sytuacja:
znajoma nieustannie żali się na swoją sytuację finansową, a za chwilę prezentuje nowe zakupy. oczywiście wszystko zdalnie, nigdy osobiście

pojawia się temat mojej spirali. ona, że jak to mam fajnie, bo jej nie stać, bo to kosztuje, bo ona tak by chciała, ale musi uzbierać najpierw pieniądze, a to dużo czasu zajmie. no tak mi zazdrości.
następnego dnia prezentuje mi sukienkę za 100 euro i oznajmia, ze ma nadprogramowe 400 zł i chce ją sobie kupić, tylko nie potrafi, bo sukienka na zagranicznej stronie.
moje pytanie o marudzenie o spirali nie odpowiada.
moje dziecko jest bardzo chore. ma grypę, cięzko ją przechodzi. gorączka prawie 40 stopni. żalę jej się. słyszę, że grypa to ciężka choroba, że powikłania są bardzo groźne.
luz..
wieczorem dostaję od niej sms z wiadomością o tym, że właśnie na grypę zmarła nastolatka, a dwoje małych dzieci walczy o życie. napisałam co o niej myślę i zablokowałam jej numer telefonu i oczywiście usunęłam ze znajomych na fb.
dziewczę zdziwione dobija się do mnie na gg.
postanowienie noworoczne - koniec z toksycznymi znajomościami.