Dodaj do ulubionych

Jestem zła

08.12.12, 18:08
Chyba przesadziłam w poprzednim watku i poleciał z forum wink
Chciałam Was zapytac czy jest jakis sposob na osobe w rodzinie która opowiada przypadkowym ludziom o waszych problemach a wy dowiadujecie sie o tym przypadkowo?
Miałam ostatnio dwie takie sytuacje , dzis znow spotykam jakąs znajoma ktorej nie widziałam x czasu , nie jest dla mnie nikim bliskim ot dawna znajomosc ktorej nie kontynuuje , ona po przywitaniu opowiada mi jak to bardzo mi wpolczuje bo wie o moich problemach osobistych po czym je wymienia.... Faktycznie mam niełatwy czas ale to sa moje intymne sprawy o ktorych wie tylko rodzina , jestem w szoku ze to idzie w swiat ,jak sie domyslacie nie mam na to ochoty. Czy nad czyms takim człowiek nie ma kontroli ?Czy aby miec komfort nie powinien nic mowic nawet wlasnej matce /tesciowej /siostrze/bratu. Ale czy tak sie da?
Jestem wkurzona troche rozzalona ,nie tym co kto sobie o mnie mysli ale czuje sie kompletnie odarta z prywatnosci i itymnosci a czas mam rzeczywiscie niełatwy...
Obserwuj wątek
    • wielkafuria Re: Jestem zła 08.12.12, 18:14
      ale na kogo jestes zła? na siebie bo opowiadasz o swoich problemach czy na rodzine ze dalej rozpowiada. jesli nie masz kontroli nad tym co rodzina wygaduje to chyba umiesz zapanowac nad soba i nie opowiadac o problemach, nie?
      • tezee Re: Jestem zła 08.12.12, 18:16
        Słuchaj ale nie da sie pewnych rzcezy ukrywac przed najblizszymi , no niestety, chcesz czy nie.Ja nie udaje przed nablizsza rodzina ze zyje inaczej niz zyje ze jest inaczej niz jest , na prawde ktos tak robi?
      • marianna72 Re: Jestem zła 08.12.12, 18:19
        Mysle ,ze po prostu niektorych problemow nie da sie ukryc przed rodzinom np zdrowotnych kiedy masz uciazliwa chemioterapie .Wspolczuje bo tez czulabym sie niekomfortowo porozmawiaj z rodzina i powiedz jak sie w tej konkretnej sytuacj poczulas.Glupio tez zrobila znajoma bo nawet jesli miala okazje o Twich porblemach uslyszec (,przypuszczam ,ze osoba z rodziny musiala sie wygadac) mogla sobie darowac rozmowe zToba na ten temat
    • tezee Re: Jestem zła 08.12.12, 18:14
      Zastanawiam sie wlasnie czy jest jakis sens aby powiedziec tej osobie z mojej rodziny aby nie wywlekała moich intymnych spraw , czy sobie darowac bo to nie ma sensu , ludzie juz maja taka nature ?
      • wielkafuria Re: Jestem zła 08.12.12, 18:17
        taaaaaaa, a jak powiesz dziecku ze cos jest tajemnica i nie wolno mowic to powie o tym w zaufaniu 100 osob. tak samo z twoja rodzina jest pewnie, wiec nie komentuj TYLKO przestan wtajemniczac rodzine w swoje problemy i juz
    • wuika Re: Jestem zła 08.12.12, 18:16
      No, niestety, czasem nawet opieprz nie pomaga. Do niektórych nie dotrze, że to, że im o czymś mówisz nie oznacza, że mogą się tą wiedzą dzielić ze wszystkimi dookoła. Ja po prostu o niektórych rzeczach nie mówię, jeśli nie chcę, żeby nie wyszły poza pewien w miarę zaufany krąg.
    • marzeka1 Re: Jestem zła 08.12.12, 18:31
      Zależy co i komu powiedziałaś; temu, że jesteś wkurzona się nie dziwię; tyle że mam zasadę: o pewnych sprawach nie mówię nikomu poza domem- moja szwagierka powiedziała mi kiedyś, ze mi zazdrości , ze nigdy się z mężem nie kłócę itp.- a to nie jest prawda, tyle ze nie wywlekam takich rzeczy, mąż -też, załatwiamy nasze sprawy między nami; ona z kolei żyje "na forum" rodzinnym, wiem o rzeczach, o których nie chciałabym wiedzieć.
    • redheadfreaq Re: Jestem zła 08.12.12, 18:31
      Zdarzyło mi się, odcięłam plotkarza od źródełka i się skończyło.
    • aandzia43 Re: Jestem zła 08.12.12, 18:42
      Rozumiem rozgoryczenie. Ale pomyśl, że prawdziwy sajgon ma miejsce wtedy, gdy zaczynają dochodzić do ciebie wieści na twój temat kompletnie wyssane z palca, ale niestety noszące znamiona prawdopodobieństwa wink

      Czy aby miec komfort nie powinien nic mowic
      > nawet wlasnej matce /tesciowej /siostrze/bratu. Ale czy tak sie da?

      Ależ da się. Po prostu nei mówić i już. Niestety, wiedzę na nasz temat ludzie mają również na podstawie obserwowania nas. Trudno więc ukryć np. chorobę nie mówiąc o niej, jeśli jej objawy są widoczne.
      • bi_scotti Re: Jestem zła 08.12.12, 19:23
        Ja sobie w takich okolicznosciach analizuje motywy. Jesli wiem, ze jakas moja ciocia Jozia powiedziala pani Kowalskiej o moich klopotach, bo sie AUTENTYCZNIE o mnie martwi i rozmowa z ta Kowalska wynikala z tego uczciwego zmartwienia i troski a na dodatek owa Kowalska tez jest mi zyczliwa i cale to zamieszanie skutkuje wylacznie w slaniu good vibes w moim kierunku przez obie zatroskane osoby to odpuszczam. A nuz ta jakas przypadkowa zyczliwosc w Kosmosie pomoze ... smile Jesli jednak wiem, ze kuzyn Ziutek lubi sobie rodzine obgadac przy piwie ze swoja sasiadka Mariolka a przy okazji komentuja moje klopoty zlosliwie i paskudnie, to reaguje szybko i bezwzglednie, bo zwyczajnie sobie nie zycze zeby Mariolka wiedziala cokolwiek o szczegolach mojej egzystencji.
        Sama sobie musisz ustalic czy gadajacy o Twoich klopotach szczerze sie o Ciebie martwia i im sie "ulewa", czy raczej sa to niemadre pogaduchy wynikajace z czystej bezmyslnosci lub wrecz przykrej przypadlosci schadenfreude.
        • majuszka77 Re: Jestem zła 08.12.12, 20:08
          no jak bym czytała o mojej matce ......już jako nastolatka załapałam że jej plotkarstwo jest dla mnie problemem ...przykre to ale ja jej po prostu nie mówię o moich prywatnych sprawach...nic nie doradze bo się chyba nie da ..... na głupotę nie ma lekarstwa
        • agaja5b Re: Jestem zła 08.12.12, 20:17
          O tak, zgadzam się, motywy są ważne. Niedawno sama znalazłam się w podobnej sytuacji, bo osoby obce mi i mojej rodzinie dowiedziały się o problemach zdrowotnych u nas, a że ma to miejsce w małej miejscowości i dotyczy mojego dziecka więc zrozumiałe że nie trąbiłam o tym wcześniej na lewo i prawo . Ale...wygadała się moja bliska kuzynka,bo ktoś ma podobny problem, więc mogłam mu pomóc i w tej sytuacji nie mam pretensji, wręcz cieszę się jeżeli moje doświadczenia komuś pomogły, a co dalej z tą wiedzą zrobi? Cóż może jak ochłonie będzie źródłem taniej sensacji, a może z obcej mi osoby stanie się kimś bliższym.
    • kawad Re: Jestem zła 08.12.12, 20:15
      Jest, jeden - nic o sobie nie opowiadać. Trudne to ale skoro nie ma wyjścia...
    • koralik12 Re: Jestem zła 08.12.12, 20:50
      Przypomniałam sobie jak paskudnie się kiedyś poczułam. Miałam wtedy 16 lat ojciec umarł na raka mózgu rok wczesniej i na ulicy zaczepiła mnie znajoma, taka ze szkoły podstawowekj z klasy równoległej. Mało o n ie wiedziałam , znałyśmy sie na cześć. Ona była w bardzo podobnej sytuacji jej mama umarła parę miesięcy wcześniej tez na raka mózgu. I opowiadała mi o swoich uczuciach , pytała o moje, ja sie bardzo otworzyłam a potem sie okazało że ona WSZYSTKIM znajomym o tym opowiedziała. Jaka ja byłam wściekła. Czułam się okropnie bo myslałam że to taka rozmowa między nami której w sumie tylko ona potrzebowała, ja starałam sie jej pomóc poradzic sobie z emocjami. To była nauczka na całe życie żeby nie chlapać za duzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka