Dodaj do ulubionych

Przerażający styl życia - poradźcie

24.01.13, 21:38
Mój narzeczony jest pracoholikiem. Wychodzi z domu przed siódmą, wraca nieraz późno w nocy, a jak wraca wcześniej to i tak pracuje do 2-3 nad ranem. W weekendy też tak pracuje, nie chce nigdzie wyjeżdżać, nawet do własnych rodziców się ostatnio nie odzywa. Do tego źle się odżywia, np. z domu wychodzi bez śniadania, myślałam, że je coś w pracy, ale nie, sam przyznał, że nie ma na to czasu i w ogóle nie chciał ciągnąć tego tematu. Na moje prośby i błagania że nie może tak dłużej być zawsze reaguje newralgicznie, że jego praca to służba, musi się wywiązać, że chce być sumienny, nic mu nie będzie, itp. Bardzo się o niego boję, tym bardziej, że dojeżdża do pracy samochodem, a spowodowanie wypadku (poza wszystkim innym) w jego zawodzie to w zasadzie koniec kariery. Do tego wszystkiego, całkiem niedawno przypadkiem znalazłam na stole jego skierowanie do kardiologa! Sprzed kilku miesięcy! Okazało się, że ma złe wyniki badań okresowych. Zupełnie to zlekceważył. Poradźcie proszę, jak z nim rozmawiać? Czy macie podobne doświadczenia? Czy jest jakiś sposób żeby zmusić pracoholika do leczenia? Dodam, że za kilka miesięcy urodzi się nasze dziecko, nie chcę, żeby zostało bez ojca. Aha, ta sytuacja ciągnie się mniej więcej od roku, odkąd awansował, wcześniej aż tak zakręcony nie był, a może tego nie zauważałam bo nie mieszkaliśmy razem uncertain
Obserwuj wątek
    • jamesonwhiskey Re: Przerażający styl życia - poradźcie 24.01.13, 21:55
      po pierwszym zawale powinien zwolnic
      • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 24.01.13, 22:14
        chyba jednak nie takiej rady oczekiwałam uncertain
    • joxanna Re: Przerażający styl życia - poradźcie 24.01.13, 22:21
      A może praca to jego pasja? Albo do czegoś dąży - jakiegoś awansu, albo chociaż Nobla? Może musi się wykazać po tym awansie?

      Mam nadzieję, że potraktuje dziecko też jako 'służbę'smile. Ja znam bardzo wiele ludzi, którzy po urodzeniu dzieci jakoś zaczęli żyć trochę higieniczniej, albo przynajmniej starają się spędzać czas z dziećmi i dopracowywać w nocy z domu.
    • mruwa9 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 24.01.13, 23:03
      Zmien narzeczonego. Poki nie jest za pozno.
      Z obserwacji wsrod znajomych wynika, ze taki zwiazek kiepsko rokuje. To tylko kwestia czasu, kiedy wszystko sie rozleci. Szkoda sie angazowac.
      • marina2 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 24.01.13, 23:14
        prawnik?
        • naomi19 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 24.01.13, 23:23
          premier?
          • mruwa9 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 24.01.13, 23:34
            Nie ma znaczenia, czy premier,, czy prawnik, czy hydraulik.
            Potrzeby rodziny beda zawsze w ogonie jego priorytetow, a dom bedzie traktowal jak hotel, gdzie sie dostaje jesc i czyste skarpetki.
            Tyle z niego bedzie miala partnerka i nie daj, Boze, dzieci.
            I jeszcze bedzie wciskal kit, ze to dla ich dobra.
            • advocatus17 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 00:11
              uciekaj byle daleko....
      • a.nancy Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 09:46
        mruwa9 napisała:

        > Zmien narzeczonego. Poki nie jest za pozno.
        > Z obserwacji wsrod znajomych wynika, ze taki zwiazek kiepsko rokuje. To tylko k
        > westia czasu, kiedy wszystko sie rozleci. Szkoda sie angazowac

        oj tam oj tam
        różni są ludzie i sytuacje, mój mąż też miał taki etap, ale mu się znudziło smile
    • kozica111 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 06:05
      policjant?

      Generalnie trzeba sposobu; wyciągaj go np; na 20 minutowy spacer wieczorem /na zasadzie ze lekarz tobie kazał a sama nie pójdziesz, niech posłuży trochę tobie/, kup tabletki z wiesiołka i dawaj wieczorem, niech łyka, to tak na szybko....
      • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 07:04
        Jest prawnikiem (prokurator), niedawno awansował. Tak, praca to jego pasja ale to już przekracza granice, gdy zacznie się zaniedbywać własne zdrowie.

        Kozica, a na co pomaga olej z wiesiołka? A z tym spacerem to bardzo dobry pomysł, muszę wypróbować smile
        • shan_sa Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 08:19
          Myślę, że powinnaś męża trochę postraszyć. Podejrzewam, że on myśli jestem młody to co mi grozi, mężczyźni niezbyt chętnie chodzą do lekarzy, robią badania. Niestety, ale zawały, wylewy są jak najbardziej możliwe w tym wieku. Jeśli wyszły jemu złe wyniki to spróbuj się dowiedzieć co wyszło. Porozmawiaj z nim, wytłumacz, że to z troski, podsuń jakiś artykuł, po prostu żebyś właśnie jego postraszyła. Jeżeli wyszedł, załóżmy, wysoki cholesterol a będzie dalej źle się odżywiał, stresował, nie robił badań to choroba wieńcowa, zawał są jak najbardziej możliwe. Chcę ciebie postraszyć bo profilaktyka jest bardzo ważna jeżeli w badaniach już coś źle wyszło. Wskazuje na to skierowanie do kardiologa. Niestety, ale wieli mężczyzn myśli, że są nie do zdarcia...
        • nowi-jka Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 09:06
          mysle ze skoro jest prawnikiem i chce zaistniec to musi teraz pracowac duzo zeby kiedys jzu tyle nie pracować
          oczywiscie duzo to nie znaczy non stop
          • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 10:47
            Niestety masz rację. Po awansie do okręgowej zaczął dużo intensywniej pracować, tłumacząc, że musi się wykazać, że powołanie, że służba, itd. On zawsze był bardzo pedantyczny i sumienny, niestety nie dociera do niego, że przez taki styl życia może popełnić jakiś głupi błąd.
            Ostatnio znalazłam w komputerze pootwierane przez niego strony internetowe na temat tabletek, których nazwy nie chcę wymieniać żeby nie było że robię reklamę, a które ponoć bez skutków ubocznych można zażywać, jak chce się np. pracować przez kilka nocy z rzędu! Ponoć hit wśród amerykańskich biznesmenów. Pogrzebałam trochę w internecie na ten temat. Zagadnęłam go o to, ale zbył, że te informacje były mu potrzebne w jednym procesie. Sama już nie wiem, czy mu wierzyć uncertain
        • kozica111 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 09:37
          Kwasy zawarte w oleju wiesiołka pomagają regulować poziom cholesterolu, więc to dobre dla serca.
          Spacery sama wypróbowałam i metoda na "towarzysza" u nas działa, chociaż mąż zawsze poprzedza wyjście zrzędzeniem /ale wychodzi/.
          • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 10:34
            Olej z wiesiołka już zakupiłam dziś rano.
            Masz może jeszcze jakieś "sposoby" na pracoholika? smile
            • marina2 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 10:53
              przypuszczałam ,że prawnik .myślałam,że sędzia....
              masz świadomość,że choroby psychiczne są zawodowymi prokuratorów?
              wiesz co : facet musi dojść do ściany.na razie ma okres adoracji pracy.
              jak zobaczy zawał nieco starszego kolegi albo jego podróż na oddział psychiatryczny może się ocknie.
              dobry przykład : znam prokuratora ,który ma bardzo wymagającą żonę -wymaga czasu dla siebie i dwójki dzieci- i po 15 jego praca nie istnieje .z wyjątkiem dyżurów.znasz jakichś jego kolegów z pracy?mogą być pomocni.
              bardzo Ci współczuje.ten rodzaj pracy jest bardzo obciążający.
              inny kolega rzucił to w diabły jak zauważył,ze bardziej klnie niż normalnie się komunikuje.
              po babsku powiem tak: zacznij być tajemnicza i atrakcyjna.może zadziała
          • ma_dre Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 10:54
            Czlowieku, za medycyne to ty sie lepiej nie bierz, bo elementarnej logiki ci brakuje. Ten czlowiek predzej zemrze na serce z niedobou potasu / magnezu, niz z nadmiaru zlego cholesterolu! Przeciez z tego co autorka pisze, on prawie nic nie je!!! Niestety dieta uboga w te dwa pierwiastki niesie ze soba zagrozenie zycia. Autorko, ty banany mu kup, orzechy... jak nie ma czasu jesc to niech chociaz pogryza, to jakos przezyje.
            • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 11:01
              Bananów i orzechów - masz rację, sama je uwielbiam i w domu jest tego dużo. Mam nadzieję ze suszone banany też mogą być. Cóż, jak wróci z pracy to będą mu leżeć na biurku koło komputera. On czasem potrafi mnie naprawdę przerazić, jak nie je np. dwa dni, tylko popija kawę...
              • ma_dre Re: Przerażający styl życia - poradźcie 26.01.13, 15:22
                moga, moga, a oprocz tego inne suszone owoce : rodzynki, morele, borowki, (...) a oprocz orzechow wszystkie inne ziarna, byle nie solone i nie prazone, bo takie to psu o ...
                Wez lobuza podstepem, kupuj mu kaloryczne i smaczne rzeczy, ja swojego oswoilam i z czasem nauczyl sie jesc zdrowo i regularnie, choc dalej musze trzymac reke na pulsie.
                • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 26.01.13, 20:05
                  Dzięki za radę, tylko problem jest taki że mój nie chce jeść za bardzo, jemu jest chyba tak naprawdę obojętne co je, twierdzi, że nie czuje smaku itp. Wczoraj znalazłam sposób na niego - zrobiłam na noc herbatkę z melisy, a w nocy, gdy tylko zasnął, wyłączyłam mu budzik smile bo chciał z rana iść do pracy. I tak się wyspał aż do samego południa, co oznacza, że był mocno wyczerpany. Chodził wściekły, że mu budzik nie zadzwonił, a ja go nie obudziłam, ale jakoś to zniosłam. W tygodniu bym mu takiego numeru nie wywinęła np. przed rozprawą, albo dyżurem, ale ponieważ wiedziałam że nie ma nic ważnego to nie mogłam się oprzeć...smile
    • shoemakers Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 08:54
      Z doświadczenia napiszę, że nie ma ratunku. Trzeba się przyzwyczaic, albo wybrać sobie życie bez niego. Mój mąż jak kończy projekt, potrafi pracowac 16-18 h na dobę. Trwa to np. 3 miesiące, a normalnie pracuje po 10 - 12 h. Żadne argumenty nie docierają - taka branża i koniec, nie da się tego zmienić, chyba żeby zmienic pracę. A to jest niemozliwe, bo praca jest szalenie satysfakcjonująca i szalenie płatna.
      Ja rekompensuję to sobie w taki sposób, że pobieram procent od premii za straty moralne smile
    • reszka2 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 09:00
      Niestety, Twój narzeczony to niemal pewny kandydat do nadciśnienia, zawału serca, wrzodów żołądka, depresji i innych schorzen z grupy F.
      Drugie niestety jest takie, że nie ma siły - dopóki zdrowie lub praca nie kopnie go w d.pę, to nikt mu nie przetłumaczy, że robi źle i niszczy siebie.
      Trzecie niestety jest takie, że poóki nie nastapi drugie niestety( czyli dopóki praca sie na niego nie wypnie, lub dopóki nie zapłaci zdrowiem) to tak bedzie wygladał wasz związek.
      Ci ludzie nie rozumieją, że pracy jest wszystko jedno, kto ją wykona, zaś jednostki przeżute po prostu sie wypluwa.
      • feleedia Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 09:16
        Cóż, prokuratorzy to grupa zawodowa nie ciesząca się zbytnim szacunkiem społeczeństwa.
        • tosterowa Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 09:45
          Pierwsze słyszę.
    • goodnightmoon Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 09:44
      Aż się nie mogę nadziwić, że znalazł jednak czas, żeby się zaręczyć i prawie zostać ojcem wink

      Cóż, rozmowa, dyplomacja i t.d.
      • marzeka1 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 10:51
        Powtórzę to , co James napisał: jak będzie miał szczęście, zwolni tempo po pierwszy zawale; w pracy mojej szwagierki był taki młody wilczek , lat 28, który uważał, że jest niezastąpiony, pracował baaaardzo dużo, nie przeżył pierwszego zawału. Taka opcja też istnieje. Tyle ze nie zmusisz kogoś do leczenia, jak sam nie chce. Dlatego być może pierwszy zawał go otrzeźwi.
        • agang Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 10:58
          ma kogos na boku?
          • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 11:15
            raczej nie smile a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Gdybym się dowiedziała to bym pogoniła i nie pisała takiego wątku.
            Jednak dzwonił do mnie kiedyś jego kolega z pracy. Byłam zaskoczona, skąd obcy facet zna mój numer telefonu. Podstępem wyciągnął, nie chce mi się opisywać jak, a dzwonił specjalnie, żeby mi powiedzieć, że się niepokoją o mojego lubego uncertain Że podobno non-stop pracuje, pije ogromne ilości kawy, i nie da się nawet na obiad namówić, a jak mu kiedyś zamówili pizzę na biurko to się wściekł... Uznałam że sprawa jest poważna, skoro dzwonią z pracy... nie sądzę więc, żeby kogoś miał, on chyba najbardziej kocha pracę.
    • ruta.dl Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 10:58
      poczytaj troche nt filozofii "work life balance" i przedstaw mu argumenty konkretne w szczerej rozmowie.
    • kamelia04.08.2007 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 12:32
      to kiedy to dziecko zrobiliscie, jak go ciągle nie ma, chyba, że sobie wypełniacz czasu znalazłaś...


      pasja, srasja, niech idzie do lekarza od uzaleznień, bo co za duzo, to niezdrowo.
      • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 13:18
        Mówią, że na seks to każdy facet znajdzie czas smile do Twojej wiadomości: dziecko zrobiliśmy jak mi się udało chłopa na 3 dni w góry wyciągnąć, cudem jakimś...
    • jak.z.nut Przecież 25.01.13, 14:57
      i tak Twoje dziecko będzie się chowało bez ojca...czy zamierzasz przez skypa ich kontaktować.
      Pogadaj z kolesiem, szczerze, że nie jest sam, że jest odpowiedzialny nie tylko za siebie itd. marne szanse żeby to coś dało ale może dasz radę namówić go na wizytę u lekarza
      • zona30 Re: Przecież 25.01.13, 15:19
        Ktoś mi poradził, żebym mu przed weekendem kiedy nie musi iść do pracy podała (oczywiście bez jego wiedzy) środki nasenne, żeby się wreszcie wyspał "z przymusu" skoro sam nie chce... Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale jestem już naprawdę zdesperowana...
        • alyeska Re: Przecież 25.01.13, 15:53
          Taki typ- pracoholik. Poszukaj sobie info o smierci z przepracowania moze tam beda jakies konkretne rady.
          Moj maz tez bardzo duzo i dlugo pracuje, srednio 10-12 h dziennie. Obiady ma biznesowe, lub w pracy, czasami ja mu cos podrzucam do jedzenia. Pracujemy w tej samej firmie. On na szczescie od czasu do czasu pracuje zdalnie albo idzie pozniej do pracy wiec sie wyspi. W weekendy tez mu sie pozwalam zregenerowac w przerwie zajmowania sie dziecmi ( wozenie ich na treningi, sporty z nimi, oraz do kina ),czasami gra w golfa. Do tego czesto wyjezdzamy albo na romantyczne weekendy albo z dziecmi gdzie moze odpoczac/wyspac sie albo poczytac ksiazki. Na szczescie moj maz ma juz taka pozycje ze nic nikomu nie musi udowadniac i wie, ze niezastapiony jest tylko w rodzinie.
          • zona30 Re: Przecież 25.01.13, 16:03
            > Moj maz tez bardzo duzo i dlugo pracuje, srednio 10-12 h dziennie. Obiady ma bi
            > znesowe, lub w pracy, czasami ja mu cos podrzucam do jedzenia. Pracujemy w tej
            > samej firmie. On na szczescie od czasu do czasu pracuje zdalnie albo idzie pozn
            > iej do pracy wiec sie wyspi. W weekendy tez mu sie pozwalam zregenerowac w prze
            > rwie zajmowania sie dziecmi

            To i tak masz lepiej, mój pracuje średnio po 16-18 godzin, w weekendy też, no i w przeciwieństwie do Twojego nie je obiadów w pracy...
            • alyeska Re: Przecież 25.01.13, 16:07
              pl.wikipedia.org/wiki/Kar%C5%8Dshi

              karoshi smierc z przepracowania

              walcz kobieto
    • lilka69 nie zmienisz narzeczonego, przyzwyczaj sie 25.01.13, 16:10
      oby choc przyzwoity standard zycia zapewnil.

      • lilka69 Re: nie zmienisz narzeczonego, przyzwyczaj sie 25.01.13, 16:10
        dziecku naturalnie a nie tobie ( bo zaraz mnie zjedza) .
    • zona30 Lek nasenny 25.01.13, 16:25
      Co o tym myślicie? Czy któraś z Was może zażywała? Jakie są efekty? Jak długo się utrzymują? Czy jest się po tym wyspanym..? Już sama nie wiem...
      • aqua48 Re: Lek nasenny to idiotyczny pomysł. 25.01.13, 16:36
        zona30 napisał(a):

        > Co o tym myślicie? Czy któraś z Was może zażywała? Jakie są efekty? Jak długo s
        > ię utrzymują? Czy jest się po tym wyspanym..? Już sama nie wiem...

        Jeśli ma problemy kardiologiczne, to jak mu dodasz czegoś takiego może zejść. Ja bym nie ryzykowała. A jeśli lek nie podziała (za mała dawka), lub będzie po nim otumaniony po obudzeniu się, i potem wsiądzie do auta, tam go zmorzy i spowoduje wypadek?
        Weź najpierw umów go do kardiologa, a potem zapytaj jak sobie wyobraża wychowywanie dziecka i pomoc przy niemowlęciu w takim wymiarze pracy. I oboje zacznijcie myśleć.
      • jak.z.nut Re: Lek nasenny 25.01.13, 16:53
        A co to da że się raz wyśpi...nic. Gadać, zaangażować do gadania kogoś z czyim zdaniem się liczy. Swoją drogą to dziwne, że tylko praca tak go nakręca. Naprawdę nie ma żadnych zainteresowań, czegoś na czym mógłby się skupić po pracy?
      • marina2 Re: Lek nasenny 25.01.13, 16:59
        podanie środka nasennego bez wiedzy osoby zainteresowanej i bez konsultacji z lekarzem to czysta manipulacja.co jeśli spudłujesz i mu naprawdę zaszkodzisz?
        co jeśli zacznie pompować się czymś co działa odwrotnie?
        nie wierzę,żeby facet odpowiedzialny i czekający na dziecko nie usiadł i nie wysłuchał Ciebie.
        nie wierzę,że nie macie takiej chwili w ciągu dnia gdzie siadacie i rozmawiacie.nie piszesz o rozpadzie związku...więc chyba macie taki czas?
        może masz kolegę lekarza? może jakiś jego przyjaciel zagai o tym,ze się niepokoi o niego?
        zero życia towarzyskiego? naprawdę?
        miałam kolegę prokuratora lata temu.ucieczka w pracę i obsesyjna,kompulsywna hiper poprawność,nadgorliwość była pierwszym zlekceważonym przez otoczenie objawem choroby.źle się skończyło juz nie pracuje jest wrakiem nie do końca świadomym rzeczywistości.
        mama mojej koleżanki jest prokuratorem : ona ,żeby nie sfiksować całe życie relaksowała się chodząc po górach i trąbiła wszem i wobec ,że bez tego byłoby krucho.
        usiądź z nim i powiedz bez łez ,że się martwisz ,że kochasz ,ze kariera jest ważna ,ale nie naj,że da radę jak wypocznie,że chcesz z nim wychować dziecko,ze czujesz ,że coś złego się dzieje.
        • zona30 Re: Lek nasenny 25.01.13, 17:19
          > nie wierzę,że nie macie takiej chwili w ciągu dnia gdzie siadacie i rozmawiacie
          > .nie piszesz o rozpadzie związku...więc chyba macie taki czas?

          Przeważnie rozmawiamy jak wróci z pracy, późnym wieczorem. Czasem rozmawiamy też w nocy. Jak on kładzie sie spać, a ja się wtedy budzę. Czasem się zastanawiam, jak z nim będzie, ale cóż, kocham go, on mnie też - przynajmniej tak mi powtarza.

          > miałam kolegę prokuratora lata temu.ucieczka w pracę i obsesyjna,kompulsywna hi
          > per poprawność,nadgorliwość była pierwszym zlekceważonym przez otoczenie objawe
          > m choroby.źle się skończyło juz nie pracuje jest wrakiem nie do końca świadomym
          > rzeczywistości.

          Tu mnie przestraszyłaś. Mój ma podobne objawy. Wiesz coś więcej, ile lat to trwało w tamtym przypadku? Dlaczego nikt nic nie zauważył? Mieszkał sam?
          • marina2 Re: Lek nasenny 25.01.13, 21:39
            ależ zauważyła żona najpierw-nikt poza domem jej nie wierzył w jego perfekcjonizm w to ile czasu poświęcał na papierologię .ja też.był czarujący,energiczny ,cudownie się z nim rozmawiało rozsiewał wokół siebie nimb "ot tak od niechcenia siadam i pracuję koncepcyjnie".
            aż nagle wyprowadził się z domu i wtedy objawy rozsiały się w pracy,stracił bufor w postaci żony.
            koledzy się połapali,brat ...było za późno.
            złota zasada /na ogół się sprawdza w użytkowaniuwink)/ mów mu o swoich uczuciach w tym przypadku obawach .tylko bez histerii,bez naciągania.
            • zona30 Re: Lek nasenny 25.01.13, 21:50
              Hmm ale dlaczego nagle wyprowadził się z domu? I co ma do tego perfekcjonizm? I jakie niby objawy "rozsiały się" w pracy po tej wyprowadzce? Bo to się jakoś kupy nie trzyma... no i dlaczego jak się wszyscy połapali to już było "za późno"? Sorry że tak dopytuję ale to dla mnie ważne...
              • marina2 Re: Lek nasenny 25.01.13, 22:15
                ...bo nikt nie rozumiał jego misji udoskonalania świata-w skrócie
                rozsiały się : bo kiedy zabrakło zony jako jedynej odbiorczyni jego wizji jego działania przelały się na kolegów w pracy.
                jak spróbował przestał wychodzić z pracy w ogóle wylało się.
                w chwili gdy choroba się rozwinęła miał 42 lata.
    • lonely.stoner Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 17:05
      ja z takim zerwalam- zwiazek wlasciwie istnial tylko jako fikcja, bo on nigdy nie mial dla mnie czasu, ciagle siedzial w pracy, znajomych mial z pracy, wlasciwie cale nasze zycie krecilo sie wokol jego pracy.... po jakims czasie nie mialam o czym z nim gadac, no i zreszta czasu razem tez nie spedzalismy.
    • mruwa9 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 17:14
      przy takim trybie zycia zostaniesz mloda wdowka. Mysle, ze jeszcze przed 40-stka.
      Zajmij sie soba, swoim rozwojem , organizacja swojego zycia, zeby miec wentyl bezpieczenstwa na wypadek przedwczesnego wdowienstwa.
      I moge sie zalozyc, ze on to wszystko robi z autentycznym przekonaniem, ze to dla was, dla dziecka.
    • b.bujak Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 18:58
      niestety na początek brutalny pragmatyzm:
      uporzadkuj sprawy formalno-prawne na wypadek ewentualnych problemów zdrowotnych czy nie daj bóg śmierci - ubezpieczenie, jakieś fundusze dla dziecka czy coś w tym stylu... może już teraz przydałoby się mieć w szufladzie jakiś papier potwierdzający ojcostwo, chyba, że slub planujecie...
      sposobów na pracoholika nie znam -uzależnienie, jak każde inne, psychologa tu trzeba...
      • zona30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 21:06
        błagam już nie straszcie....
        Planujemy ślub po urodzeniu dziecka.
        • annitka30 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 25.01.13, 22:39
          a ja - i uwierz mi znam to środowisko - radzę ci jak b.bujak. nie to że twierdzę, że ci chłop niechybnie padnie na zawał, ale na zasadzie wstrząśnięcia nim.
          usiądźcie, powiedz, że rozumiesz, że praca to jego pasja i ważna społecznie itd. Że z szacunku do niego i miłości nie będziesz mu pracy zabraniać bo to absurdale ALE skoro jest dziecko za które jest odpowiedzialny to ty chcesz aby zostało ONO zabezpieczone na przyszłość na wypadek jakby twój narzeczony przeszarżował z pracą. bądź konkretna, miej szczegółowe propozycje ubezpieczenia na życie. powiedz, że dzięki temu będziesz sie czuła bezpiecznie, a stres ci teraz niewskazany. mam nadzieję, że tak prozaiczne i konkretne podejście do niego trafi. a i dla ciebie lepiej, jak będziesz zabezpieczona (a raczej dziecko).
          DRUGA WAŻNA RADA. absolutnie, jak przyjdzie dziecko, nie zwalniaj go z opieki nad nim . wyegzekwuj elementy stałe, jego konkretny udział w życiu dziecka. Wymagaj obecności w domu przy dziecku (w rozsądnym oczywiśnie zakresie). z doświadczenia wiem, iż jak mężczyzna zostanie zaangazowany w opiekę nad dzieckiem, tez czerpie z tego satysfakcję i jakiegoś przewartościowania życia dokona. Choćby przez ustalenie zasady np. weekendy tylko dla rodziny.
          żadnej taryfy ulgowej jak dziecko się urodzi!. to tez jest projekt w którym bierze udział i jest zań odpowiedzialny. jak go zwolnisz z tej sfery nie będzie miał motywacji odpuścic w pracy.
          • rezonans11 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 27.12.13, 18:00
            Może by mu ktoś otworzył oczy, że niestety praca prokuratura to nie jest żadna służba, ta instytucja jest niestety bardzo nastawiona na wyniki, a decyzje prokuratorów bardzo uzależnione od decyzji przełożonych i w ogóle jeden wielki syf. Mój mąż jest już od od 6 lat w spoczynku z powodu choroby serca i dopiero z dystansu był w stanie zauważyć jak nieciekawie jest w tej instytucji. Ktoś tę pracę musi wykonywać, i oby wykonywał ją uczciwie i rzetelnie, ale niech sobie nie mydli oczu że to jakaś misja i służba. I jeżeli facet ma potrzebę służby to na pewno bardziej się może przysłużyć ludzkości będąc dobrym ojcem i mężem niż poświęcając życie i zdrowie na to aby jego szef mógł się okazać dobrymi wynikami sad Smutne ale prawdziwe.
    • rosapulchra-0 Re: Przerażający styl życia - poradźcie 27.12.13, 17:31
      Wykup mu dobrą polisę na życie. Tak na zaś, co by dziecko jakoś zabezpieczyć.
    • paul_ina Re: Przerażający styl życia - poradźcie 27.12.13, 18:08
      Współczuję Ci, czeka Cię samotne macierzyństwo - nawet, jeśli partner przeżyje zawał (choć w tym wieku podobno z zasady zawał kończy się śmiercią - opinia wujka chirurga naczyniowego).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka