Dodaj do ulubionych

Polskie grube dzieci

27.09.12, 19:37
Poniekąd a'propos dyskusji o słodyczach w szkole i drugich śniadaniach. dzieci w PL mają najłatwiejszy w Europie dostęp do śmieciowego jedzenia. Waga rośnie, kondycja - spada.
Obserwuj wątek
    • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 19:41
      No tak. I co?
      • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 19:46
        No i może ktoś przeczyta i zmieni zdanie w kwestii słodyczy w sklepiku i śniadaniówce.
        Co do mnie, to się nie napinaj, mieszkam w kraju, który mieści się w pierwszej trójce najgrubszych na świecie, że tak to ujmę. Widzę więc znacznie jaskrawiej niż nad Wisłą, jakie są efekty podobnych błędów żywieniowych. Można powiedzieć, mam tu na ulicach przyspieszony film.
        • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 19:57
          Wszystkie dzieci sa nasze smile Zle, ze w Afryce sa glodne i zle, ze w tylu innych miejscach na swiecie sa przezarte. Caloksztalt zapieprzamy my - dorosli ... Tyle, ze to sa takie prawdy oczywiste, z ktorymi niewiele da sie zrobic. Ja bym nie liczyla na jakies efekty typu "Eureka" po przeczytaniu zalinkowanego tekstu czy innych tego typu - najczesciej ludziom dlugo schodzi zobaczyc wlasne bledy zywieniowe/life style no i ... tradycyjnie "madry Polak po szkodzie" suspicious Nie ludzilabym sie ... ale moze ja cyniczna jestem ...
          • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:18
            Nawet najdłuższy marsz zaczyna się od pierwszego kroku, czy jakoś tak.
            • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:38
              Tak, i chcesz edukować Polaków poprzez link na ematce.
              • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:40
                Cóż, edukuje redakcja, wszczynając opisaną w tekście akcję. Ja linkuję. Co konkretnie cię w tym uraża, jeżeli mogę zapytać?
              • larrisa Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:41
                Paniom się ciągle wydaje, że tu ciemnota panuje i trzeba im z zagranicy nieść kaganek oświaty smile
                • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:44
                  Kaganek oświaty jest ponadnarodowy. A już ode mnie to się lepiej odtentegolić geograficznie, albowiem uczciwie stwierdzam, że na mojej wiosce jest gorzej niż w PL, a obyczaj, klimat oraz nadmiar kasy lokalnej ludności czyni jakiekolwiek zmiany o wiele trudniejszymi niż nad Wisłą.
                  Akcja jak rozumiem jest rdzennie polska.
                  Z czym masz tu problem? Ze mną? No to załóż, że mieszkam nadal w PL i linkuję ten sam tekst. Czy teraz może zauważysz meritum?
                  • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:51
                    Zakładam że mieszkasz w Polsce:

                    No tak. I co?

                    Nie byłaś łaskawa nigdzie nas oświecić swoją konkluzją.
                    • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:36
                      Konkluzje masz w zalinkowanym artykule. A to co ty, szkoła 'twojego' dziecka zrobi z tym, czy nie zrobi, to już twój wolny wybór.
                      • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:57
                        Więc własnych przemyśleń na ten temat brak???
                • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:52
                  Proponuję przed każdą szkołą postawić pracownika MOPSu i niech sprawdza sniadaniówki big_grin
                • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 09:58
                  Dość zabawne, w kontekście, że za granicą np. w Wielkiej Brytanii lub Włoszech jest jeszcze więcej małych grubasów niż w Polsce.
              • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:52
                litle.frog, masz grube dziecko, że tak się rzucasz jak.. w przeręblu mroźną zimą? suspicious
                Bardzo dobrze, że są takie linki na jematce! I powinno ich zdecydowanie więcej, może w końcu do jakiegoś choć procenta jematek dotrze, że konsekwencją ich bezmyślnego postępowania w ciągu najbliższych 10 lat Polska zajmie bardzo wysokie miejsce w czołówce grubych państw w Europie cz na świecie. Już teraz jesteśmy w pierwszej dziesiątce najgrubszych państw w Europie uncertain
                • larrisa Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:58
                  To raczej niemożliwe przecież w Polsce dzieci nie mają co jeść i są niedozywione.
                  • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:01
                    Jasne! Mają, bidulki, opuchliny głodowe sad
                    • larrisa Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:06
                      No nie, zadziwiający paradoks. Z jednej strony taka bieda, a z drugiej sklepiki aż kwitną
                      • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:01
                        Panie emigrantki zapędziły się same w kozi róg smile
                        A co do pierwszej dziesiątki - Polska znajduje się w drugiej piątce owej pierwszej dziesiątki, za państwami typu Wielka Brytania.
                • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:59
                  Moje dzieci akurat są szczupłe. Tak samo jak ja i mąż. Nie mamy problemu z nadwagą- a u Ciebie jak to jest???? wink To chyba swiadczy o czymś? Być może o tym że 3z0 lat temu juz moi rodzice byli wyedukowani i Polska to jednak nie ciemnogród??? Każdy ma wolny wybór. Tak samo jak z paleniem, a nikt tu sloganów nie wrzuca apropo nikotynizmu. Przemyśl to zanim znowu do mnie coś napiszesz, bo tu na ematce juz pare Twoich głupot czytałam.
                  • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:03
                    A kto napisał, że Polska to ciemnogród???
                    Przeczytałaś chociaż zalinkowany artykuł??
                    Czy tak szczekasz dla samego szczekania, bo ugryźć nie możesz? suspicious
                    • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:11
                      A Ty przeczytałaś mojego posta że pytaniem na pytanie odpowiadasz? Podaj mi swoją wagę i idź się edukuj bo do tych szczuplaczków nie należysz. Więc na temat zdrowego żywienia się nie wypowiadaj bo Tobie samej nie wyszło.Jak już coś ze sobą zrobisz to wtedy zacznij "szczekac".
                      A wiesz że dietetyk to też lekarz??? Udaj się. Wiem że to lubisz...
                      • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:26
                        A co mi nie wyszło? Wiesz lepiej ode mnie, gdzie mnie swędzi? Już kilka takich specjalistek też wiedziało i trafiało jak kulą w płot. Gratuluję zatem rzutu, gównem we własne kolano uncertain
                        • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:27
                          Swędzi to Cię wszędzie uncertain
                          • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:32
                            No niestety, znowu nie kąsnęłaś big_grin, choć bardzo nieudolnie próbujesz. Wolisz zboczyć z tematu, zapewne z braku argumentów merytorycznych i rzucać się jak pies na łańcuchu, co chwila wymyślając osobiste przytyki. Szkoda mi czasu na taką wymianę zdań z tobą - nie mam zwyczaju się zniżać do poziomu szamba, choćby wbijało z samej perfumerii. Z mojej stron EOT.
                • czarne-jagody Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 08:28
                  Co to jest najgrubsze państwo? Możesz wytłumaczyć.
        • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:26
          Widać dopiero musi dojść do jakieś granicy aby durnym sklepikom w szkole powiedzieć dowiedzenia.
          • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:33
            kropkacom napisała:

            > Widać dopiero musi dojść do jakieś granicy aby durnym sklepikom w szkole powied
            > zieć dowiedzenia.

            Moze to trzeba wyliczyc? Ile kosztuje podatnika nadwyrezone nadmiarem slodyczy i tluszczu zdrowie "milusinskich"? Podatnik korzysta z podatkow zbieranych ze sprzedazy dobr w sklepilak ale potem musi wykladac kase na leczenie osobnikow bedacych "ofiarami" kiepskiego jedzenia i nadmiaru apetytu - moze sie zwyczajnie gotowkowo nie oplaca sprzedawac "smieci" w tych sklepikach? Bo ja wiem? A moze, mimo wszystko, wciaz bilans jest na korzysc sklepikow - ksiegowi do kalkulatorow! wink
            • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:46
              Tez fakt. Ja jednak myślę, że jakaś magiczna liczba otyłych dzieci musi paść i nikt nie będzie myślał o kręceniu biznesu w szkołach.
            • joa66 A gdzie skutecznie rozwiązano problem.. 27.09.12, 20:47
              ?? Jestem ciekawa, które społeczeństwo zaczęło chudnąć (i nie mam na myśli Somalii ).

              Jak to osiągnięto? Jakieś badania porównawcze "przed" i "po"?
              • bi_scotti Re: A gdzie skutecznie rozwiązano problem.. 27.09.12, 20:55
                Nie wiem ktore ale u nas ostatnio media doniosly, ze 1/3 ontaryjskich dzieci jest otylych ALE, ze ten procent utrzymuje sie na tym samym poziomie od 2009 roku (wczesniej co roku ilosc rosla) wiec, ze moze jest jakies "swiatelko w tunelu" ... Nikle swiatelko wink No niby od czegos trzeba zaczac - zatrzymanie lawiny to juz jakis poczatek. Podobno.
                • joa66 Re: A gdzie skutecznie rozwiązano problem.. 27.09.12, 21:02
                  Może po prostu bardziej się już nie dało tyć?

                  Pamiętam akcje Jamiego Olivera w szkolnych stołowkach UK. Szło opornie, ale w kilku szkołach się udało. Kiedy Jamie odwiedził te szkoły po kilku miesiącach, okazało się, że wróciły do starego śmieciowego jedzenia.

                  Fałszywa ekonomia wygrała, a wszyscy, na czele nawet z PM, zachwycali się programem i obiecywali wsparcie.
                  • bi_scotti Re: A gdzie skutecznie rozwiązano problem.. 27.09.12, 21:15
                    joa66 napisała:

                    > Może po prostu bardziej się już nie dało tyć?
                    >

                    Obawiam sie, ze zawsze da sie bardziej uncertain Ale "panstwo" czyli w naszym przypadku rzad prowincji wzial sie troche za regulowanie tego, co moze byc sprzedawne w vending machines w szkolach, w szkolnych cafeterias, ile slices moga dzieci dostawac na lunch gdy sa pizza days etc. etc. Jak pisze Olena wyzej, to sa MALE KROKI ale moze faktycznie zaczynaja jakas pozytywniesza droge w lepsza (zdrowsza? szczuplejsza?) przyszlosc ... Who knows smile Ja jestem dosc sceptyczna jesli chodzi o totalne "ozdrowienie" - ilosc ruchu jest wciaz smiesznie mala u dzieci i mlodziezy. I maleje, bo Internet, gry, social media no i propaganda strachu przed "strangers", ktorzy moga porwac dziecko etc. etc. Ale moze sie myle, moze przynajmniej faktycznie nie bedzie gorzej. Czyja to matka jest Nadzieja? tongue_out
                    • joa66 Re: A gdzie skutecznie rozwiązano problem.. 27.09.12, 21:23
                      Obawiam się, że skoro nawet w czasach prosperity program uzdrowienia szkolnych stołowek upadł, to niestety w kryzysie tym bardziej nie ma szans.

                      Może należy się zastanowić nad słowami mojej znajomej, o których pisałam wczesniej i przypominac polskim rodzicom , że większośc naszego społeczeństwa jednak gotuje i że warto się tego trzymać? Może częsciej pokazywać do czego doprowadziły "wygodne" półprodukty w innych krajach i że ziemniaki z kefirem są lepsze niż mrożona pizza z Marksa&Spencera"?
                      • bi_scotti Re: A gdzie skutecznie rozwiązano problem.. 27.09.12, 21:26
                        joa66 napisała:

                        > Może częsciej pokazywać do czego doprowadzi
                        > ły "wygodne" półprodukty w innych krajach i że ziemniaki z kefirem są lepsze ni
                        > ż mrożona pizza z Marksa&Spencera"?

                        Byloby super jakby ludzie to sobie brali do serca ale ja np. widze jak to dziala u nowych imigrantow, ktorzy z jednej strony chca utrzymac swoja tradycyjna kuchnie skads tam, a z drugiej ich dzieci "pra" na odzywianie sie typowym sklepowym smieciem. I wielu rodzicow ustepuje rowniez dlatego, ze im sie wydaje, ze przez to sie szybciej zasymiluja, zaadaptuja no i najczesciej te polprodukty sa zwyczajnie tansze i zdecydowanie mniej pracochlonne niz cokolwiek gotowanego w domu. Nie ma odwrotu?
              • olena.s Re: A gdzie skutecznie rozwiązano problem.. 27.09.12, 21:26
                Myślę, że społeczeństwo jako takie - nie zaczęło. Za to tam, gdzie problem jest dawniejszy wyraźnie tusza sie rozwarstwia - bogatsi, którzy maja więcej wiadomości i więcej możlwości są wyraźnie szczuplejsi od biedniejszych.
            • panpaniscus Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:53
              Nie sądzę, żeby taka ekonomiczna zachęta była łatwa do osiągnięcia. W takim UK NHS prawdopodobnie niebawem zbankrutuje z powodu olbrzymiej liczby przypadkow cukrzycy typu II związanej z otyłością, NHS jest finansowany z budżetu, a państwo i tak się nie kwapi do ingerencji.
          • to_nie_my_toniemy Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 20:56
            Widać mądrze napisałaś.
            Społeczeństwo musi się najeść. Do syta.
            Tak sobie wyobrażamy dobrobyt. Nie mówię że ty i ta. Ale mówię jako społeczność. Mogę jeść co chcę, taka dewiza poperelowska.
            I plus do tego, że ( co powtarzam już długo) im większa bieda, tym większa waga i tym więcej śmieciowego, niezdrowego i TANIEGO jedzenia.
            • larrisa Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:03
              U to w Stanach i UK to dopiero musi być bieda, tylko skąd u nich poperelowskie przeżycia
              • to_nie_my_toniemy Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:40
                Już lecę z tłumaczeniem na nasze skoro nie zrozumiałaś. Wyjaśniam... UWAGA..SKUP SIĘ...
                U nas ( cZyli w Polsce) jest odwet popeerelowski (dla c iebie PRL czytany peerel) na niemanie niczego. Teraz jest "manie".
                Dla zachodnich, którzy żyją z socjala to taki prl. Nie mają za wiele, a wręcz prawie nic. ALE, K%%%A przynajmniej mają na CHIPSY I FISH &CHIPS. Tanie i tradycyjne żarcie. Więc jedzą, ( w knajpie), bo ICH STAĆ!
                Poniała
                Czy jutro kolejne korepetycje?
                • larrisa Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 09:06
                  lProblem masz taki że nie myslisz tylko lecisz schematami. To że nie podzielam twojego zdania to nie znaczy że nie rozumiem tylko że sie z tobą nie zgadzam. Więc już tak nie leć z tym tłumaczeniem i korepetycjami bo od tego twoja wypowiedz mądrzejsza się nie stanie. I tyle o 1 schemacie. Drugi schemat - tłumaczenie wszystkiego PRLem. Litości, człowiek ma w genach potrzebe gromadzenia tłuszczu i zamiłowanie do słodkiego bo od zarania istnienia a zwłaszcza wtedy miał problemy ze zdobywaniem jedzenia. PRL po czasach zabórow i wojen to był dopiero full wypas a jednak nie wystąpił masowy wysyp grubasow. I 3 schemat - biedny oznacza częściej równiez mnie wykształcony, mniej zaradny, mniej inteligentny, to nie jest jedynie proste przełożenie biedny równa sie biedne jedzenie. To całą gama innych czynników jak choćby świadomosci zdrowego trybu życia czy depresji towarzyszącej biedzie. Ak
            • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 16:08
              Zatem najbiedniejsze są Stany Zjednoczone, tam najwięcej osób otyłych, zaś najzamożniejszym krajem wg Twoich kryteriów to Somalia, względnie Etiopia, tam otyłego raczej nie uświadczysz.
    • to_nie_my_toniemy Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:01
      A jeszcze chciałam zapytać na czym polega "najłatwiejszy dostęp"?
    • czarnaalineczka Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:08
      a w Katarze wszyscy szczupli big_grin
      • joa66 Dlaczego polskie dzieci nie są grube 27.09.12, 21:16
        Oczywiście te, które nie są !smile

        To zdanie i teoria mojej znajomej z UK, która mieszkała tutaj kilka lat : jej zdaniem polskie dzieci, które znała (i ich rodziny) jadły znacznie więcej niż angielskie dzieci i wcale nie unikały np smażonego. A były szczuplejsze od angielskich rówieśników. Doszła do wniosku, że to dlatego , że w Polsce dzieci cały czas jedzą stosunkowo dużo domowego jedzenia, a nie gotowych pólproduktów.
        • bi_scotti Re: Dlaczego polskie dzieci nie są grube 27.09.12, 21:23
          Znajome polskie dzieci wciaz sie wiecej ruszaja "niechcacy" niz znajome dzieci kanadyjskie. Co mam na mysli to chodzenie do i ze szkoly, chodzenie do sklepu na rogu po cos tam, chodzenie na poczte albo do biblioteki, przy okazji niesienie czegos typu torba, plecak (tych kilka kg zawsze jakas wage/wartosc ma) etc. Nawet to, ze w wielu domach wciaz dzieci zmywaja naczynia recznie czy wynosza smieci to jest ten extra wysilek fizyczny, ktory zdarza sie mimochodem, a ktorego dzieci w mojej okolicy zwyczajnie nie maja. Czy innym jest "zorganizowany ruch" typu trening albo wycieczka w weekend, a czym innym codzienne "troche tu, troche tam" - moze ktos sie obudzi i wrocimy do takich fajnych nawykow codziennego wysilku przy drobnych sprawach zyciowych ...
          • joa66 Re: Dlaczego polskie dzieci nie są grube 27.09.12, 21:35
            Być może. Mój szczupły nastoletni syn, który czasami potrafi zjeśc pół byka - poza WF nie uprawia regularnie żadnego sportu, ale jednak sporo chodzi na piechotę lub rowerem, nie dla idei, ale z przyziemniejszych pobudek (obciach bycia podwożonym, tłok w autobusie, albo autobus właśnie uciekł, to woli przejśc pieszo kilka przystanków niz czekać na następny, itd)

            Z drugiej strony on je glównie domowe jedzenie (chociaż oczywiście nie zawsze i bez przesady) a np ja w czasie lunchu jadam co wpadnie w rękę w okolicznych "lunchowniach" i mam kłopoty z wagą. Kiedy się zmobilizuję i przynosze jedzenie z domu (normalne, nie dietetyczne) waga leci w dół. Coś więc w jest w tym , co twierdzi moja znajoma (na co dzień lekarz specjalista od chorób odzwierzęcych, więc jakies blade pojęcie o metabolizmie pewnie ma)
        • olena.s Re: Dlaczego polskie dzieci nie są grube 27.09.12, 21:35
          Myślę, że mniej półproduktów (a nawet całych dań) to jedno, a ruch mimochodem (pisała o tym bi) - to drugie. I jeszcze jest trzeci czynnik ułatwiający kontrolę wagi w Polsce - mróz. Przez pół roku ciało człowieka, który nie porusza się wyłącznie samochodem, musi radzić sobie z chłodem, czyli palić kalorie żeby utrzymać temperaturę organizmu.
      • papalaya Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:26
        widzę że pani utrzymywana przez męża poganiającego wiełbłądy u szejka, znudziło się codzienne przetrzepywanie całej sieci i zabrała się za edukację dietetyczną mieszkanek Polski smile))

        24 godziny na dobę w klimie jednak pada na mózg...pewnie roztocza big_grin
        • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:36
          Ja ciebie tez serdecznie pozdrawiam.
        • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:52
          Może już ugotowała obiad i zdążyła poprasować, więc teraz jeszcze forum jej zostało smile
      • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:31
        Gdybyś czasem czytała, zanim zaczniesz hem, podgryzać, to zobaczyłabyś, że juz dwukrotnie napisałam jasno, że jest przeciwnie: Katar jest coś w pierwszej trójce czy czwórce najgrubszych społeczeństw. I wiesz? Wtedy by twoje komentarze nie był takie absurdalne.
        • czarnaalineczka Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:35
          absurdalana jest twoja wiara w to ze slodycze w sklepikach szkolnych sa powodem otylosci
          • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:40
            O święta Petronelo!
            Zaskakujące jest twoje przekonanie, że nie nie mają żadnego wpływu na średnią wagę.
            • czarnaalineczka Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:42
              no tak u was nie ma slodyczy w sklepikach i jest 1/3 otylych dzieci
              u nas sa i jest 1/5

              rzeczywiscie maja wplyw
              • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:55
                Aniołku. Myśl. Proszę.
                U nas nie ma sklepików. Ale są szkolne kantyny do kupowania obiadów. W 'mojej' szkole dość sensowna, nabrała jeszcze sensu od dekretu MENu lokalnego. Skoro jednak dekret ten zabraniał sprzedaży takich produktów jak cola, cała lista dań z głębokiego tłuszczu, chałwa, lody, i nie pamiętam, co jeszcze, ale długie toto było, to zakładam, że problem był tyleż poważny co rozpowszechniony.
                U nas dzieci lokalne, zwłaszcza dziewczyny, ruszają się mało. Klimat, auta, brak obyczaju. I generalnie rodzaj i sposób jedzenia sprzyja otyłości.
                To jest wszystko święta prawda, tylko powiedz mi, droga moja, jaki katarskie błędy żywieniowo - lajfstajlowe mają związek z błędami polskimi? Czy jak tu ludzie przywalą średnio o kilogram na twarz, to przez to w Polsce schudną choć o pięć deka?
                • czarnaalineczka Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:04
                  aniolku ty mysl
                  i nawracaj u siebie wink
                  mnie katarskie bledy nie obchodza
                  mnie smieszy twoja swieta wiara w to ze kogokolwiek odchudzisz wyklinajac polskie sklepiki

                  jak widac na dobre wam wcale zakaz slodyczy w szkolach nie wychodzi
                  wiec moze zamiast czepiac sie polskich sklepikow zajmij sie odchudzaniem katarskich dzieci

                  "za moich czasow" na 30 osobowa klase przypadalo 1 gora 2 dzieci z nadwaga a w sklepikach byl slodki syf wszelaki
                  wiec nie to nie wina sklepikow ze dzieci tyja
                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:14
                    To jest wina sklepików.
                    I wzbogacającego się społeczeństwa.
                    I rosnącej liczby kolorowych pokus spożywczych.
                    I rosnącej liczby dzieci wożonych do szkół, a malejącej - wędrujących tamże.
                    I małej świadomości dorosłych, którzy wzrastali w całkiem innym, znacznie głodniejszym i znacznie bardziej aktywnym fizycznie świecie, w którym dropsy trzeba było zdobyć.
                    I pustych podwórek, na których coraz rzadziej ktoś gra w dwa ognie.
                    I kanałów telewizyjnych dla dzieci.
                    I rodzicielskich lęków przed wypuszczeniem dzieci z domu.
                    W efekcie współczesne dzieci są fizycznie mniej sprawne niż ich rodzice za młodu. I są grubsze, niż ich rodzice za młodu. I to są fakty, czy ci się one podobają, czy nie. A co zrobią z nimi rodzice, szkoły, lekarze - to już jest sprawa rodziców, szkół i lekarzy. Bez względu na decyzje, jakie w tej sprawie podejmą, dobrze jest, by te fakty znali.
                    Na mojej wsi zaś nawraca jej wysokość szejka, podejrzewam, że będzie znacznie skuteczniejsza ode mnie.
                    • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:19
                      A z ciekawości czym się różnią otyłe dzieci w Polsce od otyłych dzieci w UK, USA czy Belgii?

                      Bo zapewne zdajesz sobie sprawę, że dając temat "polskie grube dzieci" kierujesz temat na niewłaściwe tory? Chyba, że nie wiesz (?) , albo o to Ci chodzi wink big_grin
                      • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:38
                        Czemu taki tytuł? Ano, bo badanie dotyczyło populacji polskich nastolatków, a wnioski - polskich warunków. Być może w Belgii czy Stanach błędy żywieniowe są inne (choć konsekwencje dla jednostki oczywiście takie same) i inne powinny być środki zaradcze.
                        Ponadto forumki do kontrowersyjnego tytułu zerkną, a do innego - niekoniecznie. A że przy okazji maniacy powrzeszczą na emigrantki, to jakoś zniosę.
                        • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:45
                          Nie wiem czy wiesz, ale zwykle wklejasz linki to tematów wałkowanych przez wszelkie media non stop, więc niczego do świadomości forumek nie wnosisz.


                          Dając taki a nie inny temat wręcz odwracasz uwagę od istoty problemu i zastanawiam się po co to robisz? Nie chciałabym wątpić w Twoją inteligencję, więc zakładam, że musisz zdawać sobie z tego sprawę, bo nie jesteś debiutantką na tym forum.

                          I jedyne czego teraz "uczysz" to nie szkodliwośc słodyczy w sklepikach szkolnych, ale to, że kobiety na emigracji maja kompleksy. Czy naprawdę o to Ci chodzi?



                          • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:48
                            Wyłóż mi proszę twoją teorię kompleksów na moim przykładzie. Zapewne będzie interesująca i niemniej pouczająca.
                            • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:56
                              Nie, nie zamierzam tego robić (chociaż wydaje się, że jesteś coraz bliższa wywołania takiego wrażenia), ale rozumiem, że taka była intencja założenia tematu z takim tytułem. Z niezrozumiałych dla mnie powodów satysfakcje Ci dają wpisy typu "glupia olena męża szejka wielbłądem pogania", bo gdyby tak nie było, uważniej i sensowniej wypowiadałabyś się na tym forum. I tyle.
                    • czarnaalineczka Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:31
                      ale mnie twoj szejk twoje dziecko i twoj zakaz sklepikow nie obchodzi

                      za to ty chyba juz po nocach snisz o polskich szkolnych sklepikach
                      • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:50
                        czarnaalineczka napisała:

                        > za to ty chyba juz po nocach snisz o polskich szkolnych sklepikach

                        Masz PMS czy co? Olena podala link do tekstu o polskiej rzeczywistosci - czy to naprawde tak trudno zauwazyc???
                        Jakkolwiek by nie bylo gdzie indziej na swiecie w kwestii wagi dzieci i mlodziezy to akurat ten konkretny link dotyczy PL i jeszcze raz PL! Wiec snic nie trzeba, wystarczy zupelnie na jawie i na trzezwo link otworzyc, przeczytac i do tekstu (odnoszacego sie do PL!!!) ustosunkowac. Ready-steady-go!
                        • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:59
                          Może jakiś gimnazjalista podszył się pod czarną? Może sama prowadzi taki sklepik?

                          Sklepiki to przede wszystkim syf. Tak, chińskie słodycze po których dzieciakom rasuje się mózg.
                        • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:01
                          Ale dla mnie ( i myslę, ze dla wielu innych) ciekawsze by było gdyby wklejała podobne linki z kraju, w kulturze którego mieszka.

                          Nie ma sensu wklejac polskim forumkom linków do wałkowanych lokalnie tematów. Ciekawiej by było poczytać o problemach jakim muszą stawiac czoła inne społeczeństwa, bo to może im umknąć.


                          Wybacz, ale równie dobrze ja mogłabym wpadac na fora np kanadyjskie z linkami do problemów kanadyjskich, żeby tamtejsze matki pouświadamiać.
                          • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:03
                            bo to może im umknąć.
                            >

                            im= polskim forumkom, a nie innym społeczeństwom.smile
                            • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:10
                              Czepiasz sie. Powaznie. Tu co chwila ktos wkleja links z lokalnej prasy czy nawet z peirwszej strony Gazety, na ktora wszystkie wchodzimy i jest OK ale jak Olena wkleja link dotyczacy tluscioszkow w polskich szkolach to nagle nie jest OK. I kto tu ma kompleksy/problemy/skrzywiona optyke? Hmmm ...
                              Zamiast sie skupic na adresie Oleny wciaz sensowniej byloby pogadac o tych cholernych sklepikach czy tym, cow nich sprzedaja albo chocby o W-F'ach, ktorych uczniowie ponoc nie lubia i z ktorych kochajacy rodzice ich zwalniaja nie wiedziec czemu. Ale to jest takie fajne pstryknac kogos w nos "przy okazji", eh suspicious
                              • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:20
                                Nie nie czepiam się, bo i Ty i olena wiecie jakie reakcje wywołuja podobne wpisy. I wiecie, że na ogół będą to uwagi niemerytoryczne albo nie wnoszące niczego nowego.

                                Ja sensu w tym nie widzę, ale jeżeli ktoś lubi takie zabawy to jego sprawa. Każdy ma satysfakcje na swoją miarę.
                                • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:30
                                  joa66 napisała:

                                  > Nie nie czepiam się, bo i Ty i olena wiecie jakie reakcje wywołuja podob
                                  > ne wpisy. I wiecie, że na ogół będą to uwagi niemerytoryczne albo nie wn
                                  > oszące niczego nowego.
                                  >

                                  Mysle, ze np. mnie zdecydowanie przeceniasz. Mnie tu prawie codziennie zaskakuje np. popularnosc jakichs watkow i kompletny olew okazywany innym. Zaskakuja mnie refleksje i komentarze dotyczace mnostwa spraw tak domowo-codziennych jak i ogolnopolskich, ogolnoswiatowych, ogolnoludzkich ... Sama wiesz, ze na PL i na polskie rozwiazania NIKT chyba tak nie narzeka i nie pluje jak te z Was, ktore w PL mieszkaja a przy okazji emigrantek chetnie by sie z forum pozbyly wink Ale to tak na marginesie. Szczerze to ja mysle, ze kwestia otylosci dzieci jest naprawde problemem "ponad podzialami" i dotyczy wlasciwie wszystkich krajow uznawanych za developed - w niektorych jest z tym gorzej, w innych ciut lepiej ale dobrze to juz wlasciwie w zadnym G20 nie jest. I tu sie nie ma co ciskac na tytul watku "polskie grube dzieci" - don't kill the messenger. Poza tym, o ile pamietam, Olena to nawet nie jest taka emigrantka "na serio" - chyba do PL zamierza kiedys wrocic wiec tym bardziej ma to sens, ze sie sytuacja w polskiej szkole interesuje. Wszystkie "patriotki" powinny temu przyklasnac. Ale jak wspomnialam, rozumiem potrzebe "dania prztyczka" - to jest przeciez jednak czar wiekszosci for (forow?) tongue_out
                                  • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 09:31
                                    CytatOlena to nawet nie jest taka emigrantka "na serio" - chyba do PL zamierza kiedys wrocic wiec tym bardziej ma to sens, ze sie sytuacja w polskiej szkole interesuje. Wszystkie "patriotki" powinny temu przyklasnac. Ale jak wspomnialam, rozumiem potrzebe "dania prztyczka" - to jest przeciez jednak czar wiekszosci for (forow?) tongue_out
                                    Błąd! To nie patriotki, ale partidiotki. Żadna szanująca się patriotkanie będzie się w taki sposób zachowywała przy byle temacie, co niektóre żenujące tu panie i panowie też suspicious
                                    A teraz te harpie niech się rzucą, choć ich opinia spływa po mnie jak ślina po krysztale tongue_out
                          • papalaya Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:10
                            zauważ, że jak większość wyjechanych, ma niewielkie pojęcie o realiach kraju, w którym mieszka, jedyne co to co opowie mąż albo zobaczy w sklepie, bo życia towarzyskiego też nie ma, siedzi więc dniami w sieci i na polskich forach, bo co innego można tam robić, dla lokalsów to niewierna i w dodatku kobieta więc zadawać się z nią nie chcą smile

                            podobny schemat można zastosować do wielu wyjechanych ematek, brak znajomości języka i kraju wyłącza je z lokalnych forów, siedzą więc na polskim wałkując problemy, od których rzekomo chciały uciec i pouczają polskiego murzinka co lepsiego jest w kraju wielka biała pani D
                            • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:20
                              Złociutki, nam nie odebrano paszportów, nie wymazano z pamięci polskiego języka i nie zakazano wchodzić na ulubione forum big_grin I choćbyś się ciskała całą noc i rzucał głupie teksty tego nie zmienisz...
                              • papalaya Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:29
                                no to chlup setuchnę jelinka big_grin

                                dobre bo czeskie big_grin big_grin big_grin
                                • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:37
                                  No widzisz, ty tylko o jednym big_grin A może dwóch? Już klawiaturki nie zobaczysz, co?
                                  • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:41
                                    Polecam ci ten wątek. Chyba czystej rasy Polka co w dodatku siedzi w Polsce: forum.gazeta.pl/forum/w,567,139190871,139190871,Popijawa.html
                                    • papalaya Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 20:48
                                      jedno oczko poleciało, no to dziś chlup becherovkę na drugie big_grin

                                      metanol rzondzi big_grin big_grin big_grin
                                      • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:23
                                        Trzymam kciuki aby poleciało ci i drugie...
                          • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:26
                            Co prawda nie bardzo rozumiem, czemu problem małego kraiku na końcu świata tak cię dręczy, ale chętnie ci się przysłużę i zaspokoję twoją ciekawość:
                            Tu masz link z prasy lokalnej nt. skali problemu, ale mniej o przyczynie. Ja mam na ten temat swoje zdanie (nadmiar pieniędzy i samochodów, służba domowa, gnuśność potęgowana brakiem dążeń, a także takie mocno ukorzenione kulturowo zachowania jak jedzenie z jednej miski - a w efekcie mniejsza kontrola nad ilością pochłanianego jedzenia, udomowienie kobiet, którym się nudzi. Istotny jest też przeskok z diety beduińskiej (daktyle, nabiał wielbłądzi) do diety zachodniej (żywność wysoko przetworzona). Jeżeli temat interesuje cię głębiej, to tu masz kolejny qatarsweetepidemic.org (zbiorówka o różnych lokalnych badaniach).
                            • papalaya Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:32
                              chylę czoła przed ekspertem drążącym zasoby sieci, ja niestety na codzień pracuję i nie mam tyle czasu

                              a poza tym Allah jest Bogiem, a Muhammad Jego Prorokiem big_grin
                              • olena.s Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:40
                                Tak w rzeczy samej twierdzą w okolicy.
                                • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 23:42
                                  No to juz tylko pozostaje: السلام عليكم As-Salāmu `alaykum smile
                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 00:01
                                    Wa Alaikum Assalam - i dobranoc.
                            • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 07:39
                              Uwazam ze sklepiki szkolne i automatyczne dystrybutory w szkolach to porazka. W szkole mojego syna sa zakazane, wydaje mi sie ze zakaz jest ogolnokrajowy. Chyba dopiero w liceum sa automaty.
                              Drugie sniadanie to normalny posilek a ja mam taka zasade ze na posilki dzieciom nie daje slodyczy tylko wartosciowe jedzenie. I ciesze sie ze szkola mnie w tym wspiera. U nas jest akcja zdrowe 2gie sniadanie. Kazdy rodzic dostal pisemko, zeby nie dawac dziecku do szkoly batonow ani czipsow tylko owoc, jogurt, kanapke. Uwazam, ze przy takim stanowisku szkoly rowniez rodzice bardziej sie staraja chocby po to zeby nie wyjsc na matolow przed nauczycielami i innymi rodzicami i nie ida na latwizne.
                          • menodo Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 00:05
                            joa66 napisała:

                            Nie ma sensu wklejac polskim forumkom linków do wałkowanych lokalnie tematów. C
                            > iekawiej by było poczytać o problemach jakim muszą stawiac czoła inne społeczeń
                            > stwa, bo to może im umknąć."

                            Ja mam podobne odczucia, więc nie dyskutuję smile

                            Ale to przecież znany syndrom emigracyjny.
                            Z tym ze ja zauważyłam - głownie po swojej rodzinie - że im lepiej wiedzie się komuś na obczyźnie, tym więcej pozytywnych rzeczy widzi w Polsce.
                            • joa66 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 07:37
                              Dla mnie takie zachowanie jest żenujące. I fakt, na forum pozwalam sobie na to, żeby reagować. Kiedy spotykam takie osoby w realu to nie wiem co mam zrobić z oczami , bo wstydzę się za nie, a zwykle nie mam ochoty na interakcje.

                              I nie rozumiem jak można nie rozumieć, że uporczywe wchodzenie z tematami : "polskie jest grube, krzywe, głupie" nie jest odczytywane jako wyraz troski (he, he) , ale jako prowincjonalizm. Zwłaszcza, że autorzy takich tematów często pudłują i wskazują na problemy, które i tak w PL są lepiej rozwiązywane niż w społeczeństwach, w których mieszkają.

                              Jednoczesnie nie przypominam sobie, żeby osoby, które Polskę tak umiłowały zakładały tematy typu " muszę uważać na dietę dziecka odkąd wyjechałam, bo boję się, że się spasie jak tutejsze dzieciaki" , "tęsknię za Tatrami", "Co zrobić, żeby dziecko nie narobiło sobie zaległości z matematyki w czasie kiedy będziemy przebywać w X"

                              Nie wyobrażam sobie, żeby np osobie mieszkającej w kamienicy wysyłac linki do artykułow jak to fatalnie się w kamienicy mieszka, że ryzyko grzyba (link), sąsiada z kwaterunku (link), który bije dzieci (link). Bo po prostu byłoby to chamstwo, a nie okazywanie troski.

                              Ale poniewaz wydaje się, że autorzy takich postów robią to celowo (bo chyba nie z głupoty?), nie potrafię wyjść ze zdziwienia, że to daje im jakąś satysfakcję.

                              I nic dziwnego, że sporo naszych rodaków trzyma się z daleka od Polonii, bo taka duszna atmosfera jest pewnie nie do zniesienia.
                              • menodo Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 09:51

                                joa66 napisała:
                                Ale poniewaz wydaje się, że autorzy takich postów robią to celowo (bo chyba nie
                                > z głupoty?), nie potrafię wyjść ze zdziwienia, że to daje im jakąś satysfakcję"
                                > .
                                Daje satysfakcję - na zasadzie prymitywnego mechanizmu obronnego typu "kwaśne winogrona" albo grubymi nićmi szytej racjonalizacji decyzji o emigracji/długim pobycie za granicą.
                                Ale ta satysfakcja jest oczywiście chwilowa, nie wiąże się z przepracowaniem własnych problemów - stąd uporczywe/obsesyjne powroty do ulubionych wątków np. u słynnego maksia czy innych państwa z podobnym syndromem.

                                To zjawisko znane od dawna, przebadane i opisane, ale dopiero fora internetowe i blogi dają jego pełen obraz kliniczny.
                                • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:00
                                  I tak od rana się pocieszacie? big_grin Fajne życie musicie mieć.
                                  • menodo Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:19
                                    Moje życie jest Ok, a moje dzieci są szczupłebig_grin

                                    Zastanawiam się tylko - jak niefajne musi być życie ludzi, którzy żyjąc od lat poza Polską, całymi dniami siedzą na polskich forach, oglądają polską telewizję i np. dzwonią do Szkła Kontaktowego z płaczem: panie Grzegorzu, co z tą Polską, przecież w tym kraju nie da się żyć... sad


                                    • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:28
                                      Nie mam polskiej telewizji, nie czytam polskich gazet, a to forum jest właściwie jedynym, które czytam. Powinnyście być zadowolone, że nie odcinamy się od korzeni. Trudno abyśmy tu na forum pisały o naszych krajach. Stąd są "polskie grube dzieci" i inne polskie... Gdybyście chciały dyskutować bez wycieczek osobistych byłyby to tematy takie jak inne.
                                      • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:30
                                        Szczerze? Takie traktowanie "nas" na tym forum jest jedynym zgrzytem dla mnie tutaj. Połowa babek na tym forum siedzi za granicą. Gdyby nie forumki emigrantki uschłybyście z nudów lub czytały o chlaniu i problemach Triss.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:34
                                          Jaka połowa? Góra (fakt, najczęściej się udzielających ze swoimi pięcioma groszami) około 5-10 osób.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:36
                                        Ale czemu dziwnym trafem niemal zawsze tego rodzaju linki wklejają emigrantki? Pocieszają się czy dowartościowują?
                                  • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 11:24
                                    kropkacom napisała:

                                    > I tak od rana się pocieszacie? big_grin Fajne życie musicie mieć.

                                    100/100 http://emots.yetihehe.com/1/oklasky.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/oklasky.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/oklasky.gif
                              • lady-z-gaga Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:11
                                >Nie wyobrażam sobie, żeby np osobie mieszkającej w kamienicy wysyłac linki do artykułow jak to fatalnie się w kamienicy mieszka, że ryzyko grzyba (link), sąsiada z kwaterunku (link), który bije dzieci (link). Bo po prostu byłoby to chamstwo, a nie okazywanie troski.

                                Trudno zaprzeczyć smile
                                gdyby jednak mieszkaniec kamienicy zauwazył to chamstwo i skomentował, zawsze można mu zarzucić, że robi to z zawiści big_grin bo przecież w kamienicach mieszkają tylko nieudacznicy big_grin

                                • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:33
                                  Podpisuję się.
                                  Jak tylko zostanę moderatorem (zgłosiłam się w wątku obok) wywalę te narzekające na Polskę emigrantki na zbity pysk.
                                  • lady-z-gaga Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:38
                                    > Jak tylko zostanę moderatorem

                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                    no to mogą spac spokojnie
                                  • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 11:26
                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                    > Podpisuję się.
                                    > Jak tylko zostanę moderatorem (zgłosiłam się w wątku obok) wywalę te narzekając
                                    > e na Polskę emigrantki na zbity pysk.

                                    KAWAŁ ROKU!!! http://emots.yetihehe.com/1/haha.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/haha.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/haha.gif
                              • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 19:35
                                A mnie żenuje, że jak zwykle, jedyne co widzisz ty i jeszcze kilka osób na forum to adresy nadawców.
                                Pomijając Gazetę z jego obsesją (który nie znosi wszak dzieci, więc jak mniemam, dlań ganc pomada, czy będą one tłuste czy chude) czy naprawdę nie widzicie realnego problemu opisanego w tekście? Bo ja widzę, i szczerze mówiąc mam w nosie, że dzieci z kraju x zdążyły załapać ekstra pięć kilo już 10 lat temu, natomiast nie mam w nosie, że tyje i słabnie nam nowa polska generacja. Że nadrabia w sprinterskim tempie te 10, 20 czy 30 lat dobrobytowo-samochodowo-makdonaldowskiego tycia.
                                Twoje argumenty są w dodatku o tyle od czapy, że ja nie piszę, że polskie dzieci są obciążone genem tłuszczowym (wówczas rozumiałabym twój atak), tylko że teraz, przez miliony małych codziennych rodzinnych decyzji dzieje się z polskimi dzieciakami źle. Jeżeli dziś przeciętny dzieciak skacze bliżej i biega wolniej niż przaśna młódź PRL-owska w swoim czasie (a młodszym napomknę, że basenów było wówczas mniej, ścieżki rowerowe nie istniały, a z placów zabaw mieliśmy głównie trzepaki) to znaczy, że jest naprawdę źle. Czyli nie polskie jest krzywe, tadam, tadam, juhuuuuuu tylko, cholera, polskie się krzywi.
                                Więc cieszy mnie mocno akcja zapowiadana przez zalinkowany tekst, bo kurczę, wolałabym, żeby polskie było proste. Czyli możesz albo przymykać oczy na fakt, że ściana w kamienicy się krzywi, albo skoncentrować się raczej na tym, jak ją podeprzeć.
                                • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 19:40
                                  Bzdury, to że ktoś nie znosi niektórych zachowań niektórych dzieci oraz obecnie propagowanych metod wychowawczych nie oznacza, że nie znosi wszystkich dzieci.
                                  Ja tam im życzę jak najlepiej, żeby były szczupłe i nie tułały się po obcych śmieciach.
                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 19:49
                                    Guzik prawda przyjacielu - niechęć do dzieci tryska z ciebie niczym naciśnięty łyżeczką w kreskówce grejpfrut, od słownictwa począwszy, a na wezwaniu "tylko nie mówcie mi, że najszczęśliwszym momentem było urodzenie dzidzi".
                                • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 20:13
                                  Przecież w Polsce nie siedzisz, więc co Cię tak boli?
                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 20:30
                                    Mogłabym to odwrócić: przecież ty w Polsce siedzisz, dlaczego cię to nie boli?
                                    Mogłabym zareagować zdroworozsądkowo: a co ciebie obchodzi, gdzie ja siedzę?
                                    Lub praktycznie: mam dziecko szkolne. Jeżeli do Polski wrócimy, to znajdzie się w zasięgu polskich trendów pokoleniowych. Wolałabym aby nie był to trend "baton i cola na przerwie".
                                    • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 20:56
                                      To ja mam propozycję - może jak już wrócicie do Polski zacznij się udzielać na polskich forach, ok? Bo tak to Twoje wypowiedzi tutaj przypominają niejako szczekanie mięsożercy Misia na forum dla wegetarian.
                                      • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:03
                                        Już ci wyjaśniałam, że nie ty mnie będziesz aniele wyrzucał czy to z forum, czy to z kraju.
                                        • joa66 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:18
                                          Przykro mi olena, ale chyba niewiele osób wierzy w Twoją "troskę". Jeżeli nie widzisz różnicy między tytułem "Grube dzieci" a "Polskie Grube dzieci" to brak Ci elementarnej wrażliwości i taktu.


                                          I dlatego Twoje zapędy uwrażliwiające polskie społeczeństwo nie są nic warte. Okragłe zdania, nawet ich dziesiątki o wrażliwości nie świadczą. Wysil się trochę.
                                          • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:21
                                            Bo sie boi że jak wróci to jej dzieci będą Polskimi Grubymi Dziećmi
                                          • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:49
                                            joa66 napisała:

                                            > Przykro mi olena, ale chyba niewiele osób wierzy w Twoją "troskę". Jeżeli n
                                            > ie widzisz różnicy między tytułem "Grube dzieci" a "Polskie Grube dzieci" to [b
                                            > ]brak Ci elementarnej wrażliwości i taktu.
                                            [/b]
                                            >

                                            Jeeeez - przeciez ten tekst jest o POLSKICH dzieciach, nie ogolnie o GRUBYCH ale o POLSKICH GRUBYCH dzieciach - po raz kolejny sie czepiasz i naprawde trudno wyczuc dlaczego. To mogla byc sensowna dyskusja o skutkach-przyczynach-wzorcach i innych takich ale nie moze byc, bo koniecznie trzeba sie skupic na adresie zakladajacej watek. Wrrr!
                                            • joa66 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:06
                                              Mogła być ciekawa dyskusja . Gdyby załozycielka wykazała się odrobiną taktu. Jeżei tego nie czujesz, to wybacz, ale Twój problem.smile

                                              Jakos nie zauważyłam, żeby inni ludzie podkreślali narodowośc jezeli nie ma ona znaczenia.
                                              Nikt nie pyta "czy mogę w POLSKIEJ aptece poprosić o zamianę tabletek przepisanych przez POLSKĄ lekarkę" " Kupiłam POLSKĄ bułkę i pojechałam POLSKIM autobusem do POLSKIEJ pracy." itd. A mogliby przecież to prawda!big_grin

                                              Jeżeli ktos uporczywie uzywa przypmiotnika "polski" tylko lub głownie w negatywnym kontekście to budzi to reakcje jakie budzi.

                                              Proszę dajcie mi linki do tematów załozonych przez olenę, gdzie linkuje pozytywne "polskie" sprawy?

                                              Swoja drogą ciekawa jestem jak tacy ludzie funkcjonują w stosunku do swoich dzieci.... tez tylko trują "siedź prosto" "czytaj wyraźnie" "Twoja koleżanka świetnie się uczy, podpytaj ją jak to robi, to może też się czegoś nauczysz- ona może, a Ty nie". Wszystko z troski ofkors. Jezeli dziecko chce usłyszec coś miłego to musi to wydrzeć z gardła.....

                                              Niech Bóg broni przed takimi "troskliwymi"



                                              • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:21
                                                >> Proszę dajcie mi linki do tematów załozonych przez olenę, gdzie linkuje pozy
                                                > tywne "polskie" sprawy?


                                                Tutaj:

                                                forum.gazeta.pl/forum/w,567,129087119,,Polscy_nauczyciele_pracuja_najkrocej_na_swiecie.html?s=0
                                              • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:59
                                                joa66 napisała:

                                                > Mogła być ciekawa dyskusja . Gdyby załozycielka wykazała się odrobiną taktu. Je
                                                > żei tego nie czujesz, to wybacz, ale Twój problem.smile
                                                >
                                                > Jakos nie zauważyłam, żeby inni ludzie podkreślali narodowośc jezeli nie ma ona
                                                > znaczenia.
                                                > Nikt nie pyta "czy mogę w POLSKIEJ aptece poprosić o zamianę tabletek przepisan
                                                > ych przez POLSKĄ lekarkę" " Kupiłam POLSKĄ bułkę i pojechałam POLSKIM autobusem
                                                > do POLSKIEJ pracy." itd. A mogliby przecież to prawda!big_grin
                                                >
                                                > Jeżeli ktos uporczywie uzywa przypmiotnika "polski" tylko lub głownie w negatyw
                                                > nym kontekście to budzi to reakcje jakie budzi.

                                                Zjawisko "spuchnietego ja" bardzo jasno opisala Maria Kann w "Koniec i poczatek swiata" - polecam. Podobnie jak polecam bardzo a propos refleksje "mlodego" Machulskiego jakze trafnie zatytulowane wink www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12575158,_Jestesmy_za_bardzo_zapeklowani_w_byciu_Polakami_.html

                                                • joa66 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:06
                                                  Czytałam dzisiaj Machulskiego i ...myslałam o niektórych paniach z tego forum wink. Którym troche brak "światowości" wink

                                            • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:12
                                              Bo jakoś dziwny trafem tego rodzaju wątki (nawiązujące do konkretnej narodowości i zawsze w złym kontekście) zakładają wyłącznie emigrantki, nieco dziwię się Olenie bo do tej pory tego rodzaju wątki zakładały głupie emigracyjne gęsi (nicków nie podam, ale wiadomo o jakie osoby chodzi), zaś Olena trzymała jako taki styl.
                                            • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:47
                                              Ja jeszcze nieśmiało dodam, że tekst dotyczył wniosków z badań porównujących POLSKIE zachowania żywieniowe nastolatków z zachowaniami innych Europejskich nacji. (..."Polskie dzieci mają najłatwiejszy w Europie dostęp do niezdrowego jedzenia - alarmują badaczki ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. W ramach międzynarodowego programu Tempest przebadały ponad 800 polskich dzieci w wieku od 10 do 17 lat z podstawówek, gimnazjów i liceów"). Hmmm. więc czemuż to ach czemuż koleżanka Joa dziwi się, że w tytule wpisałam POLSKIE dzieci??? To raz.
                                              A zalinkowałam go, albowiem na dniach wrzała na forum batalia stronniczek słodyczy w śniadaniówkach oraz sklepików zaopatrzonych hojnie w cukier, ze zwolenniczkami ograniczeń dietetycznych w szkołach. Artykuł jak raz pięknie wspiera argumenty osób przeciwnych sklepikom i batonom. To dwa.
                                              A trzy, co szanpaniom umknęło w ferworze, to zapowiedź kolejnych tekstów dotyczących wagi dzieci i nastolatków w GW.
                                              • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:56
                                                No po prostu teraz szybko musisz spłodzić kilka wącików na temat jak to w Polsce jest git, a tam gdzie teraz mieszkasz okropnie. Tym samym nabędziesz czasowe prawo do używania przymiotnika polski w tytułach oraz cytowania artykułów z gazeta.pl. I tak do odwołania. wink
                                                • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:03
                                                  kropkacom napisała:

                                                  > No po prostu teraz szybko musisz spłodzić kilka wącików na temat jak to w Polsc
                                                  > e jest git, a tam gdzie teraz mieszkasz okropnie. Tym samym nabędziesz czasowe
                                                  > prawo do używania przymiotnika polski w tytułach oraz cytowania artykułów z gaz
                                                  > eta.pl. I tak do odwołania. wink

                                                  Obawiam sie, ze to nie wystarczy. Jakas Canossa by sie przydala ale taka bardziej w polskim wymiarze, bo sie okaze, ze pod plaszczykiem (wlosienica!) kajania sie promowane sa podroze zagraniczne a promowac nalezy tylko stricte polskie i juz!
                                                  • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:11
                                                    Ja się chciałam przy okazji (przepraszam za OT) spytać jak mogę nabyć prawa do używania tych uśmieszków (emotcośtam) na forum, bo też podobno jest to w moim wykonaniu "be". Ktoś się orientuje?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 01:15
                                                    Napisz na forum@gazeta.pl, oni Cię dalej pokierują.
                                                • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:08
                                                  Tu gdzie mieszkam jest bardzo dziwacznie. I mnóstwo spraw jest dość okropnych. A różne inne są świetne. Jak ktoś ma takiego chysia na tle mojego stosunku do Kataru czy Polski to sobie może grzebać na blogu, ale nie sądzę, żeby pisanie o lokalnych śmiesznostkach specjalnie nadawało się na ematkę.
                                                  Więc z żalem odrzucę twoją sugestię, i na tematy lokalne będę sobie nadal dyskutować na lokalnych forach, a o polskich - na polskich.
                                                  A że sobie poplują w moim kierunku rozmaite nieżyczliwe osoby - a niech tam.
                                                  • kropkacom Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:14
                                                    Zaraz nieżyczliwe... Nieładnie. One zmęczone som i jesień w kraju nad Wisłom. Zrozummy.
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:19
                                                    Ano jesień, jesień. Do mnie już ptaki przylatują i kwiatki zaczynają odżywać po lecie...
                                                  • menodo Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:43
                                                    olena.s napisała:

                                                    > Ano jesień, jesień. Do mnie już ptaki przylatują i kwiatki zaczynają odżywać po
                                                    > lecie..."

                                                    Ojej, jakie to słodkie, ale chyba nie zapomnisz o nas i znajdziesz nam niedługo na gazeta.pl jakiś ciekawy temat do dyskusjibig_grin
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 00:12
                                                    Specjalnie dla ciebie postaram się coś znaleźć.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 01:12
                                                    Też mam taką nadzieję, bo inaczej cóż my poczniemy bez tego forumowego kaganka oświaty.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 01:14
                                                    Kropko, nie chcę Cię zmartwić (ok, przynajmniej w Małopolsce) mamy wyjątkowo przyjemną i ciepłą jesień, praktycznie bezdeszczową i z temperaturami rzędu 20-25 stopni, niedawno było nawet 28.
                                                    Ludzie chodzą w krótkich rękawkach.
                                                  • joa66 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:24
                                                    Ależ akurat ja nie sugeruję, że nie powinnas tu pisać! Ależ pisz!

                                                    I nie o Polskę mi tu chodzi, tylko o fałszywą wrazliwość, brak empatii i taktu. Gdybyś pisała "z taką troską" o jakimkolwiek kraju , byłoby to równie niegrzeczne , niesmaczne i niesprawiedliwe. I niestety żałosne.

                                                    P.S. Zwłaszcza, że bardzo niekonsekwentnie i bezmyslnie sypiesz z rękawa linkami: np. link do "fatalnych" wyników polskiej młodziezy w testach PISA i jednoczesnie zachwyty nad szkołą swojego dziecka. Kiedy okazuje się, że wyniki szkoł brytyjskich i amerykańskich (ogółu badanych i tych prywatnych), są o wiele gorsze niż ich polskich odpowiedników, nagle zaczynasz się zastanawiać nad wiarygodnością tych testów. Tragiczne wyniki z matematyki szkoły brytyjskiej usiłujesz tłumaczyć...inną matematyką wink a ubogie słownictwo amerykanskiej młodziezy z dobrych domów i szkół, tłumaczysz..specyfiką języka angielskiego big_grin

                                                    Zastanów się czasami zanim cos napiszesz. Bo sama podważasz swoją wiarygodność wink
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:52
                                                    Miła moja.
                                                    W testach Pisa polskie dzieciaki poszły ślicznie w górę w ostatniej edycji czy nawet dwóch, i mam nadzieję, że powtórzą sukces w tym roku, tym samym dowodząc, że reforma edukacji nie jest tak idiotyczna, jak się to wielu osobom wydaje. Co nie zmienia faktu, że do Pisa są rozmaite zarzuty (nie musisz się od razu nadymać, do MAPsów, które akurat wykorzystuje moja szkoła, TEŻ są, i też mają owe oskarżenia swój sens. Normalne. Weź głęboki oddech: jak PISA może nie być podważana przy jej konstrukcji i międzynarodowym zakresie?)
                                                    O wynikach brytyjskiej szkoły w matmie się nie wypowiadałam, albowiem nie mam o niej żadnego pojęcia - zwróciłam ci tylko uwagę, że wbrew pozorom program jest różny, nawet w takiej międzynarodowej dziedzinie. I podałam ci przykłady konkretne, bazując na obszarze, o którym mogę się z obserwacji wypowiadać, czyli programu pierwszych trzech/czterech klas szkoły mojej, a szkoły polskiej którą z dzieciakiem przelatuję. I podtrzymuję co napisałam: gdyby przerzucić dzieciaka z mojej szkoły do polskiej, to sądzę że sporo wolniej by liczył i zbierał surowe uwagi za niestosowanie się do wymaganego zapisu matematycznego oraz brak schludności. W odwrotną stronę zaś przerzucony dzieciak liczyłby szybciej od kolegów, dziwił schludnością, ale musiałby dorobić sobie pewne zakresy wiedzy, których w pierwszych latach szkoły nie przerabiał. Jak podstawy statystyki. Podtrzymuje to w całej rozciągłości, bo nad tym siedzę od paru lat, jak różnice będą się układać w klasach starszych - niestety nie wiem.
                                                    Co do słownictwa - cóż, skoro lubisz ekstrapolować - czerp z tego całą satysfakcję, jaką możesz. Ja zaś z całą przyjemnością będę sobie obserwować dokonania mojego dzieciaka w tej fantastycznej placówce, do jakiej uczęszcza. W ten sposób wszyscy będą szczęśliwi, nieprawdaż?
                                                  • paszczakowna1 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 00:41
                                                    > I nie o Polskę mi tu chodzi, tylko o fałszywą wrazliwość, brak empatii i taktu.
                                                    > Gdybyś pisała "z taką troską" o jakimkolwiek kraju , byłoby to równie niegrzec
                                                    > zne , niesmaczne i niesprawiedliwe. I niestety żałosne.

                                                    Ty za to wykazałaś się grzecznością, smakiem, wrażliwością i taktem. Tylko że nie.

                                                    A jeśli chodzi o "słuszność przez liczebność", to zapewniam cię, że zbiorowe atakowanie Oleny, bo śmiała użyć obok siebie słowa "polskie i grube" również wywołuje niesmak niejednej osoby. I nie są to osoby z historią trollowania i pyskówek na forum. (Przeczytaj sobie swoje i nieswoje posty w tym wątku i zobacz sobie, w jakim doborowym towarzystwie się znalazłaś i na czyje opinie się powołujesz.)
                                                  • larrisa Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 01:03
                                                    Czego wy oczekujecie? Że będziecie sobie tu używać a inni będą cicho siedzić? Zbiorowe atakowanie oleny czy rosapulchry, dobre sobie smile ja ktoś się zachowuje jak prostak czemu się dziwi, że tak się go traktuje? Wielokrotnie były tu podnoszone kwestie, żeby nie opisywać Polski i Polaków jedynie przez pryzmat wyolbrzymionych wad. Ale wygląda na to, ze cześć osób nie ma innych tematów jak li tylko wyłapywanie negatywów, które UWAGA to może być niespodzianka, występują w każdym kraju. I skończcie pitolić, że to robicie z troski, bo to śmieszne jest. Jak równiez, że chcemy zamiatać negatywne sprawy pod dywan, wystarczy wam choć trochę negatywnie napisać o emigracji żebyście zaczęli się rzucać jak dobermany.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 01:09
                                                    Otóż to, otyłość wszak występuje w innych krajach, nawet w większym stopniu (Wielka Brytania, Niemcy czy Włochy) niż w Polsce.

                                                    >wystarczy wam choć t
                                                    > rochę negatywnie napisać o emigracji żebyście zaczęli się rzucać jak dobermany.

                                                    Też prawda, wystarczy spojrzeć jak długi był wątek i ile zjadliwości było gdy któraś forumka (nie ja) napisała kiedyś o słynnych "apetycznych" obiadach w Wielkiej Brytanii które ujawniła na blogu pewna tamtejsza uczennica.
                                                  • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 07:10
                                                    > Otóż to, otyłość wszak występuje w innych krajach, nawet w większym stopniu (Wi
                                                    > elka Brytania, Niemcy czy Włochy) niż w Polsce.

                                                    No Gazeta zadne Wlochy bo Wlosi to jeden z najszcuplejszych narodow. Ostatnio ktos podrzucal artykul.
                                                  • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 07:11
                                                    Zeby nie bylo ja tez sie zdziwilam, ze Wlosi szcupli ale rownoczesnie sie zdziwilam podczas ostatniego pobytu w Polsce ilu grubasow przybylo.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:25
                                                    Ale ich dzieci już tyją na potęgę, a temat wątku jest o otyłych dzieciach, nie całej populacji.
                                                    Oczywiście proszę link:

                                                    www.portalspozywczy.pl/finanse/wiadomosci/wloskie-dzieci-najbardziej-otyle-w-europie,73098.html
                                                    "Dzieci we Włoszech, a więc w kolebce zdrowej diety śródziemnomorskiej, zajmują na Zachodzie drugie miejsce pod względem otyłości zaraz po małych Amerykanach - takie dane przedstawiono we wtorek podczas konferencji Mediolanie.
                                                    31,6 procent najmłodszych mieszkańców Włoch jest otyłych bądź ma nadwagę.
                                                    To o 4 punkty procentowe mniej niż wynosi wskaźnik w Stanach Zjednoczonych, gdzie problem ten jest najpoważniejszy.
                                                    Podczas obrad zwrócono uwagę na to, że problem otyłości dzieci we Włoszech jest coraz bardziej niepokojący, także na tle innych społeczeństw zachodnich.
                                                    Przytoczono dane, z których wynika, że na świecie jedno dziecko na dziesięcioro w wieku szkolnym ma nadwagę lub otyłość. W krajach OECD wskaźnik ten wynosi 22 procent. We Włoszech jest on wyższy od tej średniej o ponad 9 punktów procentowych.
                                                    "W przypadku dzieci włoskich to przede wszystkim problem braku aktywności fizycznej" - zauważył jeden z mówców, docent endokrynologii Gabriele Riccardi z uniwersytetu w Neapolu. Podkreślił, że taka aktywność prawie zniknęła ze szkół."

                                                    Dodatkowo nie dość, że grubasy to jeszcze niegrzeczne grubasy:

                                                    www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/wloskie-dzieci-sa-najgorsze,189140.html
                                                    "Według ankiety zamówionej przez jedno z włoskich stowarzyszeń kobiet, 66 procent europejskich hotelarzy uważa, że włoskie dzieci są najgorzej wychowane. Hotelarze opisują je jako nieokrzesane, niegrzeczne a do tego zakłócające spokój innym gościom.
                                                    Dodatkowo sporządzono szczegółowy opis zachowań najbardziej uciążliwych. Wynika z niego, że włoskie dzieci przodują we wrzaskach i przekleństwach oraz w kapryszeniu. Mali Włosi lubią również biegać po korytarzach, niszczyć wyposażenie, zakłócać spokój przy stole, słuchać głośno telewizji i bawić się jeżdżąc windą z piętra na piętro."
                                                  • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:54
                                                    To prawda ale dotyczy to poludnia gdzie otylych dzieci jest pewnie nie 30 a 50%.
                                                    W miescie w ktorym ja mieszkam dzieci z nadwaga nie widac.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:57
                                                    Ale całe Włochy to nie "miasteczko w którym mieszkasz", naprawdę.
                                                  • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 17:54
                                                    plaga otylosci jest na poludniu. Na polnocy nie. To jest zwiazane ze stylem zycia i dieta tez. Cio z tego ze maja dostep do super, naturalnych i smacznych skladnikow?. Kazda diete nawet srodziemnomorska mozna wypaczyc jak sie zajada batony kinder, buleczki, croissanty nadziane masa, marcepany. Zuzywa 5 litrow oliwy miesiecznie, smazy owoce morza w ciescie.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 21:50
                                                    No widzisz, i nad tymi biednymi obtłuszczonymi włoskim dzieciakami Olena się już nie pochyli sad
                                                  • franczii Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 08:42
                                                    Wiesz co, ja tez sie nie pochylam. Jak widze otluszczone cielska na wloskiej plazy (chodzi mi bardziej o ich ilosc niz o sam fakt wystepowania) to mam szok i czuje cos w rodzaju ciekawosci a jak widze golym okiem ze moi rodacy i rodaczki sa grubsi niz kilka lat temu to mi autentycznie przykro.
                                                  • franczii Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 08:50
                                                    Natomiast to, ze moje dzieci rosna w otoczeniu innych szczuplych dzieci mnie bardzo cieszy. Bo wzystkie te dzieci uprawiaja jakis sport, szaleja w parku, jezdza na rowerach, wiekszosc ma bardzo aktywnych rodzicow, uwazajaych na diete nie przekarmiajacych slodyczami. To jest bardzo mobilizujace. Poza tym szkola wlacza sie w to wychowanie bo nieustannie apeluje do rodzicow o niedawanie smieciowego 2go sniadanie, rozdaje biologiczne owoce, wydaje zdrowe obiady, organizuje pieszobus tak ze z kazdego miejsca w dzielnicy rodzic moze poslac dziecko na piechote zamiast podwozic samochodem a samemu spokojnie udac sie do pracy.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 11:38
                                                    Mieszkam w okolicy parku, czasem nim przechodzę idąc do sklepu. Widzę pełno dzieci, rodzin z dziećmi, na rowerach, na rolkach, hulajnogach lub po prostu na spacerze. Praktycznie nie ma wśród nich otyłych dzieci, może rodzice otyłych dzieci wstydzą się chodzić z nimi na spacer albo wziąć na rower czy rolki?
                                                    Na terenie znajduje się też stolik do gry w ping ponga, jak go pierwszy raz zobaczyłam pomyślałam, że pewnie i tak bez sensu będzie stał bo komu się będzie chciało, ale widuję dość często grające dzieciaki, nawet na jesieni (choć ostatnio jesień nas rozpieszcza).
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 11:25
                                                    Zdziwiłam się (serio), że to dzieci włoskie są najtłustsze (zaraz po Amerykanach), myślałam że prędzej Niemcy czy Anglicy.
                                                    Przecież niby Włosi słyną z najzdrowszej kuchni i klimat mają nie sprzyjający tyciu (jak jest ciepło to jeść się nie chce).
                                                    I też mi przykro, że polskie dzieci pod tym względem doganiają zachodnich kolegów sad
                                                  • franczii Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 17:39
                                                    > Zdziwiłam się (serio), że to dzieci włoskie są najtłustsze (zaraz po Amerykanac
                                                    > h), myślałam że prędzej Niemcy czy Anglicy.
                                                    > Przecież niby Włosi słyną z najzdrowszej kuchni i klimat mają nie sprzyjający t
                                                    > yciu (jak jest ciepło to jeść się nie chce).
                                                    > I też mi przykro, że polskie dzieci pod tym względem doganiają zachodnich koleg
                                                    > ów sad

                                                    Juz ci raz pisalam, ze kazda diete mozna wypaczyc. Znam diete srodziemnomorska bardzo dobrze bo od lat stosuje. Schudlam po ciazach jedzac makaron z parmezanem, warzywa z oliwa a nawet lazanie i juz nie przytylam. I zamierzam te diete stosowac cale zycie, bardzo mi odpowiada i dostarcza wszystkich niezbednych skladnikow odzywczych. Ale ludzie na poludniu Wloch nie stosuja sie do wszystkich zasad, przesadzaja z oliwa, jedza mnostwo slodyczy i podwojna porcje makaronu na obiad, codziennie na przekaske smazone oliwki, mozzarelle lub pupeciki, jakies mini pizze i foccace nasaczone olejem to nic dziwnego ze tyja.
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 11:04
                                                    A dlaczego miałyby mnie akurat specjalnie intersować wloskie dzieci??? Mnie intersują polskie i ta mieszanka, wśród której akurat żyję.
                                                    Ciebie - zaś, podejrzewam, żadne.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 11:12
                                                    Bo są bardziej spasione od polskich, a więcej dzieci spasionych więcej chorych w przyszłości.
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 11:31
                                                    A to możliwe. Ale nie mam pojęcia o ich diecie i programie szkolnym, nie z moich podatków będa się leczyć na krążenie i cukrzycę, nie znam ich, kompletnie nic też nie mogę z tym zrobic. Czyli brakuje mi wiedzy, środków i motywacji. Nietrafiony.
                                                    Problem z tobą polega na tym, że ci się wszystko z białą chusteczką kojarzy: I śnieg, i chmura, i flaga. I mąka też. Nie obchodzi cię ni dududu istota problemu, tylko to, czy da się go przerobić na tradycyjne zawołanie plemienne: "a u was Murzynów biją". No, pewnie biją, tylko jako to ma związek?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 11:35
                                                    Przedstaw problem faktycznie typowo polski, nie występujący (lub występujący rzadko) w innych narodach. Otyłość akurat jest w społeczeństwach zachodnich powszechna.
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 11:52
                                                    O Panie na wysokościach!!!!!!!!!!!!!! A ktos twierdzi, że nie jest???? Omulilo cię?
                                                    Właśnie dlatego, że problem jest międzynarodowy ktoś wyłuskał forsę na miedzynarodowe badania z zalinkowanego tesktu. I to, co polskich badaczy uderzyło, to najwyższa w Europie dostępność śmieciówek i słodyczy dla dzieci. Bo w każdym kraju ciut co innego przyczynia się do rozwoju otyłości i innych rozwiazań się szuka.
                                                  • joa66 Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 12:07
                                                    Zapytam po raz ostatnismile

                                                    1) wiedząc, że takie sforumułowania sa przykre lub irytujące forumowiczów
                                                    2) będąc na polskim forum, gdzie potrzeby wskazywania polskiej narodowości, bo na ogół dyskutuje się o polskich problemach (chyba, że nie i wtedy narodowość, kraj można zaznaczyć)
                                                    3) w świetle 1&2 mówiąc o problemach globalnych, gdzie Polska akurat stosunkowo nieźle sobie radzi

                                                    nadałas tytuł Polskie grube dzieci a nie np Grube dzieci albo otyłośc u dzieci?

                                                    I pytanie pomocnicze: Jak oceniłabyś tytuł "Tępe dzieci w amerykańskich szkołach"? (proszę tylko o ocenę takiego tytułu) albo "Arabskie brudasy"?
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 12:52
                                                    Zastanawiałam się, jak ci odpowiedzieć. Po raz ostatni, mam nadzieję. Zacznijmy tak:

                                                    "Polskie dzieci jedzą śmieci" (to tytuł).
                                                    "Co piąte polskie dziecko ma nadwagę" (To pierwsze zdaniem leadu).
                                                    "Małe polskie grubasy" (śródtytuł).
                                                    Tak wygląda zalinkowany tekst, zresztą nic dziwnego, ponieważ 1)traktuje on o polskich dzieciach (mniejszy zbiór), a nie np. europejskich (większy zbiór). Co więcej, 2)istotą tekstu są badania, które maja wyodrębnić czynniki, które sprzyjają tyciu dzieci polskich - nie dzieci wszelkich homo sapiens.
                                                    Tak więc jestem od paru dni atakowana przez ciebie i gazetę, ale, co ciekawe, ani słóweczkiem nie czepiliście się ani badaczy, ani dziennkarza, ani redakcji! Ich tytuł wam nie wadzi, ale mój (wszak wtórny wobec linkowanego artykułu) dotknął cię do żywego. Dlaczego stosujesz inną miarę? Dlaczego "gruby" w moim tytule uważasz za celowo obraźliwy i nacechowany nie wiem, wyższością? a "grubasy" z tekstu redakcyjnego są tylko realistycznym opisem zagadnienia?
                                                    Czyżbym jednak miała rację, że ty i gazeta zwyczajnie reagujecie odruchową agresją na adres nadawcy?
                                                  • joa66 Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 13:11
                                                    Olena czy ty nie rozumiesz czy idziesz w zaparte?

                                                    Powtórzę: Czy rażą Ciebie TYTUŁY:

                                                    "Tępe dzieci w amerykańskich szkołach"

                                                    "Arabskie brudasy"

                                                    Nawet gdyby zalinkowane artykuły były o szkolnictwie w USA czy higienie w Arabii Saudyjskiej??


                                                    Bo mnie rażą i raziły bez względu na narodowośc i adres autora.
                                                  • joa66 Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 13:13
                                                    p.s. Bo Ty i rosapulchra uparcie twierdzicie, że chodzi o adres autora smile
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 13:20
                                                    A miałam nadzieję, że dotrzymasz słowa i to jednak rzeczywiście będzie ostatni raz....

                                                    Cóż, mnie tytuł "grube amerykańskie dzieci" czy "grube arabskie dzieci" by nie raził - o ile poniżej tytułu nie byłoby treści rasistowskich, tylko badania nt. problemu otyłości i dzieci obu grup.
                                                    Natomiast tytuł "Arabskie brudasy" raziłby mnie dokładnie tak samo, jak tytuł "Polskie brudasy". Czy "Wenezuelskie brudasy" żeby odstąpić od kwestii adresu.
                                                    Ale co z odpowiedzią na moje pytanie? Dlaczego razi cię tytuł wątkiu, ale nie artykuł, do którego odsyła? Hę?
                                                  • joa66 Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 13:32
                                                    Na temat treści artykułu i istoty problemu wypowiadałam się. Hę wink Czytaj uważanie.


                                                    Za to Ty nie odpowiedziałaś dlaczego nie odpuściłaś sobie słowa "polskie" (które nic nie wniosło do tematu) skoro wiesz, że sprawiasz ludziom przykrość ( i nie nie mam na mysli wypowiedzi gazety, wiele innych ludzi wypowiadało się w podobnym tonie i czuła się szufladkowana)?

                                                    Czy nie wystarczy Ci sam fakt, że sprawiasz ludziom przykrośc, żeby byc bardziej uważną?
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 14:15
                                                    > Za to Ty nie odpowiedziałaś dlaczego nie odpuściłaś sobie słowa "polskie" (któr
                                                    > e nic nie wniosło do tematu)

                                                    Bo do tematu i owszem, wnosiło: zalinkowany tekst traktował o polskiej części europejskich badań, która to polska część tyczy zbioru dzieci polskich, a nie europejskich, białych ,czy światowych i wyjaśnia, jakie są wyłapane w badaniach specyficznie polskie czynniki sprzyjające tyciu. Więc zwrot "polski" wydaje mi się celowy i odpowiednio precyzyjny. W innym przypadku dałabym tytuł "europejskie", "azjatyckie", "dziewczynki", "poniżej piątego roku życia" itp.

                                                    Tak się zastanawiałam, z kim mi się wskutek twojej postawy kojarzysz. I już wiem. Z burszem, opisywanym przez Samozwaniec. To była taka ciekawa grupa społeczna, która kultywowała kulturę obrazy i walki w imię wyimaginowaych plam na honorze. Otóż bursz taki siedział sobie w kawiarni, i ni stąd ni zowąd podchodził do innego klienta, wrogo oświadczając "Mein Herr, Sie fixieren mich!", czyli "pan się na mnie gapisz!", co było wystarczającym pretesktem do wyzwania na pojedynek, bo ten oglądany czuł się śmiertelnie obrażony. Moim zdaniem w opisywanej sytuacji wina leżała po stronie bursza, a nie klienta.

                                                    Pozwolisz, że jednak ponownie zapytam, czemu (skoro już z jakichś względów tytuł "polskie grube dzieci" cię razi) czepiłaś się mnie, a nie redakcji GW? Czemu uraził cię mój tytuł, a nie redakcyjne?
                                                  • joa66 Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 14:43
                                                    "Uraził" mnie Twój tytuł, bo nie lubię hipokryzji. I jeżeli w różnych wątkach sugerujesz, że przejmujesz się losem innych, nie pojmuję jak możesz nie liczyc się z ich uczuciami. A kilka osób powiedziało Ci wyraźnie dlaczego forma Twoich uwag jest dla nich nieprzyjemna.

                                                    Dlaczego nie mam pretensji do gazety? Mam i to bardzo duże -Bo ja w ogóle mam złe zdanie o wiekszości "dziennikarzy" i efektach ich pracy. I często o tym wspominam. Jeżeli dla Ciebie są to uznane standardy , to sorry.

                                                    Wątek kto komu z kim się kojarzy pominę wink
                                                  • menodo Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 13:04
                                                    I to, co polskich badaczy uderzyło, to
                                                    > najwyższa w Europie dostępność śmieciówek i słodyczy dla dzieci."

                                                    Jakich badaczy? Masz na myśli opinie tych psychodietetyczek z swps-u?
                                                    To są brednie i manipulacja, a "zalinkowany tekst" to pisany pod tezę bardzo nierzetelny artykulik.

                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 13:12
                                                    Cóż, tych: o, tu
                                                    Nie mam kwalifikacji do oceniania czy to założeń badawczych, czy też poziomu polskiego zespołu z Wrocławia.
                                                  • joa66 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 08:25


                                                    paszczakówna .....hmmmm...nie będe dyskutowała o liczebności i "towarzystwie" - sama sobie jeszcze raz przeczytaj...smile

                                                    Ty za to wykazałaś się grzecznością, smakiem, wrażliwością i taktem. Tylko że n
                                                    > ie.



                                                    Fakt...mogłabym to zrobić ..."z troską "....wink

                                                    Miłego dnia wszystkim.

                                                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 01:04
                                                    Jak myślisz dlaczego "poplują"? Przyznam Ci się do czegoś smile Jakiś czas temu opuściłam pewne "miłe" osiedle, które tutaj ma nawet swoje osobne forum.
                                                    Mimo to lubię (po prostu lubię, mam z tego satysfakcję) czasami na nie wchodzić i podrażnić się z lokalnymi mieszkańcami udzielającymi się na owym osiedlowym forum pokazując przeróżne wady owego osiedla (najczęściej akurat realne). Oczywiście nie mija chwila a zbieram bęcki i złośliwości od tamtejszych mieszkańców smile Ale przynajmniej zdaję sobie sprawę z czego owe bęcki wynikają, a Ty widzę, że nie...
                                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 01:23
                                                    No jakżeż dlaczego? Bo niektórzy lubią, ty to wręcz maniacko.
                                              • joa66 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:03

                                                Każdemu zdarza się palnąc gafę, ale jeżeli kilka osób zwraca uwagę, że traktuje Twoje słowa jako przykre i nieuzasadnione szufladkowanie, to wypadałoby się powstrzymać. Ale po co, prawda?

                                                Wrażliwość i takt nie polega na znajomości najnowszych ulotek i linków na ten temat.

                                                Męcząca jest już rozmowa ze ślepym o kolorach.
                                                • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 23:09
                                                  Because you are killing us with your kindness, eh ...
                                                  Jak to tam bylo z tym ... kociol ... garnkowi... hmmm ...
                                          • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:08
                                            > Jeżeli n
                                            > ie widzisz różnicy między tytułem "Grube dzieci" a "Polskie Grube dzieci" to [b
                                            > ]brak Ci elementarnej wrażliwości i taktu.
                                            [/b]

                                            Podpisuję się pod tym.
                                          • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 17:46
                                            joa66 napisała:

                                            > Przykro mi olena, ale chyba niewiele osób wierzy w Twoją "troskę".
                                            Ja wierzę. Tym bardziej, że z tego co sama Olena napisała, jej emigracja jest tymczasowa.

                                            Jeżeli n
                                            > ie widzisz różnicy między tytułem "Grube dzieci" a "Polskie Grube dzieci" to [b
                                            > ]brak Ci elementarnej wrażliwości i taktu.
                                            [/b]
                                            Obyś miała choć w jednym procencie tyle taktu i wrażliwości, co Olena, to może byś się nie rzucała jak zamarznięte g.ówno w przeręblu i nie robiła z siebie kompletnie niekompetentnej idiotki suspicious
                                            >
                                            >
                                            > I dlatego Twoje zapędy uwrażliwiające polskie społeczeństwo nie są nic warte. O
                                            > kragłe zdania, nawet ich dziesiątki o wrażliwości nie świadczą. Wysil się troch
                                            > ę.
                                            Jednak jesteś biedna. Nie tylko materialnie, ale przede wszystkim intelektualnie. Współczuję. Albo nie uncertain
                                    • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:05
                                      Nie boli mnie to bo to nie moje dzieci tak tyją. Po prostu. Uważam że każdy wychowuje swoje dzieci w domu a nie w szkole. Jeśli dzieci w domu słodycze mają jako temat tabu to dorwą się do nich w szkole, a jeśli rodzic podejdzie do tematu zdroworozsądkowo to dziecko nie dozna szoku na widok szkolnego sklepiku i nie omami go to. Jeżeli rodzice dbaja o siebie poprzez zdrowe odżywianie i ruch, to dziecko będzie w tym wzrastać. I nie mam tu na myśli zero słodyczy i fastfoodów.
                                      Co mnie obchodzi gdzie siedzisz? Sama pisałaś że wśród otyłych dość mocno gdzieś w pcimiu dolnym. Więc może tam głoś słowa nawrócenia? Mnie o tyle to rusza że zostałyśmy wszystkie upchnięte w jednej półce.
                                      A co jeśli wrócisz do PL? Naucz swoje dziecko zdrowych nawyków, dawaj dobry przykład, a nie będziesz miała problemu sklepików/ Ale jeśli Twoje dziecko już ma skłonności do nadmiernego spożywania słodyczy to sądze że to Cię boli, nie nauczyłaś dziecka podstaw odżywiania(zdrowego). A jeśli nie masz wcale problemu u dziecka z wagą i łakociami to powinnaś się cieszyć i nie obawiać polskich sklepików szkolnych- nic Ci z ich strony nie grozi.
                                      Tylko nadal nie wiem czemu próbujesz nawracać Polki.
                                      • franczii Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:56
                                        Jeśli dzieci w domu słodycze mają ja
                                        > ko temat tabu to dorwą się do nich w szkole, a jeśli rodzic podejdzie do tematu
                                        > zdroworozsądkowo to dziecko nie dozna szoku na widok szkolnego sklepiku

                                        Nie jest to takie proste i oczywiste
                                        • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:11
                                          Dlaczego?
                                          • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 07:02
                                            Zjawisko lakomstwa i obzarstwa nie jest ci znane?
                                            Dziecko 6-14 moim zdaniem jest za mlode zeby sie zmierzyc samo z pokusa lakomstwa (wielu doroslych nie daja rady ) niezaleznie od tego jak je wychowuja w domu. Widze to po moich dzieciach i innych tez. Mamy zdrowe podejscie do slodyczy ale nawet moj 6 latek jeszcze sie go nie nauczyl.
                                            • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 13:20
                                              A mój sześciolatek już się nauczył więc sądzę że się da.
                                              • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:46
                                                A moj sie nauczyl czytac jako 3latek. Da sie? To niech wszystkie sie ucza.
                                                Twoj 6latek widac nie jest lakomczuchem.
                                              • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 17:56
                                                litle.frog napisał(a):

                                                > A mój sześciolatek już się nauczył więc sądzę że się da.

                                                No i?
                                                • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 21:39
                                                  Czytaj moje wcześniejsze wypowiedzi, bo specjalnie dla Ciebie powtarzać nie będę
                                • menodo Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 20:44
                                  olena.s napisała:
                                  czy naprawdę nie widzicie
                                  > realnego problemu opisanego w tekście? Bo ja widzę, i szczerze mówiąc mam w nos
                                  > ie, że dzieci z kraju x zdążyły załapać ekstra pięć kilo już 10 lat temu, natom
                                  > iast nie mam w nosie, że tyje i słabnie nam nowa polska generacja. Że nadrabia
                                  > w sprinterskim tempie te 10, 20 czy 30 lat dobrobytowo-samochodowo-makdonaldow
                                  > skiego tycia."

                                  Ojej, to ty naprawdę patriotycznym uniesieniem kierowałaś się, pierdnąwszy swój założycielski post ? I widzę, że naprawdę serce ci zaraz pęknie z powodu "problemu opisanego w tekście" big_grin

                                  Ja rozumiem, że jest ci za gorąco, że ci się nudzi w obcym kraju, że nie masz tam żadnych sensownych znajomych, a małżonek czy z kim tam jesteś - cię nie rozumie, ale może znajdź sobie jakąś fachową pomoc psychologiczną w tym obcym kraju?
                                  • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 20:57
                                    Moja wielce przyjazna i wyrafinowana interlokutorko.
                                    No wyobraź sobie, że tak. Że mnie te sprawy zajmują i przejmują. Może nie do pękania serca, ale jednak.
                                    Sądzę, że zbliżonymi motywacjami kierują się osoby, które prowadzą badania, wyciągają wnioski, proponują rozwiązania. Czy będą one dotyczyć szkolnych stołówek, czy prawa regulującego reklamy skierowane do dzieci.
                                    Bardzo dziękuję też za porady i troskę o mój dobrostan. Taka życzliwość doprawdy podnosi na duchu.
                            • bi_scotti Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 20:46
                              menodo napisała:

                              > Z tym ze ja zauważyłam - głownie po swojej rodzinie - że im lepiej wiedzie się
                              > komuś na obczyźnie, tym więcej pozytywnych rzeczy widzi w Polsce.

                              I nie widzisz dystansu pomiedzy "wiecej pozytywnych" a "zero negatywnych"?
                              Pisalam juz wielokrotnie, ze kibicuje PL z calych sil i namawiam roznych do odwiedzin w PL, i rozrzewnia mnie obecny adres i miejsce pracy mojej corki ALE wkurza mnie wciaz mnostwo rzeczy w Nawislanskim Kraju a czesto wkurza tym bardziej, ze albo sa/moga byc latwe do naprawy, albo z dobrego rodacy zamienili/zamieniaja na gorsze. I oczywiscie, nie ma mnie tam na stale wiec moge sobie powiedziec, ze mi wisi, ze sami sobie szkodza. Ale mi nie wisi i zapewne nigdy wisiec nie bedzie, bo biografie swoja mam i ona jak ta "Zbroja" JK, eh wink
                              No a juz kwestia otylych dzieci to naprawde jest problem miedzynarodowy wiec wszystkie wtrety anty-emigracyjne wynikaja wylacznie ze zlej woli, niczego wiecej.
                      • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 16:06
                        Dobre big_grin
                        Oby jej szejk nie przyprowadził kiedyś do domu nowej żony, tam to legalne smile Ale w sumie może i lepiej by miała, zawsze jakieś towarzystwo, oprócz tego z forum tongue_out
                    • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 14:04
                      Może czas napisać do stacji telewizyjnych o zaprzestanie puszczania filmów dla dzieci.
                      Jak również udaj się na blokowiska z kijem i pogoń "młodzież",która tam popija i robi inne niestosowne rzeczy i jeszcze rozwiąż problem stojących tam panów w różnym wieku, którzy propagują wyżej wymienione zachowania. Zwróć się również do tej"wzbogacającej się części społeczeństwa" o zaniechanie zarabiania, bądź też o rozdanie majątku. Idź do producentów artykułów spożywczych żeby nie produkowali tak kolorowych produktów. Może jeszcze dokarm"głodne" społeczeństwo. uncertain

                      Ten kto już zszedł z drzewa wie takie rzeczy. Co jest dobre a co nie odpowiednie dla własnego dziecka.
    • jagoda2 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 21:55
      Moim zdaniem to kwestia tyko i wyłącznie świadomości rodziców, nawet nie pieniędzy. Paradoksalnie wydawałoby się, że im zamożniejsi rodzice, na tym więcej rzeczy (czyt. słodkości, jedzenia poza domem, czyli często śmieciowego) ich stać. I tym więcej dzieci zamożnych rodziców wydają pieniędzy na śmieciowe jedzenie i picie, zachcianki. Nic bardziej mylnego.
      Z moich obserwacji wynika, że im prostsi rodzice, niekoniecznie nawet ubożsi (różnie to bywa), tym gorszy sposób odżywiania dzieci i mniejsza waga przywiązywana do wysiłku fizycznego, sportu etc. Wraz ze wzrostem wykształcenia i (często) statusu materialnego ta świadomość rośnie. Nawet, jeśli nie ma to bezpośredniego przełożenia na sposób odżywiania (bo nie zawsze ma), to często w parze idzie spora dawka uprawianych sportów, często przez całą rodzinę (basen, tenis, narty + zwykłe rowery, rolki, czasami konie - chociaż trudno to nazwać sportem).
      W szkole mojej córki (szkoła prywatna, ale nie elitarna) przez krótki czas funkcjonował automat z kanapkami, drożdżówkami, mini-pizzami, batonami etc. Dzieci zachwycone. Rodzice błyskawicznie oprotestowali tę maszynę - efekt: w tym roku szkolnym po maszynie ani widu, ani słychu. Kwestia świadomości, tylko i wyłącznie.
      W szkole mojej córki nawet w regulaminie szkoły jest zapisane: żadnych chipsów, napojów gazowanych, słodycze w ograniczonych ilościach. I jest to autentycznie respektowane przez uczniów i rodziców. Można? Można. Kwestia świadomości i chęci. A dzieci są z różnych rodzin (szkoła nie prowadzi selekcji przy naborze), jedynym kryterium są finanse (a skoro finanse, to każde dziecko może się tutaj dostać - z lepszej i gorszej rodziny, czyt. z bardziej i mniej świadomej.
      • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:07
        Chociaż fanem sklepików szkolnych nie jestem, nie wierzę w ich ogromną siłę sprawczą.

        Bardziej szkodliwa jest wiara pewnych rodziców, że fundując dziecku wątpliwej jakości pizzę dbają o nie i się troszczą bardziej niż gdyby ugotowały pomidorową. Jednoczesnie nie wynoszą z domów (większość z nas tego nie wyniosła) zwyczaju robienia w domu tzw smieciowego jedzenia czyli wspomnianej już pizzy czy hamburgera.

        I jest albo wybór rosołu (którego zrobienie nie jest łatwiejsze niż przygotowanie domowej pizzy) albo pizza kupna.

        Większa część tzw zachodnich kampanii prozdrowotnych koncentruje się na gotowaniu w domu. My to jeszcze praktykujemy i warto się tym chwalić, być może wtedy niektórzy rodzice zrozumieją , że JESZCZE mamy coś cennego do zaoferowania swoim dzieciom.
        • papalaya Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:20
          a po co robić w domu pizzę, skoro mamy pierogi i żur, a w pizzerii robią ją lepiej?

          dlaczego Włosi nie gotują żuru, a my Polacy mamy robić w domu pizzę, zwłaszcza, że piece do pizzy są u nas co druga chałupa big_grin
          • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:30
            np dlatego, że w wielu gotowych pizzach (nawet tych z niektórych pizzerii ) jest produkt seropodobny zamiast sera. O możliwości zastąpienia połowy mąki mąką razową nie wspominając. I o oliwie zamiast podejrzanych tłuszczów.

            A wiadomo, ze organizm, któremu brakuje składników odzywczych łatwiej będzie sięgał po cokolwiek.
            • joa66 Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:31
              Krótko mówiąc - otyłośc to nie tylko kwestia tego co dzieci jedzą, ale także tego czego nie jedzą.
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: Polskie grube dzieci 27.09.12, 22:49
            a ja jestem za likwidacja slodyczy w sklepikach i zakazu przynoszenia slodyczy. tu nawet nie chodzi o otylosc ale o marnotrastwo pieniedzy. rodzic daje 2 zl na cebularza np a dziecko kupuje male chipsy. poza tym ograniczenie slodyczny dobrze wplynie na stan uzebienia. dzieciaki kupuja w tych sklepikach czasem dla towarzystwa czy z nudy
      • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:03
        Zabawne - szkoła nie prowadzi selekcji -jedynym kryterium są finanse big_grin
        To faktycznie nie ma selekcji smile
        • jagoda2 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:36
          Selekcja finansowa nie jest selekcją sensu stricte: na dzieci lepsze i gorsze, mniej i bardziej inteligentne, z lepszych i gorszych domów, rodziców świadomych i mniej świadomych. Jak napisałam - pieniądze o niczym nie świadczą. Mogą być dzieci zamożnych buraków i dzieci bardzo świadomych niezamożnych rodziców. To miałam na myśli pisząc o braku selekcji.
          • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:57
            Owszem, jest selekcję. Twój tato jest rencistą, a mama pracuje w Biedronce plus w domu trójka rodzeństwa i już wiadomo, że do owej szkoły takie dziecko się nie dostanie bo oprócz zwykłych wydatków dochodzi jeszcze czesne na które rodzinę nie stać. To nie jest selekcja? Tylko co?
            • jagoda2 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 12:54
              Nie dość jasno się wyraziłam, jakiego rodzaju selekcję miałam na myśli?
    • ashraf Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 10:40
      Likwidowanie sklepikow szkolnych nie pomoze na zle nawyki zywieniowe w rodzinach. Dzieci nie kupia smieciowego jedzenia w szkole, tylko zaraz po niej i waga i tak bedzie szla w gore uncertain/ Moze dlatego jestem do tego tak sceptycznie nastawiona. Inna rzecz to WF, smiech na sali w warunkach polskich. Ja zostalam wypisana przez mame na wlasna prosbe, bo nie chcialam po 2 godz "sportu" smierdziec przez kolejne 5 w szkole, w ktorej byly 3 prysznice i 5 min na przebranie sie po WFie. Za to codziennie praktycznie uprawialam sporty, od 13 rz. mialam abonament w fitness clubie i chodzilysmy razem z mama na silownie, bieznie, aerobik, w lecie i jesienia po gorach itd. Mialam i forme i figure, do tego cwiczylam z checia, co bylo niewykonalne w szkole uncertain/ Zastanawia mnie, ze tak wiele matek jest za likwidacja wszelkich mozliwych zrodel slodyczy, a tak niewiele uprawia z wlasnymi dziecmi sporty...
      • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 11:35
        Masz rację. Sklepiki szkolne to tylko wierzchołek góry lodowej. Masz rację - odpowiednie nawyki żywieniowe, nacisk na uprawianie sportów, w ogóle ruszanie się, w Polsce praktycznie nie istnieją i już dziś jest poodnoszone larum, że za 10 lat polskie społeczeństwo będzie nie tylko grube, ale bardzo grube.
        • noname2002 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 13:17
          nacisk na uprawianie sportów, w ogóle ruszanie się
          > , w Polsce praktycznie nie istnieją

          To bardzo ciekawe skąd się biorą w moim parku pod domem Ci wszyscy biegacze, rowerzyści i rolkarze? Dlaczego na pobliskie zajęcia fitness trzeba się zapisywać z 2-3tygodniowym wyprzedzeniem chociaż kosztują tyle co obiad w restauracji? A akcja "aktywny Poznań" i darmowe 2 lata koszykówki mojego dziecka to moje omamy?
          • rosapulchra-0 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 15:45
            Dawaj dalej! Fajne te bajeczki masz big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 16:04
            Plus całe rodziny na rowerach (dziwnym trafem najczęściej ci na rowerach czy dziecko czy dorosły są szczupli), starsze osoby z kijkami nording-walking, co rusz siłownie i fitness kluby, w okolicy chyba z 3-4 szkoły tańca (obręb kilku ulic), jak się chce to się rusza.
          • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 19:39
            To jest dobry argument - bo trzymając się porównań z tekstu (dzieci dziś, a dzieci 10, 20 i więcej lat temu) zgodzę się, że obecnie w miastach więcej widać młodzieży uprawiającej coś na ulicy. Aczkolwiek mam wrażenie, że jest to raczej towarzystwo późno-nastoletnie i starsze.
            • noname2002 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 09:06
              Jest też dwa razy więcej lekcji wf-u niż ja miałam(klasy od 4 wzwyż, klasy młodsze mają wf w ramach edukacji wczesnoszkolnej):
              sp80.poznan.pl/planlekcji/plan1213.pdf
              Tutaj walka z wadami postawy u dzieci(do dzieci z klasy syna przychodziła raz w miesiącu do domu instruktorka i pokazywała jak mają ćwiczyć):
              www.poznan.pl/mim/publikacje/pages.html?co=list&id=15861&ch=17066&instance=1017&lang=pl
              Na rolkach i rowerach jeżdżą ludzie w każdym wieku, biegają nastolatki i ludzie pomiędzy 20 a 35lat, na fitness chodzą kobiety 20-50 lat, kobiety 50+ chodzą z kijkami i na basen.
              Piszę o tym co sama widuję.
        • mama303 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 09:14
          rosapulchra-0 napisała:

          > Masz rację. Sklepiki szkolne to tylko wierzchołek góry lodowej.

          Oczywiście, że sklepiki to nie wszystko, ale ich asortyment jest bardzo ważny moim zdaniem. Placówka oświatowo wychowawcza która uczy zasad zdrowego żywienia, ma rozmaite programy typu "owoc w szkole", "szklanka mleka" itd. jednoczesnie prowadzi ogólno dostepny sklepic z najgorszym badziewiem. Toz to strasznie demoralizuje dzieciaki w kwestii żywienia, przejaw hipokryzji. Które dziecko podejdzie do zasad zdrowego zywienia na serio jesli sama szkoła, która powinna byc wzorem oferuje takie produkty, które całkowicie temu przeczą.
          Co mi np. z tego, że staram sie dbac o to, by dziecko /moje ma akurat skłonnosci do tycia, niestety/ jadło zdrowe zbilansowane jedzenie, gdy polezie do sklepiku i nakupi sobie jakiegos dziadostwa?....no zła jestem. Nie chodzi tez o to aby w ogóle tam nie było niczego słodkiego ale niechże to bedzie coś jadalnego a nie chemia z cukrem, gazowane napoje, chipsy i zapychacze wszelakie.
          • joa66 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 09:28
            le niechże to bedzie coś jadalnego a nie chemia z cukrem, gazowane napoje, chipsy i zapychacze wszelakie.

            Niestety, fałszywa ekonomia zwycięża - wiadomo, że właściciel szybciej sprzeda chińskie-nie-wiadomo-co za 50 groszy niż czekoladę za 4 zł. i szkoła często staje wobec wyboru sklepiki z badziewiem, albo zero sklepików. Były próby prowadzenia "zdrowych" , bezśmieciowych sklepików, ale nie słyszałam o żadnym, który by przetrwał.



            • mama303 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 09:49
              joa66 napisała:

              > Niestety, fałszywa ekonomia zwycięża - wiadomo, że właściciel szybciej sprzeda
              > chińskie-nie-wiadomo-co za 50 groszy niż czekoladę za 4 zł.

              Wiem, ale sklepik szkolny jest w szczególnym miejscu i nie tylko ekonomia powinna sie tu liczyć

              • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:45
                Wiesz, nie lepiej kontrolować wydawanie pieniędzy przez dziecko? Jak dostanie od Ciebie pieniądze to może (jeśli w sklepiku szkolnym same zdrowe produkty) batona w samej szkole nie kupi, ale już w sklepie spożywczym obok szkoły czy bloku już tak.
                • mama303 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 16:54
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Wiesz, nie lepiej kontrolować wydawanie pieniędzy przez dziecko? Jak dostanie o
                  > d Ciebie pieniądze to może (jeśli w sklepiku szkolnym same zdrowe produkty) bat
                  > ona w samej szkole nie kupi, ale już w sklepie spożywczym obok szkoły czy bloku
                  > już tak.

                  W 4 klasie to juz sie tak dziecka bardzo nie kontroluje w wydawaniu swojego kieszonkowego. A pełen nieograniczony dostęp do najgorszego badziewia ma paradoksalnie tylko w sklepiku szkolnym.
                  • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 21:47
                    No nie wiem jak jest teraz z czwartoklasistami, ale za moich czasów po szkole swobodnie biegało się z rówieśnikami po podwórku, samodzielnie wychodziło np. do kolegi osiedle dalej, zatem jak podobnie jest i teraz to jeżeli dzieciak ma pieniądze od rodzica to równie dobrze może kupić batona czy chipsy po szkole, idąc np. do kolegi w dowolnym jednym sklepie.
                    • mama303 Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 18:18
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > No nie wiem jak jest teraz z czwartoklasistami, ale za moich czasów po szkole s
                      > wobodnie biegało się z rówieśnikami po podwórku, samodzielnie wychodziło np. do
                      > kolegi osiedle dalej, zatem jak podobnie jest i teraz to jeżeli dzieciak ma pi
                      > eniądze od rodzica to równie dobrze może kupić batona czy chipsy po szkole, idą
                      > c np. do kolegi w dowolnym jednym sklepie.

                      A moja córka po szkole leci szybko na autobus, żeby jej nie uciekł a potem w drodze z autobusu do domu nie ma sklepów. Do koleżanek spoza osiedla jest dowożona bo ma dośc daleko
    • guderianka Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 14:22
      Niestety masz rację sad
      Podam przykład, ktory mi sie nasuwa. Moje dzieci jedzą slodycze. Ja też. One w sposób umiarkowany i kontrolowany a ja nie tongue_out ale nie o to chodzi. Mamy umowę, że do szkoly daję im słodycze raz w tygodniu. Jest to baton zbożowy, rogalik z nadzieniem, czekoladka itp. Poza tym czasem w domu dostaną jakieś ciasto, ew.kawałek ciasta. Jedzą sporo owoców (w szkole również,np. ostatnio codziennie garść borówek, malin, truskawek, winogron itp, czasem jabłko/banana/brzoskwinię-co w lodówce jest) ale..
      w ramach nagrody Młodsza (6 lat zerówka)- dostaje w szkole od pani żelka, lizaka,cukierka itp. To taki sposób motywowania i wywoływania w dzieciach pozytywnych wrażeń. Mi to akurat lotto bo Mała gruba nie jest (jest mocnej budowy), rusza się, o zęby dba,, spożywa zdrowe posiłki ale są dzieci z ewidentna tendecją do tycia tudzeż próchnicą. Akcja na zebraniu pt. proszę nie dawać dziecku wywoła wojnę podobną do tej na forum, cześc rodziców uzna to za rację inni będą stawać okoniem. A o dzieciach nie myśli nikt . A przeciez ..wszystkie dzieci naszę są...
    • lauren6 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 15:38
      Wszyscy się skupili na dyskusji o jedzeniu sprzedawanym w sklepikach, a mnie zastanawia dlaczego 1/3 dzieci w podstawówkach nie chce chodzić na WF. Dlaczego dzieci proszą rodziców o załatwienie zwolnienia lekarskiego?
      Może tu leży problem. Już za moich czasów dochodziło do tego, że z dzieci słabszych fizycznie na WFie się śmiano, za zbyt bliski rzut głupią piłką lekarską można było dostać 1 lub 2. Potem niska ocena z WFu na świadectwie psuje średnią ocen. Grube dzieci nie chcą być prześladowane, wyśmiewane, więc zmartwiona mamusia załatwia zwolnienie z WFu i dzieciak ma spokój. Ale nie rusza się, dalej tyje i koło się zamyka.

      Jak dla mnie zakaz sprzedaży śmieciowego żarcia w sklepikach szkolnych nic nie da, bo dzieciaki pójdą do sklepu spożywczego naprzeciwko szkoły i tam się zaopatrzą. Powinny istnieć stołówki szkolne z porządnie opracowanym menu, żeby była alternatywa dla paczki chipsów czy kupnej kanapki z sosem majonezowym. Natomiast priorytetem jest dla mnie zmiana formy lekcji z WFu: rezygnacja z ocen, zmiana formy, żeby zajęcia były ciekawsze i mniej stresujące dla mniej sprawnych dzieci. Być może powinien istnieć podział na grupy wg sprawności fizycznej, by dzieciaki z ambicjami sportowca nie dowalały na takich lekcjach małym grubasom.
      • ashraf Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 15:56
        Mam podobne odczucia. Przy czym problem z WFem ma kilka zrodel. Pierwszy to nudne zajecia (w kolko siatkowka, koszykowka i skok przez kozla) i brak unowoczesnien, ale to ma tez zwiazek z przyzwyczajeniem wielu wuefistow do spedzania lekcji na kawie w kantorku uncertain/ Rzadko kiedy zdarzaja sie zajecia typu aerobik, przy ktorych nauczyciel tez musialby sie troche namachac i naskakac! Dla sprawiedliwosci dodam, ze tam, gdzie nauczyciele przykladaja sie do zajec, dbaja o ich roznorodnosc i motywuja mniej sprawne dzieci, wiekszosc uczniow uczestniczy w lekcjach. Drugi problem to kiepska infrastruktura i przeludnione szkoly, co powoduje, ze czesto wf otwiera dzien lekcyjny, a prysznica nie ma szansy wziac uncertain/
        • lauren6 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 16:22
          Przyczyn takiego stanu rzeczy na pewno jest wiele. Nauczycielem nie jestem, ale widzę problem.
          Lekcje WFu powinny zaszczepiać w dzieciach chęć do ruchu, a nie zniechęcać do sportu i wywoływać kompleksy. Jeśli dziecku sport będzie się kojarzył negatywnie, z bezradnością i upokorzeniem to oczywiście, że wolny czas będzie spędzać przy komputerze lub przed telewizorem z paczką chipsów na zajadanie stresu.
        • mama303 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 09:24
          ashraf napisała:

          > Drugi problem to kiepska infrastruktura i przeludnione szkoly, co powod
          > uje, ze czesto wf otwiera dzien lekcyjny, a prysznica nie ma szansy wziac uncertain/

          dokładnie, był ktos kiedys w szatni wf-ej? niesamowity smród!
      • franczii Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:53
        W ciagu 8 lat podstawowki i 4 liceum mialam 4 nauczycielki wf bardzo wymagajace i nigdy ocena z wf nie zawazyla o sredniej. Wrecz jesli najwieksza lamaga miala same bdb to nauczyciel wf tez bdb dawal zeby nie psuc swiadectwa. Ja sama nigdy nie zaliczylam serwisu siatkarskiego i nigdy nie zostalam wybrana do druzyny koszykowki (tylko zawsze jako ostatnia bylam dokoptowana do tej ktora miala pecha wybierac jako druga) i dostalam 2 z rzutu kula. Ale jakos to nie przeszkodzilo zebym miala zawsze bdb na swiadectwie.
        • lady-z-gaga Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 22:07
          franczii napisała:

          > W ciagu 8 lat podstawowki i 4 liceum mialam 4 nauczycielki wf bardzo wymagajace
          > i nigdy ocena z wf nie zawazyla o sredniej.

          No to miałas wyjątkowe szczęscie.
          W wolnej chwili polecam rzut oka na ten wątek

          forum.gazeta.pl/forum/w,46,139131887,,WF_Tabele_wyniki_ocena.html?v=2
          • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 07:08
            Moze i mialam szczescie ale kazdy medal ma dwie strony. Bylo juz kilka watkow na tym forum o lekcjach wf i mnostwo urazonych paniusi, ze na wf kazano im cwiczyc dwutakt i stanie na glowie a nie aerobik.
        • czarnaalineczka Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 09:20
          mialas po prostu duuuzo szczescia
          • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:49
            Moze tak choc to troche dziwne ze az 4 razy.
      • mama303 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 09:21
        lauren6 napisała:

        > Wszyscy się skupili na dyskusji o jedzeniu sprzedawanym w sklepikach, a mnie za
        > stanawia dlaczego 1/3 dzieci w podstawówkach nie chce chodzić na WF. Dlaczego d
        > zieci proszą rodziców o załatwienie zwolnienia lekarskiego?

        Jedno nie przeczy drugiemu smile a w zasadzie powinno współgrać. Znaczy zasady zdrowego żywienia i radoś z uprawiania sportu, z ruchu, ciekawej aktywnosci fizycznej. Ja sie strasznie dziwię, że szkoły tak głupio prowadzą wf: oceny, tabelki, rywalizacja zamiast dobrej zabawy.
      • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:41
        Dzieci nie kradną w tych sklepikach ani nie dostają za darmo, to rodzice dają im pieniądze.
        • franczii Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:48
          Tak, tylko jedno dziecko sobie kupi jablko jogurt lub kkanapke a 10 innych batony i chipsy.
          • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 15:53
            Można też zrobić dziecku kanapkę do szkoły, dać jabłko, ale już nie pieniądze.
            Z próżnego Salomon nie naleje, a za darmo od Pana sklepikarza nie dostanie raczej, prawda?
        • mama303 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 16:56
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Dzieci nie kradną w tych sklepikach ani nie dostają za darmo, to rodzice dają i
          > m pieniądze.

          W pewnym wieku dzieci juz maja swoje pare groszy.
          • gazeta_mi_placi Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 21:49
            Naprawdę swoje grosze zaczynają mieć jako nastolatkowie gdy mają możliwość choćby dorywczego dorobienia sobie w wakacje. Wcześniej jedyne źródło dochodów jakie mają to od rodziców. Skoro otyłość jest tak poważnym problemem to może dla dobra sprawy lepiej nie dawać dziecku żadnych pieniędzy? Robić jedzenie do szkoły i tyle, po co 10-latkowi pieniądze?
            • mama303 Re: Polskie grube dzieci 30.09.12, 18:21
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Naprawdę swoje grosze zaczynają mieć jako nastolatkowie gdy mają możliwość choć
              > by dorywczego dorobienia sobie w wakacje. Wcześniej jedyne źródło dochodów jaki
              > e mają to od rodziców. Skoro otyłość jest tak poważnym problemem to może dla do
              > bra sprawy lepiej nie dawać dziecku żadnych pieniędzy? Robić jedzenie do szkoły
              > i tyle, po co 10-latkowi pieniądze?

              No dostaja od rodziców na swoje drobne wydatki /także słodycze ale nie tylko/ i jak dostana to sa to ich pieniądze.
      • vesper_lynd_1 Re: Polskie grube dzieci 29.09.12, 16:15

        Powiem Ci dlaczego mój syn chce się zwolnić( na głowę nie upadłam, aby to robić- to swoja drogą- on z waga też problemów nie ma, jest nawet zbyt chudy)- "bo WF jest nuuuuuuuudny-ciagle to samo a nauczyciel się wydziera i jest niesprawiedliwy"- to jest opinia mojego dziecka, jedyna taka jeśli chodzi o nauczycieli w ich szkole, więc nie mam podstaw by mu nie wierzyćwink
    • kamelia04.08.2007 Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 16:01
      rzeczywiscie jest wiecej obecnie dzieci z nadwagą.
      Jak chodziłam do przedszkola, to była tylko jedna dziewczynka zaokraglona, reszta była szczupła. Po kilkunSTULATACH ZAUWAŻYŁAM, ŻE dzieci z nadwaga zrobilo sie wiecej.

      Jedzenie zrobiło sie tansze i łatwiej dostepne, a juz jedzenie smieciowe nie kosztuje wiele, do tego sklepiki szkolne i przyszkolne, brak przerwy obiadowej i obiadu z prawdziwego zdarzenia, brak ruchu na rzecz komputera i tak sie zbiear lista zaniedbań.
      Niestety to wszystko wyjdzie w póxniejszym wieku w postasci cukrzycy czy chorób układu krążenia czy jeszcze innych.
    • olena.s Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:13
      Aha.
      A mnie zastanawia, po czorta wysyłasz mi zaproszenia na prywatne forum?
      • litle.frog Re: Polskie grube dzieci 28.09.12, 21:18
        Skryta miłość. Chce mieć Cie tylko dla siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka