Dodaj do ulubionych

ulżyło mi

20.01.13, 18:24
sytuacja:
znajoma nieustannie żali się na swoją sytuację finansową, a za chwilę prezentuje nowe zakupy. oczywiście wszystko zdalnie, nigdy osobiście wink
pojawia się temat mojej spirali. ona, że jak to mam fajnie, bo jej nie stać, bo to kosztuje, bo ona tak by chciała, ale musi uzbierać najpierw pieniądze, a to dużo czasu zajmie. no tak mi zazdrości.
następnego dnia prezentuje mi sukienkę za 100 euro i oznajmia, ze ma nadprogramowe 400 zł i chce ją sobie kupić, tylko nie potrafi, bo sukienka na zagranicznej stronie.
moje pytanie o marudzenie o spirali nie odpowiada.

moje dziecko jest bardzo chore. ma grypę, cięzko ją przechodzi. gorączka prawie 40 stopni. żalę jej się. słyszę, że grypa to ciężka choroba, że powikłania są bardzo groźne.
luz..
wieczorem dostaję od niej sms z wiadomością o tym, że właśnie na grypę zmarła nastolatka, a dwoje małych dzieci walczy o życie. napisałam co o niej myślę i zablokowałam jej numer telefonu i oczywiście usunęłam ze znajomych na fb.

dziewczę zdziwione dobija się do mnie na gg.

postanowienie noworoczne - koniec z toksycznymi znajomościami.

Obserwuj wątek
    • angela10086 Re: ulżyło mi 20.01.13, 18:28
      jest cd?
      • kozica111 Re: ulżyło mi 20.01.13, 18:34
        Masz okres?
      • sel.avi Re: ulżyło mi 20.01.13, 18:34
        nie i nie będzie, bo nie zamierzam mieć z tą panią więcej kontaktu i tak myślę, że za dużo czasu zmarnowałam na idiotyczne konwersacje z kimś kto kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego, ale twierdzi, że ciężkiej depresji nie może leczyć, ponieważ mąż wykorzystałby to w przypadku ewentualnego rozwodu uncertain rzyg
        • kozica111 Re: ulżyło mi 20.01.13, 18:38
          I wszystko ok, tylko powiedz jej prawdę zamiast zachowywać się jak ona w sumie...
          • sel.avi Re: ulżyło mi 20.01.13, 18:40
            powiedziałam. że jest najbardziej toksyczną i dołującą osobą jaką znam.
            • ahnesa.m Re: ulżyło mi 20.01.13, 18:59
              a teraz wyobraźmy sobie, że taka osoba jest w najbliższej rodzinie. i co robić drogie bravo? uncertain
              • noname2002 Re: ulżyło mi 20.01.13, 23:37
                Ja sie rozwiodlam tongue_out
                • feel_good_inc Re: ulżyło mi 21.01.13, 08:53
                  Mąż to nie rodzina.
                  • imasumak Re: ulżyło mi 21.01.13, 10:45
                    Ależ rodzina i to z założenia najbliższa, tyle że nie krewny. smile
            • sanrio Re: ulżyło mi 21.01.13, 08:10
              wow, to rzeczywiście bardzo dobrze świadczy o tobie
      • to_ja_tola Re: ulżyło mi 21.01.13, 10:20
        angela10086 napisała:

        > jest cd?


        No własnie...
        w czym ci ulzyło?
    • adwarp Re: ulżyło mi 20.01.13, 19:16
      bardzo dobrze zrobiłaś, ze usunęłaś ją ze znajomych na fbwink
    • lisciasty_pl Re: ulżyło mi 20.01.13, 19:28
      Jest taka seria "problemy współczesnego świata", obrazkowa żeby było łatwiej przyswoić. Polecam, tam są problemy tej wagi suspicious
      • sel.avi Re: ulżyło mi 20.01.13, 21:01
        acha.... fajnie uncertain
    • mayaalex Re: ulżyło mi 20.01.13, 22:10
      Spirale i sukienke to bym jeszcze strawila, to zwykle marudzenie (ok, malo przyjemne w odbiorze ale niegrozne) ale za grype jej sie nalezalo wink
      • iwoniaw Re: ulżyło mi 21.01.13, 01:06
        No dokładnie - sukienka czy spirala - pal sześć, są osoby, które tak gadają bez sensu (i użalając się nad sobą i popisując) i poprawia im to samopoczucie, ale z tą grypą pani przegięła i to zdrowo.
    • kol.3 Re: ulżyło mi 20.01.13, 22:26
      No "życzliwa" do bólu, dobrze zrobiłaś.
    • kropkacom Re: ulżyło mi 21.01.13, 09:04
      > postanowienie noworoczne - koniec z toksycznymi znajomościami.

      Jak wpis do dziennika Bridget Jones smile Tak trzymać!
    • to_ja_tola Re: ulżyło mi 21.01.13, 10:19
      trochę nie rozumiem chyba ?
      Ale o co się obraziłaś?
      Że ma kase a marudzi?czy ze takiego smsa wysmarowała?
      Poza tym...
      Ogólnie widać,że jej nie lubisz...więc cokolwiek by nie zrobiła i tak źle.
      • sel.avi Re: ulżyło mi 21.01.13, 10:39
        jeśli chodzi o pieniądze i jej jęczenie na temat ich braku - nie przelewa jej się. od czasu do czasu próbuje dziecinnie zaszpanować i wtedy nagle wyskakuje jak filip z konopii z idiotycznymi pomysłami. za każdym razem te pomysły spalają na panewce. czy to jeśli chodzi o koncert jakiejś gwiazdy, kiedy to w ostatniej chwili nikt nie mógł zająć się jej dziećmi, a na moją propozycję, że ich popilnuję, nie ma problemu, okazało się, że nie nie, jej mąż się na to nie zgodzi, czy wylot za granicę, kiedy to kupowany z wyprzedzeniem trzymiesięcznym bilet na samolot taniej linii lotniczej próbowała mi opchnąć, wiedząc, że to kompletnie nieopłacalne, wiec transakcja nie dojdzie do skutku, a tłumaczyła się, że jej mąż nie dostał urlopu (no bo przecież jak się kupuje bilet, to się nie myśli o urlopiewink ) czy choćby ostatnio jakieś ubrania, które okazywały jej się niby za małewink i dlatego kupiła, ale sprzedała i nikt ich nigdy nie widział.

        ściemnia aż uszy puchną. nie próbowałam nawet do tej pory jej udowadniać, bo uznawałam to za odchył od normy, niegroźne zboczenie, poza tym ma ogromne kompleksy i nie chciałam jej dodatkowo poniżać.

        ale zarówno mój mąż, jak i moja siostra, kiedy im opowiadałam czasami, jak mnie ta dziewczyna irytuje czasami, pytali się dlaczego ciągnę tą znajomość. i w sumie sama nie wiedziałam, co powiedzieć, bo czasami miło się z nią gadało, mamy dzieciaki w podobnym wieku. ale zawsze było tak samo. najpierw miła pogawędka, potem następowało jej użalanie się na brak kasy, na choroby męża, na swoją depresję, której nie może leczyć, bo mąż się nie może dowiedzieć, że była u psychologa, czy nie daj boże psychiatry, potem ja ją pocieszałam pisząc np. że też wcale nie mam tak różowo, jak jej się może wydawać, że przecież każdy ma jakies problemy, próbowałam pokazywać, że da radę osiągnąć, co tylko sobie wymarzy, że jest dzielna. wspierałam, kiedy narzekała na swoją wagę ( ponad 90 kg), dodawałam otuchy, żeby w momencie, kiedy już już przekonałam ją, że jest super, ona nagle wyskoczyła z czymś, co miało mi pokazać, jak to ona ma bosko.

        typowo toksyczny charakter.

        zresztą z tego co widziałam na tym cholernym FB jest taka sama dla innych ludzi i powoli komentarze na jej profilu stają się coraz mniej sympatyczne.

        dziewczyna ma problem ze sobą i to ogromny. ale to do niej nie dociera.

        przelało się, kiedy napisała mi o śmierci dzieciaków w momencie, kiedy akurat wariowalam ze strachu i chciałam gnać na pogotowie, bo przez trzy dni gorączka mojego dziecka właściwie nie schodziła poniżej 40 stopni. dotarł do mnie bezsens utrzymywania kontaktów z osobą, która zatruwa atmosferę w moim miłym życiu. i tyle.
        tak, teraz widzę, że jej nie lubię. nie lubiłam, tyle że wypierałam to z siebie, bo przecież ona taka bidulinka. nie powinnam jej nie lubić.
    • kamelia04.08.2007 Re: ulżyło mi 21.01.13, 10:32
      no i dobrze, należało sie jej za te grype.

      A, co do spirali, to nich sie ubezpieczy we Francji i bedzie miała spitale gratis (w ramach ubezpieczenia), a te 100€ wyda na sukienke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka