Chyba przesadziłam w poprzednim watku i poleciał z forum

Chciałam Was zapytac czy jest jakis sposob na osobe w rodzinie która opowiada przypadkowym ludziom o waszych problemach a wy dowiadujecie sie o tym przypadkowo?
Miałam ostatnio dwie takie sytuacje , dzis znow spotykam jakąs znajoma ktorej nie widziałam x czasu , nie jest dla mnie nikim bliskim ot dawna znajomosc ktorej nie kontynuuje , ona po przywitaniu opowiada mi jak to bardzo mi wpolczuje bo wie o moich problemach osobistych po czym je wymienia.... Faktycznie mam niełatwy czas ale to sa moje intymne sprawy o ktorych wie tylko rodzina , jestem w szoku ze to idzie w swiat ,jak sie domyslacie nie mam na to ochoty. Czy nad czyms takim człowiek nie ma kontroli ?Czy aby miec komfort nie powinien nic mowic nawet wlasnej matce /tesciowej /siostrze/bratu. Ale czy tak sie da?
Jestem wkurzona troche rozzalona ,nie tym co kto sobie o mnie mysli ale czuje sie kompletnie odarta z prywatnosci i itymnosci a czas mam rzeczywiscie niełatwy...