Dodaj do ulubionych

nakryłam męża

12.10.12, 08:12
na flirtowaniu na skype z pracownicą innego działu. Przypadkiem zostawił otwarte archiwum a mnie zainteresowało całkowicie obce mi nazwisko. Rozmowa z wakacji.
Ona raczej zdystansowana, on inicjujący.
W domu chłop komórki nie chowa, sms z kibla raczej nie pisze, deklaruje, że mnie kocha, stara się standardowo. Jesteśmy razem 5 lat.

Poradźcie doświadczone, jakoś zaingerować? obserwować? opierniczyć?
On nie wie, że ja wiem.
Obserwuj wątek
    • sonia-3 Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:18
      Opierniczyć, obserwować, wybić z głowy głupoty i strzelić focha.
    • kosmitka06 Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:23
      Znając to forum to zaraz Ci się oberwie, że wtrącasz nosa w nieswoje sprawy wink

      A powiedz czy tylko to znalazłaś? Bo znając mnie przewertowałabym komputer we wszystkie strony. Co robi wieczorami? Czy często kładzie się pozno spać? Itp.
      Na razie obserwuj, bądz czujna, skoro miał odwagę "zrobić to" z dość znajomą osobą to faktycznie powinnaś się przyjrzeć temu z bliska.
      • zonablond Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:45
        Nie miałam czasu, żeby więcej zobaczyć, chyba w za dużym szoku byłam.
        Ewidentnie to nie była pierwsza taka rozmowa.
        Zdrady raczej nie podejrzewam, rozmowa na to nie wskazywała, chłop nie wykazuje innych typowych dla zdrad działań.
        Chłop po nocy nie siedzi przy kompie, telefony odbiera zawsze.
        Obstawiam na razie, że to takie flirtowanie, bo widocznie laska ładna, ale szlag mnie trafił.
        A właściwie to nie szlag, zrobiło mi się potwornie przykro.
        • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:51
          Flirtuje i zapisuje w archiwum.Ciekawe po co?
          • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:57
            Samo się zapisuje. Żeby się nie zapisywało, trzeba wybrać taką opcje w ustawieniach.
            • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:01
              O tym pisze.Gdyby chciał usunąć zrobiłby to.Po co?
              • zonablond Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:21
                To jest jego służbowy komputer, normalnie z niego nie korzystam. Nazwiska współpracowników znam, to jednak mąż skrupulatnie omijał.

                Gryzę się, czy to już czas na aferę, czy jest sens poczekać.
                W drugą stronę, jakby on na moim kompie coś takiego znalazł, to by awantura była nie z tej ziemi.
                • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:27
                  Nic nie mów.Nie można mącić dobrego samopoczucie pana.
                  • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:20
                    gryzelda71 napisała:

                    Nic nie mów.Nie można mącić dobrego samopoczucie pana.


                    Gryzia big_grin
                • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:31
                  zonablond napisał(a):

                  Gryzę się, czy to już czas na aferę, czy jest sens poczekać.


                  Żartujesz? Czekanie miałoby sens gdybyś była zdecydowana na rozwód i chciała zebrać jak najwięcej dowodów obciążających męża. A Ty masz teraz za zadanie zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do dalszego rozwoju tej znajomości, czyli jak najbardziej w krótkich, żołnierskich słowach poinformować pana, że odkryłaś jego sekret i kategorycznie zażądać zakończenia tej relacji. Następnie nafochać się i pozwalać się przepraszać przez następny miesiąc. wink

                  W drugą stronę, jakby on na moim kompie coś takiego znalazł, to by awantura była nie z tej ziemi.

                  Ty bardziej smile
              • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:19
                Ty zasugerowałaś, że on specjalnie to zapisuje.
                Ja bym nie dorabiała ideologii do tego, po prostu nie pomyślał, żeby wykasować albo żeby zmienić ustawienia.
          • iwoniaw Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:00
            A to trzeba specjalnie zapisywać? U mnie zapisuje się automatycznie, jak nie chcesz zachować na kompie historii, musisz specjalnie usuwać.

            Mąż ma najwyraźniej za dużo czasu na głupoty. Moim zdaniem należy go zająć obowiązkami małżeńskimi, rodzinnymi i domowymi w widocznie zwiększonej dawce.
            • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:02
              No jasne zapisało się hhehe
              • jagienka75 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:09
                gryzelda71 napisała:

                > No jasne zapisało się hhehe


                Nie wiem, co w tym dziwnego.
                Również korzystam ze skype i rozmowy automatycznie mi się zapisują. Jeśli chcę je usunąć z archiwum, muszę wejść w ustawienia i dopiero mogę usunąć rozmowę z archiwum.
                Są osoby, które nie mają pojęcia, jak wyczyścić archiwum rozmów na skype.
                • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:18
                  > Są osoby, które nie mają pojęcia, jak wyczyścić archiwum rozmów na skype.
                  Jasne,biedactwa.
                  Dobrze,że wiedzą jak pannę podrywać.
                  • iwoniaw Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:28
                    Naprawdę nie wiem, o co ci chodzi. Faktem jest, że używając skype nie trzeba robić NICZEGO dodatkowo, żeby rozmowa zapisała się w archiwum. Żeby ją stamtąd wykasować, trzeba podjąć konkretne DZIAŁANIE - nieskomplikowane, ale intencjonalne. To takie dziwne, że ktoś nie wykasował archiwum? Niekoniecznie z powodu nieświadomości jego istnienia - po prostu mógł uważać, że nikt tego nie przejrzy, że ta rozmowa to nic "obciążającego", albo po prostu się spieszył/coś go oderwało od kompa. Więc skąd pomysł, że on coś specjalnie ZAPISAŁ i zostawił?
                    • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:34
                      Facet ma zapisany podryw i biedaczek nie może go wykasować.Widocznie uważa,że może i to norma,albo zaden to podryw,a żonę ponosi.
                      To tak jak z smsami na komórce.Po co je trzymać jak jest możliwość ze wstrętna żona je odczyta.
                      Głupi są panowie,czy czekają aż panie za nie rozwiąża problem.
                      • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:25
                        Gryzia, uwierz że mógł zostawić te rozmowy ze zwykłej bezmyślności. I głupio wpadł.
                        • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:04
                          No tak sadziłam,że bezmyślnysmile
                      • 3-mamuska Re: nakryłam męża 12.10.12, 17:59
                        gryzelda71 napisała:

                        > Facet ma zapisany podryw i biedaczek nie może go wykasować.Widocznie uważa,że m
                        > oże i to norma,albo zaden to podryw,a żonę ponosi.
                        > To tak jak z smsami na komórce.Po co je trzymać jak jest możliwość ze wstrętna
                        > żona je odczyta.
                        > Głupi są panowie,czy czekają aż panie za nie rozwiąża problem.

                        Głupio się czepisz, jeśli to komputer służbowy żona z niego nie korzysta to nie miał po co kasowac archiwum.

                        Ja bym nic na razie nie mowila, sprawdź kiedy i czy często tak rozmawia przez tydzień dwa, drukuj.
                        A potem zrób mega awanturę. Ale z drugiej strony pózniej może się lepiej pilnować a dalej robić swoje.
                        • gryzelda71 Re: nakryłam męża 13.10.12, 18:55
                          > Głupio się czepisz, jeśli to komputer służbowy żona z niego nie korzysta to nie
                          > miał po co kasowac archiwum.

                          Ten wątek to dowód,że jest po co kasować archiwum.
                  • jagienka75 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:38
                    > Jasne,biedactwa.
                    > Dobrze,że wiedzą jak pannę podrywać.


                    gryzelda, czy Ty musisz mieć zawsze ostatnie słowo?
                    Nie rozumiem, o co Ci teraz chodzi.
                    Mam skype, więc piszę, jak to wygląda, że rozmowy zapisują się automatycznie i nie ma w tym chyba nic dziwnego, że są osoby, które nie wiedzą, jak wyczyścić archiwum z rozmów?
                    Co do męża autorki, to idiota.
                    • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:54
                      Otóż chodzi o to,że jak już chcesz podrywać i z zoną mieć dobre układy to USUŃ archiwum.To proste,wręcz dziecinnie proste.
                      Dlatego sadzę,że panowie tego nie robiący chcą być przyłapani.
                      • ola_fatyga Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:59
                        > Dlatego sadzę,że panowie tego nie robiący chcą być przyłapani.

                        bzdura
                        • kropkacom Re: nakryłam męża 12.10.12, 10:10
                          Czemu bzdura? Może po prostu nie widzą problemu.
                          • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:34
                            Najczęściej jest to jednak bezmyślność.
                            • kropkacom Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:48
                              Bezmyślność, bo nie usunął? Chociaż chciał to ukryć? W sumie, już nic mnie nie zdziwi.
                              • triss_merigold6 Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:49
                                Kropka, nie usunął, bo o tym nie pomyślał. Owszem, pewnie nie chciał, żeby żona zobaczyła, ale w ogóle tego nie rozważał. To facet jest.
                                • kropkacom Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:58
                                  To też pisałam.
                              • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:35
                                Być może w ogóle nie wiedział, że rozmowy się zapisują w archiwum. Być może nie przypuszczał, że żona skorzysta z jego służbowego laptopa. Być może miał skypa zabezpieczonego hasłem i zdarzyło mu się nie wylogować. Naprawdę możliwości jest kilka, a niekoniecznie taka, że chciał żonę w ten sposób poinformować o zdradzie.
                                • kropkacom Re: nakryłam męża 12.10.12, 16:41
                                  A może po prostu rozmawiał z babką i nie uważał, ze TA rozmowa to coś złego. I nie mówię, rozumiem żonę, ale jednak.
                            • illmatar Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:56
                              W tym wypadku nie wiemy czy nie kasował z niedopatrzenia, czy zostawiał trochę niechcący, a ja myślę, że nieświadomie chcący. Pora żeby żona rozwiązała problem męża. On wie, że broi, ale czeka aż dostanie po łapach.
                              Więc, Żono, wal w te łapy, póki nie jest za późno.
        • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:54
          zonablond napisał(a):

          A właściwie to nie szlag, zrobiło mi się potwornie przykro.



          I wcale Ci się nie dziwię, też byłoby mi przykro.
          Tutaj nie ma co się bawić w wersal i czekać aż to się wszystko rozwinie. Tupnij nogą i dobitnie uświadom męża, że nie będziesz tolerowała takich zachowań. Niech to natychmiast zakończy. I nie daj się zbić z tropu ewentualnymi pretensjami o sprawdzaniu jego korespondencji.
    • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:49
      Skopiuj wszystko co znalazłaś i poinformuj pana, że wiesz i ustaw go do pionu, niech wie że sobie nie życzysz takich zachowań.
      Jest spora szansa, że zaprzestanie podobnych praktyk.
      Jak nie, masz w razie czego dowody mogące się przydać przy sprawie rozwodowej.
      • ola_fatyga Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:54
        Niech skopiuje i wydrukuje...bardziej bolesne dla niej fragmenty zakresli i poprosi o wyjasnienia.
        • tanebo Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:09
          A chłop zawyje i poleci szukać ukojenia w innych ramionach.
          • ola_fatyga Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:14
            > A chłop zawyje i poleci szukać ukojenia w innych ramionach.

            Podstawa jest rozmowa...ale jak wolisz zamiesc pod dywan...
          • anorektycznazdzira Re: nakryłam męża 12.10.12, 16:36
            > A chłop zawyje i poleci szukać ukojenia w innych ramionach.

            Zakładajmy, że w związki formalne jednak nie wstępują gimnazjaliści.
      • lelija05 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:19
        Jest to możliwe, by flirciarz zaprzestał flirtować po rozmowie z żoną?
        Bo jakoś mi się nie chce wierzyć.
        • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:40
          To zależy od tego, jak bardzo flirtowanie ma we krwi. Nałogowy flirciarz jest raczej niereformowalny ale też jego flirty są raczej niegroźne. Natomiast gdyby autorka miała takiego w domu, pewnie wcześniej by się zorientowała.
          Jeżeli pan nie jest nałogowym flirciarzem, lecz tylko zauroczony tą kobietą, ale kocha żonę, to jest spora szansa że zakończy tę zabawę od razu.
          • zonablond Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:49
            Jak ochłonęłam, to tak mniej więcej postrzegam ten "układ".
            Ale zadrę już mam i każe o 5 minut spóźnienie do domu zaczynam postrzegać podejrzliwie.
            Jakby ta rozmowa zahaczyła o seks wyraźnie, to bym już mu walizki wystawiła.

            Podłość swoja droga, on nabroił, a ja mam problem. Faceci są przereklamowani.
    • georgia241 Re: nakryłam męża 12.10.12, 08:51
      Moja koleżanka spławiła tak koleżankę męża - jako on napisała pani: idę do burdelu, bo z tobą jak z moją żoną tylko gadka-szmatka! Podobnież owa pani nigdy już mu nie odpisała.
      • chipsi Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:41
        Lubie to! big_grin
    • asis09 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:03
      A nie możesz "udawać" męża i napisać coś od siebie do tej pani???
    • tanebo Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:07
      Nie ważne gdzie chłop nabiera apetytu. Ważne że jada w domu...
      • ola_fatyga Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:16
        > Nie ważne gdzie chłop nabiera apetytu. Ważne że jada w domu...

        taaa, nie wiele ci potrzeba do szczescia
      • gryzelda71 Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:26
        Tylko aby czasem nie zaczął deseru poza domem jadać.No ale najważniejsze,zeby główne danie było domowe co nie?
        • ola_fatyga Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:28
          > Tylko aby czasem nie zaczął deseru poza domem jadać.No ale najważniejsze,zeby g
          > łówne danie było domowe co nie?

          kazdy ma to, na co zasługuje. Najwazniejsze, zeby spodnie w domu byly.
    • princesswhitewolf Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:47
      Pytanie na czym ten flirt polegal. Prawienie jakichs tam komplementow kolezance niekoniecznie oznacza jakichkolwiek zamiarow romansow z nia, a facet to facet- ta czy tamta mu sie podoba co nie oznacza ze bedzie z nia sie umawial na seks.
      • ola_fatyga Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:54
        a facet to facet-
        > ta czy tamta mu sie podoba co nie oznacza ze bedzie z nia sie umawial na seks.

        jasne i jak suka nie da to pies nie wezmie
      • zdzisnadzis Re: nakryłam męża 12.10.12, 09:55
        no własnie, zdradz cos wiecej, jakiego "kalibru" był ten flirt..?? no a przykro , to wiadomo, raczej normalna sprawa.
      • zonablond Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:44
        Cala lista zachwytów, jaka ona ładna mądra i zdolna.
        Wiem, że to nie koniec świata, ale granica dobrego smaku w komplementowaniu na pewno dawno temu została przekroczona.
        Do pani na razie nic nie mam, starała się odpowiadać taktownie i lekko zbywała, raczej nie dała się sprowokować,.
        • zdzisnadzis Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:52
          zonablond napisał(a):

          > Cala lista zachwytów, jaka ona ładna mądra i zdolna.
          > Wiem, że to nie koniec świata, ale granica dobrego smaku w komplementowaniu na
          > pewno dawno temu została przekroczona.
          > Do pani na razie nic nie mam, starała się odpowiadać taktownie i lekko zbywała,
          > raczej nie dała się sprowokować,.

          kurde to niefajnie sad
        • lelija05 Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:58
          Ciekawe jaka by była reakcja męża, gdybyś przy nim zaczęła się zachwycać nad jakimś kolegą z pracy, sąsiadem, no kimkolwiek, jaki to przystojny, mądry i och, ach.
          • chipsi Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:45
            O właśnie, to by było dobre. Tylko nie "po kryjomu" tylko głośno, najlepiej w podobny sposób jak on koleżankę, skomplementować jakiegoś znajomego. Opowiedzieć mężowi jako kolega przystojny, mądry itd. Jeśli nie załapie albo zacznie się trząś to mu spokojnie przypomnieć że skoro jemu wolno tak to była przekonana o jakiejś nowej formie otwartości w małżeństwie czy coś w ten deseń smile
            • lelija05 Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:52
              No właśnie tak to sobie wyobraziłam smile
              Np przy posiłku, wiesz kochanie, a ten nasz Waldek, to taki: ... Ach, no super facet. Obraziłeś się? Nie no, o co, ty się też zachwycasz panią Kasią, a ja pretensji nie mam.
        • imasumak Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:41
          A to pierun no!
          Koniecznie szybko go ustaw do pionu.
    • kropkacom Re: nakryłam męża 12.10.12, 10:05
      Może facet nie ma wyczucia. Może jest po prostu głupi. Serio, jak widzę czasami jak zachowują się panowie to szczęka mi opada. Najgorzej jak trafi się babka co nie zajarzy, że facet tak ma, anie od razu chce czegoś więcej i potem świruje, ze dla takiego faceta kimś jest. Jest jakiś procent facetów co przy takiej pani skorzysta, a inni się nielekko zdziwią, ze ktoś sobie coś "takiego" w głowie ułożył.
      • kropkacom Re: nakryłam męża 12.10.12, 10:06
        W kazdym razie okaż panu, że cie to wkurza i obserwuj.
    • triss_merigold6 Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:23
      Okaż mu swój gniew.
    • anka_gosc Re: nakryłam męża 12.10.12, 11:59
      zanim zrobiłabym dziką awanturę, to zrobiłabym panu rewizję i przejrzała wszystko, co tylko możliwe. póki pan nieświadomy.
      • chipsi Re: nakryłam męża 12.10.12, 12:47
        To swoją drogą. Poważnie, kontrola podstawą zaufania big_grin
    • zonablond Re: nakryłam męża 13.10.12, 17:19
      A miała któraś przypadek podobny? Jak się skończyło?
      Ja ciągle się waham, czy robić awanturę czy jeszcze poobserwować.
      Jutro chłop wraca, kurcze miotam się.
      • nutka07 Re: nakryłam męża 13.10.12, 17:30
        Ja bym poczekala jeszcze kilka dni.
        O ile dasz rade smile

        Poobserwuj, poszukaj moze cos jeszcze znajdziesz.
        • kosmitka06 Re: nakryłam męża 14.10.12, 22:06
          nutka07 napisała:

          > Ja bym poczekala jeszcze kilka dni.
          > O ile dasz rade smile
          >
          > Poobserwuj, poszukaj moze cos jeszcze znajdziesz.

          No właśnie. Wez kompa i poszukaj w nim co Twój m robi, na jakie strony wchodzi. Może był po 1 piwku więcej (chociaż to żadne usprawiedliwienie) i jakoś przestał się chwilowo kontrolować.
          Mógł też ją sprawdzać wink Powiedzmy jakiś zakład z kolegami, i może być zupełnie czysty. Wiem że to głupi pomysł ale wiesz jacy potrafią być faceci.
    • zaradna.mama Re: nakryłam męża 13.10.12, 17:26
      Moim zdaniem flirt, to flirt a nie zdrada. Sama czasem flirtuję w pracy a przecież wcale nie mam zamiaru zdradzać męża smile Ot taka luźna gadka o zabarwieniu erotycznym smile Bardziej dla połechtania własnego ego niż robienia rewolucji życiowych.
      • nutka07 Re: nakryłam męża 13.10.12, 17:30
        Wooow powinnas zmienic nick na Zaradna.zona wink
      • zonablond Re: nakryłam męża 13.10.12, 18:13
        Widzisz, flirt boli.
        Tę niezaangażowana połówkę.
        Ja rozumiem jeszcze, gdyby to on był zaczepiany. Ale tu wyraźnie był stroną inicjującą.

        Ja też nie narzekam na brak zainteresowania ze strony facetów, ale pewnych granic dobrego smaku nie przekraczam. A uważam, że mąż przekroczył.

        Cholera, jeśli to takie gadki szmatki, to robienie afery zepsuje nam sporo. Nierobienie - ja się udusze
        • nutka07 Re: nakryłam męża 13.10.12, 18:21
          Sluchaj to ze dziewczynie to nie przeszkadza i uwaza to za cos mieszczacego sie w normie, to jest jej sprawa. Akurat w tym przypadku nie sugeruj sie tym az tak bardzo.
        • imasumak Re: nakryłam męża 13.10.12, 18:52
          Przecież nie musisz robić afery. Po prostu powiedz mu co o tym myślisz i że sobie tego nie życzysz. Dla wzmocnienia efektu możesz też strzelić focha, o ile wiesz że to na niego działa wink. To powinno wystarczyć
    • policjawkrainieczarow Re: nakryłam męża 13.10.12, 17:29
      Wydrukuj tę rozmowe i popros go, żeby to na głos przy tobie przeczytał.
      • nutka07 Re: nakryłam męża 13.10.12, 18:23
        Ooo ten pomysl mi sie podoba.
    • ardzuna Re: nakryłam męża 14.10.12, 01:07
      A może ten typ tak ma? Miałam w pracy takiego eleganckiego starszego pana który wręcz rozpływał się w komplementach za kazdym razem jak tylko zobaczył jakąś kobietę, niezależnie od wieku.Do tego stopnia że mówił że ją kocha. Robił to w sposób uroczy i ewidentnie nie na powaznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka