zuwka
19.12.12, 22:34
Jak reagujecie, kiedy ktoś obok was potknie się lub poślizgnie i wywróci? bo ja zazwyczaj pomagam się podnieść, lub ze zwykłej ludzkiej życzliwości interesuję się, czy delikwentowi nic się nie stało złego.
Dziś wysiadłam z pociągu z dziesiątką innych ludzi i po prostu wywinęłam orła. Takiego, że mocno walnęłam łokciami o oblodzony chodnik. Chwilę siedziałam na tyłku bo nie wiedziałam co się stało, i uwierzcie mi nikt się nie zainteresował. Po prostu ludzie mijali mnie, gadali przez telefon albo przepychali się do schodów. Jestem przerażona znieczulica ludzką. Siedziałam ludziom dosłownie pod nogami.