patti0
26.11.12, 06:53
Problemy z kręgosłupem mam już długo, nigdy nie miałam czasu, żeby się tym zająć, jakoś tam przechodziło i było ok. Teraz jest coraz gorzej. Autentycznie przestaję chodzić. Od dwóch dni ledwo kuśtykam, z siedzeniem to już masakra. A muszę odwieźć dziecko do przedszkola, potem do pracy. Łyknęłam już pół opakowania nurofenu - pomógł na tyle, że mogę cokolwiek zrobić. Drętwieją mi ręce, zwłaszcza w nocy. Jestem przerażona, co będzie dalej. Lekarz - ok, ale podobno do ortopedy trzeba długo czekać, na prywatnego mnie nie stać, tym bardziej, że na pewno jakieś badania będą potrzebne. Kto się zajmie dzieckiem? Co z pracą? Obłęd.