Dodaj do ulubionych

mój mąż miał romans 3 lata temu :/

30.10.12, 08:26
wczoraj się dowiedziałam, że mój mąż miał romans z koleżanką z pracy. było to ok 3 lata temu, cos podejrzewałam, były awantury, jakiś znaleziony sms. Mąz się zapierał, że to tylko koleżanka.
No i wczoraj, podobno dojrzał, że może mi powiedziec.
Romans trwał ok pół roku, głównie sms, maile i czułe rozmowy przy kawce, do kontaktów intymnych ( ponoc) nie doszło uncertain myślę, że ona nie chciała. "Mąż był zakochany, cały czas o niej myślał, ale się w pore opanował i do niczego nie doszło"
No i co ja mam z tą wiedzą zrobic? Strzelic focha, odpłacic się, urwac jaja? jestem od wczoraj rozdarta uncertain
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 08:28
      Jak z nia nie spal to jaki to byl romans?
      Romansu nie bylo.
      Zdrada psychiczna ok tak,ale to tak stare czasy,ja bym odpuscila.
      • princesswhitewolf Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:19
        dokladnie. co to za romans jak nie byli w lozku. Flirt zaledwie


        pytanie tylko czy facet nie klamie...
      • kolter-xl Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 09:09
        jola-kotka napisał(a):

        > Jak z nia nie spal to jaki to byl romans?

        On nie chodził tam spać , spać to przychodził od domu smile)
    • vesper_lynd_1 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 08:32

      Wybacz, toż zobacz jaki chłopina uczciwy- trzy lata minęły kiedy niby_ nie_ dmuchnął_ pani a on potrzebę miał coby Ci o tym powiedzieć. Doceń i przytul misiawink

      Powiem Ci coś, Twój chłop nie mam jaj, co Ty więc chcesz mu obrywać?
      Po trzech latach zrucać na barki zony taki ciężar?
      To troczki od kaleson a nie dojrzały człowiek.
      • jola-kotka Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 08:35
        No to juz sie dowiedzialas,wszystkiego,to byla kwestia czasu tylko nie sadzilam,ze nastapi to tak szybko.
        • vesper_lynd_1 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 08:46

          No tak zapomniałam...jesteś przecież wielbicielką szczerości w związkach...apropo...szczerośc w przypadku Twojego związku wyszła Ci na dobre?

          Narobiłeś/aś w spodnie?
          To podetrzyj tyłek i nie obarczaj innych koniecznością wąchania twojego smrodu...nie ma nic gorszego niż zrzucanie odpowiedzialności za swoje grzechy na inną, niewinną osobę. To gorsze niż sama zdrada.
          • jola-kotka Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:00
            vesper_lynd_1 napisał(a):

            >
            > No tak zapomniałam...jesteś przecież wielbicielką szczerości w związkach...apro
            > po...szczerośc w przypadku Twojego związku wyszła Ci na dobre?
            >
            Wyszla mi na dobre lepiej znac prawde niz zyc z druga osoba w zaklamaniu,taki zwiazek nie ma sensu.
    • adellante12 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 08:35
      Romans trwał ok pół roku, głównie sms, maile i czułe rozmowy przy kawce, do kontaktów intymnych ( ponoc) nie doszło uncertainMąż był zakochany, cały czas o niej myślał, ale się w pore opanował i do niczego nie doszło"

      Buhahhahhahahha co za naiwna.... smile))))))))
      I łyknęłas to jak zaba muł oczywiście... Hmmm jaki wspaniały dobry Pan... Jaki opanowany Rozwazny imromantyczny smile))))))
      Buhhahahhaha
      • tautschinsky Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:21
        adellante12 napisał:

        > Romans trwał ok pół roku, głównie sms, maile i czułe rozmowy przy kawce,
        > do kontaktów intymnych ( ponoc) nie doszło uncertainMąż był zakochany, cały czas o nie
        > j myślał, ale się w pore opanował i do niczego nie doszło"

        >
        > Buhahhahhahahha co za naiwna.... smile))))))))



        A co w tym takiego dziwnego, że nie doszło do zbliżenia? Czy każdy
        kontakt damsko-męski przechodzi w tę fazę? Umawiając się z kimś
        poznanym, chadzając na spotkania z tą osobą, do kina, kawiarni nie
        zawsze ląduje się w łóżku.
        • adellante12 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 11:03
          Taaaaaa.... a moja matka jest dziewicą...
          • yenna_m Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 14:49
            no, jeśli związek Autorki męża nie został skonsumowany, to na 100 proc jest big_grin

            niestety, też nie wierzę w romansy polegające li jedynie na długich, powłóczystych spojrzeniach i zaglądaniu sobie w oczy (szczególnie u dojrzałego faceta - a nie dzieciucha - który, z racji przynależności do określonej płci, lubi poprzez seks właśnie wyrażać swoje uczucia do kobiety)
    • default Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 08:48
      wasp1 napisała:

      >> No i wczoraj, podobno dojrzał, że może mi powiedziec.

      Ale w jakim celu Ci to powiedział ??? Coś, co było 3 lata temu (podobno), nie było skonsumowane (podobno) i dawno się skończyło (podobno) ????
      Ja nie potrafię sobie wyobrazić jaka jest motywacja do uczynienia takiego wyznania.
      Poza jedną : facet dalej jest zakochany, w dodatku doszedł do wniosku, że na tyle poważnie, że warto rozważyć odejście od żony i takim wyznaniem chce spowodować, że to ona podejmie za niego decyzję o rozstaniu - wygna go z domu, a on będzie miał czyste sumienie i wolną rękę.
      • heca7 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 08:54
        Albo była kochanka ( lub ktoś kto sprawę znał) zasugerowała, że wspomni żonie. Postanowił ją uprzedzić wink
        • ja.tylko Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 10:18
          też tak sądzę ...
          i nie wierzę w to, że romans był nieskonsumowany
          znacie faceta, który powie "romans" o flircie ?
          chyba, że to ty tak to nazwałaś ...
          bo jeśli on, to raczej wiadomo, że na samym piciu kawy się nie kończyło ...
    • myfaith Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:01
      Bylam w podobnej sytuacji. Mysle ze musisz z nim szczerze porozmawiac (czyli na zasadzie DIALOGU) a nie zbioru wzajemnych pretensji i zalow. Posluchaj dlaczego to zrobil i uswiadom go ze to ciebie rani.
      Zaufania na 100% chyba juz nigdy nie bedziesz miala choc zycze zebys je odbudowala.
      Skoro teraz to powiedzial tzn ze go to meczy chce wytlumaczyc i uslyszec co ty na to. Chce rozgrzeszenia ale tego mu dac nie mozesz bo nawet jesli nie bylo seksu to i tak jest to niewybaczalne.Sugeruje mowic prosto z mostu krotkimi zdaniami i konkretami , nie na zasadzie "no jak mogles mi to zrobic. Nie rozumiesz ze mnie to boli? Itp) tylko "to co zrobiles jest podle.Jak sobie wyobrazasz teraz nasze wzajemne relacje? Co ci dalo spotykanie sie z Tą kobietą?)
    • jagienka75 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:03
      > Romans trwał ok pół roku, głównie sms, maile i czułe rozmowy przy kawce, do kon
      > taktów intymnych ( ponoc) nie doszło uncertain myślę, że ona nie chciała. "Mąż był zak
      > ochany, cały czas o niej myślał, ale się w pore opanował i do niczego nie doszł
      > o"


      Taaaa, półroczny romans bez bzykanka...
      • jola-kotka Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:07
        jagienka75 napisała:

        > > Romans trwał ok pół roku, głównie sms, maile i czułe rozmowy przy kawce,
        > do kon
        > > taktów intymnych ( ponoc) nie doszło uncertain myślę, że ona nie chciała. "Mąż b
        > ył zak
        > > ochany, cały czas o niej myślał, ale się w pore opanował i do niczego nie
        > doszł
        > > o"
        >
        >
        > Taaaa, półroczny romans bez bzykanka...

        No bo to nie byl romans tylko przyjazn a pan sie za bardzo zaangazowal.
        • jagienka75 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:10
          Tak,oczywiściewink
          Że też dorosłe kobiety pozwalają sobie wciskać taki kit.
          • moni4444 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:14
            A po co on ci to powiedzal po 3 latach(moze kochanka go pryszantarzowala)mogl nic nie wspominac juz o tym przynajmiej bys ty nie cierpiala,(ja bym nie chciala znac prawdy zeby chodzic zdolowana potem,skoro to bylo tak dawno,to sa jeszcze takie chlopy co sie przyznaja,)wspolczuje sytuacji
        • ina_nova Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 11:07
          Z tego co tu mamy napisane jakby nie patrzeć, czarne na białym, to pan się zakochał, to chyba ciut za dużo jak na przyjaźć he?
    • 18lipcowa3 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:24

      > No i wczoraj, podobno dojrzał, że może mi powiedziec.


      Buahahhahahahaaaaa padłam.
      Mąż ma iq szuflady od biurka?
      Kto normalny po latach dojrzewa by obciązyc ukochaną osobę taką wiedzą?
      Każdy normalny cieszy się że lata mijają a sprawa nie wyszła.
      Zastanowilabym sie nad tym męzem ale nie w kontekscie romansu tylko tego że jest zwyczajnym imbecylem.

      W to czy do niczego nie doszło bym nie wierzyła.
      • wasp1 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:36
        powiedział, bo trochę podpytałam, bo w końcu zasługuje na prawdę,( ale przez 3 lata nie zasługiwałam). Nieraz pytałam, ale ciągle to było TYLKO koleżanka. Teraz dojrzał.
        Nie wiem, co myślec, raczej obstawiam, ze z nią nie spał.
        najbardziej boli ta zdrada emocjonalna, to że ona była przez moment najważniejsza, tylko o niej myslał sad
        ale czy warto po 3 latach wszystko rozwalac, są małe dzieci
        boli, strasznie boli
        • jola-kotka Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:38
          ostro przesadzasz.
        • kosheen4 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:40
          a za kolejne trzy lata dojrzeje, żeby się przyznać że seks był?
          w moim odczuciu niezły palant. jakim prawem obciąża ciebie? sam się z tym powinien gryźć...
        • 18lipcowa3 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:50
          wasp1 napisała:

          > powiedział, bo trochę podpytałam, bo w końcu zasługuje na prawdę,( ale przez 3
          > lata nie zasługiwałam). Nieraz pytałam, ale ciągle to było TYLKO koleżanka. Ter
          > az dojrzał.



          Buahahhaa no padłam, dojrzał???????





        • drzewachmuryziemia Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 14:30
          daj spokój, kazdy moze sie zakochac, zauroczyc - nic z tego nie wyszło, za to Wam wychodzi i to jest wazne, Tobie tez moze sie przytrafic, ze bedziesz do kogos wzdychac. Moim zdaniem nie ma sensu niczego rozwalac w takiej sytuacji - bez sensu drązyłas temat, i bez sensu on Ci o tym powiedział.
          • aneta-skarpeta Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 14:46
            wiadomo, zauroczyć kazdy się moze
            ale jak mi wpadnie w oko kolega w pracy, to nie musze zrzucać cieżaru tej info po 3 latach
        • georgia241 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 23:38
          Przykre to bardzo. Nie wiem, co bym zrobiła na twoim miejscu. Ja mam jedno dziecko, więc nie bałabym się rozwodu, z dwojgiem pewnie bym niczego nie ruszyła dla "szczęścia rodziny".
      • adellante12 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 11:13
        Zastanowilabym sie nad tym męzem ale nie w kontekscie romansu tylko tego że jest zwyczajnym imbecylem.

        Jak Cię nie lubię tak to ci wyszło smile))))))))))))))
    • mia.12 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:37
      Przeciez to sie kupy nie trzyma.Twoj maz mial smsowo/mailowy flirt,jakies zauroczenie ale ''w pore sie opanowal'' i po 3 latach sumienie go tak gryzie,ze musial biedak to z siebie wyrzucic?To jest bez sensu,dlaczego nie przyznal sie odrazu gdy cos podejrzewalas wtedy i byly awantury?Skoro to byly tylko smsy to w czym problem?
      Nie wierze w ta historyjke,moim zdaniem byl to romans w pelnym tego slowa znaczeniu i albo maz rzeczywiscie zle sie z tym czul i sumienie go gryzlo albo grunt mu sie pali pod nogami i postanowil,ze lepiej bedzie jesli dowiesz sie od niego pierwsza(czyt. jego wersja bedzie bardziej wiarygodna).Byc moze chce zeby ewentualna decyzja o rozstaniu wyszla od ciebie,wtedy on bedzie mial czyste sumienie.Przeciez on nic takiego nie zrobil,przyznal sie do bledu a ty nie chcialas dac wam kolejnej sazansy i wystawilas mu walizki.No biedaczekuncertain
      Na twoim miejscu nie podejmowalabym jeszcze zadnych decyzji i zaczela szukac sladow jak dlugo rzeczywiscie ten ''niby'' romans trwal.Moze sie okazac,ze tak naprawde wszystko skonczylo sie tydzien temu.
      • brak.polskich.liter Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 12:37
        mia.12 napisał(a):

        > Byc moze chce zeby ewe
        > ntualna decyzja o rozstaniu wyszla od ciebie,wtedy on bedzie mial czyste sumien
        > ie.Przeciez on nic takiego nie zrobil,przyznal sie do bledu a ty nie chcialas d
        > ac wam kolejnej sazansy i wystawilas mu walizki.No biedaczekuncertain

        Wiele na to wskazuje.

        I zgadzam sie z tym, ze story o nieskonsumowanym "romansie" sprzed 3 lat kupy sie nie trzyma.
    • lelija05 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:48
      A to szmaciarz.
      Czyli przeczucie cię nie myliło.
    • parabola2 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 09:57
      Miałam emocjonalny romans kilka lat temu. Bardzo emocjonalny, z smsami (po kilkadziesiąt dziennie) i bezpośrednimi wyznaniami, jak nawzajem się pociągamy. Okazji do zdrady cielesnej było mnóstwo, bo przebywaliśmy wtedy na bardzo długim szkoleniu w jednym ośrodku. Zostawaliśmy sami na weekendy, mieliśmy dostępny wolny pokój, nikt by się o zdradzie fizycznej nie dowiedział. A jednak do niej nie doszło. Ja nie chciałam. Czułam się zakochana po uszy, ale z drugiej strony przy próbie bliższego kontaktu odczuwałam nagłe obrzydzenie. Romans trwał 2 miesiące. Kiedy się zakończył, to opadły mi klapki z oczu i do tej pory się dziwię, jak mogłam tak się zakochać w tym człowieku (chodzi o jego wygląd), chociaż do tej pory utrzymujemy bardzo bliskie kontakty mailowe. Romans przerodził się w przyjaźń. Jest rzeczą jak najbardziej możliwą, że romans emocjonalny nie przeszedł w romans fizyczny.

      Dla mojego męża to jest po prostu mój bliski kolega. Bliski, chociaż nie widziałam się z nim od kilku lat. O dziwo sam romans spowodował dużo większe zbliżenie między mną a mężem. Nigdy nie obarczyłabym męża informacją, jak naprawdę sprawy wyglądały, że byłam tak obłędnie zakochana przez chwilę. Po co? To po prostu obrzydliwe - swoją winę przerodziłabym w koszmar mojego męża. Nie mam pojęcia, co może twoim mężem kierować, ale według mnie opowiedzenie ci o tym jest dużo bardziej wstrętne niż samo zaangażowanie emocjonalne.
      Nad zakochaniem trudno zapanować - nie mówię już o tych kontaktach smsowych. Trudno zapanować nad tym, co się dzieje w głowie. Ja się zakochałam później jeszcze raz i obiekt moich chwilowych westchnień nie ma o tym pojęcia. Też było-minęło. Opowiedzenie o tym mężowi byłoby jednak całkowicie świadome i wyrachowane.
      • ja.tylko Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 10:22
        tylko widzisz, to ty nie chciałaś konsumpcji ...
        i teraz pytanie, czy ta koleżanka męża autorki wątku, też była na tyle opanowana
        bo że zakochany facet odmówiłby seksu kobiecie - ciężko mi w to uwierzyć
        a autorka na samym początku napisała, że on tą koleżankę kochał/był zakochany

      • drzewachmuryziemia Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 14:33
        no własnie, nic dodać, nic ująć
    • guderianka Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 10:23
      dojrzał żeby powiedzieć....nie no super, cóż za dojrzały i prawdomówny mężczyzna..
      uncertain
    • ruda_henryka Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 10:29
      Nie bądź naiwna - żaden facet nie nazwie romansem czułych rozmów przy kawce, to dobre tłumaczenie dla licealistki.
      I od tych czułych rozmów i smsów takie ma wyrzuty sumienia po trzech latach? Czy on Cię ma za idiotkę? a może za kolejne trzy lata dojrzeje do tego żeby Ci powiedzieć, że seks był jednak.
      Po co ci mówi teraz? Może chce uprzedzić jakieś fakty?
    • amonette Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 11:16
      Pani zaszła czy urodziła?
    • peggy_su Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 11:27
      Ale wyznał ot tak sam z siebie, czy wyciągałaś, wyciągałaś i wyciągnęłaś?

      Jeśli to pierwsze to pan jest głupi i tyle. Jeśli to drugie, to niepotrzebnie wyciągałaś, bo po 3 latach jasnych dowodów już nie znajdziesz, a tylko będziesz się męczyć domysłami.

      Jest jeszcze opcja taka że pan był zakochany, ale było, minęło, a że Ty drążyłaś i wyciągałaś, to się w końcu przyznał.
    • olewka100procent Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 11:57
      nie spał z nią ... jedzie mi tu czołg ?
      • azja001 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 12:39
        Twój mąż jest idiotą i skrajnym egoistą. Najpierw cię zdradzał, pewnie męczyły go wyrzuty sumienia przez cały okres po, teraz uznał że minęły 3 lata więc wg niego wszystko się przedawniło i zrzucił radośnie cały ciężar na twoje plecy. A dźwigaj sobie kobieto co mi tam. Brzydzą mnie takie akcje
        • aneta-skarpeta Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 12:54
          a juz to widzę jak ona tak na prawo i lewo tak daje i z DWOMA NA RAZ
          wszyscy widzą, nikomu to od lat nie przeszkadza w pracy, nikt nie doniósł szefowi, szef nie zauwazył

          tiaaa

          i kolega ma w takiej puszczalskie "koleżankę"
          • aneta-skarpeta Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 12:56
            chyba mi się wątki pomyliłybig_grin
            • lelija05 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 13:14
              A może to ta sama koleżanka smile
    • zlotarybka_1 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 12:36
      Twój mąż to dupek jakich mało. Najpierw romansuje (powiedzmy, że romansuje a nie zdradza) a potem jeszcze po latach mówi Ci o tym. Ciekawe po co...
      Zastanowiłabym się nad takim związkiem - nawet nie tyle z powodu zdrady co z powodu tego, że Cię poinformował, jemu pewnie ulżyło, o Tobie w ogóle nie pomyślał.
    • bea.bea Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 13:46
      wybaczyć
    • drzewachmuryziemia Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 14:24
      a w jakim celu Ci to powiedział?
    • yenna_m Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 14:52
      krótko, w żołnierskich słowach będzie

      faceci są prości jak budowa cepa

      jeśli facet twierdzi, że miał ROMANS, to na bank spał z kobietą i na bank było to coś istotnego, skoro trwało to aż tyle

      jeśli facet się zadurzył, to nawet się nie przyzna (bo nie będzie opowiadać o czymś, co uraża jego męskie ego), bo jeśli się skończy na gadkach-szmatkach, to dla faceta i tak to nic nie znaczy i wg męskiej logiki: romansu nie było

      no mówię: prości jak budowa cepa
      • lauren6 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 15:11
        Dokładnie.

        > jeśli facet twierdzi, że miał ROMANS, to na bank spał z kobietą

        Mogło nie dojść do stosunku i dlatego pan twierdzi, że kontaktów intymnych nie było, ale są przecież inne formy seksu, pocałunki itd. Jakby czegoś takiego nie było to pan na bank użyłby innego określenia niż romans. Flirt, zauroczenie. Romans łączy się z seksem.

        Ale zostawiając już ten seks, bardziej interesujące jest co go skłoniło do zwierzeń. Bo jeszcze się okaże, że ta rozmowa miała być wstępem do poważnej rozmowy o zazdrosnej ex kochance, nieślubnym dziecku lub chorobie wenerycznej.
    • triss_merigold6 Miał, powiadasz... 30.10.12, 15:56
      Miał, powiadasz... i dojrzał, powiadasz...

      Albo pani zaciążyła albo uznała, że czeka wystarczająco długo i sama poinformuje żonę (Ciebie).
      • aneta-skarpeta Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 16:01
        a Pan przy dobrych wiatrach bedzie szedł w nutę- to wariatka, ciagle mnie prześladuje, ma na moim punkcie obsesję, a ja nie mogę nic zrobić, choć oczywiście jej tłumaczę, ale to nic nie daje- o ja biedny, a Ty się czepiasz, jakby to była moja wina
        • triss_merigold6 Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 16:11
          Jasne. Mąż mojej znajomej rąbał koleżankę z pracy, a żonie wmawiał, że ma zwidy i omamy. Łykała dopóki nie znalazła rachunku za luksusową bieliznę. Żeby było pikantniej - na dom pan sępił twierdząc, że nie ma pieniędzy.
          • wasp1 Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 22:36
            a jakby założyc, że nie spał z tą panną, był to rodzaj flirtu, zdrada emocjonalna ( która boli), bo smsy, maile, czułe rozmowy ale bez kontaktu fizycznego, to co byście zrobiły?
            • jola-kotka Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 22:41
              wasp1 napisała:

              > a jakby założyc, że nie spał z tą panną, był to rodzaj flirtu, zdrada emocjonal
              > na ( która boli), bo smsy, maile, czułe rozmowy ale bez kontaktu fizycznego, to
              > co byście zrobiły?

              Ze nie ma tematu,bo zdrady nie bylo.
              • wasp1 Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 22:46
                to ze jest debil, to juz wiem i to od dawna sad
                tylko pytam, co mam zrobic z tą wiedzą?
                • jola-kotka Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 23:03
                  Po pierwsze porozmawiaj z nim i dowiedz sie jaki jest aktualny stan twojego malzenstawa,bo to co ty masz z ta wiedza zrobic zalezy przede wszystkim od tego.
                  To,ze tobie sie wydaje,ze jest wszystko ok,nie znaczy,ze on tez tak mysli.
                  Moze to byla zwykla przygoda,ale ja nadal sadze,ze tam nic strasznego sie nie stalo,a te zdrady emocjonalne to taka bajka,milym sympatycznym,czulym mozna byc dla kogos w trudnej sytuacji itp.
                  Tylko jesli bylo tak jak on twierdzi,to niech nie nazywa tego romansem.
                  Niech ci powie,czy to juz skonczone czy powiedzial ci to po to,aby latwiej bylo sie ciebie pozbyc.
                  Rozmowa szczera bez emocji to jest jedyne wyjscie,wiem bardzo niedawno przerabialam to,tylko u mnie bylo wszystko przejzyste bylo tak i tak a tu czarna magia.
                • adellante12 Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 08:24
                  to ze jest debil, to juz wiem i to od dawna sad

                  No cóż.... Trafił swój na swego smile)))))))))
                  • wasp1 adellante12 31.10.12, 08:31
                    adellante12 witaj w klubie debili, swój swego zawsze pozna.
                    • adellante12 Re: adellante12 31.10.12, 11:05
                      Powiedz mi. Jakim trzeba byc kretynem zeby wiązać się z człowiekiem zyc z nim i publicznie wyrażać się o nim że jest debilem.
                      Jak to o TOBIE świadczy - sama sobie wystawiasz swiadectwo żeby przypodobac się forumowym szydercom ..
                      Inteligencja na poziomie ameby.
              • imasumak Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 22:50
                Bo zdrada to tylko wtedy, gdy było bzykanie?
                • jola-kotka Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 23:07
                  Tak.
                  • imasumak Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 23:29
                    No może dla nieskomplikowanych, infantylnych istotek tak jest.
                  • ina_nova Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 08:53
                    Zdrada jest wtedy, gdy jeden z partnerów łamie jakąś zasadę wspólnie w związku ustaloną. Dla jednych to tylko bzykanie, dla innych już tez seks oralny, a jeszcze dla innych wymiana pikantnych smsów osobą na boku.
                    • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 09:06
                      ina_nova napisała:

                      > Zdrada jest wtedy, gdy jeden z partnerów łamie jakąś zasadę wspólnie w związku
                      > ustaloną. Dla jednych to tylko bzykanie, dla innych już tez seks oralny, a jesz
                      > cze dla innych wymiana pikantnych smsów osobą na boku.

                      Dla jeszcze innych tylko odejście do innej osoby , pozostawienie poprzedniego partnera to zdrada .
                    • ciezka_cholera Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 16:32
                      ina_nova napisała:

                      > Zdrada jest wtedy, gdy jeden z partnerów łamie jakąś zasadę wspólnie w związku
                      > ustaloną.

                      A jesli mamy z malzonkiem zasade, ze on zawsze po pracy robi zakupy i on te zasade zlamie, to tez jest zdrada? Albo ja uwazam, ze rozmowa z kobieta jest juz zdrada, to jesli moj maz porozmawia z owa, to bedzie zdrada? Litosci. Jezyk sluzy porozumiewaniu sie, nie mozna sobie dowolnie definiowac wybranych terminow. Jesli w sadzie powiesz, ze maz Cie zdradzil, to wszyscy beda domniemywac, ze mial kontakty seksualne z inna kobieta (ew mezczyzna), a nie ze rozmawiali czule w parku lub patrzyli sobie w oczy w kawiarni.
                      • aneta-skarpeta Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 17:18
                        czy ja notorycznie zdradzam męża, bo obiecuje mu, że sobie nic nie kupię, a potajemnie kupuję?

                        a on mnie zdradza bo ustaliliśmy, że nie będzie palił, a pali? i to potajemnie!wink
            • tosterowa Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 22:47
              Jeśli chcesz w to wierzyć i jednocześnie chcesz utrzymać małżeństwo to puść sprawę mimo uszu, uznaj, że nic nie było i żyj dalej. Wszystko inne cię wykończy.
            • thegimel Re: Miał, powiadasz... 30.10.12, 22:49
              Też zrobić panu Sajgon. Ale zgadzam się z przedmówczyniami. Pan spanikował, bo pani zagroziła, że sama zdradzaną żonę poinformuje.
            • 18lipcowa3 Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 07:25
              wasp1 napisała:

              > a jakby założyc, że nie spał z tą panną, był to rodzaj flirtu, zdrada emocjonal
              > na ( która boli), bo smsy, maile, czułe rozmowy ale bez kontaktu fizycznego, to
              > co byście zrobiły?


              nie okłamuj sie
              • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 09:36
                18lipcowa3 napisała:

                > wasp1 napisała:
                >
                > > a jakby założyc, że nie spał z tą panną, był to rodzaj flirtu, zdrada emocjonalna ( która boli), bo smsy, maile, czułe rozmowy ale bez kontaktu fizycznego, to
                > > co byście zrobiły?
                >
                >
                > nie okłamuj sie

                Masz ją pocieszać a nie dobijać , aoa zainicjował ten watek żeby szukać pocieszenia a nie prawdy
            • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 13:00
              wasp1 napisała:

              > a jakby założyc, że nie spał z tą panną, był to rodzaj flirtu, zdrada emocjonal
              > na ( która boli), bo smsy, maile, czułe rozmowy ale bez kontaktu fizycznego, to
              > co byście zrobiły?

              Ty nas pytasz co spieprzyliście w swoim życiu ze on łazi do innej ??
              Czy pytasz jak się odegrać na kimś kto być może z twojej winy szukał poza domem ??
              • aneta-skarpeta Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 13:24
                ja protestuje, nawet jak owa żona była w jakimś względzie niewystarczająca to nie oznacza to, że pan ma prawo zdradzac
                jak mu nie pasuje to niech sie rozstanie, a nie okłamuje

                btw jak chce sie zdradzic, to hak na zdradzanego zawsze sie znajdzie- chocby taki, ze za dobra była.
                • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 14:20
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > ja protestuje, nawet jak owa żona była w jakimś względzie niewystarczająca to n
                  > ie oznacza to, że pan ma prawo zdradzac
                  > jak mu nie pasuje to niech sie rozstanie, a nie okłamuje

                  On tez może protestował na wieczne wieczorne bóle głowy u ślubnej smile))
                  • imasumak Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 14:29
                    Och, bo to panowie zdradzają z tej jednej przyczyny? Za nowym najczęściej się uganiają. tongue_out Nowym, nie znaczy lepszym.
                    • aneta-skarpeta Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 14:37
                      zaraz bedzie tak, że to Pani wina, ze mąż z kolezanka romansowabig_grin i to ona powinna go przepraszaćbig_grin
                      • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 21:01
                        aneta-skarpeta napisała:

                        > zaraz bedzie tak, że to Pani wina, ze mąż z kolezanka romansowa

                        Mało to razy tak w życiu bywa ??

                        >D i to ona powinna go przepraszaćbig_grin

                        Nie ,wystarczy jak mu dobrze koło rozporka zrobi , nie będzie łaził
                        • aneta-skarpeta Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 21:44

                          > Nie ,wystarczy jak mu dobrze koło rozporka zrobi , nie będzie łaził


                          to niech się Pan moze postara, żeby jego żona miała ochotę mu koło rozporka robictongue_out
                          • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 21:50
                            aneta-skarpeta napisała:

                            >
                            > > Nie ,wystarczy jak mu dobrze koło rozporka zrobi , nie będzie łaził

                            > to niech się Pan moze postara, żeby jego żona miała ochotę mu koło rozporka robictongue_out

                            Czyja żona , mniam mniam smile) ??
                    • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 20:56
                      imasumak napisała:

                      > Och, bo to panowie zdradzają z tej jednej przyczyny? Za nowym najczęściej się u
                      > ganiają. tongue_out Nowym, nie znaczy lepszym.

                      Kiedyś czytałem o badaniach nad zdradą małżeńska przeprowadzona przez anglików .
                      Faceci zdradzają bo ;
                      1.Są nadpobudliwi seksualnie.
                      2.Dla ratowania twarzy .
                      Kobiety zdradzają bo ....... każdy powód jest dobry .
                      • anorektycznazdzira Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 22:31
                        A co to jest: dla ratowania twarzy???
                        • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 22:51
                          anorektycznazdzira napisała:

                          > A co to jest: dla ratowania twarzy???

                          Facet gra jakiegoś kozaka, Kobieta mu mówi no dawaj pokaz kim jesteś . Facet ma dwa wyjścia wydymać pannę smile lub zrobić z siebie dupka i zdezerterować smile)
                          • imasumak Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 23:20
                            Eee tam, jakieś tanie pseudonaukowe rozważania. Mam nadzieję, że nie powtarzasz ich na poważnie. wink
                            • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 01.11.12, 00:09
                              imasumak napisała:

                              > Eee tam, jakieś tanie pseudonaukowe rozważania. Mam nadzieję, że nie powtarzasz
                              > ich na poważnie. wink

                              Niby to czemu nie ? bo mowa o puszczalskich paniach ??
                              • imasumak Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach :D 01.11.12, 10:54
                                Bo argumentacja z ratowaniem twarzy mocno naciągana jest big_grin
                                • kolter-xl Re: Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach 01.11.12, 13:32
                                  imasumak napisała:

                                  > Bo argumentacja z ratowaniem twarzy mocno naciągana jest big_grin

                                  Rozumiem ze jako facet grający macho ,masz doświadczenie i jakaś panna ci kiedyś powiedziała nie pajacuj a pokaz co masz w tym rozporku smile))
                                  • imasumak Re: Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach 01.11.12, 13:37
                                    kolter-xl napisał:

                                    Rozumiem ze jako facet grający macho ,masz doświadczenie i jakaś panna ci kiedyś powiedziała nie pajacuj a pokaz co masz w tym rozporku smile))

                                    No i musiał, po prostu MUSIAŁ się puścić big_grin
                                    • kolter-xl Re: Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach 01.11.12, 13:51


                                      imasumak napisała:

                                      > kolter-xl napisał:
                                      >
                                      > Rozumiem ze jako facet grający macho ,masz doświadczenie i jakaś panna ci k
                                      > iedyś powiedziała nie pajacuj a pokaz co masz w tym rozporku smile))

                                      >
                                      > No i musiał, po prostu MUSIAŁ się puścić big_grin

                                      Powiem ci tak miałem 19-20 lat pracowałem sam na hali z około 20 kobietami , uwierz mi ze czasem nie było mi do śmiechu od głupich tekstó wypalonych małżeńsko 40 latek smile))
                                      • imasumak Re: Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach 01.11.12, 14:01
                                        Biedaczek smile.
                                        Puszczałeś się, żeby zachować twarz? wink
                                        • kolter-xl Re: Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach 01.11.12, 14:08
                                          imasumak napisała:

                                          > Biedaczek smile.
                                          > Puszczałeś się, żeby zachować twarz? wink

                                          Nie dymałem starych rur .
                                  • anorektycznazdzira Re: Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach 02.11.12, 12:42
                                    kolter-xl napisał:
                                    > Rozumiem ze jako facet grający macho ,masz doświadczenie i jakaś panna ci kied
                                    > yś powiedziała nie pajacuj a pokaz co masz w tym rozporku smile))

                                    Fantazja męska zabawna jest big_grin
                                    • kolter-xl Re: Tutaj akurat była mowa o puszczalskich panach 03.11.12, 20:56
                                      anorektycznazdzira napisała:

                                      > kolter-xl napisał:
                                      > > Rozumiem ze jako facet grający macho ,masz doświadczenie i jakaś panna ci kiedyś powiedziała nie pajacuj a pokaz co masz w tym rozporku smile))
                                      >
                                      > Fantazja męska zabawna jest big_grin

                                      Też smile
                      • imasumak Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 23:13
                        kolter-xl napisał:

                        Kiedyś czytałem o badaniach nad zdradą małżeńska przeprowadzona przez anglików

                        No jak przez anglików przeprowadzone, to nie podlega dyskusji przecież wink tongue_out

                        2.Dla ratowania twarzy .

                        ?

                        Kobiety zdradzają bo ....... każdy powód jest dobry

                        Tak, tak.
                        • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 23:16
                          imasumak napisała:

                          > kolter-xl napisał:
                          >
                          > Kiedyś czytałem o badaniach nad zdradą małżeńska przeprowadzona przez anglików
                          >
                          > No jak przez anglików przeprowadzone, to nie podlega dyskusji przecież wink tongue_out

                          Nie rozumiem tej ironii , możesz to jakoś uzasadnić ??

                          Kobiety zdradzają bo ....... każdy powód jest dobry
                          >
                          > Tak, tak.

                          Niestety ale to właśnie w UK od czasu kiedy powszechne się stały badania DNA , okazuje się że co 10 tatuś nim faktycznie nie jest .
                          • imasumak Re: Miał, powiadasz... 31.10.12, 23:26
                            kolter-xl napisał:


                            Nie rozumiem tej ironii , możesz to jakoś uzasadnić ??

                            Nie wszystko musisz rozumieć wink

                            Niestety ale to właśnie w UK od czasu kiedy powszechne się stały badania DNA ,
                            okazuje się że co 10 tatuś nim faktycznie nie jest .


                            Ale w jaki sposób dowodzi to tego, że kobiety zdradzają z byle powodu?
                            • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 01.11.12, 00:11
                              imasumak napisała:

                              > kolter-xl napisał:
                              >
                              >
                              > Nie rozumiem tej ironii , możesz to jakoś uzasadnić ??
                              >
                              > Nie wszystko musisz rozumieć wink

                              Czyli po prostu tak sobie palnęłaś smile)

                              > Niestety ale to właśnie w UK od czasu kiedy powszechne się stały badania DN
                              > A ,
                              > okazuje się że co 10 tatuś nim faktycznie nie jest .

                              >
                              > Ale w jaki sposób dowodzi to tego, że kobiety zdradzają z byle powodu?

                              Nie to ,mowa była o badaniach , prawda ??
                              • imasumak Re: Miał, powiadasz... 01.11.12, 11:01
                                kolter-xl napisał:

                                Czyli po prostu tak sobie palnęłaś smile)


                                Nie, po prostu Ty nie zrozumiałeś.

                                Nie to ,mowa była o badaniach , prawda ??


                                To podałeś jako argument, więc proszę, wyjaśnij.
                                Przy okazji, nie cytuj wszystkiego gdy odpowiadasz, bo cholernie źle się to czyta.
                                • kolter-xl Re: Miał, powiadasz... 01.11.12, 13:26
                                  imasumak napisała:

                                  > kolter-xl napisał:
                                  >
                                  > Czyli po prostu tak sobie palnęłaś smile)
                                  >

                                  >
                                  > Nie, po prostu Ty nie zrozumiałeś.
                                  >
                                  > Nie to ,mowa była o badaniach , prawda ??
                                  >

                                  >
                                  > To podałeś jako argument, więc proszę, wyjaśnij.
                                  > Przy okazji, nie cytuj wszystkiego gdy odpowiadasz, bo cholernie źle się to czya.

                                  Kładź na wszystko !!i tak nie pamiętam o czym była mowa ,no a ze mam lenia to nawet mi się nie chce sprawdzać smile))
    • czar_bajry Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 30.10.12, 22:40
      Masz męża debila, sorry ale tak myślę i to nie dla tego że miał romans tylko dlatego że uznał za stosowne właśnie Cię tą wiedzą obarczyć...
    • kozica111 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 05:23
      Abstrahując od dylematów autorki...Przerażające jak większość tu jest przekonana że pożądanie odbiera rozum i kieruje człowiekiem w 100% , tez tak macie, własne doświadczenia?
      • vesper_lynd_1 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 08:42

        U mnie akurat odbierawink czy u innych? Nie mam pojęcia.

        Mnie zastanawia jedno- po trzech!!! latach panu zebrało się na szczerość z powodu kilku kawek wypitych razem i czułego tete a tette przez telefon? Wolne żarty...albo było tam coś więcej i wyrzuty sumienia go zżerały przez te lata, albo tak jak twierdzą dziewczyny- to COŚ trwa nadal, niekoniecznie z seksem w tle, ale COŚ trwa...
        • nutka07 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 09:18
          Ja bym obstawila, ze pojawilo sie ryzyko ze autorka sie dowie od osob trzecich o romansie.

          Pan moze sie zabezpieczac w ten sposob, przeciez ze soba nie spali wink
          • kolter-xl Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 09:29
            nutka07 napisała:

            > Ja bym obstawila, ze pojawilo sie ryzyko ze autorka sie dowie od osob trzecich
            > o romansie.
            >
            > Pan moze sie zabezpieczac w ten sposob, przeciez ze soba nie spali wink


            " Ksiądz spowiada gaździnę:
            - A nie spaliście gaździno z obcym chłopem?
            - A bo to, proszę księdza, obcy chłop da pospać?"
      • majenkir Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 14:03
        kozica111 napisała:
        > Przerażające jak większość tu jest przekonana że pożądanie odbiera rozum i kieruje człowiekiem w 100% , tez tak macie, własne doświadczenia?


        Ja nie, ale byl taki filmwink

        • aneta-skarpeta Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 14:12
          fajny filmsmile
        • nigdy-zona Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 03.11.12, 18:07
          majenkir napisała:

          > kozica111 napisała:
          > > Przerażające jak większość tu jest przekonana że pożądanie odbiera rozum
          > i kieruje człowiekiem w 100% , tez tak macie, własne doświadczenia?

          >
          > Ja nie, ale byl taki filmwink
          >
          Jaki jest polski tytuł tego filmu? chętnie obejrzę.
          • nutka07 Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 03.11.12, 18:45
            'Niewierna'

            www.filmweb.pl/Niewierna

            smile
    • kolter-xl Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 09:02
      wasp1 napisała:

      > Romans trwał ok pół roku, głównie sms, maile i czułe rozmowy przy kawce, do kon
      > taktów intymnych ( ponoc) nie doszło uncertain myślę, że ona nie chciała.

      Pół roku w oczęta sobie spoglądali smile))) bzykał ją aż furczało naiwna istoto , samą siebie możesz okłamywać smile))
    • prawdziwy_necik Re: mój mąż miał romans 3 lata temu :/ 31.10.12, 09:48
      Tu na forum kazdemu sie jest dobrze wypowiadac,łatwo na usta cos przychodzi...to czy twoj facet dojrzał czy moze czuje sie zagrozony ze ty sie od kogos innego dowiesz tego nie wiem.Natomiast rozsądnym krokiem z twojej strony bedzie zrobic to co ci serce podpowiada,a nie ludzie...to ty znasz męza,wiesz jakim jest ojcem dla waszych dzieci,jaki mimo wszystko był dla ciebie?Tylko ty mozesz zadecydowac czy dac mu szanse...ale dajac szanse pamietaj jedno:To co było idzie w zapomnienie,nigdy tego mu nie wypominaj...ty zawsze bedziesz nieufna juz,bardziej zazdrosna...tylko ty mozes zadecydowac czy poradzisz sobie sama z tym.
      Natomiast ja absolutnie nie zgadzam sie z poprzedniczkami ze on musiał spac z tą kobietą...nie,nie musiał-moze mówic prawde,nie zebym go broniła ale nie wmawiałabym sobie tego ze tak bylo.Wszystko kochana zalezy od ciebie.
      • imasumak Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 10:02
        Wcale nie zakładam, że każdy bardziej zażyły układ damsko - męski musi kończyć się w łóżku.
        • imasumak I jeszcze chciałam zwrócić waszą uwage na to, że 31.10.12, 10:08
          maż autorki wcale tak sam z siebie nie powiedział żonie o romansie, przecież ona sama przyznała w którymś z postów, że to ona drążyła temat, bo pewien sms sprzed lat nie dawał jej spokoju. I tutaj trochę chwieje się hipoteza, że przyznał się, bo sprawa jest nie zakończona, a on przygotowuje grunt pod dalsze wydarzenia.
          • lelija05 Re: I jeszcze chciałam zwrócić waszą uwage na to, 31.10.12, 10:14
            Ten mąż to chyba kobieciarz jest po prostu, do siostry autorki też niedwuznacznego smsa wysłał.
            Może to taki erotoman gawędziarz?
            • wasp1 Re: I jeszcze chciałam zwrócić waszą uwage na to, 31.10.12, 10:24
              imasumak owszem, ja zapytałam, tak z d**y, jak to wtedy były, że mnie męczy ta niewiedza, ale nie drążyłam za bardzo, bo wiedziałam, że bedzie ta sama śpiewka jak zawsze ilekroc wracałam do tematu. To naprawde były jedno, może 2 zdania, no a mąz się nagle otworzył i zaczął mówic. Byłam w szoku, raz że mówi a dwa to co mówi.

              Mąz jest typem niesmiałym, żadem kobieciarz, ewentualnie przy osobach bardzo mu znanych trochę się otwiera. Ta panna, to była chyba pierwsza laska, która zwróciła na męża uwagę,( po za mną oczywiscie), włąsnie przez ta niesmaiłośc. I tu chyba się urosły mu skrzydełka i poczył sie jak maczo. tak to się zaczeło.

              jak z nią spał, i jak się dowiem, to walizki wystawiam za drzwi, natomiast jak to była tylko zdrada emocjonalna i to się skończyło, to jeszcze nie wiem, muszę ochłonac.

              tylko jak się dowiedziec, czy jeszcze ich cos łączy???? ma ktos pomysł?

              • jagienka75 Re: I jeszcze chciałam zwrócić waszą uwage na to, 31.10.12, 11:13
                > tylko jak się dowiedziec, czy jeszcze ich cos łączy???? ma ktos pomysł?


                Spokojnie. Miną kolejne trzy lata, mąż dojrzeje jeszcze bardziej i powie Ci wszystkowink
        • kolter-xl Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 10:55
          imasumak napisała:

          > Wcale nie zakładam, że każdy bardziej zażyły układ damsko - męski musi kończyć
          > się w łóżku.

          No tak , może to być tylne siedzenie auta.
          • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 13:14
            Czy na tylnym siedzeniu auta, biurku w pracy itp. I nie zawsze kończy się seksem, co nie oznacza, że jest zdradą mniejszej wagi.
            • kolter-xl Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 13:37
              imasumak napisała:

              > Czy na tylnym siedzeniu auta, biurku w pracy itp. I nie zawsze kończy się sekse
              > m, co nie oznacza, że jest zdradą mniejszej wagi.

              Przypomina mi się odpowiedź jakiej udzielił duchowny muzułmański młodemu Irańczykowi. Możesz się onanizować w ramadan ,ale nie możesz dopuścić do wytrysku. Czy seks nie do końca spełniony to zdrada ??
            • ja.tylko Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 13:48
              a ja nie dowierzam, że to pisze dorosła kobieta wink
              a czym się kończy ? patrzeniem w oczy ? trzymaniem za rączkę ?
              a może wspólnym spoglądaniem w gwiazdy ? (z balkonu wynajętego hotelu tongue_out )
              a nie ... przepraszam, takie rzeczy to w gimnazjum ...

              romans dwóch dorosłych osób kończy się seksem
              co więcej ... czasem seksem się zaczyna tongue_out
              • ja.tylko Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 13:50
                źle mi się podpięło
                moja odpowiedź tyczyła się wypowiedzi

                "Czy na tylnym siedzeniu auta, biurku w pracy itp. I nie zawsze kończy się seksem, co nie oznacza, że jest zdradą mniejszej wagi. "
                • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 14:22
                  A ja nie mogę uwierzyć, że można mieć tak ograniczoną wyobraźnie, że nawet nie znając podobnych przykładów z życia, nie móc sobie wyobrazić, że owszem, romans nie zawsze kończy się seksem. Z rożnych przyczyn - jedno nie chciało, albo seks nie był priorytetem na tym etapie znajomości. Albo brak sposobności. Albo taka taktyka uwodzenia, w imię poglądu "jak poczeka, to będzie bardziej cenił". Po prostu różnie bywa.
                  • nutka07 Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:12
                    Nie mow ze to lykasz?
                    • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:23
                      Moje łykanie nie ma tu nic to rzeczy. Tak po prostu czasem jest. Nie twierdzę oczywiście, że w przypadku opisywanym w tym wątku tak jest.
                      • aneta-skarpeta Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:33
                        tak jak znam wielu mężczyzn, jak wiem o wielu zdradach, to jak żyję nie slyszałam, zeby Pan sie zakochał i nie skonsumował

                        i generalnie z tego co mnie p[amięć nie myli, to najpierw było bzykanie ( fascynacja, okazja), a potem zakochanie)

                        u kobiet slyszałam o platonicznych milosciach, ale naprawdę to były wyjątki
                        • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:43
                          A ja owszem, słyszałam. Pamiętaj, że to, czy do konsumpcji dojedzie, nie zależy jedynie od pana. Z drugiej strony zaś panowie lubią się przechwalać. Np na studiach, będąc już mężatką, przeżyłam kilkumiesięczne zauroczenie kolegą roku. Były spacerki, przesiadywania w knajpach, trzymanie się za ręce, otwarta adoracja na uczelni z jego strony. I co? I nic. Mnie zabrakło odwagi na konsumpcję, Po paru miesiącach się dowiedziałam, że jakoby spałam z owym kolegą. wink
                          • aneta-skarpeta Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:49
                            ale czy ten kolega uwazał, ze to było coś wiecej?

                            i ja nie mówie o tym co ludzie mówią, tylko co sami zainteresowani

                            jesli facet flirtuje z panną , ale nic wiecej nie ma, to nie przezywają tego 3 lata

                            btw dziwne tez jest przezywanie tego tak mocno nawet przez kobiety

                            mówię to na podstawie doswiadczen znajomych etc

                            chłop nawet flirtujący nie uwaza, ze robi cos złego, bo to było niewinne, a granice nie zostaly przekroczone

                            oczywiscie moze sie trafić taki mąż-józek, ale to jest ewenement

                            i trzeba brac poprawke na to jak sie zachowujemy na studiach, a jak przed 40tkąwink
                            • nutka07 Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:57
                              Podpisze sie, zwlaszcza pod ostatnim zdaniem smile
                            • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:57
                              aneta-skarpeta napisała:

                              ale czy ten kolega uwazał, ze to było coś wiecej?

                              On był autorem plotki wink

                              jesli facet flirtuje z panną , ale nic wiecej nie ma, to nie przezywają tego 3 lata


                              Dlatego też napisałam, że nie twierdzę, że tak było w tym przypadku. Z drugiej strony zaś, autorka wywołała to przyznanie się do romansu.

                              chłop nawet flirtujący nie uwaza, ze robi cos złego, bo to było niewinne, a granice nie zostaly przekroczone

                              Ale czasem dośpiewuje sobie to, czego nie było wink.
                              Tak jak w moim przypadku. To z pewnością w pewnej mierze zawyża statystyki skonsumowanych romansów wink

                              i trzeba brac poprawke na to jak sie zachowujemy na studiach, a jak przed 40tką wink


                              No tak, nie przeczę. Ale z drugiej strony pewne cechy raczej nie zmieniają się z wiekiem. Np skłonność do konfabulacji i erotyczne gawędziarstwo wink
                              • kolter-xl Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 21:41
                                imasumak napisała:


                                > No tak, nie przeczę. Ale z drugiej strony pewne cechy raczej nie zmieniają się
                                > z wiekiem. Np skłonność do konfabulacji i erotyczne gawędziarstwo wink

                                Po prostu gadasz głupstwa !! jak miałem 18 lat mogłem bajki o dymanku opowiadać. Dziś mam 46 lat i nie odezwałbym się bo mam rodzinę , kumasz ??
                                • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 21:50
                                  To Ty. Przecież nie twierdzę, że wszyscy. Ale uwierz, są faceci, którzy uwielbiają wprost opowiadać, niezależnie od wieku i stanu rodziny.
                                  • kolter-xl Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 21:54

                                    imasumak napisała:

                                    > To Ty. Przecież nie twierdzę, że wszyscy. Ale uwierz, są faceci, którzy uwielbi
                                    > ają wprost opowiadać, niezależnie od wieku i stanu rodziny.


                                    Jak widać mąż naszej bohaterki też nie , skoro trzy lata milczał
                                    • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 23:33
                                      Żonie nie opowiadał. Nie wiadomo czym raczył kolegów przy piwie.
                                      • jola-kotka Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 23:42
                                        Podpinam sie pod ostatni wpis,ale ktos tu napisal,ze nigdy juz nie zaufa,ze zawsze bedzie go podejrzewac,bedzie zazdrosna,nigdy nie zapomni,jesli ktos ma taki charakter i naprawde nie potrafi tego zrobic,to musi sie rozstac bo ja osobiscie takiego zycia bez zaufania do najblizszej osoby sobie nie wyobrazam,to musi byc jakas meczarnia.
                      • nutka07 Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:55
                        Czyli jednak wierzysz, albo chcesz wierzyc.

                        Ja nie wierze ze mezczyzna, zaangazowany w jakas relacje dluzej, nie wykorzysta nadarzajacej sie okazji zeby skonsumowac znajomosc.

                        Mowic mozna wszystko, zwlaszcza kiedy sprawa sie rypla. Ba, nawet kochanka moze twierdzic ze seksu nie bylo. Cel uswieca srodki.
                        • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 16:11
                          nutka07 napisała:

                          Ja nie wierze ze mezczyzna, zaangazowany w jakas relacje dluzej, nie wykorzysta nadarzajacej sie okazji zeby skonsumowac znajomosc.

                          Ale żeby skonsumować, musi przede wszystkim trafić na otwartą partnerkę. Jeśli ona nie jest gotowa, ewentualnie jej powściągliwość jest elementem erotycznej gry, to okazja może zostać niewykorzystana wink
                  • ja.tylko Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 15:49
                    "A ja nie mogę uwierzyć, że można mieć tak ograniczoną wyobraźnie, że nawet nie znając podobnych przykładów z życia, nie móc sobie wyobrazić, że owszem, romans nie zawsze kończy się seksem."

                    mojej wyobraźni nic nie dolega
                    ale moja droga ...
                    romans zawsze kończy się seksem, lub się nim zaczyna
                    w przeciwnym wypadku to nie jest romans, prawda ?
                    może to być flirt, adoracja, zadurzenie - ale nie romans !
                    • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 16:19
                      A jesteś w stanie ściśle zdefiniować słowo romans w znaczeniu relacji międzyludzkich? Bo ja nie. Ale według mnie o romansie można mówić, gdy w grę wchodzi obustronne, manifestowane na różne sposoby przez obie strony zauroczenie, niekoniecznie z włączeniem seksu.
                      • aneta-skarpeta Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 17:17
                        ja się będę upierała, ze romans musi być skonsumowany
                        jest to forma związku erotycznego i z zasady nietrwałego, tymczasowego, przelotnego
                        • imasumak Re: Oczywqiśćie, że nie musiał z nią spać 31.10.12, 18:48
                          No ale tu nie ma co się upierać, Ty myślisz tak, ja inaczej wink. No chyba że masz na podorędziu ścisło definicję romansu wink.
      • vesper_lynd_1 Święta prawda;) 31.10.12, 17:35
        Wszystko kochana zalezy od ciebie.

        Oczywiście, teraz kiedy pan mąz zrzucił ciężar z potwornie obciążanego przez trzy lata serducha...
        Tylko co zależy?
        Do końca zycia będzie już żyła z przeświadczeniem, że nie zna prawdy- może jedynie uwierzyć w jego zapewnienia i z tym żyć.
        To, co mężus jej sprezentował jest gorsz niż kiła, którąa można przynajmniej zaleczyć. Z tym będzie musiała żyć, nie wiadomo czy potrafi zapomnieć, wybaczyć...ale on sie wsypowiadał, no szacun wielki
        No drugi dzień ten watek mnie rozwala- kopnełabym tego gościa w cztery litery normalniewink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka