nangaparbat3
12.09.12, 07:56
No k...a mać!
Za kazdym razem, kiedy ktos chce nauczycielom przyłozyc, słysze ten zwrot. A przecież nauczyciel nie pracuje przy tablicy, tylko z dwudziestką, trzydziestką dzieci - nastolatków - mlodych doroslych, żywych, reaktywnych (czesto nad-), nierzadko zbuntowanych, przynoszących do szkoły wszystkie stresy i napiecia rodzinnego zycia, wrażliwych, myślących (choc zazwyczaj nie o tym, o czym nauczyciel by chcial), czujacy, rywalizujacych miedzy sobą, i najcześciej wcale niemajacych ochoty chodzic do szkoły.
Chloptysia ktory wlasnie w tvn 24 plecie o tym, jak to nauczyciele malo pracuja, postawilabym "przy tablicy" na zwykle 4 lekcje, niech poprowadzi, potem pogadamy.