dziecko pomimo choroby

19.11.12, 19:46
Kochane dziewczyny czy w swoim zyciu bylyscie stawiane przed zyciowymi wyborami.np. przewlekla choroba, ryzyko przeniesienia choroby na dziecko, ale z tym to nigdy nie wiadomo.a mimo to zdecydowalyscie sie na urodzenie dzieciaczka.czy ze wzgledu na chorobe nie macie dzieci.wypowiedzcie sie prosze.
    • marzeka1 Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 19:52
      Moja siostra po zakrzepicy po tabsach i koszmarnych powikłaniach po tym, nie ma dzieci i nie zdecydowała się na nie- za duże ryzyko dla niej.
      Moja koleżanka za to, aby mieć dziecko od 3 miesiąca w szpitalu leżała - wstała po urodzeniu dziecka- na łóżku była myta, podstawiano jej basen- dla mnie to heroizm- bo na samą myśl, że musiałabym 6 miesięcy leżeć plackiem, robi mi się słabo.
      • stuletnia_stokrotka Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 19:58
        ja nie ale moja przyjaciółka była po wypadku,w wyniku którego miała złamany kręgosłup.była sprawna-tzn. nie sparaliżowana ale był ogromny ból,ograniczenia ruchowe i perspektywa poważnej operacji.mimo to zdecydowała się na ciążę-całe 9 m-cy była na zwolnieniu,cała masa kłopotów,ból itp.
        dziś ma 4-letniego syna,ciąża nie pogorszyła jej i tak dość kiepskiej jakości życia.
        • paliwodaj Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 20:05
          moja kolezanka przy chorych powaznie nerkach, ciaglej hustawce hormonalnej, transfuzjach krwi podobno nie miala szans na wlasne dzieci.
          Zaryzykowala, bo stwierdzila ze nie chce zyc bez dzieci. Dzis ma 2 wspanialych dzieci.
      • kiddy Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 11:22
        Przebyta zakrzepica nie przekreśla szansy na zdrowe dziecko i szczęśliwie donoszoną ciążę. Są leki, które się podaje, by zapobiec problemom. Twojej siostry nie przekonuję, chodzi mi bardziej o wyjaśnienie sytuacji. No, ale przebycie zakrzepicy zostawia ślad w psychice, więc się nie dziwię twojej siostrze, sama miałam tego typu myśli.
    • ulas123 Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 20:59
      Moja kuzynka ma dziecko, zaszła w ciążę po półtora roku starań na początku choroby - nie wydawało jej się wtedy że to aż tak poważne, jeszcze nie była zdiagnozowana. Ciąża to był koszmar, do dziś mnie telepie jak sobie przypomnę co ona przeżywała. W ciąży nikt jej leczyć nie chciał, choroba się szybko rozwijała, nie było wiadomo czy z tego wyjdzie. Pierwszy rok po ciąży to był wrak człowieka - przez całą ciążę z dzieckiem nic się nie działo, nie było ryzyka poronienia, jakby organizm wszystkie siły pchnął w ciążę jej kosztem. Teraz powoli zaczyna dochodzić do jako takiego stanu, ale dobrze jeszcze nie jest, dziecko ma 4 lata.
      • anyx27 Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 21:56
        Za mnie zdecydował los. Młoda urodziła się zanim dowiedziałam się, że choruję na przewlekłą boreliozę. Gdybym wiedziała, nie wiem, czy zdecydowałabym się na dziecko, znając ryzyko zarażenia dziecka.
        • mysz1978 Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 22:01
          na pewno nei decydowalabym sie na dziecko jakby bylo choc minimalne prawdopodobienstwo, ze przekaze mu jakas chorobe. W takim wypadku adoptowalabym.
          A tak to podziwiam kobiety, ktore wiedzac ze duzo ryzykuja (pogorszeniem swojego zdrowia) swiadomie decyduja sie na dziecko. A jeszcze wiedzac, ze na przyklad beda musialy cala ciaze przelezec plackiem to juz w ogole - szacun smile
          • 3-mamuska Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 23:22
            Ja dowiedziałam sie o chorobie pod koniec ciąży.
            W pewnym stopniu ta niechciana ciąża z wpadki uratowała mi życie.
            • littleblue Re: dziecko pomimo choroby 19.11.12, 23:49
              Nie oceniam tego w kategorii heroicznej, bo to nie az taki kaliber chorobowy, ale mam padaczkę. Pierwsze było wpadką, drugie planowane, ale trochę strachu związanego z tym, czy przypadkiem leki przeciwpadaczkowe, które musiałam w czasie ciąży cały czas brać, krzywdy im nie zrobią jednak było... No i obaw zwiazanych z pogorszeniem stanu aktualnego, ale Bogu dzięki, pod tym względem ciąża była stanem błogosławionym...Generalnie zatem na plus i zastanawiamy się nad trzecim wink
          • kiddy Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 11:24
            Ale wiesz, że o niektórych wadach genetycznych i zaburzeniach, które być może posiadasz, możesz się nie dowiedzieć aż do czasu, gdy okaże się, że przekazałaś je swojemu dziecku? co do adopcji, to w Polsce jest to duuuuży problem. To nie jest alternatywa dla posiadania własnego dziecka.
    • nowi-jka Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 07:40
      pogorszenie swojego zdrowia zaryzykowałabym, przeniesienie choroby na dziecko nie
      • amy.27 Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 07:51
        ja tak samo.

        ciąża mimo choroby ok, ale ryzyko że dziecko bedzie chore - co to, to nie, wtedy tylko adopcja. no i zależy jaka choroba. j

        jakby ciąża miałą sprawić że będę wąchać kwatki od dołu w niedługim czasie to bym się też nie zdecydowała - powoływanie dzieci na swiat aby je osierocić niebawem to jest dopiero głupota. Natomiast pogorszenie stanu zdrowia czy jakieś tam ryzyko ale nie sprawiające że duuużo szybciej pójdę na tamten świat - w imię macierzyństwa zaryzykowałabym jak najbardziej.
    • 18lipcowa3 Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 08:56
      zalezy jaka choroba
    • guderianka Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 11:27
      i tak i nie
      przed poczeciem drugiego dziecka robilismy badania DNA by okreslic, czy choroba starszej córki to wada rozwojwa i genetyczna. Mimo że wyszlo, że rozwojowa ja i tak sie bałam powtórki..
    • kj-78 Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 11:41
      Moja kolezanka cierpi na wrodzona lamliwosc kosci, jezdzi na wozku. Zdecydowala sie na dziecko, mimo, ze wiedziala, ze mozliwosc odziedziczenia choroby to 50%. Niestety coreczka odziedziczyla wadliwy gen. Na razie rozwija sie dobrze, sama chodzi (ma 3 lata). Czasem sobie mysle o mezu kolezanki, jak bedzie musial opiekowac sie zona i corka na wozku...
      • upartamama Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 14:42
        kj-78 napisała:

        > Moja kolezanka cierpi na wrodzona lamliwosc kosci, jezdzi na wozku. Zdecydowala
        > sie na dziecko, mimo, ze wiedziala, ze mozliwosc odziedziczenia choroby to 50%
        > . Niestety coreczka odziedziczyla wadliwy gen. Na razie rozwija sie dobrze, sam
        > a chodzi (ma 3 lata). Czasem sobie mysle o mezu kolezanki, jak bedzie musial op
        > iekowac sie zona i corka na wozku...

        Mając świadomość przekazania TAKIEJ choroby dziecku koleżanka powinna się puknąć w głowę. I męża również.
    • upartamama Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 14:45
      U mnie w rodzinie przekazywana jest hemofilia. Na szczęście moja mam nie miała lecz jej rodzeństwo tak. No i przekazali tą chorobę - z dwóch synów ciotki ma ją jeden i tez przekazał ją własnemu synowi.

      Nie jest to bardzo uciążliwa choroba, dopóki np. nie dojdzie do jakiegoś poważnego wypadku, gdzie krew będzie się lała strumieniami.
      • mozambique Re: dziecko pomimo choroby 21.11.12, 13:44
        to nie jest kwestia szczescia twojej mamy bo hemofilia jest chorobą sprzężoną z płcią, konkretnie z męskim chromosomem płciowym i przekazywana jest tylko w linii męskiej.
        • upartamama Re: dziecko pomimo choroby 21.11.12, 14:31
          dziwne bo dwie siostry mojej mamy ją mają, a że mają synów - nie córki to jeden z nich odziedziczył.
    • aguar Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 21:55
      To ja się nie mogę zdecydować na razie...A niedługo będę pewnie za stara. Chorobę mam taką, że ogranicza moją sprawność i możliwości zarabiania, w ciąży mogłoby się pogorszyć (mogłabym skończyć na wózku), ale by mnie nie zabiło...Na dziecko to się nie przenosi. Tyle, że ja jedno dziecko już mam. To jest kwestia drugiego, które zawsze bardzo chciałam mieć, a teraz powoli tracę nadzieję, że mój stan zdrowia polepszy się na tyle, że nie będę się bała urodzić.
    • ashraf Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 22:03
      Jezeli chodzi o choroby przenoszone na dzieci, to nie zdecydowalabym sie, bo nie zrobilabym tego dziecku. Gdybym sama byla chora, to inna rzecz - trudno mi to ocenic z perspektywy osoby zdrowej. Na pewno nie zawsze jest tak, ze zagrozeniem jest sama ciaza/porod, czasem wiadomo, ze stan zdrowia pogorszy sie trwale i znaczaco, w efekcie taka kobieta nie bedzie w stanie zajmowac sie dzieckiem, wtedy trzeba sie dobrze zastanowic w co sie pakuje.
      Pani od lamliwosci kosci nawet nie skomentuje. Widac za malo sie nacierpiala w zyciu, ze zgodzila sie na ryzyko przekazania choroby dziecku. To bezdusznosc.
    • alienka20 Re: dziecko pomimo choroby 20.11.12, 23:43
      Ja nie chciałam mieć dzieci ze względu na WNT, ale los zadecydował za mnie, Junior póki co rozwija się zdrowo, w grudniu idę na jeszcze jedno USG, żeby potwierdzić, czy z główką wszystko ok i myślę, że będzie dobrze wink. Po przenosinach do innego szpitala jakoś poważniej się wzięli za diagnostykę (jak nie UK), i ganiam częściej na wizyty z położnymi i lekarzami. Jedyne, co mnie martwi to mały brzuch jak na ten etap, ale to może kwestia budowy wink.
    • brak.polskich.liter Re: dziecko pomimo choroby 21.11.12, 00:05
      Choroba chorobie nierowna.
      Z niektorymi da sie zyc calkiem OK, inne stanowia powazny fakap w zyciorysie i powaznie obnizaja jakosc zycia. Nawet w obrebie tej samej diagnozy rokowania moga byc bardzo rozne.

      Pragnienie posiadania dziecka tez nie jest jednakowe u wszystkich.

      Za duzo zmiennych, zeby bawic sie we wrozke i zgadywac, jakie rozwiazanie byloby najlepsze w Twoim przypadku.
      • peilin Re: dziecko pomimo choroby 21.11.12, 10:42
        Nie zdecydowałam się na dzieci biologiczne, bo byłoby to ryzykowne dla mnie (chorowałam na nowotwór). Ciężko określić czy ryzyko wznowy byłoby duże, czy nie. Nie zastanawiałam się ani chwili, ponieważ już wcześniej myślałam o adopcji i uznałam, że nie warto ryzykować.
        Mam dwójkę adoptowanych dzieciaków i nigdy nie żałowałam swojej decyzji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja