wimperga Ech, hobby faceta 29.08.12, 22:34
      Mój maż już: nurkował (sprzęt kosztował kilkanaście tys.), był krótkofalarzem, latał paralotnią (kursy, sprzęt - kilkanaście tys.), gra na syntezatorach (kilka tys), teraz jest modelarzem (kilka tys). A to jeszcze nie koniec, a jak ja chciałam zrobić kurs szybowcowy to mi zawsze kasy szkoda.P. A propos strucla- mamy dość wiekowego kampera, ileż to pola do popisu, można dłubać i dłubać do woli.
    • hamerykanka Re: marzenie życia.... 29.08.12, 23:47
      Moj tez ma kosztowne hobby-wargaming. Armii ma juz kilkadziesiat, a ze namowilam go na szklane szafki ( w koncu gdzies przechowac je trzeba) to wszystkie sciany w jego pokoju sa obwieszone, a i tak co kilka dni przychodzi niewielka acz ciezka paczuszka.
      Moje hobby jest jeszcze kosztowniejsze-przerabiam dom kupiony dwa lata temu, wywalam wszystko i robie od podszewki. A moim marzeniem zycia jest corvette Stingray...moze byc do remontu smile
    • rosapulchra-0 Re: marzenie życia.... 30.08.12, 05:12
      Mam to samo z moim. Samochód nie mercedes i niestary, ale on ciągle w nim siedzi i dłubie. A jak nie siedzi i nie dłubie, to siedzi w necie i czyta porad i fora netowe na temat auta. Przywykłam w sumie, spokój mam i ciszę.
      • agusiazabrze Re: marzenie życia.... 30.08.12, 07:36
        lepsze to niz granie mojego męża i wędkarstwo Mojego ciągle nie ma w domu ( proby lub ryby), wydaje kupę kasy na sprzęt (gitary, wzmacniacze lub echo sondy, wędki) i przy jednym i drugim pije Twoj jak pogrzebie to raczej przy domu i bez alkoholu wink
    • default Re: Ale jaja.... 30.08.12, 08:29
      Mąż wczoraj przytargał do domu.... nowy odkurzacz big_grin
      Faktycznie był potrzebny, bo stary w zasadzie już nie funkcjonował, ale wręczenie mi nowego akurat w dniu gdy on nabył sobie auto... Tak jakoś szowinistycznie : facetowi auto, a babie odkurzacz, każdy jeżdzi na tym do czego się najlepiej nadaje wink
      Żartuję oczywiście, tak mi się tylko skojarzyło, w sumie uśmiałam się, bo zabawnie to wyszło smile
      • adellante12 Re: Ale jaja.... 30.08.12, 08:34
        A co chciałas coś oldskulowego???? Moze miotła z witek brzozowych by bardziej cie ucieszyła?smile)))
        • default Re: Ale jaja.... 30.08.12, 09:18
          Tak - przerabiałabym ją powolutku na odkurzacz big_grin - w ramach hobby oczywiście smile
          • adellante12 Re: Ale jaja.... 30.08.12, 09:30
            a to do sprzatania czy do latania?big_grin
            • default Re: Ale jaja.... 30.08.12, 09:53
              Na co dzień - sprzątanie, a na sabat - jako środek komunikacji smile
              A tak btw - Adellante, mnie w zasadzie żaden mercedes się nie podoba, jakoś nie mam sentymentu do tych aut, w przeciwieństwie do mojego męża, który zawsze się w nich kochał, czy to 114 czy 115 czy Bóg wie co jeszcze. A ten model podobno jest dość rzadki, przez to - cenniejszy smile Już wczoraj, w dniu zakupu, mąż był nagabywany na ulicy, czy by autka nie sprzedał smile
              • adellante12 Re: Ale jaja.... 30.08.12, 09:59
                Owszem - to diabelnie rzadkie auto. Myslę że kupione z mysla o lokacie kapitału i uczuc na pewno bedzie o wiele lepsza inwestycja niż AMber Gold i Obligacje rzadu Tuska wink))
                To dobry junk ino mnie się osobiscie mało podoba wink
    • alfa36 Re: marzenie życia.... 30.08.12, 10:27
      Znam kilku facetów, wszyscy po 40, ktorzy sprawili sobie na urodziny motory. W dodatku jeżdżą nimismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka