Dodaj do ulubionych

Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synowa).

28.01.13, 10:39
Znowu teściowa. smile Co zrobić w takiej sytuacji. W ostatnim czasie przeprowadzaliśmy się. Teściowa koniecznie coś chciała nam kupić do nowego mieszkania. Tzn. ona chciała garnki, po kilku rozmowach z mim mężem wspólnie ustalili, że garnków to my nie potrzebujemy, jeśli już coś chcą kupić, to naszej córce przydałby się telewizor do pokoju. I na tym ustaleniu stanęło. Trochę z tym telewizorem zwlekaliśmy, bo mieliśmy dużó innych ważniejszych spraw na głowie. Teściowa co kilka dni przypominała, żebyśmy pamiętali o tym telewizorze, że pieniądze czekają itd. 3 dni przed świętami dzwoni do mnie, że kupiła nam garnki i czekają u nich w domu na nas. Podziękowałam serdecznie i szlag mnie trafił. Na uj mi garnki, mam swoje kupione kilka lat temu z wieczystą gwarancją, nie po to upowałam nowe miszkanie, by sobie je zagracać garami. Córka przekazała nam informację, że garnki kosztowały 3500 i telewizra już nie dostanie. Ok, telewizor kupilśmy sami, bo przecież dziecko miało obiecany. Babcia stwierdziła, że te garnki to prezent świąteczny. Jesteśmy chamami, bo go nie zabraliśmy i nie zabierzemy. I teraz sedno sprawy, a właściwie dwa smile Babcia nie dała dziecku prezentu ( gotówkowego) na gwiazdkę, bo przecież kupiła garnki i to jest i będzie prezent dla nas wszystkich przez najbliższe 7 lat. Dziecko nic dostanie na gwiazdkę i na urodziny. Te garnki muszą się jej zwrócić. To jedno, a potem stwierdziła, że nie będzie czekała 7 lat, by odebrać swoje pieniądze i mamy jej oddać za te garnki te 3500. Mąż chce jej oddać te pieniądze, ja jestem przeciwna. Bo garnków tak czy siak nie weźmiemy, a pieniądze stracę. Córka (14) zaproponowała jej, że to będzie jej prezent ślubny ( chciała załagodzić sytuację), ale okazało się, że prezent ślubny to babcia już ma, kupiła jeszcze za czasów PRL komplet sztućcy srebrnych i trzyma od 1978 dla wnuczki wink Rewelacja. Oddałybyście te pieniądze dla świętego spokoju, czy nie?
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:44
      Niesmile Oddałabym garnki. Niech teściowa robi z nimi co chcesmile
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:57
        Nie muszę oddawać, bo ich nie wzięłam z ich domu, teraz im to wielkie pudło w garderobie zawadza.
        • aguila_negra Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:19
          ezmd99 napisała:

          > Nie muszę oddawać, bo ich nie wzięłam z ich domu, teraz im to wielkie pudło w g
          > arderobie zawadza.

          To za co masz oddawać pieniądze, bo nie łapię? Za prezent, którego nie wzięłaś?

          A z podobnej beczki sprzed wielu lat:
          - Wnusiu, co byś chciał na urodziny?
          - Może Lego babciu albo grę?
          - A może sanki?
          - Nieee, sanki przecież mam.
          - Ale wtedy miałbyś drugie, u mnie.
          - Nieee, wolę Lego albo grę.
          - No, a może jednak saneczki i byś z babcią chodził na górkę.
          - Nieee, naprawdę, chciałby Lego albo grę.
          - Ale ja nie wiem, jakie ty Lego lubisz, nie znam się, a na grach tym bardziej.
          - To ja ci babciu napiszę w sms'ie, co bym chciał.
          - Nie, to bez sensu, ja ci jednak saneczki kupię.
          - (wnusio wkurzony i zrezygnowany) Jak sobie chcesz.
          - (babcia uradowana) No to świetnie!
        • agata_abbott Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 15:14
          A to ja nie widze problemusmile
          Wersja II, ktora moglabym zaproponowac po przeczytaniu reszty postow - oszacowac cene gratisow - skoro tesciowa chce je zatrzymac (a nie oszukujmy się, gratisy gratisowe nigdy nie sa) - i odjac ja od 3500. Dac tesciowej te roznice (szacuje na jakies 2000) i wziac gary. Gary sprobowac opchnac. No i powiedziec tesciowej, że skoro placicie za gary, to po jej stronie jest jeszcze kupno telewizora dla corki (bo prezentu nie dala).
          Ale zrobic to po dluzszym czasie krecenia nosem, żeby tesciowa miala poczucie, że idziecie jej na reke.
          • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 16:21
            Pomysł może i niczego sobie, tylko mi się nie chce dyskutować, telewizor juz dawno zakupiony. Niech się o nie do końca życie obija. Może sobie je nawet przystosować do telewizji oglądania. Szczerze kasy trochę mi żal, bo przy nowym mieszkaniu tyle wydatków jest, że głowa mała, bo metraz powiększyliśmy 2,5 x i prawie nic nie wzięliśmy z poprzedniego mieszkania, które czeka na lepsze czasy do sprzedaży. Także te 3500 to np. kinkiet do sypialni i coś jeszcze, a brakuje nam naprawdę sporo. Nie jest to dla nas być lub nie być, ale wolę te pieniądze spożytkować na to, co chcę. Nawet przepieprzyć na głupoty, ale moje głupoty, nie cudze.
            • ichi51e2 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 14.02.13, 09:24
              Nierz garnki i sprzedaj na alle. Zawsze cos sie zwroci. Albo wez i daj jej je w prezencie w przyszlym roku.
    • tuya Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:44
      W życiu bym nie oddała. Chociażby za jej numer w stosunku do córki.
    • pieskuba Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:45
      Dlaczego teściowa chce, żeby oddać jej pieniądze za prezent? I dlaczego nadal nazywa to "prezentem"? Chyba teraz chodzi o to, żebyście kupili od niej garnki, które sama kupiła... Nie potrzebujesz, nie kupujesz... I co w końcu jest prezentem?
    • esr-esr Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:45
      garnki bym się postarała sprzedać/oddać sprzedawcy i odzyskać pieniądze (BTW 3500 za garnki????), za to sztućce dla córki mają już 35 lat, do czasu ślubu dobiją do półwiecza, to już prawie antyki będą - więc ja bym była rozczulona takim gestem.
      • wuika Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:47
        Gorzej, jak córka związki partnerskiego zapragnie i nici ze ślubu. I prezent się zmarnuje. A pewnie kasę za trzymany przez tyle lat trzeba będzie zwracać wink
        • twoj_aniol_stroz Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:06
          A biorąc pod uwagę, że te sztućce teraz już podpadają pod antyk to wiesz jaką kasę trzeba będzie oddać??? wink
          • wuika Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:07
            No też właśnie! Nie wiem, może lepiej niech córka szybko ślub jakiś weźmie (Cyganie żenią się bardzo szybko), niech będzie i z sądem, byle nie pójść w skarpetkach za chwilę, jak za antyki trzeba będzie płacić.
          • wuika Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:08
            A, przypomniało mi się. Mój brat dostał w roku 91 bodajże na komunię prezent - encyklopedię, data druku 76 (tania była). Wszystko nawet ładnie pięknie, tylko stron od 500 do 650 nie było (taki błąd w druku, no każdemu może się zdarzyć). Ciotka kupiła okazyjnie w okolicach 85 roku i tak leżała ta encyklopedia, leżała, aż znalazła się okazja do obdarowania chrześniaka big_grin
            • twoj_aniol_stroz Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:30
              big_grin A to za chwilę może się okazać białym krukiem big_grin Tylko nie przyznawajcie się, że brat nadal ma tę encyklopedię, bo może się okazać, że za taki wyjątkowy egzemplarz będzie sporo kasy musieli zwrócić big_grin
              A pomysł z natychmiastowym ślubem córki autorki jest faktycznie genialny! To chyba jedyna metoda na uniknięcie rosnących kosztów! A przecież jeszcze odsetki przez wiele lat się nazbierały!
              • wuika Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:42
                Nie szłabym tak daleko. Lata temu to nie był antyk - więc nie było wielkiej wartości, od której te odsetki by się należały suspicious
                • twoj_aniol_stroz Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:01
                  No, ale potencjał był, więc mogło to zostać potraktowane jako inwestycja na poczet przyszłych zysków.
    • wuika Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:46
      Nie zdanżam za bardzo. Skoro teściowa tak pragnie środków przeznaczonych na prezentowe garnki, to niech może sama je sobie weźmie? Niech je odda, sprzeda, coś tam. Ja bym kasy nie oddawała. Jeśli dobrze zrozumiałam, ona chce zwrotu pieniędzy od Was, bo Wam nie spodobał się PREZENT, jaki ona Wam chciała zrobić, pomimo w miarę jasnego ustalenia, co byście chcieli, a co nie?
      • esr-esr Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:50
        może teściowa dała się wrobić w te garnki na jakimś pokazie i teraz nie wie jak się z tego wyplątać?
        • wuika Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:54
          Ale to raczej problem teściowej, a nie (w teorii, jak widać) obdarowywanych syna i synowej.
        • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:00
          Oczywiście, że zakupione na pokazie dla idiotów. Normalnie na alledrogo to za 600 są i nikt ich nie kupuje.
          • anorektycznazdzira Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:01
            Jeeesuuu... to może Twój maż, a ich w końcu syn, weźmie ich za łeb i zorganizuje oddanie tych garnków? Czy już za późno jest?
            • wuika Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:03
              Ale gratisy sobie zostawili. Nie chcą oddawać suspicious To chyba miał być taki prezent milion w jednym. Teściowa wyda furę pieniędzy, przeliczy to na normalne prezenty, 'wykupi' ryczałtem prezenty na X lat do przodu, a gratisy (warte 2x tyle, co te garnki), zostawi sobie. A jak nie, to niech oddadzą kasę (ale gratisy jej zostawią).
              • anorektycznazdzira Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:06
                też mi się coś zdaje, że to ciekawie skalkulowane było suspicious
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:53
        No bo teściowa sobie wykombinowała, że jak nie będzie nam dawała corocznych gwiazdkowych i urodzinowych prezentów, to na jedno wyjdzie. Chyba po prostu zrobiło jej się żal tej kasy wyrzuconej w błoto. Nie, przepraszam nie w błoto w garnki. Oczywiście zakupiła je na tych wspaniałych pokazach/ prezentacjach. Jak je kupiła, to od razu wydrukowałam jej odstąpienie od zakupu, wytłumaczyłam jej, co ma zrobić itd. Ale oni nie chcieli oddać tych garnków, bo razem z nimi dostali jakieś noże, jakąś jednopalnikową kuchenkę indukacyjną i tysiąc innych bzdur. Ja na pewno kasy nie oddam, ale mój mąż kocha święty spokój i na razie jest wścciekły o całą sytuację, ale potem, nie wiadmo.
        • thegimel Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:04
          A w życiu nie oddawać w takiej sytuacji, chyba że teściowa z powodu garnków na jedzenie nie ma, wtedy dawać jej na jedzenie co miesiąc aż garnki spłaci. Jak ustąpicie, to macie realne szanse, że za rok dostaniecie cudowną pościel z wełny wartą 150zł kupioną za 1500zł.
    • ania.nie.nie Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:47
      a nie da sie ich zwrócic?
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:55
        No niestety teściowa zwrócić nie chciała, bo gadżety otrzymane w gratisie, były balsamem na jej skołataną duszę.
        • ania.nie.nie Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:00
          to ja bym nie oddała...jesli nie chciała skorzystac z mozliwości zwrotu to niech teraz buja sie ze wszystkim
    • thegimel Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:51
      Kasy za ganki bym nie oddała. Podobno to prezent miał być, jak teściowa z premedytacją kupiła coś czego nie chcecie, to niech sobie te garnki teraz ma. Ewentualnie pomogłabym z odkręcaniem zakupu czy odsprzedaniem ich gdzieś.
    • anorektycznazdzira Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:53
      Ni cholery nie rozumiem, dlaczego macie jej oddać pieniądze za prezent???
      WTF?!
      To to jest prezent czy co to jest?

      No i ja bym nie oddała, bo ze mną wszystko było ustalone, więc o co teraz chodzi, a do tego potraktowała wnuczkę bardzo nieładnie. Powiedziałabym jej, ze nie oddam, bo nie mam- MUSIAŁAM wydać na telewizor, który nobiecywała dziecku suspicious
    • helufpi Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 10:59
      Żądanie zwrotu pieniędzy jest tak kuriozalne, że aż trudno to skomentować.
      A całość śmierdzi Philipiakiem itp. Nie wspominała ostatnio o zaletach pościeli wełnianej? Starsi ludzie dają sobie wcisnąć tym podobne artykuły, a potem jako bardzo "cenne" próbują je opchnąć w ramach prezentów. Potem mogą opowiadać znajomym, jakie drogie prezenty robią bliskimbig_grin
      • ania.nie.nie Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:00
        no własnie a co to za garnki? smile na komplet mni nie stac...ale może z jeden? wink
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:03
        No coś w tym stylu, pościel już ma wink Jak ktoś ma za dużo kasy, może z nią robić, co chce. Tylko potem niech nie kombinuje jak koń pod górę, cudzym kosztem. Szczególnie kosztem dziecka, niestety dość naiwnego i kochającego jedyną babcię.
        • esr-esr Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:23
          wiesz co, ja od pewnego czasu mieszkam z moją mamą (tzn ona zamieszkała z nami) i dopiero teraz sobie zdałam sprawę, że moja mama - aktywna kobieta pracująca nie jest tą samą kobietą, którą pamiętam z czasów gdy mieszkałam z rodzicami - trochę niedomaga fizycznie, stała się trochę naiwna, nie ogarnia wielu sprzętów elektronicznych (ale nie powie o tym słowa, najwyżej uda że nie używa bo się zepsuło) i trochę mi się stępiło ostrze krytyki. oczywiście jeśli teściowa nie chce oddać gratisów to niech za to płaci, ale może uda się ją namówić na zwrot, a podobne super-hiper noże kupicie w sklepie?
          • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:06
            Na zwrot jest zdecydowanie za późno. 10 dni minęło już prawie miesiąc temu. Poza tym teściowa nie chciała zwrotu, bo dostała te gratisy, 10- te noże, jakaś jednopalnikowa kuchenka indukacyjna i uj wie co. Noży to ma już kilka kompletów, bo z większości prezentacji je dostaje. Taki z niej nożownik wink
            • thegimel Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:22
              Cóż, jak teściowa namiętnie kupuje cuda różne na prezentacjach, to jej sprawa. Ale tym bardziej nie należy jej płacić za niechciane gary, bo istnieje ryzyko, że wkręcanie was we współfinansowanie zakupowych szaleństw wejdzie jej w krew.
              • esr-esr Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 15:01
                myślałam, że to jakiś jednorazowy zakup, ale skoro to takie hobby to niech sama je opłaca bo potem rzeczywiście skończy się tak, że autorka będzie płacić za prezentacje teściowej. BTW mam numer telefonu stacjonarnego po jakiejś babci i też non stop mnie zapraszają na jakieś pokazy zdrowotne...
      • wielkafuria Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:13
        ja mam Philipiaka smile
        garnki sa genialne. Zostawilam je rodzicom, bo ja nie mam gdzie trzymać, ale dopoki gotowałam na nich w domu rodzinnym to NAPRAWDE byly duze oszczednosci (mamy liczniki osobne na kuchnie). Gotowalam tak, ze wsadzalo sie do tych garnkow wszystko (rowniez moze byc zamrozone), zagotowywało, zakrecało pokrywkę i wyłączało gaz. Po godzinie wszystko było mieciutkie i dogotowane.

        i nie jestem przedstawicielem handlowym garnków wink
    • lelija05 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:01
      Genialne!
      Teraz już wiem co robić big_grin
      Kupię sobie coś, co mi się przyda i powiem potencjalnemu komuś, że to dla niego (wiedząc, że to ma i nie chce).
      A potem zażądam zwrotu pieniędzy!
      Super, będę mieć i coś i pieniądze.
      • ania.nie.nie Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:04
        jestes Genialna! smile
        • lelija05 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:06
          Ja nie, teściowa autorki big_grin
    • attiya Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:04
      sory ale chyba na głowę upadłaś rozważając takowy pomysł
      poza tym nawet jeśli córka coś mruczy na ten temat, to niech pretensje ma do babci, nie do rodziców
      niech babcia sprzeda te gary - ze złota one czy co? - i da wnuczce
      gary jako prezent dla całej rodziny, w tym dla wnuczki - no, no, no uncertain
    • redheadfreaq Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:05
      Gary na bank z prezentacji, moja babcia dała się wrobić w to samo (tak samo jak kilka kompletów pościeli, poduszkę do masażu stóp, magiczną lampę naświetlającą i samobieżny odkurzacz, tak bardzo potrzebny w mikroskopijnej kawalerce zagraconej meblami).

      Jak nie chce zwrócić, to trudno, zostanie z garami. Nie widzę powodu, dla którego miałabyś zwracać pieniądze za PREZENT (!!!) którego od początku sobie nie życzyłaś.

      Swoją drogą jestem dziwnie pewna, że gary były już kupione w momencie, gdy babcia deklarowała telewizor dla wnuczki. Być może w tym czasie próbowała odwołać zakup, ale jej nie wyszło i teraz odwraca kota ogonem.
    • wies-baden Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:14
      Trochę jednostronnie tendencyjne...Dlaczego trzeba zwracać pieniądze za prezent?!
      Dlaczego babcia ma kupować tv do pokoju córki? Jesteś już długo synową (tak wnioskuję), skąd takie kłopoty z komunikacją w porozumiewaniu się z teściową? Szkoda, że teściowa nie opowie jak to wygląda z jej strony, bo dla mnie ta historia nieco naciągana.
      • kozica111 do autorki 28.01.13, 11:24
        Pomijając cała zabawną resztę, wyjaśnij o co chodzi z tym zwracaniem kasy za prezent, bo nie wyjaśniłaś a brzmi to cokolwiek dziwnie i może rzuciłoby inne światło na ogląd całej sytuacji.
        • ezmd99 Re: do autorki 28.01.13, 12:24
          Teściowa zadzwoniła do męża, by zapytać, kiedy przyjedzie po te cuda na kiju. Mąż powiedział, że ich nie odbierze, bo nie mamy miejsca. Ona stwierdziła, że przecież mamy strych, on, że nie i taka od słowa do słowa, padło, to ja teraz będę stratna 3500 i czy możemy się jakoś za te gary rozliczyć, bo to dużo kasy i ona nie wiedziała, ona chciała dobrze i na koniec bek, bo tacy źli jesteśmy, a ona chciała dobrze, ona chciała dobrze i tak wyglądała ich rozmowa, monolog liryczny " O mój garnku"
          • kamelia04.08.2007 Re: do autorki 28.01.13, 15:17
            srutu tutu

            nie chciała dobrze, tylko chciała postawic na swoim. No to niech teraz sie bawi w gotowanie.

            Zupełnie jak moja matka. Poprosiłam ja o kupienie jednej rzeczy, to kupiła dziesiec, bo jej sie podobało.
            Ostatni ra ją poprosiłam o drobiazg.
            • ezmd99 Re: do autorki 28.01.13, 16:13
              " Ona chciała dobrze" to oczywiście słowa teściowej. Może i chciała, ale po swojemu dobrze. Nie dla wszystkich jest to samo dobre. Jeden woli maliny, drugi truskawki, a trzeci w ogóle nie jada owoców ( jak ja- alergia).
        • e-milia1 szczerze? 12.02.13, 17:47
          powiedzialabym, ze garnki juz mam i nie tak sie umawialismy. ale bym je wziela i sprzedala za nieco nizsza (ale i wysoka) cene w necie. na pewno by poszly, tym bardziej, ze pewnie oryginalnie zapakowane byly... za te kaske kupilabym mlodej tv...
      • tonik777 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:29
        > Dlaczego babcia ma kupować tv do pokoju córki?
        Z wyjaśnień autorki wynika, że teściowa (babcia) chciała sama z siebie coś kupić synowi i jego rodzinie. Po ustaleniach wyszło, że potrzebny im telewizor dla córki.
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:12
        > Dlaczego babcia ma kupować tv do pokoju córki?

        Babcia zaproponowała kupno czegoś dla nas na nowe mieszkanie, pierwszym zamysłem z jej strony były garnki, ale mąż porozmawiał, wytłumaczył, tak mu się wydawało, że garnki są nam niepotrzebne, bo mamy i zaproponował, że jak już coś koniecznie chcą kupić, to nasza córka bardzo by się ucieszyła z telewizora. I tak sprawa kupna telewizora ślimaczyła się z naszej winy, bo nie mieliśmy czasu usiąść i poczytać o modelach. A teściowa bez pyatnia zakupiła garnki, niech sobie je wsadzi w doopę i poogląda na nich telewizję, jak jej się uda. Aha, my nic od teściów nie chcieliśmy, jesteśmy dorośli i na swoje potrzeby zarabiamy sami.
    • to_ja_tola Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:24
      ależ za uja bym nie oddała....kasy.
      • wioskowy_glupek Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:46
        Nie oddałabym kasy i mężowi bym także zabroniła, gdyby miał taki pomysł.
        Bardzo nieładnie w stosunku do wnuczki się teściowa zachowała.\
        Na miejscu córki podziękowałabym teściowej za garnki, z zaznaczeniem że kolejne prezenty też może sobie darować.
        Dawać też trzeba umieć.
    • braktalentu Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 11:49
      Gdybym mogła sobie na to pozwolić finansowo, to zabrałabym garnki od teściowej, zwróciła kasę i ... wystawiła garnki na allegro, licząc się ze stratą.

      Teściowa to matka mojego męża. Nawet jeśli jest pogięta do kwadratu, to On ją kocha, bo jest Jego matką i nie chciałabym Go stawiać w trudnej sytuacji (o ile w innych dla mnie istotnych nie jest maminsynkiem) Nie chciałoby mi się też wychowywać dorosłej kobiety. Od udowodnienia teściowej, że jest głupia, brzydka, źle wychowana, niefajna, ona nie zmądrzeje, nie wypięknieje i nie zacznie przestrzegać moich zasad, a tyko kwach w rodzinie pozostanie.

      Bierz przykład z córki, próbującej znaleźć bezkrwawe rozwiązanie-smile. Możesz być z siebie dumna, bo wychowałaś mądrą i empatyczną młodą kobietę.
      A teściowa ma pewnie jakąś zaletę - może dobre mielone robi?
      • morgen_stern Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:11
        CytatNawet jeśli jest pogięta do kwadratu, to On ją kocha, bo jest Jego matką i nie chciałabym Go stawiać w trudnej sytuacji

        Twój mąż już nie żyje? smile
        • claudel6 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 13.02.13, 23:55
          żyje i jest Bogiem wink
      • agaja5b Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 15:01
        Ty chyba żartujesz. Tu jasno widać że teściowej nieco minęła euforia zakupowa i ma teraz ostrą czkawkę, tyle że konsekwencji własnej głupoty(zakup garnków za 3500) wcale nie ma ochoty ponosić sama, lepiej winę zwalic na kochającego syna (toż kocha to zwróci te 3500, za gary coby mama nie płakała) a ostatecznie na wredną małpę synową (jak ta sie postawi i kategorycznie zakaże oddawać teściowej kase). Tu powinna się odbyc poważna rodzinna rozmowa na temat tego, że:
        1)skoro jesteśmy dorośli to się zachowujemy jak dorośli i nie próbujemy sobie radzić z niewygodną sytuacją zwalając winę za własne nifrasobliwe zakupy na kogoś
        2) nie pozwolimy traktować się jak worki treningowe
        3) skoro synowa chciała pomóc otrzeźwieć i wydrukowała nawet formularz zwrotu tylko teściowa nie skorzystała to niestety pomocy z ich strony w spłacie kwoty nie będzie.
        4)Oczywiście mamę kochamy, szanujemy, nie oceniamy (każdemu mogą się zdarzyć głupie, nieprzemyślane zakupy) ale to działa w dwie strony i to mama ma się nauczyć!!! że się nie szantażuje dzieci takim sposobem. Jak teściowa już pojmie gdzie jej błąd (że chce kosztem rodziny syna naprawić swojego moralniaka że tak się dała oskubać) to można rozważyć jakąś pomoc w pozbyciu się problemu.
      • kamelia04.08.2007 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 15:21
        braktalentu napisała:

        > i nie zacznie przest
        > rzegać moich zasad, a tyko kwach w rodzinie pozostanie.


        a jak jej zapłaci za te garnki, to kwasu nie bedzie, co?
        Bedzie kwas po stronie synowej, bo ma wywalac kase, na cos, co jest przepłacone i nie warte nawet połowe swojej ceny. Po drugie jest wyraźnie wbrew uzgodnieniom, po trzecie miało byc darowizna.

        Kwasy, to niech ma tesciowa.
    • lonely.stoner Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:07
      a tak swoja droga to co to za telewizor chcieli kupic do pokoju twojej corki za 3500tys zl??? jakas plazme na pol sciany?
      Ta tesciowa to jakas taka dziwnie wredna jest- wykalkulowala ze kupi wam cos czego nie potrzebujecie za tyle kasy i w zwiazku z tym wlasnej wnuczce juz nie musi nic podarowac na urodziny czy slub?? WTF??? I zada za to zwrotu pieniedzy~???? To sie nadaje na watej najbardziej skapa rodzina swiata big_grin
      ja bym sie obrazila. A juz na pewno by mi bylo przykro- glownie ze wzgledu na dziecko, co to za babcia z takimi demonicznymi pomyslalami?????
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:18
        a tak swoja droga to co to za telewizor chcieli kupic do pokoju twojej corki za
        > 3500tys zl???

        A gdzie ja napisałam, że za 3500tys zł. Napisałam, że garnki kosztowały 3500 zł. Za takie pieniądze, co piszesz, to raczej nie ma telewizorów. A 3000-3500 to normalna cena za 40 cali, a taki telewizor był jej potrzebny i taki kupiliśmy. Pokój ma 60 m2, więc telewizor też nie może być mikroskopijny. Jest akurat. My akurat zapłaciliśmy 3200.
        • aguila_negra Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:45
          ezmd99 napisała:

          > Pokój ma 60 m2,

          Pokój dziecka ma 60 m2?
          Niezłe to nowe mieszkanie wink
          • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 13:15
            Bo to mieszkanie poddaszowe jest, dół 70m2 i to jest nasza część i góra 120. Połowa dziecka połowa nasza + wspólna łazienka. I jeszcze strych, ale nie mamy piwnicy. A tak naprawdę to wielka okazja była, bom2 tego poddasza tylko 800 zł kosztował. Oczywiście był goły, nawet wylanych podłóg nie było.
            • aguila_negra Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 13:27
              ezmd99 napisała:

              > Bo to mieszkanie poddaszowe jest, dół 70m2 i to jest nasza część i góra 120. Po
              > łowa dziecka połowa nasza + wspólna łazienka. I jeszcze strych, ale nie mamy pi
              > wnicy. A tak naprawdę to wielka okazja była, bom2 tego poddasza tylko 800 zł ko
              > sztował. Oczywiście był goły, nawet wylanych podłóg nie było.

              To faktycznie jak za darmo, nawet bez podłóg cena bardzo atrakcyjna.
              A to 60 m2 to jest jako jedna otwarta przestrzeń czy córka ma podzielone na jakieś swoje kąciki, garderobę itp.? Bo dla mnie to jest tak gigantyczna powierzchnia, że aż trudno mi sobie wyobrazić jako jeden pokój. My mamy spore (moim zdaniem) pokoje, bo po ok. 20-30 m2, salon ok. 45 m2, a i tak uważam, że są duże, a tutaj 60 m2 na jeden dziecięcy pokój - trochę mnie przeraziło, nie ukrywam wink
              • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:25
                Pokój jest podzielony na dwie części, tak naprawdę wymusiły to te filary, więc samoistnie jest część garderobiana i część nocna i reszta pokoju. Nie potrafię tego tak opisać, ale nie ma wrażenia tej wielkości. Jest przestrzeń, ale w sam raz.
          • anorektycznazdzira Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 13:16
            jest strych, rodzina ewidentnie dobrze sytuowana- pewnie domek. Co w tym dziwnego, można dziecku pół poddasza zaadaptować.
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:27
        A dziecko ma wszystko w nosie, babcię kocha nad życie i żadne prezenty, czy ich brak chyba tego nie zmieni. W sumie, gdybym miała miejsce w kuchni, to bym te gary wzięła, ale naprawdę nie mam. A na strychu to trochę bez sensu, by się walały.
    • lilly_about Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:26
      A teraz bym chciała przeczytać relacje drugiej strony.
    • nabakier Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:34
      Ta historyjka przerasta moje możliwości percepcyjne. Nie ogarniam i już.
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:43
        Powiem ci, że akurat moja teściowa to temat rzeka i ludzie, którzy widzą to na co dzień, albo nawet sporadycznie, pukają się w głowę. Człowiek totalna mąciwoda, namieszała w całej swojej rodzinie, jest skłócona ze swoim rodzeństwem, kuzynami. Z rodzicami też była. Szczerze kocha ją tylko moja córka, jak długo jeszcze nie wiem, bo w pewnym momencie i ona się przebudzi. Teraz jest otumaniona przez babcię. Ktoś tam pisał o mężu, o miłości do Matki, on ją chyba ma bardziej w doopie niż ja. Nigdy do niej nie dzwoni, nie odwiedza, generalnie wyrzucił ją sobie z głowy. Łączy ich tylko nasza córka. Nie zabraniamy jej kontaktu, bo to babcia. Jak będzie w przyszłości, to czas pokaże.
        • klawiatura_zablokowana Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 18:48
          Ja ci wierzę, moja babcia jest w tym samym stylu. Ostatnio wzięła jakąś pożyczkę z Providenta, bo... nie ma kasy na bieżące wydatki. Kupuje stosy ciuchów dla rodziny, ale nie ma pojęcia, co kto nosi, jakie mamy rozmiary itd. Potem ryk i foch, bo ponad połowy tego nie chcemy przyjąć. Jak się przeprowadzałam, wyciągnęła z szafy prawdziwe wory rzeczy - i znowu tragedia, bo pewnie jej na złość mam łóżko w innym wymiarze niż ona pokupowała pościel i prześcieradła (większość kupiła na lata przed jakąkolwiek przeprowadzką). Gromadziła zasłony i firanki, a ja nie mam karniszy. Itepe, itede. Winni oczywiście są wszyscy wokół, a ona zostaje biedna i pokrzywdzona, a przecież chciała tak dobrze...
          • mysz1978 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 20:34
            no i co zrobilas????
            wiadomo ze tesciowa bedzieo brazona przez pare lat, ale miej to w nosie bo kurcze... UMAWIALISCIE SIE ze nie potrzeba Wam garnkow, to po cholere je kupowala???? uncertain Jeszcze rozumiem sytuacje jakby nie wiedialaze garnki macie swoje i "chciala dobrze", ale w takiej sytuacji??? No sorry...
    • maggorlo Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 12:51
      Starsza Pani miała ogromną potrzebę obdarowania. Może czuła się źle, samotnie, może w skrytości ducha marzyło jej się, że w podzięce ktoś ją częściej odwiedzi. Może nic nie chiała tylko poczuć się darczyńcą i sprawić komuś frajdę. Wymyśliła najlepsze w świecie i pioruńsko drogie gary, jednak jej pomysł nie spotkał się z aprobatą. Mały żal. Poproszona o inny sposób obdraowania przypominała wiele razy o kupie kasy na telewizor dla wnuczki, ale nie doczekała się odbioru, nie doczekała "dziękuję babciu", ani wizyty zwykłej bo nikomu nie było po drodze. Może stwierdziła, że nikt tego tv nie chce a te gary wg niej fajne, może się wqr...a że rodzina ma ją w d.... i wyszło jak wyszło.
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 13:11
        > Starsza Pani miała ogromną potrzebę obdarowania. Może czuła się źle, samotnie,
        > może w skrytości ducha marzyło jej się, że w podzięce ktoś ją częściej odwiedz
        > i.

        Babcia nie lubi gości, mieszka zdrugim synem i tłumów ma dosyc na co dzień. Nawet prosi, by do niej nie przychodzić, bo lubi święty spokój.

        Poproszona o inny sposób obdraowania przypominała wi
        > ele razy o kupie kasy na telewizor dla wnuczki, ale nie doczekała się odbioru,
        > nie doczekała "dziękuję babciu"

        Wnuczka codziennie ją odwiedza, chodzi do gimnazjum mieszczącego się naprzeciwko domu babci. Wnuczka za teelwizor nie podziękowała, ale za garnki, podziękowałam ja i wnuczka pewnie też. Wnuczka kocha babcię nad życie i babcia zdaje sobie z tego sprawę.

        Może stwierdziła, że nikt tego tv nie chce a te gary wg niej fajne

        Dobrze wiedziała, że jak bedziemy mieli czas , sprawę załatwimy. Ale ją pieniądze parzyły.

        W moim wątku nie chodziło mi o sprawę telewizora, to rzecz drugorzędna, raczej pytanie : oddać, czy nie oddać te nieszczęsne 3500 ? Dodam, że wszyscy jesteśmy w takiej sytuacji finansowej, że nie jest to suma, która jedną lub drugą stronę wzbogaci lub przysporzy problemów finansowych. Ale chcemy, żeby babcia się czegoś nauczyła i może więcej nie pójdzie na głupie prezentacje, a jak pójdzie, to 10 razy się zastanowi, czy ta rzecz jest jej do życia niezbędnie potrzebna. I może w końcu zacznie rozmawiać, a nie wydawać komunikaty. Ale to na inną dyskusję.
        • maggorlo Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 13:30
          Nie było tego wszystkiego w treści, więc domniemywałam (pilnując, aby było możliwie dużo "może" ) Starsi ludzie często dziwaczeją z wiekiem, a ponieważ często już są dziwni za młodu... Ciężka sprawa i jak każda zapewne ma 2 oblicza.
          O oddawaniu kasy pisać nie będę - już się tyle osób powyżej wypowiedziało...
          Tak się tylko zastanawiam, czy na przyszłość, można sobie wypracować jakąś strategię zapobiegania takim babcinym ekscesom wink Niektórzy wyznają zasadę "jak dają to bierz, jak bija uciekaj". Może od babci trzeba przyjmowac co daje jak leci (gry w piwnicę najwyżej) to nie będzie miała takich wyskokowych pomysłów? Skoro ją stać na kupowanie i ją to uszczęsliwia? Brać, dziękować, dać jej poczuc ze jest ważna i potrzebna? Może wtedy nie będzie kombinowała jak koń pod górę... W edukowanie i wychowywanie starszych pań nie wierzę. Skoro te 3500tys nie jest dla niej kwotą, która ją zrujnuje a mimo wszytsko (niewiedzić czemu) domaga sie zwrotu, to nie o kasę chodzi. Tylko o co? Za mało wrażeń i produkuje sobie afery byleby się coś w rodzinie działo?
          • tonik777 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 13:39
            > Skoro te 3500tys nie jest dla niej kwotą (...)
            I tak z 3500 zł zrobiło się 3500000 (trzy miliony pięćset tysięcy) złotych.
            • maggorlo Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:08
              tonik777 napisał:

              > > Skoro te 3500tys nie jest dla niej kwotą (...)
              > I tak z 3500 zł zrobiło się 3500000 (trzy miliony pięćset tysięcy) złotych.


              A czemu Ty cudzej babci w portfel zaglądasz? wink
          • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:27
            Tylko o co? Za mało wrażeń i produkuje sobie af
            > ery byleby się coś w rodzinie działo?

            Chyba się wstrzeliłaś w sedno sprawy, byle się działo. Bo o kasę na pewno nie chodzi.
            • maggorlo Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:41
              No jeśli to sedno to ja bym poświęciła chwilę na wymyślenie babci jakiś ekscytujących zajęć. Coś co mogłaby polubić i się to zatopić - głowa i ciałem. Znacie ją pewnie dość dobrze, a i wnuczka może przepytać. Zapisać na jakieś zajęcia, wysłać na wycieczkę, nie wiem... Cokolwiek. Babcia się wyżyje i może się okazać całkiem do rzeczy kobietą (dobra - pojechałam teraz ;p) Takie spiskowe historie i niesnaski w rodzinach są wykańczające. Współczuję.
              • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:51
                Teściowie : Teść mistrz Polski, nawet kiedyś Europy w brydżu, całkowicie sfiksowany na tym punkcie, pamięta rozgrywki sprzed 20 lat, nic i nikt go poza brydżem nie interesuje. Turnieje, zawody, spotkania brydżowe. Nie był na ani jedne komunii, chrzcinach swoich wnucząt, bo rozgrywki. Z Teściową nie gada, bo o czym. On jest monotematyczny. A pójście na prezentacje to jego pomysł.
                Teściowa: krzyżowki, przede wszystkim Jolki i święty spokój. Kilka razy ją gdzieś zabraliśmy, ale to jakby nasza zachcianka, wciągnąć ją w to raczej nie można. Święty spokój.
    • eliszka25 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 13:27
      eeeeee, cus nie zdazam za logika twojej tesciowej. zrozumialam, ze chciala wam kupic prezent na nowe mieszkanie i ze ustaliliscie, zeby kupila telewizor, ktory mial byc de facto prezentem dla wnuczki. w zwiazku z tym wnuczka nie dostala prezentu pod choinke ani na urodziny na poczet tego telewizora. natomiast tesciowa sie rozmyslila i zamiast prezentu dla wnuczki kupila wam garnki, choc uzgodniliscie, ze garnkow nie chcecie i teraz jeszcze chce od was pieniedzy za ten "prezent"?! to gdzie tu jakis prezent? i dla kogo?

      nie, nie oddalabym jej pieniedzy. powiedzialabym po prostu, ze garnkow teraz nie potrzebujecie, a w nowym mieszkaniu potrzebne jest wam jeszcze tyle rzeczy, ze na garnki za 3500 zl was po prostu w tej chwili nie stac. niech tesciowa sobie z nimi zrobi, co tylko ma ochote.
      • mamaemmy do autorki 28.01.13, 13:51
        jak mozna do Ciebie napisac na priva?Bo nie aktywowalas profilu na gazecie.

        p.s nie,nie chce odkupić garnków tongue_out
        • ezmd99 Re: do autorki 28.01.13, 14:41
          Już aktywowałam smile Pisz na pocztę gazetową.
          • maggorlo Re: do autorki 28.01.13, 14:45
            ...nie boisz się, że mamemmy to twoja teściowa i dostaniesz maila z pytaniem: kiedy przyjdziecie po granki? smile
            • ezmd99 Re: do autorki 28.01.13, 14:54
              Nie pomyślałam o tym, ale mamaemmy mieszka w Krakowie ma około 30, jest kosmetyczką, wyszła niedawno drugi raz za mąż. Nie to nie może być moja teściowa,, a nawet jeśli, cóż trzeba stawić czoła smile
              • mamaemmy sprawdz pocztę,synowo :P n/t 28.01.13, 17:01

      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:31
        . powiedzialabym po prostu, ze garnkow teraz ni
        > e potrzebujecie, a w nowym mieszkaniu potrzebne jest wam jeszcze tyle rzeczy, z
        > e na garnki za 3500 zl was po prostu w tej chwili nie stac. niech tesciowa sobi
        > e z nimi zrobi, co tylko ma ochote.

        Dokładnie to jej powiedziałam, już chyba trzy razy. Nie dociera. Za każdym razem podkreślam, że potrzebujemy tylu różnych rzeczy, co jest prawdą, ale garnków to akurat nie. " A kiedy przyjedziecie po garnki" Jak zdarta płyta. Nie chora nie jest, uprzedzam pytania. Inteligentna, cwana bestia.
        • twoj_aniol_stroz Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:40
          Ona jest typową manipulatorką. Jej do czegoś jest potrzebne wciśnięcie Wam garnków i stąd takie jej zachowanie. Pół biedy jeśli to kwestia wyłącznie tego, że ona chce by stanęło na jej pomyśle. Są takie typy, które po prostu nie przyjmują do wiadomości, że ich pomysł nie jest dobry. Regulamin brzmi:
          1. pomysły mamusi sa zawsze genialne
          2. W razie wątpliwości patrz punkt 1.
          Gorzej jeśli ona faktycznie wpadła na pomysł kupowania na takich prezentacjach tysiąca rzeczy, bo dostaje gratisy a te rzeczy za niebotyczną sumę będzie Wam upychała i życzyła sobie czołobitności z tego tytułu... i ewentualnie zwrotu kasy, bo przecież to dla Was kupiła, Wy używacie, więc to Wy powinniście ponieść koszty.
          Jedyny sposób to za nic nie dać sobie wcisnąć garnków i tym bardziej za nie zapłacić. To jest trudne nie ulec szantażowi, ale jak raz nie ulegniecie, to potem będzie łatwiej. To taka troche próba sił jak z przedszkolakiem, który położył się na chodniku i wrzeszczy by go wziąć na ręce. Jak ulegniesz, to nie ma bata, będziesz miała regularnie takie jazdy, jak się postawisz i wytrwasz masz szansę na spokój, ewentualnie słabsze kolejne próby smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:09
      tzn czekaj, ona wam te garnki kupila na prezent, a teraz chce zeby jej pieniadze oddac? to niech zabiera je wpi....du i sprzeda komus, to jej sie zwróci...
      • aqua48 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:13
        Jak jej nawet dla świętego spokoju oddacie te pieniądze, to zaraz poleci na następna prezentację i nabierze sobie darmowych gadżetów, a Wam kupi "w prezencie" magnetyczną pościel za 10 tysięcy, za którą znowu będziecie musieli jej płacić, lub inny kosztowny badziew...
        • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:44
          I tego się obawiam, że będzie z teściem latać na te prezentacje i barachło do domu znosić. A tak może, jak się kilka razy potknie o te gary, to pomyśli. No może pomyśli " niewdzięcznicy", albo " o ja głupia".
          • kamelia04.08.2007 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 15:40
            a może po prostu nie bedzie miała kasy na nastepne
            • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 15:52
              Kasa to raczej nie problem, są dobrze sytuowani. Tylko szkoda tej kasy na takie bzdety. Oczywiście to jej kasa i mi nic do tego. Do tej pory jak kupowała na tych prezentacjach, to w nosie miałam, nie mamz zwyczaju za ludzi decydować, co mają robić ze swoimi pieniędzmi, ale mnie na siłę nikt uszczęsliwiać niw musi. Za duża jestem i za poważna. Jak z kimś coś uzgadniam, to na 99% dotrzymuję słowa. A przez babcię wycyckani byliśmy nie raz, bo to taki typ.
              • zuzi.1 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 14.02.13, 11:04
                Twoja tesciowa jest toksyczna i przemocowa, często niestety toksycznosc idzie w parze z przemocowoscią. Przeczytaj książkę "Toksyczni ludzie". Ten typ tak ma i się nie zmieni. Omijaj panią szerokim łukiem, a temat garnków "olej" i nie daj się wrabiac w zwracanie pieniędzy lub w przyjmowanie garnków.
    • anika772 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:13
      Oczywiście, że bym nie dała (ODDAŁA jest tu nieodpowiednim słowem) tych pieniędzy, co to za pomysł w ogóle. I nie wzięłabym garnków, to jasne.
    • vesper_lynd_1 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:49

      Twoja teściowa to niezła tupeciara- nawet mnie to rozbawiłowink

      Umawia się na prezent dla wnuczki, kupuje megadrogie, Wam niepotrzebne gary i jeszcze chce jakiegoś mocno dla mnie niezrozumiałego "zwrotu" kasy- zwrotu za co niby?

      Ale gorzej tutaj wypada Twój mąż, pal licho teściową... widać chłop swojego zdania nie ma za grosz, więc się nie zdziw jak nagle kasa wypłynie z konta, bo "mamusia się zmartwi"winkP
    • ksionzka Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 14:50
      Fajnie szurnięta rodzina.
      Mamusia mężusia chce kupić prezent, może już kupiła dawnnnnoooo temu jak te sztućce z czasów wojny wietnamskiej ale pani domu wybrzydza, nie podoba się wiec mamusia mężusia ma problem co zrobić? Swoją drogą fajna postawa na h..j mi to ja wolałam tamto na prezent. Dobrze, że obyło się bez rzucania kubkiem z Kubusiem Puchatkiem i charakterystycznego dla psa rottweilera warczeniem bo jak można przynosić na PREZENT coś innego niż ja chciałam.
      Potem nagle pozornie biedna teściowa okazuje się całkiem fajnym potworkiem, który prezent zamienił prezent na pożyczkę pod inną postacią: "Wiecie dzieci! Pożyczyłabym wam ale i nie mam i mi szkoda. Ale ponieważ obiecałam wam prezent to wam dam pożyczkę w formie garnków, które leżą bezczynnie. Weźmiecie będziecie użytkować jako prezent a potem oddacie kasę - dwie pieczenie na jednym ogniu"

      Żeby było śmieszniej być może te garnki pochodzą z tych fajnych zajefajnych pokazów, na których wciska się dziadostwo staruszkom, one kupują spłacają a dziadostwo leży i nikt głupi nie chce kupić. Moża mamusia mężusia się nacięła i chce wam wspaniałomyślnie wcisnąć bezczynnie lezące dziadostwo jako prezent z niespodzianką? Ale ty głupia wyskoczyłaś z telewizorem i teściowa miała problem. Może ma jeszcze fajniejszy plan a ty wszystko niszczysz np: Da wam garnki - prezent na 50 lat zaliczony. Wy oddacie jej kasę za te garnki a ona za te pieniądze kupi telewizor nr 2 tudzież zestaw nowoczesnych sztućców na prezent ślubny.

      Córka też mało ma instynktu samozachowawczego. Chciała przyjąć garnki na prezent ślubny i została by z garnami i długiem ślubnym na dobry początek.

      Poza tym fajny pomysł, dawać prezent i mieć z tego kasę. dobre, dobre.

      b)
      • ezmd99 Re: Prezent na siłę- nieprzyjęty ( zły syn, synow 28.01.13, 15:02
        bo jak można przynosić na PREZENT coś innego niż ja chciałam.

        Nie wiem, czy doczytałaś najpierw była rozmowa, potem decyzja, co byśmy chcieli, potem kupno garów i nikt mi ich nie przyniósł, one leża w garderobie u teściowej. Dla mnie najśmieszniejsze jest to, że zadała pytanie, dostała odpowiedź i zrobiła po swojemu. Bo gdyby te gary dała nam w prezencie gwiazdkowym bez wcześniejszego pytania i ustalania szczegółów, to pal licho, wzięłabym, sprzedała na all i z głowy. A tak wyszło, że nasze zdanie ma w doopie. I tak zrobię jak chcę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka