onewoman
20.11.12, 09:22
Mam nadzieję, że ktoś mi poradzi, bo nie mam o kim z tym porozmawiać.
Może któraś z was przeszła to samo.
Staramy się o drugie dziecko i niedawno zobaczyłam na teście dwie kreski, zrobiłam trzy testy i były pozytywne.
Bardzo się ucieszyłam, mąż też i najbliższa rodzina.
Poszłam do lekarza, na usg nic nie widział, powiedział, że jeszcze może być za wcześnie.
Faktycznie przeczytałam, że na takim etapie może tak być.
W ten sam dzień zaczął mnie boleć brzuch i miałam lekkie plamienie, na następny dzień plamienie krwią. Lekarz przepisał luteinę, brałam i dużo leżałam.
Nadal lekkie plamienie a po kilku dniach krwawienie, ale nie bardzo duże.
Pojechałam do szpitala, a po badaniu lekarz powiedział, że ciąży nie ma.
Mówił, że to testy się pomyliły, no ale chyba nie trzy?
Poza tym okres mam zawsze jak w zegarku, teraz spóźnił się prawie dwa tygodnie.
Przeczytałam, że mogła to być ciąża biochemiczna, czy któraś z was to przechodziła?
Czy później udało wam się zajść w ciążę?
Ja jestem bardzo podłamana, boję się znowu starać, że nawet jak się uda to będę się bała, że znowu zacznie się to samo.
Mam już jedno dziecko, które ciągle mówi o dzidziusiu.
Pozdrawiam