08.11.12, 18:11
Witam wszystkich.
Na początek się przedstawie.Jestem mlodą osobą w wieku 25 lat.Mam dwoje dzieci.Praktycznie wychowuje je sama.Ojca dzieci zostawiłam gdyż nie porafil zadbac o swoja rodzine.Mało powiedziane?Nawet mnie bił...więc raczej to był konkretny powod... Jakos daje rade.Trzeba żyć dalej...Teraz jestem po dwoch zwiazkach.Jeden byl z facetem 28 letnim a drugi o 3 lata mlodszym.Ten pierwszy byl klamczuchem.Szkoda mowic jakie potrafil bajki pisac....A drugi to mlody chlopak...myslalam ze bedzie dobrze ale jednak nie da rady zyc w taki zwiazku.Praktycznie nie doceniana tylko potrzebna do pewnych spraw....teraz zyje dla siebie i dzieci....widuje sie z przyjacielem z ktorym znam sie 12 lat...mily sympaatyczny czlowiek po przejsciach...rozsadny cierpliwy, uczynny i zawsze potrafi docenic.Takiego ze swieczka szukac. Moze cos z tego bedzie...? nie ukrywam ze mamy sie ku sobie ale co bedzie zobaczymy.... Musze jeszcze zaznaczyc ze ON poprostu nadaje sie do wychowywania dzieci.Problemy rozwiazuje w sposob godnego ojca...Rozmowa nie krzyk czy klaps.To mi sie podoba
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Witam. 08.11.12, 19:11
      A po tyle nieudanych w tak młodym wieku facetach nie możesz być jakiś czas sama? Musi być chłop? Może warto zrobić przerwę i zobaczyć, gdzie robisz błąd, ze takich "przyciągasz"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka