Dodaj do ulubionych

Jak wyperswadować babci głupi pomysł..

07.10.12, 17:07
Kobiety doradździe bo mi już ręcę odpadają...
Moja mama wpadła na super wypasiony pomysł na prezent dla mojej 2,5-letniej córki.
Otóż... chce jej na gwiazdkę kupić... zwierze. I to takie większych gabarytów (+odpowiedzialności). Stawiam na kota, tudzież ewentualnie może psa!! Zdradzić swojego sekretu nie chce...
Jak to usłyszałam pierwsze co powiedziałam- absolutnie żadnych zwierząt!
Po pierwsze ich nie lubie, po drugie nie mam czasu na opiekowanie się nimi , ani też chęci. Nie chce żadnego zwierza w domu- tzn. w bloku!
Bo takich argumentach moja pomysłowa mamusia stwierdziła, że nie mam nic do gadanie, bo to prezent dla wnuczki ma być a nie dla mnie (mała garnie do zwierząt- fakt, ale to garnięcie polega na baaaardzo mocnym przytulaniu, że kotom oczy z orbit wychodzą). Mój argument, że mimo wszystko to ja będę za to zwirze odpowiedzialna nie dotarł. Ona dalej przy swoim.
Mówię w końcu do niej- dobrze, kup jej tego zwierzaka, ale bedzie on u Ciebie w domu, a mała przy odwiedzinach będzie miała "swojego" pupila.

I teraz... mam dziwne przeczucie , że ona jednak to zwierzę zafunduje małej. Może licząc na to, że jak zobacze takie słodkie maleństwo to wymiękne i zabiorę. Nie powiem, takie maluszki są słodziutkie , ale myślę na tyle realistycznie, że to w końcu urośnie. I nie chce.
I teraz najgorsza... jestem w 100% pewna, że jak nawet zostawie stwora u niej to ona... w końcu odda go do jakiegoś schroniska , bo będzie brudził/szczekał/miałczał/srał/wymagał wkładów finansowych itp. sad A mi się serce będzie krajać, bo mimo wszystko szkoda mi będzie...

Proszę doradźcie jakiś konkretny argument, bo mi ich już zabrakło... sad
Obserwuj wątek
    • viviene12 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:15
      alergia na siersc - Twoja, meza, dziecka...
      • gato.domestico Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 21:30
        powiedz babci ze ok ale najpierw na wszelki wypadek zrobisz malej testy alergiczne i musisz wiedziec co to za zwierze ...potem powiedz ze ma alergie smile
    • klubgogo Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:20
      Masz rację, że choc zwierzę dla córki, opieka nad nim spadnie na Ciebie, a skoro ty nie chcesz, jedyne wyjscie, niech babcia sobie kupi.
    • anika772 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:21
      Podałaś same konkretne i racjonalne argumenty. Ona chyba jest nienormalna, że nie może ich zrozumieć? Ja bym się zrobiła mocno nieuprzejma w tej sytuacji.
    • schere Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:24
      Ależ koniecznie zwierzę musi mieszkać u babci.
      Z zaznaczeniem, że w przypadku "zaginięcia" zwierzęcia (tym babcia wytłumaczy jego oddanie) wnuczka się śmiertelnie obrazi, dozna traumy na wieki i nie będzie chciała odwiedzać, a wręcz znać babci, która zgubiła ukochanego kotka/pieska.
      U babci, bo mąż ma alergię - chociaż babcie nie wierzą w alergie.
    • vesper_lynd_1 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:24

      Ile Ty masz lat?
      5? 10? 15?
      Nie pojmuję takich akcji- Twoim problemem nie jest mozliwośc pojawienia się zwierzaka w domu, tylko to, że matka traktuje Cię jakbyś miała te 5-10-15 lat.
      Mówisz NIE głosem grabarza i koniec....albo wyjasnij sobie z mamusią kwestię dlaczego nie Cię nie szanuje i tego, co mówisz, chcesz/nie chcesz.
      • blanus2202 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:31
        Z mojej strony było stanowczo powiedziane NIE.
        Ale ja się poprostu boję, że dalszy los tego zwierzaka skończy się tak, że wyląduje w schronisku.
        A ja mimo, że zwierząt nie lubię, nie toleruje czegoś takiego. Bo "się znudził, urósł, przeszkadza".. Z tym mam największy problemsad
        • aqua48 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 18:01
          blanus2202 napisała:

          > Z mojej strony było stanowczo powiedziane NIE.
          > Ale ja się poprostu boję, że dalszy los tego zwierzaka skończy się tak, że wylą
          > duje w schronisku.
          > A ja mimo, że zwierząt nie lubię, nie toleruje czegoś takiego. Bo "się znudził,
          > urósł, przeszkadza".. Z tym mam największy problemsad

          I pewnie babcia na to liczy. Najważniejsze, to żebyś się jednak nie złamała. Młode zwierzę łatwo znajdzie inny dom. A babcia przekona się, że takich prezentów się nie robi.
          • redheadfreaq Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 17:07
            >Młode zwierzę łatwo znajdzie inny dom.

            Niestety, guzik prawda.
    • princesswhitewolf Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:47
      zaproponuj aby kupila chomika + akwarium. Chomiki dlugo nie zyja niestety i latwo zdychaja.


      a tak swoja droga dlaczego tak strasznie bardzo nie chcesz zwierzaka w domu? co w tym takiego straszego? Swiat jest pelnen niewychodzacych kotow domowych. Kot to stworzenie czyste

      w końcu odda go do jakiegoś schroniska , bo będzie brudził/szczekał/mi
      > ałczał/srał/wymagał wkładów finansowych itp. :


      a Wy to jakis rod pedantycznych minimalistow? A mama ma 13 lat i ma widzimisie?
      • thegimel Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 18:00
        A musi chcieć? Może nie chcieć uczyć porządku/wyprowadzać kilka razy dziennie/czyścić kuwety/latać do weta. Może nie ma warunków, może ma alergię, może wolałaby psa/kota dziecku sprawić jak będzie starsze? Na razie dziecko zwierzakiem się nie zajmie i trzeba będzie pilnować żeby sobie wzajemnie krzywdy nie zrobiły. Może wreszcie autorka zwierząt nie lubi do czego ma pełne prawo. Nawet jeśli nie chce "bo nie", ma do tego prawo. Pies czy kot dla 2,5 latki do pies podarowany jej rodzicom i tyle.
        Jakby mi ktoś z mojej rodziny chciał wbrew mojej woli i rzeczowych argumentów chciał zafundować taki prezent, to zrobiłabym siwy dym.
        • princesswhitewolf Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 18:17
          nie musi. Dlatego pytam ja skad ta wielka niechec.
          • thegimel Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 18:20
            Przecież napisała, że nie lubi zwierząt, a dlaczego - to już nie nieistotne. Nie bo nie wystarczy. Zwierzę dla 2,5 latki to kolejny obowiązek dla mamy i tyle w temacie, zwłaszcza jeśli miałby to być pies. Poza tym zwierzęta to nie rzeczy i nie powinny być darowywane w prezencie.
          • jowita771 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 19:01
            Upierdliwa jesteś z tym dociekaniem. Nie lubi i koniec. Ja też bym psa nie chciała w domu, bo smród psa, zwłaszcza po deszczu, jest dla mnie obrzydliwy. Może autorka ma tak samo. Albo wkurzają ją kłaki w mieszkaniu.
            • princesswhitewolf Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 19:29
              inny swiat po prostu. Ja mam 3 koty i kiedys mialam psa. Nic nie smierdzi.

              Ale rozumiem. Kazdy ma prawo do wlasnych upodoban. Ja nie lubie miesa i rybuncertain
              • jowita771 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 20:24
                Koty też miałam i jeszcze będę miała. Natomiast psa w domu sobie nie wyobrażam. Wielu właścicieli twierdzi, że psy nie śmierdzą, albo, że ich pies nie śmierdzi, a ja każdego psa czuję. To nie ma związku z kąpaniem tego psa, zawsze mi śmierdzi, nie każdy tak samo wstrętnie, ale każdy śmierdzi.
                • princesswhitewolf Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 20:43
                  zalezy tez jaka rasa. Sa bardziej smierdzace i mniej sliniaco pocace psy.


                  Ale faktem jest ze koty maja 8 bakterii w mordkach a Psy okolo 70...
                • ciociacesia mi kot smierdzi 09.10.12, 01:02
                  i nie lubie kłaków wszedzie
              • m_incubo Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 00:27
                To tobie twój pies nie śmierdzi. Miałam psy, koty i różne inne potwory całe życie, psy niestety "śmierdzą". Czym? Psem.
              • anorektycznazdzira Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 02:18
                Akurat pies to "nie śmierdzi" właścicielowi. Już to słyszałam, po czym i tak i tak psa było czuć. Kot sam z siebie raczej nie, ale jego kuweta już tak- mało kto ma czas i ochotę, aby tej kuwecie dać taki priorytet, że każde gówienko i siknięcie w 3 minuty zostanie usunięte ze zbrylonego żwirku. To jest bardziej pytanie, czy ten fakt przeszkadza, a nie czy ma miejsce. Niektórym faktycznie nie przeszkadzauncertain innym wszem.
                • thegimel Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 08:48
                  Nawet jeśli nie nazwiemy tego smrodem, to pies ma zapach. Mojej siostry malamut jak jest mokry to śmierdzi straszliwie. Mnie się podnosi, jej nie przeszkadza. Żeby nie było, bardzo bestię lubię, ale tego zapaszku po deszczu czy po kąpieli znieść nie mogę.
                  • lauren6 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 10:25
                    Fiołkami i kwiatuszkami. Wy będziecie pisać swoje argumenty, ona zaraz doda, że jej pies nie tyle nie wydaje żadnych zapachów, ale wręcz pachnie i ona uwielbia ten zapach. Taki typ, już po pierwszym poście trzeba było olać trolla.
              • 18lipcowa3 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 19:19
                princesswhitewolf napisała:

                > inny swiat po prostu. Ja mam 3 koty i kiedys mialam psa. Nic nie smierdzi.


                owszem smierdzi
              • lady-z-gaga Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 21:11
                princesswhitewolf napisała:

                >> inny swiat po prostu. Ja mam 3 koty i kiedys mialam psa. Nic nie smierdzi.

                Należało napisać: "Ja mam 3 koty i kiedys miałam psa. Nic nie czuję/czułam."
                Nie każdy ma węch przytępiony miłością do zwierząt. Mało tego, mozna miec zwierzaka, kochać go i czuć jego smród.
                • sadosia75 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 21:22
                  No litości...
                  Zwierzę śmierdzi i śmierdzi w domu zwierzęciem jeśli dom nie jest sprzątany a zwierzę jest zaniedbane.
                  W skrajnych przypadkach zwierzę śmierdzi bo ma chorobę skóry albo pańcia kąpie psa dzień w dzień choć nie wymaga tego sam pies.
                  Sprzątane mieszkanie, w którym dba się o porządek od podstaw nie śmierdzi zwierzęciem, w ogóle nie śmierdzi.
                  Mocz kotów też nie jest problemem jeśli zainwestuje się w dobry żwirek pochłaniający zapachy.
                  Ale to wszystko wymaga pracy i czystości człowieka. Jeśli człowiek lubi żyć w syfie to jakim cudem ma w jego domu pachnieć świeżością? Naturalne jest to, ze śmierdzi nie tylko psem ale i wszystkimi domownikami.
                  Czysty dom i czyści ludzie nie śmierdzą. Ot taka jakaś przedziwna zasada, o której zdaje się zapomina wielu ludzi.

                  I ku zaskoczeniu wielu śmiem stwierdzić, że nawet jędza moja teściowa była zaskoczona tym, że w moim domu nie czuć zwierząt w ogóle.
                  No ale jak się w domu sprząta to nie dziwota.
                  • thegimel Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 21:41
                    Sadosia, nasz jak jest mokry śmierdzi masakryczny, a mokry jest nie tylko po kąpieli, ale też po spacerze w deszczu. Jak uwielbiał drania tak zapach mokrego malamuta przyprawia mnie o mdłości.
                    • sadosia75 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 21:48
                      Zaprowadź psa do fachowca wink Niech malamuta wykąpie, wyszoruje, wysuszy i wyczesze wszystkie paskudne włosiska.
                      Jak się malamucisko zmoczy to nawet nie poczujesz. Daję Ci 100% gwarancji wink
                      Mam w domu dwa długowłose psy. Husky i goldena. Obydwa raz na jakiś czas są kąpane przez psiego groomera ( koszt. 100zł za dwa psy ) do tego raz w tygodniu furminatorem porządnie wyczesywane są. Po spacerach nawet jak są mokre to po prostu nie śmierdzą. No mają swój zapach to jasne. Ale nie taki zdechłego mokrego rozjechanego szczura... big_grin
                      A do wytarcia psa najlepsza jest pielucha tetrowa a nie ręcznik.
                      Po tych kąpielach, spacerowany i mokry pies nie śmierdzi.
                      A sprzątany dom plus zadbany pies czy kot też nie śmierdzi. A nawet jeśli Ci malamucisko funia po mokremu to przecież jak wyschnie to Ci dom chyba nie śmierdzi mokrym psem non stop prawda?
                      • thegimel Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 22:43
                        Wypielęgnowana bestia jest. Najbardziej śmierdzi właśnie po zabiegach pielęgnacyjnych. Gdzieś czytałam, że z zapachem, to jak u ludzi, zależy od osobnika. Mój mąż może 3 tony węgla przerzucić i nie śmierdzi, ja po wniesieniu większych zakupów muszę się myć. Siostrze zapach psa nie przeszkadza - pies śpi w jej pokoju. Ale ja ogólnie wrażliwiec zapachowy jestem i zapachy, których inni nie czują, mnie przeszkadzają.
                  • ciociacesia człowiek smierdzi 09.10.12, 01:04
                    a pies nie. to bardzo ciekawe.
                    • 18lipcowa3 no tak tak 09.10.12, 08:49
                      dlatego co niektorzy śpią z psami i kotami a nie z ludzmi
                  • 18lipcowa3 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 09.10.12, 08:52
                    Klasyczne tłumaczenia psiary, prawda? MÓJ pies nie smierdzi, nic a nic.
                    Mi psy cudze smierdzą. Każde.
                    A chodze do ludzi którzy o te psy dbają i mają naprawde czysto w domach a nie do jakichs brudasów.
      • 18lipcowa3 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 19:19

        > a tak swoja droga dlaczego tak strasznie bardzo nie chcesz zwierzaka w domu? co
        > w tym takiego straszego?


        zartujesz z tym pytaniem?
    • kosheen4 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 17:50
      nic, tylko pogratulować matki uncertain jak nie pomagają argumenty racjonalne, to myślę, że zafundowałabym kobiecie awanturę z fajerkami, z dokładnym zaznaczeniem na mapie ciała, gdzie ma sobie tego kota czy psa wsadzić, oraz dramatycznym pytaniem, co będzie następne - adopcja małego murzynka, żeby się miała wnuczka z kim bawić?
      tu nie ma miejsca na racjonalne przekonywanie, tu trzeba zabronić ręcznie - ze względu na twój spokój i komfort, oraz na dobro potencjalnego zwierzaka.
      • wioskowy_glupek Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 19:20
        Powiedz mamie że zmieniłaś zdanie i jednak, dziecko bardzo by się ucieszyło z pieska lub kota. Nawet zaczęłyście się do tego przygotowywać i dlatego zrobiłyście testy alergiczne. Wynik niestety jest taki, że dziecko jest uczulone na futro. I tyle...

        Albo jasno zakomunikuj że zwierzę wyląduje w schronisku i czy chce dziecku taki zawód zrobić, nie mówiąc o krzywdzie zwierzątka.
    • hamerykanka Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 19:26
      Babcia zwariowala....
      Ale gdyby jednak twardo przy swoim pomysle obstawala, nie spotkalabym sie na swieta z nia (czyli nie odwiedzila i nie zaprosila/nie otworzyla drzwi gdyby przyszla z czworonoznym prezentem). Takze po swietach gdyby probowala przyjsc podarowac zwierze, nie otworzylabym drzwi. Do klamki przeciez nie przywiaze, a gdyby tak zrobila, zadzwonilabym na policje i powiedziala kto zostawil zwierze, i pozwolila mamusi poniesc tego konsekwencje..
      Moze to by mamusie nauczylo rozumienia innych -i konsekwencji. Nienawidze darowywania zwierzat na prezenty-zbyt wiele z nich zapelnia potem schroniska.
    • yenna_m Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 19:27
      jeśli zwierzę z hodowli, dobrze byłoby wyciągnąć od babci jej nazwę

      a potem zadzwonić do hodowcy i powiedzieć, w czym rzecz

      jestem przekonana, że ten konkretny hodowca wycofa się z chęci sprzedaży zwierzaka Twojej mamie

      można też zwierzaka oddać hodowcy
      i znów - zadzwonic i powiedzieć w czym rzecz
      jestem przekonana, że hodowca przyjmie swojego zwierzaka do siebie
      • hamerykanka Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 20:05
        Tylko ze nei chce mis ie wierzyc ze rzeczona babcia by szukala zwierzecia od dobrego hodowcy, a nie takiego co sprzedaje smycz ze szczekajacym dodatkiem. A taki hodowca bedzie mial gdzies, gdzie jego zwierze pojdzie.

        Noz mi sie w kieszeni otwiera...Jak wczesniej pisalam, pracowalam w schronisku i choc amerykanskie schroniska sa niezle, mimo to jednak zwierze cierpi....
        • yenna_m Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 20:14
          trzeba liczyć, że babcia zechce przyszaleć

          choć w sumie hodowca powinien zrobić wywiad
          a wtedy, gdy się rypnie, że piesek na prezent, to może już na wstępie odmówić sprzedaży
          • majenkir Re: J 07.10.12, 20:24
            Ale Wy naiwne jestescie...
            Pewnie jakiejs babcinej psiapsiolce wlasnie sie suczka oszczenila. Ot, niespodzianka taka wink.
            Ewentualnie babcia pojdzie na rynek i za pare groszy kupi "cos z koszyka".

            Tak czy inaczej, wspolczuje problemu. Naprawde nie wiem jak z tego wybrnac.
            Masz tate? Moze on przemowi jej do rozumu?
            • lauren6 Re: J 08.10.12, 10:23
              Jest pewnie dokładnie tak jak piszesz wink

              Zamiast wydawać kasę na zabawkę, babcia postanowiła wykręcić się darmowym prezentem. I ma gdzieś, że tym prezentem zrobi dobrze tylko i wyłącznie sobie.

              Wg mnie żadne grzeczne tłumaczenia, wykręcanie się alergią (jaka alergia? za moich czasów nikt na te alergie nie chorował!) nie da. Trzeba być brutalnym i szczerym, sytuację postawić na ostrzu noża: jeśli babcia złamie zakaz rodziców babcia nie będzie miała kontaktu z wnuczką. Dzisiaj zaczyna się od pieska, w przyszłości dojdzie olewanie zdania rodziców przy poważniejszych problemach wychowawczych z dzieckiem.
            • yenna_m Re: J 08.10.12, 20:58
              no i najprawdopodobniej tak będzie uncertain
            • claudel6 Re: J 09.10.12, 00:02
              ta, babcia pieska "z hodowli". normalnie ROTFL.
      • nangaparbat3 yenna 07.10.12, 20:34
        jak Ty to sobie wyobrazasz??
        ma odmowić sprzedaży dorosłej osobie, bo ktoś zadzwoni i sobie zazyczy??
        • yenna_m Re: yenna 07.10.12, 20:42
          normalnie sobie wyobrażam
          ja odmawiałam tongue_out
          miałam wiele telefonów w sprawie kociaka
          nie sprzedałam pani, która chciała kota na prezent (pani się żachnęła)
          nie sprzedałam ludziom, którzy chcieli kota jako kota wychodzącego na wieś

          dobry hodowca zawsze zrobi wywiad i nie sprzeda kota, jeśli uzna, że dzwoni potencjalnie kiepski dom (bo ten kot albo wyląduje w schronie, albo wyląduje u hodowcy, tym razem jako zwierzę z problemem behawioralnym np)

          sorry, jeśli przyjmuję poród, obcałowuję każdą małą glizdę, noszę, przytulam, głaskam, socjalizuję, to się przywiązuje
          wobec tego naturalnym jest, że sprzedam ludziom odpowiedzialnym

          hodowla to nie sklep tongue_out
          • yenna_m Re: yenna 07.10.12, 20:43
            acha, taki telefon dla mnie byłby też informacją, że ze sprzedażą jest nie halo i informacją, że należy dopytać ewentualnego kupującego
            i np poprosić o skontaktowanie się kogoś dorosłego z domu docelowego
    • mruwa9 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 20:35
      wytlumaczyc, ze takim prezentem przyprawi wnuczke przede wszystkim o lzy i rozpacz, bo ty zwierzeciu zostac w domu (z wyzej podanych powodow) nie pozwolisz, co niechybnie skonczy sie histeria dziecka. I czy naprawde uwaza, ze doprowadzanie dziecka do rozpaczy jest dla niego taka wielka radoscia i prezentem?
      Dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane.
    • nangaparbat3 kiedys i wy 07.10.12, 20:47
      bedziecie babciami - albo w babciowym wieku
      Oczywiscie pomysl bez sensu, takie rzeczy uzgadnia sie z rodzicami dziecka i bez ich zgody nie powinno byc mowy o zadnych zwierzakach.
      Natomiast sposob, w jaki większość tutaj wypowiada się o matce Autorki watku, pomysły odzywek i dopieprzania, nic tego nic nie usprawiedliwia.
      Zamiast doradzenia spokojnej, rzeczowej rozmowy, bez przepychanek, rozmowy ktora akurat mogłaby spowodowac powiedzenie sobie przez matkę i córke ważnych i nawet glębokich rzeczy, proponuje sie metody godne sztubaka.
      • vesper_lynd_1 Owszem 07.10.12, 20:56

        ...będę babcią( albo niewink i mam nadzieję, że nie będę miała ciagot w kierunku traktowania swojego dziecka jak wiecznego gó...arza, któremu mogę urządzać życie według własnego widzimisię...
        • nangaparbat3 Re: Owszem 07.10.12, 21:00
          Od pewnego wieku jakość relacji zależy juz od obu stron. Wydaje mi sie, ze Autorka wątku, mając wlasne dziecko, już ten wiek osiągnela.
          • 3-mamuska Re: Owszem 07.10.12, 21:16
            Powiedz mamusi ze :
            - jeśli się nie opamięta w okolicy świat was nie zobaczy od grudnia do lutego.
            Ze jeśli mimo wszystko kupi i wcisnie wam zwierze to będzie miała zakaz widzenia dziecka, przestaniecie jej otwierac drzwi lub:
            -ty i tak się go oddasz i dziecko będzie przez nią płakać.
            - ze oddasz go jej, lub ze będzie płacić za jedzenie leki i szczepienia.
            - powiedz jej ze niech weźmie zwierze do siebie i wtedy częściej będziecie ja odwiedzać.

            Myśle ze najlepszym pomysłem jest unikanie babci już teraz żeby pokazać jej ze nie będziesz tolerować jej zachowania.

            Ja tam lubię zwierzaki i mam 4 koty, ale to co twoja mamusia robi to jest nienormalne.
            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
      • thegimel Re: kiedys i wy 07.10.12, 21:15
        Po przeczytaniu wątku jakoś odczułam, że rozmowa była i nie przyniosła skutku, a rozsądne argumenty nie trafiają. Poza tym już samo wpadnięcie na pomysł kupna psa 2,5-letniej dziewczynce IMO wskazuje na spory problem z rozsądnym myśleniem. Rozumiem, że babcie są od rozpieszczania, że wnusiom chętnie by nieba przychyliły, ale zwierzę dla małego dziecka, którego matka zwierzaka nie chce, to pomysł bardzo kiepski.
      • hamerykanka Re: kiedys i wy 07.10.12, 22:37
        A przeczytalas pierwszy post? Rozmowa sie odbyla a babcia miala gdzies sprzeciwy matki dziecka.
        Jesli bedziesz taka babcia, ktora nie slucha co inni maja do powiedzenia w sprawie kupowania zwiarzaka dla wnuczki i imo wyraznych sprzeciwow dalej sie upiera-to zostaniesz taka samotna babcia, ktorej sie bedzie unikac z racji glupich pomyslow.
        • nangaparbat3 Re: kiedys i wy 07.10.12, 22:50
          Owszem, przeczytałam pierwszy i kolejne, i nic nie usprawiedliwia chamstwa, na jakie pozwalaja sobie niektóre piszace.
          Granice stawiac nalezy i wlasnym starym rodzicom (oraz dziadkom), ale sposob w jaki to robimy wiele mówi o nas samych.
          • m_incubo Re: kiedys i wy 08.10.12, 00:33
            A idiotyczne pomysły babci co usprawiedliwia? Na razie chyba ty.
            • nangaparbat3 Re: kiedys i wy 08.10.12, 06:38
              A gdzie ja je "usprawiedliwiam"? Moze wskażesz?
              Ja tylko mowię, ze nawet najbardziej niedorzeczne pomysly nie usprawieliwiają takiego chamstwa, z jakim mamy do czynienia w tym watku.
              • iwoniaw Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 17:35
                I jaką alternatywną metodę od przedstawionych proponujesz, skoro autorka wątku JUŻ ROZMAWIAŁA z matką przedstawiając swe argumenty (z podstawowym: nie ma zamiaru trzymać w domu zwierzęcia i zapewniać mu opieki)?
                • nangaparbat3 Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 21:50
                  a chocby z takim
                  • triss_merigold6 Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 21:55
                    Ale to ma szanse być skuteczne w przeciwieństwie do uprzejmego tłumaczenia.
                    • nangaparbat3 Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 21:59
                      Jesli skutkiem ma być ostateczne zerwanie relacji z matką, to owszem.
                      • m_incubo Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 22:11
                        ???
                        Rozumiem, że do głębi zraniona matka zerwie relacje po awanturze ze strony córki - przypominam, że zwykłe prośby i groźby nie skutkują?
                        Cóż, z matką, która ma w d... to co mówię i o co proszę, przy czym jeszcze ma czelność się obrażać, sama zerwałabym kontakty. Przynajmniej czasowo. Nie mówię, że autorka ma to zrobić w tej konkretnej sytuacji, ale najwyraźniej powinna postawić się bardziej stanowczo niż dotychczas.
                        Ty sobie rozmawiaj, rozmawiaj i rozmawiaj, jeśli lubisz. Wszak to remedium na wszystko, nawet gdyby się miało gadać jak dziad do obrazu.
                • nangaparbat3 Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 21:54
                  Albo takim
                  Alternatywę?
                  Dalej rozmawiać.
                  I jeszcze rozmawiać.
                  I rozmawiać.
                  • thegimel Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 22:49
                    nanga, czasami rozmowa nie daje efektów i tyle. Mam takiego teścia, zawsze wie lepiej i do tego uwielbia podkopywać autorytet rodziców. W bonusie głupie komentarze i szpile. Rozmowy nie pomogły, a ja naprawdę jestem pokojowo nastawionym osobnikiem i doceniam ogromną miłość dziadka do wnuka. Ale są granice. Rozmowy nic nie dały, siwy dym i zagrożenie mocnym ograniczeniem kontaktów pomogły. Czasami nie da się po dobroci.
                    • thegimel Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 22:50
                      A,i mam nadzieję, że nie będę babcią, która wie lepiej i która uszczęśliwia wnusie kosztem własnego dziecka i bez uwzględnienia jego zdania.
                    • jowita771 Re: Z jakim to chamstwem mamy do czynienia? 08.10.12, 23:11
                      Ja też mam takiego teścia. I na niektóre jego mądrości mogę przymknąć oko, ale np. bez fotelika dzieci nigdzie nie będzie woził, bo nie pozwalam, chociaż chciałby bardzo i uważa mnie za idiotkę, że tak fotelików pilnuję. Ja już z nim nie dyskutuję, bo nic nie dociera, powiedziałam tylko - albo w foteliku albo dzieci zostają w domu.
              • m_incubo Re: kiedys i wy 08.10.12, 19:54
                Ja z kolei uważam, że nawet pokrewieństwo w pierwszym stopniu nie usprawiedliwia zachowania, jakie prezentuje matka autorki wątku - jest głucha, ślepa na argumenty, prośby, sprzeciwy i udaje, że nie kuma. To nie jest chamstwo? "Głębokie" rozmowy nic tu nie pomogą, chcesz się założyć?
                Tu skutkują niestety radykalne metody.
                • nangaparbat3 Re: kiedys i wy 08.10.12, 21:56
                  Problem w tym ze w bliskich relacjach cela prawie nigdy nie uswieca środkow.
                  • m_incubo Re: kiedys i wy 08.10.12, 22:13
                    Pewno, trzeba innym robić dobrze, nawet jeśli tobie ma być z tym źle.
              • vesper_lynd_1 Re: kiedys i wy 08.10.12, 21:15

                ojoj, nie przesadzaj i nie histeryzuj...
                • nangaparbat3 Re: kiedys i wy 08.10.12, 21:58
                  Po prostu w pewien sposób sie nie mowi i nie postepuje.
                  • jowita771 Re: kiedys i wy 08.10.12, 23:08
                    Ale wyobraź sobie, że tłumaczysz i rozmawiasz, a matka ciągle swoje. Czy wybrałabyś przyjęcie prezentu czy wreszcie kłótnię a mamą? Bo wiesz, ludzie podejmują różne decyzje. Ja sobie nie wyobrażam, że dla uniknięcia focha mamy, niech foch trwa nawet kilka miesięcy (nie sądzę, że dłużej), dałabym się wrobić w psa, bo to jest problem na kilka lat. Co byś brała, focha, czy psa?
                    • nangaparbat3 Re: kiedys i wy 09.10.12, 07:22
                      Ależ ja nie stawaiam takiego wyboru.
                      Natomiast nie zgadzam się, żeby w stosunku do kogokolwiek, nie tylko matki, stosować takie metody jakie proponują niektore foremki.
                      Mozna sie po prostu pokłocić (nic złego),mozna sie obrazić, a mozna druga osobe traktować po chamsku, z pogardą, jak w postach przeze mnie zalinkowanych. Kłótnia kłótni nierówna.
                      Autorka wątku pisze, ze z mamą mają DOBRE relacje - a jeśli tak, to tym bardziej warto sie jednak dogadywac, i myślę, że się uda. Pomysły obrazania matki (a to jest co innego: pokłocić sie czy obrazic kogoś) są odrazajace.
                      Ten wątek wydaje mi się dość przerażający: nikt nie wierzy, że mozna, ze warto przynajmniej podejmować dalsze proby porozumienia i przekonania, jak w polskiej polityce: kto kogo zalatwi, zero dialogu. Przecież sami sie wykańczamy w ten sposób, szkodzimy sobie. zwłaszcza ze ten model funkcjonuje powszechnie chyba, sądzac po tym co czytam o traktowaniu mężów, i na własne uszy slysze i oczy widzę w kwestii traktowania dzieci (zwlaszcza nastoletnich).
      • czarnaalineczka Re: kiedys i wy 07.10.12, 22:54
        rzeczowo i spokojnie to juz zdaje sie ze autorka wytlumaczyla
        i jakos nie dotarlo
    • jak_matrioszka Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 21:43
      Powiedz babci ze wsrod zwierzat o wiekszych gabarytach to dziecie preferuje konie, niech kupi takiego z miejscem w stajni i ta stajnie oplaci na najblizsze 4-5 lat.

      Jezeli babcia slowa dotrzyma i zwierze kupi, to trzymam za Ciebie kciuki ze wytrzymasz i nie wpuscisz zwierza do swojego domu - bo moze i nie masz nic d gadania w kwestii co ona kupuje, ale masz niepodwazalne prawo do decydowania kto przekracza prog Twego domu. To bedzie bolec, mnie tez by bolalo, ale rodzicielka moze Cie jednak postawic pod sciana i wyjscia wtedy nie widze.
    • woman_in_love zwierzę to nie zabawka, więc pozostaje babcię 07.10.12, 21:45
      zrugać od góry do dołu za takie pomysły
    • sarling Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 07.10.12, 22:40

      Mój ojciec jest trochę taki.
      Argumenty i prośby nie działają.
      Kiedy przynosi coś czego ma nie przynosić (czyli 10 kg słodyczy lub kolejnego pudełeczka mini-puzzli) bez słowa wurzucałam do kosza - przy nim!
      Kiedyś próbował brzęczeć, że mu przykro, więc usłyszał, że mi też jest przykro kiedy nie szanuje moich próśb. I skończyły się głupie pomysły.
      Znam to uczucie, kiedy własny rodzic kompletnie cię nie szanuje i ma poczucie, że może nadal robić co chce...
      Ale dopóki jej nie pokarzasz, że sorry, ale nie może, dopóty będzie bezkarna.
    • bezpocztyonline Zwierzęta nie lubią małych dzieci!!! 08.10.12, 01:37
      Większość zwierząt (w tym i koty) posiada instynkt samozachowawczy, który każe im unikać z całych sił małych ludzkich dzieci.

      Naprawdę: koty nie przepadają za małymi ludzkimi dziećmi. Psy zresztą też nie.

      Przyuczane, przyzwyczajane tolerują, ale takich maluchów unikają, jeśli tylko mogą.

      Dla kota to żadna radocha być noszonym za szyję, gardło, przednie łapy, najwyżej klatkę piersiową, głaskanym bez wyczucia etc.
    • esr-esr Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 06:11
      jakiekolwiek zwierzę dla tak małego dziecka to bardzo zły pomysł. dzieci powinny przyjąć rolę opiekuna SWOJEGO zwierzaka. w sytuacji, gdy dziecko jest za małe zwierzę będzie rodziców a nie dziecka. pokazanie, że dziecko dostanie psa/kota/cokolwiek i rodzice zajmą się wyprowadzaniem/karmieniem/sprzątaniem jest bardzo niewychowawcze. poza tym kilkuletnie dziecko może zrobić zwierzakowi krzywdę i na pewno nie uda mu się kontrolować zwierzaka, a to już niebezpieczne.
      odnośnie tematu wątku to nie mam pojęcia jak wybrnąć z sytuacji, może rzeczywiście zagrozić że nie spotkacie się na święta? wyjedźcie gdzieś, pokaż mamie rezerwację/bilety? może zabierz mamę na pogadankę do lekarza odnośnie alergii i chorób odzwierzęcych?
    • tosterowa Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 10:27
      Powtarzaj jej za każdym razem, że zwierzaka zostawisz u niej albo u niej pod drzwiami. Tylko musisz to mówić na poważnie! Jak nie jest skłonna go przyjąć, to i nie kupi. A jak kupi to jej go oddaj.
    • re.ne Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 16:55
      My mamy chomika i bardzo go lubimy


      ---
      ciasta z pasją.blog.pl
      • jowita771 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 23:14
        A my mamy trolla, ale za nim nie przepadamy.
    • sadosia75 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 16:59
      Może cena szczeniaka lub kota z hodowli odstraszy babcię? chociaż ja bym nie kombinowała. powiedziałabym w prost. jeśli babcia się upiera to u siebie w domu niech trzyma zwierzę. jesli chce kupic wnuczce to z hodowli a koszt szczenięcia lub kociaka zaczyna się od ok. 1000zł. więc niech się zastanowi czy ją stać na takie zwierzę bo innych w ogóle nie bierzecie pod uwagę.
      ale do twojego domu zwierząt nie wprowadzi i jeśli chce kupić wnusi zwierzaka i nie bierze twoje zdania na serio to niech poczeka aż wnusia będzie miała swój dom bo póki co to twój dom i twoje zasady.
    • batata17 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 17:13
      Powiedz, że jeżeli mama pieska czy kotka przyniesie, to tego samego dnia zwierzak zostanie oddany Twojej znajomej, która planuje zakup, ale chętnie poczeka, bo opowiedziałaś jej o planowanym, a niechcianym prezencie. Może mamę ostudzi taka perspektywa- wydać pieniądze na prezent dla obcej kobiety?
      • jowita771 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 23:15
        Gorzej, jak faktycznie jakaś babci przyjaciółka ma szczeniaki na wydaniu, to jeszcze dwa przyniesie.
    • saguaro70 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 19:05
      W zeszłym roku moja córka miała ponad 4 lata i chciała psa. Cóż, pojechaliśmy zobaczyć spaniele, hodowla była przy ulicy. Daliśmy 2 stówki i tak się staliśmy właścicielami psa o wdzięcznym imieniu Vipo. Przez pierwszy miesiąc córka go karmiła, dawała wodę, nosiła na rękach, spała z nim. Potem zapał przeszedł i wszystko spadło na nas.
      Jest to pies wredny. Szczeka na wszystko co się rusza. Musi chodzić w kagańcu, kolczatce i łańcuchu jak od krowy. Warczy na mnie, na dziecko. I dawno bym go oddał ale nie mam sumienia. Nie pokażę dziecku, że jak pies się znudzi to się go oddaje. Fakt, jest pieszczochem. Ja wracam do domu po dłuższej nieobecności- sika z radości.
      Powiedz mamie dobitnie, żeby była poważna. A jak Twoje dziecko zechce wielbłąda- też dostanie? Powiedz, że nie zamierzasz się nim zajmować.
      • sadosia75 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 19:24
        2 stówki za psa i hodowla to się raczej wyklucza.
        Wredny pies? warczący? agresywny?
        a pies był wychowywany czy hodowany ? bo jest zasadnicza różnica.
        Jeśli pies z nie do końca pewnego źródła ( a tym jest pseudohodowla czyli psy za 2 stówki ) trafia do domu,który nie do końca wie co robić z psem to tak to się zazwyczaj kończy.
        W ogóle pies na kolczatce jest dla mnie wielkim nieporozumieniem. A spaniel na kolczatce jest równie dziwnym widokiem jak york w kagańcu zdjętym z owczarka niemieckiego.
        Psa zamiast oddawać czy męczyć w kolczatce warto skonsultować z osobą,która ma pojęcie o wychowywaniu a nie hodowaniu psów.
        Będzie to z korzyścią nie tylko dla psa ale tez i dla całej rodziny. Życie z problematycznym zwierzęciem musi być piekielnie trudne i ciężkie.
      • esr-esr Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 09.10.12, 06:59
        bo spaniele są piękne, ale mają trudne charaktery. polecam zainwestować w kilka lekcji tresury dla psów (wbrew pozorom szkoli tam się właścicieli jak właściwie komunikować się z psem).
        BTW moja mama dzisiaj przyprowadzi do domu psa, którego ludzie oddają po pięciu latach bo im się drugie dziecko urodziło. jest im wszystko jedno komu oddadzą bo "psa ma nie być jak żona wróci ze szpitala". makabra, ciekawa jestem jak to wytłumaczą starszemu dziecku?
        tak przy okazji - kto mi podpowie jakie formalności należy przeprowadzić w przypadku gdy oddawany pies jest rodowodowy?
    • 18lipcowa3 Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 19:18
      Oddalabym- odniosłabym zwierze babci po prostu.
    • 18lipcowa3 żartujecie z tą alergią? 08.10.12, 19:22
      to absolutnie nie zrobi wrażenia, zwłaszcza na babce, osobie ze starszego pokolenia

      argumenty z alegrią nie docierają do miłosników zwierząt, wiem co mówie- dopoki nie zrobilam konkret awantury, albo nie zobaczyli jak sie dusze wszyscy ale to wszyscy milosnicy zwierzat sprowadzali do mnie swoje zwierzaki z myślą '' oj nic ci nie bedzie''
      • sadosia75 Re: żartujecie z tą alergią? 08.10.12, 19:29
        marny z ciebie troll. jeśli już tak bardzo musisz pod lipcową się podrabiać to rób to lepiej.
    • thorgalla Re: Jak wyperswadować babci głupi pomysł.. 08.10.12, 19:31
      Gdyby przyszła ze zwierzakiem to bym do domu nie wpuściła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka